kasia123m
01.07.09, 13:28
synek ma 2 lata 8 miesiecy...wesoły kontaktowy mowi duzo ale nie zawsze mowi o
sobie ja...jak mial 2,5 roku mowil synek t synek tamto by sie do niego tak
zwracalismy..dopiero kolezanka zwrocila mi uwage ze to zle i zaczelam mowic o
sobie ja...i teraz moj syn mowi duzo o sobie ja..tak pol na pol...niepokoi
mnie jeszcze fakt ze duzo zdan po mnie powtarza...dzis na placu zabaw podeszla
pani i mowila" kubeczki z lodow sa super do zabawy w piasku" a moj syn
dokladnie to wpowtorzyl...to samo jest jak odpowiada na moje pytanie..."chcesz
soczku"...to odpowie "chcesz soczku" albo "nie chcesz soczku"..w zaleznosci
czy chce czy nie...jak chce soku to powie mamo albo nie i powie "chesz
soczku"..ja mowie " ja nie chce" i on wtedy sie poprawia i mowi "daj
mi"...albo ja chcem"...jak mu powiem ze zle mowi to tez sie poprawi...jak
zaczyna opowiadac np " byles na hustawkach..." ja sie wtrace " bylem"...to od
powie "bylem i hustalem sie..."czyli pozniej juz czasownik dobrze odmieni...to
powtarzanie nagle nie wiem skad...co ciekawe bylo zle dwa miesiace
temu...pozniej jakby mu przeszlo a teraz od dwoch dni znow duzo
powtarza...jezeli chodzi o zabawy to bawi sie normalnie zabawkami..autami
jezdzi...tankuje banzyne,kupuje w sklepie frytki...raz lisc jest biletem w
autobusie a innym razem frytkami..czyli w zabawy udawane sie bawi...gotuje
zupe z piasku i lisci i karmi mnie i tate...nie ma szczegolnyh
zainteresowan..nie interesuje sie literkami cyferkami,pociagami..na zmiany
reaguje bez problemu..z dnia na dzien zmienilismy mu lozko..cieszyl sie
strasznie..caly tydzien bawil sie w swoim pokoju i kazdemu kto przyszedl
pokazywal lozko...acha i nie uzywa zwrotow typu "choc.daj"...tylko mama
przyjdzie tu zobaczyc autko...mama zobaczy misia..i musze isc i zobaczyc bo
spokoju mi nie da...jak sie udezy to przychodzi i sie skarzy..jak ja mowie ze
cos mnie boli to przybiega i glaszcze albo sie tuli..jak maz kiedys udawal ze
placze to on sie tez rozplakal..."daj mi" mowi od niedawna...zaczynaja sie w
jego mowie pojawiac zdania typy "zrob mi herbatke"...albo mamo
popatrz...dzieci raczej zauwaza..bawi sie z sasiadki corka..z kolezanki
synem..jezdza autakmi..duzo sie przy tym ekscytuje...wykonuje taki ruch cialem
jakby lokciami pocieram o brzuch...to samo jest jak sie strasznie
cieszy...wczoraj bylismy u okulisty wykonal wszystkie jje polecenia az byla w
szoku..wodzil wzrokim za dlugopisem...zgadywal pokazywal...reaguje na imie
zawsze...nie wiem co jeszcze jest wazne...czy powinnam sie martwic...w
przytszlym tyg mamy wizyte u neurologa..