ania999958
11.03.08, 19:34
Mój synek obecnie ma 5.5 roku.Zastanawiam się czasem czy nie
diagnozować go w kierunku ZA lub autyzmu.Zastanwaiam się nad tym bo
generalnie mówi się że to "nie-grzeczne" dzieci.No właśnie tu leży
największy problem jak myślę do tej pory.Syn nigdy nie należał do
aniołków.Generalnie zawsze wszędzie było i jest go pełno.Ma dużo
energii w sobie którą wszędzie musi wykazywać.Od zeszłego roku
poszedł do przedszkola czyli w wieku 5 lat.Tam zaczęły się właśnie
trochę problemy wychowawcze tego typu:
1. nie zawsze chce słuchać co pani do niego mówi w rzecz jest w tym
że np.dzieci siedzą na dywanie on twierdzi że nie chce siedzieć on
będzie stał,pani prosi robić ćwiczenie on mówi że nie będzie choć po
jakimś czasie siada i robi owe ćwiczenie,pani prosi że czegoś nie
wolno robić on jednak z premedytacją to robi np.zabierze zabawkę
drugiemu dziecku,chce coś zniszzyc co któreś z dzieci sobie
zbudowało itp.Czasem są właśnie takie dni że wszystko jest
na "nie"czasem są lepsze dni.Panie wiedzą już jaki on jest i
sposobem do niego podchodzą.Ogólnie rozumie co się do niego mówi
tylko jest nieposłuszny.Czy to taki etap też może być?Z dziećmi w
przedszkolu bywa różnie.Z mojego wywiadu bawi się z nimi choć są już
takie dzieci co go nie akceptują.Ogólnie chodzi o to że on nie jest
posłuszny czasem trzeba go prosić,przekonywać wieloma sposobami
(grożby niedziałają za bardzo),stosować różne wymyślne podejścia,nie
krzyczeć ,nie złościć się tylko sposobem i spokojem go prosić by coś
wyegzekwować by osiągnąć cel.Są to rózzne problemy wychowawcze które
nie mają inne dzieci.Zastanawiam się też czy to nie jest
nadpobudliwość psychoruchowa.Ma problemy z koncentracją i wyrażaniem
swoich myśli,opowiadań,emocji.Nie umie po prostu tak płynnie czegoś
przekazać ,opowiedzieć.
Syn z drugiej jednak strony jest sprytny,bystry,spostrzegawczy.Ma
dobre serce,jest czuły i pomocny.Wrażliwy na krzywdę.Ma siostrzyczkę
7 m-cy i widać że ją kocha.Jak tylko wydaje mu się że ja coś robię
nie tak i ona płacze on denerwuje się że dzieje jej się krzywda.Lubi
pomagać w domu,angażować się w różne pomoce.Jest dokładny.Ma bardzo
dobrą pamięć.ALe nie przejawia żadnych genialnych osiągnięć typu
może czytanie już,przeglądanie poważnych książek itp.Zna
alfabet,potrafi szybko zapamiętać wiersz z przedszkola.
Dlatego zastanawiam się nad tym jego zachowaniem czasem.Czy to nie
jest jakaś głębsza poważniejsza sprawa z nim i potrzebuje jakiejś
diagnozy czy on z tego wyrośnie.Zawsze tłumaczyłam sobie to tak że
racjonalne zwykłe przeciętne dziecko rozumie prośbę,grożbę swoich
poczynań,zachowań,on jakoś tak jakby nie rozumiał jak ktoś
prosi,powtarza,tłumaczy.W domu też ile razy tłumaczę że pewne
zachowania są niedopuszczalne,że trzeba słuchać poleceń
pani.Zabraniam czasem oglądania bajki,zabawy przy komputerze gdy nie
zasłuży.Ale za jakiś czas i tak słysze że coś znów się wydarzyło w
przedszkolu.
Napiszcie mi czy takie zachowania mogą być podciąganie pod ten
zespół aspergera,bądż autyzm czy cechy autystyczne bo ja już czasem
zastanawiam się czy szukam w nim problemu na siłę czy nie.Wiem e są
tu doświadczone mamy z takimi problemami u dzieci u których
diagnozowano pewne spektra i moze pomogły by mi coś stwierdzic a
może zadały by inne pytania odnośnie tego spektrum gdzie potem
mogłabym stwierdzić czy syn może mieć ten problem czy nie.Proszę o
poradę bo sama nie wiem co myśleć.