as_mama
11.02.16, 18:13
Witam. Dawno nie pisałam na forum, bo właściwie sytuacja u nas się ustatkowała. Dzięki pomocy forum i pań z fundacji udało mi się wywalczyć w naszym przedszkolu olbrzymią pomoc dla syna w ramach subwencji. Tym samy nie przenosiliśmy go do przedszkola prywatnego, został w państwowym.
Syn rocznik 2010, orzeczenie o kształceniu specjalnym ze względu na ZA. Wg wychowawczyń z przedszkola, nie nadaje się jeszcze do szkoły. W listopadzie dostaliśmy wyniki testu robione przez psychologa z PPP, z których wynikało, że nie spełnił żadnego z wymagań. Opóźniona mowa, słaba motoryka, kiepska koncentracja itd. Dla wszystkich było jasne, że zostanie odroczony i to odroczenie dostaniemy z PPP bez żadnego problemu.
Teraz jednak się okazało, że wszystkie przedszkolaki mogą zostać w przedszkolach, u nas w mieście (Warszawa) w oddziałach przy szkole. Dzisiaj przeczytałam kryteria rekrutacji i się załamałam. W rejonie mamy 3 szkoły podstawowe, które otwierają zerówki, ale tylko jedna z nich ma opinię przyjaznej dla trudnych dzieci. Stety lub niestety, to również ta szkoła, która ma najlepsze wyniki w testach gimnazjalnych. Z naszej grupy przedszkolnej praktycznie nikt nie chce posyłać dziecka do 1 klasy. Konkurencja w rekrutacji do tej konkretnej zerówki będzie bardzo duża, a nam niestety może zabraknąć punktów. Dodano kryterium zarobków na osobę w rodzinie. Ze względu na to, że nasz syn pierworodny jest niepełnosprawny nie zdecydowaliśmy się na więcej dzieci...
Bardzo się boję, że moje dziecko odpadnie w rekrutacji i w konsekwencji wyląduje w szkole, gdzie pani dyrektor ma bardzo zły stosunek do dzieci z orzeczeniem. Jeśli dziecko spoza rejonu dostanie się do zerówki to potem ma gwarantowane miejsce w 1 klasie. Obawiam się, że jeśli nawet na ten rok poślemy syna do prywatnej zerówki może się okazać, że za rok nie będzie i tak dla niego miejsca w tej konkretnej szkole.
Jedyna sensowna opcja jaka w tej chwili przychodzi mi do głowy to jednak posłanie syna do pierwszej klasy w wybranej szkole. Z rekrutacją do 1 klasy nie powinno być żadnego problemu. Klasy w tym roczniku powinny być małe, więc liczę, że może będzie mu i łatwiej się skoncentrować, i dostanie większe wsparcie od nauczyciela. Liczę się też z tym, że z dużym prawdopodobieństwem syn będzie musiał pierwszą klasę powtarzać. Nie mam pojęcia jak to może wpłynąć na dziecko.
Może któraś z Was ma informację czy w tym roku dziecko może jednocześnie rekrutować do zerówki i do szkoły podstawowej? Iść tam, gdzie się dostanie. Wolałabym nie zamykać nam drzwi do przedszkola. Mając do wyboru zerówkę przy byle jakiej szkole, a pierwszą klasę w szkole wspierającej dzieci z orzeczeniem, lepszym wyborem wydaje się opcja druga.
Ewentualnie poproszę o kubeł zimnej wody, że posyłanie dziecka z opóźnioną mową i słabo rysującego szlaczki do pierwszej klasy w wieku 6 lat to bardzo zły pomysł.