Dodaj do ulubionych

Gdzie na wakacje/urlop z autystą?

22.01.20, 11:51
Witajcie,

Polećcie jakieś miejsce (Polska) na wypoczynek z dzieckiem autystycznym (4-latek).

Syn kiepsko znosi gwar, tłumy, światła, muzykę itp., czyli wszelkie miejscowości popularne i typowo turystyczne odpadają. Generalnie marzy się nam totalne zadupie - ucieczka od zgiełku miast, zwolnienie tempa, cisza i spokój, nawet brak tv i internetu. Najchętniej jakaś agroturystyka, eko-zagroda lub siedlisko - we wsi lub poza wsią, gdziekolwiek: pod lasem, nad jeziorem/morzem, w górach.

Diagnozę mamy od ponad roku. Dotychczasowe wypady wakacyjne w Sudety i nad morze były niewypałem - wróciliśmy bardziej zmęczeni, niż przed urlopem...

Z góry dziękuję,
Maria
Obserwuj wątek
    • katriel Re: Gdzie na wakacje/urlop z autystą? 22.01.20, 21:21
      A co zamierzacie tam robić? Bo my jeździmy do agroturystyk na zadupiu (z autystą i jego neurotypowym młodszym bratem), ale my z nimi chodzimy po górach. Jak o 9 zje się śniadanie, to się wychodzi w trasę i wraca na obiadokolację o 17 czy 18. Jeśli któregoś dnia nigdzie nie pójdziemy (np. z powodu załamania pogody), to - po dwóch godzinach napawania się nagłym luzem - dzieci dostają małpiego rozumu i trzeba im na gwałt organizować zajęcie. Zresztą dlatego właśnie dla nas taka agroturystyka na zadupiu jak najbardziej może być bez tv, ale lepiej jednak z internetem, bo jakoś trzeba wynajdywać te wszystkie sztolnie i pałacyki do pozwiedzania.

      Do tej pory byliśmy:
      2013: Nasz Domek w Górach Stołowych
      2014: Biała Woda w Pieninach
      2015: Między Zamkami na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej
      2016: Pod Sokolikiem w Rudawach Janowickich
      2017: Siwejka w Beskidzie Niskim
      2018: Dom Gościnny u Majów w Kotlinie Kłodzkiej
      2019: Bacówka na Obidzy w Beskidzie Sądeckim.
      Nam się w zasadzie wszędzie podobało. Ale my najwyraźniej jacyś mało wybredni jesteśmy.

      --
      Kaczki jedzą muchy; muchy jedzą robaki; Indianie jedzą kaczki, muchy i robaki; dzikie koty jedzą Indian; biali ludzie jedzą dzikie koty; i w ten sposób wszystko ślicznie się układa. (Mark Twain)
      • marion80 Re: Gdzie na wakacje/urlop z autystą? 23.01.20, 08:20
        Dziękuję bardzo za liki - miejsca wydają się bardzo fajne.

        Co zamierzamy robić?
        Spacerować po okolicy, ale ten bliskiej - 4-letni autysta jak i jego starszy brat (10 lat, neurotypowy) nie są skorzy do długich wycieczek. Ewentualnie wchodzą w grę dalsze, ale rowerami.
        Zależy mi na spokoju i wyciszeniu - zwolnieniu tempa, wyspaniu się, ale koniecznie wyżywieniu (bo chcemy odpocząć od przysłowiowego "stania przy garach" i myślenia "co dziś na obiad" - taki odpoczynek na 100%). Marzy mi się brak TV, spacery po łąkach czy lesie, jak najbardziej mogą być zwierzęta gospodarskie, jakieś warsztaty (dla starszaka). Oczywiście jakieś ciekawe miejsca do pozwiedzania w okolicy (z dojazdem w promieniu do 20-30 km), ale to już sami ogarniemy.

        Generalnie najchętniej chciałabym miejscówkę z jak najmniejszą ilością miejsc do spania - w sensie, żeby innych turystów było jak najmniej. Podyktowane jest to tym, że mój autysta ma napady histerii (krzyczy, rzuca się, bije się po twarzy, uderza sobą o meble/ściany) - jest mi wtedy strasznie wstyd... Poza tym takie głośne zachowanie psuje wypoczynek innym.

        Mieszkamy w woj. lubuskim - miejsce docelowe też nie może być zbyt daleko, bo im dłuższa podróż, tym więcej nerwów, bo autysta marudzi/krzyczy/płacze. Wytrzymuje w spokoju jakieś 150-200 km.
        • aerra Re: Gdzie na wakacje/urlop z autystą? 23.01.20, 13:21
          Ale Katriel ma rację: co tam będą robić dzieci? Spacer to jest godzina, no, niech będzie i 3 przy ładnej pogodzie. A potem co?
          Bo trochę tak to wygląda, że "tobie się marzy", ale niekoniecznie to jest coś co będzie fajne dla dzieci.
          Czym się interesują twoje dzieci? Jest coś czym się interesują obaj?

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
          • marion80 Re: Gdzie na wakacje/urlop z autystą? 24.01.20, 11:05
            aerra napisał(a):

            > Bo trochę tak to wygląda, że "tobie się marzy", ale niekoniecznie to jest coś co będzie fajne dla dzieci.

            No marzy mi się - cisza i spokój. Co jest nierealne na co dzień przy autyście dużo krzyczącym, bijącym się... Na urlopie będzie nie inaczej.
            Szukam oczywiście miejsc, w których są atrakcje dla dzieci pod nosem - place zabaw, boiska, warsztaty itp.

            > Czym się interesują twoje dzieci? Jest coś czym się interesują obaj?

            Starszak (10 lat) sport, głównie piłka nożna i gry zespołowe. Oraz jak to dzieciaki teraz tablet/komputer/telefon czyli gry (ma wydzielane i tego na urlopie ma nie być). Ale jeśli będzie miał inne zajęcia zorganizowane to się wciągnie (oby nie taniec czy malowanie/rysowanie i zajęcia typowo "dziewczyńskie").

            Młodszy, ten autysta (4 lata) nie mówi. Lubi bardzo wszelkie pojazdy - małe i duże. Może być piaskownica, ale bez szału. Ubóstwia wodę - nad morzem jest w 7-mym niebie (ale trzeba non stop przy nim stać, bo wchodzi na głęboką wodę). Lubi place zabaw - zjeżdżalnie, mostki, chuśtawki. Lubi w ziemi grzebać. Bardzo chętnie eksploruje nowe miejsca - otwiera szafki/szuflady, ogląda przedmioty, przekłada, wkłada jedne do drugich.
            • katriel Re: Gdzie na wakacje/urlop z autystą? 26.01.20, 03:44
              > Szukam oczywiście miejsc, w których są atrakcje dla dzieci pod nosem - place za
              > baw, boiska, warsztaty itp.

              No to ta moja lista jest taka sobie pod tym względem, bo my wybieramy miejscówkę pod kątem pieszych wycieczek, które mozna stamtąd zrobić. Boiska i animacje to miły dodatek, ale i tak z nich wiele nie korzystamy, bo cały dzień nas nie ma, a wieczorem dzieci są zmęczone.

              > > Czym się interesują twoje dzieci? Jest coś czym się interesują obaj?
              > Starszak (10 lat) sport, głównie piłka nożna i gry zespołowe. Oraz jak to dziec
              > iaki teraz tablet/komputer/telefon czyli gry (ma wydzielane i tego na urlopie m
              > a nie być). Ale jeśli będzie miał inne zajęcia zorganizowane to się wciągnie (o
              > by nie taniec czy malowanie/rysowanie i zajęcia typowo "dziewczyńskie").

              W takiej agroturystyce na parę rodzin ani w piłkę się nie zagra (bo niby z kim), ani animacji nie będzie (bo dla kogo, jeśli oprócz twoich dzieci jest np. jeden niemowlak, jeden dwulatek i trzynastolatka wisząca na telefonie)?
              Z tych miejsc, które linkowałam, animacje były tylko na Jurze: godzina dziennie, wieczorem.
              Jeśli chcesz oderwać starszaka od smartfona, to musisz mu zaproponować w zamian cos równie atrakcyjnego. Inaczej wakacje będą dla niego mordęgą.

              A może on już dojrzał do kolonii czy jakichś obozów tematycznych? Odpocząłby od brata (nawet jeśli bardzo go kocha, to pewnie tego odpoczynku potrzebuje, zwłaszcza że młodszy - jak piszesz - bywa trudny), miałby atrakcje i zorganizowany czas.

              > Młodszy, ten autysta (4 lata) nie mówi. Lubi bardzo wszelkie pojazdy - małe i d
              > uże. Może być piaskownica, ale bez szału. Ubóstwia wodę - nad morzem jest w 7-m
              > ym niebie (ale trzeba non stop przy nim stać, bo wchodzi na głęboką wodę). Lubi
              > place zabaw - zjeżdżalnie, mostki, chuśtawki. Lubi w ziemi grzebać. Bardzo chę
              > tnie eksploruje nowe miejsca - otwiera szafki/szuflady, ogląda przedmioty, prze
              > kłada, wkłada jedne do drugich.

              No to przecież wy w tym Lubuskiem macie jezior pod dostatkiem, korzystajcie!

              Tak sobie myślę, że może bardziej by wam pasowało np. cos takiego: Anapausis. To nie agroturystyka, tylko duży ośrodek z domkami kempingowymi, ale takie domki też trochę prywatności zapewniają, bo jednak sąsiad nie za ścianą, tylko kilka(naście) metrów dalej. Jezioro bardzo czyste, ogrodzony liną płytki kawałek, na pewno bezpieczniejsze niż morze. Animacje dla dzieci były (ale nie znam szczegółów, bo byłam tam krótko i bez dzieci w wieku animacyjnym). Był też plac zabaw i na tyle dużo dzieci ganiających luzem między domkami, żeby się mogły skrzyknąć na spontaniczny mecz w nogę czy w siatkę. Dookoła lasy, dwa kilometry do najbliższej wsi ze sklepem i kościołem. To jest akurat właśnie Lubuskie, więc może być nawet za blisko (jak wczasy mają być 30 km od domu, to równie dobrze można zrezygnować z noclegów i wracać na noc do siebie) - ale może jest coś podobnego gdzie indziej.

              Albo z innej beczki: Zamek Tuczno. Typowy hotel wakacyjny, sporo ludzi, większość z dziećmi, tak że łatwo o towarzystwo do zabawy, ale gwaru nie ma, bo grube, średniowieczne mury nieźle izolują. Zamek jest spory, park wokół niego jeszcze większy, a oba pełne tajemniczych zakamarków, które można eksplorować - ja tam jeździłam jako dziecko i uwielbiałam to. Las i jezioro w zasięgu pieszej czy rowerowej wycieczki. (Jeziora nawet dwa do wyboru, jedno z fajnie zagospodarowaną, ludną miejską plażą, drugie dzikie, obrośnięte szuwarami, z wąskimi dojściami do wody przez błotniste łączki.) I też niedaleko Lubuskiego, od Gorzowa 90 km.






              --
              My hovercraft is full of eels.
              • katriel Re: Gdzie na wakacje/urlop z autystą? 26.01.20, 20:23
                Może jeszcze dodam: mnie w Tucznie przeszkadzał brak nawet najbardziej podstawowego kącika kuchennego. Wolę mieć gdzie sobie herbatę i kanapki zrobić, nawet jeśli główny posiłek podają mi pod nos. Ale ludzie mają różnie, może wam to nie przeszkadza.

                --
                There is a horse in aisle five.
                • lenalang Re: Gdzie na wakacje/urlop z autystą? 25.02.20, 19:28
                  W Polsce ciężko o takie zadupie które jednocześnie ma dobra infrastrukturę czyli np wyżywienie. Mam wrażenie że wszędzie pełno ludzi chyba że jedziesz w listopadzie lub marcu :)
                  Dlatego ja od jakiegoś czasu jeżdżę za granicę. Najchętniej w miejsce gdzie nie ma Polaków bo obcokrajowcy tak na siebie nie zwracajaja uwagę:) a Polak to się gapi i bardzo drugim interesuje co sprawia że ja się czuje nie komfortowo.
                  Latamy do miejsc gdzie jest morze , płytka plaża gdzie trzeba iść dłuuugo żeby wejść do głębokiej wody, do tego wodą 25 stopni . Syn godzinami się pławi w morzu , na plażach mało ludzi do tego kazdy zajety soba bo nie Polacy :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka