bukazla Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej 08.06.10, 15:54 mieszkam w wawie, mi osobiście raczej ustępowali miejsca, otwierali drzwi, czy to w ciąży, czy z wózkiem. do wózków rwali się panowie, do ustępowania raczej panie. jedno mnie dobija, im bardziej jestem obładowana, im więcej dzieci mam przy sobie (mam 3), tym bardziej ludzie olewają. zastanawiam się dlaczego wolą ustąpić zadbanej ciężarnej z torebką w ręku niż matce z 3 dzieci, które rozbiegają się na wszystkie strony. czasami mam wrażenie, że myślą sobie "patologia", ewentualnie "sama tego chciała" - to ostatnie czasem słyszałam od mojej BYŁEJ pediatry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ika Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej IP: *.acn.waw.pl 09.06.10, 23:44 a potem tylko jeszcze "przepychanie się" z wózkiem czytałam taki art, wydaje mi się idealną kontynuacją macierzyńskiej sytuacji;] www.mobilnekobiety.pl/rodzinna/mobilna-mama//zobacz/z-wozkiem-przez-miasto/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej IP: *.146.132.226.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.06.10, 22:09 Totalne HAMSTWO,ale w moim mieście młodzi ustępują miejsca.Ślązaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdallen Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej IP: *.chello.pl 05.07.10, 19:07 jestem w 20 tyg. ciąży, u mnie jak najbardziej widoczna, to moje drugie dziecko, pierwsze było 5 lat temu i jeszcze wtedy spotykałam się z życzliwością, teraz hm.. jestem w szoku, w autobusie w upale, w kolejce na poczcie ludzie udają, że nie widzą, nikt jeszcze do tego dnia nie ustąpił mi miejsca, w pracy kierownik zachowuje się tak jakbym w ciąży nie była, jestem sama na zmianie popołudniowej, sobotniej przez 8 godzin przy komputerze, nie wiem czym takie zachowanie można tłumaczyć, dla mnie to NIE DO WIARY Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk 10.07.10, 15:32 Na swoim własnym przykładzie mogę powiedzieć,że więcej w społeczeństwie jest pozytywnych reakcji na ciężarne i te z wózkiem. Nieżależnie od wieku-ludzie reagują z reguły pozytywnie. Mnie zdarzyły się jedynie 3 niemiłe sytuacje. 1-w kościele, kiedy starsza Pani wybrała sobie mnie, jako tą,która ma miejsca ustąpić-nie ustąpiłam bo o mało nie zemdlałam i było widać,że źle się czuję 2-również starsza Pani wbiegła do autobusu i myk na miejsce siedzące. Z rozpędu uderzyła mnie w plecy, kiedy kasowałam bilet- i o mało co nie upadłam na brzuch-a byłam wtedy pod koniec ciąży. Do tego autobusu w sumie wsiadło 3 osoby-początkowy przystanek-kilka minut do odjazdu.. 3 bardzo negatywna reakcja Irańczyka na mój wózek w zatłoczonym autobusie-wysiadł wcześniej niż miał, bo pasażerowie stanęli po mojej stronie i mieli go wyprowadzić na najbliższym przystanku- oczywiście nie był to mój pomysł... Codziennie otrzymuję ogromnie dużo życzliwości od ludzi -ja i moje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mario Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej IP: *.238.64.21.ip.abpl.pl 11.07.10, 11:48 hmmm co do kilku wątków...: -kultura osobista a frustracja społeczeństwa ... bardzo ciekawe ,kultura osobista to jedna z niewielu rzeczy która nic nie kosztuje :) - " skoro się zaciążyły to powinny zadbać o samochód itp itd" ... większej bzdury nie czytałem; skoro chodzisz po chodniku licz się że może cię ktoś napaść, tak, jest takie ryzyko , tylko nie tędy droga?? - "tylko w polsce ustępują miejsca ..."; sprawdzone: w USA , NL, Singapurze, Francji, Włoszech, Czechach, Szwecji Norwegii, i to bez zbędnej pyskówki, reaguje się na osoby starsze , inwalidów, kobiety w ciąży, a zwróciłem na to uwagę ponieważ w polandzie często słyszę że to tylko u nas :) wiec nie bądźmy tacy do przodu - " a skąd wiesz że tamta nie czuje się gorzej itp" a skąd wiesz a skąd wiesz... klucz do porozumienia to rozmowa: ktoś pyta a ktoś odpowiada, ja bym się nie obraził gdyby ktoś odpowiedział, ale ja też się słabo czuje, obawiam się tylko że wyszłoby nasze krętactwo i cały autobus czuł by się słabo :) - TAK , inwalidzi, osoby starsze kobiety w ciąży i z dzieckiem powinny mieć specjalne przywileje, tym się różnią kraje rozwinięte od tych, w których takie jednostki zrzucano ze skarpy, no chyba że wolisz się przeprowadzić do tych drugich :) poza tym pamiętaj że ten bobo w brzuchu kiedyś będzie płacił na twoją emeryturę :)już w prawie rzymskim byłą ochrona nasciturus, szkoda że w naszym kraju tacy pieniacze nie czują wstydu... - wszystkim bez wyobraźni polecam złamać choćby nogę i spróbować dojechać autobusem do lekarza, albo dać się okraść w biały dzień i zdziwić się że nikt nie reaguje... naprawdę smutno czyta się niektóre posty, szkoda że ci wszyscy oburzeni nie widzą jakie to żałosne... to trochę tak jak ze zwierzętami,im bardziej cywilizowany naród tym większa wrażliwość społeczeństwa... pozdrawiam obie strony: tym nieczułym życzę choćby jednej takiej sytuacji kiedy będą po tej drugiej stronie , jakie będzie wtedy oburzenie!!! a paniom w ciąży życzę większej odwagi ; naprawdę nawet moja siostra potrafiła się nauczyć " przepraszam czy mógłby pan ustąpić mi tego miejsca ..." 100 % skuteczności jak sama mówi a należy do tych nieśmiałych :)inaczej nikomu nic to nie da do myślenia :) Nie roszczeniowo tylko bardziej rzeczowo :) - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dota Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej IP: *.ghnet.pl 19.07.10, 11:47 Niestety szczera prawda. Ludzie są ślepi i głusi. U mnie choć coraz ciężej stać a brzuszek rośnie w "zastraszającym":) tempie nigdy nie poproszę o ustąpienie miejsca niech sobie posiedzą "komunikacyjne kaleki" jeszcze by zasłabli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimi Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk IP: *.128.10.130.static.crowley.pl 19.07.10, 14:38 Gość portalu: Dota napisał(a): > Niestety szczera prawda. Ludzie są ślepi i głusi. U mnie choć coraz > ciężej stać a brzuszek rośnie w "zastraszającym":) tempie nigdy nie > poproszę o ustąpienie miejsca niech sobie posiedzą "komunikacyjne > kaleki" jeszcze by zasłabli Nie poprosisz to nie usiadziesz. Nikt nie ma obowiazku domyslac sie,ze zle sie czujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nakomiadanka Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk 05.08.10, 15:55 Niestety nie przeczytalam wszystkich wpisów, bo czas mi na to nie pozwala. Moje doświadczenie z okresu ciązy i komunikacji są dość przykre. Dojeżdżałam do pracy,aż skończyłam 8 miesiąc ciąży. W pierszym okresie był to autobus, a od połowy dwa tramwaje (przesiadka). W trakcie codziennych jazd i dodatkowych wypadów do centrum metrem, mogłabym policzyć na palcach ręki,ile razy ktoś ustąpił mi miejsca. Najbardziej przykro jest gdy zastanowię się kto mi ustępował. Były to kobety w średnim wieku, które podejrzewam same kiedyś były ciężarne i wiedzą jak to jest lub zwalę to na inne wychowanie. Nie będę ukrywać rozczarowania męską płcią. Nigdy nie byłam za równouprawnieniem,bo bardzo cenię przywileje, chociażby takie jak to. A mężczyzn których wówczas spotkałam, nazywam :MĘŻCZYŹNI XXI WIEKU :-) Czytają gazetki, patrzą za okno, patrzą w twarz i na twój brzuch. Młodym kobietom które również siedzą, życzę zawsze lepszych doświadczeń niż ja miałam. Dwukrotnie jak były roztopy, wsiadałam do autobusu/tramawaju cieploubrana. Kierowca oczywiście grzeje na maksa, a okna zamknięte, bo pada . Szyby zaparowane,ze nic nie widac i oczywiście ja. Dla bystrego oka, kobieta w zaawansowanej ciązy, dla mniej bystrych dziewczyna. Zemdlałam z duchoty i braku powietrza. RTaz dziękuję sobie,ze nie zdjełam czapki, gdyż mdlejąc udezylam czolem o zelazna barierkę. Na szczęście zostaly tylko siniaki, bo spadlam ze schodów przy wejsciu (stary tramwaj warszawski). I dopiero po tym ludzie zauwazyli ze jestem w ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
alexandretta25 Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk 06.08.10, 22:44 Miałam jedno nieprzyjemne zdarzenie w czasie ciąży.W kościele.Zaawansowana ciąża,bardzo widoczna,lipiec,upał.Poczułam się źle i chwiejnym krokiem wyszłam przed kościół.Nikt za mną nie poszedł.Przed kościołem już nic nie widziałam bo byłam zamroczona.usiadłam na chodniku.Ludzie mnie mijali i nikt nawet na chwile się nie zatrzymał.Czułam się jak żebraczka która upozorowała ciąże żeby jej ludzie kase pod kościołem dawali.No jakis istny obłęd.Po pół godzinie jakoś się zebrałam i poszłam do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
domini.2 Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej 06.08.10, 18:19 To się chyba nie zmieni,ponieważ ludzie chorują na znieczulice.Ja będąc w zaawansowanej ciąży jechałam autobusem do laboratorium na badania i stałam przy młodej siedzącej dziewczynie, wręcz mój brzuch miała przed oczami a i tak mi nie ustąpiła,a miejsce ustąpił wyobrażcie sobie facet.Więc lepiej nie jeżdzić jeśli niema potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZUZA Bezpieczeństwo IP: *.chello.pl 06.08.10, 22:25 BEZPIECZEŃSTWO - WY SIĘ ROZWODZICIE NAD TYM CZY KOMUŚ JEST SŁABO, ZWYMIOTUJE CZY MUSI JESZCZE 20 LAT PRACOWAĆ I WRACA ZMĘCZONY PO PRACY CZY JEDZIE DO KOŚCIOŁA. CO ZA RÓŻNICA??? KOBIETA W CIĄŻY POWINNA SIEDZIEĆ ZE WZGLĘDÓW BEZPIECZEŃSTWA DZIECKA - LEKKIE UDERZENIE, DOCIŚNIĘCIE DO BARIERKI PRZEZ WSPÓŁPASAŻERA CZY NIE DAJ BOŻE WYWROTKA W WYNIKU SILNEGO HAMOWANIA MOŻE SIĘ SKOŃCZYĆ KALECTWEM LUB POWAŻNYMI KOMPLIKACJAMI DLA DZIECKA LUB PRZEDWCZESNYM PORODEM- KTO CHĘTNY DO ODBIERANIA???:). JA SAMA DOSTAŁAM W ZAAWANSOWANEJ CIĄŻY / 8 M-C/ WRACAJĄC Z PRACY / TAK TAK KOBIETY W CIĄŻY TEŻ PRACUJĄ!!!/ W TRAMWAJU ROWEREM, KTÓRY PRZY SILNYM HAMOWANIU WYŚLIZGNĄŁ SIĘ WŁAŚCICIELOWI I PRZELECIAŁ PRZEZ PÓŁ WAGONU. CAŁE SZCZĘŚCIE, ŻE DOSTAŁAM W PLECY A NIE W BRZUCH BO SKOŃCZYŁO SIĘ TYLKO NA OPUCHLIŹNIE I MAŁYM KRWIAKU W REJONIE KRĘGOSŁUPA A DZIECKU NIC SIĘ NIE STAŁO. RUSZCIE GŁOWAMI - WYGODA TO NIE WSZYSTKO. TO WY PODATNICY PŁACILIBYŚCIE ZA REHABILITACJE CZY TEŻ INNE LECZENIE SPECJALISTYCZNE MALUSZKA JEŚLIBY W TAKIM NIEWINNYM WYPADKU DOSTAŁABYM ROWEREM W BRZUCH I DZIECKU BY SIĘ COŚ STAŁO. MATKA NIE NOSI PANCERZA- NIE JEST ZE STALI. W CIĄGU 2 CIĄŻ / TERAZ JESTEM W 4M-CU TRZECIEJ CIĄŻY/ MIAŁAM PODOBNE INCYDENTY Z RÓŻNYMI LECĄCYMI PRZEDMIOTAMI / PARASOLE, ROWERY, WÓZKI, TECZKI,SIATKI Z ZAKUPAMI/ ORAZ ŁOKCIAMI WSPÓŁPASAŻERÓW - SIŁA BEZWŁADNOŚCI JEST OKRUTNA W PRZYPADKU HAMOWANIA . POMYŚLCIE O TYM. PODOBNY WYPADEK MIAŁAM Z OSOBĄ Z RĘKĄ W GIPSIE - PRZECIEŻ TAKI MOŻE STAĆ ......... NIC PODOBNEGO BO W PRZYPADKU HAMOWANIA RĘKA W GIPSIE LECI JAK POCISK I PRAWIE SPOTKAŁA SIĘ Z MOIMI ZĘBAMI ....... USTĄPCIE MIEJSCA I TAKIEMU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karola Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej IP: 109.243.170.* 07.08.10, 17:11 Jestem w ósmym miesiącu ciąży i czasami jestem zmuszona jechac autobusem badź tramwajem, i to jest niestety prawda,że ludzi ogarnia wtedy ślepota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniak Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk IP: *.171.36.162.static.crowley.pl 08.08.10, 16:13 jestem w 9 miesiącu ciąży; w lipcu wracałam z pracy, upał straszny, usiadłam na wolnym miejscu, na Gwarnej wsiadł "wielki" pan; zrozumiałe, że zmęczony, ja też; stanął nade mną i kazał wstać, bo jest rencistą i ma 80 lat(nie wyglądał) i może mi pokazać książeczkę; ja na to grzecznie, że nie wstanę bo jestem w 8mc i też mi ciężko i zasugerowałam, żeby podszedł na miejsce z krzyżykiem; powiedział, że jest rencistą i mam wstać, ja to samo, ale już zła; cisza wkoło; uwieżcie, widać moją ciążę; dopiero za trzecim razem ktoś się odezwał, Pan poszedł dalej; jak nie ma wolnych miejsc, nie siadam, jak ktoś ustąpi jestem wdzięczna, ale to mnie zszokowało; zdaję sobie sprawę, że ktoś może czuć się gorzej niż ja, ale nie bądzmy głusi i ślepi; widać gdy ktoś potrzebuje odpocząć; dziękuję tym, którzy mnie i innych widzą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kej Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk IP: *.chello.pl 16.08.10, 09:02 kobieta w ciązy nie siada tylko po to by sobie odpocząć, dba o zdrowie i życie dziecka które nosi pod sercem!! ciekawe co b poczuła ta pani gdyby nie ustąpiła miejsca a kobieta w ciązy nagle dostałaby skurczy, zasłabła, czy też najzwyczajniej w świecie ktoś lub coś uderzyłoby ją w brzuch? myśl nim napiszesz!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimi Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk IP: *.128.10.130.static.crowley.pl 16.08.10, 10:00 Nie poprosisz to nie usiadziesz. Nikt nie ma obowiazku domyslac sie,ze zle sie czujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
a.pantera Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk 18.02.11, 23:45 "-Taka młoda a już w ciąży!!! -Taka stara a jeszcze żyje?!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asik Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.11, 22:35 Moja 1 ciążą przebiegała bez problemu, chodziłam wtedy jeszcze do szkoły i do dziś pamiętam pościgi za autobusem w 8 miesiącu ciąży. Mimo mojej grubej kurtki ludzie bez problemów ustępowali mi miejsca a ja siadałam bardziej przez to że miałam zadyszkę niżeli że było mi ciężko z brzuszkiem. Dziś jestem w 4 ciąży (poprzednie 2 poronienia) 3 miesiąc. Ciąża przebiega bez komplikacji. Niedawno oddałam autko na warsztat, w godzinach porannych byłam zmuszona jechać autobusem. KOSZMAR! Ludzie ledwo wsiadali do autobusu a raczej wręcz się dopychali. Autobus z klimatyzacją... po pierwszym przystanku dopadły mnie duszności, po kolejnych 2 prawie tam zemdlałam... chciałam przysiąść obok siedzenia na skrawku który wystawał, miła pani ok. 35 lat ustąpiła mi od razu miejsca i za to bardzo jej DZIĘKUJĘ. Oby więcej takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczkazbajkii Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk 29.06.11, 11:47 Mi już od wczesnej ciazy ustępowano miejsca a jak nikt akurat nie widział ( bo czytał) , to sama prosiłam i mi ustąpiono Odpowiedz Link Zgłoś