XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski

20.12.05, 18:56
Z internetowych łamów ROZRYWKI

"Eliminacje korespondencyjne
XI Szaradziarskich Mistrzostw Polski
Redakcja "Rozrywki" już po raz jedenasty zaprasza wszystkich miłośników
krzyżówek i sportowej rywalizacji do udziału w Szaradziarskich Mistrzostwach
Polski, które odbywają się co dwa lata. Regulamin mistrzostw 2006 i zestaw
zadań eliminacyjnych w numerze 1 dwutygodnika "Rozrywka" (data wydawnicza 8
stycznia, w kioskach od 5 stycznia)."

Zajawka dużo mówi.
Ciekawe czy w tej edycji będzie zestaw jako cały numer R?
    • megalomaniac Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 05.01.06, 18:07
      zestaw już jest!
      • reptar Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 05.01.06, 18:47
        A wrzuciłbyś parę szczegółów? Nie mam tego jeszcze. Ile zadań? Cały numer czy
        wydzielona część? Jakieś nowinki gatunkowe się pojawiły?
        • megalomaniac Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 05.01.06, 18:57
          Już nadaję reptarze!
          Otóż wydzielona część, bloczek liczy 35 zadań.
          Wśród nich, niektóre do rozwiązania w pamięci (bo rozwiązałem je czekając w
          poczekalni do lekarza) typu drobne formy wierszowane, rebusy...
          a potem z ołówkiem krzyżówki i tak:

          - ułóż sam, metamorfoza, bliżniaki, metagramowo-polityczna, kalamburowa,
          anagramowa z kontekstu, samosie, odwrotka (wpisujemy określenia), kreskówka,
          zadania szyfrowe, szkotka, i tematyczne...

          mimo łatwości, są utrudnienia w nich

          autorzy to redaktorzy ROZRYWKI, a potem wybijają się na plan pierwszy trzej czy
          czterej koledzy z forum...

          termin do 23 stycznia, wysyłamy środkową część magazynu (kolorową!)!

          uwaga: w mistrzostwach nie mogą brać udziału redaktorzy pism szaradziarskich!!!
          • jw1969 O zestawie słów parę 06.01.06, 10:40
            Witam,
            Kolega Megalo podał już podstawowe informacje, więc tylko parę słów komentarza.
            Przede wszystkim przypomnę sytuację z poprzednich eliminacji: bodajże trzy
            błędy lub nierozwiazane zadania powodowały, że nie przechodziło się do
            eliminacji strefowych. W tym roku może być jeszcze trudniej - najlepiej byłoby
            rozwiazać bezbłędnie cały zestaw.
            A jest w nim sporo zadań wymagających trochę szperania po źródłach, ale i kilka
            takich, w których na rozwiązanie trzeba wpaść. To na przykład anagram z liczbą
            6002, krzyżówka z anagramami literowymi czy parę drobnych form.
            Pojawia się na pewno rozwiazania alternatywne, chocby w Jolce przy lampce wina
            A. Sumery.
            Zestaw ciekawy, proponuję, żeby na razie Forumowicze sobie spokojnie
            porozwiązywali, a ewentualne podpowiedzi podrzuci się nieco później.
            • reptar Re: O zestawie słów parę 06.01.06, 10:59
              Czy mi się zdaje, czy zadanie 49 rozwiązywaliśmy już raz podczas Mistrzostw
              Głogowa?
              • jw1969 Re: O zestawie słów parę 06.01.06, 11:04
                O tak, też widziałem to zadanie. Ale z tym trzeba ostrożnie, redakcja mogła coś
                zmienić...
            • megalomaniac Re: O zestawie słów parę 06.01.06, 18:08
              jw1969 napisał:


              > A jest w nim sporo zadań wymagających trochę szperania po źródłach,

              oczywiście jw1969 masz rację są takowe...
              ale Nobel przechodzi w pamięci!;-)

              ciekawe jest nr 63!
              gdzie do diagramu wpisujemy rozwiazania anagramów literowych:
              C, M, W, I

              i wiele innych...
              • reptar Re: O zestawie słów parę 06.01.06, 22:34
                A zdjęcie hokeisty jest dla utrudnienia na lewą stronę   ;-)
                • reptar Re: O zestawie słów parę 13.01.06, 00:33
                  A w Informatorze dla utrudnienia jest GRIMLI, choć do diagramu wpisuje się...
                  inaczej   :-(
            • zemet Re: O zestawie słów parę 07.01.06, 14:16
              Zgadzam się z jw1969, że mogą być rozwiązania alternatywne. Przykład zadania nr
              52. Słowa "kani" nie znajdzie się w każdym słowniku, a jest przecież
              rzeczownikiem pospolitym i to związanym z Pakistanem. Kampanila jest już
              łatwiejsza do odszukania. Nasuwa się innego rodzaju refleksja, natury bardziej
              ogólnej, a mianowicie ta, że zestaw jest trochę monotonny. Przeważa wszelkiego
              typu anagramowanie: zadania nr 32,34,36,40,42,47,48,51,52,53,57,58,63,65. A i w
              zadaniu 41 też trzeba wymyślać przyjaciela domu. Czy zapowiadają się kolejne
              mistrzostwa dla najlepiej anagramujących? Rodzi się tendencja do układania zadań
              z hasłami o różnych formach gramatycznych - czy warta powielania, nie wiem. Może
              warto stworzyć coś nowego i oryginalnego? Najciekawszym, moim zdaniem, jest
              zadanie nr 61, jakkolwiek mogą być problemy z odpowiedzią na pytanie czy bubek
              to pętak czy też tępak? Do chłystka pasuje bardziej to pierwsze. Ciekawe jest
              też zadanie nr 55. Czy zadanie nr 52 z impalą, kani, kapalinem, kaplinem jest
              oryginalne tylko dlatego, że trzeba się tych wyrazów naszukać w słowniku. A
              można przecież inaczej, vide: nr 61. Rzeczywiście, rzesza ludzi czeka na dobre
              Mistrzostwa. Również ci którzy rozwiążą anagram z liczbą 6002, rok na wspak?
              • reptar Niejednoznaczności 07.01.06, 15:57
                ZDZIEŁCA, SZCZEKUŁA i SZCZELUBA - to kilka słów z Doroszewskiego, które daje się
                wpisać w jednym zadaniu zamiast wersji - jak mniemam - autorskiej.
              • eso73 Re: O zestawie słów parę 07.01.06, 20:02
                zemet napisał:

                ... Czy zadanie nr 52 z impalą, kani, kapalinem, kaplinem jest
                > oryginalne tylko dlatego, że trzeba się tych wyrazów naszukać w słowmiku.
                Jeżeli "IMPALA", to w polu z kropką jest "P". Więc gdzie wpisałeś KAPALIN (7-ka
                z 3-cim P)? Wtedy nie będzie miejsca na KANI. Nie będzie również "KAPLIN" w
                ostatniej kolumnie (6-ka z 3-cim P), a w 1-szej wyklucza go litera hasłowa.
                • zemet Re: O zestawie słów parę 07.01.06, 22:16
                  Nareszcie moje pisanie znalazło odbiorcę. Dzięki Ci eso73. Oczywiście, że moje
                  słowa o kani itp. były lekką prowokacją. Chodziło o tę nieszczęsną impalę.
                  Odpalę więc całym rozwiązaniem - RZĘDAMI: impala, kampania, laik, panika, klan,
                  mika. KOLUMNAMI: napalm, pniak, maniak, kanalia, kalwin. No i oczywiście hasło:
                  KAMPANILA. Jeśli ktoś potrzebuje rady z innymi zadaniami, służę chętnie pomocą.
                  Do miłego kliknięcia - zemet.
                  • eso73 Re: O zestawie słów parę 08.01.06, 00:14
                    Mam tak samo. Nie udało mi się znaleźć rozwiązania alternatywnego. Najwięcej
                    kłopotu sprawił mi anagram 34. Ale koledzy naprowadzili na ten wspak.
              • megalomaniac Re: O zestawie słów parę 08.01.06, 15:17
                akurat impala jest w słowniczku numeru R.
                i kilka wyrazów właśnie z zestawu na mistrzostwa!
                • megalomaniac O zadaniu nr 39 słów parę 08.01.06, 16:48
                  17 poziomo dwie możliwości!
              • megalomaniac Re: O zestawie słów parę 08.01.06, 16:50
                zemet napisał:

                > anagram z liczbą 6002, rok na wspak?

                tu jest akurat 10 liter!;-)
                • zemet Re: O zestawie słów parę 08.01.06, 19:30
                  Dociekliwy mega... po rugach, jakie otrzymałem od reptara, spieszę z uwagą, że
                  nie podawałem rozwiązania anagramu 6002, jakkolwiek wspak odgrywa w jego
                  rozwiązaniu niebagatelną rolę. I jeszcze jedno dopowiedzenie: ja należę do tych
                  szaradzistów, którzy chętnie pomagają w rozwiązywaniu innym. Z woalkami też.
                  Może jednak doczekam się merytorycznej dyskusji na temat zadań z tego
                  mistrzowskiego zestawu. Dla mnie za dużo w nim anagramowania. A czy ktoś zna
                  alternatywne rozwiązanie wspomnianego 9-literowego 6002?
                  • reptar Re: O zestawie słów parę 08.01.06, 19:53
                    ...i nie o anagram 6002 chodziło, lecz o inne zadanie. Jedno i trudno.

