Jakie wrażenia z rozpoczęcia roku szkolnego?

03.09.09, 21:20
Ja ciągle jestem przerażona, ale powoli ośmielam sie mieć nadzieje że nie
będzie tragicznie. Po dwóch dniach szkoły jedna uwaga za gadanie, jedna za
huśtanie sie na krześle i jedna 5-ka:) Uwagi informacyjne nie potępiające,
ogólnie nauczyciele i Maks obserwują sie wzajemnie zastanawiają sie na jak tu
zacząć współpracę. Współczuje nauczycielom bo zostali rzuceni na głęboką
wodę:szkoła zwykła rejonówka, nauczyciele bez przeszkolenia a w klasie 2
dzieci: mój ZA i chłopiec który ma spejalny program nauczania. Nauczyciele
muszą sie połapać czego wymagać od mojego i od tego drugiego, bo są
przeciwieństwami. Dziś nauczycielka angielskiego pytała sie czy ma wymagać od
młodego robienia zadań, pracy na lekcjach, odpowiedź był zdecydowana że tak:)
Musimy wytłumaczyć jak taki typ funkcjonuje i jakie wymagania można wobec
niego stawiać, a jakie zdecydowanie nie warto. Jak ktoś ma doświadczenie jak
to ladnie ująć to poproszę o wskazówki. Rozpisałam sie, ale ciągle mnie
rozpierają emocje i musiałam sie wygadać :)
    • gemmavera Re: Jakie wrażenia z rozpoczęcia roku szkolnego? 03.09.09, 23:15
      U nas ok, druga klasa, w dodatku integracyjna, więc luzik i niemalze
      rutyna. ;))
      Wskazówki dla nauczycieli świetnie są opisane tutaj:
      www.prodeste.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=107&Itemid=134

      Polecam - najlepiej wydrukuj i zanieś, niech poczytają.
      Powodzenia :)
      • yula Re: Jakie wrażenia z rozpoczęcia roku szkolnego? 03.09.09, 23:48
        dzięki, dobry tekst, wydrukujemy go i zaniesiemy do szkoły
        • agnjan szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 04.09.09, 10:35
          STOWARZYSZENIE POMOCY DZIECIOM Z UKRYTYMI NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI
          IM. HANSA ASPERGERA ,,NIE-GRZECZNE DZIECI”


          zaprasza na:

          Szkolenie dla osób pracujących z dziećmi z zespołem Aspergera

          Prowadzący:

          Edyta Pietrzak – pedagog szkolny, logopeda, członek Stowarzyszenia
          Pomocy
          Dzieciom z Ukrytymi Niepełnosprawnościami
          im. Hansa Aspergera
          ,,Nie-Grzeczne Dzieci”

          Forma: wykład z prezentacją
          multimedialną Liczba godzin: 5

          Tematyka:

          Dzieci z zespołem Aspergera – jak je zrozumieć, jak pomoc im
          prawidłowo funkcjonować w szkole, jak wspomagać ich rozwój
          społeczny, jak sobie z nimi radzić.

          Program:
          • Krótka charakterystyka zespołu Aspergera, kryteria
          diagnostyczne, etiologia, częstotliwość występowania
          • Teorie psychologiczne wyjaśniające funkcjonowanie osób z
          zespołem Aspergera
          • Deficyty związane z zespołem Aspergera i wynikające z nich
          problemy, których doświadczają dzieci w procesie edukacji
          • Różne oblicza zespołu Aspergera
          • Wskazówki dla nauczycieli, jak pomóc dzieciom z zespołem
          Aspergera zdobywać
          wiedzę i umiejętności szkolne:
          - organizacja zajęć lekcyjnych i otoczenia dziecka
          - dobór odpowiednich metod i form nauczania, pomocy dydaktycznych
          - motywowanie dziecka do pracy
          - wymagania edukacyjne
          - sprawdzanie i ocenianie wiedzy i umiejętności
          • Wspomaganie społecznego rozwoju dzieci z zespołem Aspergera:
          - integrowanie z klasą
          - wspieranie w kontaktach z rówieśnikami
          - rozwijanie umiejętności efektywnej komunikacji, współpracy,
          wyrażania emocji,
          określania potrzeb, szukania pomocy
          • Rola osób z otoczenia dziecka z zespołem Aspergera w
          procesie ich wszechstronnego rozwoju

          Data – 19 września 2009 godz. 10.00
          Miejsce - szkoła podstawowa, Warszawa (czekamy na potwierdzenie
          sali)
          Zapisy - przyjmuje sekretarz Stowarzyszenia S. Domitrz mail
          sdomitrz@wp.pl,
          Kontakt – 604 085 800
          Opłata – 120 zł (rachunek) lub 100 zł/os (wplata przelewem na cele
          statutowe)
          • yula Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 04.09.09, 11:11
            tyle że niestety jesteśmy pod wrocławiem i szkolenia w Warszawie odpadają :/
            • jola7117 Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 04.09.09, 23:27
              Jestem z Wrocławia.
              Pod koniec zeszłego roku szkolnego dostaliśmy diagnozę. Dokument zaniosłam do szkoły.
              Obecnie nauczyciele są po radzie pedagogicznej i mają dużo przychylniejszy stosunek do syna niż w poprzedniej (czwartej)klasie.
              Wydrukowałam ok. 9 stron ze strony internet. "niegrzeczne dzieci, krótki opis plus rady dla nauczycieli". Ma je każdy uczący mojego syna.
              Trafiłam na świetną książkę w księgarni internetowej Gandalf:
              Zespół Aspergera. Co nauczyciel wiedzieć powinien
              Matt Winter , szybko się czyta i jest cieńka ! Na pewno nie zamęczy wychowawcę.13 zł
              Na Radze Pani pedagog była dobrze przygotowana i przedstawiła problem mojego dziecka.
              Nareszcie nie zaczyna uwagami nowego roku szkolnego.
              Uważaj: zastrzeż sobie tajemnicę: powiedz, że nie chcesz aby dowiedzieli się o Aspergerze Twojego dziecka rodzice, czy też dzieci. Niech wychowawca zwali to na formę np. dysleksji.
              U nas się to sprawdziło w 100 %. Skończyły się wyzwiska i prowokacje.
              Wiem, że na koniec września są w szkołach jeszcze organizowane Rady pedagogiczne. Na pewno zdążysz.
              Pokazuj się często w szkole, powodzenia.
              Jola
              • yula Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 04.09.09, 23:49
                U nas jest wioska i eksperyment w zwykłej rejonówce więc z tą tajemnicą raczej
                nic nie wyjdzie, ale na razie początki obiecujące. A dziecko chodzi do zwykłej
                szkoły czy integracyjnej? Bo u nas wybitnie brakuje dodatkowej osoby do
                pilnowania, chociażby wyjścia do łazienki :/ Samego nauczycielka boi sie puścić,
                bo może nie wrócić, tym bardziej że klasa jest naprzeciwko drzwi wyjściowych.
                • jola7117 Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 04.09.09, 23:55
                  Syn chodzi do klasy integracyjnej.
                  Tak sobie myślę, że jak macie przychylnych nauczycieli, to to wystarczy. Będzie
                  im zależało, aby sprostać wyzwaniu.
                  Mój Maciek jest pierwszym w szkole z ZA.
                • jola7117 Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 05.09.09, 00:00
                  A z tą tajemnicą, to próbuj. Rozmawiałam dzisiaj z mamą dziecka która otwarcie mówiła o zdiagnozowanym problemie syna. W tej chwili zmienili szkołę, sklepy, nawet parafię. Zaczęto go szykanować. Przyjaciółki odwróciły się od niej. Jak by to było zaraźliwe.
                  Oczywiście to tylko Twoja decyzja.
                  • yula Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 05.09.09, 01:26
                    probowałaś zachować tajemnice we wsi gdzie każdy zna każdego :) Tam już sie
                    rozniosło. Ale jak na razie odzywy pozytywne
                    • yula Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 05.09.09, 01:34
                      Właściwie to nie wiem co i ile rodzice wiedzą, ale nauczycielka wie to co my, a
                      jak rozmawiamy z innymi to mówimy to co trzeba wiedzieć, a nie jak to sie
                      nazywa. I nie wchodzimy w szczegoly jakie nie zrozumie osoba poza tematem.
                      • jola7117 Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 05.09.09, 09:06
                        Cieszę się, że nie masz kłopotów z tolerancją. Pozdrawiam i powodzenia.
                • tijgertje Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 05.09.09, 10:05
                  yula napisała:

                  > U nas jest wioska i eksperyment w zwykłej rejonówce więc z tą
                  tajemnicą raczej
                  > nic nie wyjdzie, ale na razie początki obiecujące.

                  Ja sie nie znam na polskich przepisach, ale mysle, ze warto
                  zadzwonic do kuratorium i dopytac, czy zachowanie tajemnicy o tego
                  typu zaburzeniu nie mozna podciagnac pod ustawe o ochronie danych
                  osobowych. Co innego, jakby mial cos zarazliwego, ale jest sporo
                  dzieci z niezdiagnozowanym ZA i kumaci nauczyciele mimo tego
                  potrafia innym dzieciakom wyjasnic jego zachowanie bez rzucania
                  diagnozami. Mysle,z e warto sie upewnic, wlasnie ze wzgledu na
                  specyficzne srodowisko na wsi (znam z autopsji). Jesli szkola
                  zostanie zobowiazana do zachowania tajemnicy, najlepiej na pismie
                  (np w formie listu do dyrekcji) , to zawsze masz podstawe do jej
                  zaskarzenia, jesli rozniesie sie po wsi i zosataniecie zmuszenie do
                  przeprowadzki.
          • warus7 Re: szkolenie w Warszawie dla nauczycieli 04.11.14, 14:14
            Bardzo polecam szkolenia dla nauczycieli z firmy Cognitus.pl.
            Bardzo miła obsługa, super prowadzący - można wiele wynieść dla siebie na przyszłość ! rewelacyjnie, a po za tym tanio !
    • tijgertje Re: Jakie wrażenia z rozpoczęcia roku szkolnego? 19.09.09, 02:16
      Moj mlody dopiero drugi tydzien do szkoly chodzi, a ja mam juz dosc.
      Udalo mi sie znowu wymusic wolne popoludnia (za poparciem psychologa
      z Poradni, ktory byl w szkole na rozmowie), ale mimo, ze mlody
      chodzi tylko do 12.15, do tej samej klasy i z tymi samymi paniami co
      przed wakacjami, to juz zaliczylismy bunty, wrzaski, niemal nagminne
      popuszczanie moczu w majty, nocne wymioty i autoagresje. To ostatnie
      martwi mnie najbardziej, jak mlodemu cos nie spasi, to z calej sily
      wali sie po glowie tym, co akurat trzyma w rece wyzywajac sie od
      glupkow. Myslalam, ze szkolny rytm i stale rytualy dobrze mu zrobia,
      ale na razie jest gorzej niz kiedykolwiek a mi sie serce kraje, jak
      widze, jak on to wszystko przezywa, choc nie okazuje niczego wprost
      i dopiero przy glebszym kopaniu i dluzszej rozmowie wychodzi co tak
      naprawde lezy mu na watrobie. Dostalismy tez w koncu diagnoze,
      okazalo sie, ze mlody nie ma ZA, tylko klasyczny autyzm,
      wysokofunkcjonujacy. Inteligencja wyprzedza rownolatkow o 2/3 lata,
      spolecznie i emocjonalnie jest 2/3 lata do tylu, w przyszlym
      tygodniu zobaczymy, czy w Poradni psychiatrzy i pedagodzy zgodza sie
      na przeniesienie go do klasy wyzej, zeby choc pod wzgledem
      inteligencji roznica byla mniejsza. Watpie, czy sie zgodza, ale to
      chyba byloby dla mlodego w tej chwili najlepsze. Zobaczymy.
      Walczymy, staramy sie pomagac i mamy nadzieje, ze podolamy.
      Psychiatra uznal, ze mlody ma wyjatkowe szczescie, ze ma mame z ZA,
      ktora mysli dokladnie w ten sam sposob. No nic, malymi kroczkai,
      czasem sie na chwile cofamy, ale poki jednak jakos sie do przodu
      posuwamy, to bedzie ok.
      • jola7117 tijgertje 19.09.09, 14:48
        A co myślisz o nauczaniu indywidualnym przez ten semestr. Wiem że dzieciaki mają wtedy wyższe oceny (do naszej) klasy chodził chłopiec z różnymi zaburzeniami. Miał bardzo wysokie oceny na koniec roku.
        Może Twój syn zyskałby, bo domyślam się, że ma niską samoocenę. Miałabyś czas aby zastanowić się co dalej macie zrobić.
