tekst w internecie

14.08.15, 13:21
@WB

"Banki, które udzieliły kredytów indeksowanych kursem franka, zarobiły na aprecjacji franka, ale tyle samo straciły na zabezpieczeniach kursu franka. Teraz muszą oddać zysk z aprecjacji franka, ale nie mają komu oddawać straty na zabezpieczeniu. Poniosą wiec stratę, co widać w zachowaniu ich kursów. "

Myślę że banki nie straciły na zabezpieczeniach kursu franka, ale oczywiście nie mam możliwości żeby to sprawdzić.

To właśnie banki zgodnie kreuja trendy na rynku (prawie wszystkie banki to jedna rodzina), udzielajac kredytu doskonale wiedzialy jaki kurs bedzie w przyszlosci, bo sami go ustalaja (przed czym wiec mialby sie ubezpieczac?). Nie informowanie klienta o wszystkim co wiaze sie z dana umowa to jest wedlug mnie zwykle oszustwo. Tak wiec odwraca Pan kota ogonem, to banki sa bandziorem i przy tym co robia, lamanie rak jest dziecinna igraszka.

Jakby zaczac od pradziejow, to wlasnie przez kredyt nieruchomosci maja niebotyczne ceny i ludzie sa zmuszeni do zadluzania sie. Ludzie maja do wyboru albo wynajmowac (gdzie ceny wynajmu sa pochodna cen nieruchomosci) albo wziasc kredyt. W tej sytuacji banki nie robia zadnej laski ze daja kredyty, jesli juz tak musi byc, to powinno sie ukrocic ich rozpasanie.

Taka umowa gdzie jedna strona jest zabezpieczona, a druga nie, tez nie jest uczciwa, skoro banki byly zabezpieczone (glownie tym, ze wiedzialy jaki bedzie kurs), to klienci tez powinni w tym partycypowac. Oczywiscie klienci mogli sie ubezpieczyc na wlasna reke, ale kogos kto wybiera najnizsza rate bo na wieksza go nie stac, nie stac takze na dodatkowe koszty. Dlaczego klienci bankow nie sa zabezpieczni tak samo jak banki? No wlasnie dlatego (moje pierwsze dwa akapity).

Jesli mialoby tak byc, ze banki poniasa jakies koszty (chyba przez to ze nie zarobia przez zlupienie ludzi), i te banki maja w znakomitej wiekszosci obcy kapital, to nawet dobrze. Niech sie stad wyniosa, powstanie miejsce dla bankow z polskim kapitalem.
Pełna wersja