mój synek-dziewczyny pomocy...

19.02.07, 12:46
mam synka 2lata i 4 mies od jakiegoś czsu bardzo mnie niepokoi jego
zachowanie,a mianowicie jest tak że mały bardzo lubi bawic się np paskiem ,od
spodni,szalikiem,skakanką ale to wygląda tak że kręci tym nad ziemią i przy
tym tak dziwnie buczy,albo mówi coś po swojemu,ja to nazywam że w tym
momencie odpływa .Byłam z nim u neurologa i wszelkie testy przeszedł w
normie do jego wieku.Lekarz powiedział żeby się tym niepokoić bo to minie ale
czekam i czekam i nic nie mija.W domu staramy się wszystkie rzczy takie
chować aby nie miał okazji brać ich do raczki.Dodam że mały nie mówi jeszcze
zdaniami,tylko pojedyńczymi wyrazami,jest bardzo mądry ,kontaktowym
dzieckiem,ale to kręcenie rzeczami bardzo mnie zastanawia i coraz częsciej
dopatruję sie w tym zaburzeń.Dziewczyny co o tym myślicie?Czy to minie,czy
spotkałyscie się z czymś takim?Proszę o pomoc?Gdzie się udać z takim
zachowaniem,nie wiem co robic
    • buzka25 Re: mój synek-dziewczyny pomocy... 22.02.07, 09:11
      witaj, nie spotkałam sie z czyms takim u nikogo kto ma dzieci w takim wieku czy
      starsze, ale jesli az tak cie to niepokoi to idż jeszce do innego neurologa na
      konsultacje, wiesz jak to jest z tymi lekarzami,

      A z mojej strony toOK pochowałas wszytskie rzeczy to próbuj go zajmowac czyms
      innym, kup mu wiele zabawek!!! interaktywnych i nie, klocki, wszytsko czym da
      pobawic (oczywiscie nie wykup cąłego sklepu, ale rozumiem ze masz zabawki), np
      na spacerach pokazuj mu wszytsko po 100 razy np jedno drzewo, w domu wymyslaj mu
      zabawy , pobawcie sie np w karaoke, w układanie puzkli, klocków, moze tym sie
      zajmie bardziej i minie mu ten "ODLOT", Trzymam kciuki, ja tez chodze z dzieckim
      do neurologa, ale ejst za mały na ocenaianie zachowania 4 miesiace dopiero.
      • iwpal Re: mój synek-dziewczyny pomocy... 22.02.07, 10:34
        buzka, on ma 2 lata i 4 m-ce!
        • jakubisia Re: mój synek-dziewczyny pomocy... 22.02.07, 12:49
          no właśnie fajnie się tak pisze wymyślaj mu zabawy,czasem naprawdę jest ciężko
          takiemu maluchowi wymyślić zabawy,a klocki dla mojego synka moga nie istniec po
          prostu nie lubi się bawić nimi.Mam nadzieję ,że to minie jakoś ale dla
          pewności postaram sie jak najszybciej iśc do psychologa dziecięcego,może
          naświetli mi tą sytuację dlaczego tak jest itd.
          • azoorek Re: mój synek-dziewczyny pomocy... 24.02.07, 23:23
            a nie jest przypadkiem wielbicielem wiatrakow, wentylatorow itp. Moj juz od
            roku bawi sie w "bycie wentylatorem".
            • jakubisia Re: mój synek-dziewczyny pomocy... 03.03.07, 00:01
              a jak taka zabawa u Was wygląda?Dziewczyny byłam 4 miesiące temu u neurologa
              ale wszystko ok. nic niepokojącego,do jakiego lekarza iść teraz?
Pełna wersja