Dodaj do ulubionych

Podręczny Słownik Słów Pominiętych

08.05.03, 15:10
oto pomysł toteta z wątku o użyźniaczu, który pozwolę sobie przenieść do
wątku nowego:

Proponuję wpisywać tu słowa w miarę normalnie wyglądające i zasłyszane, a nie
mające potwierdzenia w słownikach, ponieważ one z reguły nie nadążają za
zmianami. Stwórzmy razem PSSP - Podręczny Słownik Słów Pominiętych
Oto moje propozycje, z którymi się całkiem ostatnio borykałem:

rzeczony użyźniacz (wymyślił go kolega uhuhu)
ergot
czteroksiąg

Była jeszcze napylarka, ale znalazła się w USJP (trochę ten słownik nadrobił
zaległości).

Obserwuj wątek
    • uhuhu au-pair 08.05.03, 15:20
      no to ja się pytam: czy jest w jakimś słowniku opiekunka do dzieci
      zagranicznych, znana powszechnie jako au-pair?
      • reptar au pair 08.05.03, 21:17
        Jest au pair. W �Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych z almanachem� Władysława
        Kopalińskiego (MUZA SA, 1999). Słownik ten, prócz tego, że jest jako książka, jest również dostępny w
        wersji internetowej, więc podaję link:
        www.slownik-online.pl/kopalinski/e9f9cb9fadeff075412565cc00447684.php .
        Ostatnie (drugie) znaczenie z podanych tamże jest tym, o które Ci chodziło, rzeczownikowe.


        A propos: do wyrazów nie dostrzeganych dorzuciłbym 'link', 'skan' czy 'blog'. USJP wprowadził wprawdzie
        słownictwo komputerowe w pewnym zakresie, ale "pewnym" znaczy tutaj również "przypadkowym". Jest
        na przykład backslash, ale nie ma slasha. Jest enter, ale nie ma escape'a. Nie ma wyrazu ampersand,
        choć można o nim przeczytać w pewuenowskiej Poradni Językowej:
        slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=ampersand&kat=18 .
    • reptar Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 08.05.03, 15:25
      Proszę bardzo, oto słowa nie uwzględnione w słownikach: diakrostych, pantropa,
      wykreślanka... Bo rozumiem, że skoro użyźniacz (będący w Doroszewskim) ma prawo
      czuć się pominięty, to figurowanie w słowniku Podgórskich również może okazać
      się zbyt małym atutem.   ;-)
      • totet Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 08.05.03, 15:53
        Reptar się oburzył, ale oczywizna wycofuję użyźniacza. Skoro ma źródełko w zacnym Doroszewskim, to słowo nie jest pominięte. Chodzi mi tylko o wyraziki, których nie ma w żadnych ogólnodostępnych słownikach językowych, często i brak ich w zestawieniach tematycznych.
        Dołożę tu jeszcze słówko rozbrykanie (bez zwrotnego się). Podobnie z całą rodziną analogicznych niezwrotnych, ale całkiem poprawnych, których dzieła słownikowe nie odnotowują.


    • reptar Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 08.05.03, 15:33
      Na tamtym wątku (którego ten jest pączkiem), totet napisał:

      > Była jeszcze napylarka, ale znalazła się w USJP (trochę ten słownik nadrobił
      > zaległości).



      Oto, co nadrobił USJP: kawosz, kawoszka, wstręciuch, wstręciucha, telenaprawa,
      boysband, bradiaga, sadełko, survival, dżingiel, musik (w grze w karty), tips
      (liczba pojedyncza), mumifikator i - (moim zdaniem przebój numer jeden tego
      słownika) - niejaka kipi-kasza.
    • reptar Trójkolega 08.05.03, 15:46
      ...bo mnie na przykład strasznie intryguje, czy
      totet ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10067&w=5160668&a=5936061 )
      tottot ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10067&w=5772617&a=5782817 )
      oraz tetet ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10067&w=5130569 )

      - to trzej koledzy, czy jeden Trójkolega z Trójmiasta...

      ;-)
        • reptar Re: Trójkolega 09.05.03, 20:12
          totet napisał:

          > Zaspokoję reptarską ciekawość: totet jest starszym bratem internetowego
          > teteta i tottota...


          Aleś zaspokoił, niech Cię drzwi ścisną (jak mawiano w moich rodzinnych stronach)
          Dalej nic nie kumam...   :-(
          To ilu Was w końcu jest? Co znaczy internetowy? O Boże, ileż pytań się rodzi
          przez jedną odpowiedź!!!
    • kouba Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 08.05.03, 15:53
      Brak mi we współczesnych słownikach nieco zapomnianych wyrazów,a czasami
      używanych w szaradziarstwie np.przeciwpożar,kaperunek,pełgot,brulot.Choć
      kaperunek to jeszcze gdzieś potrafię znaleźć o tyle pozostałe trzy występują
      jedynie chyba u Doroszewskiego.
      • jw1969 Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 09.05.03, 08:19
        Hej,
        Dla uczestniczących w turniejach kompozycji duzym zaskoczeniem bywa pominięcie
        niektórych wyrazów przez słownik Polańskiego, będący jedynym dozwolonym
        źródłem. Sam kiedys zarobiłem zero punktów za krzzówkę, w której użyłem wyrazu,
        występującego w tym źrodle jedynie w liczbie mnogiej. A pojedyncza istnieje,
        ale nie dla Polańskiego.
        Swoją drogą, jestem ciekaw, czy w jakimkolwiek źródle znajdziecie
        wyraz "pipsztok" względnie "piprztok"(?). Nawet nie wiem, jak tosię pisze, może
        zresztą się nie pisze, a tylko mówi? To taki mały sterczący element.
        A co do czteroksiągu, to miałem teorię, że to rzadko wystepująca wada budowy
        żołądka przeżuwaczy...
        • taddy01 Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 09.05.03, 09:00
          jw1969 napisał:

          > Swoją drogą, jestem ciekaw, czy w jakimkolwiek źródle znajdziecie
          > wyraz "pipsztok" względnie "piprztok"(?). Nawet nie wiem, jak tosię pisze,
          może
          >
          > zresztą się nie pisze, a tylko mówi? To taki mały sterczący element.

          do małych, sterczących elementów dorzucę DYNKS
          a w słownikach nie ma takich słów jak
          STACJONATA
          OKSER
          KENDOKA
          sądzę, że objaśnienia tych słów nie są konieczne
          • djjack OKSER 09.05.03, 09:06
            Wyraz Okser można ewentualnie zdefiniować pisząc "Miasto i gmina położone w
            północno-wschodniej części województwa Zachodniopomorskiego, na Równinie
            Gryfickiej, Nowogardzkiej i Wysoczyźnie Łobeskiej - WSPAK"
          • reptar Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 09.05.03, 09:18
            Mały, sterczący element to będzie chyba przede wszystkim DZYNDZEL. Mógłby też
            być WIHAJSTER, który można dodatkowo znaleźć w wersji "wichajster", ale chyba
            błędnej, bo to od niemieckiego "Wie heisst er?". Piszę "chyba", bo takie teraz
            cuda zatwierdzają, że może już wolno i tak pisać. Ja tam pozostanę przy
            wihajstrze przez samo ha. A DINGS (również w pisowni DYNGS) w znaczeniu "jakaś
            rzecz, coś" jest w "Słowniku polszczyzny potocznej" Anusiewicza i Skawińskiego
            (PWN, seria z krukiem, 1996). Z kolei w trzech wersjach - DYNGS, DYNKS i DINKS -
            odnotowuje ten wyraz "Słownik slangu młodzieżowego" Macieja Czeszewskiego
            (Wydawnictwo Ekolog, Piła 2001). Dla mnie najbardziej spontaniczną spośród tych
            czterech w sumie postaci jest DINGS, a jeszcze bardziej spontaniczną od dingsa
            jest PIERDOLNIK, na który również mam podkładkę w Czeszewskim (w jednym ze
            znaczeń jest synonimem dynksa). Nigdzie za to nie mogę znaleźć pierduletów.

            A z młodości pamiętam, że "dynks" to się mówiło na denaturat.
            • mmiga Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 12.05.03, 11:51
              reptar napisał:

              > wihajstrze przez samo ha. A DINGS (również w pisowni DYNGS) w znaczeniu
              > "jakaś rzecz, coś" jest w "Słowniku polszczyzny potocznej" Anusiewicza i
              > Skawińskiego (PWN, seria z krukiem, 1996). Z kolei w trzech wersjach - DYNGS,
              > DYNKS i DINKS

              [ciach]

              > A z młodości pamiętam, że "dynks" to się mówiło na denaturat.

              www.city.poznan.pl/mim/strony/slownik/hasla.html?co=haslo&term=100|121|110|107|115&od=100

              A to co znaczy 'dynks' 'po noszemu'...

              pozdrawiaMM (Pyrlandczyk)
              --
              Marcin Miga
              MMiga@Tlen.Pl
              dyskusje o szaradziarstwie: news:pl.rec.szaradziarstwo
        • totet Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 14.05.03, 15:02
          jw1969 napisał:

          > Hej,
          > Dla uczestniczących w turniejach kompozycji duzym zaskoczeniem bywa pominięcie
          > niektórych wyrazów przez słownik Polańskiego, będący jedynym dozwolonym
          > źródłem. Sam kiedys zarobiłem zero punktów za krzzówkę, w której użyłem wyrazu,
          >
          > występującego w tym źrodle jedynie w liczbie mnogiej. A pojedyncza istnieje,
          > ale nie dla Polańskiego.


          Mnie się do dziś czasami śni szkarada, której w Polańskim ani widu ani słychu, a kolega uhuhu naiwnie sądził, że znajdzie tam stocze. Nic z tego - prof. Polański chyba losował hasła do swego słownika...

