Inteligencja dzieci z ZA

10.05.09, 22:13

czy mozecie powiedizec, jakie sa wasze dzieci z ZA /
bystre, wygadane,rezolutne
czy ciche, niesmiale, nie umiejace odnalezc się w swiecie rowiesnikow
    • yula Re: Inteligencja dzieci z ZA 10.05.09, 22:54
      mój nie wie z czym to sie je tych rowieśników, ma problemy z nawiązywaniem
      kontaktów, wspólnymi zabawami. Najczęściej bawi sam. Jest inteligentny, ma duży
      zasób słow i jest pyskaty ostatnio. Nie jest gadułą i jeszcze ma problem z
      doborem słów, wygląda tak jak by przegładał zapas słów w poszukiwaniu tego co
      trzeba :)
      • panna_piszczka Re: Inteligencja dzieci z ZA 11.05.09, 08:21
        Wlasnie z rowiesnikami jest klopot, bo synek nie umie sie z nimi
        bawic.. Tak jakby byl z nimi, ale kolo nich.. Z doroslymi nie ma
        takiego problemu, tylko ze z nimi nie rozmawia.. Do niektorych ma
        dystans.
    • tijgertje Re: Inteligencja dzieci z ZA 11.05.09, 12:11
      moyyra napisała:

      >
      > czy mozecie powiedizec, jakie sa wasze dzieci z ZA /
      > bystre, wygadane,rezolutne
      > czy ciche, niesmiale, nie umiejace odnalezc się w swiecie
      rowiesnikow

      A przepraszam, co ma inteligencja np do niesmialosci??? dziecko
      niesmiale moze byc za przeproszeniem tepe jak but z lewej nogi, albo
      zostac przyjetym do mensy. Pytasz o inteligencje, czy charakter???
    • agnjan Re: Inteligencja dzieci z ZA 11.05.09, 12:50
      Moje dziecko nie wie, co to nieśmiałość - nie czai wogóle, jak można
      się wstydzić :-)

      jest bystry, wygadany, rezolutny NA SWOICH ZASADACH. Czyli np.
      czasem nie będzie wcale odpowiadał na pytania, BO NIE CHCE. Bardzo
      często nie chce i - hurra - ostatnio to komunikuje "teraz nie
      rozmawiamy o tym, co robiłem z panem Markiem tylko o pociągach
      mamusiu".

      Oczywiście, że nie potrafi odnaleźć się w grupie rówieśników, choć
      rozpaczliwie tego pragnie... Biega obok, zaczenia, ale
      nieumiejętnie=powoduje efekt odwrotny do zamierzonego. Ale jest to
      wszak niemal kryterium diagnostyczne, wiec tu akurat norma...
    • moyyra Re: Inteligencja dzieci z ZA 11.05.09, 22:03
      no wlasnie :(

      moj synek jakby nie potrafil odnalezc się z rowiesnikami,
      niby bawi się, ale tak jakby nie do konca,
      jest taki prostolinijny, hmm...tak jakby wierzył, myslał, ze dzieci
      go polubia, zainteresują się ..

      podam przyklad
      do miasta przyjechal cyrk, synek baardzo przejety tym był, w
      skrzynce na listy wrzucono wejsciowki ze zniżką, dzieciak zachwycony
      zabral go do przedszkola coby dzieciom pokazywac go i chwalic się,
      ze on pojdzie do cyrku

      nie wiem jaka reakcja byla u dzieci, ktore w sumie trochę go znają,

      potem po poludniu poszlismy na plac zabaw i synek probowal pokazywac
      ten bilet innym dzieciom z mizernym skutkiem, bo nikt tym się nie
      interesował -ganiali po placu....do tego dochodzi uboga mowa synka :
      (, jakos tak smutno mi sie wtedy zrobilo, sprawny fizycznei tez nie
      jest, biegac nie chcial, dzieci tez go nie zachecaly tylko jakos tak
      omijaly ...eh...
    • roseanne Re: Inteligencja dzieci z ZA 13.05.09, 17:31
      spokojny, bardzo logiczny

      rowiesnikow nie trawi
      • jola7117 Re: Inteligencja dzieci z ZA 15.05.09, 21:04
        Nie martw się. Nasze dzieci są podobno tak samo mądre jak te z większości. Mój 11-sto letni syn (ZA) na początku chodził z o rok młodszym bratem na plac zabaw. Po pewnym czasie musiałam niemal wypychać go na siłę aby poszedł na plac zabaw. Kiedy wybrałam się z nimi i zobaczyłam "kłopotliwe" dla rówieśników "dziwne" zachowanie mojego dziecka, przestałam nalegać aby wychodził się tam bawić.
        On starał się powielać zachowanie młodszego brata , jednak brak wyczucia sytuacji typowy dla dzieci z Zespołem Aspergera sprawił, że po prostu wkurzał inne dzieci.
        Skończyło się tak, że bawił się z maluchami łopatką w piasku.
        Wiem jedno na pewno. Jeżeli już nauczę go żyć z "tym", a on to zaakceptuje, to wyrośnie na bardzo dużowiedzącego człowieka- bo pamięć ma dużo lepszą ( wręcz rewelacyjną) niż jego rówieśnicy umiejący się ze sobą dobrze dogadać.
        Może zostanie inżynierem.... albo naukowcem... może jakiś doktoracik...?

        • mamamisiasia Re: Inteligencja dzieci z ZA 17.05.09, 17:28
          ostatnio obserwowalam swojego na placu. Za wszelka cene chce byc
          dowcipny, ale nie zna umiaru. Jak zaczyna komus zrzucac czapke z
          glowy, to tylko on sie smieje, a rowiesnika doprowadza do placzu, od
          starszych po prostu dostaje. Chlopcy z grupy robia go w bambuko-
          oklamuja, a on nie potrafi rozroznic czy to jest prawda, czy nie,
          musi sie u mnie upewnic. Tlumacze mu co ma mowic w takich
          sytuacjach. Ma swoje zainteresowania i tez mu sie zdarza
          przeprowadzac monologi przy dzieciach, a doroslych wypytuje o rozne
          prywatne rzeczy, raz dostal ochrzan od kobiety, bo wypytywal gdzie
          ona mieszka. Narazie ma 6 lat, wiec mu uchodzi. Nie ma poczucia
          wstydu, musialam mu powiedziec, zeby sie chowal jak sie zalatwia, bo
          byl w stanie to zrobic nawet w piaskownicy, bo to wielka atrakcja
          nasikac na piasek. Nie mowiac juz o roznych fiksacjach np. nie mozna
          mupowiedziec, ze jest dzielny lub ze jest mechanikiem bo sie go
          obraza. Piec razy potrafi pytac o ta sama rzecz, a wie jaka jest
          odpowiedz. Ale jest bardzo ciekawski, zadaje mnostwo pytan, wieloma
          rzeczami sie interesuje. Ma "swieze" spojrzenie na rozne rzeczy, bo
          nie ma dla niego oczywistych rzeczy, wiec wszystko analizuje, nad
          wszystkim sie zastanawia. Jak sie zaczelam nad tym zastanawiac, to
          jest naprawde wiele zalet zakiego spojrzenia na swiat. A wiele
          rzeczy daje mu sie wytlumaczyc.
          • tijgertje Re: Inteligencja dzieci z ZA 29.05.09, 17:14
            mamamisiasia napisała:

            Nie ma poczucia
            > wstydu, musialam mu powiedziec, zeby sie chowal jak sie zalatwia,
            bo
            > byl w stanie to zrobic nawet w piaskownicy, bo to wielka atrakcja
            > nasikac na piasek.

            Haha, mnie nawet kiedys do szkoly wezwali, bo moj wtedy 4,5/latek
            taki numer publicznie na przerwie wycial. Teraz ma 5 lat, w koooncu
            trafilismy tam gdzie trzeba i mam nadzieje, ze dostanie diagnoze
            (podejrzewaja ZA). Usmialam sie ostatnio z mezem, przekopywal troche
            roznych stron w poszukiwaniu informacji o ZA (musial ten termin od
            psychologa uslyszec, zeby go potraktowac powaznie). Wszedzie
            wymieniaja cala liste zaburzen i mozliwych problemow. Podrzucilam mu
            linka ze strony o autyzmie i spodobalo mu sie barddzo, bo tam wiecej
            pozytywow wyliczyli, konczac bardzo powaznym zagrezeniem ZA na
            przyszlosc. Majac ZA ma sie szanse zostac najinteligentniejszym
            (Einstein) albo najbogatszym (Bil Gates) czlowiekiem na swiecie.
            Tatus po cichu liczy na to drugie, 5-latek juz teraz go potrafi
            zagiac, co tate doprowadza niemal do paniki i bzika dostaje na mysl,
            ze dziecko najprawdopodobniej jest duuuzo inteligentniejsze od
            niego. W mame sie wdalo... Prawdopodobnie tez mam ZA.
Pełna wersja