autyzm a dysfazja

17.03.08, 17:47
czym się rózni dysfazja od autyzmu (moze nie w "czystej" postaci,
ale chodzi mi o te tzw. cechy autyzmu)?
Najbardziej mnie interesuje terapia stosowana przy dysfazji
    • gemmavera Re: autyzm a dysfazja 18.03.08, 08:33
      Polecam ten artykuł:
      www.dzieci.bci.pl/strony/autism/syndrom.htm
      • gemmavera Re: autyzm a dysfazja 18.03.08, 08:38
        I jeszcze może ten:
        www.logopeda.piwko.pl/afazja%20u%20dzieci.html
        Cytat:
        "Afazję (zwłaszcza rozwojową typu ekspresyjno-percepcyjnego) często myli się z
        autyzmem dziecięcym. Dzieci z tym typem afazji cechuje bowiem opóźnienie rozwoju
        społecznego. Podobnie jak dzieci autystyczne bezmyślnie naśladują wypowiedzi,
        których nie rozumieją i przejawiają zawężenie zainteresowań.
        Od całościowych zaburzeń różni je jednak to, że posiadają zdolność do
        prawidłowych interakcji społecznych, normalnej zabawy i poszukiwania kontaktów z
        rodzicami, i tym, że obserwuje się u nich jedynie niewielkie upośledzenie
        komunikacji niewerbalnej (np. nieumiejętność odczytywania znaczenia gestów, tonu
        głosu)."
        • kasia_de Re: autyzm a dysfazja 18.03.08, 09:19
          dzięki serdeczne, ciekawa lektura...
          • bkt Re: autyzm a dysfazja 18.03.08, 10:52
            Wie z nas spotkało się z tym że to dysfazja rozwojowa, lekarze boją
            się dawać diagnozę autyzmu.
            U mnie też tak mówiono.
            • kasia_de Re: autyzm a dysfazja 18.03.08, 14:54
              Zdaję sobie z tego sprawę. Po lekturze, będąc laikiem stwierdzić
              muszę, że faktycznie u dziecka 3-letniego rozróżnienie nie będzie
              łatwe.
              Wczoraj rozmawiałam z panią psycholog prowadząca mojego syna, ona
              uparcie twierdzi, że to nie jest autyzm a raczej dysfazja, a w
              każdym razie przypadek niestandardowy.

              Dodam, że w związku z pewnymi okolicznościami, hmmm, jesteśmy trochę
              na innych prawach w ośrodku i myślę, że powiedziałaby mi uczciwie
              gdyby miała wątpliwości a z przyczyn jakichkolwiek wahałaby się
              postawić taką diagnozę.
              Oczywiście jest mozliwość że się myli.

              Jej zdaniem dziecko autystyczne, nawet dobrze funkcjonujące nie
              nawiązuje aż takich relacji jak nasz syn ze mną i mężem.
              Ponadto nie bawi się z innymi dziećmi w tak "współpracujący" sposób,
              nie inicjuje zabawy, tak jak nasze dziecko, które np nakrywa swój
              stolik plastikową zastawą i woła nas na kolację (w menu "smażone"
              przez niego plastikowe żabki) po czym 'konsumuje" z nami boki
              zrywając ze śmiechu.

              Ja nie wiem i nie mnie decydować co mu jest. Widzę, ze mowa się
              poprawia, a największym problemem jest nie brak kontaktów czy
              nieumiejętność ich nawiązywania (on jak mu się nudzi to wychodzi na
              klatkę schodową i zaczepia sąsiadów) ale brak rozumienia, tego co
              się do niego mówi i to mnie najbardziej martwi.
              To również przemawia za dysfazją.

              Jeśli ktoś ma jakieś informacje lub namiary (Warszawa) na
              specjalistów, którzy się zajmują terapią w tym zakresie, to proszę o
              pomoc.
              • bkt Re: autyzm a dysfazja 18.03.08, 18:54
                Ja ci na to nie odpowiem i żaden laik chyba tez nie.
                Powiem tyle, że mój syn też próbował zabaw symbolicznych, faktem że
                trochę później. Dziś chętnie się bawi w różne zabawy, też zrywa boki
                ze smiechu ale te wszystkie zabawy są wyiczone - najpierw się naucyz
                schematu a potem się chętnie bawi.
                Poza zabawą symboliczna jest parę innych kryteriów.
                Pani psychiatra u nas np. twierdziła że jak się przytula, lubi
                łaskotanie, śmieje etc., to nie autyzm.
                A to błąd.
                Idź do Sotisu albo do innego dobrego miejsca gdzie diagnozuje cały
                zespół a nie jedna osoba, bo to tak ma wyglądać.

                Dla ciebie:

                autism.about.com/gi/dynamic/offsite.htm?zi=1/XJ&sdn=autism&cdn=health&tm=9&gps=86_364_1276_661&f=00&su=p726.2
                .152.ip_p284.8.150.ip_&tt=4&bt=0&bts=0&zu=https%
                3A//videos.whiteblox.com/autismspeaks/secure/player.aspx%3Fsid%
                3D32765

                nie zastąpi to oczywiście fachowej diagnozy ale zawsze może
                naprowadzić co jest ważne
                zajrzyj na strony autism speaks, trzeba się zarejestrować i tam jest
                porównanie dzieci zdrowych i z autyzmem.
                Może faktyczne przyczyny są inne ale musisz trafić do dobrych
                specjalistów.
                • kasia_de Re: autyzm a dysfazja 18.03.08, 20:00
                  nie chcę zeby to wyglądało tak, że ja na siłę zaprzeczam oczywistym
                  faktom, że moje dziecko nie ma autyzmu. Ale obawiam się też diagnozy
                  na wyrost, ot co.
                  BĘDĘ DRĄŻYĆ TEMAT
                  • kasia_de Re: autyzm a dysfazja 18.03.08, 20:13
                    możesz poprawić (skrócic) pierwszy link? serdeczne dzięki
    • 1magdalen Re: autyzm a dysfazja 21.03.08, 17:01
      W naszym przypadku było odwrotnie, najpierw uważano, że to autyzm.
      Dopiero po ok. 2 latach inni specjaliści stwierdzili, że nasz syn ma
      afazję o typie mieszanym. Ćwiczymy, pracujemy od kilku lat i obecnie
      jesteśmy w pierwszej klasie szkoły masowej. Jego mowa odbiega od
      rówieśników, ale kroki jakie robi są "milowe". Pogodziłam się z
      faktem, że będzie dyslektykiem. Robimy swoje i już.
      • kasia_de Re: autyzm a dysfazja 21.03.08, 17:48
        a możesz napisać co konkretnie robicie? bardzo to dla mnie ważne
        • 1magdalen Re: autyzm a dysfazja 24.03.08, 13:23
          był logopeda, neurologopeda,pedegog, SI, psychomotoryka, basen.
          Jestt szkoła, logopeda(neurologopeda), 4godz. dodatkowo w szkole,
          basen, karate i codzienne zabawy OCZYWIŚCIE!!! Takie zwykłe ...:)
          I pracował chyba więcej niż dorosły. I uważam za bardzo ważne -
          NIGDY NIE PRACOWAŁ W WOLNE DNI (FERIE WAKACJE) - i wtedy były
          największe skoki w jego rozwoju.
          • kasia_de Re: autyzm a dysfazja 24.03.08, 13:38
            a skad jesteś? szukam dobrego neurologopedy w Warszawie, który
            będzie miał pojęcie jak sie zająć tym problemem

            mój synek ma 3 lata i 3 miesiące, ma w sumie 3 h zajęć w tygodniu
            (psycholog, neurologopeda, pedagog, psychomotoryka), chodził na SI,
            będzie znowu chodzic od września, jest w "zwykłym" przedszkolu.

            A czy Twoje dziecko miało/ma problemy z rozumieniem, tego co się do
            niego mówi?
            • 1magdalen Re: autyzm a dysfazja 25.03.08, 22:14
              Udało nam się dostać do Instytutu Słuchu i Mowy na Pstrowskiego i w
              Kajetanach. Zaczęło się od ABR i innych badań słuchu. Potem była
              Klinika Rehabilitacji u nich. Nie wiem jaka jest teraz sytuacja, bo
              to było mniej więcej w Waszym wieku.
              Miał ogromne problemy z rozumieniem. Nadal ma z dłuższymi
              wypowiedziami.
              Robiłam podpisy w całym domu.
              Pokazywałam i mówiłam do znudzenia, a w nocy płakałam z rozpaczy.
              Wydawało mi się, że nic to nie wnosi. Ale nieprawda. To "gdzieś" w
              głowie zostaje. Acha, dawałam tran, Eye Q (do dzisiaj)czasem
              zapominam, ale się staram. Naprawdę nie mam pojęcia co mu pomogło, a
              może wszystko po trochu. Miał również w wieku ok.4,5 - 5 lat
              Tomatisa u p.Szurlej. Nie było jakiejś szokującej różnicy ale po
              ok.6 miesiącach malutki kroczek zrobił do przodu.
              Nie dawaj się, doświadczam sama, że mózg człowieka jest niezbadany i
              potrafi nas zaskoczyć POZYTYWNIE OCZYWIŚCIE:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja