Objawy od urodzenia?

23.10.08, 15:25
Moja córka w tej chwili ma 3 miesiące. Od jej urodzenia wydawało mi się, że nie zachowuje się normalnie, ale wszyscy mi mówili, że jest jeszcze mała, więc nie musi jeszcze interesować się zabawkami, nie musi się uśmiechać. To jest moje pierwsze dziecko, więc im uwierzyłam..
Pediatra zauważyła, że obraca główkę tylko w lewą stronę, więc skierowała nas na masaże do rehabilitanta. Tam, po wstępnym oględzinach (których pediatra nie dokonała!) rehabilitant stwierdził, że moja córka jest dość sporo opóźniona w rozwoju fizycznym. Zasugerował nam rehabilitację. Chciałam sprawdzić, czy rzeczywiście ta rehabilitacja jest potrzebna, więc wpisałam w wyszukiwarkę – „skręca główkę w jedną stronę”. I nagle skierowało mnie na stronę o AUTYZMIE. Doznałam olśnienia..Moja córka od urodzenia zachowuje się jak dziecko autystyczne! Nigdy nie cieszyła się na widok kogokolwiek – nawet na mój widok, choć karmię ją tylko i wyłącznie piersią. Kiedy do niej mówię, nie zwraca na mnie uwagi. Często zastanawiałam się, czy ona nie jest ślepa albo głucha, ale wiele razy pokazała, że jednak nie (ot, choćby budząc się na dźwięk dzwonka). Kiedy ją karmię piersią, ona nigdy nie patrzy na mnie, tylko gdzieś w dal. Wiele razy próbowałam wymusić na niej patrzenie na mnie, ale ona błądziła oczami wszędzie, za wyjątkiem mojej twarzy, a kiedy trzymałam jej twarz tak, że nie mogła patrzeć gdzie indziej jak tylko na mnie, to ona zaczęła płakać. Niedawno babcia powiedziała, że „ta moja córka jakaś taka zamyślona”. I zdałam sobie sprawę, że ona jest ciągle zamyślona. Jeszcze do niedawna cieszyłam się, że mam takie grzeczne i spokojne dziecko, które potrafi samo się sobą zająć. Ona potrafi leżeć nawet 3 h, nie oczekując ode mnie uwagi. Patrzy w coś bliżej nieokreślonego. Wiele razy zastanawialiśmy się na co ona się patrzy, ale to nigdy nie było coś konkretnego. Niedawno byłam z koleżanką na spacerze. W wózku była moja córka. Ktoś nagle powiedział do koleżanki – ale pani to dziecko zaczarowała. Patrzy się i patrzy na panią. A moja córka patrzyła tylko w stronę mojej koleżanki, ale patrzyła w dal,a nie na nią.

W ogóle nie interesuje się zabawkami. Kupiłam jej grzechotki w różnych kolorach (bo ponoć małe dzieci nie widzą jeszcze np.różowego), ale ona żadną z nich się nie interesuje. Nie wodzi wzrokiem ani za zabawkami, ani za mną. Wręcz przeciwnie. Kiedy mówię do niej z prawej strony, ona obraca się w lewą.Mój tata mi mówi – patrz, uśmiecha się, a ty mówiłaś że się nie śmieje. A i owszem, uśmiechnęła się niedawno, ale nie do mnie, czy do kogokolwiek, ale do siebie! Poszłam z nią do neurologa i powiedziałam o swoich obawach. Ta dała mi skierowanie do okulisty i na badanie krwi (toxoplazmoza i cytomegalia). Powiedziała, że następnym razem da skierowanie na słuch (a moje dziecko po porodzie miało badanie na słuch i wyszło pozytywnie). Okulistka oczywiście nie miała wątpliwości, że moja córka widzi. Teraz pewnie będę dostawać kolejne skierowania na kolejne badania, które moim zdaniem sa zupełnie bez sensu. Nie dość że są drogie, to jeszcze męczą moją biedną córkę. I co, i tak będzie do czwartego, piątego roku życia? Aż w końcu stwierdzi, że jednak miałam rację, że to autyzm?
Czy to możliwe, by u takiego dziecka już pojawiły się cechy autyzmu?
A może jest jednak jeszcze nadzieja, że te wszystkie objawy znikną, bo jak mówią mi rodzice – „ona jest jeszcze mała”??
    • zzz12 Re: Objawy od urodzenia? 23.10.08, 16:30
      Mysle, ze powinnas o tym porozmawiac z lekarzem, moze mialoby sens
      skierowanie do osrodka wczesnej interwencji. Czy mala miala badany
      sluch/wzrok? Czy wydarzylo sie cos dramatycznego w czasie ciazy lub
      okresie okoloporodowym? Nikt Ci nie postawi diagnozy na forum, ale
      rzeczywiscie wyglada to mocno niepokojaco i IMHO powinno to zostac
      wyjasnione.
    • gemmavera Re: Objawy od urodzenia? 23.10.08, 17:40
      Moim zdaniem należy sprawdzić wszystkie tropy, nawet kosztem tego, jak piszesz,
      męczenia dziecka. I nawet jeśli wydaje Ci się, że te badania są bez sensu.
      To wcale nie musi być autyzm - i podejrzewam, że nikt Ci takiej diagnozy teraz
      nie wystawi, bo córeczka jest na to za mała.
      Tym niemniej trzeba się sprawą jej rozwoju zająć.
    • noel_la Re: Objawy od urodzenia? 23.10.08, 21:42
      Rozumiem twoje obawy. Ja rowniez obserwowalam bacznie moja coreczke
      i wydawala mi sie odmienna od innych dzieci. Byla moim pierwszym
      dzieckiem i nie mialam porownania. Kiedy skonczyla pol roczku i
      wciaz sie nie usmiechala do ludzi zaczelam powaznie sie martwic.
      Zabawki owszem interesowaly ja, ja sie z kolei martwilam, ze
      bardziej niz ludzie. Kontakt wzrokowy miala slaby. Przy karmieniu
      nigdy nie patrzyla mi w oczy. A ja oczekiwalam, ze bedzie jak na
      tych folderach reklamowych, matka i dziecko patrza sobie w oczy...

      Kiedy w 5 miesiacu przestala wydawac jakiekolwiek dzwieki - w domu
      panowala kompletna cisza - udalam sie z nia do neurologa. Nic nie
      stwierdzono. Zasugerowano kontrolowanie sluchu.

      W synapsis poradzono utrzymywanie kontaktu wzrokowego i zapisano w
      dluga kolejke oczekujacych :)

      Moje obawy byly o tyle uzasadnione, iz w rodzinie jest przypadek
      autyzmu.

      Postanowilam intensywnie z nia pracowac. Twarz na wysokosci jej
      twarzy i ciagle "rozmowy", proby kontaktu i co najwazniejsze mysle,
      co mi bardzo pomoglo i uspokoilo to porada pewnego madrego czlowieka:

      Szukaj rowniez tych pozytywnych znakow. Nie tylko tych
      niepokojacych. Kazda matka powinna czuwac, ufac swojej intuicji i na
      ile to mozliwe dzialac wczesnie. Jesli jednak nie mozna zrobic nic
      wiecej trzeba przestac sie nakrecac! Wyluzowac chociaz na jakis
      czas. Byc z dzieckiem i dla dziecka maksymalnie czasowo i uczuciowo,
      bez ciaglego przygladania sie i zamartwiania, bo nawet takie
      malenstwa czuja to. A w tym okresie dziecko "mysli", ze ono i matka
      to jedno. I czuje, ze matka mysli, ze z nim cos jest nie tak, ciagle
      jest obserwowane i poprawiane, jak chocby z tym patrzeniem w oczy
      przy ssaniu z piersi. Mozna takim zachowaniem wyrzadzic dziecku
      krzywde.

      Nie jestem zwolenniczka ignorancji, ale wiem po sobie jak mozna sie
      nakrecic. Ta madra osoba bardzo pomogla mi to zrozumiec, podejsc do
      dziecka z ogromem milosci i akceptacji.

      Moja mala, nawet do dziadka, ktorego widywala bardzo czesto nie
      usmiechala sie. Do roczku nie usmiechala sie do nikogo poza
      rodzicami, ale i my musielismy mocno zapracowac na ten usmiech.
      Potem zaczelo sie to powoli zmieniac. Dzis jest usmiechnieta
      dziewczynka. Ma poltora roku.

      Moja mala do okolo 7 miesiecy nie patrzyla mi w oczy jak ssala
      piers. Potem sporadycznie. Dzis nadal jest na mleczku mamusi,
      usmiechamy sie do siebie kiedy pije i patrzymy sobie w oczy, o czym
      tak marzylam :)

      Od urodzenia slyszalam - jakie ona ma madre spojrzenie. Bardzo
      tego "komplementu" nie lubilam, gdyz mala wpatrywala sie
      przenikliwie w czyjas twarz lub na obracajaca sie na wietrze
      swiecaca plytke. To spojrzenie tak zachwalane nie raz mnie mrozilo.

      Bylo jeszcze inne rzeczy, ktore mnie martwily, nie lubila byc
      przytulana, malo gaworzyla... wszystko pozostalo wspomnieniem.

      Moja mala na pewno jest introwertyczka, cicha dziewczynka, z
      delikatnym usmiechem, ale nie ma objawow choroby, o ktora ja
      podejrzewalam. Zycze tego rowniez tobie!

      Ze swej strony polecam kontakt z synapsis. Popros o rozmowe z pania
      od najmlodszych dzieci. Mozna jej nawet wyslac kasete z nagraniem
      dziecka. Obejrzy i odpowie czy zachowanie jest niepokojace.
      Pokieruje.

      Pozdrawiam i wierze, ze twoje malenstwo rozkwitnie, podobnie jak
      moja
      corcia :)
      • whitesky Re: Objawy od urodzenia? 19.12.08, 16:56
        Noel_la,
        Mam podobne obawy odnośnie swojego synka. Czy możesz mi napisać czy
        trafiłaś gdzieś na jakiś rozsądnych lekarzy/ psychologów którzy Ci w
        czymś pomogli? Nie wiem skąd jesteś, ale mnie interesuje przede
        wszystkim Warszawa.
    • perlai Re: Objawy od urodzenia? 24.10.08, 10:58
      tak jakbym czytała o swojej córce. tylko że ona w dodatku była
      bardzo płaczliwa (potrafiła wrzeszczeć po kilka godzin non-stop)
      w 4 msc. doszło obniżone napięcie mięśniowe, problemy z jedzeniem i
      przybieraniem na wadze, częste zapalenia płuc. rozpoczęliśmy
      wędrówkę po lekarzach różnych specjalności. nie stwierdzono przyczyn
      takiego zachowania, ani nie zdiagnozowano choroby. psycholog i
      psychiatra stwierdził tylko zaburzenia SI. córcia jest
      rehabilitowana od 4 msc. teraz ma 2 lata, od ponad pół roku leczymy
      u niej drożdżycę. w trakcie leczenia nastąpiły olbrzymie zmiany w
      jej zachowaniu. zaczęła nas postrzegać, nawiązywać kontakt wzrokowy,
      bawić się zabawkami zgodnie z ich przeznaczeniem. jeśli chodzi o
      rozwój ruchowy, to chodzi już przy meblach, a pół roku temu jeszcze
      nie siedziała...
      nie zwlekaj, idź z dzieckiem do neurologa i do innych specjalistów,
      rozpocznij rehabilitację. to nie musi byc autyzm, ale na pewno
      zachowanie twojego dziecka nie jest prawidłowe i "samo" się nie
      zmieni...
      • smutnaewa Re: Objawy od urodzenia? 24.10.08, 15:13
        myśle, że są to niepokojące sytuacje, które opisujesz. Myśle, że
        powinnaś się gdzieś zapisać bo długo się czeka. Natomiast nie
        zamartwiaj się i zastanawiam się czy wiesz, że dzieci do 3 miesiąca
        widzą do góry nogami i nie odwzajemniją uśmiechu, bywają tylko takie
        odruchy mimowolne, które wyglądają jak usmiech. Obserwuj ją czy cioś
        się zmienia. Bo z drugiej strony do 3 miesięcy z nie utrzyumywaniem
        kontaktu i brakiem uśmiechu to typowe, brak zabawy zabawkami nie
        wiem...a ze nie lubi jak do niej mówisz, moze zaburzenia
        sensoryczne, nie wiem natomiast autyzm to bardzo ciężkie aburzenie.
      • whitesky Re: Objawy od urodzenia? 04.12.08, 13:30
        W jaki sposób diagnozowałaś drożdżycę? I w jakiej przychodni?
        • perlai Re: Objawy od urodzenia? 04.12.08, 13:56
          drożdzyca była zdiagnozowana przez pediatrę na podstawie objawów
          (stan skóry, węzły chłonne, wygląd śluzówek, wygląd kup, itp).
          badania kliniczne tego nie potwierdziły, ale zastosowana kuracja
          przynosi efekty
          • whitesky Re: Objawy od urodzenia? 04.12.08, 16:19
            możesz jeszcze napisać mi czy dziecko miało jakieś zmiany na skórze,
            albo coś co można zaobserwować? Dziękuję.
            • perlai Re: Objawy od urodzenia? 05.12.08, 07:37
              whitesky, tak. córka miała:
              -różnego rodzaju wysypki, tzw. alergiczne,
              -często zatwardzenia,
              -później przyszła niechęć do jedzenia
              -nieprzybieranie na wadze,
              -jeszcze później wymioty
              -bardzo mała odporność i nawracające obturacyjne zapalenia
              płuc/oskrzeli
              -takie błękitnawe podniebienie
              -bardzo niespokojny, krótki, przerywany sen i ogólna drażliwość
              -w wynikach krwi utrzymywała się leukocytoza, a później podwyższone
              aminotransferazy.
              objawów była cała masa, ale nikt (lekarze) nie wiązał ich z
              grzybicą, tylko tłumaczone to było, że "ten typ tak ma" - mówiąc
              kolokwialnie. poza tym córka była opóźniona w rozwoju
              psychomotorycznym (+ONM), więc szukano przyczyny tego opóźnienia w
              chorobach metaboliczno-genetycznych.
              • whitesky Re: Objawy od urodzenia? 05.12.08, 11:24
                Dzięki za informacje.
                Dużo zdrowia dla córeczki.
        • tesh Re: Objawy od urodzenia? 18.01.09, 12:21
          whitesky napisała:

          > W jaki sposób diagnozowałaś drożdżycę? I w jakiej przychodni?


          zeby zbadac drozdzyce to najlepiej do sanepidu i badania na posiew
          kalu

          Tesh
    • iwpal Re: Objawy od urodzenia? 04.12.08, 18:37
      >>>>sep27 napisała:
      > ? Aż w końcu stwierdzi, że jednak miałam rację, że to autyzm?
      > Czy to możliwe, by u takiego dziecka już pojawiły się cechy
      autyzmu? A może jest jednak jeszcze nadzieja, że te wszystkie objawy
      znikną, bo jak mówią mi rodzice – „ona jest jeszcze mała”??<<<<

      Jest to możliwe, aczkolwiek badrdziej jest prawdopodobne, ze ma
      bardzo rozchwiany ukąd nerwowy (o tym świadczy opóźnienie w rozwoju
      psychoruchowym); rehabilitacja pozwoli go ustalibilizować, tylko
      musi trwac odpowiedni czas (nie nalezy samemu przerywac, bo
      dziecko "ruszyło"). Najlepiej do tego - nie szczepić az do
      wyjasnienia stanu neurologicznego .
      Uśmiech społeczny pojawia sie od ok 6 tygodnia, a zainteresowanie
      zabawkami o wyrazistych kolorach (czarny, biały i czerwony) i owale
      twarzy nawet nieco wczesniej.
      • koteczka12 Re: Objawy od urodzenia? 21.12.08, 15:34
        Moja córka też była inna - właściwie od urodzenia. Bardzo samodzielnie
        zajmująca się sobą, bardzo niezależna, nie wymagała i nie oczekiwała
        towarzystwa... Później prawie nie gaworzyła, nic nie mówiła, niemal nic jej nie
        bolało, nie lubiła się przytulać... Zaczęła mówić po skończeniu dwóch lat.
        Zdiagnozowałam ją (nie sama, oczywiście, psychiatra dziecięcy + psycholog :))
        jako lekkiego Aspergera (oczywiście wstępnie, bo to za mały wiek na ostateczną
        diagnozę) kiedy miała ciut ponad półtora roku, po roku terapii behawioralnej
        postęp był kolosalny. Teraz od września chodzi do przedszkola, niesamowicie się
        zmieniła, jest wprawdzie bardzo samodzielnym i niezależnym, ale rozgadanym,
        towarzyskim i przytulnym dzieckiem. Nie wiem na ile to zaleta doskonałej terapii
        a na ile jej naturalny rozwój, ale to co chcę Ci powiedzieć:
        po pierwsze, jeśli dziecko wydaje Ci się inne, sprawdzaj, idź dobrego
        dziecięcego psychiatry lub psychologa. "Moja" pani psycholog jak jej opisywałam
        swoje wczesne wrażenia i pytałam, czy to możliwe, że rzeczywiście u niemowląt
        już się widzi jakieś objawy, mówiła, że tak bywa. Z drugiej strony: nie
        zamartwiaj się. Postępy w rozwoju bywają kolosalne. Gdybym dziś poznała moją
        córkę niczego bym złego nie zauważyła, choć moja lekarka u której byłam na
        kontroli z diagnozy się nie wycofuje - ale uważa, ze mała bardzo dobrze sobie ze
        sobą radzi. Podobno następne ewentualne problemy mogą się pojawić w szkole -
        poczekamy ....
        • mela_sia Re: Objawy od urodzenia? 23.03.09, 23:17
          Moja córeczka ma 9 miesięcy. Fizycznie rozwija się dobrze, raczkuje,
          siada, próbuje wstawać. Ładnie bawi się zabawkami.Umie bić
          brawo.Natomiast bardzo martwię się jej rozwojem społecznym,
          emocjonalnym. Malo gaworzy.Jest z nia słaby kontakt wzrokowy (z
          daleka dłużej się przypatruje),gdy próbuje z bliska nawiązać z nia
          kontakt to odwraca wzrok.w ogóle nie okazuje radości na mój czy taty
          widok, jesteśmy dla niej tak samo obojętni jak inne osoby. Wydaje mi
          się, że ona się nie potrafi do nikogo przywiązać, nie rozpoznaje
          bliskich od obcych osób.Nie boi się nikogo. Nie lubi być sama w
          pokoju, gdy ją zostawię to zarazz przychodzi za mną. Malo się
          uśmiecha, a w glos do tej pory smiała sie może ze cztery razy.
          Ożywieniem reaguje tylko na male dzieci, uśmiecha sie do nich, ale
          też tylko przez chwilę. Długo za to może patrzec na
          nieznajomych,oglądać reklamy, wpatruje sie w nie jak zaczarowana.
          Nie reaguje na imię, czasami jak ją wołam to się usmiecha, ale nie
          spojrzy na mnie. Probuję bawić sie z nią, nawiązując jak najczęściej
          kontakt,poświecam jej praktycznie cały dzień, ale efekty są mizerne.
          Bardzo sie niepokoję, mam juz na punkcie jej spojrzenia jakąś
          obsesję, ciągle ją obserwuję. Byłam z nią u neurologa to stwierdzil,
          że wszystko w porządku. Natomiaast pediatra, że to prawdopodobnie
          autyzm. Psycholog każe obserwować.Już sama nie wiem co o tym
          wszystkim mam mysleć. Czy slaby kontakt wzrokowy zawsze oznacza
          autyzm?
          • megril Re: Objawy od urodzenia? 05.05.09, 15:07
            Mela_sia, wydaje mi sie, ze powinnas skonsultowac sie z okulista.
            Problemy z kontaktem wzrokowym moga wynikac z wady wzroku lub wady w
            budowie oka.

            Nie wiem tego, nie znam Twojej coreczki, ale moge sobie wyobrazic,
            ze dziecko, ktore slabo widzi, nie wie, ze rodzice sie usmiechaja,
            moze nie rozpoznawac twarzy. To, ze woli patrzec na rzeczy z daleka,
            a nie z bliska moze byc spowodowane problemami przy skupianiu
            wzroku, moze obraz jej sie rozdwaja, albo zamazuje i ucieka wzrokiem
            w inne miejsce. Moze ma ubytek w polu widzenia np. w samym centrum i
            jak patrzy na Ciebie, to Ciebie nie widzi, dopiero jak spojrzy ponad
            Toba, to widzi Twoja twarz. Takich wad wzroku moga byc setki, wiec
            mysle, ze warto wykluczyc albo potwierdzic problemy ze wzrokiem.

            Wczesne rozpoznanie wady wzroku pomaga zapobiec chorobie zezowej lub
            po prostu usprawnic rozwoj dziecka. Znam dzieci, ktore jak dostaly
            okulary na nos, to zaczely lepiej sie rozwijac.

            Co do gaworzenia i usmiechow, to nie wszystkie dzieci sa rozgadane i
            lubia sie smiac, sa tez dzieciaki powazne i malomowne. Potem sie to
            zmienia i z tych powaznych moga wyrosnac gaduly. Nie pamietam juz
            wszystkich szczegolow, ale moja corka nie raczyla trzymac sie
            wytycznych i nie smiala sie na glos w wieku 4 miesiecy, w wieku 10
            miesiecy nie mowila dwusylabowcow ma-ma, ta-ta, ba-ba, itd. Obecnie
            jest rozgadaną i rozesmianą dwulatka.

            Jezeli chcialabys rozwiac swoje watpliwosci, to rowniez polecam Ci
            kontakt z psychologiem z Ośrodka Wczesnej Interwencji, mam dobre
            doswiadczenia i wiem, ze tam procuja Panie, ktore znają sie na
            takich małych dzieciech.
            • mela_sia Re: Objawy od urodzenia? 11.05.09, 18:43
              Dziekuje megril za rady, na pewno skorzystam z wizyty u okulisty, bo sprawdzic
              nigdy nie zaszkodzi. W czerwcu mam wizyte w Synapsisie wiec mam nadzieje, ze w
              koncu ktos stwierdzi co jest z moja coreczka. Ale od kilku tygodni obserwuje u
              corci ogromne postepy, bardzo czesto sie usmiecha,gaworzy, robi papa, bije
              brawo, podaje pilke i czasami ladnie spoglada w oczy, choc jeszcze krociutko.
              Bardzo sie ciesze i jestem z niej dumna. Mysle, ze wszystko bedzie dobrze, a ona
              sie tak po prostu specyficznie rozwija.
              • anitahan Re: Objawy od urodzenia? 17.04.14, 13:11
                sep27 piszę do Ciebie, ponieważ opis Twojej córeczki prawie nie odbiega od mojej, która jest teraz w wieku 5 m-cy, a zaczęło mnie to wszystko niepokoić też gdy miała 3 m-ce. Jesteśmy zapisane do Synapsis, ale to czekanie kilkumiesięczne mnie do tego czasu wykończy. Napisz proszę, jak u Was rozwinęła się sytuacja. Zdaję sobie sprawę, że upłyneło już parę lat od Twojego wpisu, ale mam cichą nadzieję, że jeszcze tu zaglądasz i podzielisz się ze mną Waszymi postępami. Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.
                • eraz-lilipop Re: Objawy od urodzenia? 17.04.14, 14:21
                  Kazde dziecko rozwija sie inaczej, kazde, autystyczne czy neurotypowe.Nie porownoj dzieci bo to nie ma sensu. Twoje niepokoje maja ogromny wplyw na zachowanir twojego dziecka.Matka zdenerwowana=zdenerwowane dziecko.
                  Wez kartke i napisz na niej pozytywy jakie widzisz u dziecka, a pozniej negatywy.Zobaczysz ze trudno ci bedzie wypisac co widzisz dobrego w dziecku bo strach odrzuca dobre strony a wyolbrzymia zle.
                  My czekamy na diagnoze prawie rok i pewnie jeszcze poczekamy.Zamiast stresowac sie i obserwowac dziecko pod wzgledem autystycznych objawow bawimy sie z nim i traktujemy go normalnie. Dla takich maluszkow najlepsza terapia jest zabawa i spokojna usmiechnieta mama. Baw sie z dzieckiem , spiewaj , tancz, wychodz na dwor .
                  Co lubi twoja corka?
                  • anitahan Re: Objawy od urodzenia? 17.04.14, 22:50
                    Dałaś mi dużo do myślenia i faktycznie trudno mi jest napisać te dobre rzeczy, tych niepokojących jest znacznie więcej, z ich wypunktowaniem nie mam problemu.
                    Zdaję sobie sprawę, że dziecko czuje i przejmuje niestety te moje skrajne emocje, staram się nad sobą panować i jak najmniej jej okazywać, ale są momenty w ciągu dnia, z którymi mimo wszystko przegrywam. Ten strach mnie przerasta, ale na pewno nie jest tak, że te rzeczy które mnie tak niepokoją są wyszukane lub wyolbrzymione. Próbuję patrzeć na Nią jak na zdrowe dziecko, ale często się łapię na tym, że obserwuję ją nie jak matka, tylko jak lekarz stawiający diagnozę. Już zatarła mi się granica pomiędzy tym, co jest normą rozwojową a zaburzeniem. Tym bardziej, że jest to małe (5m-cy) dziecko, moje pierwsze i nie mam porównania, doświadczenia.
                    Jestem teraz na etapie paniki, bo ciężko się pogodzić z tym, że jest coś nie tak i że trzeba czekać tyle czasu na diagnoze, kiedy już można by było w jakiś sposób stymulować rozwój własnie poprzez zabawę, tylko nie znam tego sposobu. Bawię się z nią cały czas, gdy tylko nie śpi, inicjuję ja, ale nie mam już pomysłów, żeby ją soba czy zabawą zaciekawic, wydaje się być nie zainteresowana, brak reakcji na to czy jestem, czy mnie nie ma.
                    Pytasz co córka lubi...hm, trudno mi powiedzieć, bo cholernie ciężko po jej mimice twarzy czy emocjach to rozpoznać. Jedyne czego jestem pewna, że lubi to huśtanie na rękach w powietrzu ponad moją głową, wtedy się uśmiecha, ale nigdy na mnie nie patrzy. I jeszcze jak mąż trzyma ją na rękach i ganiam ich po pokoju, wtedy się zaśmiewa w głos. To by było na tyle. Na reszte jest całkowicie obojętna, nawet nie wiem czego nie lubi, bo tego tak jakby nie potrafiła wyrazić. Nawet nie wiem, czy lubi czy nie lubi być noszona na rękach, bo jak dłużej leży to kwęka (mało kiedy w ogóle płacze) i ją wezmę to wcale nie widać, że ją to uspakaja, czasami wręcz przeciwnie, o przytuleniu nie ma mowy, od razu się odgina. To wszystko to jedna wielka zagadka.
                    • eraz-lilipop Re: Objawy od urodzenia? 17.04.14, 23:24
                      Baw sie w zabawy paluszkowe, w akuku, podsuwaj rozne struktury do dotykania, pokazuj rozne rzeczy, ganianie, chowanie pod pieluszke,kocyk.Ale tez daj corci odetchnac.Takie male dzieci maja krotki czas skupienia i mecza sie nawet zabawa.Nikt nie usmiecha sie caly czas , buzia boli od ciaglego usmiechania. Wyluzuj. Powiedz sobie ze bedzie co ma byc i nie zameczaj sie obserwacja.
                      Rozumiem ze sie martwisz ja tez sie martwie o mojego synka ale dalam mu spokoj z obserwacjami bo w kazdym jego ruchu widzialam autyzm. Kiedy wyluzowalam moj synek zaczal pokazywac ze jednak te zabawy domowe czegos go nauczyly, zaczal ozywac . Moze wczesniej tez to okazywal ale ja nie patrzylam , ja szukalam autyzmu.
                      Wiosne mamy wychodzcie do dzieci, takie maluszki jeszcze nie bawia sie ale zawsze to jakies oswajanie z dziecmi, ludzmi. Z kazdym tygodniem latwiej bedzie bawic sie z cora bo bedzie starsza.Znajdz jakis klubik malucha i zobaczysz ze dzieci sa rozne, powinno Cie to troche uspokoic, tylko nie porownuj dzieci bo zawsze znajda sie jakies lepiej rozwiniete , bardziej kontaktowe.Zaloz sobie dziennik i raz na jakis czas rob notatki staraj sie wypisac wszustkie osiagniecia dziecka. Od czasu do czasu olej core, doslownie, nie badz na kazde jej zawolanie bo wtedy nie ma okazji zainteresowac ciebie swoja osoba. Kochaj ja i akceptuj taka jaka jest a bedzie dobrze.
                      • tijgertje Re: Objawy od urodzenia? 18.04.14, 09:58
                        Rozumiem ze sie martwisz ja tez sie martwie o mojego synka ale dalam mu spokoj
                        > z obserwacjami bo w kazdym jego ruchu widzialam autyzm. Kiedy wyluzowalam moj s
                        > ynek zaczal pokazywac ze jednak te zabawy domowe czegos go nauczyly, zaczal ozy
                        > wac . Moze wczesniej tez to okazywal ale ja nie patrzylam , ja szukalam autyzmu.

                        otoz to. Obserwacja niemowlaka to doskonala rzecz, ale pod warunkiem, ze patrzy sie ab poznacswoje dziecko, nie cos konkretnego z nim znalezc, bo wowczas baaaaardzo ogranicza sie pole widzenia ;)
                    • tijgertje Re: Objawy od urodzenia? 18.04.14, 09:56
                      Chce zaptac o cos innego : panikujesz i czekasz na diagnoze jak na zbawienie, ale teraz sama sobie odpowiedz: co zrobisz, jak dostaniesz diagnoze? w tym wieku nikt nie postawi definitywnej diagnozy, co najwyzej podejrzenie do daljszej obserwcacji, owszem, z zaleceniami, ale do weryfikacji za jakis czas. jak sie w tym zamierzaz odnalezc? Zafiksowalas sie na mozliwym autyzmie u dziecka, przeslonilo ci to caly swiat, a cza szybko mija. Kiedy masz zamias cieszyc sie corka i maciezynstwem? Jestes przygotowana na "zrobienie wszystkiego", zeby pokonac autyzm? Bedziesz ciagac dziecko z terapii na terapie, stajac na glowie, zeby zdobyc na wszystko fundusze i wydrzec dziecko autyzmowi (o ile ma autyzm)? A co z dzieckiem, dziecinstwem, radoscia bycia z mama i codziennym szczesciem? Mozesz przed dzieckiem ukrywac swoje obawy, ale nie daj sie oszukac, dziecko i tak je wyczuje, nawet jesli bedziesz przy nim pekac ze smiechu. najlepsza terapia dla dzieci z autyzmem jest zycie, wielu rodzicow o tym zapomina, sadzac, ze tylko wyszkolony terapeuta jest w stanie pomoc maluchowi. To nieprawda. Dziecko z autyzmem czy bez ma takie samo prawo do bycia szczesliwym dzieckiem. Tylko te z autyzmem do tego szczescia potrzebuja innych rzeczy. Moj syn przez pol roku wydawal sie idealnie zdrowym, szybko rozwijajacym sie maluchem. Nic bardziej blednego, od urodzenia byl inny, choc tej innosci nie zauwazalismy, a o autyzmie nie mielismy baldego pojecia. Jednak i tak robilismy calkiem sporo. Przede wszystkim obserwowalam dziecko. Jesli po jakis odwiedzinach czy nawet krotkim wypadzie nastepnego dnia dziecko mi caly dzien wylo, migiem zalapalam zaleznosc i ograniczylam pewne bodzce i nigdy nie planowalam 2 wizyt dzien po dniu, wiedzac, ze drugiego dziecko potrzebuje odreagowac, musi pobyc z mama w domu, powisiec na cycku bez zadnych niespodzianek. Juz kilka dni po porodzie mialam wojne z lekarzem, ktory usilowal mnie zmusic do zmuszania dziecka do spania na plecach. A mlody skubany 3 dni po porodzie lezac na brzuchu odwracal glowe z jednej strony na druga i w innej pozycji nie spal, obrocony na bok czy plecy natychmiast z krzykiem sie budzil. O dlugich spacerkach w wozku mowy nie bylo, darl sie w nieboglosy, dopoki nie zmienilismy wozka na spacerowke (siadal i siedzial dosc stabilnie jak mial pol roku). Postawilam swoje zycie na glowie widzac, ze staly co do minuty schemat dnia to spokojniejsze, odprezone i radosniejsze dziecko. Poniewaz juz kilka dni po porodzie straszliwie sie spinal, zaczelismy masaz Shantala jak mial niespelan 2 tygodnie (instruktorka z lalka przyjechala kilka razy do domu pokazac mi co i jak, bo dziecko bylo za male na normalny kurs w grupie). Ten masaz bardzo duzo nam dal, jestem pewna, ze byl kamieniem mlowym w budowaniu mojej relacji z synem. Duzo sie bawilismy, kilka razy sprawdzalam jakas zabawe i jak nie za pierwszym czy drugim, to za piatym razem widzialam, czy sie mlodemu podoba czy nie. Dostal np karuzelke z pozytywka, ktora falszowala. Za pierwszym razem nie zalapalam, ale po dniach pozytywka wyladowala w koszu, bo choc karuzelka przyciagala dziecieca uwage, na pozytywke zawsze w tym samym momencie reagowal krzykiem (ha, sluch dobry po mamusi odziedziczyl ;) ). w tym wieku za rozwoj dziecka odpowiedzialny jest przede wszystkim rodzic. Jak widzisz, ze mala przytulac sie nie lubi, to nie przytulaj, ale poprobuj z innym rodzajem dotyku. Przytulenie moze np ograniczac jej pole widzenia, byc zbyt mocne albo zbyt slabe, czesto wynika to z zaburzonej sensoryki. sprobujcie wspolnej kapieli, moj mlody ja uwielbial w wannie pelnej wody (bez piany) zarowno z mama, jak i tata. eksperymentuj, proponuj rozne zabawy i bodzce, caly czas uwaznie ibserwujac reakcje. Nic na sile, jak cos dziecku nie podchodzi, to czesto mozna zaproponowac podobnie rozwijajaca zabawe w nieco inny sposob czy w innych warunkach. stymulacja sensoryczna tez sporo daje, np masowanie ciala w czasie kapieli roznymi matrialami, podrzucanie (czego mamy zwykle nie lubia), samolot, hustawka (w tym wieku mozna dziecko na rekach trzymac samemu sie hustajac), bujanie w kocu itp. Na kazdy ruch dziecko reaguje inaczej, powtarzajac schematy tych samych zabaw szybko widac, ci sie dziecku podoba, co nie, nawet jesli nie jest to glosny smiech czy rozpaczliwy placz. Staly schemat pewnych zabaw (krociutenkie) pozwala dziecku nauczyc sie go dosc szybko i wowczas wyrazniej widac reakcje na zmiane, jak wie, co bedzie nastepne. Jak za kazdym razem robisz cos innego, to reakcja jest niepewnosc, czasem wrecz strach i trudno dostrzec jakakolwiek radosc czy reakcje na konkretna zabawe. poszperaj w bibkliotece czy internecie, na pewno znajdziesz cala mase propozycji zabaw z niemowlakiem. Moj mlody uwielbial jak lezac na kanapie uginalam nogi, kladlam go na brzuszku na swoich lydlach i trzymajac za raczki hustalam w rozne strony, czy to spiewajac, czy gadajac. Nikt by wowczas nie mogl podwazyc prawidlowego kontaktu wzrokowego (choc ogolnie nigdy prawidlowy nie byl, ale wlasnie ta zabawa bardzo go wzmacniala). Moj mlody byl obserwatorem, rodzic byl czesto po prostu narzedziem umozliwiajacym szersza perspektywe ;)
                      • grzalka Re: Objawy od urodzenia? 18.04.14, 18:15
                        Mój syn też był bez kontaktu w pierwszych miesiącach. I mocno wiotki. Zero zainteresowania otoczeniem, zero kontaktu wzrokowego, tak się po mnie prześlizgiwał wzrokiem. Asymetrię miał niewielką (czyli to zwracanie główki w jedną stronę, o którym piszesz), ale to akurat typowe u bliźniaków, więc mnie nie niepokoiło, ale cała reszta tak, więc trafiliśmy do poradni rehabilitacyjnej i zaczęliśmy rehabilitację metodą Vojty. Postęp był ogromny.
                        • anitahan Re: Objawy od urodzenia? 23.04.14, 15:00
                          Co zrobię jak postawią mojemu dziecku diagnozę, której tak się obawiam ??
                          Na pewno będę kochać tak samo, uczyć, pomagać, wspierać i starać się je zrozumieć z zachowaniem całkowitej cierpliwości. Póki co kieruje mną ogromny strach przed tym wszystkim i jestem na etapie szukania podobnych sytuacji, żeby mieć wsparcie i zrozumienie, czego mi bardzo brakuje, nawet u obcych mi osób. Bo nikt mnie tak nie zrozumie jak mamy z tym samym bądź podobnym problemem. Wszyscy dookoła mówia, żebym nie wymyślała, a widzą dziecko raz na jakiś czas.
                          Moje podejrzenia trwaja już od 2 miesięcy i zaczynam się z tym wszystkim oswajać. Często już sobie myślę, że jesli nawet potwierdzą się moje obawy to damy radę.
                          A dzięki Waszym wpisom, baardzo pomocnym, własnie sobie postanowiłam, że co by się nie okazało, nie będę już tak obserwować wszystkiego pod kątem zaburzeń tylko będę się cieszyć macierzyństwem, na które tak czekałam. Pózniej bez względu na wszystko będę załowac, że zamiast prawdziwą matka, byłam tylko obserwatorem.
                          Zgłosiłam nas do Synapsis, bawię się z Mała, wychodzimu na spacery, do innych dzieci, czytam i staram się poprzez zabawę stymulować jej rozwój poswiecając jej cały swoj czas. Wiec robie co moge, żeby nie siedziec z założonymi rekami i wiem, że tylko czas da mi odpowiedź i na to nie mam wpływu.
                          • boy_or_girl Re: Objawy od urodzenia? 25.04.14, 18:53
                            To ja, sep27, ale mój nick już nie działa, więc piszę pod moim obecnym.

                            Moja córka ma teraz prawie 6 lat.
                            Kiedy poszła do przedszkola, w ogóle się tam nie odzywała. Trwało to ponad rok,potem jakoś ruszyło, natomiast do chwili obecnej jest dziewczęciem bardzo nieśmiałym. Często mówi mi, żebym powiedziała to i owo jej nauczycielce, bo się wstydzi. Czasem nawet każe mi coś powiedzieć swojej najlepszej koleżance. Dość trudno nawiązuje kontakt z dziećmi, dlatego ma właściwie tylko tę jedną koleżankę (córkę naszych znajomych). Przez dłuższy czas nie chciała się z nią bawić, potem płakała, bo chciała już, ale ja nam mówiła - nie mogła. Prawie rok próbowaliśmy robić wszystko, żeby w końcu zaczęła się z nią bawić. Po dość intensywne pracy (często nas odwiedzała - bez swoich rodziców) w końcu się udało.

                            Prócz tego moja córka nie znosi przytulania, ani całowania.. W ogóle żadnego dotykania jej.
                            Nie stwierdzono u niej ani autyzmu, ani ZA.
                            • anitahan Re: Objawy od urodzenia? 26.04.14, 08:17
                              Bardzo Ci dziekuję za odpowiedz, szczerze przyznam, że po tylu latach się jej nie spodziewałam, choc codziennie zagladalam z nadzieja, że moze jednak :)
                              To bardzo cieszy, że nie stwierdzono nic ze spektrum, ale czy w takim razie znany jest powód jej niesmiałości i trudności w nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami (rozumiem, że z najblizszymi osobami nie ma z tym problemu)? Czy po prostu wynika to z jej temperamentu, osobowości?
                              Czy w ciągu całego rozwoju (bo pisałas tu jak córcia była w wieku 3 miesiecy), chodzi mi głownie o okres niemowlęcy te niepokoje się poglębiały czy się poprawiało?
                              Czy to, że nie lubi dotyku, tulenia to też wynika z charakteru, czy zaburzeń sensoryczych.
                              Jak było z usmiechaniem się do Was, czy cieszyła sie na wasz widok, wyrózniała jako rodziców, domagała się waszej uwagi?
                              Przepraszam, że znowu zasypuję Cie pytaniami, ale opis Twojej córci bardzo pasuje do mojej i sie bardzo martwię.
                              • boy_or_girl Re: Objawy od urodzenia? 30.04.14, 07:56
                                Kiedy moje podejrzenia się zaczęły, od razu poszłam z nią do neurologa. Neurolog stwierdził słabe napięcie i zalecił rehabilitację. Chodziłyśmy tak często, jak tylko rehabilitantka mogła, bo byłam bardzo zdesperowana. Po jakimś czasie rehabilitantka stwierdziła, że już jest wszystko w porządku, ale ja w dalszym ciągu chciałam, by jednak chodziła, więc chodziła, choć słabe napięcie zniknęło. Skończyła chodzić na tę rehabilitację tak około pierwszego roku życia. Wtedy jednak byłam już dużo spokojniejsza, bo wszystko szło ku lepszemu, i córka zmieniła się w tym czasie - wydaje mi się, że to chyba nie przez rehabilitację, tylko przez to, że była coraz starsza.
                                To, że córka nie lubi tulenia, całowania wynika z jej charakteru - jak to mój mąż mówi - introwertyczka w każdym calu;-)
                                3 lata później urodziłam syna. Był tak inny od mojej córki że chyba tylko dzięki temu, że był drugi, nie załamałam się tym, że moja córka jest jaka jest - bo po prostu do końca nie wiedziałam, jakie są inne dzieci, widziałam tylko, że córka nie jest taka jak inne...