        Aczkolwiek jak ma dobre oceny, to może inna szkoła. Szkoły lubią uczniów biorących udział w olimpiadach np. matematycznych.
        A może douczenie przez Ciebie szkolnego psychologa coś ułatwi.
        podejrzewam,że dzieci Go szykanują, zaś nauczyciele nie chronią go przed tego typu stresami?
        • tijgertje Re: tijgertje 19.09.09, 15:08
          Jola, dzieki za rady, niestety nauczanie indywidualne nie wchodzi w
          gre. Mlody ma dopiero 5,5 roku, a u nas (Holandia) od ukonczenia 5
          lat jest obowiazek szkolny, okreslona ilosc godzin tygodniowo i
          wolne popoludnia to tylko wynik istnienia przepisu, ze jesli nauka w
          szkole jest nadmiernym obciazeniem, do skonczenia 6 lat dziecko moze
          spedzac 5 godzin zegarowych tygodniowo w domu. Szkola jest super, w
          klasie teraz tylko 14 dzieci, a ze wzgledu na rozmiary szkoly w
          regulaminie jest zastrzezenie, ze klasy nie moga przekroczyc 20
          osob, w sasiedniej szkole jest typowa masowka, prawie 30 dzieci w
          klasie i kazdy musi sie dopasowac do sredniej, wszyscy
          indywidualisci i dzieci, ktorych rodzicom zalezy na poziomie
          nauczania chodza do nas.
          Mlody faktycznie ma problem z samoocena, ale nie sadze,z eby w
          szkole jakos szczegolnie mu dokuczano. Dla niego to po prostu zbyt
          duzo wrazen i niewiadomych, z ktorymi nie umie sobie radzic:-( Plan
          dnia w szkole maja rozpracowany co do minuty, dzieciaki doskonale
          wiedza co i jak, nawet jak sa urodziny, to cale schematy swietowania
          maja, w dodatku duzy nacisk jest na rowoj wlasnych indywidualnyc
          umiejetnosci i sporo jest pracy indywidualnej, duzo jednak trzeba
          tez robic w parach czy malych grupach, z opinia od psychiatry szkola
          dostala wytyczne ze np nie moga go zmuszac do zabaw w grupie, jesli
          nie ma na nie ochoty, pracy w zespole musi sie uczyc poprzez bardzo
          szczegolowe i konkretne wskazowki nauczyciela, co kto ma robic, a
          nie"zdecydujcie sami i podzielcie sie praca". Mlody jest bardzo
          wrazliwy, czego niestety nie pokazuje, wyglada na zawsze radosnego,
          czasem jednak ma momenty, ze jest zupelnie wypompowany, ja
          rozpoznaje rozne sygnaly, ale on nawet nie czuje glodu, nie potrafi
          tego zasygnalizowac, robi sie placzliwy, zlosci o kazdy drobiazg i
          trzesa mu sie rece, ale czesto jest to odbierane jako przemeczenie,
          zazwyczaj nikomu nie przychodzi do glowy, ze dziecku wystarczy dac
          cos lekkiego do zjedzenia czy jakis sok, po 15 minutach urwis
          zamienia sie w aniola;-) Nie tyle sama szkola jest problemem, co
          nieumiejetnosc radzenia sobie z emocjami i zmianami. Mam nadzieje,
          ze niedlugo mlody sie odnajdzie w nowym schemacie i bedzie lepiej.
          Zobaczymy. na razie ciezko go w ryzach utrzymac, dzisiaj caly dzien
          mamy wlaczone radio z muzyka klasyczna, ktora uwielbiamy i
          faktycznie mlodego uspokaja, ale i tak "nie jest soba".
          • jola7117 Re: tijgertje 20.09.09, 22:24
            Sądzę, że Twoje dziecko nauczy się funkcjonować w szkole. Fajnie, że dzieci mają wszystko poplanowane...
            Mój syn przeciera szlaki ze swoim ZA w szkole i wszystko, całe podejście do Niego działa na zasadzie wyczucia i metody prób i błędów.
            Myślę, że wszystko się Wam ułoży, potrzebujecie troszkę czasu.
            Pozdrawiam. Jola
Pełna wersja