Dziecko z ZA a wyjazd za granicę na stałe

03.07.08, 11:26
Czy ktoś ma jakieś doświadczenia?
Dziecko w wieku wczesnoszkolnym, dobrze funkcjonujące - nie ma specjalnie dużego problemu z akceptowaniem zmian. Problemem są za to prawidłowe relacje z rówieśnikami i schematyczność myślenia.
Jak bardzo taki wyjazd, związany z całkowitą zmianą środowiska i przede wszystkim z koniecznością pokonania bariery językowej (co stwarza dodatkowy problem w nawiązywaniu relacji z innymi dziećmi), może 'zaszkodzić'?

Szukam argumentów za i przeciw. Będę wdzięczna za Wasze opinie - zwłaszcza opinie rodziców, którzy wyjechali z dziećmi, kiedy te nie były już całkiem malutkie.
    • roza_am Re: Dziecko z ZA a wyjazd za granicę na stałe 03.07.08, 13:02
      Polecam blogi Nefretete: aspi.blox.pl/html i Konstruktorki: konstruktorka.blox.pl/html oraz Derki podlinkowany w nagłówku forum.
      Synek mojej koleżanki (6 lat, podejrzenie ZA) bardzo dobrze się odnalazł w nowej rzeczywistości, z językiem nie ma problemów. Dużo lepiej radzi sobie w zagranicznej szkole niż w polskim przedszkolu, choć raczej powinnam napisać, że to tamtejsi opiekunowie lepiej sobie z nim radzą niż polscy. Krótko mówiąc lepsze podejście do dzieci z problemami, większa akceptacja, skupienie na mocnych stronach.
      Relacje z rówieśnikami w czasie wolnym - tu niestety pojawiają się problemy, ale to chyba niezależne od geografii.
      Pozdrawiam serdecznie, powodzenia bez względu na decyzję.
    • nefretete44 Re: Dziecko z ZA a wyjazd za granicę na stałe 03.07.08, 17:47
      mysle ze nie moze zaszkodzic:), wazne jest znalezienie dobrej szkoly dla niego,
      jezyk zlapie szybciutko, a rodzice moga liczyc na pomoc zarowno nauczycieli i
      lekarzy i terapeutow, tez mialam ogrom watpliwosci przed przyjazdem do Anglii i
      nie twierdze ze jest bezproblemowo bo ZA stale cos nowego dostarcza, ale to nie
      ma znaczenia gdzie sie mieszka, z tym sie trzeba liczyc, dzieciak dorasta i sie
      zmienia po prostu.
      pozdrawiam
    • roseanne Re: Dziecko z ZA a wyjazd za granicę na stałe 03.07.08, 20:35
      kubek mial prawie 5 lat, gdy zdecydowalismy sie na wyjazd z Polski
      zniosl bardzo dobrze , biorac pod uwage brak jezyka i niechec do dzieci ogolnie
      to w kanadzie nas w koncu zdiagnozowali


      jezyk zlapal bardzo szybko, byl na tyle mlody by nie miec wiekszych zachamowan z
      tutejszymi zwyczajami,

      potem byla nastepna przeprowadzka do USA, gdy zaczynal 6 klase - troche gorzej
      a na koniec poprzedni sierpien, powrot do Kanady - w sumie najtrudniej bylo
      sie przestawic,
    • zzz12 a na wakacje wyjezdzacie? 03.07.08, 20:40
      Sorry, ale Wasze dziecko nie bedzie cale zycie obracalo sie wylacznie w gronie
      tych samych osob, ktore zna obecnie. Wczesniej czy pozniej bedzie zmieniac
      srodowisko, wiec az tak histerycznie nie trzeba unikac tego typu zmian. Zawsze
      jest szansa, ze trafi lepiej, niz obecnie. Moje dziecko nie ma ZA, ale
      "klasyczny" autyzm i tego typu obawy nie sa mi obce, chocby w momencie
      przeprowadzki do nowego domu, ktora okazala sie calkiem bezbolesna, a dziecko
      rowniez funkcjonuje dwujezycznie, choc z Polski wyjechalismy, gdy dziecko mialo
      3 lata, wiec trudno to porownac z Wasza sytuacja. Niemniej jesli podjeliscie
      decyzje o emigracji, to sie jej trzymajcie, z czasem wszystko sie ulozy.
      • konstruktorka1 Za granica 05.07.08, 00:06
        Czasem jest poprzecznie czasem podluznie
        Nie ma 100% za tak czy nie
        Dla Wladka to 1000000000000000000% za tak
        Wlasnie wrocil z wycieczki szkolnej ze spaniem poza domem i byl w 7
        niebie
        Ale nie kazde dziecko pokocha zagranice. Mysle ze duzo w tym jak sie
        trafi
        My trafilismy wspaniale ale na poczatku nie bylo rozowo. Ja mam
        parszywy charakter jak nie wyrzuca drzwiami to wroce oknem
        Kiedys myslalam ze bez znajomosci jezyka sie nie da ale moja znajoma
        potweridzila wyjatek
        Pozdrawiam
        konstruktorka w Anglii
    • kamyczek_pl Re: Dziecko z ZA a wyjazd za granicę na stałe 16.07.08, 16:42
      Nie trzeba sie obawiac. Jesli jest mozliwosc wyjazdu, to uwazam, ze trzeba
      korzystac. My podjelismy decyzje rok temu. Ja wyjechalam pierwsza, a od stycznia
      jestesmy w irlandii cala rodzina.Kamyczek ma 10 lat i radzi sobie lepiej niz my.
      Diagnoza o ZA zostala postawiona rok temu przed wakacjami.Kiedy nasz synek
      skonczyl 3 lata zaczelismy odwiedzac poradnie szukajac pomocy i sugerujac, ze
      cos jest nie tak.i po 6 latach dostalismy czarno na bialym , ze nasze dziecko
      spelnia kryteria Za.W Polsce uczyl sie w klasie integracyjnej, chodzil na
      hipoterapie. Po przyjezdzie do Irl. badania zaczely sie na nowo ale po dwoch
      wizytach przyznano nam zasilek pielegnacyjny, a w szkole pomoc dodatkowego
      n-la. Ponadto raz w tygodniu chodzi do klubu dla dzieci autystycznych i przez 4
      godziny dobrze sie bawi. Mielismy kilka propozycji wyjazdu na szkolenia
      organizowane specjalnie dla rodzicow dzieci z podobnymi problemami ale
      powstrzymala nas bariera jezykowa. Wierzymy jednak , ze nastepnym razem odwazymy
      sie wziac udzial. Ogolnie jestesmy zadowoleni. Nie planujemy jak na razie
      powrotu do kraju.Wsszyscy czujemy sie tu dobrze. Cieszymy sie, ze nasze dzieci
      Maja sporo kolegow "z podworka", z ktorymi coraz lepiej sie bawia.Tutaj sa inni
      ludzie, wszystko jest jakies takie latwiejsze. Problemy sa jak wszedzie ale
      zupelnie inaczej sobie z znimi mozna poradzic.Pozdrawiam wszystkich, ktorzy
      czytaja moja wypowiedz , a jesli macie podobna sytuacje i mozliwosci
      korzystajcie z okazji.powodzenia!- mama Kamyczka
Pełna wersja