kasia1302
02.07.06, 20:48
Drogie mamy,
Kiedyś już opisywałam dwuletniego chłopca, którego zachowanie mnie martwiło.
Niestety, nic optymistycznego się przez 4 miesiące nie wydarzyła, a nawet
chyba jest gorzej. Niepokojące jest między innymi jedno zachowanie, bardzo
natrętne. Malec wszystko toczy, słoiki, puszki, butelki, kredki (zamiast nimi
malować), odwraca wózek do góry nogami i obraca kółkami. Zdesperowana mama
pochowała wszystko co mozna turlać, ale on toczy wszystko. Jest to ulubiona
zabawa, której jest oddany całym sobą. Poza tym mały jest totalnie
aspołeczny, warczy na ludzi (dosłownie warczy), nie patrzy w oczy, bardzo
często płacze i sporadycznie usmiecha, mowa na poziomie roczniaka.
Optymistyczne jest może to, ze rodzice wreszcie zdali sobie sprawę. Czy takie
zachowania coś Wam mówią? Będę wdzięczna.