Gadanie od czapy :(

27.01.16, 11:49
Witam znów, mam pytanie odnośnie tego, co mówią Wasze dzieci z ZA. Mój synek jest bardzo inteligentnym i zdolnym, a do tego bardzo wygadanym Aspikiem. No i z tym jego gadaniem jest problem :( Z jednej strony potrafi bardzo logicznie myśleć, zadaje pytania w stylu "Czy świat istniał, zanim się urodziłem?', a z drugiej strony bywają takie chwile lub dni, że ciężko z nim się dogadać, bo gada od czapy, nielogicznie, bez sensu i związku z tematem :( Niestety, to się nasila poza domem, w obcym środowisku i nie wiem, czy się świadomie popisuje, czy tak rozumie poczucie humoru, czy po prostu nie zdaje sobie sprawy, że to co mówi, jest nielogiczne. Jest to dla mnie trudna sytuacja, bo widzę, że inni patrzą na niego jak na dziwoląga :( Wg mnie to się zwyczajnie popisuje, stara się robić na przekór, ale jak już wejdzie w taką rolę, to nie mozna się do niego przebić i opanować sytuacji. W dodatku ostatnio fascynują go pejoratywne określenia, podłapuje je momentalnie, nie wiem skąd :( Np. w trakcie rozmowy, można ni z tego ni z owego usłyszeć "Uważaj, bo puścisz pawia". Pojutrze bierze udział w akademii z okazji dnia babci i dziadka, ma wierszyk do powiedzenia i strasznie się boję, żeby z czymś nie wyskoczył :(
Jak jest u Was?? Jak reagujecie w takich sytuacjach?
    • wiewiorka76 Re: Gadanie od czapy :( 28.01.16, 19:59
      Up
      Nikt nie ma takich problemów? Dziś rozmawiałam z panią psycholog w szkole, powiedziała mi, że dzieci z ZA miewają urojenia. Nielogiczne gadanie synka biorę raczej za wygłupy, ale sama nie wiem jak z tym walczyć i w ogóle czy da się coś z tym zrobić. Help!
    • katja.asd Re: Gadanie od czapy :( 29.01.16, 00:13
      Niektóre wyrażenia brzmią po prostu bardzo fajnie i chce się je powtarzać w kółko. Może chodzić o dźwięk, słowa, konstrukcję gramatyczną, cokolwiek. Słowa są fascynujące :)

      Jak nielogiczne odpowiedzi pojawiają się poza domem, to może być to coś, co nazywam "automatycznymi odpowiedziami". Kiedy jest strasznie, dziwnie, nie wiadomo co powiedzieć, to wchodzi jakieś losowe zdanie z zestawu i już. To coś podobnego do automatycznej odpowiedzi przy echolalii - jakieś usłyszane zdanie wyzwala odpowiedź. Może być z sensem, ale jak jest strasznie albo nie wiadomo co powiedzieć, to jest to raczej zapychacz.
      • wanderratte Re: Gadanie od czapy :( 29.01.16, 13:54
        > Jak nielogiczne odpowiedzi pojawiają się poza domem, to może być to coś, co nazywam "automatycznymi odpowiedziami". Kiedy jest strasznie, dziwnie, nie wiadomo co powiedzieć, to wchodzi jakieś losowe zdanie z zestawu i już.

        Też mi się wydaje, że chłopiec może po prostu głupieć w sytuacjach, które są dla niego niekomfortowe / stresujące.

        Poza tym "gada od czapy, nielogicznie, bez sensu i związku z tematem" to opis typowego neurotypowego widzianego oczami (słyszanego uszami) autyka. I może być też tak, że chłopiec zauważył, że jak neurotypowi mówią rzeczy, które jemu wydają się bez sensu, to inni neurotypowi się śmieją, więc on też mówi rzeczy, które nie mają sensu, bo stara się być zabawny. Ot, próba naśladowania. Tyle tylko, że nieudolna, w czym akurat nie ma niczego dziwnego. Ja się przez ponad 30 lat nie nauczyłum, kiedy mówienie bzdur (i jakich bzdur) ludzi śmieszy, a kiedy wkurza.
    • katja.asd Re: Gadanie od czapy :( 29.01.16, 07:15
      Pomyślałam sobie jeszcze, że dzieciaki ogólnie lubią obrzydliwe tematy i opowieści o sikach, kupach i dupach zawsze wzbudzały radość.

      Jeśli chodzi o automatyczne odpowiedzi, to możecie opracować sobie skrypt co odpowiadać, gdy ludzie zapytają o coś.
    • jagoda280486 Re: Gadanie od czapy :( 29.01.16, 12:18
      to taka niepelnosprawnosc nie ma co z tym walczyc bo to walka z wiatrakami moj syn to wysokofunkcjonujacy autysta i uczy sie mowic na pamiec zaslyszanymi zwrotami z otoczenia niekiedy pasuja one do sytacji a niekiedy a o nielogiczne wypowiedzi to jest na porzadku dziennym nie pozwalam mu mowic takich rzeczy bo sie beda z iego smiac to zaczal je pisac
      • wanderratte Re: Gadanie od czapy :( 29.01.16, 13:37
        > to taka niepelnosprawnosc nie ma co z tym walczyc bo to walka z wiatrakami

        Pracodawca będzie miał gdzieś, że "to taka niepełnosprawność." I np. za rzucenie tekstem "uważaj, bo puścisz pawia" do klienta wywali z roboty.
        • jagoda280486 Re: Gadanie od czapy :( 29.01.16, 13:56
          moj syn ma dopiero 9 lat pozniej bede sie tym martwic ludzie sa okrutni jak dziecko placze w pks to mowia ale je pani rozpiescila nasze dzieci nie maja napisane na czole mam autyzm czesto jak dzieci sie zle zachowuja obwiniaja nas rodzicow
    • jagoda280486 Re: Gadanie od czapy :( 29.01.16, 12:47
      moze tez jest to forma odreagowania napiecia stymulacje sa rozne i tez nie wiadomo na ile wie co mowi za ma to do siebie ze dzieci maja problemy z komunikacja ucza sie mowic zaslyszanymi zwrotami dlatego niektore zdania sa nadermadre a jak sie cos zapytasz to gada jak potrzaskany i nie wiesz o co mu chodzi moj uzywa wyrazow w innym kontekscie np zazdrosny to zadowolony jak ktos nie wie to nie zrozumie
      • wiewiorka76 Re: Gadanie od czapy :( 01.02.16, 22:03
        Hej, bardzo pasuje mi wytłumaczenie, że mały zwyczajnie bawi się słowami i dostymulowuje się. Ostatnie dni były naprawdę super, na akademii też było super, ślicznie powiedział wierszyk i nic nie walnął ;) Mam nadzieję, że z czasem będzie nabierał wyczucia i terapia też pomoże. Nie chcę, żeby ludzie go odrzucili przez to gadanie dziwnych rzeczy po prostu. Na razie w zerówce jest w miarę ok, nawet jednej dziewczynce wyraźnie się podoba ;)
        • jagoda280486 Re: Gadanie od czapy :( 02.02.16, 10:25
          warto okreslic zasady gdzie i kiedy moze to robic u mnie jest tak ze stymulacje moze robic w domu w okreslonej godzinie i miejscu i wtedy nie zwracam mu uwagi wiem z doswiadczena ze jak sie calkowicie zabroni jednej rzeczy to zaraz w to miejsce pojawia sie inna niekoniecznie lepsza
          • wiewiorka76 Re: Gadanie od czapy :( 04.02.16, 22:35
            Dobra myśl.
    • eagle1234 Re: Gadanie od czapy :( 10.02.16, 00:51
      Jak reaguję? Wcale. Napisalas ze jest zdolny i inteligentny. Rozumie co robi. Ja juz nie reaguje ale zaakceptowanie ZA troche mi zajęło. I maly również jest zdolny i inteligentny. Niech mówi co chce. Czekałam co powie na Jasełkach bo wiedziałam ze sobie nie odmówi. Skończyło sie na Boom do mikrofonu :) Jak jest rozluźniony to po prostu z nim rozmawiam przemycam co chciałabym ze ... otoczenie ze kultura ze należy. Nie boj sie jego wyskoków. Krzywdy nikomu nie zrobi. Ostatnio zapytałam mojego Cudaka dlaczego tak lubi czasem zlepiać nie pasujące do siebie wg mnie słowa. Powiedzial ze to dla niego zabawne ma fun. U nas bardzo dobrze podziałało ,odpuszczenie, Cudakowi. Im mniej sie spinam tym on lepiej sie komunikuje. Czuje ze on potrzebuje mojej akceptacji nawet jesli robi cos zle lub nietypowo.
Pełna wersja