                                Z wiekiem jest jednak coraz lepiej. Najgorzej było właśnie w okresie niemowlęctwa... Teraz coraz bardziej upodabnia się do innych dzieci.
                                • anitahan Re: Objawy od urodzenia? 30.04.14, 22:40
                                  Po raz kolejny dziękuję, że znajdujesz czas, żeby mi odpisać. Opis Twojej córci był bardzo zbliżony do mojej córki, z tą różnicą, że ona się zabawkami bardzo interesuje, potrafi długo leżeć na macie i się bawić bez żadnej reakcji, że mnie w pobliżu nie ma. Martwi mnie wręcz to, że jest nimi bardziej zainteresowana niż ludzmi, twarzami. Zaczyna marudzić dopiero np po godzinie, ale to z nudów, a nie potrzeby bliskości z matką.
                                  Nie muszę jej ze soba zabierać np do kuchni jak coś robię (choc i tak ją biore, bo to ja potrzebuję z nią pobyć i ją mieć na oku).

                                  Na specerach też na mnie nie patrzy w ogóle, drzewa i puste niebo lub buda od wózka jest bardziej interesująca niż ja. Zaczepiam ją co chwilę wołaniem, wydawaniem różnych dźwiękow, ale tylko tak przelotnie spojrzy, nie zatrzyma wzroku choćby na trochę.

                                  Po obudzeniu się czy to w nocy na karmienie, czy w dzień nie komunikuje tego, lezy sobie w łózeczku i się kręci, bawi raczkami, nozkami, czy obiciem łożeczka, ale nie szuka wzrokiem matki, ani nie jest zaniepokojona tym, że przez pol godz do niej nie podchodzę, wydaję się jej być dobrze samej. Czasami nawet nie słyszę, że się obudziła, wchodzę do pokoju, a ona już nie spi.

                                  Obcym ludziom przygladą się chwilę dłużej.
                                  Mając ją na rekach nie ma mozliwosci nawiazac z nia kontaktu wzrokowego, jedynie na plecach jak lezy, ale tez nie jest zbyt zadowalający.

                                  Czy któreś z tych rzeczy przypominają Ci swoją córcię z okresu niemowlęctwa?
                                  Wpisując w internet każde niepokojące zachowanie pojedynczo pokazuje tylko strony z autyzmem, gdyby człowiek sam miał na tej podstawie diagnozować to 100% autyzm...na szczęscie od tego są specjaliści i czekamy w kolejce od Synapsis z nadzieją, że te wszystkie niepokoje jakimś cudem miną zanim się na tą obserwację doczekamy.

                                  Pozdrawiam serdecznie.
                                  • boy_or_girl Re: Objawy od urodzenia? 06.05.14, 08:21
                                    Moja córcia też nie nawiązywała ze mną kontaktu wzrokowego. Do tej pory zresztą tego nie robi. Unikała tego kontaktu jak tylko mogła - kiedy ją karmiłam piersią, ona odwracała oczy w inną stronę, byle tylko na mnie nie spojrzeć.
                                    Tyle, że zabawkami nie była w ogóle zainteresowana- nie mogłam jej po prostu zostawić, żeby się bawiła. Najlepiej jej było przy piersi na której potrafiła wisieć godzinami!!
                                    • anitahan Re: Objawy od urodzenia? 12.05.14, 09:41
                                      Rozumiem, ze żaden specjalista nie stwierdzil zadnych zaburzen ani innego powodu poza takim temperamentem i osobowoscia? Nikogo nadal nie niepokoi, ze do tej pory brak jest kontaktu wzrokowego?
          • kate.1234 Re: Objawy od urodzenia? 13.02.15, 10:54
            Witaj melasia ! zaglądasz tu jeszcze? Napisz jak twoja córka?
    • milosz.79 Re: Objawy od urodzenia? 26.10.14, 15:29
      witam Sep 27
      Jeśli jeszcze zaglądasz na te forum, proszę odezwij się, jak dalej rozwijało się twoje maleństwo.
      Czytając twoją wypowiedź miałam wrażenie jakbyś opisywała zachowanie mojej córki. Proszę o kontakt. Mój e-mail: martazukowska1@wp.pl
    • kimnowak87 Re: Objawy od urodzenia? 26.10.14, 15:55
      Witam,

      moja szwagierka ma 3 miesięczne dzieciątko i objawy pasują niestety idealnie do opisanych przez Ciebie sep27. Wiem, że już minęło parę lat ale chciałbym wiedzieć co wyszło przez ten okres czasu, czy może ktoś potrafił trafnie zdiagnozować jakieś zaburzenie/chorobę? gdzie się udaliście, gdzie było przeprowadzone leczenie/rehabilitacja? Bardzo proszę o kontak na e-mail loko_loko@o2.pl
      • kuiad Re: Objawy od urodzenia? 27.10.14, 17:57
        Pamietajcie ze jest autyzm atypowy. Czasem dzieciaki maja trzy z czterech podstawowych objawow autyzmu. Do tego dochodzi Asperger. Moj syn ma zdiagnozowany autyzm atypowy a nie Aspergera bo nie mowil do 5 roku zycia wcale. I psychiatra upchala go w odpowiednie tabelki. Mysle ze psychiatra jak nie neurolog sie przyda do diagnozy a nie internet.
Pełna wersja