wiosna09
29.04.09, 12:46
Jestem mamą 6,5 letniego chłopca z podejrzeniem ZA i zaburzen
obsesyjno-kompulsyjnych.
Od roku błąkamy sie od psychologa do psychologa prywatnie, bo nie
znaleźlsmy pomocy państwowo. Dziecko prowadzone jest przez psycholog
klinicznego metoda psychodynamiczą refleksyjną, bez efektu.
Trafiliśmy do znanego w środowisku psychologicznym specjalisty,która
wstępnie postawiła diagnozę : ZA, ale dla pewnosci sugeruje
najpierw oddział dzienny szpitala przy Litewskiej w celu obserwacji
i postawienia diagnozy. Boimy się tego, bo dziecko jest bardzo
wrażliwe na tym punkcie a my nie mamy doświadczenia.
Czy macieliste ośrodków /placówek/ psychologów, którzy w warunkach
nieszpitalnych są w stanie trafnie postawic diagnozę i przede
wszystkim podjąc próby prowadzenia dziecka - trening zachowań
społecznych czy inne konieczne.
Jestem zmeczona poszukiwaniami oderwanymi, niespójnymi, pomijam
pieniądze jakie w to wkładam, najgorsze ze psycholog prowadząca
dziecko nie uważa by syn miała ZA, inni twierdzą że ma... Ale nikt
nie potrafi poprowadzic dziecka (i nas) bysmy umieli z tym życ, by
ułatwic synowi start w szkole i dorastanie.
Czy szpital jest dobrym rozwiązaniem?
Co ja mam robic?
Mając nadzieję, że macie podobne doświadczenia , prosze o
podzielenie sie z nimi gdzie w pierwszej kolejności powinnam się
udac by postawic diagnozę. Wreszczie co robic dalej?...
Dzwoniłam do jednego ośrodka w W-wie, który oferuje warsztaty dla
dzieci z ZA (odpłatnie). Osoba z która rozmawialam nie potrafiła mi
udzielić najprostrzych informacji odnoście metodologii
leczenia/terapii czy warsztatów prowadzonych w tym osrodku...
To dodatkowo załamuje, bo błądzę po prostu po omacku pukając do
róznych drzwi bez efektu.. a tracąc pieniądze.
Proszę rodziców dzieci z ZA o porady. Dziękuję