          Zaskoczył mnie trochę USJP ostatnimi czasy - jest tam kaszana...
    • reptar terraryści 10.05.03, 14:05
      Urocze słowo pominięte to TERRARYSTA (i jakiż punkt wyjścia do metagramowania!).
      Słowo to można znaleźć w literaturze dotyczącej tego hobby (tzn.terrarystyki,
      notabene również nie dostrzeżonej przez słownikarzy), zwłaszcza w takich
      różnych poradnikach typu "Jak hodować kameleony", "Jak założyć terrarium" itp.
      • reptar Re: terraryści 16.07.05, 13:31
        reptar napisał(em):

        > Urocze słowo pominięte to TERRARYSTA

        Słownik nam się dezaktualizuje, tzn. słowa kiedyś pominięte przestają być
        pominiętymi. Z satysfakcją powiadamiam, że słowo "terrarysta", jak również
        "terrarystka", znajduje się w "Słowniku ortograficznym PWN" (opracowanie Anna
        Kłosińska przy udziale Barbary i Marka Łazińskich, Wydawnictwo Naukowe PWN,
        Warszawa 2004).
    • kouba zwieszak,gardlina (podgardlica) 12.05.03, 18:47
      Czy ktos mógłby znaleźć definicje do wyrazów zwieszak,gardlina(lub
      podgardlica).Jeśli ktoś ma taki słownik w którym występuje któreś z tych słów
      to czy może podać mi definicję.Wiem ,że zwieszak i podgardlica występują w
      Nowym słowniku ortograficznym PWN,ale tam nie ma definicji.Wydaje mi sie,że
      wyrazy te można znaleźć w słowniku Doroszewskiego,ale ja nim nie dysponuje.
        • reptar gardlina 12.05.03, 20:06
          gardlina - wiązka prostej długiej słomy do krycia dachu
          (wg "Etymologicznego słownika języka polskiego" Andrzeja Bańkowskiego, PWN 2000)

            • ahaba zwieszak 12.05.03, 21:22
              kouba napisał:
              zwieszak,co to może być?

              Zajrzyj do dwutomowego Słownika ilustrowanego języka polskiego, a dowiesz się,
              że zwieszak to:

              oprawa do żarówki wisząca na sznurze lub rurze.

              (nie wiem, czy to jest pełny opis, gdyż nie widziałem słownika na oczy).

              No i jest zgrabny anagram: zaszewki.
            • reptar Re: gardlina 13.05.03, 10:50
              Nie wiem, Kouba, po co Ci te znaczenia (czyżby jakiś test?), ale oczywiście
              bierzesz pod uwagę, że znalezienie jednego znaczenia w jednym źródle
              nie wyklucza innych możliwości, np. że ta gardlina to oprócz tego, com napisał,
              może być równocześnie synonimem podgardlicy, tylko żeśmy się akurat tego nie
              doszukali, prawda? Ze sposobu, w jaki zadałeś to pytanie (podgardlica w nawiasie
              po gardlinie) można wnioskować, że ktoś gdzieś po drodze sugerował taki myk.
              A więc być może, być może, problem jest wciąż otwarty...
              • kouba Re: gardlina 13.05.03, 17:45
                Wielkie dzięki za wyjaśnienia tych wyrazów.A jeśli chodzi o to po co mi te
                wyrazy to powiem tyle ,że chciałem stworzyć jakieś zadanko(a konkretnie
                logogryf) i tylko takie wyrazy wchodziły w grę.Choć wątpie,że po wysłaniu do
                redakcji przyjmą mi zadanie z tak trudnymi wyrazami jak gardlina i zwieszak :(
      • penutka Re: Dwupak, czteropak, sześciopak i pomiarowy 14.05.03, 21:44
        reptar napisał:

        > Nie udało mi się dotąd znaleźć w słownikach takich wyrazów:
        >
        > - dwupak
        > - czteropak
        > - sześciopak
        >
        > Może dlatego, że są to słowa stosunkowo �młode�, powiedziałabym �supermarketowe�.

        Ja nigdzie nie znalazłam takich żeńskich form jak:
        - estetka
        -żyrantka
        a przecież taki panie istnieją.
        Pozdrawiam

        > .
        • reptar Re: Dwupak, czteropak, sześciopak i pomiarowy 15.05.03, 07:46
          penutka napisała:

          > Ja nigdzie nie znalazłam takich żeńskich form jak:
          > - estetka
          > -żyrantka



          W ogóle chyba dawniej pomijano żeńskie odpowiedniki. Dziś też nie jest za równo.
          Gdybyś na przykład chciała znaleźć żeńską formę od 'jogin', to znajdziesz ją
          w "Innym słowniku języka polskiego PWN" pod red. M. Bańki, ale jako podhasło
          hasła 'jogin' - ta żeńska forma jest tu podana i to dwojako: 'joginka' lub
          'jogini' (ta druga bardzo, ale to bardzo mi się podoba). A w USJP znów jest już
          tylko samotny 'jogin' bez towarzystwa pań   :-(


          W "Innym słowniku języka polskiego PWN" pod red. M. Bańki znajdziesz również
          'estetkę' (jako podhasło hasła 'esteta'), ale 'żyrantki' już nie. Za to w USJP
          jest samodzielne hasło 'estetka', choć nie wiedzieć czemu opatrzone kwalifikato-
          rem "książk.". A 'żyrantki' na razie też nigdzie nie znalazłem.
    • reptar Gugol i gugolpleks 15.05.03, 10:09
      Gugol - zaskoczyło mnie to słowo - jest w podręczniku do matematyki do czwartej
      czy piątej klasy podstawówki! Podane tamże jako ciekawostka. Otóż gugol to 10
      do potęgi 100, czyli liczba zapisana jako jedynka z setką zer.

      Potem w Internecie, na stronach "Wiedzy i Życia", znalazłem jeszcze gugolpleks,
      czyli dziesięć do potęgi gugolowej (jedynka i gugol zer). Podałbym nawet link,
      ale wygląda na to, że gospodarzująca nam Gazeta Wyborcza przechwyciła serwis
      "WiŻ" i teraz niczego już w nim nie można znaleźć   :-(
        • reptar Milton Sirotta 15.05.03, 11:48
          Z tego, co pamiętam (muszę się opierać na tym ułomnym organie jakim jest pamięć,
          gdyż jak wspomniałem, nie mogę się teraz nijak dobrać do archiwum "Wiedzy
          i Życia") Milton Sirotta nie był TYM matematykiem, lecz właściwego matematyka
          bodajże 10-letnim wnuczkiem.

          Sirotta - też ładny wyraz   ;-)
          • djjack Re: Milton Sirotta 15.05.03, 14:04
            Muszę sprostować ten mój poprzedni wpis, albowiem reptar zauważył w nim błąd.
            Milton Sirotta był bratankiem/siostrzeńcem amerykańskiego matematyka Edwarda
            Kasnera.

    • reptar kateheta (sic!) 17.05.03, 13:13
      Kateheta - tu nie ma błędu, bo rzeczywiście pisany przez samo h - to hokeista
      zespołu KTH Krynica. Nazwa nieformalna, więc pewnie nie do znalezienia w żadnym
      źródle.
    • reptar Nyska i smiena 28.05.03, 08:57
      W jednym z konkursów VI Biesiady wystąpiły dwa słowa, które można by dopisać do
      zestawu słów pomijanych:

      1) NYSKA - nie jest wprawdzie pominięta w ogóle, bo występuje w "Słowniku
      polszczyzny potocznej" Anusiewicza i Skawińskiego (PWN 1996), niemniej tak
      popularny wyraz mógłby się chyba znaleźć i w innych. Tu na marginesie takie
      spostrzeżenie: kiedy szaradzista widzi N_S_A, to natychmiast przychoszą mu do
      głowy NISZA, NESCA, NESKA - bo to "chodzi". Nyska mało komu w takiej sytuacji
      przyjdzie na myśl. Chyba.

      2) SMIENA, radziecki aparat fotograficzny, niegdyś b. popularny. Wyraz
      występował w pantropie i ważne były litery S_I_N_ . Jak wspomniałem, była to
      pantropa, więc równie dobrze można było puścić wyraz w drugim kierunku i
      krzyżować _N_I_S - wtedy pasuje infiks i podkładkę się ma jak ta lala. Ale
      smiena jest chyba mimo wszystko wdzięczniejsza niż infiks, a przy tym nikt
      z rozwiązujących nie zgłaszał zastrzeżeń, że może to słowo jest trefne
      (większość zresztą najwyraźniej je znała   ;-)     ).


      Aha, smiena jest np. na Stronie Kultowej www.aiw.cad.pl/kultowa.html ,
      wymienionej już na tym forum raz w wątku "Słowniki w Internecie". Piszą tam,
      na tej kultowej stronie, tak:

      Smiena 8M - jeden z najbardziej popularnych aparatów fotograficznych. Jeszcze
      nie Zenit, czy Practica, ale już nie Ami.
      • jw1969 Re: Nyska i smiena 28.05.03, 13:23
        Nyski użyęłm kiedyś w rebusie: Straszny skąpiec zeń! (Stras z Nyską, pieczeń)
        Nie przeszedł w "Rozrywce", czyżby zwe wzgldu na Nyskę? A może ktoś mnie
        uprzedził?
    • uhuhu pościelówa 28.05.03, 10:38
      słowo padło na biesiadzie podczas konkursów muzycznych prowadzonych przez
      Bogdana Malacha. Pościelówa - czyli piosenka w rytmie bardzo wolnym,
      skłaniającym nie tylko do snu, zwłaszcza gdy słucha jej się we dwoje.

      Poproszę podkładkę pod pościelówę.
      • kouba Re: pościelówa 28.05.03, 17:17
        uhuhu napisał:

        > Poproszę podkładkę pod pościelówę

        Zajrzałem do Uniwersalnego słownika języka polskiego i cytuję
        Pościelówa pot.żart. <nastrojowy,romantyczny utwór muzyczny,zwykle do tańca>
        Podkładka jak się patrzy.
    • reptar scenorys 30.05.03, 09:51
      Dzisiejsza Gazeta Wyborcza, dodatek lokalny krakowski, str. 8. Artykuł "Komiks
      - złoty środek":

      "Jaki jest łącznik pomiędzy stroną maszynopisu a kadrem, ujęciem, sekwencją? Od
      słów do ekranu wiedzie długa droga. A jej środek to SCENORYS, do złudzenia
      przypominający komiksowy rysunek...".
    • uhuhu TIPSISTKA 24.06.03, 15:52
      W jednym z artykułów "Polityki" czytam: "ostatnio modne są też wizyty u
      tipsistek, czyli specjalistek od upiększania (w zamierzeniu) paznokci".

      Ładne, nie? :) A jaki zgryźliwy nawiasek!

    • reptar Re: Podręczny Słownik Słów Pominiętych 26.06.03, 21:58
      Czy ktoś zna źródło, w którym jest ROZBIERACZ, ale nie taki, jak w Doroszewskim
      ("ten, kto analizuje, roztrząsa, rozpatruje co"), tylko rozbieracz mięsa. Na
      przykład w ogłoszeniach piszą: "rozbieracza ze znajomością rozbieractwa
      dziczyzny od zaraz".

      No i przy okazji: zna ktoś źródło, w którym jest ROZBIERACTWO?
      • ahaba jest rozbieracz 27.06.03, 10:12
        W "Praktycznym słowniku współczesnej polszczyzny" wydawnictwa KURPISZ między
        hasłem rozbielić a rozbierać jest właśnie rozbieracz.

        "pracownik działu mięsnego w centrum handlowym, zajmujący się dzieleniem mięsa
        na części i przygotowaniem go do sprzedaży": Zatrudnili jakichś
        niewykwalifikowanych rozbieraczy, którzy nie umieją rozebrać mięsa, klientom
        sprzedają kości i ochłapy.

        Rozbieractwo - taki wyraz nie istnieje w tym słowniku.


        *trzyma mnie tu tylko grawitacja
        • luxer Re: jest rozbieracz 27.06.03, 16:40
          A ja uważam, że rozbieraczami powinno nazywać się bywalców plaż, biorących tam
          kąpiele słoneczne, a nie ... pracowników zakładów mięsnych. Kto to wpadł na
          pomysł, żeby świnki rozbierać, skoro one i tak są golusieńkie :)))
          Rynkowski śpiewa "kobiety lubią brąż" i aby ten brąz złapać trzeba sie po
          prostu rozebrać, czyż nie? Jeżeli dużo będzie takich rozbieraczy, to czy na
          plażach nie będzie szerzyło sie rozbieractwo?

          W rzeczywistości,po zasiednięciu rady językowej otrzymałam taką odpowiedź:

          "Rozbieracz" to słowo stworzone przez urzędników. Każda ankieta personalna
          zawiera przecież rubrykę "zawód", więc zajęcie to należało jakoś nazwać.
          Samego zajęcia natomiast nazywać być może już nie trzeba. Słowo
          "rozbieractwo" jest oczywiście utworzone poprawnie (por. analogicznie:
          "zbieracz – zbieractwo"), ale w słownikach ani w Korpusie Języka
          Polskiego nie znajduję ani jednego przykładu jego użycia.<br>
          <i>- Mirosław Bańko</i>" Luxer

    • reptar Karaiby - gdzie to jest? 03.07.03, 08:41
      Dziwna rzecz z tymi Karaibami. Mam je w swojej bazie, pewnie zawleczone tam
      z Wakarecego, ale patrzyłem w tym starym Leksykonie - nie ma. Nie ma takiego
      hasła w USJP ani w Polańskim, nie ma w "Słowniku nazw własnych" Jana Grzeni,
      nie ma w internetowych encyklopediach PWN-u i WIEM. Wszędzie są za to Karaibi
      (Karaibowie) jako plemię. I kiedy tak teraz sobie o tym myślę, to wymyśliłem,
      że sformułowania typu "perła Karaibów" czy "muzyka Karaibów" mogą tworzyć
      dopełniacz od nazwy plemienia (Karaibowie), a niekoniecznie od nazwy regionu
      (Karaiby?). Nawet "Federacja Wschodnich Karaibów", choć przyznam, że na siłę,
      też mogłaby obyć się bez mianownika Karaiby.


      Słowo Karaiby - z tego, co udało mi się znaleźć - występuje na kilku stronach
      Wielkiej Internetowej Encyklopedii Multimedialnej WIEM.

      W haśle "windsurfing" piszą: „Inne popularne miejsca do uprawiania windsurfingu
      to; Karaiby, Wyspy Kanaryjskie i wybrzeża Morza Śródziemnego...”, a w haśle
      "Baranowski Krzysztof": „Szlak podróży prowadził m.in. przez Wyspy Kanaryjskie,
      Karaiby, Kanał Panamski...”. Raczej nie ma wątpliwości, że chodzi o mianownik
      w postaci Karaiby i że jest to określenie regionu. Tylko gdzie ten region jest?


      Jak podaje PWN, Karaibowie jako plemię zamieszkują Wenezuelę, Kolumbię, Brazylię
      oraz Gujanę, a Karaibowie antylscy wyginęli niemal doszczętnie, niszczeni przez
      kolonizatorów. Tymczasem ja, kiedy mowa jest o surfingu na Karaibach, rozumiem
      przez to nie środkową Brazylię, tylko właśnie Antyle. Mam więc mały kłopot ze
      zdefiniowaniem, gdzie to właściwie jest. Czy ktoś mógłby mi wskazać źródło,
      w którym jest hasło "Karaiby", i napisać, jak wyglądają granice tego regionu?
      • ahaba Karaiby - gdzie to jest? 03.07.03, 21:49
        W moim ulubionym słowniku Halina Zgółkowa pisze:
        region geograficzny obejmujący wyspy ograniczające od północy i wschodu Morze
        Karaibskie, zwłaszcza Małe Antyle.
        Bliskoznaczne: Indie Zachodnie, Małe Antyle.

        W przymiotnikowym haśle (karaibski) odnotowała:
        taki, który odnosi się do regionu obejmującego północną część Ameryki
        Południowej oraz część Oceanu Atlantyckiego między Ameryką Południową, Ameryką
        Środkową i Wielkimi oraz Małymi Antylami.
        I dalej: Region karaibski zaliczany jest tradycyjnie do Ameryki Łacińskiej.
        Obszar zwany dzisiaj karaibskim stanowi odpowiednik dawnych Indii Zachodnich
        odkrytych przez Krzysztofa Kolumba.

        Czyż nie fajny słownik?


        *trzyma mnie tu tylko grawitacja
      • luxer Re: Karaiby - gdzie to jest? 04.07.03, 12:45
        Z nazwami geograficznymi jest o tyle problem, że uległy one bądź spolszczeniu,
        bądź zostały zwyczajowo zmienione i przyjęte przez określone kręgi ludzi.
        Karaiby, sensu stricto nie istnieją, tak jak nie istnieje INDYK na określenie
        Oceanu Indyjskiego. Powszechnie używana jest natomiast nazwa Pacyfik na
        określenie Oceanu Spokojnego (a nie Pacyficznego) oraz Atlantyk zamiennie dla
        Oceanu Atlantyckiego. Przymiotnik "karaibskie" dotyczy gór, morza oraz wysp
        (Małe Antyle)znajdujących się w obrębie basenu Morza Karaibskiego. Karaiby wg
        mnie to określenie bardziej potoczne, niż naukowe. Często stosowano zamiast
        przymiotnika "karaibskie" określenie "karybskie". Cały ten obszar z
        geograficznego punktu widzenia nazywany jest Indiami Zachodnimi.
        Przy okazji chciałabym zwrócić uwagę na dość powszechnie popełniany błąd
        (Marchewka "Panleksykon dla...." hasło: Indie). Indie to obszar Półwyspu
        Indyjskiego i jego nasada, państawo w rzeczywistości nazywa się INDIA. Luxer
        • reptar Re: Indie i Karaiby 04.07.03, 14:48
          1. INDIE.

          India czy Indie - piszą o tym w Poradni Językowej PWN:
          slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=india&kat=18

          Dodatkowo wspomina się tam o "Słowniku wyrazów kłopotliwych". Akurat go mam,
          więc mogę i to źródło zacytować: „Od XV do XIX w. znana była żeńska forma India,
          w słowniku Lindego zanotowana obok współczesnej formy Indie. Później poszła
          w zapomnienie i w przedwojennych encyklopediach jej nie ma. Przypomniało ją
          w 1959 r. Polskie nazewnictwo geograficzne świata PWN, zalecając rozróżnienie:
          India na oznaczenie państwa, Indie na oznaczenie obszaru geograficznego
          obejmującego też kilka sąsiednich państw (..) Od początku jednak wprowadzenie
          nazwy India wzbudzało kontrowersje i ostatecznie nazwy tej poniechano (...).
          Mimo opinii autorytetów nazwa India się nie przyjęła, gdyż nie miała żadnego
          oparcia w zwyczaju społecznym. Jej najnowsza historia jest pouczająca,
          przypomina bowiem, że język nie jest własnością komisji normalizacyjnych,
          lecz społeczeństwa”.



          2. KARAIBY.

          A jeśli chodzi o Karaiby, to chyba jest jeszcze jedna podkładka: na stronie
          encyklopedia.pwn.pl/2184_1.html , czyli w internetowej encyklopedii PWN,
          piszą (w haśle "AMERYKA ŁACIŃSKA"): „region karaibski (Antyle i Gujana —
          region), traktowany ostatnio jako całkowicie odrębna strefa, należąca do
          Ameryki Łacińskiej na zasadzie federacyjnej (Ameryka Łacińska i Karaiby)”.

          W dzisiejszej Wyborczej jest materiał pt. "Od Aniołków do Lary", o filmach,
          które wchodzą na nasze ekrany tego lata. Jest wśród nich film "Piraci z
          Karaibów" ("The Pirates of the Caribbean"). Opis filmu zaczyna się tak:
          „Jesteśmy na Karaibach w wieku XVII...”.
          • luxer Re: Indie i Karaiby 04.07.03, 16:32
            W Takim razie sprawa Indii wyjaśniona, lecz zanim ja się do tych zmian
            przyzwyczaję trochę wody w rzece upłynie (chyba tak dużo, jak wówczas, gdy
            wtłaczano nam do głów, że Indie to India, a Włochy to Italia). W moich pomocach
            geograficznych, a mam ich sporo, Karaibów nie ma. Pamiętam, jak wykładowcy
            wściekali się na to, że nazwy geograficzne przerabiane są przez językoznawców i
            nie pokrywają się z nazwami stosowanymi na całym świecie. Ot, taka dygresja.
            Reptarze, gdzie mam szukać Wyspy Śmierci, na którą udali się ci piraci? U mnie
            też jej nie ma :))) Pzdr Luxer
          • luxer Re: Indie i Karaiby 04.07.03, 17:17
            Znalazłam Karaiby!!! Reptarze, nie w słowniku, ale w "Geologii historycznej"
            pod red.naukową prof. Henryka Makowskiego, wyd. geologiczne, W-wa, rok 1977.
            Jest napisane tak; "bla, bla, bla ... W rejonie Kordylierów odnawia się
            geosynklina i upodabnia do dawnej paleozoicznej geosynkliny.Od geosynkliny Gór
            Skalistych jest ona oddzielona oddzielona łańcuchami newadyjskimi na wąskim
            lądzie ciągnącym się od Azji przez Alaskę do KARAIBÓW, na którym rosną palmy i
            żyją torbacze. i dalej bla, bla, bla, "...i tylko tyle. Jeszcze raz pzdr :)))
            luxer
    • uhuhu a jest gdzieś WRZUTA i WTOPA? a FLIP(P)ER? 03.10.03, 13:39
      Chodzi mi o takie znaczenia:

      wrzuta - czyli precyzyjne podanie piłki np. do dołka albo do kolegi
      wbiegającego na pole karne.

      wtopa - porażka, przegrana, często wiążąca się ze stratą pieniążków.

      flip(p)er - rodzaj automatu do gry, gdzie za pomocą dwóch (lub więcej)
      odbijaczy staramy się utrzymać piłkę jak najdłużej na polu walki, przy okazji
      starając się trafić nią w punktowane pola (za pomocą precyzyjnej wrzuty,
      oczywiście).
      • reptar Re: a jest gdzieś WRZUTA i WTOPA? a FLIP(P)ER? 03.10.03, 19:43
        Maciej Czeszewski - "Słownik slangu młodzieżowego" (Wydawnictwo Ekolog, Piła
        2001):

        1) wtopa - niepowodzenie, fiasko, plajta;
        2) wpaka - sport., w koszykówce - wrzucenie piłki do kosza z dużeko wyskoku;
           wsad
        3) wsadka - sport., w koszykówce - wrzucenie piłki do kosza z dużeko wyskoku;
           wsad, wpaka

        "Wielki słownik wyrazów obcych PWN" pod red. M. Bańki:

        4) flipper lub fliper - automat do gry, w której grający ma za zadanie jak
        najdłużej zatrzymać w labiryncie poruszającą się w nim kulę i zdobyć jak
        największą liczbę punktów.


        Wrzuty nie znalazłem. Wpakę podałem, chociaż nie pytałeś.


        • ahaba jeszcze o fliperze 03.10.03, 20:52
          z angielskiego: flip-flop
          gra elektroniczna na żetony, polegająca na odpowiedniej manipulacji kulką w
          celu zdobycia dużej liczby punktów lub dotarcia do tzw. mety, instalowana w
          barach, klubach i salonach gry.
          "Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny" Wydawnictwa Kurpisz.
          Wyrazów na "w" nie sprawdzę ponieważ słownik ukazuje się w tomach, co dwa-trzy
          miesiące. Obecnie dysponuję tomem nr 42 zawierającym wyrazy w przedziale:
          szwank - tłukowaty. Przy okazji, jest w nim taki fajny wyraz: tłuczkotasak.


          *trzyma mnie tu tylko grawitacja
            • reptar Re: Zapytuję o wyraz... 04.10.03, 15:15
              megalomaniac napisał:

              > a ja zapytuję o wyraz BLASZAK - rodzaj garażu???


              "Inny słownik języka polskiego PWN" pod red. M. Bańki podaje:

              *Blaszak* to blaszany garnek lub inna rzecz zrobiona z blachy. Słowo
              potoczne. ... garaż blaszak.

              (to _garaż blaszak_ jest tam na końcu jako przykład, kursywą).
              • ahaba jeszcze o blaszaku 04.10.03, 16:09
                Kurpisz podaje:
                1. potoczny: wolno stojące pomieszczenie z blachy, najczęściej wykorzystywane
                jako garaż lub duży sklep
                2. przestępczy: funkcjonariusz lub operacyjny pracownik policji
                3. przestępczy, młodzieżowy: moneta




                *trzyma mnie tu tylko grawitacja
                  • jw1969 KLIRENS 14.10.03, 13:48
                    Klirens to słówko pochodzące z terminologii medycznej, ale ponieważ spotkać je
                    można na ulotkach dołączanych do lekarstw, nie tylko lekarze mogą się z nim
                    zetknąć. Dotyczy szybkości metabolizowania, usuwania leku z organizmu. Czy jest
                    na nie podkładka?
                    • reptar Re: KLIRENS 14.10.03, 14:25
                      KLIRENS NERKOWY, clearance, wskaźnik oczyszczenia, (i dalej opis, w którym
                      istotne dla szaradzisty niepacjenta jest chyba tylko to: "wartość
                      charakteryzująca zdolność nerek do usuwania substancji z krwi")

                      - „Mała encyklopedia medycyny PWN”

                      • ahaba PLAMIAKI 14.10.03, 18:56
                        Plamiaki to ryby z dorszowatych o bardzo smacznym i pożywnym mięsie. Do
                        odnalezienia w każdym słowniku.
                        Nowe znaczenie słowa plamiaki to: mundury podobne do tych, jakie noszą
                        antyterroryści.


                        *trzyma mnie tu tylko grawitacja
    • reptar ostalgia 13.12.03, 16:29
      Przy okazji filmu "Good bye, Lenin" często pojawia się w materiałach prasowych
      słowo "ostalgia" (tęsknota za NRD, lub ogólniej za Wschodem; od niemieckiego
      "Ost"). Efektowny pokaz, jak można tworzyć urocze słowa w ramach najzwyklejszego
      marketingu...
      • reptar Re: ostalgia 23.08.05, 07:55
        Do ostalgii bardzo pasuje mi pojazd o nazwie OSTROWER.

        Choć w rzeczywistości nie jest to żaden pojazd, tylko ser produkowany w Ostrowi
        Mazowieckiej   ;-)
    • reptar lagi 17.12.03, 10:55
      Wreszcie znalazłem znośną definicję słowa "lagi": to spowolnienia pracy
      całej sieci powodujące, że komunikaty wysyłane przez użytkowników pojawią się
      u innych użytkowników dopiero po długim czasie i w niewłaściwej kolejności.
      pl.wikipedia.org/wiki/IRC

      Przy okazji są tam i inne warte zapamiętania słówka: op, splity...
      • ahaba Sambodrom 24.02.04, 21:21
        Od kilku dni z telewizyjnego głośnika, czy też radiowego dobiega do moich uszu
        słówko "sambodrom". Należy je kojarzyć z karnawałem, Brazylią i tańcem.
        (obojętne czy w takiej kolejności).
        Reptarze, podejrzewam, że Chrumps oczekuje na ten wyraz!
    • uhuhu GŁUCHACZ, czyli STRZAŁKA albo SZCZUREK 27.02.04, 15:23
      "Dobra, to jak będziesz na miejscu, to puść mi głuchacza!" - usłyszałem dzisiaj
      we fragmencie rozmowy. Okazało się, że głuchacz to nic innego jak sygnał
      puszczony z własnej komórki do komórki czyjejś, i że ma również inne ładne
      synonimy - strzałkę i szczurka. Wszystkie używamy razem ze słowem "puszczać" -
      czyli puścić strzałkę, puścić szczurka i wreszcie głuchacza.

      Ciekawe, kiedy słownik języka polskiego odnotuje te znaczenia. A może znacie
      jeszcze inne synonimy takich głuchych sygnałów?
      • jfalek Re: GŁUCHACZ, czyli STRZAŁKA albo SZCZUREK 27.02.04, 16:02
        uhuhu napisał:

        > Ciekawe, kiedy słownik języka polskiego odnotuje te znaczenia. A może znacie
        > jeszcze inne synonimy takich głuchych sygnałów?

        Hi, hi, u mnie domu młodsi mówią "...puść mi straszaka" :)))

        A znaczenia te znajdą się kiedyś tam i tak, tylko trzeba będzie komuś znowu
        kilka doktoratów napisać na takie "zagwozdki", aby łaskawie to uznano :))

        Jędrzej
          • reptar podkładka do głuchacza 29.02.04, 21:14
            Głuchacz - "pojedynczy sygnał telefonu komórkowego": ♦ puścić głuchacza
            'zadzwonić do kogoś i odłożyć słuchawkę po usłyszeniu jednego sygnału'.

            Tak podaje "Nowy słownik gwary uczniowskiej" Wydawnictwa Europa pod red. Haliny
            Zgółkowej. Pozostałych chyba nie ma (sprawdziłem tylko wyrywkowo).

            Wydaje mi się, że tego rodzaju słownictwo raczej nie zagości w poważniejszych
            (tzn. ogólniejszych) słownikach, bo jest zbyt efemeryczne.
      • uhuhu koledzy GŁUCHACZA 01.03.04, 07:24
        zgłębiłem temat przez weekend, wypytując moją szwagierkę (licealistkę) - i oto
        mamy kolejnych kolegów GŁUCHACZA, a są nimi: CYK, PSZCZÓŁKA, BĄCZEK i
        GŁUSZEC :)
    • reptar alejanka 28.02.04, 13:18
      Cytat ze strony miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,1935948.html (jeszcze
      przez chwilę jest dostępna):

      W niekonwencjonalny sposób wprowadzenie opłaty klimatycznej (...) wykpili
      wczoraj aktywiści ze Stowarzyszenia Koliber. Pod pomnikiem Adama Mickiewicza
      zorganizowali happening: przebrani w hawajskie koszule namawiali do
      degustowania powietrza zamkniętego w specjalnie zaplombowanych słoikach.
      Krakowianie mieli do wyboru alejankę (powietrze z Alej Trzech Wieszczów)
      i podgórzankę, mogli także degustować wodę z Wisły (...)
      • totet Re: ZALOTKA, ale nie owad, tylko... 10.03.04, 14:55
        Gdybyś uhuhu takiej zalotki potrzebował, służę radą: ostatnio widziałem
        makrelę, w której stało jasno i niezbicie, że jedno z pism kobiecych dołącza do
        numeru takie gratisy. Wystarczy, że popędzisz do kiosku...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka