jak przekonać- jak zmusić- co robić

28.01.16, 21:37
Córka czr- IV klasa nie chce uczestniczyć w żadnych zajęciach z psychologiem, pedagogiem.
Teraz w szkole ma rewalidację, na którą tez uczęszcza z przymusem.

Dzisiaj na zebraniu przeczytałam "raport z zajęć" , że program, nie został wykonany, bo córka nie chce współpracować i zajęcia polegają na rozmowach, przekonywaniu, tłumaczeniu a córka i tak ma swój plan, twierdzi, że nie chce robić co pani mówi i nie robi. Uważa, ze zajęcia są głupie, że się nudzi i są jej niepotrzebne.

A więc i tak nic one nie wnoszę, bo córka nie chce współpracować.

Pani, mówi, że przydałaby się praca z psychologiem. No tak, ale jak mam córkę do tego zmusić?

Chodziła, poza szkoła 1.5 roku na rożne zajęcia i tez co tydzień była akcja, (raz mniejsza, raz większa), że nie pójdzie (a więc krzyki, prośby, groźby, płacz, bunt, obiecywanki itd). I jak miała ochotę to uczestniczyła w zajęciach a jak nie to nie.
I co ja mam zrobić z takim "przypadkiem"?
Jestem między młotem a kowadłem. W szkole mówią, aby uczęszczała, a ona nie zamierza.

Czy można jakoś poskromić moją pannę?





    • wanderratte Re: jak przekonać- jak zmusić- co robić 29.01.16, 11:57
      A pytałaś, co na tych zajęciach się dzieje / miało się wg planu dziać? Bo może one rzeczywiście są nudne i w niczym Twojej córce nie pomagają. Mi kiedyś jedna psycholożka kazała narysować drzewo (patrz: www.ips.uj.edu.pl/documents/1749407/2142142/ktp_biuletyn_001_0.pdf , str. 3). Sprawdziłaś, czy Twoja córka nie musi robić podobnych rzeczy?
    • katja.asd Re: jak przekonać- jak zmusić- co robić 29.01.16, 14:47
      Może są poniżej poziomu? Ja chodziłam na WTZ i szlag mnie tam trafiał. Oczywiście dostałam opinię agresywnej.
    • grzalka Re: jak przekonać- jak zmusić- co robić 29.01.16, 16:27
      Mój syn nie chodzi na zajęcia, na które chodzić nie chce. Jeżeli córka uważa, że zajęcia są nudne i nic jej nie dają, to pewnie tak jest. Napisz o niej coś więcej, czy wie o diagnozie, jak sobie radzi w szkole itp. W naszej szkole jest tylko jedna osoba, z którą mój syn chce mieć rewalidację, z pozostałymi nie współpracuje po prostu, więc nie korzysta. Ja mu się nie dziwię, też bym nie chciała z tymi innymi wpółpracować. Pracę z psychologiem, żeby dziecko chciało współpracować na rewalidacji uważam za dziwny pomysł. To w końcu zajęcia są dla dziecka, czy dla szkoły, żeby się mogła rozliczyć z subwencji? Rozumiem, że IPET widziałaś i plan tego, co córka będzie robić na zajęciach też?
Pełna wersja