elk19300
08.01.09, 20:45
o problemie? Tzn. czy maja pojecie, ze Wasz syn lub corka maja ZA.
Od niedawna mamy diagnoze, moje dziecko jest jeszcze za male by samo
decydowac komu i w jakich sytuacjach mowic o problemie, ale wybiegam
juz myslami w przyszlosc.
Chcialam sie popytac, jak jest u Was? Czy np. w klasach Waszych
dzieci koledzy i kolezanki wiedza, ze Wasze dziecko jest chore i na
co?
Moze to zupelnie glupie, ale jak sobie mysle o podobnych przypadkach
w mojej klasie z liceum (jak sie zaglebilam w temat, to mysle, ze 2
dwojka bardzo "dziwnych" uczniow z mojej klasy mialo wlasnie Zespol
Aspergera, ale wtedy nikt tego nie badal), to wydaje mi sie, ze
lepiej bylo, ze te osoby byly postrzegane jako ekscentrycy (i nawet
w tym byl ich jakis urok i nawet moze przyciagali ta swoja
dziwnoscia) niz gdyby mialy przypieta latke "chorych". W koncu nie
jest to choroba intuicyjnie rozumiana (jak widoczne na pierwszy rzut
oka niepelnosprawnosci ruchowe np. czy nawet mniej widoczne ale
takie konkretne jak np.problemy z sercem).
Ale z drugiej strony tak sie kryc - to meczace pewnie.
Takie mi rozwazania chodza po glowie, jesli znajdziecie chec i czas,
zeby napisac o swoich doswiadczeniach, bede wdzieczna :-).