napiszcie o swoich dzieciach-prrrosze!!!

14.12.06, 14:00
chcialabym sie dowiedziec od mam dzieci z aspergerem jakie byly konkretne
przyklady zachowan waszych dzieci, ktore zbudzily wasz niepokoj. wszyscy
pisza ze dzieci z zespolem aspergera sa inne, odstajace od przyjetych norm
spolecznych, ale jakie konkretnie? pisze bo zaczynam sie martwic o mojego 3
letniego synka, ktory chodzi do brytyjskiego przedszkola i ma klopoty z
zaaklimatyzowaniem sie tam. serdecznie dziekuje za przyklady.
    • roseanne Re: napiszcie o swoich dzieciach-prrrosze!!! 14.12.06, 14:44
      w moim przypadku bylo to calkowite izolowanie sie od dzieci, brak checi
      jakiegokolwiek kontaktu + niewidzace nieobecne patrzenie sie w przestrzen -
      objawy te zostaly calkowicie "olane" przez pediatrow

      pare lat pozniej, gdy syn zaczynal kariere szkolna nauczycielka prosila o
      sprawdzenie sluchu i wzroku, bo nie chcial sie dolaczac do zabaw, wydawalo sie
      ze nie slyszy, "bywal poza zasiegiem", - bylo to w pierwszych miesiacach po
      przeniesieniu sie do Kanady,
    • gemmavera Re: napiszcie o swoich dzieciach-prrrosze!!! 14.12.06, 15:04
      U mojej córki objawy były raczej subtelne - to, co bardzo rzucało się w oczy,
      to właśnie zupełne ignorowanie rówieśników, tak jak pisze Roseanne. W
      przedszkolu córka całymi godzinami siedziała albo bawiła się sama ( z reguły
      siedziała na dywanie, czasem dochodziło do tego kiwanie się). Druga "dziwna"
      sprawa była taka, że córka, mimo iż świetnie mówiła, miała kłopoty z
      opowiadaniem o pewnych rzeczach, z wyrażaniem najprostszych potrzeb (np. "jest
      mi zimno" po raz pierwszy usłyszałam, kiedy miała sporo ponad 5 lat), z
      wykonywaniem bardziej skomplikowanych poleceń (np. "idź do pokoju, w szafie
      jest zielona bluza, załóż ją").

      Nie znam Twojej sytuacji - nie wiem np., jak długo jesteście w Wielkiej
      Brytanii, ale może synek po prostu ma kłopoty z adaptacją? Po pierwsze, ten
      problem maja nieraz zdrowe dzieci, po drugie, u Was może jeszcze dochodzić
      kłopot z dwujęzycznością.
      Napisz więcej i synku. :)
      pozdrawiam :)
      • mara71 Re: napiszcie o swoich dzieciach-prrrosze!!! 14.12.06, 16:06
        powiem tak. w przedszkolu mikolaj opanowal codzienna rutyne. do tego ma dwoch
        ulubionych kolegow z ktorymi najchetniej sie bawi . dodam ze on nie mowi po
        angielsku procz pare slow: toilet, bike, car, red, car, yellow, blue, sorry,
        no, yes, a chodzi tam od 4 mc. w domu mowimy po polsku, ostatnio dostalam z
        przedszkola materialy do nauki jezyka, co probuje z nim przerabiac, ale mam
        wrazenie ze on nie chce mowic i powtarzac po angielsku. w zabawach grupowych w
        przedszkolu nie chce uczestniczyc, woli tymczasem zajac sie czyms innym. ale
        jak sa spontaniczne zabawy dzieci to on bardzo chetnie sie bawiz kolegami
        samochodami, jazda na rowerku, skuterze. czesto jak na ulicy zagaduja go ludzie
        po angielsku to on odwraca glowe i niechce kontaktu.choc na przyklad w sklepie
        jest kilka osob z ktorymi on lubi sie powyglupiac . tak wyglada strona
        angielska a teraz opowiem o stronie polskiej mamy tu znajomych do ktorych
        czesto chodzimy jest tam dziewczynka o 10 miesiecy mlodsza i o dziwo tam niema
        zadnych problemow . dzieci bawia sie mikolaj czesto inicjuje zabawy w
        chowanego, bawia sie w gotowanie i inne choc te czasami sa jakies sprzeczki
        miedzy nimi np o zabawki. w domu bawi sie samochodami i odgrywa jakies scenki,
        jezdzi na rowerku, czasami " gotuje kawe dla mnie w kubeczku" lubi miec
        czytane ksiazki, na dworzu zabawa w kopanie dziury na trawniku. ciagle
        napastuje mnie zebym bawila sie z nim samochodzikami i odgrywala jakas
        role.czasami ukladamy puzzle ,dosc rzadko bawi sie klockami, choc z miesiac
        temu zrobil sobie z klockow cos na ksztalt krzyza i mowil ze ma samolot. usypia
        samodzielnie , ja mu czytam bajki a pozniej wychodze a on zasypia , nie ma
        problemow z toaleta jest samodzielny w dzien a takze w nocy. zaczal chodzic ,
        gdy mial rok, byly problemy z mowa polska do 3 lat mowil moze z 10 slow . jak
        skonczyl 3 lata zaczal mowic zdaniami. obecnie mowi 3 miesiace i jak dlamnie to
        robi szybkie postepy. zdania tego typu: mamo daj mi cukierki. ide na dol.
        jedziemy do niuni? co to? gdzie szalik?mama ma duzo pracy? nie moge, mama jest
        jak szyszunia, kocham. to sa przykladowe zdania ktore on wypowiada zaleznie od
        sytuacji, chcialam tylko pokaza troche jego poziomu mowy.kazdego dnia sie uczy
        nowych slow.nie mial klopotow z komunikacja pozawerbalna, mimika. martwi mnie
        to przedszkole w ktorym on sie izoluje w czasie zabaw grupowych. a takze
        nauczycielki czasem mowia ze on jest niegrzeczny i nie slucha ich polecen, choc
        rozumie slowo "no" na poczatku to nawet tam nie reagowal na swoje imie, czesto
        plakal. nie wiem co dalej robic, czy moze czekac jeszcze
        • roseanne Re: napiszcie o swoich dzieciach-prrrosze!!! 14.12.06, 17:52
          Kuba nie mowil po angielsku, to bylo w jakies 3 -4 miesiace po przyjezdzie
          nauczycielka tam, bardzo dobry pedagog, ma wielkie doswiadczenie w pracy z
          dziecmi imigrantow, mniejwiecej 1/3 szkoly to dzieci naplywowe, w roznym wieku

          i to ona wlasnie wylapala to zostawanie na boku, brak inicjacji zabaw itd -
          znaczy ja jej tego nie mowilam wczesniej

          wiec mysle ze jesli trafisz na dobrego pedagoga to Ci powiedza czy nalezy sie
          martwic czy nie

          z opisu ktory dodalas wynikalo by, ze to raczej klopoty adaptacyjne


          co do nauki jezyka - corka nauczyla sie sama, z bajeczek i spotkan z dziecmi na
          placu zabaw, brak znajomosci jezyka nie byl dla niej jakakolwiek bariera
    • mara71 Re: do roseanne 14.12.06, 22:29
      on w przedszkolu wpada na glupie pomysly np nie wiem jakim sposobem , ale
      namowil dzieci na wspolne pojscie do toalety i tam krzyczeli na glos a potem
      nauczcielka wyprowadzila go za kare na zewnatrz. tez nie wiem dlaczego tylko
      jego, bo moim zdaniem powinna wyjsc za kare cala grupa wrzeszczkow. pare dni
      temu wspolnie z jego 3 letnim kolega kapali sie w kaluzy na podworku
      przedszkola, mozesz sobie wyobrazic jak on wygladal. co najgorsze ze moj
      mikolaj jest tam czarna owca. sama nie wiem jak mu pomoc, jak twoja corka
      przeszla przedszkole albo szkole?jak myslisz jak dlugo potrwa to w tym
      przedszkolu? dzieki
      • roseanne Re: do roseanne 15.12.06, 14:13
        corka byla z nami w domu przez praiwe rok, zanim poszla do przedszkola, wiec w
        momencie stratu byla juz calkowicie zaklimatyzowana
        jak pomoc- Ulce pomogly bajki i zajecia z dziecmi w YMCA,

        co do zachowan, bycia prowodyrem - no coz, dziecko, kazde miewa dziwne pomysly

        nie iwem, jak dlugo to bedzie trwac, syn od poczatku mial klopoty , do tej pory
        ma, a teraz jest w klasie 8
Pełna wersja