stukpuk11
04.09.08, 15:05
chłopak ma 18 lat. nie ma znajomych. Chodzi do normalnej szkoły, ale boi sie ludzi. jest normalny przy dobrze znanych osobach, ale przy obcych jest strasznie zestresowany i nieśmiały.
Nie chce chodzić na terapie. Nie może się po prostu pogodzić z diagnozą, a chorobe ma zdiagnozowaną od trzech lat czyli dość późno.
Z opowiadań jego opiekuna dowiedziałam się też, że właśńie nie ma przyjaciół ani znajomych.Nie ma nikogo oprócz rodziców. Zamyka się coraz bardziej w sobie.
Przypuszczam, że na pewno chciałby mieć znajomych i chciałabym mu pomóc. Oczywiście ja o chorobie oficjalnie nie wiem. mogłabym wpadać do niego, spotykać się, po prostu wyciągnąc do niego pomocną dłoń, aby wiedział, że jakiś tam znajomych ma.ale z druiej strony nie wiem czy będzie chciał, czy nie będzie się nas bał... czy nie wyczuje, że wiemy o chorobie.
Czy myślicie że z czasem może się do nowych obcych ludzi przekonać?
czy coś takiego osobie z ZA może pomóc?