courtney
03.09.06, 00:07
Od kilku dni zyje w stresie ,mam synka w wieku 2 lata i 9 mcy ,nie mówi
wypowiada tylko poedyncze sylaby typu am am na jedzenie , zadziej mama, kąpć
gdy idziemy sie kąpać kiedys jeszcze imie psa ok 2 roku zycia wołał pieska po
imieniu i pokazywał na niego palcem teraz juz to sie nie zdarza.
Pozatym piszczy po swojemu i wyowiada jakies niezrozumiałe zbitki liter.
Gdyby nie tesciowa pewnie dalej zyłabym w przekonaniu ze wszystko jest ok ,
słuchała wszystkich w okoł ze chłopcy pozniej mówią , jak to wielu nie mówi
do 3 roku zycia ...jednak zdałam sobie sprawe ze te opoznienia mowy to
powazna sprawa, byłam u pediatry stwierdziła ze napewno jest nadpobudliwy
dostałam skierowania do logopedy i neurologa.
zaczełam drązyc temat duzo czytac i oto trafiłam na materiały dotyczace
autyzmu i aktualnie przezywam koszmar.Obserwuje swoje dziecko zauwazyłam iz
zdarza sie ze kreci sie w kołko bierze jakas rzecz np kuchenną łyzke i kreci
sie z nią , zdarza sie dziwne machanie łapką,dziwne wpatrywanie w obraz na
scianie jest nadpobudliwy ,wszedzie go pełno w miejscach publicznych
zachowuje sie jak tornado musi cos spsocic, dotknąc trzasnac urwac itd Nie
potrafi niczym zajac sie na dłuzej niby ma zabawki ale tak naprawde spedza
przy nich jedynie krotkie chwile wiekszosc dnia poprostu lata po mieszkaniu
zmieniajac czynnosci chwila zabawy piłką ,klockami, chwila ksiazeczki, chwila
bajki na DvD, chwila zaczepiania psa , co ciekawe zauwazyłam ze on lubi
rozstawiac zabawki układa je w rzedach, lubi przelewac przesypywac.dzis np
wzioł miske
ktorą krecił tak by wirowała i dosypywał do niej klocki.
Jak pisalam nie mówi ale gdy cos chce bierze mnie za reke ciagnie np. do
klockow do swoich zabawek abym sie z nim bawiła
albo bym sciagneła cos z wysokoci ,do czajnika gdy chce pic itd Jest bardzo
muzykalny wystarczy ze słyszy jakas znaną czy skoczna melodie od razu
skacze tanczy cieszy sie, jest wesoły czesto sie usmiecha reaguje usmiechem
na usmiech kontakt wzrokowy dobry ,niesamowicie ufny lgnie do obcych
nie lubi sie do mnie przytulac i generalnie nie lubi dotyku sciskania odpycha
mnie gdy chce go przytulac natomiast do meza przytula sie nawet chetnie, na
hasło daj buziaczka nadstawia buzie, reaguje na wiekszosc polecen choc
przyznam ze zdarza sie tez ze tego nie robi, wynosi smieci do kosza
poproszony , przynosi buty sciaga buty poproszony ,ubranka ( sam tez sie
ubiera)krzesło do jedzenia , wyciaga chowa odkurzacz itd, bardzo nas
nasladuje, wiesza tak jak ja pranie, wkłada ubrania do pralki nawet, próbuje
myc naczynia kładac je na suszarce, zdarza sie ze nie reaguje na swoje imie
jednak czesto obraca głowe gdy go wołam.
Czasami pokazuje palcem poproszony natomiast nie zawsze celnie np na prosbe
pokaz osiołka klapouchego pokazuje misia nauczył sie pokazywac w jednej z
ksiazek muchy i wydaje przy tym odgłos bzy bzy, umie pokazac piłke na jednej
ze swoich szklanek i tyle
Miał mały kontakt z rowiesnikami poniewaz nie przebywał wsrod dzieci ale do
ok 2 tygodni temu wydawało mi sie ze nawet jak sporadycznie chodzimy na place
zabaw potrafił bawic sie z dziecmi np w piaskownicy ale dzis w marketowej
sali zabaw poprostu zwątpiłam , było tam mnostwo dzieci przeroznych
zabawek,klocków, kolejek+ zjezdzalnie i piłki a moje dziecko dolatywało do
kontaktów albo przy toalecie bawiło sie swiatłem bezprzerwy rugane przez
opiekunke gdy wkoncu na chwile usiadł z jakas dziewczynka przy stole zabaw
zabrał jej zwierzatka i wpychał je sobie do buzi.Pozniej bazgrał
jeszcze przez minute kredkami po czym znow samotnie pod drzwi toalet i
bawienie sie swiatłem, byłam w szoku bo miesiac temu przynajmniej zjezdzał
razem z dziecmi na zjezdzalniach w podobnym miejscu.
Czy uwazacie ze sa podstawy by podejrzewac autyzm?
przepraszam za haos wypowiedzi i brak interpunkcji ale z uwagi na pore i moje
zmecznie ledwo funkcjonuje.