jaiza
03.10.05, 13:39
Łukaszek ma 4 lata, 4 miesięczna siostrę Elę, oczopląs i jest po krwawieniu
dokomorowym (według neurologa nie pozostało po nim śladu).
Własnie zrezygnowaliśmy z przedszkola publicznego. Męczył go hałas,
przerażały zabawy w kole typu "stary niedźwiedź", zabawy swobodne 20 dzieci,
które powodowały szum, nie bardzo docierały do niego polecenia pań, nie
potrafił włączyć się w śpiewanie z pokazywaniem, a wierszyki, które dzieci
mówiły chórem on mówił z opóźnieniem. Dodam, że sala była mocno
nasłoneczniona, duża i duszna.
W ubiegłym tygodniu przez przypadek zrobiły się w domu podobne warunki:
głośno grał tv i paliło się mocne, górne światło, na podłodze były
porozrzucane zabawki (czyli mnóstwo bodźców), Łukaszek wpadł jakby w trans,
biegał po zabawkach na czworakach, z dziwacznym usmiechem i mruczeniem
wpatrywał się w lampy, nie pomagały prośby, strofowania, uspokoił się dopiero
po wyłaczeniu tv i światła.
Pisałam w różnych miejscach na forum, az w końcu dotarłam tu. Przeczytałam
historię Kuby. Zaczęłam przypominać sobie rożne zdarzenia z zycia Łukaszka.
Wiele jest za tym, ze może ma Zespól Asperga, oto one:
1. Jest niezdarny fizycznie: schody jeszcze z poręczą, czasem na coś wchodzi,
w przedszkolu na dzieci - nie umiał ocenić odległości, nie jeżdzi nawet na 4
kołowym rowerku, mimo wielu prób.
2. Ma wysoki ilorz inteligencji (chyba), czyta płynnie (ze zrozumieniem),
szybko pisze na komputerze, dosyć przywoicie ręcznie drukowanymi literami,
dodaje i odejmuje na palcach w zakresie 10.
3. Fascynują go samochody (zna większość marek i typów), chetnie sięga po
encyklopedię, mapy.
4. Uwielbia lampy, patrzenie w światło dziwnie go pobudza (uśmiech na twarzy,
mruczenie), uwielbia spacerować wieczorami, gdy palą się latarnie, lampy lepi
z plasteliny, rysuje, pyta o ich nazwy, w domu korzystamy z bocznych lamp o
słabym świetle. Pierwsze jego słowo to nie było mama a pampa (lampa). Lampy
zauważa na obrazkach, w sklepie od razu zobaczy, która się nie pali.
5. Lubi patrzeć na przedmioty w ruchu: samochody, wodę, kulki ześlizgujące
się ze zjeżdżalni, to go pobudza.
6. Już jako niemowlę długo skupiał się na jednej czynności (np. na otwieraniu
i zamykaniu pudełka, przerzucaniu kartek w ksiażce), teraz też potrafi
rysować, lepić pisać nawet godzinę.
7. Kiedy puszczamy głośno jego ulubiona muzykę (po kilku akordach utworu
rozpoznaje wiele zespołów) chodzi w kółko.
8. Wcześnie zaczął mówić, jak miał 2 lata używał zdań, ale do tej pory nie
może nauczyć się mówienia o sobie w 1 osobie, zwykle mówi: Łukaszek zrobi, on
weźmie, do anegdot rodzinnych dołączyło jego zdanie, kiedy mówił do mnie o
sobie skacząc po łóżku: pilnuj go, żeby nie spadł.
9. Jego dieta jest dosc uboga, ma ulubione potrawy, nowośći trudno wprowadzić.
10. Cieszy się, stresuje - cały soba, więc często podskakuje i trzepocze
rękami.
11. Czasem polecenie trzeba powtórzyć kilka razy, jakby się zamyślał. Czasem
powtarzam pytania innych ludzi skierowane do niego. Nie lubi byc dotykany
przez obcych.
12. Ma swoje rytuały i rutyny: śpi na trzech poduszkach ułożonych
odpowiednio, gdy w nocy się przesuną jest histeria, zawsze musi właczyć
mikrofalówkę, pralke, zamknac lodówkę (gdy słyszy, ze to robie, biegnie z
innych pokoi, nawet, gdy jest czymś zajęty), źle znosi niektore zmiany np.
zrobił nam histerię, gdy zmieniliśmy drogę powrotu od rodziców.
13. Drażni go płacz małej siostry, wtedy krzyczy : nie ma płakania, lub
szarpie jej kołyska, podobnie trudno było mu znieść szum w przedszkolu, po
dwóch godzinach stawał się rozdrażniony, zdarzył się, ze rzucał klockami lub
w inny sposób próbował być agresywny (wcześniej się to nie zdarzało).
14. Nie ciągnie go do zabaw z rówieśnikami.
15. Kiedy jest głodny lub ma pełen pecherz jest rozdrażaniony, ale często o
tym nie mówi.
16. Z własnej inicjatywy nie podejmował prób samoobsługi (nadal go karmię i
ubieram), w toalecie i przy rozbieraniu staramy się już nie pomagać.
17. Zna wiele nr telefonów i umie sam zadzwonić.
18. Jest mocno związny ze mną, teraz po tym zdarzeniu z przedszkolem, trudno
mu zostać z dziadkami, chodzi za mną.
Wcześniej, albo tego nie zauważałam, ciesząc się, że mam genialne dziecko z
lekkimi opóźnieniami w sferze ruchowej i samoobsługowej. Dużo też tłumaczyłam
oczopląsem (widzi w 50%). Teraz martwię się, że właśnie oczopląs może
zaburzać prawidłowa percepcję i i integrację sensoryczna oraz powodować
autyzm.
Porównując z Kubusiem, Łukaszek troszkę się rózni:
1. Inicjuje kontakty z pojedyńczymi, trochę starszymi (6 - 7 letnimi dziećmi).
2. Nie reaguje na rodzaj dzianiny materiału, chociaz długi czas nie znosił
krótkich rękawów i naciągał piżame w nocy, gdy mu się podwinęła.
3. Ostanio lubi odwiedzać znajomych (gdy miał 2 lata nie cierpiał),
zwłaszcza, gdzie są dzieci (chociaż bardziej go interesuja zabawki tych
dzieci niż one same), Bajolandię.
4. Lubi równiez beletrystyke, baśnie, historyjki, wierszyki (zna ich na
pamięć z 40), lubi słuchowiska, bajki na wideo.
5. Rozumie czytany tekst, polecenia czyta ze zrozumieniem, umie opowiedzieć
co jest na obrazku, co się tam dzieje, o czym była czytanka, kto tam
wytępował.
6. Zaczepia dorosłych, zadaje im pytania.
7. Lubi starsze dzieci, np. córeczkę przyjaciółki, bawi się z nią w
puszczanie baniek mydlanych, domino. Mówi nawet, że bedzie jego żoną.
Myślę jeszcze, że może te odchylania są rozwojowe. Może to minie. Jak
sądzicie, czy u dziecka 4 letniego można juz zdiagnozować ZA? Czy trzeba
jeszcze czekać? Czy terapia integracji sensorycznej by tu pomogła? Czy starać
się, zeby poszedł jeszcze do przedszkola? Czy poradzi sobie w zykłym z małymi
grupami, czy raczej szukać integracyjnego? A może wstrzymać się do zerówki?
Jak postępować w życiu codziennym?