                    Przed merytoryczną dyskusją może warto sobie przypomnieć, jak to było dwa late
                    temu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10067&w=10143044&v=2&s=0

                    Było też już kiedyś o anagramomanii:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10067&w=6461452&v=2&s=0
                  • ivonia Re: O zestawie słów parę 08.01.06, 20:36
                    Witaj Zemet. Ja należę do tych szaradzistek, które lubią korzystać z pomocy
                    podczas rozwiązywania zadań ponieważ przy okazji uczę się konstrukcji formy.
                    Mam problemy z zadaniami nr: 34, 36, 48, 50, 51, 56, 57-szczególnie, 63 i jeśli
                    możesz to proszę Cię o podanie mi rozwiązań. Moją wiedzę i tak zweryfikuje
                    druga tura mistrzostw a chciałabym tam być i powalczyć już sama nad zestawem.
                    Jak czytam posty, może to oburzyć niektóych forumowiczów dlatego podaję swojego
                    maila: ivonia@gazeta.pl W końcu nie ma co psuć innym zabawy i "woalkowego
                    podpuszczania" Pozdrawiam wszystkich.
                    • reptar Re: O zestawie słów parę 12.01.06, 08:26
                      ivonia napisała:

                      > Moją wiedzę i tak zweryfikuje druga tura mistrzostw a chciałabym tam być i
                      > powalczyć już sama nad zestawem.


                      A czy do weryfikacji wiedzy nie nadają się turnieje mistrzowskie organizowane
                      w kilkunastu miastach co roku? Tam wstęp jest bez eliminacji i nie trzeba się
                      uciekać do mistyfikacji.
                  • megalomaniac Re: O zestawie słów parę 09.01.06, 14:10
                    zemet napisał:

                    > Dociekliwy mega... po rugach, jakie otrzymałem od reptara, spieszę z uwagą, że
                    > nie podawałem rozwiązania anagramu 6002, jakkolwiek wspak odgrywa w jego
                    > rozwiązaniu niebagatelną rolę. I jeszcze jedno dopowiedzenie: ja należę do
                    > szaradzistów, którzy chętnie pomagają w rozwiązywaniu innym. Z woalkami też.
                    > Może jednak doczekam się merytorycznej dyskusji na temat zadań z tego
                    > mistrzowskiego zestawu. Dla mnie za dużo w nim anagramowania. A czy ktoś zna
                    > alternatywne rozwiązanie wspomnianego 9-literowego 6002?

                    witaj, ano dociekliwy! a że Ty uczynny to chwała!!!
                    sądzę, iż koledze reptarowi chodziło oto, żeby zostawić innym rozwiązanie, bo
                    czasu dużo, a i przyjemność w pokonywaniu trudności zostaje zatracona!
      • yksy31102 Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 07.01.06, 13:16
        ...zrobiony :-)
        Ale czy dobrze?
    • reptar O podawaniu rozwiązań 08.01.06, 15:52
      zemet napisał:

      > Odpalę więc całym rozwiązaniem


      Nie wydaje mi się, by podawanie całych rozwiązań było dobrym pomysłem. Myślę,
      że takich, którym się to podoba, jest mniej niż takich, którym się to nie
      podoba. I właściwie czemu by to miało służyć?

      Zastanawiam się, czy nie usuwać takich wpisów, ale nie robię tego (na razie)
      z kilku powodów: A) jestem przekonany, że ściąganie na tym etapie nie wpłynie
      na końcową klasyfikację w finale; B) mam świadomość, że ten korespondencyjny
      etap, podobnie jak wszelkie korespondencyjne rywalizacje, siłą rzeczy musi być
      obarczony błędem niesamodzielności; C) takich miejsc w Internecie jest więcej;
      D) nie zamierzam stale być na posterunku i walczyć z wiatrakami; itd.

      Ale chyba zaapeluję o odrobinę woalu...
      • megalomaniac Re: O podawaniu rozwiązań 08.01.06, 16:07
        reptar napisał:

        > Ale chyba zaapeluję o odrobinę woalu...

        właśnie tego staram się przestrzegać!
      • jw1969 Re: O podawaniu rozwiązań 10.01.06, 11:04
        Jak pisałem wczesniej, jestem za tym, żeby pełne rozwiązania na razie nie
        pojawiały się na tym Forum. Niech każdy popróbuje sam. Ale za czas jakiś, tuz
        przed terminem wysyłania rozwiązań - moze jednak? tak chyba zresztą było i
        poprzednim razem. Nawet jeden błąd w rozwiązaniu może wyeliminować niezłego
        szaradzistę już na starcie, a nawet kilkakrotne przeglądanie własnego zestawu
        może i tak pozostawić jakąś literówkę. Lepiej się sprawdzić - ale jednak po
        rozwiązaniu.
        Anagramowania jak zwykle sporo i na kolejnych etapach też się należy z tym
        liczyć, więc ten etap do tego przygotowuje. Zresztą teraz może go być więcej,
        bo przecież można się wspomóc jakimiś programami.
        W zestawie wyrózniłbym kilka zadań, których rozwiązywanie było dla mnie
        szczególnie przyjemne: nr 32 (tylko po co ten kosmetyk w liczbie mnogiej, nie
        mógł byc pasożyt?), anagram (34), szkotka nr 39, anagramowa nr 48, samosia
        (55), ciekawe anagramy z kontekstu (57), nakładane stolice (59), cztery litery
        (63) - perełka z drobną skazą (jedną literkę odczytujemy w inny sposób niż
        pozostałe). Nie wymieniam tu zadań Leszka Rydza, które znałem juz wcześniej -
        stąd przyjemność z rozwiązywania była mniejsza. Ładne są drobne formy - wśród
        nich pewną wątpliwość budzi we mnie rozwiązanie anagramu nr 42, najwyraźniej
        moje i autorki postrzeganie barw nieco się różni. W jolce z lampką wina
        przewidywałem rozwiązania alternatywne, bo całe multum słów jeszcze da się
        utworzyć (z dłuższych wymieniłbym np. słowa walkman, kapalin czy wapniak),
        jednask wskazanie miejsca występowania jednej spółgłoski i hasło opzwoliły tego
        uniknąć - to ułatwi życie sprawdzającym.
        Przypominam tym, których zadania znalazły się w zestawie, żeby je również
        rozwiązali! Sam też to zrobiłem, stwierdzając przy okazji, że (zapewne z braku
        miejsca) wyraźnie skrócono część określeń w mojej krzyżówce, przez co stała się
        trudniejsza. Zniknęło też rozwiązanie (miał byc metagram Oleksy - kleksy).
        • reptar Re: O podawaniu rozwiązań w Internecie 12.01.06, 08:45
          jw1969 napisał:

          > Nawet jeden błąd w rozwiązaniu może wyeliminować niezłego szaradzistę już na
          > starcie

          A dlaczego istnieje takie ryzyko? Dlatego że podawanie rozwiązań w Internecie
          winduje w górę poprzeczkę. Gdyby każdy rzeczywiście rozwiązywał samodzielnie,
          jury otrzymałoby powiedzmy 30 prac z maksymalną liczbą punktów, a tak dostanie
          300 albo i 3000. Jeśli tendencja się utrzyma, niedługo liczba maksów przekroczy
          liczbę miejsc i nawet bezbłędnie wypełniony arkusz rozwiązań nie zapewni
          niezłemu szaradziście awansu do strefówki, bo będzie trzeba uczestników losować.
          A los się uśmiechnie do kogoś, kto przez dwa tygodnie nie potrafi zrobić ośmiu
          zadań, za to obrońca tytułu mistrza będzie miał pecha i odpadnie.

          Podawanie dosłownych i pełnych rozwiązań w Internecie może też - sądzę - nie
          spodobać się organizatorom. Jeśli ktoś organizuje eliminacje, to chyba chce
          wyłonić najlepszych. W przeciwnym wypadku zorganizowałby losowanie spośród
          nadesłanych zgłoszeń, że się chce. Jeśli eliminacje korespondencyjne sprowadzą
          się do losowania, to za dwa czy cztery lata będzie już tylko losowanie, bo po
          co sobie dodatkowo zawracać głowę sprawdzaniem, skoro to i tak pic na wodę.

          A o przyjemność i satysfakcję z rozwiązywania się nie martwię. Co miesiąc na
          rynku pojawia się takie zatrzęsienie zadań, że te eliminacyjne stanowią kroplę
          w morzu. Poza tym można najpierw rozwiązywać, a później zaglądać w ryzykowne
          miejsca.
          • mig72 Re: O podawaniu rozwiązań w Internecie 13.01.06, 11:47
            reptar napisał:

            > (...) podawanie rozwiązań w Internecie winduje w górę poprzeczkę. Gdyby każdy
            > rzeczywiście rozwiązywał samodzielnie, jury otrzymałoby powiedzmy 30 prac
            > z maksymalną liczbą punktów, a tak dostanie 300 albo i 3000. Jeśli tendencja
            > się utrzyma, niedługo liczba maksów przekroczy liczbę miejsc i nawet
            > bezbłędnie wypełniony arkusz rozwiązań nie zapewni niezłemu szaradziście
            > awansu do strefówki, bo będzie trzeba uczestników losować.

            Jakoś w to nie wierzę. Przy 17 miastach eliminacji strefowych można przyjąć
            700-800 osób. Myślę, że zainteresowanie imprezą nie będzie znacznie większe.
            Szacuję, że góra 1000 szaradzistów zechce zapłacić wpisowe, dojechać na własny
            koszt i zasiąść nad zestawem. Nawet jak udostępni się na forum komplet
            rozwiązań z eliminacji. Bo gdyby ktoś zaproponował mi taki wjazd na np.
            Mistrzostwa Polski w rozwiązywaniu łamigłówek logicznych, to i tak nie
            skorzystam. A że nadmiaru chętnych brak, widać po imprezach lokalnych, gdzie
            jeszcze nie tak dawno trudno było zebrać dwudziestkę do Pucharu Neptuna.

            > (...) za to obrońca tytułu mistrza będzie miał pecha i odpadnie.

            I to jest problem. Zawsze najgorszy dla mnie był etap pierwszy. I nie ukrywam,
            że dopytałem kolegów o słynny 'porzeczkoagrest'. Więc mam pomysł zgłoszenia
            oficjalnego postulatu do organizatorów:
            pierwsza 10 tegorocznych mistrzostw będzie mogła za dwa lata wysłać jedynie
            zgłoszenie udziału w eliminacjach strefowych. Oczywiście, osoby te wpłacają
            wpisowe, ale nie muszą wysyłać rozwiązań.
            Co Wy na to?
            • jw1969 Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybrnąć 13.01.06, 12:54
              No właśnie, cieszę się, ze MiG72 podjął ten wątek. Dyskutowaliśmy zreszta o tym
              2 lata temu. Zauważcie, jak wiele osób spośród zakwalifikowanych do strefówki
              nie pojawia sie w efekcie na turnieju. Zabrali miejsca tym pechowcom, którym
              zdarzyło się popełnić jakieś błędy w zestawie, a potem nie startują. Oczywiście
              powody bywają rózne, czasami na pewno ważne, ale widać wyraźnie, że jest
              rezerwa. Trzeba by wiedzieć oczywiście, ile napływa wszystkich zgłoszeń, no i
              bez sensu chyba jednak przyjmować wszystkich chętnych bez wstępnego
              sprawdzenia, że cokolwiek potrafią rozwiązać. Nie mam dobrego pomysłu na to,
              jak z tego wybrnąć, na pewno jednak widać słabości tego systemu.
              Ja osobiście byłbym też za tym, żeby pojawiło się cos na kształt rozstawienia.
              Nie iwem, czy takie zwolnienie z eliminacji korespondencyjnych miałoby dotyczyć
              pierwszej dziesiątki, czy może wszystkich finalistów MP, chętnie dodałbym
              jeszcze do tego grona również czołówkę (np. dwudziestkę) Pucharu Neptuna (może
              i dwóch edycji - z 2 lat poprzedzajacych Mistrzostwa), żeby premiowac tych,
              którzy są aktywni w turniejach szaradziarskich. Oczywiscie w znacznej mierze to
              są te same osoby, więc grono zwolnionych z eliminacji strefowych nie byłoby
              zbyt liczne. Co Wy na to?

              I jeszcze refleksja - kiedy w 2000 roku zdecydowałem się po raz pierwszy
              wystartować w MP, nie znałem jeszcze innych szaradzistów, nie miałem dostępu do
              programów ułatwiających wyszukiwanie wyrazów, krótko mówiąc - byłem zdany na
              własne umiejętności i dostępne źródła drukowane. Wysłałem zestaw eliminacyjny -
              na pewno nie był bezbłędny (wtedy wysyłało się cały numer "R"). Na szczęście
              wtedy kilka błędów nie eliminowało z udziału w sterfówce. Wyobraziłem sobie
              teraz kogoś podobnego do mnie sprzed 6 lat, potencjalnego debiutanta, który
              próbuje sam rozwiązać co się da, wysyła rozwiązania i zostaje odrzucony, bo na
              cos nie wpadł albo zrobił jakiś błąd. To może zniechęcić. Myślę, że to kolejny
              argument za zmianą formuły eliminacji.
              • zemet Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 13.01.06, 18:35
                Propozycja jw1969 (odnośnie do premiowania finalistów)jest warta rozważenia i...
                wprowadzenia w życie. Rzeczywiście, nieraz literówki czy inne drobne błędy
                powodują, że nie wchodzi się do dalszego etapu rozgrywek lub zajmuje dalsze
                miejsce - to ostatnie stwierdzenie odnoszę do turniejów szradziarskich, których
                kilkakrotnie w 2005 roku byłem aktywnym uczestnikiem. Skoro odnoszę się do uwag
                jw1969, to jeszcze jedno spostrzeżenie. Nie tylko literówki, ale i problem co
                wpisać, gdy są dwie możliwości, vide: pętak czy tępak? Czy ktoś odnalazł w
                słowniku przy bubku synonim pętak? Wiadomo, że doświadczony szaradzista wie, iż
                chodzi o pętaka, ale inni? Nie jestem o tym przekonany do końca. Mam nadzieję,
                że zestaw w drugim etapie będzie rzeczywiście urozmaicony i nie będzie premiował
                tylko tych, którzy dobrze anagramują. Różnorodność zadań świadczy o poziomie
                Mistrzostw. To tyle i odjeżdżam swoją parokonką, w tym roku Mistrzostw nie na opak.
              • zelezny Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 13.01.06, 21:45
                Witam szaradziarską, że tak poetycko ujmę, brać pierwszy raz włączając się do
                forum.
                Trochę inaczej spoglądam na uczestnictwo w Szaradziarskich Mistrzostwach
                Polski. Czy zostanę przyjęty czy nie, nie ma dla mnie wiekszego znaczenia. Dwa
                lata temu z braku czasu wysłałem rozwiązania o ile pamiętam prócz dwóch i nie
                znalazłem sie wśród osób zakwalifikowanych do następnego etapu. I nic się
                takiego nie stało. Mam chociaż satysfakcję, że rozwiązałem je sam od a do z. W
                tym roku z nadwyzki czasu (przymusowy urlop po 7 latach) rozwiązałem wszystkie
                zadania sam i to czy otrzymam informację o zakwalifikowaniu do eliminacji
                strefowych, czy też nie, też potraktuję zwyczajnie. Ewentualna kwalifikacja nie
                przesądzi o mym uczestnictwie (ot, choćby dla żartu primaaprilisowego, czy
                ochoty na sobotni spacer z żoną). W moim przekonaniu zbyt dużo jest egzaltacji
                związanymi z tym turniejem - to tylko zabawa, przyjemny sprawdzian. Przecież
                liczy się tak naprawdę, jak mawiał Coubertin, udział (nawet tylko ten
                korespondencyjny). Uczestniczyłem kilka razy w eliminacjach strefowych i dobrze
                się bawiłem podczas łamania głowy nad zadaniami. To tylko walka z czasem, nic
                innego. A szybszy nie oznacza zawsze lepszy. Warto zatem by podjąć wątek o
                zmianie formuły wyłaniania Szaradziarskiego Mistrza Polski?
                Dodam, iż znam kilka osób, które rozwiązują Rozrywkowe, Diagramowe zadania
                błyskawicznie, a które to nie są zainteresowane żadną rywalizacją turniejową. I
                tak prywatnie sądzę, iż gdyby wzięli kiedykolwiek udział w Mistrzostwach
                przetasowaliby zapewne finalistów.
                W kwestii podawania rozwiazań, stricte związanych z eliminacjami
                korespondencyjnymi, na forum, czy też zapytania o pomoc (np. czy istnieje
                przymiotnik lekcy, jeżeli całe życie, ktoś mówił i pisał leccy, bądź np. czy u
                dziczek jest dywan, kobierzec a może jednak gigantyczny szal, bądź np. czy
                bubek to pętak czy tępak, bądź "ratujcie i podajcie chocby jedno słowo do
                anagramówki nr 63" - a podpowiedź mozna przecież znależć w informatorze na
                stronie 47 etc.), to jest to przerażające i krzywdzi faktycznie tych, którzy
                chcieliby uczestniczyć w eliminacjach strefowych bazując na rozwiązaniach, do
                których dotarli samodzielnie. Osobiście uważam, iż obecnie formułę eliminacji
                korespondencyjnych należy odstawić do lamusa. W eliminacjach strefowych, bądź
                kwalifikacjach do tychże winien startować każdy chętny i miarodajna byłaby
                liczba poprawnie rozwiązanych zadań w danym czasie przez uczestnika (bez ściąg
                on-line).

                W życiu trzeba "liczyć na siebie".

                Pozdrawiam i życzę powodzenia w Mistrzostwach
                • totet Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 13.01.06, 22:33
                  > ...to jest to przerażające i krzywdzi faktycznie tych, którzy
                  > chcieliby uczestniczyć w eliminacjach strefowych bazując na rozwiązaniach, do
                  > których dotarli samodzielnie.

                  Rzeczywiście mało sprawiedliwe - wszak... tłum osób spodziewa się wysokiej
                  jakości zawodów, a nie tylko przyjemności ze szmaragdowej cieczy...
                • anna41 Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 14.01.06, 17:14
                  Zgadzam się z zeleznym w 100%. Te eleminacje to niewypał, nie wyłonią tych
                  najlepszych, mimo w całości rozwiązanych przez nich samodzielnie zadań.
                  Inaczej główkujemy w domu, w spokoju, o dowolnej porze, a inaczej pod presją
                  rangi turnieju i limitu czasu, gdzie towarzyszy potworny stres.
                  Na stronie "Rozrywki" jak i tej internetowej, jest terminarz imprez
                  szaradziarskich, i każdy, kto ma ochotę, może brać udział, bo ilość miast
                  i terminów w dużym wyborze.
                  • megalomaniac Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 14.01.06, 17:21
                    anna41 napisała:

                    > Zgadzam się z zeleznym w 100%. Te eleminacje to niewypał, nie wyłonią tych
                    > najlepszych, mimo w całości rozwiązanych przez nich samodzielnie zadań.

                    Olipmiada matematyczna, astronomiczna, fizyczna, informatyczna, też zawiera
                    element etapu korespondencyjnego i nikt nie widzi tam setek tysięcy
                    licealistów?;-)

                    nie przesadzajmy, wypełnijmy diagramy, przeczytajmy dwa razy, albo trzy i
                    wysyłajmy na Toruń!:-)))
                    • hzajac Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 14.01.06, 19:25
                      megalomaniac? czytając Twoje wypowiedzi odniosłem wrażenie ,iż jesteś szalenie
                      zdeterminowany by wziąć udział chociażby w eliminacjach strefowych
                      w myśl hasła ; MISTRZOSTWA POLSKI ALBO ŚMIERĆ

                      pozdr.
                      • megalomaniac Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 15.01.06, 15:54
                        hzajac napisał:

                        > MISTRZOSTWA POLSKI ALBO ŚMIERĆ

                        daleko idąca interpretacja, daleko...


                        -
                        pozdrawia megalo...
                • zakaz_konkurencji Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 14.01.06, 23:47
                  zelezny napisał:

                  > A szybszy nie oznacza zawsze lepszy.
                  Ale wtedy, gdy chodzi o to, kto jest szybszy, to jednak zawsze. Lepszosć w czym
                  innym sprawdza się w innyc okolicznosciach, wiec odkrywczy nie zawsze oznacza
                  donioslejszy

                  > Dodam, iż znam kilka osób (...) sądzę, iż gdyby wzięli kiedykolwiek udział w
                  Mistrzostwach
                  > przetasowaliby zapewne finalistów.
                  Dopóki tego nie robią, pozostaja hipotezą.
                  Zabawne jest jak niektórzy potrafia patrzeć na swiat znad zwyklych szaradzistów.
                  • zelezny Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 15.01.06, 12:11
                    zakaz_konkurencji napisał:

                    > zelezny napisał:
                    >
                    > > A szybszy nie oznacza zawsze lepszy.
                    > Ale wtedy, gdy chodzi o to, kto jest szybszy, to jednak zawsze. Lepszosć w
                    czym
                    >
                    > innym sprawdza się w innyc okolicznosciach, wiec odkrywczy nie zawsze oznacza
                    > donioslejszy
                    >
                    > > Dodam, iż znam kilka osób (...) sądzę, iż gdyby wzięli kiedykolwiek udzia
                    > ł w
                    > Mistrzostwach
                    > > przetasowaliby zapewne finalistów.
                    > Dopóki tego nie robią, pozostaja hipotezą.
                    > Zabawne jest jak niektórzy potrafia patrzeć na swiat znad zwyklych
                    szaradzistów
                    > .


                    A jednak takie osoby hipotetyczne istnieją, czy ktoś sobie tego życzy czy też
                    nie. Jak to w życiu bywa, pokora i szacunek do tego, co się czyni jest
                    wyróżnikiem adekwatnym dla twardego stąpania na ziemi a nie dla bujania w
                    obłokach.
                    Dlatego zachęcam do dyskusji dotyczącej alternatywnej formuły na wyłanianie
                    Szaradziarskiego Mistrza Polski.
                    Wspominam, nie bez lekkiej uszczypliwości, zamieszanie przed kilku laty, które
                    dotyczyło wydarzenia, które miało miejsce na jednym z ogólnoświatowych portali
                    szachowych. Ni stąd ni zowąd Anonim rozgromił wszystkich liderów, w tym wielu
                    arcymistrzów nie doznając żadnej porażki i kilka zaledwie remisując. Sprowadził
                    nie lada kłopot na utytułowanych graczy, którzy doznali szoku - swoisty "zimny
                    prysznic". Nie mogli się tłumaczyć chwilowym spadkiem formy, ponieważ partii
                    rozegrano kilkadziesiąt. Wszystko wskazuje na to, iż tym Anonimem był Robert
                    Fischer lecz nie ma 100% pewności.
                    I brak tej pewności niech motywuje, motywuje, motywuje... nie tylko
                    szachistów...

                    Pozdrawiam
                    • zakaz_konkurencji [...] 16.01.06, 09:38
                      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                      • zemet Re: Eliminacje korespondencyjne - jak z tego wybr 16.01.06, 10:12
                        Drodzy Szaradziści,
                        wielka prośba! Nie mieszajmy swoich sympatii czy antypatii politycznych do
                        szaradziarstwa, w tym wypadku Mistrzostw Polski.
                      • fyladalfya [...] 16.01.06, 17:10
                        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                        • fyladalfya [...] 16.01.06, 17:11
                          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                          • fyladalfya Thx [...] 16.01.06, 17:13
                            • reptar Re: Thx [...] 16.01.06, 17:14
                              I co? Będzie koniec?
                • jw1969 Alternatywy 16.01.06, 11:28
                  Tak sobie myślę, może dałoby się jakoś zachęcić te wspomniane przez zeleznego
                  osoby, żeby jednak wzięły udział? Łatwo połknąć turniejowego bakcyla, a poznaje
                  się przy tym wielu świetnych ludzi!
                  Zastanawiałem się chwilę nad innym sposobem wyłaniania Mistrza Polski. Jeszcze
                  kilka lat temu jakąś alternatywę stanowiła Olimpiada Szaradziarska, z
                  pojedynkami jeden na jeden w różnych dyscyplinach. Nie wiem, czy tam szybkość
                  była parametrem istotnym, może niekoniecznie?
                  Mamy też Puchar Neptuna, z klasyfikacją opartą na całorocznych startach w
                  przeróżnych turniejach. Faktem jest, że w wielu z nich stopień trudności zadań
                  jest taki, że gdyby nie ograniczyć czasu, znaczny procent uczestników
                  rozwiązałby wszystkie zadania. I co wtedy - jak wyłonić zwycięzcę? Dla tych,
                  którzy presji czasu nie lubią, pozostaje Gigant, gdzie w pierszym rzędzie liczy
                  się dokładność.
                  KIedyś myślałem też o czymś takim jak rankingna wzór tenisowego ATP czy
                  szachowego, oczywiście też oparty na wynikach turniejów, ale zależy od tego,
                  któ w nich startował i kogo pokonał dany uczestnik.
                  Ktoś kiedyś proponował koresondencyjne wyłąnianie mistrza Polski, to z
                  oczywistych względów pomysł nierealny.
                  Ciekaw jestem Waszych pomysłów.
                  • uhuhu Re: Alternatywy 16.01.06, 13:19
                    Z Szaradziarskimi Mistrzostwami Polski jest tak jak z demokracją - wad sporo,
                    ale nikt nic lepszego na razie nie wymyślił.

                    Formuła korespondencyjna - do kitu. Zawodnicy mogą pracować niesamodzielnie,
                    posługiwać się pomocami, do których mają nierówny dostęp.

                    Pozostaje formuła turniejowa. Wady wszyscy znamy - premiuje nie tylko wiedzę,
                    ale i prędkość rozwiązywania, w efekcie na niektórych turniejach, przy
                    stosunkowo nietrudnych zadaniach, wygrywają "szybsi".

                    Panaceum mógłby stanowić długi, np. dwunastogodzinny turniej, w którym prędkość
                    nie miałaby większego znaczenia. Turniej z maksymalnie różnorodnymi zadaniami
                    sprawdzającymi przeróżne szaradziarskie umiejętności (anagramowanie, klecenie
                    krzyżówek, szyfry, drobne formy, rebusy itd.) oraz wszelkie kategorie dziedzin
                    wiedzy. Zadań musiałoby być mnóstwo, bo zawsze ktoś może powiedzieć, że jest w
                    rebusach mistrzem i rozwiązuje wszystkie, tylko akurat nie te trzy z zestawu.
                    Powiedzmy, że każdy finalista dostanie pakiecik miesięczników "Rozrywki" ;-)
                    Tylko kto się podejmie jurorowania w czymś takim? No i jeszcze trzeba
                    przeprowadzić wstępną selekcję, bo przyjedzie 680 osób i pozostanie wynajęcie
                    płyty głównej na Łazienkowskiej. Selekcja, żeby była miarodajna, również
                    musiałaby być przeprowadzona na takich samych zasadach, a to wiązałoby się z
                    koniecznością wynajęcia dwudziestu płyt głównych w dwudziestu miastach
                    Polski...

                    A zatem widać, że trudno wymyśleć coś ciekawszego (czytaj: LEPSZEGO) niż stan
                    obecny. Musi być jakiś przesiew korespondencyjny, żeby wyłonić tych naprawdę
                    zainteresowanych wzięciem udziału w strefówce - a jako że konkretna redakcja
                    organizuje mistrzostwa, trzeba nabyć konkretne pismo szaradziarskie. Musi być
                    strefówka, żeby tłum zakwalifikowanych korespondencyjnie nie zwalił się na
                    Łazienkowską. No i zarówno strefówka, jak i finał muszą mieć obwarowania
                    czasowe, bo formuła zestaw_miesięczników/dwanaście_godzin jest nie do
                    przyjęcia - szaradziarski twardziel to wytrzyma, juror niekoniecznie.

                    Oddaję głos do studia.
                    • reptar Re: Alternatywy 16.01.06, 13:49
                      uhuhu napisał:

                      > a jako że konkretna redakcja organizuje mistrzostwa


                      Zastrzegam się, że na boksie prawie się nie znam, ale kiedy tylko wspomniałeś
                      o "konkretnej redakcji", skojarzyło mi się to z boksem właśnie, gdzie tytuł
                      "zawodowy mistrz świata" wymaga dodania, jaka federacja tytuł przyznała.
                      Np. Tomasz Adamek jest "mistrzem świata", ale "mistrzem świata federacji WBC".
                      A są jeszcze federacje IBF, WBA, WBO...
                      • jw1969 Re: Alternatywy 16.01.06, 13:58
                        O tak, też chodziły mi po głowie te tytuły mistrzowskie różnych federacji.
                        Swoją drogą fakt, ze konkretne grono ludzi organizuje te mistrzostwa,
                        automatycznie wyklucza z rywalizacji całkiem sporą grupę niezłych szaradzistów
                        (nie tylko redakcja, bo i wszyscy sprawdzający etap korespondencyjny i
                        strefowy). No i oczywiście redaktorów innych pism szaradziarskich - ich
                        eliminuje regulamin.
                  • mig72 Re: Alternatywy 17.01.06, 12:23
                    Witam,

                    obecną formułę wyłaniania Szaradziarskiego Mistrza Polski uważam za niezłą.
                    Trzeba tylko pamiętać o jednym - tym tytułem zwycięzca potwierdza swój prymat
                    w rozwiązywaniu zadań na czas. A nie zostaje NAJLEPSZYM SZARADZISTĄ w Polsce.
                    Choć niektórzy może by tego właśnie chcieli. I jeszcze żeby sami, jako
                    najwyższe autorytety, mogli ten tytuł nadawać.
                    Uważam, że rozważania, kto jest (lub był) najlepszym szaradzistą, są jałowe.
                    Bo czy wyżej postawić obecnego Mistrza Polski, Norberta Stawika (młodość i
                    szybkość) czy redaktora Stanisława Biskę (wszechstronna wiedza i zmysł
                    przymrużania oka)? Czy mistrza rebusów i nie tylko, Stanisława Sobolewskiego
                    czy wirtuoza szarady, Wojciecha Kuśmirka? A mistrz anagramów, Marek Nowacki?
                    To wszystko jest nieporównywalne. Więc każdy z nich ma miejsce w szaradziarskim
                    panteonie, tak jak i wielu innych.

                    Do Mistrzostw Polski nie wprowadzałbym też elementów układania zadań.
                    To tylko zaburzy obraz, dając fory tym, którzy są dobrzy i tu, i tu.
                    A miłośnicy krzyżowania mają przecież swój coroczny Turniej Kompozycji
                    Krzyżówki.

                    Poza tym SMP to już 20 lat tradycji. Od samego początku zaangażowała się w to
                    Federacja Klubów Szaradzistów (tak przy okazji jedyna obecnie organizacja
                    zrzeszająca miłośników krzyżowek, bo nieodżałowany Polski Związek Szaradzistów
                    po kilku latach umarł śmiercią naturalną). Także redakcja "Rozrywki" wytrwale
                    przygotowuje zestawy zadań, rezygnując przy okazji ze startu czołowych swoich
                    przedstawicieli. I nie mówcie mi, że robią to dla kasy lub sprzedawalności.
                    Dlatego uważam, że obu organizatorom należą się podziękowania.

                    I jeszcze dwie uwagi. Nie zgadzam się z porównaniem do federacji bokserskich.
                    Na ringu Adamek choćby bardzo chciał, nie może zmierzyć się z mistrzem innej
                    organizacji, jeżeli nie będzie to ustalone zakulisowo. A tu startują wszyscy,
                    którzy zechcą się zgłosić do przyjętej formuły.
                    Nie mam też nic przeciwko temu, żeby inne prężnie działające wydawnictwa
                    szaradziarskie zrobiły swoje mistrzostwa. Tylko, czy będzie im się chciało?
                    • zemet Re: Alternatywy 18.01.06, 15:56
                      Witam wszystkich potencjalnych uczestników Mistrzostw w ich drugiej odsłonie. W
                      całej rozciągłości opinii zgadzam się z migiem72. Mistrzostwa wyłonią
                      najszybszego w czasie,ale czy najlepszego w ogóle szaradzistę? Zaznaczam
                      wyraźnie i od razu, żeby uciąć ewentualne dywagacje na ten temat - nie
                      kwestionuję (i nie zazdroszczę) zasług obecnego czy wcześniejszych Mistrzów. Od
                      redaktora "Rozrywki" usłyszałem opinię, że każdy z uczestników ma przecież tę
                      samą ilość czasu. Tak, to banalna prawda. Czy bierzemy jednak poprawkę na: wiek,
                      odporność na stres, urozmaicenie zadań konkursowych. Wracam do wszechobecnej (w
                      różnych odmianach) mody na anagramowanie. Czy ktoś, kto nie jest zbyt biegły w
                      anagramowaniu, nie może być mistrzem np. w rozwiązywaniu wszelkiej maści
                      logogryfów czy szyfrogramów?
                      • uhuhu Re: Alternatywy 18.01.06, 16:27
                        Weźmy wyścig na 100 m. Czy mamy brać poprawkę na to, ze zawodnicy są w różnym
                        wieku? że każdy z nich jest różnie odporny na stres? To nie ma znaczenia,
                        wygrywa najlepszy i koniec. I co z tego, że ten, który zajął 5 miejsce,
                        wygrywał już dziesiątki razy na wielu ważnych mityngach? Liczy się dyspozycja
                        dnia i koniec. Wracając do szaradziarstwa - zestaw zadań jest zawsze
                        wystarczająco urozmaicony. Porównałbym Szaradziarskie Mistrzostwa Polski do,
                        powiedzmy, lekkoatletycznego dziesięcioboju - jesteś słabszy w anagramowaniu,
                        możesz to nadrobić biegłością rebusową. Kiepsko ci idą drobne formy, ale za to
                        jesteś szybki i zdążysz zrobić sudoku i wielką jolkę. A wygra
                        najwszechstronniejszy.
                      • reptar Re: Alternatywy 18.01.06, 16:41
                        "Najlepszy szaradzista" - kuszący tytuł, lecz tak samo abstrakcyjny jak - dajmy
                        na to - "najlepszy lekkoatleta". Bo czy tyczkarz, który skacze najwyżej, jest
                        lepszy od młociarza, który najdalej rzuca? A czy przy okazji jest "lepszym
                        sportowcem" od Jakuba Jandy czy Franka Lamparda?

                        "Szaradziarski Mistrz Polski" to tytuł może mniej wspaniały, ale za to rozsądny,
                        a dla myślących trzeźwo - równie zaszczytny, jako że zdobycie go jest naprawdę
                        nie lada wyczynem.

                        A jeśli chodzi o poprawki na wiek i stres (i motywacje, i lenistwo, itd.), to
                        chyba nie ma sportu, gdzie byłoby to brane pod uwagę. Co z tego, że może ktoś
                        BY SKAKAŁ wyżej niż Bubka i BY MIOTAŁ dalej niż Sedych, tylko ma niewłaściwą
                        konstrukcję psychiczną, jest za stary, nigdy nie próbował, pije za dużo wódki,
                        woli łowić pstrągi, zamiast trenować musi harować, itd.? Nie skacze, nie rzuca,
                        w TYCH konkurencjach się nie liczy.

                        Odporność na stres jest takim samym składnikiem osobowości jak IQ. Dlaczego
                        mielibyśmy nie lamentować nad tymi, którzy IQ mają za małe? Przecież to tak
                        samo nie ich wina, prawda?
                        • zemet Re: Alternatywy 18.01.06, 21:19
                          Skoro niektórzy odwołują sie w naszej (mniemam, że zdrowej) polemice do
                          terminologii sportowej, to dlaczego wylicza ona: juniorów, seniorów, trampkarzy,
                          młodzików, oldbojów, amatorów, zawodowców?
                          • cherrywt Re: Alternatywy 18.01.06, 21:35
                            Niech Mistrz będzie jeden, ale czyż nie można pokusić się o przeprowadzenie
                            klasyfikacji dodatkowych dla pewnych przedziałów wiekowych. Reptar odwołuje się
                            do lekkoatletyki. W takich biegach maratońskich na przykład oprócz kategorii
                            open nagradza się (wyróżnia) też zwyciezców różnych innych maści (płeć , wiek,
                            zawodowstwo-amatorstwo itp.). Przy takiej formule to i miejsce dla redaktorów
                            pism szaradziarskich by się znalazło. Ale pośród nich wierzcie mi nie ma zbyt
                            wielu odważnych do turniejowych zmagań:)))
                            • luxer Re: Alternatywy 19.01.06, 10:14
                              cherrywt napisał:

                              > Niech Mistrz będzie jeden, ale czyż nie można pokusić się o przeprowadzenie
                              > klasyfikacji dodatkowych dla pewnych przedziałów wiekowych.

                              Cherrywt, dopóki panowie mają nieprzerzedzone włosy to tego problemu nie
                              dostrzegą i na próżno Twoje monity. Dzisiaj sport, o którym piszą to
                              zawodowstwo, nasze szaradziarswto to niby jeszcze zabawa i pasja.

                              pozdr

                              luxer
                              • totet Re: Alternatywy 19.01.06, 23:00
                                Zemet napisał:
                                > Czy bierzemy jednak poprawkę na: wiek, odporność na stres, urozmaicenie zadań
                                konkursowych. Wracam do wszechobecnej (w różnych odmianach) mody na
                                anagramowanie. Czy ktoś, kto nie jest zbyt biegły w anagramowaniu, nie może być
                                mistrzem np. w rozwiązywaniu wszelkiej maści logogryfów czy szyfrogramów?

                                Na jakikolwiek tytuł mistrzowski, niezależnie od tego co tak naprawdę oznacza,
                                składają się dziesiątki składowych czynników i gdyby zacząć rozpatrywać ich
                                wpływ na sukces osobno to... nigdy nie udałoby się tego mistrza rzetelnie
                                wyłonić. Skoro już o sporcie mowa, to wspomnieć wystarczy np. olimpijczyków. Czy
                                uważacie, że na jakichkolwiek igrzyskach wygrywają tylko i wyłącznie faworyci,
                                najbardziej wytrenowani, odporni na stres, najmłodsi, itp.? Poczekajmy na wyniki
                                najbliższych, a na pewno niespodzianek nie zabraknie.
                                Co do drugiej części wypowiedzi - ależ może być Mistrzem Logogryfów czy Mistrzem
                                Szyfrogramów, tylko dlaczego musi być jednocześnie Szaradziarskim Mistrzem
                                Polski? Zgodnie z ideą ma to być wszechstronny mistrz w rozwiązywaniu różnych
                                zadań (i na pewno nie wszystkie w zestawie są anagramowe), a sam pomysł
                                wyłaniania poszczególnych czempionów typów zadań to po prostu pomysł na zupełnie
                                inne zawody z konkurencjami (zresztą wcale nie nowy - przecież rozgrywano
                                Olimpiadę Szaradziarską z różnymi dyscyplinami).
                                Dodatkowe klasyfikacje wedle wybranych subiektywnie kryteriów też nie wydają się
                                do końca słusznie. Dlaczego wiek, a nie waga, wzrost czy cokolwiek innego. W
                                szaradziarstwie (w przeciwieństwie do wielu dyscyplin sportu) "wyczyn" nie
                                kończy się emeryturą u trzydziestoparolatka. Wcale nie wykluczam, że mistrzem
                                Polski czy danego miasta może zostać niekoniecznie junior (bywały przecież i
                                takie turnieje szaradziarskie). I nie trafia do mnie również argument o
                                niezrozumieniu młodszych przez starszych czy odwrotnie - marzy mi się na
                                przykład, żeby w tym roku objawiła się w finale kolejna generacja debiutantów i
                                nieco pomieszała szyki wielokrotnym uczestnikom. Może zjawi się znów genialny
                                trzynastolatek jak pewnego pięknego dnia przed laty? Zgodnie z argumentacją
                                wieku powinieniem się niby tego obawiać (?), ale wręcz przeciwnie - zachęcam:
                                młodzi na start!
                              • reptar Re: Alternatywy 20.01.06, 09:49
                                luxer napisała:

                                > dopóki panowie mają nieprzerzedzone włosy to tego problemu nie dostrzegą
                                > i na próżno Twoje monity.


                                Wszelki duch Pana Boga chwali - Luxer, to naprawdę Ty?! Miło Cię znów tutaj
                                zobaczyć   ;-)

                                Tylko czemu masz żal do młodzieży, że nie prześciguje się w wyłanianiu mistrza
                                nie swojej kategorii. Wszak Ty też nie organizujesz zmagań, dajmy na to, osobom
                                niedowidzącym, bo to nie Twoja broszka, prawda?
                                • luxer Re: Alternatywy 20.01.06, 10:52
                                  reptar napisał:

                                  > luxer napisała:
                                  >
                                  > > dopóki panowie mają nieprzerzedzone włosy to tego problemu nie dostrzegą
                                  > > i na próżno Twoje monity.
                                  >
                                  >
                                  > Wszelki duch Pana Boga chwali - Luxer, to naprawdę Ty?! Miło Cię znów tutaj
                                  > zobaczyć ;-)
                                  >
                                  > Tylko czemu masz żal do młodzieży, że nie prześciguje się w wyłanianiu mistrza
                                  > nie swojej kategorii. Wszak Ty też nie organizujesz zmagań, dajmy na to, osobom
                                  >
                                  > niedowidzącym, bo to nie Twoja broszka, prawda?

                                  O nie, ja podczytuję o czym tu rozmawiacie. Wiadomo, z jednymi opiniami zgadzam
                                  się, a z innymi nie, jak to bywa w życiu. Może i podyskutowałabym z Wami, ale
                                  rozumiesz, nie mam takiego daru pisania jak c_o_n_i_e_k_t_ó_r_z_y, więc wolę
                                  stać z boku i się tylko przypatrywać.

                                  A poza tym, obok myślenia szaradziarskiego zajęłam się myśleniem
                                  "zerojedynkowym" to i czasu brak. Dobrze, że chociaż Ty nie napisałeś, luxer
                                  zabierasz głos w dyskusji, a i tak nie bierzesz udziału w zawodach. Gdy trochę
                                  uporam sie z robotą, to postaram się rozszerzyć swój punkt widzenia.

                                  Zatem do zaś :D:D:D. No i oczywiście ukłony dla Toteta. Obśmiałam się po pachy z
                                  tej jego "starości" .

                                  pozdrawiam

                                  luxer ::DDDDDDDDDD
                                  • totet Re: Alternatywy 20.01.06, 20:24
                                    > No i oczywiście ukłony dla Toteta. Obśmiałam się po pachy z tej jego "starości"
                                    pozdrawiam
                                    > luxer ::DDDDDDDDDD

                                    Ukłony z wzajemnością, Luxer i śmiej się na zdrowie. Startując w Mistrzostwach
                                    Polski parę lat mam prawo oczekiwać, że jednak kolejna generacja kiedyś tam się
                                    wreszcie pojawi (na turniejach zdarzają się już odważniejsze jednostki). I wcale
                                    nie wymagam, by stanowili osobną kategorię przedszkola czy młodzików. A niech
                                    pokażą swą klasę w całej okazałości.
                                    • luxer Re: Alternatywy 21.01.06, 10:19
                                      totet napisał:

                                      > > No i oczywiście ukłony dla Toteta. Obśmiałam się po pachy z tej jego "sta
                                      > rości"
                                      > pozdrawiam
                                      > > luxer ::DDDDDDDDDD

                                      > Luxer i śmiej się na zdrowie. Startując w Mistrzostwach
                                      > [ciach] kategorię przedszkola [ciach]


                                      Czuję ironie i szyderstwo w Twoim wpisie, więc wycofuje się z tego wątku i
                                      dalszej dyskusji. Sorry, że w ogóle sie odezwałam.

                                      luxer
                                      • cherrywt Re: Alternatywy 21.01.06, 12:12
                                        Zgadzam się z Twoim głosem. Mnie też ukryta buta wielu piszących na tym forum
                                        zniechęca do zabierania głosu.
                                      • totet Re: Alternatywy 21.01.06, 23:49
                                        > > Luxer i śmiej się na zdrowie. Startując w Mistrzostwach
                                        > > [ciach] kategorię przedszkola [ciach]
                                        > Czuję ironie i szyderstwo w Twoim wpisie, więc wycofuje się z tego wątku i
                                        > dalszej dyskusji. Sorry, że w ogóle sie odezwałam.
                                        > luxer

                                        No cóż, szkoda że nie chcesz podyskutować. Powyższy wpis brzmi podobnie jak
                                        zaprzestanie wysyłki numerów autorskich tłumaczone chęcią ulżenia w sporach z
                                        fiskusem. Lekkie nieporozumienie.
                                        Oto dwie historyjki na faktach autentycznych: pewien młokos pojechał z ojcem na
                                        finał SzMP. Miał trzynaście lat i za grosz kompleksów. Rozwiązał co trzeba i...
                                        zakasował salę. Co ciekawe, regulamin takiej sytuacji nie przewidział (sic!).
                                        Inna bajka: na pewien turniej szaradziarski zjechali wszyscy Mistrzowie Polski.
                                        Kto by przypuszczał przed zawodami, że nie wygra żaden z nich? Jednak stało się,
                                        wszystkich pogodził starszy od nich, doświadczony szaradzista...
                                        W pierwszym przypadku zdarzyło się to, o czym wspomniałem wcześniej - regulamin
                                        niefortunnym zapisem stworzył taką nibykategorię przedszkole, junior, młodzik
                                        czy jakby tego nie nazwać. Stworzył de facto SZTUCZNY podział poprzez kategorię
                                        wieku. W sporcie też bywa tak do dziś - w Turynie raczej nie wystąpi łyżwiarka
                                        figurowa Mao Asada. Niedawno wygrała paryskie Grand Prix, więc miałaby szanse
                                        sprawić niespodziankę, ale choć skończyła już 15 lat to... o 2,5 miesiąca za
                                        późno (powinna skończyć do 1.07.2005). I tu ciekawostka - w historii igrzysk
                                        była już mistrzyni piętnastolatka w tej dyscyplinie (ta akurat urodziła się 20
                                        dni wcześniej, niż regulamin zakłada).
                                        Drugi przypadek też przeczy poglądom, że nie da się wygrać i należy jakoś
                                        dzielić...
                                        Dlatego jestem przeciw podziałom i taką opinię wyraziłem - niech Mistrz zostanie
                                        wyłoniony z grona finalistów w turnieju. I to niezależnie od wielu, wielu cech
                                        czy pojedynczych czynników. Ot,tyle.
                          • reptar Re: Alternatywy 19.01.06, 06:20
                            zemet napisał:

                            > do terminologii sportowej, to dlaczego wylicza ona: juniorów, seniorów,
                            > trampkarzy, młodzików, oldbojów, amatorów, zawodowców?


                            "Mistrzostwa wyłonią najszybszego w czasie, ale czy najlepszego w ogóle
                            szaradzistę?" - tę odnogę dyskusji traktuję jako nawiązanie do tak zadanego
                            przez Ciebie pytania i w takim ujęciu kategorie wiekowe nie mają nic do rzeczy.
                            Istnieją one poza mainstreamem, poza "prymatem w ogóle". To nie są "poprawki"
                            - jak rzecz ująłeś w jednym ze swoich poprzednich wpisów. Nie rekompensuje się
                            zawodnikowi leciwego wieku czy podatności na stres. Bo przecież chyba nie miałeś
                            na myśli jakichś handicapów na poszczególne okoliczności, prawda? Dlatego nadal
                            uważam, że sport i SzMP są równie bezlitosne, na co zresztą lekarstwa nie ma.
                            My przynajmniej jesteśmy wolni od wpływu kroju kombinezonu.
            • reptar O ew. zwolnieniach z eliminacji korespondencyjnych 13.01.06, 13:45
              mig72 napisał:

              > Jakoś w to nie wierzę. Przy 17 miastach eliminacji strefowych można przyjąć
              > 700-800 osób. Myślę, że zainteresowanie imprezą nie będzie znacznie większe.


              W te tysiące ja też nie wierzę, a mimo to dwa lata temu popełnienie tylko dwóch
              błędów skutkowało odpadnięciem. To by oznaczało, że 800 osób popełniło mniej
              niż dwa błędy? Bo przecież z czegoś się ta linia cięcia wzięła.



              > Więc mam pomysł zgłoszenia oficjalnego postulatu do organizatorów:
              > pierwsza 10 tegorocznych mistrzostw [ciach]


              To jest znakomity pomysł, a według mnie zwolnić należałoby wszystkich finalistów
              z poprzedniej edycji (a nawet z dwóch ostatnich). Sześćdziesiąt zwolnionych osób
              to mniej niż 10% puli miejsc na strefówkę. W skokach narciarskich pierwsza
              piętnastka PŚ też jest zwolniona z kwalifikacji, a tam to jest aż 30%.
              • mig72 Re: O ew. zwolnieniach z eliminacji korespondency 13.01.06, 15:01
                reptar napisał:

                > (...) dwa lata temu popełnienie tylko dwóch błędów skutkowało odpadnięciem.
                > To by oznaczało, że 800 osób popełniło mniej niż dwa błędy? Bo przecież
                > z czegoś się ta linia cięcia wzięła.

                Z tego co pamiętam, można było zrobić dwa błędy (w zestawie były dwa zadania
                Kolegi, których Kolega honorowo nie rozwiązał :)) ). A swoją drogą ciekawe
                byłyby dane statystyczne z ostatnich kilku Mistrzostw. Ile osób przysłało
                rozwiązania z numeru, ile zakwalifikowano i przy ilu błędach. Może ktoś z
                redakcji "Rozrywki" (jeśli tu zagląda) lub Szanowny Prezes Federacji mógłby
                te liczby podać? Nasze rozważania nabrałyby solidniejszych podstaw.
                I jeszcze jedno. Kiedyś miast strefowych było 12, więc liczbę uczestników
                ograniczano do około 600.

                Moim zdaniem do strefówki można by kwalifikować wszystkich uczestników finału
                poprzedniej edycji Mistrzostw (oczywiście, jeśli przyślą zgłoszenie).
                To zachowa wysoką rangę imprezy i ułatwi sprawdzenie, czy dana osoba spełnia
                postawione kryterium (jedna dostępna w internecie tabela).
      • kowal70an Re: O podawaniu rozwiązań 12.01.06, 12:46
        Ja lubię rozwiązywać sam i nie korzystam z netu jeżeli chodzi o
        podpowiedzi.Jeśli się dostanie podpowiedź lub co gorsza rozwiązanie zadania to
        cała przyjemność i satysfakcja z samodzielnego rozwiązania ulatuje gdzieś
        daleko!
        A co sądzicie o zad.nr 49-Odwrotka?
        • uhuhu Re: O podawaniu rozwiązań 13.01.06, 07:44
          kowal70an napisał:

          > A co sądzicie o zad.nr 49-Odwrotka?

          Takie sobie. Zwracam uwagę na dwuznaczność tony/tona w jednym z haseł. Z dużym
          prawdopodobieństwem "tony" to wersja autorska.
          • mig72 Re: O podawaniu rozwiązań 13.01.06, 10:47
            uhuhu napisał o zad. nr 49 - Odwrotka:

            > Takie sobie.

            Nie zgadzam się z Tobą. Odwrotka jest dobrze dopracowana (gęsto pokrzyżowane
            definicje) i wyróżnia się niebanalnym pomysłem. Czy to mało? Myślę, że nie
            doceniasz autora tego zadania, Leszka Rydza. Kto inny odważyłby się użyć w
            jakimś zadaniu słowa 'bździągwa'? A i redakcja pewnie by tego nie przełknęła.

            W zestawie najbardziej podobała mi się Samosia nr 55 - niby wszystko już było,
            a proszę, można znaleźć kilka ładnych a i nietrudnych zbitek oraz Anagramy z
            kontekstu nr 57 - zadanie chyba bardziej dla scrabblistów, ale zrobiłem je z
            przyjemnością. Wyróżniłbym też Anagram nr 34, Szkotkę nr 39 za ciekawą
            modyfikację standardu, Jolkę nr 46 za nowy sposób szyfrowania hasła i Krzyżówkę
            nr 48 (długie anagramy, same zdrobnienia i dało się to wszystko skrzyżować!).
            Ciekawy pomysł to zadanie nr 61 - Politycy w metagramach, choć widzę dwa
            słabsze punkty. Powtarza się jedna z osób (Marek) oraz do grona polityków
            trafił biskup Tadeusz, który zdecydowanie odstaje od reszty. Ale ułożenie
            takiej krzyżówki wymaga sporego zachodu, więc i tak chylę czoło przed autorem.
            • zemet Re: O podawaniu rozwiązań 14.01.06, 09:18
              mig napisał - nr 48 (długie anagramy,same zdrobnienia i dało się to wszystko
              skrzyżować).Wielkie mecyje. Wyrazy krzyżują się tylko dwoma kratkami i na
              dodatek dwa wyrazy nie dość, że spieszczenia to i w liczbie mnogiej. Cóż, de
              gustibus...
              • reptar Re: O podawaniu rozwiązań 15.01.06, 15:50
                Akurat użycie liczby mnogiej w tym zadaniu bardzo przypadło mi do gustu.
          • totet Re: O podawaniu rozwiązań 13.01.06, 21:34
            Skromniś Uhuhu napomknął:
            > Takie sobie.

            Dobre sobie :)

            Kilkanaście dni poza forum, a tu taki ruch eliminacyjny. Ho, ho...
            Pomysł na rozstawienia - pamiętam, że był już podejmowany. Jestem za, też uważam
            że pewną grupę finalistów można byłoby uhonorować, zwłaszcza że aktualnie
            pierwszy etap eliminacyjny nie ma właściwie znaczenia.
            Zgodnie z zaleceniem Reptara :) przed lekturą wątku przejrzałem też i poprzednie
            dyskusje okołomistrzowskie. Pierwsze swoje eliminacje (cóż, dokładnie 10 lat
            temu) pewnie mógłbym porównać z tymi opisanymi przez jw1969 - nieznajomość całej
            rzeszy szaradzistów, brak dostępu do internetu, SMS-ów, forów, itd...
            Dziś to zupełnie inne okoliczności przyrody i nie da się coraz szybszym (wręcz
            błyskawicznym i już nawet nie na co dzień, ale w dowolnej chwili) kontaktom
            międzyludzkim specjalnie zapobiec. Dlatego trochę, szanowny Reptarze, tworzenie
            warunków eliminacyjnej konkurencji to walka z wiatrakami. A poza tym i sam
            zestaw już nie ten, co kiedyś. W imię masowego zadowolenia czytelników
            nieuczestniczących (a i w dużej mierze z powyższych przyczyn wszechstronnych
            wymian myśli) i sam zestaw nie ten. Kilka może zagwozdek, a reszta to tak co
            najwyżej na poziomie zastępstwa rubryki "Trudne kroki", nieprawdaż? Stąd
            zdecydowanie optowałbym za kompromisowym rozwiązaniem - najpierw szansa i
            satysfakcja dla chcących potrenować, a przed samym terminem wysyłki -
            rozwiązania w sieci, tak właśnie dla sprawdzianu. Zresztą dla wytrwałych
            poszukiwaczy nic trudnego - wizyta w paru zakamarkach pajęczyny, gdzie
            rozwiązania krążą już dawno i... Nie ma rady, Reptarze. Cała prawda objawi się w
            prima aprilis (o ironio!)
      • megalomaniac W słowniczku.... 15.01.06, 15:55
        jest Grimli z dodatkowym "r" :-)
    • marcindomin Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 10.01.06, 18:23
      przez przypadek utworzyłem nowy wątek, zamiast wpisać swój post tutaj. Proszę o
      podpowiedź w sprawie anagramu 51 (lotniarze).
      • kowal70an Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 14.01.06, 11:19
        Czy ktoś już rozwiązał wszystkie zadania eliminacji?
        • zemet Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 14.01.06, 11:58
          Sądzę, że wiele osób ma już wszystkie rozwiązania. I na pewno linie internetowe
          czy telefoniczne przy trudniejszych zadaniach odegrały niepoślednią rolę.
          Podkreślam, że nie ganię tego, jedynie konstatuję fakt.
          • hzajac Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 14.01.06, 16:35
            Tak to przykre ,bo internet jest epokowym wynalazkiem. Wydaje sie ,że za dwa
            lata eliminacje w takiej formie jak tegoroczne nie maja sensu...
            • megalomaniac Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 14.01.06, 16:48
              hzajac napisał:

              > Tak to przykre ,bo internet jest epokowym wynalazkiem. Wydaje sie ,że za dwa
              > lata eliminacje w takiej formie jak tegoroczne nie maja sensu...

              bardzo dalekie uproszczenia i wyroki!
          • megalomaniac Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 14.01.06, 16:47
            Kilka spraw!

            1. Zad. Nr 51, a może by tam wpisać cudacznie wyrazy : PSOTY/POSTY lub
            PSOTY/STOPY ...!;-) Choć koniunktura na to nie pozwala?

            2. Dobrze, iż jest taki bloczek zadań, niż cały numer, gdzie są zadania, które
            rozwiązującemu nie napawają trudności, a sprawdzania dla jury jest ogrom.

            3. W odwrotce mam TONY AKT, a jak będzie TONA AKT ... czy mam duże szanse
            odpaść?

            4. Faktycznie sporo anagramowania!, i zad. anagramy z kontekstu,ciekawe, dające
            nowe korytarze pomysłów?, a może to tylko wypadek przy pracy? Osobiście
            wolałbym zadanie, by wyraz przeanagramowany z kontekstu był rzeczownikiem w
            mianowniku.

            p.s. gram czasem z przyjacielem w scrubble, on wybiera opcję, układamy tylko
            wyrazy w mianowniku, wiem, to kłopotliwe przy: ŻŹĆŃŚĄĘ, ale???

            6. Są już zadnaia typu "Wykropkowane wyrazy" wpisywane od razu.

            7. No i teraz ranking:

            zadania super ciekawe:49, 52, 57, 63, 64 no i chyba numer jeden:61!!!

            8. Jestem ciekaw, ile nazwisk się powtarza, przez 2,3 ostatnie finały, jeśli
            wyłączyć, chyba 30, bo myślę, że ten trzon się powtarza, to ile zobaczymy co
            dwa lata nowych twarzy, niewiele? Nie jest to głos sprzeciwu, ale głos bardziej
            skłaniający się ku temu, by eliminacje były!;-)))
    • zemet Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 21.01.06, 18:29
      Czy wypowiadanie osobistych sądów, przyprawione często sarkazmem czy
      besserwisseryzmem, można określić mianem buty. Atakujmy (w znaczeniu
      polemicznym) poglądy innych, a nie osoby, które je wygłaszają. Mądrej głowie...
    • uhuhu WYNIKI PIERWSZEGO ETAPU 13.03.06, 09:14
      www.rozrywka.waw.pl/index.php?txt=1

      Jak widać, można było nie rozwiązać prawidłowo 3 zadań.
      • anna41 Re: WYNIKI PIERWSZEGO ETAPU 14.03.06, 16:26
        i jak widać, komisja kwalifikacyjna dopuściła do dalszych rozgrywek wiele osób
        z niekompletnymi rozwiązaniami, co świadczy o zbyt małej ilosci rozwiązań 100%,
        żeby można było zorganizować eliminacje strefowe, i co może oznaczać zbyt małe
        zainteresowanie taką formą zawodów;
        a zadania przy różnych, domowych "pomocach" z łatwością były rozwiązywalne.
        • zemet Re: WYNIKI PIERWSZEGO ETAPU 14.03.06, 20:31
          anna41 napisała:

          > i jak widać, komisja kwalifikacyjna dopuściła do dalszych rozgrywek wiele osób
          > z niekompletnymi rozwiązaniami, co świadczy o zbyt małej ilosci rozwiązań 100%,
          >
          > żeby można było zorganizować eliminacje strefowe, i co może oznaczać zbyt małe
          > zainteresowanie taką formą zawodów;
          > a zadania przy różnych, domowych "pomocach" z łatwością były rozwiązywalne.

          Co innego rozwiązywanie w domu, a co innego w ograniczonym czasie w trakcie
          turniejów. Nie zgadzam się też z opinią, że zadania były - in gremio -
          łatwe. A i liczba (ponad pięćset osób) uczestników eliminacji strefowych
          świadczy o tym, że dotychczasowa forma mistrzostw wielu osobom odpowiada.
    • totet Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 31.03.06, 08:05
      Dzień eliminacyjnej selekcji zbliża się nieuchronnie.
      Miejmy nadzieję, że obok primaaprilisowych nastrojów uda się zachować minimum
      turniejowej powagi... :)
      Tak więc korespondenci terenowi - łączcie się! - czekamy w tym miejscu na
      jutrzejsze doniesienia z szaradziarskich aren.
      • jw1969 Re: XI Szaradziarskie Mistrzostwa Polski 31.03.06, 10:09
        Tak, też będę czekał niecierpliwie na relacje.
        To moje 4 eliminacje, i, co ciekawe, znowu w innym mieście: pierwszy raz
        startowałem w Poznaniu, dwa lata później rzuciło mnie do stolicy, dwa lata temu
        z kolei zrobilśmy eliminacje we Wrocławiu. Tym razem nie dało rady, więc jutro
        wybieram się do gościnnego Głogowa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja