Dodaj do ulubionych

batony kit keat (czy jakos tak)

27.09.03, 15:11
kolejna "indyjska" reklama - moim zdaniem bomba...
Obserwuj wątek
      • kitekat Re: batony kit keat (czy jakos tak) 13.10.03, 16:20
        KitKat, tak sie nazywają. A reklama jest okropna moim zdaniem. Robi z tego
        biednego hindusa jakiegoś głupka wioskowego, a białas wyszedł na strasznego
        aroganta. Wpycha mu ten batonik do ust jak kluskę gęsi. Okropne! A Hindusi
        spiewają pięknie, na pewno nie wyją tak, jak w tej reklamie! Daliby już spokój,
        i tak jesteśmy tak nietolerancyjnym krajem dla cudzoziemców...
      • ceboolka Re: batony kit keat (czy jakos tak) 08.11.03, 16:34
        Akurat wczoraj kiedy byłam w sklepie, naszła mnie ochota na jakiegoś batonika.
        Patrze KitKaty po promocyjnej cenie, więc myślę - reklama głupia, ale
        batonikowi dam szansę... Zmarnował ją niestety, obrzydliwy jest, już nigdy go
        nie wezmę do ust...!
        A w reklamie nie mam nic do samej scenki, bo jest nawet zabawna, ale co to do
        cholery jasnej za zwyczaj, żeby nie tłumaczyć haseł reklamowych, tylko żywcem
        je przenosić?! ;-/ "Have break, have a KitKat" - tragedia. Czy to świadczy o
        braku pomysłu na polskie hasło reklamowe, czy ma może jakiś głębszy sens....?
        Pozdrawiam
        ceboolka
    • wiktowoj Re: batony kit keat (czy jakos tak) 09.11.03, 16:44
      Moim zdaniem reklama jest ..... że zła. Kolejejne wykorzystanie hindusów to
      nie bardzo pomysł ale jeśli już w ogóle się uparto by ich wykorzystać to
      należałoby zrobić to lepiej albo co najmniej podobnie jak poprzednicy. A tutaj
      co to za sens co to wnosi, że gościowi sie muzyka nie podoba i batonika wpycha
      do paszczy. Brak koncepcji. Mogą się jedynie tłumaczyć tym, że badania
      dosadnie to pokazały, że sprzedaż wzrośnie.
      Kreatywność 2.
      Wojtek
      • ceboolka Re: batony kit keat (czy jakos tak) 09.11.03, 18:07
        wiktowoj napisał:

        > Moim zdaniem reklama jest ..... że zła. > co to za sens co to wnosi, że
        gościowi sie muzyka nie podoba i batonika wpycha
        > do paszczy. Brak koncepcji.

        No nie wiem, jaka dokładnie była koncepcja, ale ja to odbieram w ten sposób, że
        ten batonik jest tak pyszny, że Hindus - mimo że przed chwilą z wielką pasją
        oddawał się wykrzykiwaniu piosenki i wydawało się, że nic go od tego nie
        odwiedzie - z jeszcze większą pasją oddaje się konsumpcji KitKata, a w zakresie
        doznań artystycznych zdaje się na łaskę sprzętu muzycznego, czym uciera nosa
        turyście - który nie dość, że stracił batonika, to jeszcze nie osiągnął swojego
        celu....
        Ale oczywiście mogę się mylić z tym odkrywaniem sensu...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka