specialmum
19.01.16, 15:23
Decyzja zapadła - zmieniamy szkołę. I tak:
szkoła 1 - synu do niej chodzi, staje się szkolnym workiem treningowym. W szkole są klasy integracyjne, ale jak pisałam w poprzednim wątku, Młody zapowiedział że tam nie pójdzie (boi się dzieciaków na korytarzach). Szukamy innej.
szkoła 2, specjalna, dla dzieci z autyzmem - dzieci z autyzmem, owszem, ale i opóźnieniem umysłowym. Tylko.
szkoła 3 - klasy integracyjne, wszelkie rodzaje niepełnosprawności, ach i och, ale pani pedagog nie wie, czy dyrektor zgodzi się przyjąć dziecko z ZA. Zapyta (wtf?).
szkoła 4 - podstawówka rejonowa - nie ma klas integracyjnych.
szkoła 5 - niepubliczna. Czesne może i nie wali na kolana tak, jak by mogło, ale 550zł. to jednak dla nas trochę dużo.
Zaczynam się załamywać. Psycholog kiedyś stwierdziła, że u syna niechęć może przerodzić się w fobię szkolną / społeczną. Może pomóc właśnie zmiana otoczenia. Tylko kurcze, jak? Brak mi pomysłów i miejsc, gdzie bym mogła udać się po radę. Co robić?