Dodaj do ulubionych

Szaradziści w teleturniejach

04.12.03, 12:20
Uprawiałem poranny zapping(poz.12 str 5) gdy trafiłem w TVN na teleturniej, a
w nim na Bogdana Witka walczącego o nagrodę 10000zł. Dziś mu się nie udało,
ale jutro znów stanie do walki(zaprosiła go prowadząca)o tą okrągłą sumkę.
Proponuję w tym wątku zawiadamiać szaradziarską brać o swoich (cudzych też)
startach w teleturniejach. To wielka frajda oglądać znajomych na ekranie
telewizora i trzymać za nich kciuki, by im się udało.
Obserwuj wątek
    • uhuhu Re: Szaradziści w teleturniejach 04.12.03, 13:11
      dokładam do tego wątku takie oto pytanie pierwsze z rękawa: czy szaradzista
      powinien na castingu do teleturnieju zdradzać, że jest szaradzistą? może ma to
      jakiś wpływ na trudność pytań, jakie potem otrzyma?! ;)

      PS. czy zapping to synonim joggingu? :))


      • mmiga Re: Szaradziści w teleturniejach 05.12.03, 07:17
        uhuhu napisał:

        > dokładam do tego wątku takie oto pytanie pierwsze z rękawa: czy szaradzista
        > powinien na castingu do teleturnieju zdradzać, że jest szaradzistą? może ma
        to
        > jakiś wpływ na trudność pytań, jakie potem otrzyma?! ;)

        Jeśli jest pytanie o rodzaj wykonywanego zawodu, czy też hobby, a chce być
        uczciwy, to powinien podać, że jest szaradzistą. Cokolwiek przez to rozumie.
        Redakcja teleturnieju powinna wykazać się taką samą uczciwością i powinna zadać
        tak samo trudne pytania jak dla księdza, murarza, czy kelnera.
        Brałem udział w kilku (czyt. dwóch) teleturniejach i nigdzie w ankiecie nie
        ukrywałem, że jestem informatykiem i że moje hobby to i informatyka i
        szaradziarstwo. I jakoś nie czułem się poszkodowany z tego tytułu...

        >
        > PS. czy zapping to synonim joggingu? :))

        Zapping:
        www.slownik-online.pl/kopalinski/113B06A92497E35DC12565B50065D53D.php
        pozdrawiaMM
        • jw1969 Re: Szaradziści w teleturniejach 05.12.03, 08:37
          Ja też nie ukrywałem swojego hobby. Nie radziłbym tez zatajać swoich startów w
          innych teleturniejach. Często zresztą ludzie pracujący w branży znają starych
          wyjadaczy. Czym to grozi? Ano tym, że będą delikwenta przedstawiać w odpowiedni
          sposób ("zawodowiec"). A potem reżysorowi może przyjść do głowy pomysł
          następujący: pokażmy ludziom, że zwykły uczestnik, debiutant może z takim
          zawodowcem wygrać. Wtedy telewidz pomyśli sobie: jaki świetny teleturniej, też
          się muszę zgłosić, wcale nie jestem gorszy. I wysyła SMS-y, w ten sposób
          machina się kręci.
          Domyślacie się, że mówię to na podstawie własnych doświadczeń. Pytania losuje
          oczywiście komputer, tylko skąd on wie, komu zadać łatwiejsze, a komu
          trudniejsze?
          • ahaba 8 grudnia 06.12.03, 22:03
            W najbliższy poniedziałek będę w Krakowie. W TVN wezmę udział w castingu do
            Telegry. Jeśli mi się uda, to za kilkanaście dni odezwę się jeszcze raz.
            • luxer 8 grudnia ... dziś już 9 grudnia ... i jak było? 09.12.03, 14:48
              Czy pochwaliłeś się, że Twoje hobby to szaradziarstwo i ... forum *szaradziarskie* :))?

              Jak wygląda taki casting? O co pytają i czy robi się jakieś testy? Jeżeli tak, to jakie są to pytania?

              Co Was, starych bywalców takich imprez telewizyjnych najbardziej zaskoczyło? Pochwalcie się i
              podzielcie własnym doświadczeniem.

              ciekawa świata
              lukser
              • julesw Z historii wystepów... 09.12.03, 17:02
                No dobra, ja się pochwalę...
                Dawno temu, a bliżej gdzieś w początkach teleturnieju, w którym można było
                wygrać najwięcej (ale podobno dostać się do niego było cieżko i wymagało to
                kilku lub nastu telefonów na 0-700 po kilka minut każdy) już po jednym
                zgłoszeniu i wstępnej kwalifikacji telefonicznej (gdzie kryterium było bycie
                jak najbliżej wartości powierzchni Polski) udało mi się znaleźć wśród grona 10
                osób, które zasiadły naokoło Huberta Urbańskiego. Niestety na tym się
                skończyło, a wszystko przez pośpiech. Pytanie do posortowania miałem banalnie
                proste, ale pomyliłem klawisze i już nie było odwrotu. Bo jakby był, to pewnie
                bym jeszcze zdążył poprawić (a może nie ?:-)). Weszła do finału kobeta siedząca
                obok i zgarnęła całkiem ładną sumkę 64 tys. Czy ja bym też ją zgarnął gdyby mi
                się ręka nie powinęła? Trudno powiedzieć. Stres jest w takich imprezach
                istotnym czynnikiem, chociaż w Milionerach finalista miał już ten komfort, że
                nie walczyl z czasem.
                A Hubert okazał się całkiem miłym gościem.
              • ahaba Re: 8 grudnia ... dziś już 9 grudnia ... i jak by 09.12.03, 20:37
                > Czy pochwaliłeś się, że Twoje hobby to szaradziarstwo i ... forum
                *szaradziar
                > skie* :))?

                Nie wytoczyłem aż tak dużej armaty. Pochwaliłem się tylko, że lubię rozwiązywać
                krzyżówki.


                > Jak wygląda taki casting? O co pytają i czy robi się jakieś testy? Jeżeli
                tak
                > , to jakie są to pytania?

                Na dzień dobry dostaliśmy zestaw pięciu, może sześciu kartek. Piszę dostaliśmy,
                gdyż byłem z kumplami M.B. i Z.J. Należało napisać swoje personalia i
                odpowiedzieć na kilkanaście pytań. Na przykład podać ulubioną muzykę,
                piosenkarza, ulubiony gatunek filmowy. Podać swoje hobby, zainteresowania,
                sposób spędzania wolnego czasu. Odpowiedzieć na pytanie: co byś zrobił, na co
                przeznaczył ewnetualną wygraną. Wyjawić swoje najskrytsze marzenie. Były
                jeszcze dwa pytania-testy. Np. zapisać osiem ósemek w ten sposób by suma
                równała się tysiąc lub poszukać słowa, które łączyłoby wyrazy: słup - oddział
                (chodziło o kolumnę), broń - połączenie (fuzja). Później każdy z osobna był
                zapraszany do studia, w którym nagrywa się Telegrę. Tutaj następowała symulacja
                nagrania. Odgadywało się grę w sylaby, anagramy i piramidkę. Żegnano nas
                słowami, że w przeciągu miesiąca odezwą się.
                > Co Was, starych bywalców takich imprez telewizyjnych najbardziej zaskoczyło?

                Zawsze mnie zaskakuje wysoka temperatura, która panuje w studiu. To od
                reflektorów.
                P
                > ochwalcie się i
                > podzielcie własnym doświadczeniem.
                Podszedłem do tego bardzo spokojnie i bardzo wyluzowany.
                • reptar Re: 8 grudnia ... dziś już 9 grudnia ... i jak by 09.12.03, 20:54
                  ahaba napisał:

                  > odpowiedzieć na kilkanaście pytań. Na przykład podać ulubioną muzykę,
                  > piosenkarza, ulubiony gatunek filmowy.


                  Oni tego potrzebują, żeby potem przyjacielsko z takim uczestnikiem porozmawiać.

                  Najlepsze jest to, że nie pytają cię, czy w ogóle słuchasz muzyki, czy dużo
                  słuchasz, czy ważne jest dla ciebie, czego słuchasz... Masz napisać "ulubionych
                  wykonawców". Załóżmy, że muzykę / film traktujesz jak powietrze, więc coś tam
                  wpiszesz na siłę, że Republika, albo że ABBA, albo że Metallica, albo że
                  Presley - co tam do głowy przyjdzie. Masz napisać "ulubionych reżyserów", więc
                  choć film mógłby dla ciebie nie istnieć, wpisujesz jakieś nazwiska (znane z
                  krzyżówek, hihi...), żeby miejsca pustego nie zostawiać. Potem na antenie
                  dowiadujesz się od prowadzącego, że:
                    - jesteś wytrawnym znawcą kina włoskiego;
                    - jesteś wielkim fanem Republiki...
                  etc.
                • luxer Re: 8 grudnia ... dziś już 9 grudnia ... i jak by 09.12.03, 21:39
                  No to chciałabym, abyście dostali się do Telegry i trochę obskubali TVN.

                  Swego czasu namiętnie rozczytywałam się w forum Teleturnieje. Nikt jednak z tamtejszych wyjadaczy
                  teleturniejowych nie potrafił powiedzieć, który czynnik ostatecznie decyduje o przyjęciu do telewizyjnej
                  zabawy.

                  Mam nadzieję, że do całej Trójki szczęście się uśmiechnie.

                  luxer
    • uhuhu uhuhu jedzie się castingować :) 17.12.03, 08:22
      Jadę tam, gdzie kolega ahaba, czyli do grodu reptara do tvn. Już raz tam byłem
      na gościnnych występach, więc jakiegoś większego dreszyczyka emocji nie
      odczuwam, ale - poczuwając się do forumowego obowiązku - niniejszym
      informuję :)
    • reptar Re: Szaradziści w teleturniejach 19.12.03, 06:54
      Jadę zaraz do Telegry, ale jako rezerwowy, więc szansa no to, że mnie dziś
      zobaczycie, jest znikoma. Pewnie co się odwlecze, to nie uciecze, więc śledźcie
      TVN przez najbliższy miesiąc. Jak nie na mnie, to traficie na uhuhu. A jakby nam
      jeszcze przyszło się zetrzeć z sobą...
      • totet Re: Szaradziści w teleturniejach 19.12.03, 08:06
        Hi, hi, hi, może jakiś życzliwy zadzwoni do TVN i podpowie organizatorom, że
        warto skonfrontować reptara i uhuhu? Ależ byłaby jatka... Z powodu ilości
        dogrywek musieli by chyba przeprowadzić niezłe zmiany w programie...
          • luxer Kto podkłada nogę szaradzistom :)) 19.12.03, 14:00
            Wiadomość o wystepie Reptara w Telegrze obiegła świat z II prędkością kosmiczną.
            Oglądałam i jutro też będę... Nurtuje mnie natomiast jedno: dlaczego
            szaradziści "wykładają" się na tych najłatwiejszych pytaniach. Aby jednak nie
            być gołosłowną podam, że Michałowi G. podłozyła nogę m.in metresa, Jackowi W
            bodajże bocianię..., a reptarowi chyba dzisiaj nerwy...

            Jutro wszyscy będziemy oglądać teleturniej i trzymać za Ciebie kciuki. Powiedzie
            się, na pewno, zobaczysz. I pytanko, pochwalileś sie że jesteś
            "aktywnym"szaradzistą?
            luxer
            • jw1969 Re: Kto podkłada nogę szaradzistom :)) 19.12.03, 15:06
              Hm, pytania zawsze wydają się łatwiejsze telewidzom niż tym, którzy biorą
              udział. Najczęściej to własnie nerwy, stres, jakaś blokada. Czasem słabsza
              forma intelektualna, która może mieć związek z formą fizyczną (na przykład z
              tym, czy ktoś jest wyspany...). A w takim studio bywa duszno i gorąco.
              Najgorsza dla mnie jednak zawsze jest świadomość, że ktoś ze znajomych ogląda.
              Po stokroć wolę turnieje szaradziarskie!
      • jfalek Re: Szaradziści w teleturniejach 19.12.03, 10:22
        reptar napisał:

        > Jadę zaraz do Telegry, ale jako rezerwowy, więc szansa no to, że mnie dziś
        > zobaczycie, jest znikoma. Pewnie co się odwlecze, to nie uciecze, więc
        > śledźcie TVN przez najbliższy miesiąc. Jak nie na mnie, to traficie na uhuhu.
        > A jakby nam jeszcze przyszło się zetrzeć z sobą...

        Nieźle.
        Super runda II i III. Tam nie było tego guzika.
        Oglądałem ten program po raz pierwszy w całości, bo na ogół zapping to główne
        zajęcie w obcowaniu z tym wynalazkiem, (oprócz kilku kanałów tematycznych). A
        zaczynam to na ogół dopiero po 22 godz.
        Wniosek jednen tylko mi sie nasuwa, że trzeba mieć niezły refleks w naciskaniu
        tego guzika. Wydaje się to ważniejsze od tego co nastąpi później.
        Masz szansę drugą, kibicuję za Tobą.

        Pozdrawiam

        Jędrzej

        • reptar Re: Szaradziści w teleturniejach 19.12.03, 23:20
          Już dzisiaj dziękuję za jutrzejsze kibicowanie. Niestety, nie jestem aż takim
          optymistą jak moi kibice. Wiem tylko tyle, że to będzie już trzecia moja próba
          i ja ciągle tych anagramów w głowie nie widzę. Ech, gdybym tak miał kartkę
          i długopis... Choć po prawdzie to też by było trudno, ale ciut jednak łatwiej.

          Na pytanie, czy pochwaliłem się, że jestem "aktywnym" szaradzistą odpowiedź
          brzmi TAK. Ale ich bardziej interesuje, czy się grywa w scrabble'a, taak...
          o scrabble'a to nawet standardowo wypytują.

          A dzisiejsza piramidka była taka łatwa!
          Czy możliwe jest, żeby taka fantastyczna okazja powtarzała się dzień po dniu???
          Czuję, że nawet jeśli dojdę do finału, to i tak polegnę pod piramidami.
              • kouba Re: Szaradziści w teleturniejach 20.12.03, 12:18
                Zdaje sie 2500 zł ,a hasło na którym reptar poległ wyglądało tak
                ??S???
                A litery z wyrazu- TERAZ więc dla mnie jasne było ,że to będzie RESZTA i tak
                też powiedział reptar, a tu jaki sie okazuje zupełnie inny wyraz -ERSATZ.A i
                tak gratulacje dla reptara za całkem niezły wynik.
                Taka mała uwaga w takiej telegrze powinny być jaiieś ograniczenia np tylko
                rzeczowniki ,bo tak wybór spośród ponad miliona wyrazów jest
                przeogromny.Dlatego własnie trudniej myśłe dostać sie do tej gry scrabblistom.
                • megalomaniac Re: Szaradziści w teleturniejach 20.12.03, 13:25
                  dwa wyrazy blednie odgadlem jak reptar pierwszy to oglada...mialo byc agencja:-
                  ) a drugi to ta reszta ktora sie narzucala automatycznie...szkoda ze nie zgadl
                  ersazt-u bo starca spostrzegl blyskawicznie:-)))

                  p.s. mnie to by chyba zjadla trema...wiec duze brawa dla naszego admina...
                • jfalek Re: Szaradziści w teleturniejach 20.12.03, 14:08
                  kouba napisał:

                  [...]

                  > A litery z wyrazu- TERAZ więc dla mnie jasne było ,że to będzie RESZTA i tak
                  > też powiedział reptar, a tu jaki sie okazuje zupełnie inny wyraz -ERSATZ.A i
                  > tak gratulacje dla reptara za całkem niezły wynik.
                  > Taka mała uwaga w takiej telegrze powinny być jaiieś ograniczenia np tylko
                  > rzeczowniki ,bo tak wybór spośród ponad miliona wyrazów jest
                  > przeogromny.Dlatego własnie trudniej myśłe dostać sie do tej gry scrabblistom.

                  Hmmm. Czy mam rozumieć z tego że dopuszczalne są hasła alternatywne. To nieźli
                  głowacze tam siedzą w wyszukiwaniu takich "haków".
                  A hasło TESARZ, to gips. Co prawda nazwisko, być może regulamin nie dopuszcza
                  takowych.

                  www.stopklatka.pl/filmowcy/osoba.asp?oi=21410
                  Znalazłem także w zbiorach dawnych.

                  TESARZ - dawniej: cieśla, stolarz; źr. Słownik Starpolski.
                  Ale brak mi tu 100% pewności, nie mam tej pozycji na stanie. A także nie mam
                  danych z jakiego roku ten słownik, i przez kogo wydany.

                  Jędrzej
                    • reptar Re: Szaradziści w teleturniejach 20.12.03, 17:08
                      megalomaniac napisał:

                      > wydaje mi sie ale glowy niestety nie dam, ze reptar po propozycji reszta
                      > powiedzial jeszcze jedna propozycje slowa no i tesarz brzmi znajomo...ale o
                      > weryfikacje mej hipotezy prosze juz szanownego admina


                      Powiedziałem RESZTA. Powiedziałem TESARZ. Powiedziałem ZASTER. A kiedy już nawet
                      wiedziałem, o jakie słowo chodzi, to miałem problemy z artykulacją, bo cały czas
                      myślami byłem jeszcze przy dźwiękach czytanych wprost, a nie Z zamiast S oraz C
                      zamiast TZ. Brałem pod uwagę dwuznaki SZ i RZ, ale TZ było wyjątkowo podstępne.
                      Zresztą podejrzewam, że wcześniejszy wyraz TRZA też miał być podchwytliwy, bo
                      pewnie wiele osób uważa go za niepoprawny. Kiedyś nawet w jednej krzyżówce ktoś
                      próbował mi zadiustować hasło "Trza być w butach na weselu" na "Trzeba..." (całe
                      szczęśćie, że próbę tę udało mi się w porę zdusić   ;-)   ).

                      Swoją drogą szaradziści takie anagramy jak RESZTA / ARESZT / ERSATZ to powinni
                      znać, bo się w zadaniach pojawiają. Więc znowu mogę powiedzieć, że sam sobie
                      jestem winien.

                      TESARZ powiedziałem, ponieważ kojarzyłem takie nazwisko, więc jakaś tam szansa
                      była (nazwiska też nie biorą się z powietrza), ale był to tylko rozpaczliwy
                      strzał, podobnie jak ZASTER, który poza tym, że brzmi prawdopodobnie, z niczym
                      konkretnym mi się nie kojarzył.

                      Aha, i skończyło się na 2000, a nie 2500.

                      Wszystkim dziękuję za utrzymywanie kciuków w stanie najwyższej solidarności ;-)
                      • jfalek Re: Szaradziści w teleturniejach 20.12.03, 19:44
                        reptar napisał:

                        > Powiedziałem RESZTA. Powiedziałem TESARZ. Powiedziałem ZASTER. A kiedy już
                        > nawet wiedziałem, o jakie słowo chodzi, to miałem problemy z artykulacją

                        W takim razie co to za perfidny regulamin. Słowa jak najbardziej znane,
                        spełniały kryteria piramidki, więc o co chodzi. A gdy zdarzy się układ że tych
                        słów "pasujących" może być jeszcze więcej to co, uczestnik ma liczyć na łut
                        szczęścia że trafi w to co układający zadanie tam sobie życzy wstawić. Nie
                        chciałbym rozwijać teorii spiskowej, ale coś mi to przypomina z
                        teleturnieju "Milionerzy". Komputer (n-tej generacji) miał tam bardzo dobry
                        słuch i najczęściej zostawiał te propozycje odpowiedzi dla uczestnika aby
                        nieźle mu "zamieszać". Zwłaszcza im poziom stawki był wyższy, a prowadzący
                        usilnie "prosił" uczestnika, aby odrzucił dwie możliwości. W takim razie
                        powinno być kilka "ścieżek" dla możliwości budowania tych piramidek, i problem
                        by zniknął.
                        Do bani z takim "podchwytliwym" podejściem do sprawy.

                        Ponadto sprawa druga, mój nastarszy słownik J. Polskiego/PWN/1978/Szymczaka;
                        nie zawiera wcale hasła ERSATZ, tylko ERZAC (namiastka, surogat). Także
                        najstarszy Słownik wyrazów obcych PWN 1980/ jest tylko ERZAC z objaśnieniem
                        <niem. Ersatz = zastepstwo, namiastka, surogat>
                        Swoją drogą ciekaw jestem od którego roku nasi "specjaliści" wprowadzili do
                        słowników to słowo już jako polskie, nie podają nawet że jest pochodzenia
                        niemieckiego. W najnowszych słownikach to już mam uwzględnione.
                        Także więc słowa podziękowania dla ciągłych poprawiaczy poprawnej pisowni mowy
                        polskiej. Rozumiem że język nasz nie jest "martwym", ale wychodzi na to, że
                        jest to słowo żywcem wzięte z niemieckiego, bo poprzednia pisownia ERZAC komuś
                        nie pasowała.
                        Z racji swych lat, przyznam się, że bardziej jestem przyzwyczajony do do
                        słowa "Erzac", i wcale nie jestem pewien czy wpadłym na to nowsze ERSATZ.
                        Może to teraz taka "moda" w ramach zbliżenia narodów w ramach UE. Języki mają
                        się z lekka zbliżyć. :)))
                        No tak, ale ja akurat tego programu nie oglądałem.
                        Rozumiem, trzeba się dostosować.
                        Zgadzam się z Tobą. Hasło (układ liter) było wyjątkowo podstępne.

                        Jędrzej
                    • ahaba We wtorek będę ja 20.12.03, 17:22
                      Chyba rozwiązał się świąteczny wór.
                      Już 23 grudnia powalczę i ja. Oby to był dla mnie WIELKI WTOREK. Obym znalazł
                      się u stóp piramidy. Obym nie otrzymał takiego zestawu wyrazów do odgadnięcia
                      jak reptar. Obym zdążył wrócić do domu na Wilię.

                      Reptarze w piramidzie zagrali z Tobą po chamsku. Nie fair.
                      Jest to cena za pochwalenie się tym, że jest się szaradzistą.
                      Czy w studiu trzymać mnie będzie grawitacja?
                      • megalomaniac Re: We wtorek będę ja 20.12.03, 17:36
                        no prosze popularne jest to stanie u podnoza piramidy...a Ty ahabo powiesz ze
                        jestes szaradzista:-) oby Tobie nie zalozyli słow takich jak trza i ersatz:-)

                        tradycyjnie trzymam kciuki

                        p.s. grawitacja na pewno bedzie Cie trzymac:-) tego mozesz byc pewien

                        • reptar Re: We wtorek będę ja 20.12.03, 17:38
                          megalomaniac napisał:

                          > grawitacja na pewno bedzie Cie trzymac:-) tego mozesz byc pewien


                          Zwróćcie uwagę, że w TEJ piramidzie grawitacja działa na naszą korzyść. Im niżej
                          jesteś, tym więcej wygrywasz   ;-)
                                • reptar Re: (m.in. o tesarzu) 21.12.03, 20:27
                                  megalomaniac napisał:

                                  > dzieki, nie myslales o zmontowaniu druzyny do Awantury o kase??


                                  O montowaniu na pewno nie, prędzej mnie można domontować, ale pierwszeństwo
                                  miałby pewnie kolega teleturniejowiec pułkownik (ten, któremu jokerowałem),
                                  jako że też już coś o tym przebąkiwał. Zresztą ja się nie palę. Mnie trzeba
                                  wyciągać za uszy do teleturniejów. Do "Telegry" też bym nie trafił, gdyby nie
                                  koledzy i gdyby to nie było w Krakowie.

                                  BTW: Sprawdziłem. Wyraz "tesarz" (jako "cieśla") jest w "Słowniku etymologicznym
                                  języka polskiego" Aleksandra Brücknera.
                                  A co do tego, że wybrali sobie akurat "ersatz" to ja nie mam żadnych zastrzeżeń.
                                  Wszystko odbyło się zgodnie z regułami gatunku i gry.
                                  • ahaba Trza teraz... prawdy! 21.12.03, 20:54
                                    Naszła mnie taka myśl. Oni (z tvn) mieli przygotowaną piramidę z "ersatzem" już
                                    w pierwszym dniu Twojego występu. To miał być hak na szaradzistę z krwi i
                                    kości. Skoro odpadłeś w półfinale, przeciwnikowi dano łatwą piramidę... byś
                                    pluł sobie w brodę. Natomiast z hakiem poczekali na następny dzień.
      • uhuhu reptar vs uhuhu? niemożliwe! 23.12.03, 09:23
        niemożliwe, bo stosujemy system wczesnego ostrzegania :)

        byłem razem z reptarem na castingu i umówiliśmy się, że jak do któregoś z nas
        zadzwonią i zaproszą na nagranie, to zaproszony natychmiast komunikuje się z
        tym drugim i mówi mu kiedy ma nagranie. Wówczas, gdyby zadzwonili i chcieli
        tego drugiego na ten sam dzień, ma on się wyłgać brakiem czasu, niemożliwością
        dojazdu itp. i przesunąć sobie nagranie na dzień inny, tak żebyśmy się na pewno
        nie spotkali!

        a zresztą, pani na castingu zapytała mnie, czy reptar to mój kolega, na moją
        twierdzącą odpowiedź zanotowała coś sobie i powiedziała, że tak pyta, żeby nas
        przypadkiem nie dać na ten sam dzień - czyli bardzo życzliwie postąpiła, moim
        zdaniem! no i tak wyszło, że reptar już na drugi dzień wskoczył na wizję ;)



      • reptar Re: ahaba na wizji 23.12.03, 10:07
        Cóż, Ahaba znowu jutro. Miejmy nadzieję, że co się odwlecze, to nie uciecze,
        i jutro będziemy mogli pogratulować pełną parą.

        Ahaba nas pozdrowił!

        A prowadząca dorzuciła od siebie, że nic z tego nie zrozumiała   ;-)
        • luxer Pozdrowienia od Ahaby 23.12.03, 13:27
          Jak miło było usłyszeć pozdrowienia dla siebie :)). Dzięki ahabo!.

          Przyznam się, że z tymi moimi kciukami w dniu dzisiejszym było różnie. Od czasu
          do czasu biegłam do drugiego pokoju, aby "przeklikać" do uhuhu (już w sieci)
          aktualny wynik rywalizacji.

          A za te nietypowe "pozdrowionka" życzę, abyś jutro pokonał tę egipską
          architekturę. Zrób taki prezent pod choinkę sobie, rodzinie i nam wszystkim!

          A może TVN wymyśli jakąś promocję !!
          Niech ta piramida runie z wielkim hukiem.

          pozdr.

          luxer
              • jfalek Re: dzisiaj 24.12.03, 10:44
                reptar napisał:

                > No, Kochani, Ahaba zainkasował 2 tysiaki. Gratulacje, Ahabo! Ależ nas
                > trzymałeś w napięciu   ;-)

                Gratulacje.
                O mało co bym nie oglądał. Zdążyłem na piramidkę. Ufff. Zapomniałem o tym.
                BTW. Też mi nie chciało to słowo wyjść nijak z tych literek. Gdyby nie
                podpowiedź prowadzącej o kąpieli, to kto wie co by było.
                A gwiazdka na gwiazdkę zawsze jest miła.

                JF
              • mag33 Re: dzisiaj 26.12.03, 12:46
                reptar napisał:

                > No, Kochani, Ahaba zainkasował 2 tysiaki. Gratulacje, Ahabo! Ależ nas
                trzymałeś
                >
                > w napięciu   ;-)

                Trzeba przyznać , że ahaba miał duzo szczęścia i przy stanie 0:30 w półfinale
                zwątpiłem w to , ze wy7gra...na szczęście rywal przegapił swą szanse i w
                ostatnim skojarzeniu--ŻYCZENIA nie odpowiedział chyba z nerwów....gratuluję
                ahabo...moze dobrze , ze zaciąłeś sie na PIANCE bo potem mogloby byc róznie i
                zamiast 2000 mogloby byc tylko 500...ja ostatnio 2 razy zaciąłem się na 7-kachy
                i zainkasowalem po 500 zł poniewaz zostalo mi za duzo czasu by wycopfac sie
                przy 6-kach:)))) i tu reptar slusznie zauwazyl --dobrze miec malo czasu przy 6-
                ce:)) gratulacje!!
                • ahaba I po grze 28.12.03, 14:52
                  Ot, taka refleksja. W pierwszym dniu byłem lepszy od przeciwników i przegrałem.
                  W drugim - byłem zdecydowanie gorszy, no i wygrałem.
                  I bądź tu mądry.
      • jfalek Re: 5 stycznia (poniedz.) w Telegrze na TVN wystą 02.01.04, 12:41
        uhuhu napisał:

        > ...kolega Mieczysław Baliński, z ramienia głogowskiego "Asa" :) Trzymamy
        > kciuki!

        Potrzymamy. Czemu by nie. Pewnie nie zaszkodzi :-))

        BTW. A w sylwestra gość, bodajże Krzysztof, zgarnął pulę 10 tyś. Ja jak zwykle
        spóźniłem się i oglądałem od półfinału, i nie wiem czy to szaradzista. Myślę że
        tak, bo rozwiązywał krzyżówkę w studio, to i zaliczyć go już można do tej
        rzeszy hobbystów. Do ostatniego hasła pozostało mu 12 sek., i jednak się
        zdecydował. Odgadł, z zapasem 3 sek. Szczerze gratuluję. Odwagi!!! Poszedł na
        całość. Trzeba mieć jednak trochę chyba zwykłego szczęścia, i najlepsze
        szaradziarskie referencje nie zawsze dają preferencje.

        Może tym razem nie zapomnę o tej grze. :)))))

        FJ
          • jw1969 Re: 5 stycznia (poniedz.) w Telegrze na TVN wystą 05.01.04, 08:28
            lucbach napisał:

            > Niech ktoś zgłosi team(y) do "Awantury o kasę" :) Mówię Wam, zwycięstwo w
            > kieszeni;)
            > pozdrawiam,
            > lucbach

            Pisałem już o tym parę wpisów wyżej, że taki mocny skład wcale nie gwarantuje
            powodzenia, a wręcz przeciwnie: komputer od razu losuje trudniejsze pytania (a
            przeciwnikom - banalne). No, chyba żeby za bardzo się nie ujawniać w czasie
            testów i rozmów eliminacyjnych.
            • jfalek Re: 5 stycznia (poniedz.) w Telegrze na TVN wystą 05.01.04, 08:50
              jw1969 napisał:

              > lucbach napisał:
              >
              > > Niech ktoś zgłosi team(y) do "Awantury o kasę" :) Mówię Wam, zwycięstwo w
              > > kieszeni;)
              > > pozdrawiam,
              > > lucbach
              >
              > Pisałem już o tym parę wpisów wyżej, że taki mocny skład wcale nie gwarantuje
              > powodzenia, a wręcz przeciwnie: komputer od razu losuje trudniejsze pytania
              (a
              > przeciwnikom - banalne). No, chyba żeby za bardzo się nie ujawniać w czasie
              > testów i rozmów eliminacyjnych.

              Zapewne trudno tu mówić o gwarancjach. Wspominałem już kiedyś że w TVN mają
              najnowsze komputery n-tej generacji z bardzo dobrym słuchem, co było widać
              podczas teleturniejów "Milionerzy". Pochwal się w czym "czujesz się", jesteś
              dobry, a już postarają się to sprawdzić :)))
              Odpowiedź, jak u Sokratesa "Wiem, że nic nie wiem", też nie załatwia sprawy. I
              bądź tu mądry człowieku.
              Teorie różne bywają, nie potraktujcie tej jako spiskowej ;)

              JF


    • uhuhu już po meczu... 05.01.04, 10:46
      jednak doszło do półfinałowego pojedynku dwóch szaradzistów! zwyciężył
      przedstawiciel "Asa", a w finale zaciął się na jednym ze słów i wywalczył 500
      zł. niemniej gratulacje należą się!
        • reptar Re: 12 stycznia (poniedz.) w Telegrze wystąpił 12.01.04, 10:32
          Czasm brak wiadomości to złe wiadomości   :-(
          Uhuhu trafił na bardzo mocnego przeciwnika już w pierwszym pojedynku. W grze
          w literki (druga część pierwszej rundy) nie wiem czy z raz miała szansę ujawnić
          się druga litera. Chłopaki naciskali grzybek na wyścigi i zgadywali (dobrze!)
          wedle pierwszej. Tamten miał lekką przewagę, zaczął rozwiązywanie krzyżówki
          i nie wyłożył się nawet na Klonowicu. Pogromca kolegi uhuhu przeszedł łatwiutko
          półfinał i roztrzaskał piramidę do samego końca (a łatwa nie była).
          • jfalek Re: 12 stycznia (poniedz.) w Telegrze wystąpił 12.01.04, 11:45
            reptar napisał:

            > Uhuhu trafił na bardzo mocnego przeciwnika już w pierwszym pojedynku!

            Fakt. Przeciwnik był równie dobry. Byłem pod wrażeniem. Krzyżóweczka załatwiła
            wejście do finału. Kto pierwszy zaczął ten wygrał tą rundę.
            No i mieszka niedaleko ul. Klonowica :))
            Finał był koncertowy. Poszło tak szybko że nie zdążyłem zauważyć ile mu sekund
            zostało. Jedyna chyba nauczka, to nie za dużo kombinować, tylko wrzucać te
            hasła do piramidki jakie tylko przyjdą do głowy, chociażby w nieprawdopodobnych
            układach, a nuż się trafi. Nawet nie znając ich znaczenia :))).
            Odniosłem wrażenie że czasem to pomaga, patrząc na miny tych co trafiali. Chyba
            sami byli zdziwieni.

            FJ
            • luxer OT - Kulisy Tele Gry 12.01.04, 13:28
              Pytanka do byłych uczestników gry. W jaki sposób dobierane są:
              1. Osoby, rywalizujące ze sobą o wejście do półfinału
              2. Stanowisko (1 czy 2)
              3. Kolejność występu pary

              pzdr
              luxer
    • jfalek Awantura o kasę 10.01.04, 21:44
      Czy są chętni z okolic stolicy pyrlandii? Ktoś tu o tym wspominał, dlatego
      pozwalam sobie to zaanonsować.

      Jeden z tu piszących forumowiczów brał udział w "Milionerach", nawet z
      powodzeniem, a więc ma już dobre obycie przed tymi kamerami.

      www.polnews.pl/showmsg.php?id=165&mid=3213
      FJ
    • jfalek 13 stycznia 13.01.04, 10:30
      Wystąpił pan ADAM ....... nazwiska jak zwykle nie dosłyszałem, spóźniłem
      się na otwarcie. Hmmmmm znowu jestem niedoinformowany :((

      Poległ na piramidce, hasło AMATOL za 1,5 tyś.
      Szkoda że tak mało wyrwał kasy. Na koniec się pochwalił że układa zadania i
      szarady. :)))
      Z wycieczki do Ameryki Płd. nici.

      Występuje szaradzistów _ _ _ _ _
      żaden nie miał szczęścia _ _ _ _ _

      :))))

      pozdrawiam

      FJ

      FJ
        • jfalek Re: 13 stycznia 13.01.04, 11:23
          tonieja1 napisała:

          > Ten pan nazywa się Adam Skowroński. Mieszka niedaleko Kotlina. Był
          > uczestnikiem ostatniej Biesiady z "Rozrywką" w Sobieszewie.

          Dzięki.

          Może jutro pójdzie lepiej. I będzie to 14 stycznia, a więc :))
          Trzymam kciuki

          FJ
          • ahaba 19 stycznia 19.01.04, 21:41
            W półfinale dzisiejszej "Tele gry" spotkali się dwaj szaradziści. Warszawiak
            Stanisław Rydzik i legniczanin Zdzisław Jagodziński. Rundę wygrał Staszek. W
            finale za odgadnięcie słowa SZAMPION otrzymał czek na 10 tysięcy zł. Żal mi
            Zdzicha - był dobry. Zabrakło mu trochę szczęścia.
                • morsk2 Re: Awantura... 31.01.04, 12:50
                  OK. Dlaczego nikt nie stwierdził faktu zaistnienia takowego występu?
                  A moja refleksja jest taka, że facet ewidentnie nie radził sobie z licytacją, a
                  wydawało mi się, że jest to jeden z istotniejszych elementów w tej grze. Ale
                  mogę się nie znać:-)
                  • megalomaniac Re: Awantura... 31.01.04, 13:34
                    Absolutnie nie mówię tu głosem wszystkich forumowiczów...ale moze po prostu nie
                    widzieli tego programu...Być może na Twoje pytanie odpowie jw1969...akurat jego
                    kiedyś udało mi sie wypatrzyc w "Awanturze..."
                    • jw1969 Re: Awantura... 02.02.04, 10:16
                      megalomaniac napisał:

                      > Absolutnie nie mówię tu głosem wszystkich forumowiczów...ale moze po prostu
                      nie widzieli tego programu...Być może na Twoje pytanie odpowie jw1969...akurat
                      jego kiedyś udało mi sie wypatrzyc w "Awanturze..."
                      >

                      Programu z S. Olsztynem nie widziałem. Od pewnego czasu nie oglądam
                      regularnie "Awantury". Teleturniej jest mocno reżyserowany i o wyniku gry
                      decydują czynniki pozamerytoryczne (chyba ze do takowych zaliczymy troskę o
                      oglądalność i wpływy z SMS-ów).
                      A od środka wiele rzeczy wyglada inaczej. Miałem szczęście nie być licytującym.
                      A ten jest albo zdany na siebie, albo członkowie ekipy mu coś sugerują, i to
                      niekiedy są sugestie sprzeczne, bo jeden jest hazardzistą, a drugi
                      asekurantem... Dochodzi stres, nerwy, licytuje się nie zawsze to, co po
                      chłodnej analizie wydawałoby się najrozsądniejsze.
                      • ahaba Re: Awantura... 08.02.04, 21:45
                        Dzisiaj na Polsacie o kasę awanturowali się: małżeństwo Tałajowie + W. Sikorski
                        + ktoś kogo nie zapamiętałem z nazwiska. Przegrali z mistrzami, ale zdążyli
                        kupić za 5 tys. zł czarną skrzynkę i... wygrali samochód!
    • julesw Re: Szaradziści w teleturniejach 13.03.04, 11:05
      Nie wiem, czy oglądając dzisiejszą Telegrę zwrócił ktoś z Was uwagę, że w
      piramidzie po słowie KAPLIN następną literą, która teoretycznie powinna być
      nową w kolejnym wyrazie była K, a odgadywanym słowem była PALINKA (a zatem
      dodatkowa litera to A). Co prawda działo się to już poza konkursem, bo
      finalista nie odgadł kaplina, ale mimo wszystko, troszkę mi tu zazgrzytało...
    • ahaba 30 marca 30.03.04, 09:07
      Przed chwilą w "Telegrze" przedstawili Jerzego Siadaka. Będzie grał w drugiej
      parze. Kto się pośpieszy, to go uwidzi.
      • reptar Re: 30 marca 30.03.04, 09:48
        Półfinał - ostatnie pytanie - obydwoje mają szansę
                    D _ _ _ _ _ T
        ma być dialekt - pani nie wie - Jurek mówi "dialekt" - pani powtarza po Jurku
        "dialekt" - lampka się świeci nie przy Jurku -   :-(
      • ahaba Re: 30 marca 30.03.04, 09:50
        Jurek odpadł w półfinale. Co to była za walka! O zwycięstwie decydowało
        odgadnięcie ostatniego wyrazu. I Jurek podpowiedział ten wyraz rywalce, bo ona
        miała prawo do odpowiedzi. Co za pech.
        Będzie grał jutro.
        • reptar Re: 30 marca 30.03.04, 10:00
          Najbardziej podobał mi się taki fragment rozmowy, a podobał mi się dlatego,
          że miał miejsce przed rozpoczęciem półfinału:

          Irek Bieleninik: Ile razy pan był u nas?
          Jurek Siadak: Jestem trzeci raz.
          Irek Bieleninik: I jak panu poszło.
          Jurek Siadak: No, trzy razy finał.
          (i tu Jurek się zorientował, jak bardzo wybiegł w przyszłość, i roześmiał się).

          W przypadku tego zawodnika powiem tyle: musi popracować nad grzybkiem.
          Bo w odgadywaniu jest świetny (dziś z krzyżówką nie radził sobie najlepiej,
          ale faktycznie wredna była).
          • jw1969 27-29 marca 30.03.04, 12:13
            W tych dniach mogliśmy podziwiać nie tylko triumf Leszka rydza w Gdańsku, ale
            także jego występy telewizyjne. Najpierw w "Awanturze o kasę" przewodził
            szaradziarskiej ekipie głogowsko-krakowskiej (Leszek, jego brat Remik, Jerzy
            Buczek, Kazimierz Skowyra) i udało im się doprowadzić do rezcy
            bezprecedensowej: trzeba było podzielić odcinek na dwa kawałki, bo pierwsza
            część rozgrywki nie przyniosła rozstrzygniecia po 6 pytaniach. Emocje sięgały
            zenitu. Niestety, widziałem tylko kawałek sobotni.
            W poniedziałek z kolei Leszek spotkał sie z panią Kazią i
            współuczestnikami "Najsłabszego ogniwa". Wrzucili go niesprawiedliwie. Też nie
            widziałem, ale żona mi opowiadała.
            Swoją drogą, zdjęcia uczestników i ich zainteresowania (np. SZURFOWANIE) miożna
            znaleźć na stronie tego teleturnieju: najslabszeogniwo.onet.pl
            • totet Re: 27-29 marca 19.04.04, 08:33
              jw1969 wspomina o precedensie podziału rozgrywki na odcinki. Taki casus powstał
              już wcześniej - była pewna drużyna, która awansowała do finału po czym zagrała
              w pierwszym pytaniu "vabank" i... odpadła. Mistrzowie nie mieli co robić, więc
              zaproszono kolejne trzy drużyny w tym samym odcinku do studia, ale rozegrano
              tylko pierwszą rundę. Na drugi finał zabrakło już czasu.
              Całe to zdarzenie oczywiście nie umniejsza rangi występu uhuhu i paczki -
              namieszać tak, by trzeba było uszczegółowić regulamin - mało której ekipie się
              to zdarza.
            • mmiga Re: 27-29 marca 26.04.04, 13:28
              jw1969 napisał:

              > W poniedziałek z kolei Leszek spotkał sie z panią Kazią i
              > współuczestnikami "Najsłabszego ogniwa". Wrzucili go niesprawiedliwie. Też
              nie
              > widziałem, ale żona mi opowiadała.
              > Swoją drogą, zdjęcia uczestników i ich zainteresowania (np. SZURFOWANIE)
              miożna
              >
              > znaleźć na stronie tego teleturnieju: najslabszeogniwo.onet.pla

              Nie widziałem następujących rozgrywek...
              Leszek Rydz:
              najslabszeogniwo.onet.pl/3,10,panel.html
              Z poniższymi dwoma byłem na eliminacjach w Warszawie:
              Bogdan Witek:
              najslabszeogniwo.onet.pl/3,5,panel.html
              Jacek Marcinkowski:
              najslabszeogniwo.onet.pl/3,6,panel.html
              pozdrawiaMM
              PS. Oczywiście polecam czytanie forum do uczestników.
              • reptar Re: wyłowiłem pięciu 26.04.04, 13:53
                Przejrzałem składy dotychczasowych rozgrywek i wyłowiłem pięciu znanych
                szaradzistów:

                Bogdan Witek: najslabszeogniwo.onet.pl/1158629,najslabsze.html
                Leszek Rydz: najslabszeogniwo.onet.pl/1156692,najslabsze.html
                Jacek Marcinkowski: najslabszeogniwo.onet.pl/1158263,najslabsze.html
                Jerzy Dobrowolski: najslabszeogniwo.onet.pl/1155863,najslabsze.html
                Mariusz Miernik: najslabszeogniwo.onet.pl/1153358,najslabsze.html


                Ostatniego pana nie znam, ale porównałem jego fotkę z zamieszczoną w takim
                jednym numerze panoram, co to kiedyś Technopol wydał ze zdjęciami autorów.

                Rozumiem, że niedługo zobaczymy i Ciebie   ;-)
                A potem może i mnie...
                • reptar Re: opisy "najsłabsze ogniwo" 26.04.04, 13:57
                  Aha, i wszyscy oni mają napisane
                  "Najsłabsze ogniwo. Lista najsłabszych zawodników".
                  Niezły obciach, no nie? Ale to wcale nie znaczy, że byli najsłabsi. Taki tekst
                  jest przy wszystkich niezwycięzcach, czyli prawie przy wszystkich. Nawet jak
                  ktoś poległ dopiero w finale, to też tak ma.
    • reptar Re: Szaradziści w teleturniejach 18.04.04, 23:09
      Mam w planie występ w "Najsłabszym ogniwie". Przeszedłem przez eliminacje. Na
      jutro zostałem zawezwany w charakterze rezerwowego. Zresztą to i tak nie jest
      na żywo, więc nawet jakbym jutro zagrał, to i tak wyemitowane by to zostało po
      paru dniach. Jak będę wiedział coś więcej nt. emisji, to dam znać.
      • marcin.miga Re: Szaradziści w teleturniejach 19.04.04, 11:53
        reptar napisał:

        > Mam w planie występ w "Najsłabszym ogniwie". Przeszedłem przez eliminacje. Na
        > jutro zostałem zawezwany w charakterze rezerwowego. Zresztą to i tak nie jest

        To coś słabo ci poszło, skoro na rezerwowego... albo na silną grupę na
        eliminacjach trafiłeś....

        > na żywo, więc nawet jakbym jutro zagrał, to i tak wyemitowane by to zostało
        po
        > paru dniach. Jak będę wiedział coś więcej nt. emisji, to dam znać.

        Ja byłem wczoraj - 18.04. Gdybyś nie był z grodu Kraka, to pewnie byśmy się
        spotkali. Poszło mi fatalnie - w ogóle jakiś pech prześladował mnie od początku
        tej podróży (bo dla mnie przyjazd do Krakowa to cała podróż) - ale o tym cicho
        sza...

        pozdrawiaMM
    • ahaba 19 kwie' 04 19.04.04, 09:51
      Dziś grał Kaziu Skowyra. Pokonał rywali i doszedł do finału. Przy piramidzie
      poległ nie odgadując 6-literowego słowa. TVN uszczuplił o 500 zł. Dobre i to.
        • ahaba Re: 22 czerwca 2004 22.06.04, 09:58
          Michał trafił do finału. Bezbłednie i szybko odgadywał wyrazy. Po 6-literowym
          zrezygnował z dalszej gry, zadowalając się 2 tys. zł (jak stwierdził na
          wakacje). Już poza konkursem, odgadł pozostałe. Szkoda, miałby więcej na
          wakacje.
      • julesw Re: Szaradziści w teleturniejach 30.06.04, 20:40
        I jak Reptarze Ci poszło? Uchylisz rąbka tajemnicy? :-)
        Albo daj chociaż znać kiedy będziesz.

        A poza tym ciekawi mnie, jak pani super-przemądrzała-intelektualistka-od-
        siedmiu-boleści wychodzi w konfrontacji na żywo...
        • reptar Re: Szaradziści w teleturniejach 04.07.04, 10:41
          julesw napisał:

          > I jak Reptarze Ci poszło? Uchylisz rąbka tajemnicy? :-)
          > Albo daj chociaż znać kiedy będziesz.

          Uchylam rąbka: jestem zadowolony (co tak naprawdę nic nie znaczy, hihihi...).
          Emisja prawdopodobnie gdzieś we wrześniu.


          > A poza tym ciekawi mnie, jak pani super-przemądrzała-intelektualistka-od-
          > siedmiu-boleści wychodzi w konfrontacji na żywo...


          Odpowiem tak, jako telewidz na razie: na początku prowadząca mnie irytowała, jak
          zresztą wszystkich, ale po paru odcinkach zorientowałem się, że jest ona w tej
          swojej jędzowatości zupełnie nieprzekonywająca - wniosek: to tylko taka rola.
          I to się potwierdza, kiedy już człowiek tam jest w środku. Właściwie im bardziej
          brnę w teleturnieje, tym bardziej uczę się, że to, co na wizji, nijak się nie
          musi mieć do tego, jak jest w rzeczywistości. Dotyczy to zarówno prowadzących,
          jak i nas, naturszczyków. To, że ktoś da plamę, palnie głupstwo, zachowa się
          nieprzyjemnie - to może być efekt stresu albo montażu. Napisałem, że jestem
          zadowolony, bo wydaje mi się, że się ustrzegłem większych wpadek w tym
          kontekście, ale ostatecznie będę się mógł wypowiedzieć dopiero po emisji ;-)
          • julesw Re: Szaradziści w teleturniejach 06.07.04, 14:28
            reptar napisał:

            > Odpowiem tak, jako telewidz na razie: na początku prowadząca mnie irytowała,
            ja
            > k
            > zresztą wszystkich, ale po paru odcinkach zorientowałem się, że jest ona w
            tej
            > swojej jędzowatości zupełnie nieprzekonywająca - wniosek: to tylko taka rola.
            > I to się potwierdza, kiedy już człowiek tam jest w środku.


            Z tego co piszesz, wynika, że przed i po nagraniu prowadząca nie irytuje, a
            może nawet jest miła... Ciekawe zatem, czy jej wizerunek kreowany przez tvn,
            jej samej odpowiada.


            Właściwie im bardzie
            > j
            > brnę w teleturnieje, tym bardziej uczę się, że to, co na wizji, nijak się nie
            > musi mieć do tego, jak jest w rzeczywistości. Dotyczy to zarówno
            prowadzących,
            > jak i nas, naturszczyków. To, że ktoś da plamę, palnie głupstwo, zachowa się
            > nieprzyjemnie - to może być efekt stresu albo montażu. Napisałem, że jestem
            > zadowolony, bo wydaje mi się, że się ustrzegłem większych wpadek w tym
            > kontekście, ale ostatecznie będę się mógł wypowiedzieć dopiero po emisji ;-)


            Absolutnie tak! Jeśli nie palnąłeś, jak piszesz, gupstwa, to połowa sukcesu, bo
            nikt Ci nie przypisze jakichś bzdur. Inna sprawa, w jakim świetle/kontekście
            będą Cię chcieli przedstawić i jak wtedy wypadniesz. No, ale pewnie niedługo
            się przekonamy :-)

        • reptar Re: Reptar wali w grzybek, proszę kibicować! 20.07.04, 11:53
          uhuhu napisał:

          > Finałowa piramida:
                  [ciach]
          > _ _ _ T _ _ _ (tu Reptar dziękuje)


          Dopiszę jeszcze, dlaczego podziękowałem (choć czasu było jeszcze całkiem sporo).
          Dla niektórych będzie to przykra niespodzianka. Otóż od niedawna po 2500 zł na
          przedostatnim progu jest... już tylko 3000 zł na ostatnim. Gdyby było po staremu
          dziesięć tysiaków, pewnie bym spróbował, ale różnica między darowanym 2500 zł
          a darowanym 3000 zł jest (dla mnie) zbyt mała na podjęcie ryzyka. O tej zmianie
          dowiedziałem się dziś rano przed programem (chociaż podobno jest tak już od
          jakiegoś tygodnia czy dziesięciu dni) i taki plan zrodził się w mojej głowie
          dużo wcześniej, a nie dopiero podczas finału. Kiedyś już nie odgadłem ósemki.
      • lucbach Re: Złociutka w Telegrze, teraz! 29.07.04, 09:29
        Czy ktoś zna pana szaradzistę Jerzego, który wystąpił w Telegrze 29 lipca?
        Powiedział z taką iskrą w oku, że bardzo lubi rozwiązywać krzyżówki... Może to
        jakiś klubowicz? Nie pamiętam z jakiego jest miasta.
        pozdrawiam,
        lucbach

        ---
        szukał Baruch (i znalazł?)
        • totet Re: He, he, he, uhuhu! 30.07.04, 15:09
          Dziś w Telegrze po raz kolejny z piramidą walczył uhuhu. Gratulacje za
          wyciągnięcie miłej sumki. Zdradzę jeszcze, że kolega podziękował po drodze, ale
          wrażenia to już może sam opowie...
          • totet Tydzień z Reptarem 09.09.04, 22:43
            Reptar tu, Reptar tam. Niedawno w prędkiej kasie. Dzisiaj walczył dzielnie u
            Kazi, ale to nie ona go wykończyła, a dwie inne niewiasty. Gratulacje, bo
            trzymał się dzielnie i długo był Najmocniejszym. Warto było zobaczyć, choćby dla
            błyskotliwych dysput "szaradziarskich" z prowadzącą.
            • reptar Re: Tydzień z Reptarem 10.09.04, 00:16
              Nie poinformowałem Was, bo do SzF poszedłem w trybie strażackim. Znaczy się:
              nie dojechał zawodnik + nie dojechał rezerwowy. Był telefon i pół godziny na
              dojazd. Z kolei w P.O. sam nie wiedziałem, kiedy będę. Parę dni temu zaglądałem
              na strony najslabszeogniwo.onet.pl/dzienpodniu.html i wychodziło na to,
              że nadal lecą powtórki. Założyłem, że jeszcze jest czas na zasięganie języka,
              i gdyby nie kolega Niekiwi (który o ułamki sekund wyprzedził około ćwierćtuzina
              SMS-ów), to ja też dowiedziałbym się o wszystkim z forum   ;-)
                • totet Re: Tydzień z Reptarem 13.09.04, 18:53
                  Dziś w Telegrze wystąpił bywający na forum kolega mehehe. Obejrzałem odtwórkę no
                  i szczerze gratuluję. Trochę jakby inny teleturniej (nie śledzę na bieżąco),
                  bowiem właściwie prawie wszystkie rundy wraz z finałem pozmieniano. A mehehe
                  rozegrał je taktycznie znakomicie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka