Wakacje samolotem

04.02.16, 15:57
Mam pytanie czy któraś z Was byla z dzieckiem nismężem nkjconujacym ,8lat, nie mówi na wakacjach samolotem??
Syn jest wybuchowy, placzliwy.Zastanawiamy sie z mężem czy jak zwykle nie wsiąść w auto i pojechać nad Baltyk (czerwiec zawsze jeździmy poza sezonem) czy spróbować wakacje samolotem....dziecko kocha wodę i nad Bałtykiem niestety się nudzi bo wiadomo-zimno.
Może macie doświadczenie , albo jakis hotel który sie sprawdził na wakacje z dzieckiem autystycznym (blisko plaża, niedaleki transfer)
    • mamach4 Re: Wakacje samolotem 04.02.16, 16:01
      mamach4 napisał(a):

      > Mam pytanie czy któraś z Was byla z dzieckiem niskofunkjconujacym ,8lat, nie
      > mówi na wakacjach samolotem??
      > Syn jest wybuchowy, placzliwy.Zastanawiamy sie z mężem czy jak zwykle nie wsiąś
      > ć w auto i pojechać nad Baltyk (czerwiec zawsze jeździmy poza sezonem) czy spró
      > bować wakacje samolotem....dziecko kocha wodę i nad Bałtykiem niestety się nudz
      > i bo wiadomo-zimno.
      > Może macie doświadczenie , albo jakis hotel który sie sprawdził na wakacje z dz
      > ieckiem autystycznym (blisko plaża, niedaleki transfer)
    • mamakacperka11 Re: Wakacje samolotem 04.02.16, 21:59
      Byłam z dzieckiem wysoko funkcjonującym na zagranicznych wakacjach. Podróż odbyła się samolotem; trwała od2-3h. Byliśmy 3 razy. Pierwszym razem syn był mały, więc jakoś udało się go okiełznać, drugi nasz wyjazd to była pomyłka- miał 2,5roku. W zeszłym roku, kiedy syn miał lat 5 podróż nie była w ogóle uciążliwa. Moim zdaniem musisz sobie sama odpowiedzieć na pytanie: co zrobisz, jeśli syn zacznie być uciążliwy, głośny, będzie chciał wstać, chodzić bądź opanuje go panika? Czy masz jakiś złoty środek, np. gry na tablecie, komórce, mp3?Czy to na niego zadziała?Pamiętam, że nam z mężem udało się w końcu uspokoić naszego malucha jak wracaliśmy z wakacji i miał wtedy 2,5 roku ale wzrok innych pasażerów, stres, ogólne rozbicie i bezradność była dobijająca. Jeśli Twój syn reaguje w sytuacji trudnej do opanowania na jakiś Twój "magiczny sposób" na niego to możesz zaryzykować. Jeśli nie ma nic, co by uwielbiał ponad wszystko zastanowiłabym się. Z reguły działa tablet z grami czy komórka ale każdy jest inny.
    • tijgertje Re: Wakacje samolotem 05.02.16, 02:48
      Moj syn tez z wysokofunkcjonujacyh, wiec to troche inaczej, bo duzo mozna mu bylo wyjasnic, nawet jak nie gadal. Latalismy kilka razy. Najtrudniej bylo, jak mlody mial 4 lata i sama lecialam z nim do Stanow. Dobrze, ze nieco pospal, inaczej zapewne roznioslby samolot, a tak to nawet ok bylo. Raz go tylko pani przed nami upomniala, ze jej fotel ruszal, czego nawet nie zauwazylam. Jesli chcesz leciec, to wybralabym cos krotkiego, maks 2-3 godziny, o sposobach na latanie gdzies tu w archiwum zapewne Znajdziesz. Samochod ma te zalete, ze zawsze mozna wysiasc, z samolotu tak prosto sie nie da, a jak dziecko nieprzewidywalne i panikujace, to personel moze roznice zareagowac. Gdzies jakis czas temu pisali o tym, jak samolot ladowal awaryjnie i wywalili z niego matke z autystycznym dzieckiem ze wzgledu na awanture, ale nie pamietam niestety szczegolow. Nie, zebym Cie straszyla, po prostu dla wlasnego spokoju musisz wlasciwie ocenic mozliwosci dziecka.
      Zamiast Baltyku rozwazylabym jakies spokojne, plytkie jezioro. Mozliwosci mnostwo, woda ciepla, mniej tlumow nawet w sezonie. Zwlaszcza, jesli zazwyczaj jezdzicie w to samo miejsce, to warto zrobic bezpieczniejszy test i sprawdzic, jak dziecko zareaguje na nowe otoczenie. Samochodem zawsze mozna wrocic wczesniej, samolotem zazwyczaj sie nie da. Kryty basen w okolicy to dobra rezerwa na nieudana pogode i urozmaicenie pobytu, ale tylko pod warunkiem, ze dziecko z basenami jest zaznajomione i nie ma duzych nadwrazliwosci. W koncu wakacje maja byc fajne dla wszystkich, osobiscie najpierw pijechalabym chociala ze 2-3 razy nawet na 2-3 dni w jakies nowe miejsca, pojezdzila ciut pociagiem czy autobusem na nieco dluzszej trasie ( chocby z mezem w samochodzie na holu ;) ), zanim zdecydowalabym sie wsiasc do samolotu. Moj mlody latal regularnie odkad skonczyl 6 tygodni, wiec dosc dobrze moglam ocenic jego mozliwosci.
    • semella Re: Wakacje samolotem 05.02.16, 10:10
      Lecieliśmy z niemówiącym dwulatkiem. Wtedy nawet jeszcze dobrze nie mieliśmy diagnozy. To był koszmar. Dziecko nie chciało zapiąć pasów. Płakało, wyło i jeszcze lot się opóźniał. Powiedziałam nigdy więcej, dopóki nie podrośnie. Od tamtej pory jeździmy autem nad Bałtyk. Teraz w wieku 7 lat myślę, że było by łatwiej. Syn bardzo dobrze reaguje na makiety. Tydzień przed każdym większym zdarzeniem typu: wizyta u lekarza cz na basenie robię wizualizację. Drukuje na jednej stronie zdjęcia np. jedziemy autem do lekarza, lekarz będzie miał słuchawki, podniesiesz koszulkę, zbada Cie itd. Tą makietę pokazuje mu parę razy dziennie i mówię co go czeka. Działa rewelacyjnie.
    • ania-pat1 Re: Wakacje samolotem 09.02.16, 13:46
      Kluczowe - jeśli się dogadujecie - (niekoniecznie werbalnie) czy on chce jechać. Wtedy czynnik motywacyjny działa cuda. My akurat jeździmy do hoteli z dalszym transferem, bo córka nie trawi płaczących niemowląt (martwi się, że coś im się dzieje, 100% dyskomfortu) a tych najwięcej w pobliżu lotnisk ... A ile czasu jedziecie nad Bałtyk? Bo np. lot na Kretę z Krakowa to góra 5 godzin z czasem na lotnisku - a dojazd nad Bałtyk około 7 - więc koniec końców nad ciepłe morze szybciej. Jedyne co polecam ciut przed sezonem - np. 15.06 - puściej na lotniskach, puściej w hotelu - a i tak dzieci będą - częściej takie ok. 6 roku życia - łatwiejsze w integracji.
      Córkę mam wysoko funkcjonującą - dla mnie każdy wyjazd to skok do przodu - . Wybierz hotel na plaży, piaszczysta plaża i wejście do morza - można siedzieć cały dzień w w wodzie. Nie wybieraj opcji typu hotel z aquapqrkiem ani amfiteatrem - najlepiej bez animacji dla dorosłych (nie będą wrzeszczeć wieczorami) . My jeździmy odkąd córka skończyła rok - więc okazji jakby to było z NT do porównań nie mamy. W hotelach widać dzieci nie tylko zdrowe lecz również po porażeniach (na wózkach) z zespołem downa, hiperaktywne - słowem różne. Tolerancja międzynarodowego towarzystwa jest zdecydowanie większa niż rodaków. Jakby pojawiły się "odpały" mówisz co i jak - gwarantuję, że pomogą zamiast patrzeć wilkiem. Prosisz w biurze o pokój w cichym miejscu i podajesz motywację np. kłopoty neurologiczne, czy jak tam sobie nazwiesz, mnie zdarza się smarować z wyprzedzeniem maila do hotelu, aby nie dać się zaskoczyć pokoikiem np. przy barze - są tacy, którym właśnie taki odpowiada. A przed wyjazdem duuużo zdjęć - basen, morze kąpiel..... Jeśli nie spróbujecie nie będziecie wiedzieć.
      • mamach4 Re: Wakacje samolotem 09.02.16, 14:13
        Bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi! !!
        Zdecydowaliśmy się na początek czerwca , jeszcze nie wiemy gdzie albo Grecja lub Bułgaria .
        Faktycznie autem tez jedziemy nad Bałtyk

        8godzin, tylko zawsze był ten luksus, że robimy


        sobie przerwy, nigdzie na czas sie nie
        spieszymy...ale z drugiej strony jak pomyślę, że
        znowu sie nie wykapiemy bo zimno lub deszcz to Bałtyk sie odechciewa...




        mam pytanie czy lepiej brac opcje all inclusive czy ze śniadaniem? syn ma diete bez mleka i bez cukru...
        I czy
        • mamach4 Re: Wakacje samolotem 09.02.16, 14:14
          I jeszcze chciałbym spytać Ani-Pat 1 czy mogłabyś polecić jakis sprawdzony hotel???
          • ania-pat1 Re: Wakacje samolotem 09.02.16, 15:09
            W niezłym hotelu opcja all pokryje ci zapotrzebowania dietetyczne - zawsze coś wybierzesz. Hotelu wolę nie polecać oficjalnie - ale na priv jeśli podasz maila napiszę :-).
Pełna wersja