zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapiaWwa

29.06.09, 10:42
Proszę Was o kontakty do dobrych specjalistow-terapeutów
prowadzących dzieci (7 lat) z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi.
    • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 01.07.09, 21:21
      Nie proś...dlaczego to piszę? Bo jestem rozgoryczona,bo syna wspaniały lekarz
      doprowadził lekami prawie do obłędu,bo przez te leki syn teraz musi byc w
      szpitalu,bo mam żal do człowieka, który postawił diagnozę mojemu synowi,który
      zna go od podstawówki a nie potrafił mu pomóc w chorobie i dobierał niewłaściwe
      leki.Nie proś,bo jednemu dziecku znany i wielbony lekarz pomoże a innemu
      zaszkodzi,sama poszukaj i zobaczysz czy dany lekarz jest właściwy dla twojego
      dziecka.Wybacz,że tak piszę,lecz proszę, kochane nie zawierzajcie całkowicie
      lekarzom,jeżeli Wasze dzieci zle się czują na danych lekach,jeżeli coś złego
      zaczyna się z dzieckiem dziac, a lekarz zwiększa dawki leków,zamiast zmniejszyc
      lub odstawic..to zmieńcie lekarza...konowałów u nas pod dostatkiem,a nie muszą
      odbywac swoich prób i błędów kosztem naszych dzieci.Pozdrawiam Cię serdecznie.
      • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 01.07.09, 21:24
        A widzisz,rozpacz przesłoniła mi oczy.Nie zauważyłam,że piszesz o terapeutach.A
        pytałaś w Synapsis w Warszawie? Może tam coś poradzą?
        • katerina8 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 02.07.09, 07:40
          Małgosiu, aż tak źle :-((( ?!!!
          Dlatego tak się wzbraniam przed psychiatrami, nie mam do nich
          zaufania, nie chcę, żeby testowali na dziecku rozmaite specyfiki o
          szerokim spektrum skutków ubocznych !!!
          • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 02.07.09, 09:46
            Serce chce mi wyrwac z bólu,Łukasz płacze,że chce do domu,że nie wytrzyma.Nie
            wie czy iśc do ubikacji bo nie ma zamknięcia a on się boi żeby mu nikt nie
            wszedł,tak samo w odwrotna stronę,pyta-mamo a skąd mam wiedziec czy ktoś tam
            jest? W rezultacie wczoraj się załatwił dopiero o 14 po południu,jak do niego
            przyszłam,Mówiłam pielęgniarkom,pacjentom żeby mu powiedzieli o załatwieniu
            się,że będą pilnowac żeby nikt mu nie wszedł do ubikacji...nie to jest takie
            ciężkie.Tym bardziej wyobraz sobie Lukasza z fobią społeczną tak duzą,że drze
            ubrania na sobie,a tu sala pełna ludzi,na korytarzach ludzie,a on nie ma się
            gdzie ukryc żeby sę odstresowac.Ale niie było już nadziei na poprawę w domu,nie
            wiedziałam co robic,codzienna agresja,autoagresja,niszczenie sprzętów w
            domu,bicie mnie-bo zawsze się napatoczyłam żeby go ochronic przed np.skokiem z
            balkonu-to była tragedia,od rana do nocy.Nie miałam wyjścia,musiałam ratowac
            dziecko,chociaż serce pęka....
            • katerina8 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 02.07.09, 10:21
              Małgosiu, czy fobię społeczną u Łukasza przez ten cały czas
              zwalczano wyłącznie lekami, które i tak zdaje się, nie skutkowały?
              Czy ktoś zaproponował terapię w tym zakresie, wspominał o
              zaleceniach dietetycznych, poprawiających funkcjonowanie?
              • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 02.07.09, 10:35
                Łukasz dramatycznej fobii nabawił się w liceum-musiało zdarzyc się coś o czym
                nie wiem-młodzież jest perfidna a Łukasz swoim zachowaniem i wyglądem(nigdy nie
                należał do szczupłych osób)odbiegał znacznie od młodzieży w szkole.Oczywiście
                nigdy mi nic nie powiedział-tylko,że coś się stało i nie będzie chodził do
                szkoły a tym bardziej do klasy z młodzieżą.Jego absencje dochodziły do
                miesiąca.Żadne terapie nie wchodziły w grę,on po prostu odmawiał wychodzenia z
                domu i uczestniczenia w tych spotkaniach-nie byłam w stanie go przekonac-to nie
                dziecko które wezmiesz za rękę i powiesz -idziemy.Jak był w szkole podstawowej
                chodził przez rok na taką terapię a potem kategorycznie odmówił,dochodziło do
                rykow i agresji-ta terapia to zbieranina dzieciaków od 3-ch lat,a Łukasz był
                najstarszy.Były tam dzieci również z ADHD,KTÓRE PRZYPRAWIAŁY GO O SZEWSKĄ
                PASJĘ.Łukasz ma 18 lat,został zdiagnozowany dopiero w 5-ej klasie S.P.To było
                już niestety za pózno,a prosiłam lekarzy o pomoc od 3 roku życia syna,bez
                efektu,błędne diagnozy.Mam ochotę ich wytłuc z żalu,ale co to da.O żadnych
                dietach nikt nigdy mi nie mówił,a teraz chociażbym chciała to się po prostu nie
                da-próbowałam,to był koszmar.
              • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 02.07.09, 10:39
                Leki,tylko leki...dopiero wczoraj miał pobraną krew z żyły-jak był w domu to
                byłoby nie do pomyślenia.W szpitalu płakał godzinę ale pielęgniarki mu
                pobrały-dowiem się dzisiaj jakie wyniki-aż się boję.Tyle lekarstw moje dziecko
                brało przez całe życie.
                • katerina8 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 02.07.09, 11:07
                  Małgosiu, prerażająca bezmyślność ze strony specjalistów w sposobie
                  leczenia Łukasza, co za tym idzie - ogromne spustoszenie w całym
                  organizmie. A terapia też wygląda na przypadkowe nieprzemyślane
                  działania: 3-latki i nastolatki???? Czy to było w lokalnej PPP?
                  Wiem, że dietę w takim wieku wprowadzić jest baaardzo trudno, ale
                  może zaryzykowałabyś konsultację u lekarza, który fachowo podszedłby
                  do tematu bez faszerowania syna lekami ciężkiego kalibru? Tylko jak
                  wyciągnąć Łukasza z domu i zawieźć na taką wizytę?
                  Jak Wam pomóc, Małgosiu???
                  • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 07:36
                    Wraz z diagnozą Łukasza, otwarta została u nas w mieście poradnia dla dzieci
                    autystycznych i z ADHD-utworzył ją lekarz Łukasza.To mój syn jako jeden z
                    pierwszych, rozpoczął również uczęszczanie na terapię,pamiętam jak przyszliśmy
                    pierwszy raz.Byliśmy pierwsi,pustka kompletna,był lekarz syna,trochę
                    rozmawialiśmy,potem zaczęły nadchodzic inne dzieci,wszystkie młodsze od
                    Łukasza,to było takie jeszcze niezorganizowane,w powijakach.Pytasz czy to w
                    zwykłej przychodni,tak to lokalna PPP,z tym,że teraz po tylu latach działa z
                    wielkim rozmachem,a i z czasem utworzono tam i podstawówkę i gimnazjum dla
                    dzieci i oddział dzienny dla nastolatków,ale to było wszystko POTEM.Dla mojego
                    syna za pózno.Wesz,teraz tylko modlę się żeby Łukasz doszedł do siebie,a potem
                    mogę o cokolwiek się starac i próbowac czegokolwiek.Tylko zauważyłam,że sama już
                    nie daje rady,Łukasz ostatnio bardzo zbliżył się do ojca i jego bardziej słucha
                    i jakoś się dogadują.Ale nastąpiło to niedawno=może miesiąc temu.Ojciec
                    Łukasza-podejrzewam,ze też Aspi,przestał go wyzywac,przestał krzyczec na
                    niego(przecież miałam koszmar w domu).Teraz ich relacje są naprawdę fajne,może
                    po prostu zrozumiał,że sytuacja jest naprawdę tragiczna,że ja się słaniam po
                    domu,że NIC nie pomaga,że Łukasz naprawdę potrzebuje pomocy i nie robi niczego
                    złośliwie.
                • miacasa Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 02.07.09, 11:50
                  Małgosiu, mam nadzieję, że twój syn tym razem uzyska pomoc i ty także. Jaki jest
                  stosunek Łukasza do zwierząt? Czy ktoś kiedyś proponował terapię z ich udziałem?
                  • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 07:49
                    Wiesz,mam w domu pieska,jamniczkę.Kochaną psinkę,która reaguje na każdą zmianę
                    zachowania Łukasza,czasami zastanawiam się czy Łukasz i Maja to nie jeden
                    organizm,hehe.Maja potrafiła rozładowac napięcie synowi,kiedy następuje
                    wybuch,psinka wskakuje obok niego i zaczyna go tak lizac szybko i długo,że
                    Łukasz się odpręża i zaczyna niezdarnie gŁaskac Maję.Ale to było kiedyś,teraz w
                    codziennej agresji Maja Łukasza bardzo denerwowała,jej stukot pazurków o podłogę
                    wywoływał u syna szał.
        • wiosna09 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 02.07.09, 20:53
          Malgosiu, az łzy sie cisną.. Kochana bardzo Ci współczuje... Boze ,
          jestem też przerażona...Tak sie boje tego zaburzenia.. moj synek ma
          7 lat a choroba ujawniła sie 1,5 roku temu nagle..bez zapowiedzi..
          Czy w tym kraju nie ma na to sposobu, na te zaburzenia?.. czy nie ma
          w tym kraju prawdziwych specjalistów, od serca, a nie maszynki do
          robienia pieniędzy albo pseudospecjalistów, albo napuszonych speców
          co myślą że rozumy pozjadały i na kazdy rodzaj zaburzeń dają to
          samo?... Boze czy obsesji nie da sie wyleczyc terapią a nie
          lekami?.. Ja wzbraniam sie przed lekami ale sławni specjalisci na
          nie namawiają, szczególnie psychiatrzy. NAtomiast psycholog
          prowadzaca synka od 1,5 roku met. psychodynamiczna jest
          przeciwnikiem leków, ale co z tego jeśli terapia nie skutkuje....Co
          ja mam robi? Czy próbowałas terapie? Jaką metodą: psychodynamiczną
          czy poznawczo-behawioralną? Próbowałaś eeg-biofeedback? Małgosiu,
          trzymaj się, nie załamuj..
          • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 08:00
            Kochana,to Ty się nie załamuj.Dla twojego synka jest szansa,jest jeszcze
            mały,jeszcze można mu pomóc aby potem społecznie dobrze sobie radził.Wyobraz
            sobie ,że mamy za sobą sesje biofeedbacku.Łukasz ma za sobą 30 sesji-oczywiście
            odpłatnych-a już w poradniach myślą o utworzeniu takich gabinetów-oczywiście
            bezpłatnych.Była poprawa,naprawdę.Po każdej sesji mogłam wyjśc z Łukaszem do
            ludzi,robiliśmy razem zakupy,byłam zszokowana,syn się uśmiechał,był
            odprężony,mniej wybuchowy.Ale potem już tak miło nie było.ataki się znowu
            zaczęły,syn odmawiał wyjścia z domu i jazdy autobusem na sesję a nie zawsze
            można było go zawozic samochodem.Miał 2 sesje tygodniowo,terapeutka obliczyła,ze
            potrzebuje co najmniej 80 wizyt.
            • wiosna09 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 08:18
              Małgosiu, a terapie próbowałaś? Ja się zalamuje, bo właśnie mimo
              gabinetu psycholog na każdym zakręcie, trudno jest znaleźć kogoś
              dobrego. I owszem, mozna próbowac, ale syn jest wrażliwy na tym
              punkcie.Juz raz próbowaliśmy odejść od obecnej terapii i zmienic,
              wpadł wówczas w takie obsesje, ze trwały one 4 miesiące...I
              musielismy wrócić do tej samej. Teraz boję się robić kolejny ruch,
              bo boje się fallstartu. Jeśli sie okaze że kolejny psycholog to
              klapa, synek się załamie..To nie takie proste.. Wie tylko ten kto
              walczy z tym zaburzeniem.. Najgorsze ze człowieka wciaż męcza
              pytania: dlaczego mój syn, dlaczego tak się stało, kto popełnił
              błąd?..... Małgosiu, gdzie chodziłaś na biofeedback, jesteś z W-wy?
              Bylismy na 1 sesji, ale wrażenia nieciekawe. Mają tylko 6 gier i
              każde dziecko bez względu na przypadłość, przerabia te 6 gier... Dla
              mnie to powinien byc indywidualny program, dostosowany do problemu
              dziecka, inaczej to po prostu znow komercja.. Trzymaj się i nigdy
              nie trać nadziei, ja wierzę że cuda się zdarzają.. Co wieczór
              wyobrażam sobie, że synek się budzi zdrowy.. Moze to głupie, ale to
              mi daje siłę..
              • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 08:40
                Boże terapie! Jak Łukasz słyszy to słowo-to oczywiście jest na NIE.Nie ma odwołania,może dlatego,że pamięta tą terapię,pożal się Boze,z dzieciństwa.Słuchaj,odnośnie biofeedbacku,po 1-szej sesji nie będzie dobrze,czy mieliście badanie na pierwszej wizycie? To ważne,badają obie półkule mózgu,określają ilośc sesji potrzebnych dla poprawy.Ta terapia naprawdę może pomóc twojemu synkowi,on nie ma jeszcze żadnych innych chorób-chodzi mi o fobię,czy psychozę,albo szaloną agresję.Musisz byc cierpliwa i chodzic.Mieszkam w Gliwicach,masz rację,że powinien byc dostosowany indywidualny program dla każdej osoby.Łukasz uwielbia humor i komedie i takie filmy psycholog mu wyświetlała,kupowała specjalnie dla syna.Na tych filmach Łukasz pracował do 28 sesji,potem było 20 minut filmu i 20 jakas gra.Na feedback chodziliście odpłatnie? Ja płaciłam 50 zł za każdą sesję,czyli 100 zł tygodniowo.
                • katerina8 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 10:21
                  Małgosiu, to chyba już wiem o którego doktora chodzi i o jaką
                  placówkę. Czytając Twój opis, przychodzi mi na myśl obecny FENIKS.
                  Wiesz co, nawet teraz słyszałam dużo negatywnych opinii o terapii
                  tam prowadzonej. Kolega mojego syna, też chłopak z ZA, chodził tam
                  przez pewien czas na terapię grupową - porażka, dzieci z
                  zaburzeniami (ZA, ADHD)wymieszane z chłopakami z rodzin
                  patologicznych, którzy wulgarnie przeklinali, w czasie terapii
                  dochodziło do bójek, a terapeutki nie umiały tego opanować.
                  Dlatego jakoś nigdy nie zdecydowałam się na terapię u nich, wolę
                  dojeżdżać 100 km, ale wiem, że efekt jest pozytywny.

                  Małgosiu, a gdzie chodziliście na bio-feedeback?
                  • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 19:01
                    Kati,masz racje :-))),a ty skąd jesteś? Na fibryki(jak mówi Łukasz)
                    chodziliśmy do SAN-MED-u na osiedlu,koło ul. Andersa.Wspaniała,młodziutka osóbka
                    prowadzi,z podejściem wspaniałym.
                • wiosna09 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 12:37
                  Nie, nie mielismy żadnego badania półkul.. Po prostu siadł przed
                  monitorem i mu włączyła gry.... Planuje iść do Fundacji przy
                  Nieklańskiej w W-wie, wygląda na to, że profesjonalniej podchodzą.
                  Tylko te koszty - 90zł za 1 raz (!)..... Zniżka 10zł jeśli kupisz od
                  razu 10 sesji........ Takie są ceny w W-wie..... Skoro jesteś z
                  Gliwic, próbowałaś z Ośrodku Terapii Nerwic w Orzeszu?
                  • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 19:03
                    Nie,zakończyliśmy na razie ,,fibryki'',w sumie Łukasz był zadowolony Z
                    zajęc,choroba nie pozwoliła mu kontynuowac.Za bardzo już był chory aby wychodzic
                    na dwór
    • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 19:07
      Łukasz jest 3 dzień w szpitalu....cicho,na razie nic nie napisze,nie chce
      zapeszac.....Potem wszystko powiem jak na spowiedzi-pewnie,że serce się
      kraje...ale ....muszę wierzyc,że będzie dobrze,bo gorzej nie może byc.
      • katerina8 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 19:17
        Małgosiu, z całego serca Wam tego życzę, żeby było DOBRZE!!!!!
        A Ty wiesz, że my chyba mieszkamy na sąsiednich osiedlach :-)?
        Kolejny raz przekonuję się jaki ten świat jest mały.
        • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 19:20
          Dziękuję Ci bardzo.Na sąsiednich osiedlach? JA mieszkam na Sikorniku :-)),jesteś
          z Gliwic?
          • katerina8 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 20:16
            A, to troszkę się zagalopowałam, wspomniałaś o ul. Andersa i tym się
            zasugerowałam :-). Mieszkamy w okolicach Opla.
            • malgosia403 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 20:42
              Ha,no przecież to o rzut beretem,hehe.Mam nadzieję,może kiedyś, na wspólną
              kawkę? Tylko trzeba zapewnic dzieciakom opiekę i będziemy mogły spokojnie
              pogawędzic :-)))
              • katerina8 Re: zaburzenie obsesyjno-kompulsyw. dzieci-terapi 03.07.09, 21:07
                Pomysł z kawką - jak najbardziej, trochę relaksu się przyda :-).
Pełna wersja