Jakie objawy byly na poczatku?

16.12.07, 01:21
Podczytuje to forum, bo jakos intuicyjnie jestem niespokojna w tym
temacie. Nie chce sie rozpisywac na temat swoich niepokojow, bo i
tak ta droga diagnozy nie otrzymam, ale natchnal mnie post btk, o
tym, jak to "specjalisci" wmawiaja matkom, ze sie uwziely na autyzm,
a dziecko normalne...
Sama jestem teraz na etapie, ze jak rzucam (u roznych lekarzy:
pediatrzy, neurolodzy, psychologowie) haslo "autyzm" to wszyscy
prawie sie po glowie pukaja.
Czesto sie zdarza, jak czytam wypowiedzi matek dzieci juz
zdiagnozowanych, zwlaszcza tych z opoznieniem zdiagnozowanych, ze
matki wyrzucaja sobie, ze nie zauwazyly u swoich malych jeszcze
dzieci objawow, ktore teraz po zapoznaniu sie z tematem wydaja sie
ewidentne. Moglybyscie napisac, o jakie objawy chodzi w Waszym
przypadku. Jak ZA objawial sie u Waszych dzieci na poczatku?
Z gory dziekuje, bo jestescie duzo bardziej oswiecone :-). Jestem w
rozterce, bo moze sobie rzeczywiscie cos ubzduralam, ale jak nie, to
nie chcialabym sobie kiedys wyrzucac.
Pozdrowienia,
biaemi
    • joanna9920 Re: Jakie objawy byly na poczatku? 16.12.07, 08:51
      pierwsze to chyba niechęć do siedzenia na kolanach .dziwne zabawy tzn.wysypanie
      zabawek z pudełka i przekładanie ich z jednej strony na drugą.zainteresowanie
      cyframi i literami,znaczkami,obsługa telewizora i wideo,ogladanie gazet,zamiast
      zabawek.ciche i spokojne zachowanie w obcych miejscach.to do trzech lat,bo potem
      histerie w przedszkolu,a spokój w domu.
      tylko,ze mój sie urodził z uszkodzeniem okołoporodowym i miałam się cieszyć,że
      taki inteligentny,a każdy mój niepokój był zrzucany na trudny poród i że to
      normalne,ze dziecko po takich przejściach jest inne
      • bkt Re: Jakie objawy byly na poczatku? 16.12.07, 09:11
        Objawy u mojego dziecka były dokładnie odwrotne :)
        Ale u mojego nie stwierdzono ZA tylko autyzm a teraz mały kompletnie
        nie przejawia żadnych widocznych objawów Autyzmu.
        Ja i terapeuci tylko widzimy sztywność myślenia, schematyczność.
        Pewnie taki będzie zawsze ale nikt się niczego nie domyśla...

        Zawsze się dużo przytulał - wręcz w przedszkolu dzieci to dziwiło,
        bo chodził i je dotykał po włosach, gładził po karku - pani logopeda
        powiedziała że ewidentne jest to że szuka stymulacji dotykowej. Ma
        podwrażliwość dotykową - jak był mały to się cieszyliśmy że taki
        dzielny bo przewracał się i nie płakał. Albo uciekał na taras przy
        temperaturze -5 stopni i śmiał się - po prostu nie czuł zimna tak
        jak wszyscy. Uwielbia rytmiczną muzykę i zawsze tańczył bo szukał
        stymualacji dźwiękowych, skakanie zapewniało mu stymulację układu
        przedsionkowego, to samo kręcenie, karuzela, huśtawki etc.
        Nie bawił się z dziećmi do skończenia ok 4 lat. Ale z siostrą
        przebywał chętnie, z nami też.
        Z zabaw to bawił się wyłączie autkami - ustawiał je w szeregu i
        jeździły jedne za drugimi. Jak zaakceptował klocki to układał z nich
        kanalizację i wodociągi.
        Miał charakterystyczny tembr, prozodię głosu - mówił sztucznie i
        wysoko, płasko. Teraz tego nie ma (prawie).

        Dużo by pisać - ile dzieci tyle objawów autyzmu :)

        tutaj jest link do miejsca gdzie są filmy porównujące zdrowe
        zachowanie dzieci i objawy ASD (autism spectrum disorder). Komentarz
        po angielsku ale nie jest trudny.
        Trzeba się zalogować.
        • bkt Re: Jakie objawy byly na poczatku? 16.12.07, 09:12
          No i nie podałam linku z tego wszystkiego :)

          www.autismspeaks.org/video/glossary.php
          • sewerynki Re: Jakie objawy byly na poczatku? 16.12.07, 09:31
            brak mowienia w wieku 2 lat, nie wolal 'mama' wcale, on ma
            nadwrazliwosc dzwiekowa - wiec chcial non stop slychac plyt - swoich
            ulubionych, potem okazalo sie ze spiewa piosenki i recytuje
            wierszyki ale nie mowi, brak komunikacji, brak pokazywania palcem,
            brak pytan, histerie - ataki szalu niczym nie dalo sie uspokoic, jak
            byl maly to mial stala trase spacerow i trudno byli je przelamac,
            stereotypy - zawsze wszystko tak samo w takiej samej kolejnosci,
            inaczej bunt, duzy brak samodzielnosci, brak tworczych zabawa,
            nasladowania, potem jak uczylismy go mowic - dlugo echolalia -
            powtarzanie pytan ... duzo tego bylo. ale pytaj, pomozemy chetnie
            • bkt Re: Jakie objawy byly na poczatku? 16.12.07, 12:40
              U nas też brak pytań, w wieku ok 4,5 roku zaczął pytać dlaczego -
              oczekiwał określonych odpowiedzi, a później zrozumiał o co chodzi
              z "dlaczego"
              spacery były koszmarem, nie było mowy o siedzeniu w wózku,z awsze
              uciekał, nie do opanowania i przekonania żeby siedział na miejscu.
              Echolalie, i najważniejsze - niby słyszał a nie słyszał, nie
              rozumiał, my nie rozumieliśmy że on nie rozumie, co było bardzo
              męczące. To było najbardziej typowe - jakby był za ścianą. Czasem
              świetnie rozumiał a czasem mówiło się do niego a on patrzył jak
              przez ścianę, nie było interakcji, kiedy indziej odpowiadał - o ile
              potrafił coś powiedzieć, albo w inny sposób dawał znać że rozumie,
              jednym słowem komunikacja była, pokazywał palcem, zwracał uwagę
              otoczenia na coś co go interesowało, nie było tak że uważał że
              wszyscy muszą wiedzieć o czym on akurat myśli, czyli to kryterium
              nie było spełnione. Czyli nie był to taki "typowy" autyzm.
              Najgorsz jest to że te baby w poradni wmawiają mi że wszystko było
              Ok i że zachowywał się jak normalne wszystkie dzieci. Na listość
              boską one chyba w życiu normalnie rozwijającego się dziecka nie
              wdziały.

              Pooglądajcie sobie na youtube
              www.youtube.com/results?search_query=autism&search=Search
              a mój ulubiony to ten - to dziecko jest takie piękne i słodkie -
              zobaczcie same, cudny film:
              www.youtube.com/watch?v=G7kHSOgauhg
    • gemmavera Re: Jakie objawy byly na poczatku? 16.12.07, 19:29
      Opisujecie sporo objawów związanych za zaburzeniami SI. Ale przeciez
      nie każde dziecko z tymi zaburzeniami musi byc autystyczne.
      Jesli pominę sprawy związane z SI (problemy przy czesaniu,
      smarowaniu buzi kremem, myciu zębów, branie wszystkiego do buzi,
      fikołki, wiszenie na fotelu głową w dół, ;) bujanie na huśtawce
      godzinami itp.), zostają mi takie "objawy":

      1. Zupełne ignorowanie równieśników. Córka traktowała dzieci jak
      powietrze, mając 2, 3, 4 lata. Nie odpowiadała na pytania, nie
      włączała się do zabaw - po prostu miało się wrażenie, że dla niej
      równie dobrze tych dzieci mogłoby nie być.

      2. Echolalia - u córki głownie "odroczona" w czasie. Swego czasu to
      było moje źródło wiedzy o tym, co działo się przedszkolu.
      Przez pewien czas miała swoje ulubione zdanie-wytrych. Kiedy chciała
      zagadać, nawiązać jakiś kontakt - albo po prostu bez specjalnego
      celu - mówiła "wiesz, mamo, chciałabym mieć takiego brata jak
      Tygrys" (był to nieco przerobiony cytat z bajki).

      3. Kolejna sprawa to nieumiejętność odpowiadania na proste nawet
      pytania, jeśli wcześniej nie znała odpowiedzi. :) Np. mając 4,5 roku
      nie potrafiła nawet próbować sklecić odpowiedzi na banalne pytanie
      "co to jest kałuża?". Mimo że na codzień była super gadatliwym
      dzieckiem ze sporym zasobem słów. Ewentualnie jeżeli odpowiadała, to
      pierwszym skojarzeniem, jakiejej przyszło do głowy. W tym przypadku,
      cytuję: "Teletubisie chlap chlap" - koniec cytatu. ;) To było dośc
      uderzające w zestawieniu z tą codzienną gadatliwością.

      4. Nie zadawała pytań, zwłaszcza nie pytała "dlaczego". Po prostu
      chyba nie przychodziło jej do głowy, że można o coś takiego
      spytać. ;) Rzadko pytała "co to?", ale pytała. pierwsze sensowne
      pytanie "dlaczego" usłyszałam od niej, kiedy miała już ponad 5 lat.
      Wczesniej jeśli pytała, to na zasadzie powtarzania moich pytań.
      Podobnie nie umiała odpowiadac na pytania "dlaczego", jesli nie
      znała odpowiedzi (patrz pkt 3 ;)).

      5. Miała swój specyficzny sposób mówienia. W zasadzie trudno było
      mówić o jakiejś rozmowie z nią - bardziej to przypominało monologi
      (chociaż z reguły były to monologi na temat :)). Powtarzała pewne
      rzeczy w nieskończoność, mówiła po kilka razy dziennie to samo (do
      dziś jej to zostało, chociaz w o wiele łagodniejszej formie).

      6. Z wcześniejszych wspomnień: bardzo wcześnie zainteresowała się
      literkami. Pamiętam, że kiedy miała trochę ponad rok, jeszcze nie
      chodziła, a już potrafiła pokazać na klawiaturze prawie wszystkie
      litery (na zasadzie: "pokaż, gdzie jest m jak mama, t jak tata, p
      jak pan, z jak Zuzia - itd.). Łapała to błyskawicznie - wystarczyło
      jej pokazać ze dwa razy i już wiedziała. Pamiętam, że mieliśmy z
      tego niezły ubaw - nikt wtedy nie przypuszczał, że ta niewinna
      zabawa to symptom czegoś niepokojącego.

      7. Jako siedzące niemowlę miała swój zwyczaj - w lewej łapce
      trzymała zabawkę. W samym trzymaniu zabawki nie ma nic
      niepokojącego, dzieci po prostu tak robią - ale ona trzymała ZAWSZE
      coś niebieskiego - klocek, kółko, cokolwiek, byleby było niebieskie.

      Tyle pamiętam na dziś.
      • bkt Re: Jakie objawy byly na poczatku? 16.12.07, 20:17
        Faktycznie sporo pisałam o SI,

        co do twojej córki - w poradni ped (państwowej, takiej PPP
        która "specjalizuje się" w autyźmie jako jedna w województwie
        (dolnośląskim) twoja córka byłaby uznana za zupełnie zdrową i nie
        odbiegającą od normy a ty za matkę która zawraca niepotrzebnie głowę
        paniom.


        Mój syn w pewnym momencie zaczął mówić bardzo dużo ale tylko były to
        wyuczone powtarzające się zdania, a rozmówca musiał dokładnie
        powtarzać kwestie jakie Michał dla niego przewidział. Jeśli rozmówca
        używał innych schematów, złościł się. Rozmowa miała ściśle
        zaplanowany przebieg. Temat był powtarzany od kilku do kilkunastu
        razy dziennie (w zależności od tego czy był weekend czy dzień
        powszedni).
        gemmavera - widzę trochę podobieństw pomiędzy naszymi dziećmi.


        To co my opisujemy jako typowe objawy kompletnie nie jest znane
        większości "specjalistów" niestety taka jest prawda. Nie wiem z
        czego to wynika.

        • gemmavera Re: Jakie objawy byly na poczatku? 16.12.07, 22:08
          Bkt, ja też zauważyłam jakies podobieństwo. Zwłaszcza kiedy pisałaś
          o tych, że w zasadzie tylko Ty i terapeuta dostrzegacie pewną
          schematyczność u twojego dziecka. U nas jest podobnie. Na dzień
          dzisiejszy Zuza na pierwszy rzut oka nie różni się od rówieśników.
          Chociaż gdy ja poobserwować dłużej widac, że nie potrafi nawiązac
          dłuższego kontaktu z dziećmi (wyłączając brata). I właśnie jest
          schematyczna, ale w taki powiedziałabym łagodny i "dyskretny", tzn.
          nie rzucający się w oczy sposób.

          Co do poradni - ja akurat nie mam zbyt wielu złych doświadczeń. Tzn.
          zdarzyło mi się kilka razy usłyszeć, że cos dziecku wymyślam, ale na
          dzień dzisiejszy największe zaufanie mam właśnie do pani psycholog z
          państwowej PPP - tyle że w nazwie ma "specjalistyczna". :)
          Po pierwszych wątpliwościach (przyszłyśmy tam z mocną diagnozą:
          "autyzm") nasza psycholog jednak uznała, że to ZA.

          W razie czego mam też diagnozę ze szpitala w Orzeszu, więc gdyby
          ktoś robił problemy, zawsze mogę pomachać papierkiem stamtąd. ;))

          Ale sporo się nasłuchałam od innych rodziców i zgadzam się z Tobą,
          że w przypadku dzieci z pogranicza autyzmu wiedza wielu tzw.
          fachowców jest dość marna. Jeżeli dziecko nie ma książkowego zestawu
          cech, to ciężko im postawić sensowną diagnozę. Wolą się upierać, że
          rodzice sobie cos ubzdurali.
          • biaemi Re: Jakie objawy byly na poczatku? 16.12.07, 22:40
            Bardzo Wam wszystkim dziekuje za te opisy.
            Wlasnie problem z tym zaburzeniam polega na tym, ze duza czesc
            objawow jest taka, ze moga one wystepowac rowniez u zdrowego dziecka
            (chodzi mi tu zwlaszcza o te objawy, ktore da sie stwierdzic u
            dzieci ponizej 3-go roku zycia).
            Niestety, ja tez mam wrazenie, ze wiekszosc lekarzy zatrzymala sie
            ze swoja wiedza na temat autyzmu na etapie: dziecko siedzace w
            kacie, bez kontaktu z otoczeniem i inne stereotypy.A jak czytam to
            forum i inne wypowiedzi, to takiego czystego autyzmu jest niewiele,
            zazwyczaj objawy sa bardziej dyskretne.
            Moj dwulatek jest dzieckiem zywiolowym (wydaje mi sie, ze wlasnie az
            za bardzo), kontaktowym na pierwszy rzut oka, ale sa sprawy, ktore
            mi nie daja spokoju: dziwne nawyki zywieniowe, opoznienia w
            mowieniu, nieumiejetnosc (niechec?) bawienia sie zabawkami
            dostosowanymi do wieku, zaburzenia integracji sensorycznej,
            zamilowanie do nieustepliwego powtarzania wypowiedzi, gestow, ktore
            jakos mu sie wyjatkowo spodobaly (chociaz moze to akurat normalne na
            etapie poznawania nowych rzeczy).
            Mam jeszcze do Was pytanie, bo czesto czytam, ze dziwactwa
            zywieniowe sa typowe dla autyzmu, ale odkad czytam to forum nie
            spotkalam sie z tym objawem jako charakterystycznym.Czy Wasze dzieci
            mialy problemy z gryzieniem, jadly tylko kilka wybranych potraw i
            jeszcze z preferencja dla okreslonego koloru?
            Bkt i gemmavera - czy Wasze dzieci przechodzily terapie i po tej
            terapii zaburzenia sie tak wyciszyly, ze sa niezauwazalne na
            pierwszy rzut oka, czy po prostu dzieci z pewnych rzeczy wyrosly (o
            ile to w ogole jest mozliwe)?
            • gemmavera Re: Jakie objawy byly na poczatku? 17.12.07, 10:39
              W kwestii dziwactw żywieniowych: to nie jest cecha diagnostyczna dla
              autyzmu, to tylko taka przypadłość, która może wystąpic, ale nie
              musi. Może wynikac np. z zaburzeń SI - dziecko ma problem z
              gryzieniem albo po prostu nie toleruje pewnych konsystencji. Moja
              córka tak miała/ma z gotowanymi warzywami czy tartymi surówkami - od
              razu miała odruch wymiotny. Preferuje twarde, konkretne produkty,
              np. swego czasu z warzyw jadała tylko kiszone ogórki (bo twarde i o
              zdecydowanym smaku). ;))
              Zresztą sporo zupełnie zdrowych dzieci ma dziwactwa żywieniowe, np.
              przez jakiś czas jedzą tylko makaron. ;)

              Co do powtarzania - dwulatki faktycznie lubią powtarzać zasłyszane
              teksty. A jakie gesty powtarza twój synek? Czy to są gesty zauważone
              u kogoś, czy sam sobie je "wymysla"? ;)

              Napisz może więcej o swoim synku. Co to znaczy, że nie umie/nie chce
              się bawić zabawkami dostosowanymi do swojego wieku? Tzn. czym się
              lubi bawić? I - co najważniejsze - w jaki sposób się bawi?
              Na czym polega opóźnienie w móweniu? Dwulatki tak naprawdę nie muszą
              jeszcze zbyt wiele mówić - napisz może, co Cię w tej kwestii
              niepokoi.

              Trudno ocenić, na ile postępy u mojej córki są spowodowane terapią,
              a na ile "samoistnym" rozwojem. Stawiam raczej na to drugie, bo
              pamiętam, że diagnozowałam Zuzę kiedy miała 4,5 roku - a po pół roku
              od pierwszej diagnozy zrobiła duży "skok rozwojowy". ;) A przecież
              wtedy jeszcze nie mieliśmy żadnej terapii.
              Wiążę to także z faktem, że akurat wtedy jej młodszy brat zaczął być
              mocno rozgadanym dzieckiem (w przeciwieństwie do Zuzy Wojtek jest
              bardzo "zrównoważony" emocjonalnie - oczywiście jak na swój wiek,
              poza tym bardzo kontaktowy i w lot rozumiejący różne zawiłości życia
              społecznego :)). I sądzę, że on tu bardzo dużo zdziałał.
              Do tego moja córka jest inteligentna, i własnie inteligencją
              nadrabia to, czego nie dostała "w naturze". Np. często widzę, że syn
              reaguje na jakąś sytuację zupełnie spontanicznie - ona nie ma takich
              rekacji "z natury", ale błyskawicznie się uczy, jak w takiej
              sytuacji należy się zachować. Więc nawet jeśli jej reakcje sa
              wyuczone i nie są "z serca", to na zewnątrz, dla ludzi
              niezorientowanych, wyglądają zupełnie dobrze i normalnie. :)

              Tak czy owak absolutnie nie uważam, że trzeba dziecko zostawić "aż
              wyrośnie" - bo gwarancji, że wyrośnie, nigdy nie mamy.
              • cancer-as Re: Jakie objawy byly na poczatku? 17.12.07, 12:13
                > Do tego moja córka jest inteligentna, i własnie inteligencją
                > nadrabia to, czego nie dostała "w naturze". Np. często widzę, że
                syn
                > reaguje na jakąś sytuację zupełnie spontanicznie - ona nie ma
                takich
                > rekacji "z natury", ale błyskawicznie się uczy, jak w takiej
                > sytuacji należy się zachować. Więc nawet jeśli jej reakcje sa
                > wyuczone i nie są "z serca", to na zewnątrz, dla ludzi
                > niezorientowanych, wyglądają zupełnie dobrze i normalnie. :)

                to świetnie napisane...
                mój syn do dziś właśnie w taki sposób poznaje świat zachowań
                społecznych...
                terapia, ale przede wszystkim praca w domu polega właśnie na
                wykorzystywania jego atutów w celu równoważenia deficytów. z wiekiem
                co raz bardziej zaczęły się zacierać granice między zachowaniami "z
                serca" a tymi wyuczonymi - dla osoby, która nie obserwowała go przez
                ostanie kilka lat, również wiele może uchodzić za zupełnie
                spontaniczne.

                • biaemi Re: Jakie objawy byly na poczatku? 17.12.07, 13:05
                  Zarwalam noc, obejrzalam wszystko co podsunela chyba bkt i chyba nie
                  musze Wam mowic, ze sie nakrecilam ;-).
                  Mam strasznie duzo watpliwosci, bo szeregu cech charakterystycznych
                  dla autyzmu, moj synek nie przejawia, ale np. uderzylo mnie, ze
                  czasami zachowuje sie tak, jak jakis chlopiec z autyzmem z youtube w
                  trakcie ogladania telewizji, albo jak dziewczyna chodzaca na palcach
                  (machanie w podnieceniu raczkami jest juz teraz chyba bardzo
                  dyskretne, albo ja sie przyzwyczailam i uznalam za naturalne i
                  przestalam zauwazac (musze sie przyjrzec), ale jak na cos czeka
                  (przykladowo przygotowuje mu kanapke, ktora bardzo chce) drepcze
                  kolo mnie na paluszkach.
                  Co do zabawek - cieszka go tylko na chwile (kiedy widzi pierwszy
                  raz - pozniej raczej rzadko sam do nich wraca). W zasadzie jest w
                  ogole problem z samodzielnym bawieniam sie - raczej raz maznie
                  kredka, otwoorzy szafke i wyjmie garnek, potem lyzke, cos tam
                  zamiesza, rzuca i biegnie po zwierzatko z traktora (czasem przy
                  traktorze sie zatrzyma na dluzej) - samochodziki go nie interesuja w
                  sensie np. zeby je puszczac czy jezdzic do podlodze (chyba ze ja to
                  zrobie, to kilka razy poodserwuje i przynosi, zeby jeszcze raz),
                  klocki zupelnie nie sa interesujace - raczej wybiera sobie kilka
                  klockow zwlaszcza czerwonych (wyraznie ulubiony kolor) i nosi przy
                  sobie. Z zabawek, ktore zdecydowane lubi - od ponad pol roku piesek
                  pluszowy, z ktorym sie praktycznie nie rozstaje (przytula, sciska,
                  nosi pod pacha, wieczorem przed snem juz w lozku chyba do niego
                  rozprawia), taczka, ktora wozi po mieszkaniu sama albo wypelniona
                  zabawkami, konik na biegunach (ostatnio troche stracil na
                  popularnosci) i ksiazeczki (to moglby godzinami - oczywiscie chodzi
                  o to, by ktos czytal - pokazuje palcem, jesli sie poprosi o
                  wskazanie czegos).
                  Co do gestow, wypowiedzi powtarzalnych, to chodzilo mi o cos innego
                  niz to machanie raczkami czy inne tym podobne, np. opowiedzialam mu
                  ostatnio jak to bociany leca na zime do cieplych krajow i potem
                  wracaja do nas i jak to przebiega i od otwarcia oczu do pojscia do
                  lozka chodzi za mna i pokazuje na nos (co oznacza dziob bociana) i
                  prosi o opowiadanie (niewazne, ze 5 minut temu juz bylo) - ale to
                  chyba akurat moze byc normalne, mial tez niedawno ulubiona(wymyslona
                  samodzielnie) pokazywanke o biedroneczke, ktora usiadla mu na
                  raczce, a potem poleciala (rozkladal raczki, ze nie ma) na lake
                  pelna kwiatkow (tu wdychal nosem, jakby wachal kwiatki) - zagajal z
                  nami kontakt tym caly czas i co ciekawe tez obcych ludzi na ulicy
                  tak zaczepial.
                  Opoznienie mowienia polega na malym zasobie slow (ok. 20 + wyrazy
                  dzwiekonasladowcze), nie laczy slow ze soba, ale wymysla gesty w
                  zastepstwie (np. pokazuje kolor pomaranczowy, poprzez nasladowanie
                  wyciskania soku z pomaranczy ;-). Kilka dni temu zaczal dopiero
                  jakby nieudolnie jeszcze probowac powarzac wybrane slowa.
                  Oprocz tego jest wesoly, kontaktowy, lubi dzieci (nie bawic sie z
                  nimi, ale zwraca uwage i usmiecha sie, albo np. podchodzi i poda
                  reke, jak sie powie "przywitaj sie" i obcych doroslych).Lubi byc
                  przytulany i przytulac sie, ale raczej nie spontanicznie tylko z
                  naszej inicjatywy (ale jrest w stanie bardzo krotko wytrzymac w
                  objeciach zwlaszcza taty).
                  M astwierdzona nadwrazliwosc dotykowa i podrwrazliwosc pozostalych
                  dwoch ukladow, stad pewnie problemy z jedzeniem (czy wlasciwie
                  niejedzeniem), zaburzona koordynacja i nadaktywnosc ruchowa i
                  nadwrazliwosc emocjonalna (bardzo latwo sie denerwuje - krzyczy
                  wtedy, placze i gryzie sie lub cos, co mu podpadlo - do niedawna
                  uderzal glowa), ale jest tez moim zdaniem bardzo empatyczny (nie
                  wiem czy dzieci autystyczne moga miec taka ceche i czy dobrze to
                  interpretuje) - potrafi sie bardzo rozczulic, jesli zrobi mi krzywde
                  mniej lub bardziej celowo i przeprasza bardzo i sie kaja, jak
                  niechcacy ostatnio skrzywdzil mniejszego od siebie (nadepnal
                  raczkujacemu maluchowi na paluszek :-( zobaczylam po jego minie
                  takie zaklopotanie jak u doroslego (jakby chcial sie pod ziemie
                  zapasc).
                  Przepraszam, ze tak dlugo, ale chcialam juz konkretnie, bez
                  przyczajania sie ;-).
                  • ma_dre Re: Jakie objawy byly na poczatku? 08.02.08, 01:03
                    jak na dwulatka to bawi sie wspaniale! z opisu zabaw wynika ze twoj synek wiele
                    juz rzeczy robi sensownie i ze nauczyl sie ich sam, ja bym sie tak bardzo na
                    twoim miejscu nie martwila, wiele szczegolow wskazuje na to ze potrafi imitowac,
                    pokazuje palcem, opowaida... o matko, ile lat cwiczen bedzie nam potrzeba aby
                    moj maly tez to wszystko potrafil ( a jest starszy od twojego synka...)
            • jan.kran Re: Jakie objawy byly na poczatku? 18.12.07, 21:53
              biaemi napisala:

              ####Niestety, ja tez mam wrazenie, ze wiekszosc lekarzy zatrzymala
              sie
              ze swoja wiedza na temat autyzmu na etapie: dziecko siedzace w
              kacie, bez kontaktu z otoczeniem i inne stereotypy.A jak czytam to
              forum i inne wypowiedzi, to takiego czystego autyzmu jest niewiele,
              zazwyczaj objawy sa bardziej dyskretne.


              ------> Ja tez mialam takie wyobrazenie o autyzmie. Kiedy moj syn
              w wieku trzy i pol roku dostal diagnoze : opoznienie
              psychoruchowowe i zaburzenia percepcji i zostal skierowny na
              ergoterapie padlo slowo autyzm.
              Zajrzalam do encyklopedii i porozmawialam z kolezanka , bardzo
              wyksztalcona pedagogicznie i psychologicznie.
              No i oczywiscie doszlysmy do wniosku ze Junior nie jest autysta bo
              sie przytula , reaguje na otoczenie i nie jest Rain Man:)

              Blad.
              Junior mial od wczesnego dziecinstwa zaburzenia snu.
              Budzil sie o drugiej , trzeciej nad ranem i budowal skomplikowane
              konstrukcje z klockow LEGO. Wszyscy uwazali ze jest taki mily i
              slodki bo siedzial godzinami w kacie nad tymi klockami , nikogo nie
              absorbowal . A ze w nocy ? Taka odmiennosc , wyrosnie z tego...
              Byl czas ze odzywial sie tylko i wylacznie tostami , walczylam z
              Nim zeby jadl cos innego ale powinnam juz wtedy zwrocic uwage ze ta
              monotematycznosc zywieniowa nie jest normalna.
              Ergoterapeuta skierowal Go na dokladne badania , w tym padlo
              podejrzenie oslabienia miesnia sercowego .
              Wszystkie badania wykluczyly zaburzenia somatyczne a zostal
              przewrocony na druga strone , tomografia ,super EKG , cale
              spektrum. Fizycznie byl ok .
              Ale upadl kilkakrotnie , mial trzy razy polamane rece ... Normalne
              dziecko kiedy upada sie broni , On padal jak worek kartofli bo nie
              mial napiecia miesniowego.
              Do dzis mimo pomocy logopedy mowi niewyraznie, choc nie powiem ze
              jest zle bo sie stara.
              Stara sie ... To slowo klucz. Teraz ja wiem co On do mnie mowi kiedy
              slysze:

              - Ale ja sie staram Mamo.
              Znowu mam mokre oczy...
              Kran
              • lenkiewiczanetta Re: Jakie objawy byly na poczatku? 07.02.08, 21:54
                Witam!
                Czytam te Wasze wypowiedzi i sie tak zastanawiam czy to co ja zauważyłam u mego
                synka(4,5)to jest ZA czy może coś sobie wmawiam. Nie byłam wprawdzie u żadnego
                specjalisty chociaż noszę się z tym zamiarem już od prawie 2 lat.Co mnie
                zaniepokoiło najbardziej to to, że mój synek mógł siedzieć przez jakiś czas i
                patrzeć przed siebie lub na cokolwiek jakby go nie było. A zapytany o coś nie
                odpowiadał lub odpowiadał cytatami z bajek. Myślałam, ze to przez oglądanie
                bajek i nawet ograniczyłam mu oglądanie do dwóch bajek, było trochę lepiej ale
                nie koniecznie tak jakbym chciała. Co mnie teraz zastanawia to zwisanie głową w
                dół. Mateusz też to często robi i najwyraźniej mu się to podoba przy tym mam
                wrażenie że jest niobecny. Co mnie zaniepokoiło jeszcze bardziej i dało do
                myślenia to uwagi z przedszkola,że jest niegrzeczny. A właściwie to: gdy pani
                mówi żeby sie ubierał on siedzi i patrzy bez reakcji, dopiero po kilkakrotnym
                ponagleniu ubiera. I podobnie było z innymi czynnościami.
                Zmieniliśmy przedszkole na inne bo było bliżej i troche jest lepiej nie jet już
                najgorszy jak to było w tamtym ale sa lepsze i gorsze dni i cały czas myślę że
                jednak powinnam pójść z nim do poradni bo może mogłabym mu jakoś pomóc.
    • 3edyta Re: to ja też się dopisuję.dziewczyny przeczytajci 17.12.07, 15:16
      Do tej pory się zastanawiam czy mój syn też nie ma autyzmu lub coś z
      jego spektrum.Jak do tej pory każdy(lekarze) mnie od tego odwodził...

      Syn urodził się o czasie poprzez cesarskie cięcie.(poród nie
      postępował po kilku próbach siłami natury). Dostał 10 w skali Apgar.
      Od urodzenia był dosyć płaczliwym dzieckiem. Bał się wiertarek,
      odkurzaczy itp.
      Na dźwięk i widok zaczynał płakać. Obecnie strach tego typu już
      zanikł nie płacze tylko zachowuje się ostrożnie tzn. nawet jak ktoś
      włączy tego typu urządzenie poczuje się nieswojo ale bez paniki.
      Często też reagował negatywnie gdy chciałam iść na spacer tam gdzie
      mi się podoba. Wówczas to mu się nie podobało był płacz, zawsze
      musiała to być ta sama trasa. Noce zaczął przesypiać mając ok. roku
      i do tej pory przesypia bez problemu. Nigdy nie było problemu z
      jedzeniem. Jadł bardzo dobrze i to co mu podano. Nie było problemów
      ze strony przewodu pokarmowego typu biegunki itp.
      Zaczął buntować się ok. 4 roku. Po prostu niektórych potraw nie lubi
      ale ogólnie je bez problemów.
      Rozwój ruchowy typu siedzenie, stanie, raczkowanie opanował we
      właściwym czasie.
      Problem był jedynie z załatwianiem się. Siusiu było bez problemu
      robił do sedesu.
      Jedynie kupka była do pampersa do ok. 3 lat. Nie chciał robić do
      sedesu często też nie chciał załatwiać się w nowych obcych
      miejscach. Jednak pewnego dnia zrobił w domu na sedes(być może za
      namową dziadka bo ma w nim duży autorytet)potem robił już bez
      problemu aż do dzisiejszego dnia. Różnica jest tylko taka że czasem
      nie zawsze chce się załatwić w innym miejscu niż w domu wtedy muszę
      używać wielu forteli słownych i nie tylko by załatwił się co się
      udaje.
      Rozwój mowy nastąpił póżno bo w wieku 3 lat. Wcześniej prawie nic
      nie mówił co denerwowało zarówno jego i nas bo nie zawsze
      rozumieliśmy o co mu chodzi. Wtedy były krzyki i płacz. Mowę zaczął
      dość szybko nadrabiać i obecnie mówi dośc dużo i bardzo wyrażnie.
      Chętnie wchodzi w dialog choć nie bardzo długo umie coś opisywać o
      czymś mówić. Lecz sam zaczyna i jedyny problem w tym że jak ktoś
      rozmawia on władcza się do rozmowy nie zważając że ktoś musi
      skończyć.
      Miał kłopoty z rozróżnianiem końcówek męskiej od żeńskiej mówiąc do
      danej osoby.
      Jezeli mówił o sobie było to w sensie swojego imienia. Obecnie
      wyraża już różnego typu zaimki , o sobie mówi „ja”. Mylne końcówki
      żeńskie od męskich jeszcze się zdarzają ale zawsze go poprawiam i
      wówczas mówi poprawnie.
      Zadawał wiele pytań. i był wszystkiego ciekawy. Obecnie
      częstotliwośc pytań jest ale to już nie nawał.
      Z dziećmi nie bardzo umiał się bawić, Faktem jest że przez okres 5
      lat mało z nimi przebywał generalnie wśród dorosłych. Zabawy
      najlepsze to były albo wygłupy, trochę wariacje to najlepiej mu
      pasowało. W tym roku po raz pierwszy poszedł do przedszkola.
      Obecnie z dziećmi komunikacja nie jest jeszcze najlepsza. Zdarza się
      że niszczy to co ktoś zrobił ,wyrywa zabawki.,trochę psoci i
      rozrabia choć potrafi też usiąść i pobawić się z dzieckiem.
      Lubi oglądać bajki widzę że rozumie je co potem przenosi do życia
      codziennego: słowa, sytuacje itp.
      Poprzez to że jest nadpobudliwy i ruchliwy lubi skakać ekscytować
      się w różnych sytuacjach. Nie usiedzi na pewno w miejscu długo. Jest
      wszędzie i tu i tam choć wyciszyć się też potrafi choćby przy
      budowaniu z klocków ,układaniu puzli, kolorowaniu malowanek(z tą
      różnicą że nie koloruje lecz najczęściej lubi kolorować je jednym
      kolorem bez odzwierciedleń na wzorach) bo rysowanie od tak sam z
      siebie, to niestety nie.
      Dlatego też przez nadpobudliwość ciężko mu się skupiać na zadaniach
      w przedszkolu i na poleceniach pani a także w domu.
      Reaguje na swoje imię i zawsze tak było (choć czasem udaje że nie
      słyszy) z tym że mówi mu się czasem by czegoś nie robił on odpowiada
      że nie będzie potem jednak to samo się dzieje. Rozumie polecenia ale
      nie zawsze chce mu się je wykonywać. Jak się do niego mówi to nie
      patrzy w oczy choć jak coś chce spsocić to obserwuje konkretnie czy
      dana osoba tego nie widzi. Obserwator wyśmienity.
      Jak do tej pory nie ma u niego agresji w stosunku do innych sam też
      do siebie jej nie przejawia i nie przejawiał. Jest za to dość psotny
      bo zarazem ciekawski do wszystkiego.
      Ma problem z odpowiedzią na pytania generalnie jeżeli są to jakieś
      zarzuty typu jego złego zachowania w danym momencie. Nie potrafi
      odpowiedzieć dlaczego coś zrobił np. żle się zachował. Tak jakby nie
      potrafił wyrażać emocji negatywnych.
      Ma zaburzenia koncentracji nie potrafi skupić się na dłużej na
      poleceniach. Czasem długo się zastanawia jak ma coś odpowiedzieć.
      Myślę że czasem zrobi coś złego choćby popchnie kolegę, zniszczy
      jego budowlę z klocków itp potem jednak nie potrafi sprecyzować
      dlaczego się tak zachował .Odpowiedzią z jego strony jest często że
      nie wolno tak robić ale konkretów nie ma tak jakby nie robił tego z
      zamiarem i nie wie co odpowiedzieć.(takie jest moje odczucie)
      Na inne pytania potrafi odpowiadać choć nie w zupełności
      wyczerpująco ale potrafi.
      Lubi bawić się zabawkami, klockami, samochodami zgodnie z ich
      przeznaczeniem.
      Widzę że potrafi bawić się na niby coś tam sobie wyobrazić że kimś
      jest i odpowiednio stymulować zabawę.
      Jest mimo wszystko bardzo pogodnym , wrażliwym i czułym
      chłopcem ,szczególnie na czyjąś krzywdę. Zaraz chce pocieszyć
      przytulić co sam lubi, i domaga się jeżeli tego potrzebuje. .Zawsze
      cieszy się że jest mama, tata wita się i jest zadowolony. Gdy
      wychodzę czasem z domu nie chce prosi bym została. Potrafi się
      dzielić nawet najlepszym smakołykiem. Uwielbia pomagać i angażować
      się w prace domowe i nie tylko co robi z wielkim zaangażowaniem
      satysfakcją i dokładnością, jest ciekawy świata.
      Lubi chwalić się swoimi osiągnięciami i uwielbia jak ktoś go chwali
      np. bije brawo czego się domaga. Potrafi cieszyć się z otrzymywanych
      prezentów.
      Troszkę jest też wstydliwy.
      Ma bardzo dobrą pamięć i spryt. Nauczył się jeździć na rowerku co
      prawda ok.3 r.ż. ale z dnia na dzień i także z dnia na dzień
      pojechał na dwóch kołach bez wcześniejszej żadnej pomocy
      podtrzymywania.
      Jeżeli chce coś osiągnąć dla siebie na czym mu zależy potrafi na
      około tak urabiać drugiego człowieka by osiągnąć swój cel. Logiczne
      myślenie ma co obserwuję na co dzień w sytuacjach życiowych .
      Jest świadom niebezpieczeństw np., nadjeżdżający samochód zaraz
      ucieka na bok.
      Jest też uparty co utrudnia czasem relację z nim być może że
      zabrakło trochę konsekwencji w wychowywaniu syna co przejawia się
      np. tym że jak wchodzi do pokoju to ma być zapalone światło tak jak
      on chce a nie tak jak ja to zrobiłam(mam na myśli ilość żarówek np.)
      Jeżeli chcę postanowić na swoim on buntuje się trochę ale jest tak
      że wyjdzie w końcu na moje i potem tego nie zmienia z tym że musze
      troszkę się nagadać wówczas.
      Na dzień dzisiejszy jest to chłopiec nadruchliwy, mający problemy
      emocjonalne, trochę problemów w wypowiadaniu się, a także bawieniu z
      dziećmi co nie znaczy że nie lubi przebywać w ich towarzystwie.
      Z drugiej strony to rozumne, ciepłe, wrażliwe i pomocne w każdym
      momencie dziecko.

      Czy ten nieco inny rozwój mojego synka w stosunku do innych dzieci
      to może ADHD, cechy autystyczne lub pokrewne zaburzenia, a może
      opóźnienie w rozwoju? Zastanawiam się….

      Obecnie ma 5 lat i zdiagnoaowany w kietunku zaburzeń koncentracji..

      • rytr Re: to ja też się dopisuję.dziewczyny przeczytajc 17.12.07, 16:55
        > Lubi bawić się zabawkami, klockami, samochodami zgodnie z ich
        > przeznaczeniem.
        > Widzę że potrafi bawić się na niby coś tam sobie wyobrazić że kimś
        > jest i odpowiednio stymulować zabawę.

        I to w zasadzie wyklucza diagnozę autyzmu. Piszę - w zasadzie, ponieważ moze być
        tak, że dziecko bawi się, także na niby, ale zabawa ta jest schematyczna, często
        powtarzalna, dziecko dąży do tego, by inni podporządkowali się jego
        scenariuszowi, albo wręcz bawi się wyłącznie samo i nie dopuszcza innych do zabawy.

        > Jest mimo wszystko bardzo pogodnym , wrażliwym i czułym
        > chłopcem ,szczególnie na czyjąś krzywdę. Zaraz chce pocieszyć
        > przytulić co sam lubi, i domaga się jeżeli tego potrzebuje.
        To też są cechy raczej wskazujące, że problemy chłopca nie wynikają z autyzmu.
        Jeżeli dziecko z autyzmem nie miało specjalnie ćwiczonych zachowań empatycznych,
        raczej nie rozwinie ich na tak wysokim poziomie, żeby aż było zdolne do
        pocieszania.
      • bkt Re: to ja też się dopisuję.dziewczyny przeczytajc 17.12.07, 17:31
        A może jest jakaś somatyczna przyczyna - alergie, jakieś schorzenie
        z którego nie zdajesz sobie sprawy? Zrób podstawowe badania - krew,
        mocz, kał, może to pasożyty? Albo jakaś alergia?

        • biaemi Re: to ja też się dopisuję.dziewczyny przeczytajc 18.12.07, 16:02
          Odniesiecie sie tez do moich wypocin ;-)?
          Kolezanka 3edyta troche mnie wyparla w moim watku, chociaz wydaje mi
          sie opisany przypadek nie ma nic wspolnego z autyzmem.

          Dzisiaj poobserwowalam synka z tym machaniem rekami, no i jednak on
          ciagle tak robi w chwili takiego oczekiwania w podnieceniu
          i "drepcze" wtedy na paluszkach. A moze u dwulatka, to tez jeszcze
          moze byc norma?

          Dziewczyny, napiszcie tez czy szczepilyscie swoje dzieci na MMRII. I
          przed diagnoza czy po? Jak na to szczepienie sie zapatruja lekarze
          specjalisci od autyzmu? Ja na razie odraczam jak moge, ale z drugiej
          strony boje sie odry jak ognia :-(.
          • bkt Re: to ja też się dopisuję.dziewczyny przeczytajc 18.12.07, 16:46
            To zaszczep pojedynczymi, powiedz że z uwagi na ryzyko. Zresztą są
            to płatne szczepionki.
            Poczytaj o bezpieczniejszych szczepieniach. Ja bym się nie bała MMR
            II ale bardziej szczepionek z żywymi wirusami i szczepionek p
            ksztuścowi, a generalnie łączonych - mają więcej środków
            konserwujących. I przed szczepieniem zrób posiewy - z moczu, gardła,
            kału żeby wykluczyć jakiekolwiek stany zapalne.
            • rytr Re: to ja też się dopisuję.dziewczyny przeczytajc 18.12.07, 20:28
              > To zaszczep pojedynczymi, powiedz że z uwagi na ryzyko. Zresztą są
              > to płatne szczepionki.
              Pytałam - nie ma już na rynku szczepionki odry.
              Pytanie moje - po co szczepić na świnkę i różyczkę? Proszę jeden racjonalny
              argument poza tym, że mogą powodować powikłania (podobnie jak grypa, angina
              itp.) Każda praktycznie infekcja może spowodować powikłania.

              >Ja bym się nie bała MMR
              > II ale bardziej szczepionek z żywymi wirusami i szczepionek p
              > ksztuścowi, a generalnie łączonych - mają więcej środków
              > konserwujących.
              A ja się MMR boję. Cholernie. Moją starszą córkę szczepiłam samą odrą (jeszcze
              wtedy była na rynku), szczepiłam pół roku po terminie. W kilka tygodni później
              zaczęły się poważne problemy ze zdrowiem. Przypadek? Może. Nie wierzę. To są
              agresywne szczepionki, dziecko z problamami immunologicznymi, metabolicznymi
              może bardzo źle zareagować.
              Wszystkie szczepionki kojarzone są w moim przekonaniu niebezpieczne.

              Z tymi posiewami, dobry pomysł. Ja młodszej córki na razie nie szczepię.
              Dotychczasowe szczepienia odraczałam o kilka tygodni - uważam ze za mało. Dwa
              razy były ewidentne reakcje poszczepienne. Uzgodniłam fakt z moją pediatrą,
              zgodziła się ze mną. Na MMR nie zaszczepię przed 3 rokiem życia. W najbliższych
              miesiącach zaszczepię jeszcze tylko na żóltaczkę, ale na pewno nie jeżeli będzie
              choć cień podejżeń o jakąkolwiek infekcję!
          • 3edyta Re: to ja też się dopisuję.dziewczyny przeczytajc 18.12.07, 18:20
            Wcale Cię tak nie wyparłam bo naprawdę też mam różne myśli co do
            mojego synka.
            I wyobraż sobie że mój 5 letni syn w sytuacjach emocji,podniecenia
            też macha rękoma i staje na palcach...
            Jak był młodszy bardziej to było nasilone nie mniej jednak teraz
            jeszcze to występuje...
            I co wy na to?
            • 3edyta Re: to ja też się dopisuję.dziewczyny przeczytajc 18.12.07, 18:30
              Mało tego to jeszcze lubi sobie aż podskakiwać przy tych
              emocjach.Zawsze mnie też to dziwiło dlaczego tak się zachowuje.
              Czy to jest jakiś sprawdzony i potwierdzony objaw autyzmu?
              Mój syn uczęszcza na integrację sensoryczną a pani stwierdziła że to
              po prostu emocje i trzeba go wyciszać.
              Ja jednak mam różne myśli dlatego Biaemi nie bez kozery pozwoliłam
              sobie tutaj zaczerpnąć fachowych porad dziewczyn które już coś
              więcej wiedzą...
              • rytr Re: to ja też się dopisuję.dziewczyny przeczytajc 18.12.07, 20:22
                > Mało tego to jeszcze lubi sobie aż podskakiwać przy tych
                > emocjach.Zawsze mnie też to dziwiło dlaczego tak się zachowuje.
                > Czy to jest jakiś sprawdzony i potwierdzony objaw autyzmu?
                Nie.
                Takie zachowanie może występować z różnych przyczyn.
                Autyzm występuje, jeżeli zaburzenia są w obszarach:
                a) komunikacji
                b) interakcji społecznych
                c) rozwoju wyobraźni (dot. zabawy i zachowan stereotypowych, tak spłycając problem).
                Musi wystąpić odpowiednia (określona w kryteriach diagnostycznych) ilość objawów
                we wszystkich (podkreślam - wszystkich) 3 obszarach, zeby diagnozować autyzm,
                lub Zespół Aspergera (choć w ZA kryteria są nieco inaczej zaakcentowane, to
                oczywiste).
    • iwonatyl Re: Jakie objawy byly na poczatku? 31.12.07, 15:02
      Błądząc i szukając po omacku trafiłam na ten wątek i -niestety-wszystko sie
      zgadza...
      Mój synek ma 2,5 roku,mówi tylko kilka pojedynczych słów,stwierdziłam u niego
      całkowity brak komunikacji zwrotnej,tzn jeśli on sam czegoś chce to potrafi nas
      zaprowadzić czy wytłumaczyć o co mu chodzi,natomiast NIGDY nie udało mi się
      czegokolwiek od niego dowiedzieć( na.w książeczce-gdzie jest miś? Gdzie są twoje
      buciki?Pokaż nosek.Czy zjadłeś lizaka?)
      Poza tym:
      -jedyne w co się bawi to rzucanie zabawkami ,najlepiej o ścianę lub coś co wyda
      dżwięk
      -całymi godzinami biega wydając dzikie wrzaski lub skacze po łóżku-nigdy sie nie
      męczy
      -jest "zafiksowany"na pralkę i wszystko co się kręci (wiatraki,wentylatory).W
      zasadzie gdziekolwiek idziemy on szuka gdzie jest pralkaw domu pranie musi być
      robione kilka razy dziennie
      -jest potwornie uparty i nie reaguje na żadne argumenty.Od ok.pół roku nie
      wychodzimy na spacery bo się nie da-momentalnie ucieka i idzie tylko w swoją stronę.
      Jest jeszcze kilka symptomów niepokojących,ale nie będę nikogo zanudzać.
      Najgorsze jest to że cała rodzina twierdzi że jestem głupia,szukam dziecku
      choroby i się czepiam.
      Pediatra zadał jedynie pytanie "czy lubi się przytulać",gdy odpowiedziałam że
      owszem,lubi,wręcz mnie wyśmiał...
      Nie mam już pomysłów gdzie iść i jak walczyć z ogółem.Nie chcę niczego
      zaniedbać,choć bardzo chciałabym potwierdzić to że "jestem głupia i się czepiam"
      Co mam robić????
      • gemmavera Re: Jakie objawy byly na poczatku? 31.12.07, 19:07
        iwonatyl napisała:

        > Co mam robić????

        Iwona, zdecydowanie nie czekać i nie dać sobie wmówić, że wymyślasz
        dziecku problem. Gwarantuję Ci, że jakieś 70% (albo i więcej)
        piszących na tym forum matek kiedys słyszało, że wymysla dziecku
        chorobę albo że próbuje znaleźć przykrywkę dla własnej nieudolności
        wychowawczej. :/
        Nie słuchać także tych, którzy uważaja, że jesli się przytula czy
        też patrzy w oczy, to wszystko jest w porządku.

        Musisz znaleźć poradnię, która specjalizuje się w autyzmie i
        zatrudnia kompetentnych specjalistów, którzy będa mogli wykluczyć
        lub potwierdzić, że to autyzm.
        To, co opisujesz, zdecydowanie jest niepokojące i Twojego syna
        powinien zobaczyć specjalista.

        Podstawowa sprawa: skąd jesteś?
      • rytr Re: Jakie objawy byly na poczatku? 31.12.07, 20:07
        Wyśmiać to można takiego pediatrę.
        Proponuje szybko skorzystać z pomocy specjalistycznego ośrodka, zajmującego się
        diagnoza i terapią całościowych zaburzeń rozwoju.
        Dziecko ma 2,5 roku, nie ma na co czekać, tylko albo jednoznacznie wykluczyć
        całościowe zaburzenia i stwierdzić, co jest przyczyną opisywanych problemów,
        albo potwierdzić całościowe zaburzenia i błyskawicznie rozpocząć interwencję
        terapeutyczną.
        Życzę powodzenia i proszę się nie namyślać zbyt długo - szkoda czasu dziecka.
        I mimo wszystko - Szczęśliwego Nowego Roku!
        • lenkiewiczanetta Re: Jakie objawy byly na poczatku? 07.02.08, 22:13
          To jeszcze raz ja, chyba wpisałam sie nie w tej kolejności. Ale proszę o
          odpowiedź chociaż opis mój jest podany w wielkim skrócie.
          • animetka Re: Jakie objawy byly na poczatku? 08.02.08, 08:52
            Witaj.Ja nie mam jeszcze doświadczenia w leczeniu,ale też parę miesięcy noszę
            się z wątpliwościami,czytam fora i inne artykuły,ciągle myślę o synku (ma 2
            latka),bo ma czasem zachowania,które mogą być autystyczne.W końcu
            zarejestrowałam się do specjalistycznego ośrodka.Termin mamy dopiero na początek
            maja,ale dobre i to.Ten ośrodek ma dobre opinie,więc myślę że warto zaczekać
            żeby synek był dobrze zdiagnozowany.Życzę odwagi.Lepiej dziecko przebadać i
            upewnić się,że jest ok lub rozpocząć terapię która mu pomoże niż trwać w
            niepewności.
          • gemmavera Re: Jakie objawy byly na poczatku? 08.02.08, 16:59
            Anetta, nie jestem specjalistą, ale faktycznie odpowiadanie cytatami
            z bajek może (nie musi) być niepokojące. Zależy też, w jakim wieku
            dziecko to robi - czy Twój syn tak robi teraz, mimo że ma już 4,5
            roku?
            No i ten brak odpowiedzi/reakcji też jest dziwny, ale z Twojego
            opisu wynika, że synek jednak po czasie reaguje.
            Zwisanie głową w dół może być objawem zaburzeń integracji
            sensorycznej. Moja też tak robiła - przewieszała się przez oparcie
            fotela i sobie wisiała. Do tego uwielbiała wszelkie huśtawki.

            Namawiam Cię do wizyty w poradni i na rozwianie wątpliwości - tym
            bardziej, że sama piszesz, że męczy Cię to od dwóch lat. To długo.
            Na pewno warto pójść gdzieś, może np. na początek zrobić diagnozę
            SI.
            Zrób kwestionariusz sensomotoryczny, to Ci się pozwoli trochę
            zorientować, czy trop zaburzeń SI jest dobry:
            www.pstis.pl/viewpage.php?page_id=10

            Powodzenia :)
            • rytr Re: Jakie objawy byly na poczatku? 09.02.08, 18:28
              Witam

              W moim przekonaniu, jak również - z mojego doświadczenia - intuicja rodziców
              jest w 99% trafna. Wyłączając przypadki patologicznej hipohondrii u rodziców co
              raczej nie jest częste, jeżeli rodzic ma podejrzenia co do rozwoju swojego
              dziecka, to należy być bardzo, bardzo uważnym. Gdyż zapewne coś jest na rzeczy.
              Nie koniecznie autyzm, czy inne całościowe zaburzenia. Ale, jeżeli rodzic się
              niepokoi, to zazwyczaj ma rację i jakiś problem jest.

              Z resztą - z własnej "praktyki rodzicielskiej" mogłabym dłuuugo opisywać, jak
              byłam "spławiana" z moją córką. I jakie były tego efekty (dziecko było o włos od
              śmierci, a później kilka lat miało "w plecy"). Ale niestety, nikt nie chciał
              mnie słuchać.

              Jeżeli niepokoisz się już 2,5 roku, to najwyższa pora, żeby coś z tym zrobić.
              Pamiętaj, że jeżeli Twoje dziecko ma problemy rozwojowe (jakiekolwiek by one nie
              były !) to - im wcześniej, tym lepiej. Dziecko 4,5 to już wystarczająco duże
              dziecko, by dalej czekało. Jeżeli ma problem - już nie ma czasu na czekanie.
              Jeżeli nie ma problemu - nic się nie stanie, jeżeli je przebadasz, a Ty w końcu
              będziesz miała spokoj i przestaniesz się niepokoić (też z korzyścią dla dziecka,
              które będzie miało wyluzowaną mamę;).

              Dobrze tylko zdecyduj, gdzie przeprowadzić diagnozę - w tej chwili w większości
              rejonów kraju, w odległości do 200 km znajdzie się jakiś dobry ośrodek
              diagnozujący. Nie idź byle gdzie, bo tylko zwiększysz swoje wątpliwości.

              Na marginesie - bardzo dużo dzieci bez żadnych zaburzeń w wieku 4,5 roku
              uwielbia wisieć głową w dół. Nie musi to nawet świadczyć o żadnych zaburzeniach
              SI. Ale jak mówi gemmavera - może. Jeżeli są też inne ich przejawy. Zwłaszcza,
              że moje doświadczenie pokazuje, że rodzice często nie widzą sensoryzmów u swoich
              dzieci, są skłonni je tłumaczyć jako absolutnie "normalne" zachowania lub po
              prostu się do nich przyzwyczaili. Myślę, że warto ten temat rozważyć.
              • lenkiewiczanetta Re: Jakie objawy byly na poczatku? 09.02.08, 19:21
                Witam!
                Dziękuję za odpowiedź i proszę jeżeli ktoś zna z Was jakąś dobrą poradnię o
                podanie adresu.Najlepiej byłoby gdyby to były miasta: Białystok, Warszawa,
                Lublin. Ale proszę o podanie również poradni z innych miast, jeżeli z nich
                korzystaliście.
                • joanna9920 Re: Jakie objawy byly na poczatku? 10.02.08, 08:37
                  ja zawsze będę polecać ośrodek w Opolu,ale to pewnie za daleko dla Ciebie
    • zakupy_usa Re: Jakie objawy byly na poczatku? 22.02.08, 22:04
      mój syn ma 4,5 r. i w tej chwili już stwierdzony ZA, chociaż 1,5 roku zajęło nam
      dochodzenie do takiej diagnozy. (niestety) jest BARDZO inteligentny, iq
      ponadprzeciętne, ma doskonałą pamięć i olbrzymią wiedzę. w tej chwili sam (ze
      zrozumieniem) czyta już sobie książki. ma bogate słownictwo i nadaje praktycznie
      non stop (niezależnie czy ma słuchaczy ;>)
      obserwowany z boku sprawia więc wrażenie elokwentnego ekscentryka- czym świetnie
      maskuje swoje deficyty. niestety- mimo, że z boku słabo widoczne- odciskają one
      swoje piętno na jego psychice.
      musiałam się dokopać do fachowców ze szczytu polskiej psychiatrii, żeby ustalić
      diagnozę.

      objawy: od urodzenia był indywidualistą, świetnie umiał sam się sobą zająć. a
      nawet mieliśmy wrażenie, że wolał być bez nas niż z nami. a kiedy stał się
      bardziej samoobsługowy przychodził do nas tylko wtedy, gdy chciał jeść. kiedy
      próbowaliśmy dołączać do jego zabaw, warczał na nas (dosłownie, bo nie umiał
      jeszcze wtedy mówić).
      poza tym był dzieckiem idealnym- nie płakał, nie robił awantur z byle powodu, w
      każdej sytuacji świetnie się odnalazł, świetnie sypiał i jadał, nie absorbujący-
      takich dzieci mogłabym mieć naraz 10 i nie byłabym zmęczona. zarówno rozwój
      ruchowy jak i mowa były w normie, o czasie. wprawdzie nigdy nie miał lęków
      separacyjnych, ale tłumaczyliśmy to sobie świetnie dobraną nianią/ a potem
      przedszkolem ;>

      prawdziwe niepokoje pojawiły się, gdy poszedł do przedszkola i zobaczyliśmy jak
      funkcjonuje w grupie.
      dziś- z perspektywy czasu- już wiem, co powinno było mnie zaniepokoić wcześniej:
      * maniakalne przestrzeganie zasad- gdy przekonaliśmy go o słuszności jakiejś
      zasady, NIGDY jej nie łamał- nawet w wieku 1,5 roku gdy usłyszał "nie dotykaj
      kontaktu, bo kopnie cię prąd i będzie bardzo bolało" do dziś omija je z daleka
      * nie absorbowanie nas swoją osobą. nie domagał się naszej uwagi, nie
      przychodził się pochwalić, pożalić, pokazać czym się bawi, opowiedzieć co robi.
      gdybyśmy go nie nachodzili, mógłby siedzieć sam. i dobrze się bawić cały dzień!
      * stereotypowe zainteresowania: maszyny budowlane, marki aut, tory, cyfry,
      literki- niby można pomyśleć- który chłopak takich nie ma?;> ale mój syn z
      własnej inicjatywy nie narysował nigdy żywej postaci. jeśli go o to prosimy-
      rysuje bez rąk.
      * stereotypowe zabawy (pstrykane, świecące, grające, żadnych zabaw odtwórczych
      czy naśladowczych, żadnych z wyobraźnią)
      * nigdy nie naśladował innych dzieci- nie wyrywał łopatek w piaskownicy, nie bił
      innych, nie płakał też, gdy mu coś zabierano, trzymał się z boku, nie kręciły go
      pomysły/zabawy innych dzieci. jego własne były atrakcyjniejsze
      * przejawiał tylko skrajne emocje: podekscytowanie (podskakiwanie i machanie
      dłońmi- tzw. autystyczny "motylek") i strach (płacz, a właściwie krzyk bardziej
      przypominający odgłosy przerażonego zwierzęcia). nie przechodził buntów dwu- czy
      czterolatka. nigdy się nie rzucał na podłogę. nie było etapu "ciągłego nie"
      * nigdy nie dał sobie pomalować buzi i dopiero niedawno pozwolił się za coś
      przebrać (zrozumiał, że przebierając się za kotka wcale nie przestaje być sobą)
      dziś, gdy patrzę wstecz, mając drugie- młodsze- dziecko- bez problemów
      społecznych- widzę wiele objawów.
      wiem, że gdyby był moim kolejnym (a nie pierwszym) dzieckiem, znacznie wcześniej
      znaleźlibyśmy się u specjalistów.
      ps. do dziś (choć mam już diagnozę postawioną przez nazwisko, którego nikt z
      branży nie kwestionuje) wiele osób puka się w głowę, gdy mówię zespół aspergera,
      zaburzenia autystyczne. spotykam takie przypadki nawet wśród lekarzy, którzy
      powinni mieć jakieś pojęcie o takich sprawach (neurolog, pediatra)
      • biaemi Re: Jakie objawy byly na poczatku? 24.02.08, 17:34
        Dziekuje Ci bardzo za wyczerpujaca odpowiedz. TWoj opis potwierdza
        tylko frustrujaca mnie zasade, ze tego zaburzenia nie da sie
        samodzielnie rozpoznac, jesli dziecko nie jest takim typowym czy
        wlasciwie stereotypowym autystykiem, ktory non stop we wlasnym
        swiecie przebywa i nie ma kontaktu z otoczeniem. Wlasciwie, gdyby
        Twoj syn zachowywal sie w wielu kwestiach skrajnie inaczej tez mozna
        by to uznac za objawy poczatkow autyzmu.

        Mozesz mi napisac na priv gdzie i u kogo mieliscie diagnoze? Z gory
        Ci dziekuje, szukam kogos, kto obejrzy moje dziecko i wyslucha moich
        niepokojow - nie chce odbijac sie od niewiedzy lekarzy przez dlugi a
        tak przeciez cenny w razie czego czas.
Pełna wersja