Dodaj do ulubionych

czy to moze byc zespol aspergera?

01.07.09, 13:28
synek ma 2 lata 8 miesiecy...wesoły kontaktowy mowi duzo ale nie zawsze mowi o
sobie ja...jak mial 2,5 roku mowil synek t synek tamto by sie do niego tak
zwracalismy..dopiero kolezanka zwrocila mi uwage ze to zle i zaczelam mowic o
sobie ja...i teraz moj syn mowi duzo o sobie ja..tak pol na pol...niepokoi
mnie jeszcze fakt ze duzo zdan po mnie powtarza...dzis na placu zabaw podeszla
pani i mowila" kubeczki z lodow sa super do zabawy w piasku" a moj syn
dokladnie to wpowtorzyl...to samo jest jak odpowiada na moje pytanie..."chcesz
soczku"...to odpowie "chcesz soczku" albo "nie chcesz soczku"..w zaleznosci
czy chce czy nie...jak chce soku to powie mamo albo nie i powie "chesz
soczku"..ja mowie " ja nie chce" i on wtedy sie poprawia i mowi "daj
mi"...albo ja chcem"...jak mu powiem ze zle mowi to tez sie poprawi...jak
zaczyna opowiadac np " byles na hustawkach..." ja sie wtrace " bylem"...to od
powie "bylem i hustalem sie..."czyli pozniej juz czasownik dobrze odmieni...to
powtarzanie nagle nie wiem skad...co ciekawe bylo zle dwa miesiace
temu...pozniej jakby mu przeszlo a teraz od dwoch dni znow duzo
powtarza...jezeli chodzi o zabawy to bawi sie normalnie zabawkami..autami
jezdzi...tankuje banzyne,kupuje w sklepie frytki...raz lisc jest biletem w
autobusie a innym razem frytkami..czyli w zabawy udawane sie bawi...gotuje
zupe z piasku i lisci i karmi mnie i tate...nie ma szczegolnyh
zainteresowan..nie interesuje sie literkami cyferkami,pociagami..na zmiany
reaguje bez problemu..z dnia na dzien zmienilismy mu lozko..cieszyl sie
strasznie..caly tydzien bawil sie w swoim pokoju i kazdemu kto przyszedl
pokazywal lozko...acha i nie uzywa zwrotow typu "choc.daj"...tylko mama
przyjdzie tu zobaczyc autko...mama zobaczy misia..i musze isc i zobaczyc bo
spokoju mi nie da...jak sie udezy to przychodzi i sie skarzy..jak ja mowie ze
cos mnie boli to przybiega i glaszcze albo sie tuli..jak maz kiedys udawal ze
placze to on sie tez rozplakal..."daj mi" mowi od niedawna...zaczynaja sie w
jego mowie pojawiac zdania typy "zrob mi herbatke"...albo mamo
popatrz...dzieci raczej zauwaza..bawi sie z sasiadki corka..z kolezanki
synem..jezdza autakmi..duzo sie przy tym ekscytuje...wykonuje taki ruch cialem
jakby lokciami pocieram o brzuch...to samo jest jak sie strasznie
cieszy...wczoraj bylismy u okulisty wykonal wszystkie jje polecenia az byla w
szoku..wodzil wzrokim za dlugopisem...zgadywal pokazywal...reaguje na imie
zawsze...nie wiem co jeszcze jest wazne...czy powinnam sie martwic...w
przytszlym tyg mamy wizyte u neurologa..
Obserwuj wątek
    • kasia123m Re: czy to moze byc zespol aspergera? 01.07.09, 13:34
      zapomnialam dodac ze dziecko ma cytomegalie niby teraz uspiona...rok temu byly
      stwierdzone w poradni austystycznej zaburzenia rozwoju ruchowego...poza tym bylo
      ok...do nich idziemy dopiero we wrzesniu...na kontrole..bylismy tez ogladani rok
      temu pod kontem zaburzen si ale stwierdzono po kilku wizytach ze dziecko nie ma
      zadnych nadwrazliosci...
      • tijgertje Re: czy to moze byc zespol aspergera? 02.07.09, 12:02
        Wiesz, ze nosicielami cytomegalii jest 80% populacji Europy i
        zarazenie przechodzi zazwyczaj bezobjawowo, w wiekszosci do 2 lat?
        Cytomegalia jest grozna tylko jesli matka ma wyjatkowego pecha,
        przez kupe lat jakims cudem sie nie zarazila i do zakazenia doszlo w
        czasie ciazy.
    • kasia123m Re: czy to moze byc zespol aspergera? 01.07.09, 14:20
      acha poza tym moje dziecko normalnie rozmawia...odpowia na pytania...po
      przeczytaniu ksiazeczki ogladamy ja jeszcze raz i staram sie zeby synek ja
      opowiadal..opowiada sam swoimi slowami z niewielka moja pomoca...opowiada tacie
      co robil na hustawkach..
    • kasia123m Re: czy to moze byc zespol aspergera? 02.07.09, 10:05
      ja wiem ze moja wypowiedz jest dluga i haotyczna i pewnie trudno sie polapac o
      co chodzi ale prosze o jakies sugestie....tak widzimy tu cechy
      autystyczne...albo nie niewidzimy..albo nienie jestesmy pewne...albo cos w jego
      zachowaniu wyklucza lub potwerdza....prosze...
      • tijgertje Re: czy to moze byc zespol aspergera? 02.07.09, 11:58
        Kasiu, tak szczerze to ja mysle, ze teraz kolejna moda na autyzm sie
        pojawila. z moim mlodym (prawie 5,5 roku) od poltora roku siedzimy w
        mlynie i mimo,z e mial wyrazne cechy mogace swiadczyc o autyzmie, to
        NIKT nie mial odwagi go zdiagnozowac, bo u 4-latka w zasadzie
        wszystko miescilo sie w normie rozwojowej i dopiero teraz widac, ze
        to, co u jego kolegow zanika albo zmienia kierunek u mojego coraz
        bardziej sie nasila. Dopiero teraz lekarze zaczynaja przyznawac, ze
        to jednak zaburzenia autystyczne. ZA to w durzej mierze zaburzenia
        rozwoju spolecznego, a u niespelna 3/latka naprawde nie mozna
        oczekiwac, ze bedzie prawidlowo reagowac na wszystkie zachowania
        spoleczne, bo dopiero w przedszkolu, majac kontakt z rowiesnikami i
        doroslymi bedzie sie tego wszystkiego uczyc. Dzieci rozwijaja sie w
        swoim tempie i 3/latek wcale nie ma obowiazku gadac jak profesor
        polonistyki. Jezeli robi jakiekolwiek postepy (nie tylko gramatyczne
        ale w dlugosci konstruowanych wypowiedzi, ich zlozonosci, ilosci
        uzywanych slow), to moze po prostu byl tak zajety rozwojem innych
        dziedzin, ze nie mial czasu cwiczyc jezyka? Moim zdaniem nie
        opisalas niczego, co by mnie przekonalo, ze dziecko moze miec
        autyzm. Nie szukaj czegos, czego nie ma, ciesz sie z postepow
        dziecka i wierz mi, jesli cos jest nie tak, to nie tylko ty, ale i
        otoczenie zauwaza, ze dziecko jest `dziwne`. Na razie na normalnego
        malucha wyglada.
    • kasia123m Re: czy to moze byc zespol aspergera? 02.07.09, 15:04
      badanie na cytomegalie zostalo zlecone wtedy w poradni autystycznej..jak i seria
      innych badan...wtedy tez wpisano w karte zaburzenia rozwoju ruchowego...teraz
      idziemy do nich we wrzesniu na kontrole...mam wszystkie wyniki ktore oni wtedy
      zalecili oprocz eeg glowy bo neurolog stwierdzil ze nie widzi sensu robienia
      badania jak sie nic nie dzieje...ta cytomegalia nie widomo czy wrodzona czy
      nabyta choc lekarze z zkaznego twierdza ze raczej to drugie...jestesmy tez po
      usrosepsie w wieku 5 tyg,ktora jakims cudem udalo nam sie przezyc...silna
      terapia antybiotykowa u tak malego dziecka tez ponoc moze miec wplyw na
      rozowoj...babcie nic zlego nie widza u dziecka oprocz krzywego biegania i tego
      powtarzania wypowiedzi czasami...moja mama kazala mi sie w glowe stukac ze
      szukam dziecku na sile choroby...ja o to powtarzanie zapytalam na forum
      logopedycznym prof.Cieszynska chyba i to ona mi napisala ze to jest objaw
      zespolu aspergera i ze dziecko powinno byc obekjrzane przez
      spacjaliste..zobaczymy jak to wszystko bedzie...dziekuje za odpowiedz...
      • kasia123m Re: czy to moze byc zespol aspergera? 02.07.09, 23:17
        za ta odpowiedz rowniez dziekuje...wspomniana przeze mnie Pani prof.byc moze
        przekrecam nazwisko powiedziala mi w rozmowie tel ze u zdrowych dzieci taki etap
        mylenia zaimkow niewystepuje...ja po rozmowie z nia szukalam na necie i
        znalazlam matki ktore pisaly ze dzieci tak myslily zaimki i z tego
        powyrastały...dzis moje dziecko bardzo ladnie mowilo o sbie "ja"...moge smialo
        powiedziec ze tych wypowiedzi bylo coraz wiecej...widze ze pomagaja zabawy w
        udawanie..jak on jest jednym misiem ja drugim i rozmawiamy i on wtedy cwiczy
        wypowiedzi w pierwszej osobie...bardzo Wam dziekuje dziewczyny...do wrzesnia do
        wizyty w centrum autyzmu daleko a dzieki Wam jestem troszke spokojniejsza...
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: czy to moze byc zespol aspergera? 02.07.09, 23:07
      Moj synek dokladnie rok starszy od Twojego dziecka mowil jeszcze do
      niedawna dokladnie tak samo jak opisalas. Teraz nie mowi o sobie w 2
      osobie tzn. np "chcesz soczku" kiedy to on chce, tylko mowi "Kubus
      chce soczku" i kiedy go upominamy, umie sie poprawic tzn. mowi
      wtedy "chce soczku" upomniany, zawsze uzywa odpowiednio odmienionej
      formy. Reszta jest dokladnie jak teraz u Twojego dziecka.
      Moje dziecko ma akurat stwierdzony Zespol Aspergera, ale ma znacznie
      wiecej niepokojacych i powazniejszych objawow niz ta troche
      zaburzona mowa.
      To prawda, ze takie problemy gramatyczne moga miec dzieci z ZA,
      zwlaszcza problem z zaimkami, w szczegolnosci z zaimkiem "ja".
      Jednak nasza logopeda twierdzi, ze u dzieci zdrowych gten problem
      tez wystepuje, przy czym jak twierdzi konczy sie w okolicy 4-tych
      urodzin (takie przypadki przynajmniej ona obserwowala).
      Twoje dziecko ma jeszcze troche czasu na doskonalenie mowy, wiec ja
      na Twoim miejscu nie widzac innych naprowadzajacych objawow,
      przestalabym sie martwic.
    • kasia123m Re: czy to moze byc zespol aspergera? 03.07.09, 09:49
      prosze napiszcie mi co Was zaniepokoilo na poczatku u Waszych dzieci...ja mam
      wrazenie ze on czasami jest normalny a czasami taki troche mało
      spontaniczny...dzieci chyba caly czas powinny byc zyewe spontaniczne a on
      momentami jest taki przyduszony..taki sztywny...w mowieniu...taki troche
      zamyslony??chyba nie moze czasami normalny a czasami inny?jak zachowywaly sie
      Wasze dzieci w wieku 2,5 lat...3 lat
      • titina_www Re: czy to moze byc zespol aspergera? 03.07.09, 11:15
        Potwierdzam to co napisała poprzeniczka, a propos braku umiejętności
        używania zaimka ja u dzieci zdrowych. Mam córeczkę, która w maju
        skończyła dwa latka. Mówi bardzo dobrze, chociaż z wymową czasami są
        problemy, ale czego wymagać od tak małego dziecka. Ale co ważne w
        tym przypaku nie potrafi o sobie powiedzieć ja. Mówi np. teraz
        Wiktoria... Poprawiana nie kuma i nie potrafi się nawet poprawić.
        Sama wiem po naszym starszym Synku Wojtku (autyzm), że to "ja"
        zaleźy także o nas. Jak często w obecności dziecka mówimy o sobie
        Mama zrobi to... Tata, Babcie przewinie teraz Wojtusia, to dziecko
        będzie takie kalki językowe odwzorowywać. Jak nadużywamy liczby
        mnogie typu Teraz się przewiniemy to dziecko rónież będzie tak
        mówić. Dodatkowo mówienie o cznoościach wykonywanych w liczbie
        mnogiej, zaburza dziecku naukę postrzegania siebie jako
        autonomicznej osoby, a więc może wzmagać właśnie inne problemy
        wyrażania siebie np. mówienie o sobie JA.
        • szalicja Re: czy to moze byc zespol aspergera? 03.07.09, 11:37
          To bardzo ważne Titina, na co zwróciłaś uwagę. Często nawet nie
          zauważamy, jak mówimy przy dziecku. Ja na pewno często mówię w
          liczbie mnogiej typu idziemy zrobić siusiu, teraz zjemy obiadek i
          takie tam, albo właśnie opisuję czynności, które będę wykonywać,
          mówiąc o sobie w trzeciej osobie.
      • tijgertje Re: czy to moze byc zespol aspergera? 03.07.09, 11:59
        Wiesz, dzieci naprawde sa rozne, nie wszystkie sa spontaniczne i
        zywiolowe, zdarzaja sie "mysliciele", wyrastajacy na normalnych,
        zdrowych ludzi :-) moj siostrzeniec jest autystyczny i u mojego
        mlodego pierwsze rzucily sie w oczy pewne zachowania, ktore
        widzialam u jego kuzyna, mianowicie jak sie z czegos cieszy, to w
        bardzo nienaturalny sposob spina twarz z otwarta buzia i w
        charakterystyczny sposob macha dlonmi. Poza tym rozwijal sie
        zupelnie normalnie, bo alergia czy wrodzona wiotkosc stawow siedza w
        rodzinie i nie byly niczym ani dziwnym, ani zaskakujacym;-) Bylismy
        przekonani,z e mlody ma problemy ze sluchem, mozna bylo krzyczec, on
        nie reagowal, z czasem jest lepiej, ale nauczylismy sie, ze on mimo
        doskonalego sluchu sie wylacza i trzeba go zmusic do kontaktu
        wzrokowego, inaczej faktycznie nie slyszy. Ma specyficzne
        zainteresowania jesli chodzi o zabawki, wrecz obsesyjnie uwielbia
        wszelkiego rodzaju guziki, ma totalnego bzika na pukncie labiryntow.
        Zaczal je rysowac jak mial niespelna 3 lata i tak mu zostalo, poza
        labiryntami cala reszta moze nie ostniec, dosc szybko zaczely go
        interesowac mapy i jako 3 latek juz rozumial zaleznosci
        odzwierciedlenai rzeczywistej powierzchni na mapie, od roku jak ma
        cos sam rysowac, to sa to albo kosmici, albo mapy ukrytych skarbow
        pirtatow, z tym, ze mapy znacznnie przewazaja. Ostatnio coraz
        bardziej interesuja go roznego rodzaju schematy i instrukcje
        obslugi, ktore nieraz sa bardziej interesujace od samej zabawki;-)
        no, ale dzieki temu zainteresowal sie lego, bo z glowy nie
        potrafi/nie chce niczego ukladac, ale wedlug schematu samodzielnie
        potrafi skladac dosc skomplikowane rzeczy. Z czasem zaczely
        wychodzic rozne innosci, np mlody nadal nie wyrosl z wkladania
        wszystkiego do buzi. Nadal nie jest w stanie bawic sie w piaskownicy
        bez wsadzenia piachu do buzi, lize i gryzie patyki, liscie, zabawki,
        ksiazki, wszystko, co mu w lapki wpadnie. Jak wklada cos do buzi, np
        kawalek owoca, to nie sam owoc, tylko wszystkie palce. Niechetnie je
        sztuccami, najlepiej cala garscia, np ryzu czy makaronu nie chwyta
        palcami, tylko wlasnie pelna dlonia i "wciera" do buzi. Moj mlody na
        pierwszy rzut oka jest zupelnie normalny, problemy wychodza wsrod
        rowiesnikow, nie potrafi sie z nimi bawic, jesli cos robia "nie tak
        jak trzeba" albo zabawa toczy sie w innym kierunku, niz on to sobie
        zaplanowal. Z wiekiem coraz bardziej wychodzi, ze z motoryka i w
        rozwoju spolecznym jest do tylu. To pierwsze to akurat w duzej
        mierze wina genow i nadruchliwosci stawow, przy tym wyszlo niedawno,
        ze ma zaburzenia SI. Kontaktu wzrokowego nie potrafi utrzymac, ale
        mozna sie z nim normalnie dogadac, choc czasem uzywa slow i zwrotow
        jak dorosly, wcale nie pasujacych do 5-latka. Sporo nadrabia
        inteligencja, gadac zaczal pozno, ale ma usprawiedliwienie, bo jest
        2-jezyczny, rozwija sie skokowo, jest perfekcjonista i nie zrobi
        niczego, dopoki sam nie jest pewien, ze potrafi to zrobic
        bezblednie. Ta cecha widoczna byla juz jak mial kilka tygodni.
        Wygladalo na to, ze on niczego sie nie uczy, tylko nagle nabywa
        umiejetnosci, mial 6 miesiecy, jak nagle sam usiadl tak, jakby to od
        miesiecy trenowal, chodzic zaczal pozno, ale tak samo, wstal prosto
        z podlogi, nie chwytajac sie za meble i pobiegl;-) Nieraz sie
        chowalam i z ukrycia obserwowalam co robi, cwiczyl tylko jak nikogo
        nie bylo w poblizu;-) Jest strasznie przytulasny, wrecz odwrotnie
        od kuzyna, ktory kontaktu unika jak ognia, nie lubi byc dotykany,
        przytulany itp, moj sam tego kontaktu wrecz nachalnie szuka. Obaj za
        to nie maja wyczucia przestrzenbi osobistej, jesli cos chca pokazac,
        to wciskaja pod same oczy, jesli nawiazuja kontakt wzrokowy cos
        opowiadajac, to wrecz gapia sie niemal wchodzac do oczu rozmowcy.
        Nauczycielne mojego siostrzenca jakis czas nawet snily sie nachalne,
        ogromne oczy urwisa;-) U mnie dopiero teraz wyszlo, ze mam
        zaburzenia w spektrum autyzmu, (ZA, ale oficjalnie dostane diagnoze
        za 2 tygodnie). wszyscy w rodzinie potwierdzaja, ze bylam wyjatkowym
        dzieckiem, ale uczylam sie doskonale, bylam grzeczna, wiec nikomu
        nie przyszlo, zeby mnie diagnozowac, ale teraz sporoz mlodego
        zostaje potwierdzone, ze ja robilam to samo. No, a ja zawsze
        wiedzialam,z e jestem inna, tylko nie wiedzialam, na czym ta innosc
        polega. dzieki inteligencji i wyjatkowo konsekwentnej mamie nie mam
        problemu z kontaktem wzrokowym, ale robie to swiadomie, tak samo jak
        caly czas jestem swiadoma swojej postawy ciala, bo WIEM, co rozne
        gesty wyrazaja, ale nie jestem w stanie wykonywac ich w sposob
        naturalny, bez zastanawiania sie nad tym, inaczej konczy sie to
        wieloma nieporozumieniami, ludzie widza mnie zupelnie inaczej, niz
        sama sie czuje. Mam nadzieje, ze ten przdlugi opis ci sie przyda i
        zaczniesz cieszyc sie z tego, ze masz ZDROWE, normalnie rozwijajace
        sie dziecko. Nikt nie jest wyjety z ksiazki i odstepy od "normy" w
        pewnych granicach sa norma. Nie przejmuj sie tak.
        • jelena2 Re: czy to moze byc zespol aspergera? 23.07.09, 12:01
          tijgertje,
          Ja też mam 5 letniego synka z ZA (diagnoza postawiona pare dni
          temu).Też jest dzieckiem 2-jezycznym.Mam mnostwo pytań :) Najpierw
          spytam sie, czy chodzicie na terapję behawionalną i czy synek chodzi
          do przedszkola i jak tam sobie radzi?
          Kto tą diagnozę postawil - psycholog czy psychiatra? Dziękuje.
          • tijgertje Re: czy to moze byc zespol aspergera? 23.07.09, 16:23
            Moj mlody nadal nie ma konkretnej diagnozy, we wrzesniu bedzie go
            dalej badal psychiatra, ale chyba przed szostymi urodzinami nic
            pewnego nie uslyszmy. Ma podejrzenie ZA, ale w tej chwili sie
            migaja, mowiac, ze ma zaburzenia, ktore dopiero u starszych dzieci
            mozna z pewnscia nazwac, bo u 5-latka ADHD, ZA i pare innych rzeczy
            moze sie objawiac podobnie.
            Mlody chodzi do "normalnej szkoly", normalnej o tyle, ze to szkola
            publizna, ale w systemie Daltona, klasy sa malutkie (teraz 16, od
            wrzesnia 14 dzieci) i laczone po 2 roczniki, stosuja inne metody,
            dzieci duzo musza robic samodzielnie albo w grupach, jest wiekszy
            nacisk na samodzielnosc i "uspolecznianie" niz w innych szkolach.
            Zajecia ma codziennie, oficjalnie 2 razy od 8.30 do 12.15 i 3 razy
            jeszcze po poludniu od 13.00 do 15.15. Ostatnio moj mial 2 dodatkowe
            popoludnia wolne, pracowalam z nim w domu. W szkole radzi sobie
            roznie, ma zaburzenia SI wiec slyszy i widzi wszystko, co sie w
            klasie dzieje, przez co trudno mu sie skupic na swoich zadaniach. Z
            jezykiem i wstepem do matematyki radzi sobie bardzo dobrze. Gorzej z
            rozwojm spoleczno-emocjonalnym, motoryka i praca w grupie, w tych
            dziedzinach odstaje, ale nie na tyle, zeby z tego tragedie robili,
            ogolnie i tak jest powyzej sredniej klasowej, mimo wszystkich swoich
            brakow.Poltora roku temu nie gadal wcale i od tego sie zaczela nasza
            przygoda z psychologami, pedagogami itp, za to w poniedzialek na
            wywiadowce uslyszalam, ze gada az za dobrze, uzywa slow, ktorych
            dzieci nie rozumieja:-/ Na terapie behawioralna nie chodzimy, nie
            wiem nawet czy jest u nas cos takiego, na razie mamy "przewodnika" w
            domu, szkola ma swojego, jezdzimy na SI i pracujemy w domu nad
            motoryka. Po wakacjach bedziemy miec lepsza opieke psychologa z
            konkretnymi zadaniami do racy w domu, ta sama osoba bedzie
            nadzorowac tez szkole. Od tego mamy zaczac, w zaleznosci od efektow
            byc moze mlody dostanie jakies inne terapie. Na razie nie mozemy mu
            za duzo narzucac, widac po nim, ze np odkad mniej chodzi do szkoly
            znacznie sie uspokoil i gwaltownie ruszyl do przodu w wielu
            dziedzinach. Po wakacjach tylko konsultacje, praca w domu, SI i
            basen, zobaczymy, czy uda sie go wiecej w domu zatrzymac, czy bedzie
            musial chodzic do szkoly tez po poludniu. O 19.30-20.00 chodzi spac,
            wiec nie chce, zeby tylko po terapeutach jezdzil, w domu musi tez
            troche pobyc, piaskownice przekopac czy z jakimis dzieciakami sie
            pobawic, z 1-2 radzi sobie calkiem dobrze:-) Teraz jeszcze tylko
            musical dzis wieczorem, mlody przezywa, bo gra w piosence szczura, a
            ja pol nocy siedzialam, zeby mu stroj uszyc, jutro zakonczenie roku
            i ortopeda, potem wakacje, od "przewodnika" i SI bedziemy miec 3
            tygodnie przerwy, przyda sie nam wszystkim.
    • kasia123m Re: czy to moze byc zespol aspergera? 04.08.09, 10:00
      i ja wracam do was...po wizycie u neurologa mamy zlecona tomografie glowy ze
      wzgledu na zachwiania rownowagi....i tyle..do logopedy za 2 tyg,do centrum
      autystycznego idziemuy 2 wrzesnia...lezelismy dwa dni w szpitalu bo maly spadl
      ze zjezdzalni... w szpitalu zachowywal sie wzoroweo...pielegniarki go
      chwalily..grzeczy,wykonywal polecenia...z jezykim ruszylismy do przodu..mowil
      prawie zawsze ja...uzywal form wykrzyknikowych..przytul,narysuj,pomoz mi...i od
      dwoch dni znow jakies jaja....odpowiada powtarzajac pytania...wczoraj pod
      aptekom kolezanka z sunkiem weszli do srodka a ja pytam" dlaczego nie chciales
      sie bawic z damiankiem"...i on przez cale 5 in jak oni byli w srodku powtarzal
      jakby sam siebie pytajac.."dlaczego nie chciales sie bawic z damiankiem"...mimo
      iz kazalam mu przestac...probowalam go zagadc innym tematem...noi mamy
      zainteresowanie literkami...wszedzie je widzi...tu a literki tam sa
      literki...nie kaze ich sobie czytac ale pokazuje.potrafi rozpoznac napis tesco i
      mowi tu pisze tesco...ale jak napisalam teczka na tablicy to tez powiedzial ze
      pisze tesco..rozpoznaje moze z 4 literki.....poza tym jest normalnie..dzieli
      wspolne pole uwagi..odpowiada na pytania...zawsze reaguje na imie,patrzy w oczy
      i wykonuje wszystkie polecenia...choc zaczal nam sie bunt i potrafi powiedziec
      nie chce jesc kolacji i trzeba sie nameczyc zeby go przekonac...zauwazylam ze te
      gorsze momenty z powtarzaniem wystaepuja jakby co miesiac...3-4 dni a potem
      dziecko ok i po kilku tyg znow 3-4 dni dziwny,przydzumiony,powtarzajacy duzo,
      zle mowiacy...
    • madziulec Re: czy to moze byc zespol aspergera? 04.08.09, 12:45
      Zazdroszcze Ci tych zabaw.
      Michas w ogole nei ma tych zabaw symbolicznych.
      Nie ma tankowania aut, nei ma biletow, nic.

      Jego zabawy w ogole sa dziwne, no to znaczy jak jest pociag to jest
      pociag i tyle, al enie ma mozliwosci by cos innego bylo pociagiem.
      • kasia123m Re: czy to moze byc zespol aspergera? 04.08.09, 17:06
        nie potrafi opowiedziec co robil ze mna na polu...a mam wrazenie ze kiedys
        umial..,znow zamiast odpowiadac na pytania powtarza,siedzi jakis taki
        przydzumiony, z malym kolezanki tylko biegal wczoraj a potem jezdzil sam
        samochodem i tamten go juz nieinteresowal...moja mama go dzis pytala o kilka
        rzeczy to jej nieodpowiadal tylko powtarzal...mamo choc pobaw sie ze mna jest
        caly czas,ale jak sie dzis przewrocil to nieprzybiegl do mnie jak zwykle...jak
        chcial pic to wolal daj mi pic..czekalam az powie mamo to zrezygnowal...wogole
        jak byl mlodszy i chcial wyjsc z lozecka to mimo iz krecilam sie kolo nigdy mnie
        niezawolal...albo zawolal raz ajak go niewyjelam to usiadl i siedzial...czy
        dziecko niepowinno dazyc do celu dopoki go nieosiagnie...???na samochodzik jak
        chodzimy to tez juz nietankuje benzyny,pokreci tylko kierownica i
        tyle...maskotakmi jak sie ze mna bawi to tez juz mniej wymysla...on za 3
        miesiace konczy 3 lata..ja wiem ze jego zabawy beda sie zmieniac ale kurde juz
        sama nie wiem co o tym myslec...kiedys u tesciowej bawil sie telefonem i udawali
        ze dzwonia na straz bo pala sie okna...i ostatnio tez tak udawal...to
        samo...przypadek?z reguly zabawy jego sa kazda inna...nigdy nie bawi sie tak
        samo...moze przypadek a tylko ja jestem juz chora...czy trzyletnie dziecko
        niepowino miec etapu "ja sam"...bo w sumie moj takiego nie mial...na meza caly
        czas sie wspina..z dziadkiem sie przepycha..u tesciowej jak jezdzi autem na
        lozku to wije sie przy tym caly czas...wciera w koc...lezy siedzi lezy
        siedzi...nie lubi grania w pilke,puszczania auta choc kilka razy do mnie rzuci
        jak go prosze....woli ksiazeczki z naklejkami...ale zagra ze mna w domino..wie
        ze raz ja raz on dokladamy klocek...noi nasladuje..probowalam z nim tanczyc i
        wykonywal wszystko co wymyslilam...moze on jest tylko taki spokojny a ja chora
        psychicznie...juz sama nie wiem
        • kekoa2 Re: czy to moze byc zespol aspergera? 12.08.09, 15:40
          Kasiu,nie obserwuj tego dziecka tak,nie wymyślaj mu chorób bo niechcąco
          podcinasz mu skrzydła nie cieszysz sie z sukcesów tylko dopatrujesz ukrytych
          chorob i defektów,pomyśl czy to jest korzystne dla ciebie i dziecka taka
          negatywna postawa,nie jest...nie zaniedbujesz go przecież bo chodzisz z nim do
          lekarzy i mysle że i tobie by się sprzydał psycholog żebyś wyluzowała bo takie
          wytykanie i porównywanie wiem że bierze się z troski ale i z
          przewrażliwienia,serio myśle że twój synek jest zdrowy i ty też tak myśl i nie
          doszukuj się złego.bo nie jest ci to na ręke.
    • kasia123m Re: czy to moze byc zespol aspergera? 05.09.09, 14:58
      dziekuje dziweczyny za wsparcie i rady...szczegolne podziekowania dla
      tijgierte...pomoglyscie mi duzo...mam juz diagnoze...zaburzenia
      rozwojowe.dysfunckje ukladu nerwowego.cytomegalia.stan po urosepsie.....autyzm
      wykluczony...asperger tez...czeka nas rehabilitacja,badanie sluchu,badanie
      laryngologiczne w celu wykluczenia ze przyczyta zaburzen rownowagi jest
      niewyloczona infekcja ucha...czeka nas praca z logopeda...mowa jest troche
      opozniona...( stad niegramatyczna)...noi tomografia glowy pazdziernik...mam sie
      duzo bawic z dzieckiem w zabawy wymagajace wcielania sie w role zeby pobudzic
      rozwoj mlowy...zeby nabrala plynnosci...i bedzie dobrze:)))zycze wszystkim
      niepewnym takiej diagnozy a tym co juz maja diagnoze powodzenia i duzych
      postepow w terapiach...jeszcze raz dzieki...
      • renowa Do kasia123m 09.09.09, 08:53
        Hej,
        Czytając posta o Twoim synku jakby przed oczami pojawił sie mój.
        Bardzo, bardzo podobnie jest tez z moim synkiem, 3 latkiem.
        Po jednej wypowiedzi wywnioskowałam, że jesteś gdzieś z
        małopolskiego lub podkarpacia ( to charakterystyczne slowo to "na
        polu" ;) ). Napisz proszę jak możesz gdzie diagnozowałaś synka?
        My jesteśmy z Krakowa, do tego mój mały poszedł teraz do przedszkola
        i mąż podpytał panią jak jest z zabawami w grupie itp. Więc
        strasznie histeryzuje jak mają bawić się w kółeczku, nie chce,
        płacze... Zresztą w domu powtarza ciągle "nie bawić z dziećmi, nie
        bawić w kółeczku" Trochę mnie to martwi... Na szczęście obserwacja i
        diagnoza za tydzień... Chcę już wiedziec konkretnie czy ma ZA czy
        też nie ma.
        • jan.kran Re: Do kasia123m 09.09.09, 10:21
          Trudno mi cos Tobie doradzic ale z doswiadczenia sadze ze dobry
          neurolog dzieciecy czy psychiatra stwierdzi ZA jezeli Twoje dziecke
          je ma.

          Ja patrzac z perspektywy czasu na mojego blisko dwudziestoletniego
          syna zastanawiam sie jak moglam tak wiele lat nie zauwazyc ze cos
          nie jest koszer...

          Na dzis , wracajac do przeszlosci widze ewidentne objawy ZA , tylko
          jak moje dziecko bylo male nie bylo tyle informacji i wiedzy na
          temat tego zaburzenia.
          Kiedy mial 3,5 lata niemiecka neurolog dziecieca stwierdzila
          zaburzenia percepcji i opoznienie ruchowe.
          Typowe objawy ZA ..
          Sym dwa razy upadl i mial zlamana reke , zlamanie zielonej galaki,
          miak cztery , piec lat.
          Tez typowe dla Aspie.
          Wstawal w nocy i budowal skomplikowane konstrukcje z klockow
          Lego ... juz wtedy mial zaburzenia snu.
          Jako male dziecko , tak do trzeciego roku zycia byl najszczesliwszy
          kiedy siedzial w duzym kojcu , misial miec swoj okreslony kocyk i
          zabawki.
          Kiedy Jego siostra chciala wejsc do kojca reagowal agresja, chcial
          byc sam.
          Byl monotematyczny jak chodzi o jedzenie.

          To to co mi przychodzi na mysl jak przypominam sobie Jego wczesne
          dziecinstwo.
          Chodzil na ergoterapie i ergoterapeuta stwierdzil ze ma slabe
          napiecie miesniowe i brak orientacji.
          Tlumaczyl mi to wten sposob ze kiedy Junior poznaje nowe miejsce
          to musi sie uczyc na pamiec gdzie sa drzwi , okna ... nowe
          miejsce , nowa nauka orientacji.
          Do osmego roku zycia ubieralam go od A do Z , od majtek po
          rekawiczki i szalik w zimie.
          Buty to sie nauczyl zawiazywac jakos niedawno:PPP

          Kran
          • jan.kran Re: Do kasia123m 09.09.09, 10:36
            Jeszcze dodam ze obgryzal wszystkie podkoszulki , nawet dzis Mu sie
            to zdarza.
            Jak jest zdenerwowany to zuje papier toaletowy ..
            Jest dwujezyczny , zyje na codzien czterech jezykach i choc jest
            smiertelnie leniwy i malo nad nimi pracuje to zna kazdy z nich
            dobrze lub bdb.
            Nigdy nie uczyl sie czytac po polsku. Po prostu majac siedem czy
            osiem lat wzial do reki polske ksiazke i zaczal ja czytac.
            Moja corka chodzila do polskiej szkoly , byla bardzo zawzieta jak
            chodzi jezyk polski a na nauczenie sie w miare dobrze czytania po
            polsku potrzebowala okolo roku ...
            Ma obsesyjne zainteresownia ale o tym nie mam sily pisac bo mnie to
            wykancza:PPPP
            Junior lubi sie dzielic swoimi pasjami:o)
            Kran
            • marlenka-0 Re: Do kasia123m 20.09.09, 23:59
              Hhah-skad ja to wszystko znam!-mieszkamy w niemczech i maly tez
              wlada jezykami ,na temat jego szczegolnych zainteresowan tez az
              czasu malo by pisac .Ciezk o sie z nim zyje i doprowadza mnie czasem
              do rozpaczy .Mimo wszystko kocham go takim jakim jest i nie
              zamienila bym na innego!-bardzo szybko sie ucza i juz w pierwszej
              klasie szkoly niemieckiej wygral zaraz konkurs czytelniczy-wlasnie
              on a nie rodowity Niemiec!
    • marlenka-0 Re: czy to moze byc zespol aspergera? 20.09.09, 23:54
      Chcialam tylko podkreslic ,ze dzieci z zespolem Asperga nie
      koniecznie nie bawia sie z innymi dziecmi,nie koniecznie nie daja
      sie przytulac(bliskim)potrafia sie super bawic i nie zawsze sa
      malymi geniuszami!-zespol Asperga rozpoznawany jest najczesciej jak
      dzieciaki ida do szkoly-jak u mojego synka.Zawsze wiedzialam ze jest
      troche dziwny ale to bylo wszystko.myslalam ,ze z tego wyrosnie!-
      niestety dziwactw przybywalo.Jak wspominam teraz i z ta wiedza lata
      jego wczesnego dziecinstwa ,jest to jak obraz Puzzli-ktory pomalu
      zaczyna sie skladac w calosc-To niesamowicie ciezki temat i nie ma 2
      takich samych dzieci z zespolem Asperga.mysle ze jedyna droga sa
      testy przez psychiatre dzieciecego.Ale i tu uwaha na zla diagnoze!-u
      nas na poczatku uwazano ze jest tak inteligetny ,ze poprostu nas
      wychowuje!-znalazlam innego lekarza-tak mi nakazywalo serce matki-
      Wiec ma Asperger syndrom z wysokim stopniem inteligencji-to nie
      czyni jednak tej sprawy latwiejsza-Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka