ankaiw
07.05.08, 15:36
Może to idiotyczne pytanie, ale zaobserwowałam u swego syna, że nie płacze
łzami. Właściwie nie pamiętam by w przeciągu swoich 4 lat życia leciały mu
kiedykolwiek łzy. Do tego ostatnio dosyć mocno przyciął sobie bramka palucha.
Nawet nie pisnął. Siedział tylko taki smutny, wystraszony, mówił, że go boli (
a wierzę, że bolało, bo paluch spuchł po jakimś czasie), ale nie płakał z
bólu, jak inne dzieci. Nie wiem czemu tak? Czy taki model, czy może dzieci ze
spektrum jakoś inaczej odczuwają emocje, bodźce (zaburzona integracja
sensoryczna)? Kiedyś, jak się stuknął to zaraz przybiegał, żeby podmuchać w to
miejsce i dać buziaka, teraz przeżywa to w sobie. A jak u Was dzieci reagują
na upadki, uderzenia, zwracają na to uwagę, płaczą łzami?