Czy decydować się na drugie dziecko ?

16.07.07, 18:55
....KIEDY PIERWSZE MA ZESPÓŁ ASPERGERA.
CO WY O TYM MYŚLICIE ?
MAM TAKI DYLEMAT. BARDZO CHCIAŁABYM MIEC DRUGIE DZIECKO ALE BOJĘ SIĘ
ZDECYDOWAĆ. WIEM ZE MI W TYM NIE POMOŻECE ALE NAPISZCIE JAKĄ PODJĘLIBYŚCIE
DECYZJĘ
DZIEKUJĘ
EWA MAMA ADASIA
    • roseanne Re: Czy decydować się na drugie dziecko ? 16.07.07, 19:17
      decyzja tak naprawde zalezy tylko i wylacznie od was - rodzicow

      ja mam dwojke, nie wiedzialam o klopotoach synka, gdy pojawila sie corcia

      niby jest wieksze troche zagrozenie, gdy jedno z dzieci ma zaburzenie typu
      autystycznego, ze nastepne w jakis sposob tez moze byc dotkniete tym problemem

      z drugiej strony - znam przynajmniej kilka rodzin, gdzie pierwsze dziecko ma AS,
      drugie jest zupelnie zdrowe
      • konstruktorka1 Re: Czy decydować się na drugie dziecko ? 17.07.07, 00:59
        Trudna decyzja. Ja sie boje ale znam duzo rodzin gdzie dziecko z Aspergerem czy
        inna odmiana autyzmu jest jedyne. Sa tez przyklady neistety calego pokolenia
        rodzenstwa autystycznego.
        Pytalam sie specjalisty tu gdzie mieszkami ona poiedziala ze nikt mi nie da
        gwarancji. Moze kiedys pomysle o adopcji
    • zzz12 po pierwsze wylacz capsLocka 17.07.07, 01:48
      bo krzyczysz i w dodatku zle sie to czyta.
      Po drugie, jak juz wyzej napisano, nikt Ci nie da gwarancji, ze kolejne dziecko
      bedzie zdrowe. Na pocieszenie, zespol Aspergera jest forma autyzmu, ktora nie
      przekresla szans na samodzielnosc i normalne funkcjonowanie dziecka w doroslym
      zyciu. Sama musisz sobie odpowiedziec, czy w ogole chcesz (chcecie z partnerem)
      miec drugie dziecko, jakie by nie bylo. Nie wiem, jak liczbowo (procentowo)
      wyglada ryzyko urodzenia kolejnego dziecka z ZA, ale na pewno nie jest ono 100%.
      • joanna9920 Re: po pierwsze wylacz capsLocka 17.07.07, 10:34
        sądzę,że są gorsze schorzenia niż autyzm.nawet gdyby ktos dał gwarancję,że nie
        będzie autystyczne,to może miec milion innych schorzeń lub wad.myślę,że
        każdy,kto decyduje sie na dziecko powinien brać pod uwagę,że nie zawsze rodza
        sie zdrowe dzieci.
        zanim dowiedziałam się o ZA miałam juz dwoje kolejnych dzieci.młodsze nie mają
        syndromu aspergera ani adhd.maja za to inne rzeczy do leczenia
        • zzz12 czasem lepiej zyc w nieswiadomosci ;-) 17.07.07, 12:37
          kiedy decydowalismy sie na drugie dziecko,zachowanie pierworodnego zwalalismy
          na jedynactwo i uznalismy, ze rodzenstwo dobrze mu zrobi. Dzis wiemy, ze
          pierworodny ma ADHD. Gdybym to wiedziala wowczas, nie wiem, czy mialabym odwage
          urodzic kolejne dziecko ( niepelnosprawne, z autyzmem). Gdy juz drugie dziecko
          mialo rozpoznany autyzm, podejrzewano u pierworodnego ZA, na szczescie
          niepotwierdzone, okazalo sie, ze to "tylko" ADHD (na szczescie- bo dwojka
          dzieci autystycznych to nadmiar szczescia w genach :-( ). Stad ostatnia,
          nieplanowana ciaze przyplacilam prawie depresja, ale do trzech razy sztuka:
          trzecie dziecko jest zupelnie zdrowe i absolutnie bezproblemowe, doskonale w
          kazdym calu.
    • mamba58 Re: Czy decydować się na drugie dziecko ? 18.07.07, 22:35
      Droga Ewo. Ja też 10 lat zastanawiałam się nad drugim dzieckie. Drugi syn był
      nieplanowany. wtedy nie wiedziałam jeszce, że pierwsze dziecko ma ZA. Nie da
      się porównać radości wychowywania "zdrowego" i dotkniętego chorobą dziecka. To
      naprawde wielka, wielka przyjemność. Życze Ci zdrowego i ślicznego bobaska.
      Odezwij się. mamba
    • efka24 Re: Czy decydować się na drugie dziecko ? 06.08.07, 17:22
      dziękuję Wam serdecznie za wszystkie odpowiedzi. Piszę dopiero teraz
      bo byłam z dzieckiem 3 tygodnie w szpitalu.
      Pozdrawiam
      ewa
      • mama_niegrzeczniaka Re: Czy decydować się na drugie dziecko ? 23.08.07, 09:11
        u nas podejrzenia ZA pojawiły się zaraz po pojawieniu się młodszego rodzeństwa,
        więc o powiększeniu rodziny decydowaliśmy nieświadomi.

        ale w naszym wypadku młodszy brat to strzał w dziesiątkę.
        to właśnie od młodszego starszy syn uczy się, jak nawiązywać kontakty (na razie
        robi to w niemowlęcy sposób, ale już robi! dla nas to już coś!), maluch jest
        jedyną osobą, z starszy którą potrafi się bawić i sam nawiązuje kontakt. jest
        przy tym wspaniałym starszym bratem- troszczy się o malucha. a podziw i zachwyt
        w oczach młodszego brata wyraźnie go dowartościowuje. widzimy duże postępy w
        relacjach ze światem- uważam, że duża w tym zasługa niemowlaka-terapeuty
        tyle na dziś. nie wiem, jak się rozwinie z czasem.
        są też bardziej prozaiczne aspekty sprawy. ponieważ starszy syn wymaga wielu
        różnorodnych terapii, więc maluch pół dnia spędza w samochodzie lub pod
        gabinetami. poza tym terapie są kosztowne.
        więc każdy kij ma dwa końce. dzieciństwo młodszego nie wygląda tak beztrosko i
        sielsko jak starszego :(
    • kamgra Re: Czy decydować się na drugie dziecko ? 23.08.07, 23:38
      Ja jestem dobrze zakolegowana z czterema mamami , ktore maja starsze
      dzieci z A lub ZA, a mlodsze - zdrowe i wspaniale .I te mlodsze s
      mdre , fajne , a te starsze A i ZA od nich sie ucza
    • 9-x-2 Re: Czy decydować się na drugie dziecko ? 09.09.07, 12:25
      Ja mam syna 6 lat z ZA, córeczkę 2 latka - zdrową.
      W drugiej ciąży starałam się jak najmniej się denerwować, unikałam
      sytuacji stresowych, od 6 m.c. siedziałam na zwolnieniu, wyłączyłam
      mleko i słodycze (czyli wykluczyłam czynniki zwiększające wg mnie
      ryzyko uszkodzeń mózgu na wypadek jakby dziecko było na mleko
      uczulone - starszy urodził się z alergiami wszelkimi, a ja jak
      głupia zodziennie piłam ok. litra mleka, jadłam jogurty i t.d.
      myszląc że robię dobrze. Alergolodzy mówią że w ten sposób można
      zaszkodzić) Nie brałam leków (pierwsza ciąża od 7 mc była
      podtrzymywana na Fenoterolu, Isoptinie i jeszcze czymś tam - lekach
      rozkurczających)
      Co jakiś czas robiłąm posiewy - żeby uniknąć ryzyka infekcji
      grzybiczej.
      Na koniec umówiłam się z położną w dobrym szpitalu na indywidualną
      opiekę podczas porodu dzięki czemu poród trwał tylko 2 godziny, bez
      środków przyspieszjących typu oxytocyny(przy pierwszym trwało to ok.
      11 godzin, przy wielkich bólach i braku kompetentnej pomocy - no bo
      nie wykupiłam sobie położnej i nikogo nie obchodziło ani dziecko ani
      ja)
      Czyli postarałam się zrobić wszystko co ode mnie zależało....
      Córeczka jest zdrowa, ale widzę że też jest z tych wrażliwszych
      dzieci, też ma alergię na mleko i gluten oraz lekkie problemy z
      brzuszkiem, też miała okres, gdy przyplątała się candida - po
      szczepieniach w 3 m.ż, ale dzięki diecie i probiotykom wyprowadziłam
      ją z tego.
      Czyli nauczona przy pierwszym dziecku zrobiłam tak, by ona była
      zdrowa.
      Sądzę, że możesz zaryzykować - jak będziesz się starałą, wszystko
      się uda.

      • zzz12 zeby to bylo takie proste.. 10.09.07, 08:01
        to by sie dzieci niepelnosprawne nie rodzily...
        Po prostu mialas szczescie, poza tym jednak wiekszosc dzieci rodzi
        sie zdrowo. Ale nikt nie jest w stanie dac gwarancji, ze powtorka
        twoich egzorcyzmow bedzie skutkowac urodzeniem zdrowego,
        pelnosparwnego dziecka. W koncu na kogos musi trafic....
        • 9-x-2 Re: zeby to bylo takie proste.. 10.09.07, 17:08
          Oj, zzz, to wcale nie egzorcyzmy.
          Wiadomo, że jest predyspozycja genetyczna do autyzmu, ale musi byc
          drugi czynnik, który zagra rolę decydującą.
          Jeżeli zadbasz o wszystko - ale rzeczywiście wszystko w okresie
          okołoporodowym, zmniejszysz ryzyko.
          To oczywiście moja opinia.
          W moim przypadku ZA zostało wywołane przypuszczalnie przez jeden
          albo wszystkie naraz czynniki (cały czas mówię o moich
          przypuszczeniach):
          - moim ogromnym stresem podczas ciąży
          - spożywanie podczas ciąży ogromnej ilości pokarmów, na które
          dziecko było bardzo uczulone
          - przedłużający się poród i potrzeba powstrzymywania parcia przez
          ok. 30 min, gdy dziecko już chciało wyjśc na świat (nie było około
          mnie nikogo z personelu i dlatego musiałam to robić)
          - przedłużający się poród - 11 godzin od czasu odpłynięcia wód -
          stąd mogło dojśc do niedotlenienia
          - mikrowylew (stwierdzono podczas USG przezciemiączkowego)
          - zakażenie w szpitalu pleśniawkami i przedłużająca się infekcja
          grzybicza, którą lekarze bagatelizowali lecząc wyłącznie nistatyną,
          co nie dawało efektu.

          Oczywiście nie jestem specem i może być jeszcze milion przyczyn ZA,
          ale przynajmniej to, o czym napisałam, postarałam się wyeliminować.
          Jeśli dziewczyna zdecyduje się na drugie dziecko, to moim zdaniem
          powinna także postarać się zminimalizować to ryzyko.
          Ja wychodziłam z tego założenia, że jeśli mam na coś wpływ - mam to
          wykorzystać.



          • zzz12 Re: zeby to bylo takie proste.. 10.09.07, 18:23
            Moj syn z ADHD i elementami ZA byl jeszcze w ciazy wychuchany,
            prowadzilam sie baardzo grzecznie, higiena, cwiczenia,doskonala
            morfologia, zero slodyczy przez cala ciaze, zero alkoholu, zero
            stresu, planowe ciecie cesarskie..dziecko nie mialo szans zaznac, co
            to stres. A od pierwszej doby jego zycia przezywamy horror...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja