Moje obawy...

03.09.06, 00:07
Od kilku dni zyje w stresie ,mam synka w wieku 2 lata i 9 mcy ,nie mówi
wypowiada tylko poedyncze sylaby typu am am na jedzenie , zadziej mama, kąpć
gdy idziemy sie kąpać kiedys jeszcze imie psa ok 2 roku zycia wołał pieska po
imieniu i pokazywał na niego palcem teraz juz to sie nie zdarza.
Pozatym piszczy po swojemu i wyowiada jakies niezrozumiałe zbitki liter.
Gdyby nie tesciowa pewnie dalej zyłabym w przekonaniu ze wszystko jest ok ,
słuchała wszystkich w okoł ze chłopcy pozniej mówią , jak to wielu nie mówi
do 3 roku zycia ...jednak zdałam sobie sprawe ze te opoznienia mowy to
powazna sprawa, byłam u pediatry stwierdziła ze napewno jest nadpobudliwy
dostałam skierowania do logopedy i neurologa.
zaczełam drązyc temat duzo czytac i oto trafiłam na materiały dotyczace
autyzmu i aktualnie przezywam koszmar.Obserwuje swoje dziecko zauwazyłam iz
zdarza sie ze kreci sie w kołko bierze jakas rzecz np kuchenną łyzke i kreci
sie z nią , zdarza sie dziwne machanie łapką,dziwne wpatrywanie w obraz na
scianie jest nadpobudliwy ,wszedzie go pełno w miejscach publicznych
zachowuje sie jak tornado musi cos spsocic, dotknąc trzasnac urwac itd Nie
potrafi niczym zajac sie na dłuzej niby ma zabawki ale tak naprawde spedza
przy nich jedynie krotkie chwile wiekszosc dnia poprostu lata po mieszkaniu
zmieniajac czynnosci chwila zabawy piłką ,klockami, chwila ksiazeczki, chwila
bajki na DvD, chwila zaczepiania psa , co ciekawe zauwazyłam ze on lubi
rozstawiac zabawki układa je w rzedach, lubi przelewac przesypywac.dzis np
wzioł miske
ktorą krecił tak by wirowała i dosypywał do niej klocki.
Jak pisalam nie mówi ale gdy cos chce bierze mnie za reke ciagnie np. do
klockow do swoich zabawek abym sie z nim bawiła
albo bym sciagneła cos z wysokoci ,do czajnika gdy chce pic itd Jest bardzo
muzykalny wystarczy ze słyszy jakas znaną czy skoczna melodie od razu
skacze tanczy cieszy sie, jest wesoły czesto sie usmiecha reaguje usmiechem
na usmiech kontakt wzrokowy dobry ,niesamowicie ufny lgnie do obcych
nie lubi sie do mnie przytulac i generalnie nie lubi dotyku sciskania odpycha
mnie gdy chce go przytulac natomiast do meza przytula sie nawet chetnie, na
hasło daj buziaczka nadstawia buzie, reaguje na wiekszosc polecen choc
przyznam ze zdarza sie tez ze tego nie robi, wynosi smieci do kosza
poproszony , przynosi buty sciaga buty poproszony ,ubranka ( sam tez sie
ubiera)krzesło do jedzenia , wyciaga chowa odkurzacz itd, bardzo nas
nasladuje, wiesza tak jak ja pranie, wkłada ubrania do pralki nawet, próbuje
myc naczynia kładac je na suszarce, zdarza sie ze nie reaguje na swoje imie
jednak czesto obraca głowe gdy go wołam.
Czasami pokazuje palcem poproszony natomiast nie zawsze celnie np na prosbe
pokaz osiołka klapouchego pokazuje misia nauczył sie pokazywac w jednej z
ksiazek muchy i wydaje przy tym odgłos bzy bzy, umie pokazac piłke na jednej
ze swoich szklanek i tyle

Miał mały kontakt z rowiesnikami poniewaz nie przebywał wsrod dzieci ale do
ok 2 tygodni temu wydawało mi sie ze nawet jak sporadycznie chodzimy na place
zabaw potrafił bawic sie z dziecmi np w piaskownicy ale dzis w marketowej
sali zabaw poprostu zwątpiłam , było tam mnostwo dzieci przeroznych
zabawek,klocków, kolejek+ zjezdzalnie i piłki a moje dziecko dolatywało do
kontaktów albo przy toalecie bawiło sie swiatłem bezprzerwy rugane przez
opiekunke gdy wkoncu na chwile usiadł z jakas dziewczynka przy stole zabaw
zabrał jej zwierzatka i wpychał je sobie do buzi.Pozniej bazgrał
jeszcze przez minute kredkami po czym znow samotnie pod drzwi toalet i
bawienie sie swiatłem, byłam w szoku bo miesiac temu przynajmniej zjezdzał
razem z dziecmi na zjezdzalniach w podobnym miejscu.
Czy uwazacie ze sa podstawy by podejrzewac autyzm?
przepraszam za haos wypowiedzi i brak interpunkcji ale z uwagi na pore i moje
zmecznie ledwo funkcjonuje.
    • magdalenkaaa78 Re: Moje obawy... 03.09.06, 17:44


      > Od kilku dni zyje w stresie ,mam synka w wieku 2 lata i 9 mcy ,nie mówi
      > wypowiada tylko poedyncze sylaby typu am am na jedzenie
      To nie mowi czy mówi trochę, kilka słow? Jak jest z dzwiękonasladowczymi? Jak
      jest z linią melodyczną, intonacją?


      , ok 2 roku zycia wołał pieska po
      > imieniu i pokazywał na niego palcem teraz juz to sie nie zdarza.
      Ale piszesz dalej, że pokazuje. Uwstecznił się tylko w tym


      > Pozatym piszczy po swojemu i wyowiada jakies niezrozumiałe zbitki liter.
      Cóż, gaworzy ;)


      > Gdyby nie tesciowa pewnie dalej zyłabym w przekonaniu ze wszystko jest ok ,
      > słuchała wszystkich w okoł ze chłopcy pozniej mówią , jak to wielu nie mówi
      > do 3 roku zycia
      Bo bywa i tak. Co nie zmienia faktu, iż doświadczenie uczy, że trzeba dadać,
      dociekać a nie czekać, aż samo przejdzie. Jak przejdzie samo, to dobrze, ale
      jest ryzyko, że pomoc może być niezbędna.


      ...jednak zdałam sobie sprawe ze te opoznienia mowy to
      > powazna sprawa, byłam u pediatry stwierdziła ze napewno jest nadpobudliwy
      > dostałam skierowania do logopedy i neurologa.
      Na jakiej podstawie tak stwierdziła? Moja ( była już ) pediatra tez tak mowila
      o moim dziecku, bo dostawał bzika w jej gabinecie i tylko tam - objawialo się
      to wyciaganiem rzeczy z szafek, przeglądem biurka ... A nadpobudliwy na pewno
      nie jest.

      > zaczełam drązyc temat duzo czytac i oto trafiłam na materiały dotyczace
      > autyzmu i aktualnie przezywam koszmar.
      Wiesz, jak przeczytasz encyklopedię zdrowia też dopasujesz do siebie połowę
      chorób.

      Obserwuje swoje dziecko zauwazyłam iz
      > zdarza sie ze kreci sie w kołko bierze jakas rzecz np kuchenną łyzke i kreci
      > sie z nią , zdarza sie dziwne machanie łapką,dziwne wpatrywanie w obraz na
      > scianie
      To mogą ( powtarzam - moga, ale wcale nie muszą ) być cechy autystyczne. Jak
      często to się zdarza, w jakich sytuacjach. stymuluje się tak?

      jest nadpobudliwy ,wszedzie go pełno w miejscach publicznych
      > zachowuje sie jak tornado musi cos spsocic, dotknąc trzasnac urwac itd Nie
      > potrafi niczym zajac sie na dłuzej niby ma zabawki ale tak naprawde spedza
      > przy nich jedynie krotkie chwile wiekszosc dnia poprostu lata po mieszkaniu
      > zmieniajac czynnosci chwila zabawy piłką ,klockami, chwila ksiazeczki, chwila
      > bajki na DvD, chwila zaczepiania psa
      To też wcale nie musi swiadczyć o chorobie, Są dzieci bardzo żywe i zdrowe. Moj
      mlodszy brat taki był, pewnie zdiagnozowaliby mu wtedy ADHD a jest teraz
      zupełnie zdrowy :)

      , co ciekawe zauwazyłam ze on lubi
      > rozstawiac zabawki układa je w rzedach, lubi przelewac przesypywac.dzis np
      > wzioł miske
      A propo ukladania w rzędach - co konkretnie? i jak reaguje, gdy coś
      poprzestawiasz, pozmieniasz kolejność? Czy dzieje się tak w odpowiedzi na
      okreslony bodziec?

      > ktorą krecił tak by wirowała i dosypywał do niej klocki.
      To jest niepokojace.

      > Jak pisalam nie mówi ale gdy cos chce bierze mnie za reke ciagnie np. do
      > klockow do swoich zabawek abym sie z nim bawiła
      A posługuje się Twoją ręką jak narzędziem? Rozumiem, że takze prowadzi Cię za
      rękę do tego, co chce.

      jest wesoły czesto sie usmiecha reaguje usmiechem
      > na usmiech kontakt wzrokowy dobry ,niesamowicie ufny lgnie do obcych
      A jak wchodzi w relacje z innymi? Jak w kontaktach z dziećmi, czy zauwazyłaś
      jakieś nieprawidłowości, jakąś dziwność w zachowaniu, jakąś stereotypowość?

      > nie lubi sie do mnie przytulac i generalnie nie lubi dotyku sciskania odpycha
      > mnie gdy chce go przytulac natomiast do meza przytula sie nawet chetnie,
      jak raguje na dotyk w ogole? Nie koniecznie na męza, tylko jak się go dotyka w
      główkę, w rączki?

      na
      > hasło daj buziaczka nadstawia buzie, reaguje na wiekszosc polecen choc
      > przyznam ze zdarza sie tez ze tego nie robi,
      A Ty reagujesz na wszystkie polecenia? Na jakie nie reguje? Czy reaguje tylo na
      te, ktore stanowią część jego codziennego zycia? Jak jest z wykonywaniem nowych
      poleceń?

      wynosi smieci do kosza
      > poproszony , przynosi buty sciaga buty poproszony ,ubranka ( sam tez sie
      > ubiera)krzesło do jedzenia , wyciaga chowa odkurzacz itd, bardzo nas
      > nasladuje, wiesza tak jak ja pranie, wkłada ubrania do pralki nawet, próbuje
      > myc naczynia kładac je na suszarce,
      Mało piszesz o zabwie. Jak się bawi? czym ? w co? czy jest twórczy? czy bawi
      się w udawanie, jakieś scenki, jakieś zabawy tematyczne?

      zdarza sie ze nie reaguje na swoje imie
      > jednak czesto obraca głowe gdy go wołam.
      To reaguje czy nie? Czy ma coś w rodzaju Pozornej głuchoty? Ze zastanawiałabyś
      się, czy słyszy, gdyby nie to, ze np. reaguje na szelest papierka albo na
      dzwonek?

      > Czasami pokazuje palcem poproszony natomiast nie zawsze celnie np na prosbe
      > pokaz osiołka klapouchego pokazuje misia nauczył sie pokazywac w jednej z
      > ksiazek muchy i wydaje przy tym odgłos bzy bzy, umie pokazac piłke na jednej
      > ze swoich szklanek i tyle

      Pokazuje Ci piłkę kazda czy też tę jedną jedyną? pokazuje Ci to, co chce, jak
      np stoi wysoko? Pokazuje Ci coś, co go interesuje?
      >
      > Miał mały kontakt z rowiesnikami poniewaz nie przebywał wsrod dzieci ale do
      > ok 2 tygodni temu wydawało mi sie ze nawet jak sporadycznie chodzimy na place
      > zabaw potrafił bawic sie z dziecmi np w piaskownicy
      jak się bawił?

      ale dzis w marketowej
      > sali zabaw poprostu zwątpiłam , było tam mnostwo dzieci przeroznych
      > zabawek,klocków, kolejek+ zjezdzalnie i piłki a moje dziecko dolatywało do
      > kontaktów albo przy toalecie bawiło sie swiatłem bezprzerwy rugane przez
      > opiekunke gdy wkoncu na chwile usiadł z jakas dziewczynka przy stole zabaw
      > zabrał jej zwierzatka i wpychał je sobie do buzi.
      Może miał za dużo wrażeń, za dużo bodźców i nie potrafił sobie z nadmiarem
      wrażeń poradzić. Piszesz o zabawie światłem. Napisz coś wiecej - czy robi to
      czesto, czy patrzy się na światło?

      ozniej bazgrał
      > jeszcze przez minute kredkami po czym znow samotnie pod drzwi toalet i
      > bawienie sie swiatłem, byłam w szoku bo miesiac temu przynajmniej zjezdzał
      > razem z dziecmi na zjezdzalniach w podobnym miejscu.
      Może tam było mniej bodźców.

      > Czy uwazacie ze sa podstawy by podejrzewac autyzm?
      Za malo danych ;/ Poza tym zadne z nas ( jak jest tu ekspert, to pzrepraszam,
      chyba ze Iwpal się wypowie ) nie jest ekspertem, a nawet gdyby tak było, to nie
      powiemy Ci , czy to autyzm. Rodzice dzieci autystycznych bardzo często mogą
      robić za dobrych znawców tematu, toteż myslę, że jak napiszesz jeszcze coś,
      możemy przynajmniej Cię ukierunkować.

      > przepraszam za haos wypowiedzi i brak interpunkcji ale z uwagi na pore i moje
      > zmecznie ledwo funkcjonuje.
      Spokojnie. zadbaj o siebie, bo cokolwiek jest Twojemu dziecku potrzebna mu
      dobrze funkcjonująca mama. Rozumiem Twoj lęk - jakiś czas temu byłam na
      podobnym etapie, przerażona, zmęczona i przekonana, że jestem sama bez pomocy.
      dziś częsci obaw już nie mam.

      Masz dostęp do testów CHAT i CARS? Myślę, że mogą byc Ci pomocne.
      zastanów się też, jak twoje dziecko reaguje na zmiany.
      Co je? dzieci autystyczne często mają ograniczone menu.
      Jak śpi?
      Jak reaguje na hałas, na dużą liczbę ludzi?
      Jak oceniasz jego rozwój intelektualny?
      Jak jest z motoryką małą i dużą?
      Jak z nocniczkiem I czystością?
      Jak się bawi, w co, jak długo?
      Zastanow się, czy na pewno jest nadpobudliwy. A jak oglada ulubioną bajkę?
      jakie są reakcje międzyludzkie?
      Jak oceniasz jego umiejetność naśladowania? Nie tylko dzwięków ale gestów i
      złożoncch ruchow?
      Jak z kontaktem wzrokowym, słuchowym? Co z pozostałymi zmysłami?
      Czy brak mowy rekonpensuje komunikacją pozawerbalną?

      Podejrzewam, ze znasz kryteria diagnostyczne dot, całościowych zaburzeń rozwoju
      ( ICD-10 F.84 )

      Konczę, bo się
    • gemmavera Re: Moje obawy... 03.09.06, 20:59
      Według mnie masz powody do niepokoju i najlepiej - i dla Ciebie, i dla synka -
      byłoby, żeby szybko rozwiać wątpliwości. Skąd jesteś? Napisz, będzie łatwiej
      znaleźć dobrego diagnostę w Twojej okolicy.
      Trzymaj się :)
      gemma
      • azoorek Re: Moje obawy... 06.09.06, 17:37
        Moj jest w podobnym wieku i tez nie mowi. W przedszkolu panie stwierdzil, ze
        nie reaguje na polecenia- ostatnio rezczywiscie czesc polecen zwyczajnie olewa,
        bo na haslo baton czy ciasto jest w stanie przybiec z drugiego konca
        mieszkania. Wiec gluchy nie jest. Co do literatury czytajac o autyzmie czy
        innych schorzeniach sama polowe rzeczy moge nawet do siebie dopasowac. Co do
        chlopcow to czesto lubia techniczne sprawy- moj tez zamiast bawic sie z dziecmi
        oglada kontakty, zaglada w miejsca pozamykane, wlacza i wylacza rozne
        przedmioty. Taka plec, bo jeszcze nie widzialam dziewczynki tak sie
        zachowujacej. U mnie zaproponowano najpierw badania- laryngologiczne (np.
        problemy moze powodowac przerost trzeciego migdalka),
        okulistyczne,psychologiczne itp. Problemem w tym koszmarnym kraju sa terminy w
        roznych osrodkach zajmujacych sie zdrowiem psychicznym.
    • annanow261 Re: Moje obawy... 11.09.06, 13:55
      mam córkę w tym samym wieku, też się martwię, byłam u psychologa ale żle
      trafiłam dziś w przedszkolu poproszono mnie i powiedziano że ma cechy
      autystyczne, ona też mało mówi ale to ruszyło jest coraz lepiej, ale bije inne
      dzieci, (to pod wpływem hałasu)i jest z nią mały kontakt, to znaczy w domu jest
      lepiej z tym kontaktem, ale tam chyba gorzej (sama widziałam na dniach
      adaptacji)muszę iść do innego psychologa zobaczymy czuję że tracę siły
    • aaagna Re: Moje obawy... 16.09.06, 20:30
      polecam wypelnic (dla wlasnej informacji) kwestionariusz CHAT (Checklist for
      Autism in Todllers).

      Kwestionariusz CHAT składa się z dwóch części.

      Część pierwsza (A) zawiera skierowane do rodzica pytania zamknięte dotyczące
      funkcjonowania dziecka w 9 obszarach.

      Są to: 1. zabawy w bliskości fizycznej z opiekunem np. huśtanie, podrzucanie na
      kolanach, 2. zainteresowania społeczne, 3. rozwój motoryczny, 4. zabawy
      społeczne, 5. zabawy "na niby", 6. wskazywanie preżądające, 7. wskazywanie
      preinformujace, 8. zabawy funkcjonalne, 9. wspólna uwaga.

      Część druga (B), składająca się z pięciu punktów, ma charakter eksperymentalny i
      polega na ocenie przez osobę prowadzącą badanie sposobu wykonania przez dziecko
      kilku prostych zadań wymagających od dziecka zaprezentowania zdolności do
      wspólnej uwagi, wskazywania preinformującego oraz zabawy "na niby". Część B
      umożliwia więc porównanie informacji uzyskanych od rodziców z faktycznymi
      umiejętnościami dziecka (Baron-Cohen S., Allen J., Gillberg Ch., 1992).

      kwestionariusz najdziesz tu:
      www.synapsis.waw.pl/index.php/content/view/132/115/
      jezeli jego wyniki beda niepokojace - zglos sie do specjalistow (Poradnia dla
      Dzieci z Autyzmem, teoretycznie powinni tacy byc takze w Poradni Zdrowai
      Psychicznego dla Dzieci i mlodziezy), ktorzy przeprowadza diagnoze Twojego dziecka.
      Inormacje o placowkach, ktore maja podpisana umowe z NFZ na diagnozowanie i
      terapie dzieci z autyzmem znajddziesz na stronie internetowej NFZ
      (www.nfz.gov.pl - tu wybierz Twoj oddzial wojewodzki NFZ i tam szukaj informacji
      o podpisanych umowach, gdzie sie leczyc - rodzaj swiadczen: "opieka
      psychitryczna i leczenie uzaleznien", rodzaj swiadczenia: autyzm).

      Dla wlasnego spokoju zdiagnozuj dziecko - jezleis ie okaze, ze Twoje
      watpoliwosci byly na wyrost bedziesz miala spokoj i "czyste sumienie". Jezli sie
      okaze, ze to jednak autyzm... po prostu zacznij dzialac.

      pozdrawiam serdecznie
      agnieszka

      • magdalenkaaa78 Re: Moje obawy... 17.09.06, 19:41
        jakiś czas temu wysyłałam forumowiczce i CARSa i CHATa, ale o ile wiem, nie
        raczyła z niego skorzystać....
        Denerwuje mnie coś takiego: widzę, że jest problem. Ktoś mi mówi, jak go
        zbadać. A ja... wywalam materiały bo... bo a nóż coś się okaze. Normalnie ręce
        opadają.
        • courtney Re: Moje obawy... 17.09.06, 20:01
          Wybacz ale fakt ze miałysmy okazje dwukrotnie rozmawiac on line nie daje Ci
          prawa obrażac krytykowac a tym bardziej rozliczac mnie na publicznym forum.jako
          zaniepokojona matka czytalam wiele publikacji dot.autyzmu jak również
          przeprowadzałam szereg dostępnych testów,kim Ty jestes ze oczekujesz iż
          bede Ci sie tłumaczyć i meldowac o kazdym kroku jaki podjełam w kierunku
          rozwiania moich niepokojów o zdrowie dziecka?
          • magdalenkaaa78 Re: Moje obawy... 17.09.06, 21:26
            Nie mam zamiaru Cię obrazać ani krytykować. Ale mam zamiar mówić o tym,c o mnie
            denerwuje i mam prawo do wyrażania własnych opinni o ile wiem.
            jako zaniepokojona mama powinnas.... zresztą powinnas wiedzieć, co powinnaś.

            Wiesz, mnie średnio interesuje, kto i co robi. Ale sama wiesz, co zrobilaś z
            testami, ktore Ci wyslalam.
            I o ile wiem, co do tych testów to....zresztą sama wiesz. I nie obrażaj się,
            tylko leć z dzieckiem do specjalistów, zamiast myślec,że samo mu minie i
            odpychac od siebie wszelkie sugestie.

            I bez tego patetyzmu ;)
            • courtney Re: Moje obawy... 17.09.06, 22:05
              Coraz bardziej mnie zdumiewasz nadal nie rozumiem na jakiej podstawie mniemasz
              a wniskując z tonu Twojej wypowiedzi jestes wrecz pewna ze nie poczyniłam
              żadnych kroków, odsuwam od siebie mysl o autyzmie dziecka i upajam sie błogą
              nieswiadomoscią problemu.Nic o mnie nie wiesz ,rozmawiałyśmy krótko kilka
              tygodni temu, na jakiej podstawie sugerujesz ze nie skorzystałam z testów od
              Ciebie? czy zarzucasz i wmawiasz mi to tylko dlatego że podzieliłam sie z Tobą
              wątpliwosciami mojego MĘŻA co do sensowności stawiania samodzielnych diagnoz i
              a co za tym idzie przedwczesnemu "nakręcaniu"? bo nie poinformowalam Cie w
              stosownym czasie o ich przeprowadzeniu (kobieto rozmawiałysmy raptem dwa razy)!
              Moje dziecko jest aktualnie po pierwszych specjalistycznych konsultacjach,
              bardzo prosze zejdz juz z mojej osoby,naprawde niczym sobie nie zasłużyłam na
              to publiczne "potępienie".
              Pozdrawiam serdecznie.

    • roseanne reakcja wlasciciela forum 18.09.06, 03:12
      pozostale wpisy w tym watku usunelam
      nie wnosza nic do dyskusji o dzieciach, sa tylko atakiem od personam
      przepraszam, prosze o wyrozumialosc, ale tego typu atakow mamy za duzo na
      codzien od osob postronnych
      • ao2003 Re: reakcja wlasciciela forum 18.09.06, 16:53
        Courtney, nie wiem czy dobrze kojarze z innego forum( to po sygnaturce)ale
        chyba jestes z Krakowa???
        Synek ma problem a jak "on" sie nazywa to według mnie sprawa drugorzedna -
        trzeba działac to jest najwazniejsze . Nie mówi , być może nawet miał regres w
        mowie..
        W Krakowie jest juz znana chyba na całą Polskę wsród rodziców dzieci
        autystycznych :-) logopedka.
        Myślę ze powinnaś się do niej wybrac z synkiem , naprwde warto
        Jesli byłabys chętna napisz do mnie na gazetowy...
        Pozdrawiam serdecznie

        a tak na marginesie - Magdalenko stałas sie w ostatnim czasie specjalistka od
        dzieci autystycznych , co?
        • magdalenkaaa78 Re: reakcja wlasciciela forum 18.09.06, 18:50
          Tak, oczywiście :)

          Tak samo jak ty. Dziwię się niektorym, ze najpierw taka się pyta a potem
          dowiadujesz się,ze nie powinnaś się odzywac, bo zaden z ciebie ekspert.


          Doswiadczenie uczy, że z niektorymi nie warto wdawać się w dyskusję.
          • courtney Re: reakcja wlasciciela forum 18.09.06, 19:25
            Jesli chodzi o mnie absolutnie nie podważam Twojej wiedzy z pewnością jest
            poparta doswiadczeniem nie rugam także za informacyjną pomoc o którą sama
            prosze , mozesz byc "expertem " via net jak pewnie wiele mam dzieci u których
            zdiagnozowano autyzm ale litości nie powinnas pozwalac sobie na publiczne
            personalne ataki w sytuacjach gdy o krytykowanych nic nie wiesz bo to zakrawa
            o absurd, na przyszłosc prosze nie siej fermentu, wszystkie tu mamy
            wystarczająco wiele problemów.
    • mag333 Re: Moje obawy... 15.10.06, 17:36
      moje dziecko miało takie objawy i okazało się że zespół łamliwego chromosomu X

      teraz wiemy przynajmniej co robić , warto zbadać dziecko
      pozdrawiam
      mamawojtusia
Pełna wersja