Nauczyciel ma prawo stwierdzić upośledzenie?

23.01.16, 18:03
Witam,
W trakcie rozmowy nauczyciel wspomagający stwierdził, że jego zdaniem mój Syn nie jest w normie (w orzeczeniu ma normę intelektualną + czr), a ma upośledzenie lekkie. Czy Waszym zdaniem miał prawo tak powiedzieć?
Chodziło o to, że Syn ma bardzo duże trudności z pisaniem i trochę kłopotów z dużą motoryką.
Zaproponowałam obniżenie wymagań dla Syna, ale podobno nie można, bo u dzieci w normie wymagane jest pisanie całych zdań już w pierwszej klasie.
    • 7elita Re: Nauczyciel ma prawo stwierdzić upośledzenie? 23.01.16, 18:18
      Rzeczywiście córka jest w klasie najmłodszych sześciolatków i piszą całe zdania jednak nie ze słuchu tylko przepisuja ołówkiem w ćwiczeniach, wiem ze nie wszystkim dzieciom to wychodzi ale nie słyszałam aby ktoś w ten sposób oceniał dziecko...
    • grzalka Re: Nauczyciel ma prawo stwierdzić upośledzenie? 24.01.16, 10:32
      Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi sie mój kuzyn, któremu pani w klasach1-3 też wmawiała upośledzenie i koniecznie chciała wysłać do szkoly specjalnej. Kuzyn zdał maturę, skończył nawigację, szczęśliwie się ożenił i pracuje. Potrzebował więcej czasu, żeby załapać umiej?tności szkolne i tyle. Pani wspomagająca nie ma żadnego prawa to wygłaszania takich opinii o Twoim dziecku.
    • tijgertje Re: Nauczyciel ma prawo stwierdzić upośledzenie? 24.01.16, 11:34
      Co ma pisanie do inteligencji? Jesli dziecko ma problemy z motoryka, to pisanie sprawia trudnosci, ale nijak ma sie do uposledzenia. Sorry, ale nauczyciel powinien sie nieco douczyc. Za to wybralabym sie do ppp, sprawdzic, jak sie faktycznie ma mala motoryka i sprobowac zmienic zalecenia dla szkoly, zmniejszyc wymagania co do pisania, ale jednoczesnie pomyslem nad terapia i wiecej sie skupic na poprawie motoryki. Moj prawie 12- latek tez byl kiedys podejrzewany o uposledzenie przez durna nauczycielke, bo byl na tyle sprytny, ze majac zbyt niskie wymagania nie robil w zasadzie nic a przez rok mojego marudzenia i podpowoadania, jak sie przekonac, co mlody faktycznie umie, nauczycielka nie zrobila w zasadzie nic. 3 lata byl w szkole dla autystow, gdzie rownano w dol, pisania olewano, bo skoro dzieciaki maja z tym problem, to po co je meczyc. Zaleglosci nadrabialismy sami na wakacjach, bo szkola caly rok twierdzila, ze wszystko jest super, na koniec roku dowalajac z grubej rury, ze mlody sie tam nie nadaje. Dopiero po przenosinach do szkoly publicznej pisanie znacznie mu sie poprawilo, choc nadal stanowi ogromne wyzwanie. Mlody ma problemy z lateralizacja, koordynacja, motoryka i stawami, co dodatkowo zwieksza problem, ale teraz traktement to jako wyzwanie, nie wymowke. We wrzesniu idzie do szkoly sredniej o najwyzszym, roszszerzonym poziomie. Bedzie miec mozliwosc pracy z laptopem, inaczej nie byloby na to szans, a szkoda by bylo, bo syn chetnie sie uczy i ma dosc ambitnie plany. Nie daj sobie glupot wciskac i idz do ppp, przy problemach z motoryka szkola powinna dopasowac wymagania w pisaniu niezaleznie od inteligencji.
      • ania-pat1 Re: Nauczyciel ma prawo stwierdzić upośledzenie? 24.01.16, 15:15
        Szkola już teraz przygotowuje moją 9 latkę do przejścia na pisanie na komputerze (laptopie). Sprawdzano razem z logopedą szkolnym tempo pracy i jej jakość jeśli nie musiałaby pisać odręcznie. Okazuje się, że córka dyktuje wypracowania na poziomi dzieci gimnazjalnych. Tworzy zdania złożone, panuje nad kompozycją, szuka synonimów, różnicuje formy narracji, wprowadza dialogi. Jeśli pisze odręcznie nieczytelnie knoci jak pierwszoklasista i płacze bo bolą ją stawy. Nikt nigdy nie zasugerował upośledzenia - wręcz przeciwnie, wszyscy martwili się co zrobić by braki w motoryce małej nie zraziły jej do szkoły.
      • an_7 Re: Nauczyciel ma prawo stwierdzić upośledzenie? 24.01.16, 16:20
        Tijgertje, napisz coś więcej, jak dokładnie załatwić obniżenie wymagań. Szczerze mówiąc, mam ochotę powtórzyć rozmowę z tą nauczycielką dyrektorce. Obawiam się tylko, żeby nie odbiło się to później na Synu.
Pełna wersja