Dodaj do ulubionych

pomocy nie wiem co robic... :(

18.03.08, 21:19
Witam,
pisze po raz pierwszy... Dlugo nad tym myslalam balam sie tu napisac chyba
dlatego ze boje sie tego co moge uslyszec...

Mam coreczke Nikole ktora jak okreslila to pani neurolog nie rozwija sie
normalnie ale ja to juz wiem i wiedzialam jak tam do niej sie wybralam ale
mialam nadzieje ze ona jest tylko troszke opozniona i ze wszystko bedzie ok...

Nikt mi nie dal jeszcze konkretnej odpowiedzi co jej wlasciwie jest ale duzo
czytalam o tym o autyzmie i na moje oko ona ma SPD czyli nie tak do konca
autyzm... ale to jest moje zdanie i chcialabym sie mylic... :(

Pomyslalam ze jesli tu na forum napisze zachowania mojej coreczki to moze
znajda sie inne matki ktore powiedza mi czy to sa zachowania autystyczne bo ja
jak narazie jestem przerazona i nie wiem co robic boje sie i najchetniej bym o
tym nie myslala...

Plakac mi sie chce bo dopiero co moja coreczka przeszla operacje na refluks
pecherzowo moczowy (miala z 4 na 5stopien) to teraz kolejna rzecz.... :(

Wiec hmm sama nie wiem o czego zaczac opisywac jej zachowanie no
najwazniejszym czynnikiem jest to ze za 2 miesiace skonczy 3 latka a nie mowi
prawie nic tzn wiem ze potrafi mowic niektore slowa ale nie chce ich uzywac
kiedys "mowila" wiecej znala wiecej slow ale z biegiem czasu przestaje...
kiedy mowie do niej chce zeby cos powtorzyla to ona zakrywa twarz rekami i nic
nie mowi albo czasami nawet sie denerwuje strasznie gdy np chce aby pokazala
cos w ksiazeczce ( kiedys tez chetniej i czesciej to robila potrafila pokazac
gdzie jest piesek kotek ptaszek.. ) Wiem ze potrafi powiedziec mama czy tata
ale w ogole tych slow nie uzywa nie wola nas! a gdy chce jej sie pic to
przyniesie swoja butelke i wlasnie tu jest kolejny problem... Ona jak sie do
czegos przyzwyczai to po prostu tak juz musi byc nie chce odstawic butelki i
pic z kubeczka nie mozemy nawet kupic jej innej butelki czy butelki z innym
smoczkiem albo zeby chociaz miala inny kolor!! Caly czas wydaje mi sie ze ona
sie cofa w rozwoju... zamyka sie coraz bardziej i nie chce sie z nami bawic
sama zreszta tez sie nie chce bawic ona chodzi calymi dniami po domu i kladzie
sie na tapczanie na lozku czy na foteliku. Tak bardzo sie staram zeby ja czyms
zajac ale to trwa moze z minute a potem zaraz ucieka idzie sobie i nie chce
sie bawic. Nie wiem juz co mam robic jak jej pomoc nie chce jej bardziej
zniechecac do nas...

innym zachowaniem dla mnie dziwnym jest to ze gdy ktos przyniesie jej prezent
to ona sie z tego nie cieszy bo to jest cos nowego cos innego np moja mama
kupila jej misia ktory mowi to chyba 3 miesiace musial stac w jej pokoju zanim
zaczela sie nim"bawic" i sluchac go...
Naprawde boje sie nie wiem co robic jak jej pomoc i gdzie sie zglosic...

Porsze pomozcie powiedzcie co robic i jak jej pomoc!!!!
Obserwuj wątek
    • m8rii Re: pomocy nie wiem co robic... :( 18.03.08, 21:50
      kiedy byłaś u neurologa?
      mówiłaś wtedy o swoich spostrzeżeniach?

      jeśli nie, to na twoim miejscu poszłabym z dzieckiem do psychologa
      dziecięcego

      sama jestem na początku drogi (pierwsze spotkanie diagnostyczne) i
      niewiele mogę Ci pomóc, przekonywana przez lekarzy opiekujących się
      dzieckiem od 2go m-ca życia, że wszystko będzie ok, trzeba tylko
      czasu, uśpiłam swoją czujność i teraz żałuję

      Nikole pewnie ma nieprzyjemne wspomniania związane z pobytemi w
      szpitalu, o tym też powiedz lekarzowi
    • agnieszka77 Re: pomocy nie wiem co robic... :( 18.03.08, 21:51
      Witaj
      Przede wszystkim napisz skąd jesteś, będziemy mogły ci wtedy napisac
      gdzie się udać z dzieckiem.
      Wiesz na pewno, ze nikt ci nie zdiagnozuje dziecka przez internet,
      jeśli uważnie czytasz to forum to wiesz, ze pewne cechy calościowych
      zaburzeń rozwoju występują, ale to nie musi oznaczać autyzmu.
      Twoje dziecko jest małe ale nie możesz czekać. Nie wolno ci odkładać
      tego na później z obawy co mozesz usłyszeć, bo dla twojej córki czas
      jest ważny. Odpowiednia terapia i leczenie biomedyczne moze bardzo
      pomóc.
      Przede wszystkim musisz zdiagnozować dziecko. Do tego potrzebny jest
      zespół specjalistów: psychiatra, psycholog.
      W zależności od tego gdzie mieszkasz damy ci namiary na odpowiednie
      miejsca. Diagnozę możesz wykonać prywatnie, to koszt kilkuset zł lub
      na NFZ, ale wtedy trzeba czekać. W zależności od diagnozy musisz
      pomyslec o terapii, moze też logopeda.
      Jeśli jesteś z Warszawy to zapisz dziecko do Synapsis, bo tam
      zapisują tylko dzieci, które nie ukończyły 3 lat. Czeka się kilka
      miesiecy, ale warto choćby być zapisanym a w międzyczasie już coś
      robić. Wiele z nas nie miało nawet szans na Synapsis bo zauważyłyśmy
      niepokojące sygnały dopiero później. Napisałam o Warszawie, ale wiem
      ze tam jeżdżą mamy z całej Polski.
      Ja osobiście wiem trochę o ośrodkach z Warszawy, ale są tu mamy z
      całej Polski i na pewno ci pomogą.
      pozdrawiam
    • sybillka1 Re: pomocy nie wiem co robic... :( 19.03.08, 07:40
      Witam.Ja mam podobny problem z córką co Wy.Nie wiem czy czytałaś
      mojego posta.Moje dziecko też ma problemy z refluksem,miała
      ostrzykiwanie robione,co jakiś czas
      cystografie,urografie,scyntygrafie mnóstwo badań z
      krwi,moczu,cewniki zresztą sama napewno wiesz jak to wygląda.I moja
      córeczka też się cofa.Jedna pani psycholog nam powiedziała że to
      może być autyzm,ale bez obserwacji dziecka tylko z moich
      opowiadań.Druga do której chodzimy z Oliwka od 1,5 roku prawie,mówi
      że ma dziwne zachowania ale ona by tego pod autyzm jeszcze nie
      podpinała.Jestem załamana bo nie wiem co jej jest.A chodzimy już
      naprawdę długo do neurologa,logopedy,psychologa,miała juz też
      zajęcia z pedagogiem.
      Nie wiem czy jej "dziwne"zachowania nie sa czasami związane z jej
      pobytami w szpitalach i tymi wszystkimi zabiegami,badaniami.Dopiero
      teraz nam pani psycholog powiedziała że może rzeczywiście Oliwka tak
      na to zareagowała.Ale to jest kolejne"MOŻE"!!!!!!
      Pozdrawiam.Sybilla.
    • pcheelka2 Re: pomocy nie wiem co robic... :( 19.03.08, 09:16
      Witam dzieki za odpowiedz!!

      u neurologa bylam i mowilam o moich spostrzerzeniach wtedy wyslala mnie do
      psychologa dzieciecego a psycholog chyba malo kompetentny powiedzial ze mam ja
      nagradzac za wykonane polecenie i dawac nagrode i umowil sie na nastepna wizyte
      za 2 miesiece!! ;/

      Ja jestem z Ostrowa wlkp (wielkopolska) ale jesli bedzie potrzeba to pojade i
      do warszawy!!

      sybillka!! czytalam twoj post i wlansie zaniepokoilo mnie to strasznie ! ten
      refluks i cofanie sie... no moja coreczka niestety musiala miec operacje odrazu
      nie bylo mowy juz o ostrzykach
      Co do laczenia tych zachowan ze szpitalem to nie wydaje mi sie ona miala
      operacje 2 tyg temu a zaczela cofac sie duzo wczesniej nie wiem sama co mam o
      tym myslec...

      wiem jedno musze jak najszybciej zapisac nikole gdzies gdzie ja zdiagnozuja...

      Sybillka mysle ze powinnysmy byc w kontakcie bo moze jedna drugiej bedzie mogla
      pomoc wiecej niz lekarze moze ktoras z nas trafi na tego odpowiedniego ktory
      naszym dzieciom pomoze....
      Skad jestes??

      pozdrawiam
      • sybillka1 Re: pomocy nie wiem co robic... :( 20.03.08, 07:10
        Witam pcheelka.Ja jestem ze Śląska a dokładnie z Gliwic.I widzisz
        mimo tego że córeczka jest pod opieką tylu lekarzy i to bardzo
        wcześnie,to nikt nie wie co jej jest.Ale mam nadzieję że to się już
        niedługo zmieni.Myślę że powinnyśmy być w kontakcie i wymieniać się
        doświadczeniami.
        Mam pytanie gdzie córka miała operację tego refluksu?Bo my leczymy
        się w Chorzowskim Centrum Pediatrii i Onkologii.W maju znowu
        jedziemy ale tym razem tylko usg.Więc myslę że to nie będzie takie
        straszne dla Oliwii.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • ma_dre Re: pomocy nie wiem co robic... :( 19.03.08, 16:02
      pcheelka2 przede wszystkim nie panikuj, jesli chcesz mozesz poczytac troche o
      metodzie ABA, mnie skutecznie pomogla zaczac dogadywac sie z moim synkiem, w
      podobnym wieku do twojej coreczki i idealnie pasujacym do twojego opisu!
      Podaje ci kilku ciekawych autorow Catherine Maurice "Behavioral Inetrvention for
      Young Children with Autism"
      Ron Leaf "A Work in Progress: Behavior Management Strategies & A Curriculum for
      Intensive Behavioral Treatment of Autism " (podaje po angielsku, na pewno
      znajdziesz je i po polsku...)
      Nie musisz od razu stosowac slowo w slowo metody ABA, ale lekturki na pewno
      pomoga ci zrozumiec jak podejsc do twojego dziecka.
      Rzuc okiem na forum : www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=SF;f=12
      wiele sie dowiesz, choc nikt gotowej recepty na wyleczenie coreczki ci nie da.
      Te musisz niestety znalezc sama, taki lajf.
      No i przede wszystkim nie trac ani chwili! Im szybciej zaczniesz dzialac, tym
      lepsze rokowania ma twoja corcia! Wszystko przed wami!
      Glowa do gory!
    • kamgra Re: pomocy nie wiem co robic... :( 20.03.08, 07:58
      Dobijałabym sie do Synapsis , poki dziecko nie ma trzech lat.Warto
      tez u nich sie doszkalać, korzystać z biblioteki i konferencji jakie
      organizuja .W ogole ważne sa lektury , kontakty z matkami dzieci w
      różnym wieku , terapeutami.W Synapsis jest dodatkowo pomoc
      prawna .To istotne .
    • pony_2004 Re: pomocy nie wiem co robic... :( 06.04.08, 19:11
      Jestem w podobnej sytuacji, do tej pory moja córka wydawała mi się normalna, ale
      we wrześniu poszła do przedszkola i pani psycholog poinformowała mnie że córka
      ma symptomy autyzmu, teraz czekam na badania, które by to potwirdziły. Szukam
      kontaktu z rodzicami dzieci.
      • aneta3719 Re: pomocy nie wiem co robic... :( 09.04.08, 11:55
        Może moja wypowiedż wam pomoże,ponieważ moje dziecko jest już dawno po
        diagnozie,rehabilitacji iterapi.Zaczęło się od tego,że syn słabo mówił i
        wykazywał dziwaczne zachowania:nie intetesował się zabawkami,kręcił się w
        kółko,uwielbiał kręcić przedmiotami.Po wizycie u psychologa,polecono mi poradnię
        autystyczną w Gdańsku.Na diagnozę czekałam długoI GDY STWIERDZONO AUTYZM,byłam
        załamana.To tu dowiwdziałam się co robić.W tej chwili syn ma 8lat,WSPANIALE
        MóWI,uczy się w normalnej szkole,w klasie integracyjnejI PROWADZI normalne
        życie.Oczywiście są trudne sytuacje,ale nie poddajemy się bo widzimy
        efekty.Ważna jest terapia i ciągłe prowokowanie dziecka do rozmów i pracy,ale
        trzymam za was kciuki.POZDRAWIAM.Jeśli ktoś chce pogadać :moje GG6980453

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka