ZA - diagnozowanie

15.11.06, 17:25
Mam pytanie - jak wygląda diagnozowanie dziecka w kierunku ZA?Jutro mam
pierwszą wizytę i zwyczajnie boję się,nie wiem jak przygotować syna [znów
przestanie się odzywać albo będzie płakał,a po powrocie do domu "odbije
sobie" swój stres na młodszym bracie albo sprawi mi
kolejną "niespodziankę"].Mój Mateusz w grudniu skończy 8 lat.
Proszę o odpowiedz.
Pozdrawiam.
    • roseanne Re: ZA - diagnozowanie 15.11.06, 20:53
      u nas zaczelo sie od badania sluchu i wzroku
      potem wizyty u psychologa - zbieranie wywiadu rodzinnego, obserwacja, jak
      rodzina sie do siebie odnosi, jak dziecko sie bawi
      czy reaguje na polecenia
      czy latwo odwrocic jego uwage od pochalniajacego zajecia
      wizyta u psychiatry to tez glownie obserwacja dziecka

      dodakowo, moze byc jeszcze badanie eeg, w celu wykluczeia padaczki
      to z podstawowych

      nie ma za bardzo przygotowayac dziecka, wystarczy informacja, ze idziecie z
      wizyta do lekarza, im bardziej spontanioczne zachoanie dziecka tym celniejsza
      obserwacja ze storny specjalistow
      • mira59 Re: ZA - diagnozowanie 15.11.06, 21:21
        Dziękuję za odpowiedz.
        Problemem jest to,że gdy powiem Mateuszowi,że idzie do lekarza (będzie to osoba
        w fartuchu?)to już będzie mało ciekawie.Boję się,że znów "wyłączy się" na
        pewien czas,a potem te "złe zachowania" wrócą ze zdwojoną siłą [przechodziliśmy
        to po zmianie szkoły we wrześniu]- a już zaczął odpowiadać mi na pytania
        zamiast płakać.I od ok.tygodnia jestem w stanie zmobilizować go do "bycia
        posłusznym".
        • gemmavera Re: ZA - diagnozowanie 15.11.06, 22:05
          Nie sądzę, żeby psychiatra miał fartuch - więc może Mateusz się nie zestresuje
          za bardzo. Trzymam kciuki :))
        • roseanne Re: ZA - diagnozowanie 15.11.06, 22:49
          u nas wszyscy byli w "cywilu"
          • mira59 Re: ZA - diagnozowanie 15.11.06, 23:20
            Dzięki za pocieszenie.Przepraszam,że marudzę,ale potrzebuję się wygadać,"wylać
            z siebie" niemiłe uczucia.
            Boję się,że stracimy to co zdążyliśmy wypracować (zaczął reagować gdy do niego
            mówię,częściowo przestał niszczyć).Ale wiem,że wizyta jest konieczna,choćby po
            to,by było lepiej w szkole (oceny ma dobre).A udawać,że nic się nie dzieje i
            wiecznie tłumaczyć,że Mati taki jest mam dosyć,tzn.widziałam,że coś jest nie
            tak,nawet kilka razy byliśmy u psychologa,lecz pocieszył mnie,że dziecko
            wyrośnie.A o ZA dowiedziałam się na innym forum,poszłam do
            psychologa,powiedziałam co niepokoi,zapytałam czy to może być ZA-potwierdziła i
            zaleciła zgłosić się do poradni diagnozującej ZA.A teraz mam mnóstwo obaw (bo
            udało nam się coś wspólnie zdziałać),wątpliwości.Pozostaje mi czekać do jutro i
            kolejnego tygodnia.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • roseanne Re: ZA - diagnozowanie 16.11.06, 04:22
              zdiagnozowac moim zdaniem warto, daje to podstawe do zgloszenia zapotrzebowania
              na rozne terapie, na zmiany w programie lub stylu nauczania w szkole

              to nie jest raczej traumatyczne spotkaie, moze troche nuzace dla dziecka, wez
              koniecznie jego ulubiona zabakw, ksiazeczke itp

              skoro wizyta u psychologa przeszla spokojnie to w takiej poradni nie powinno
              byc gorzej
    • mira59 Re: ZA - diagnozowanie 19.11.06, 18:33
      Został mi tylko psychiatra,który przyjedzie do domu,by obserwować Mateusza w
      domu.Nie było tak zle,wszystkie wizyty (psycholog,pedagog,logopeda,neurolog)
      przeszły pomyślnie (tzn.nie pogłębły się "złe zachowania"),były
      miłe,odprężające - powiedziałam Mateuszowi,że idzie ze mną do pań,ja będę
      rozmawiała chwilę,a potem on będzie się bawił w nowe zabawy (nawet mu się
      podobało)Mam zrobić eeg-nie wiem jak sobie z tym poradzić,bo Mati raczej nie
      pozwoli sobie założyć "czapki" (miał już robione,bo było podejrzenie padaczki
      skroniowej).W/g tych specjalistów - na 90% jest to ZA,teraz czekamy na
      psychiatrę.
      • roseanne Re: ZA - diagnozowanie 20.11.06, 03:02
        :) no widzisz, nie taki diabel straszny

        pierwsze podejscie do eeg bylo u nas bardzo zle- mysle ze glownie ze strachu co
        to i dla czego itd
        ale nastepna, koniecznie tylko z tata, juz spokojniej
        • mira59 Re: ZA - diagnozowanie 20.11.06, 10:54
          Właśnie rozmawiałam z panią psychiatrą (dr.Moniuszko z Torunia) i chyba mam
          więcej szczęścia niż (tu wpisać dowolne),bo dowiedziałam się,że ona przyjedzie
          do mnie do domu.I to już w czwartek,a w piątek spotkają się wszyscy u których
          byliśmy by postawić diagnozę.Nawet nie wiecie jaka to ulga dla mnie,że będzie
          to u mnie.Zdziwiło mnie tylko,że diagnozowanie jest płatne,tzn.jest obowiązkowa
          wpłata "darowizny" w określonej kwocie.
          Wielkie dzięki za podniesienie mnie.
          Pozdrawiam.
Pełna wersja