Najemcy solidni, gdzie oni są? są tylko lokatorzy.

12.08.04, 09:41
artukuł z Głosu Wielkopolskiego:
MIESZKANIA / Prawo zawsze stoi po stronie właściciela?

Na pomoc! Nasz temat Głos Wielkopolski
Fot. -
Czas, by pomyśleć o lokatorach poznańskich kamienic ? twierdzi
Henryk Tubacki z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości.

w piątek debata
Czy mieszkańcy poznańskich kamienicsą pozostawieni sami sobie i tylko
poprzez kancelariprawne mogą dochodzić swych praw? To tylko jeden z tematów,
który w piątek zostanie przez nas poruszony podczas debaty z udziałem władz
miasta.

Pani Aleksandra nie zgadza się z rachunkiem, jaki administracja budynku
wystawiała jej za rozliczenie wody. Pan Tomasz uważa, że sposób, w jaki
naliczany jest czynsz w jego kamienicy gdzie o wszystkim decyduje prywatny
właściciel jest nie do przyjęcia. Gdzie ci lokatorzy mogą szukać porady
prawnej? Okazuje się, że przede wszystkim w kancelariach i to za duże
pieniądze. W Poznaniu brakuje stowarzyszeń, które zatrudniałyby osoby
udzielające bezpłatnych porad, a prawnicy mogliby poszkodowanych lokatorów
reprezentować przed właścicielami domów. Działa stowarzyszenie ROO
Odrodzenie, które zajmuje się jednak głównie organizacją spotkań z
mieszkańcami i władzami miasta.

Kilka lat temu był pomysł, by stworzyć w Urzędzie Miasta dyżury prawnicze,
podczas których lokatorzy mogli zasięgnąć porad. Niestety, upadł, a
wątpliwości ze strony zarówno najemców mieszkań spółdzielczych, komunalnych
czy prywatnych ciągle przybywa ? mówi Aleksandra Konieczna, zastępca
dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.

Do niedawna funkcjonowało w Poznaniu Stowarzyszenie Ochrony Lokatorów, ale
po śmierci prezesa Bogdana Wódkiewicza nikt nie kontynuuje tej działalności.

Słyszałem, że we wrześniu ma zostać zarejestrowane w Poznaniu nowe
stowarzyszenie, które weźmie pod ochronę najemców, ale wszystko jest w fazie
przygotowań ? twierdzi Henryk Tubacki, szef poznańskiego oddziału
Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości, które pomaga
właścicielom prywatnych domów w zarządzaniu.

O ile lokatorzy z komunalnych budynków mogą jeszcze liczyć na pewne
wyjaśnienia swych wątpliwości w ZKZL, spółdzielcy nie mają na to żadnych
szans. kim

Tyle w Głosie Wielkopolskim czwartek 12.08.2004r

Komentarz:
Niestety prawo stoi po stronie lokatora.

Właściciele kamienic nie potrzebują pustych kamienic, kamienice powinny
pracować, po to w kamienicach mamy zamrożony kapitał.
Wycinamy szumowinę i dobrze, równiesz na umowach cywilnych, niekiedy z
pomocą solidnych najemców, którzy bywa, że świadczą przed sądem przeciw
szalonym lokatorom.
Na wyremontowane mieszkania szukamy porządnych najemców, skąd ich brać? W
całej Polsce najemcami nie będą przecież tylko studenci. W najmie jest też
tzw. Polska powiatowa, a tam ... .
Właścicielom opinię wystawiają szalone organizacje lokatorskie. Ci szaleńcy
to zwykle dziwni renciści (trochę też emeryci), których wysokość renty nie
przystoi do obecnej rzeczywistości. Zamiast walczyć o zmianę ustawy o
dodatkach mieszaniowych i innych przepisów prawa, walczą z najbliższymi,
czyli z nami, wynajmującymi. Ja już u mnie takich wszystkich bojowników
"wyciąłem", został się samotny ostatni, teraz bardzo grzeczny, ale tego
nazwiska ja w domu nie chcę nawet za 20zł/m2.
Jakie organizacje reprezentują drugą stronę najmu wobec władz? Niestety,
tylko bojownicy, ale nie tego o co powinni walczyć.
I całe szczęście że po zmarłym Prezesie stow. ochrony lokatorów w Poznaniu
nic się tam nie dzieje.
A lokatorzy mają dużeeee... problemy, np. poznański właściciel do lipca 2004
(tak 2004) wynajmował mieszkanie 60m2 za stawkę 1,99zł/m2, a mógł za
6,49zł/m2. Od sierpnia podniósł do ok. 5,70zł/m2 i lokator nie może
zrozumieć dlaczego i biega gdzie się da i dobrze, że biega, może coś się
dowie, ale jak by trafił do dziwaków, to nowy samobójca alkajiiidy murowany,
a tak się niestety w Polsce zdarza.
Dlatego powstał w Poznaniu pomysł kilku osób skupionych wokół
www.lokatorzy.info.pl , aby utworzyć stowarzyszenie najemców, ale nie
lokatorów, które to stowarzyszenie kształtowało by (głównie w necie i wobec
władz) wizerunek uczciwego najemcy, nie lokatora szalonego. Wiemy że jeszcze
nie jest ten moment na to, ale on już się zbliża. Jeżeli w takim małym a
rozsądnym stowarzyszeniu nie będzie oszołomstwa i niby racji moralnych, a
dysputy prawne i efekt w necie, to może wreszcie zostanią ukazane lokatorom
szerzej ich prawa i obowiązki najemców i że warto mieszkać w prywatnych
kamienicach, że najem zobowiązuje.
Czy nie lepiej należałoby wykorzystać www.lokatorzy.info.pl ? Pozdrawiam
    • oswn.poznan Re: Najemcy solidni, gdzie są? są tylko lokatorzy 14.08.04, 08:40
      DEBATA / Miasto deklaruje pomoc

      Pod ochronę

      Fot. - Romuald Królak
      Czy poznaniacy w sprawach mieszkaniowych mogą liczyć tylko na siebie? to
      jedno z pytań, które zadaliśmy uczestnikom piątkowej debaty.

      Poznaniacy borykający się z problemami mieszkaniowymi nie mają możliwości
      skorzystania z bezpłatnych porad prawnych. Tą opinię podzielają zaproszeni
      goście, których w piątek gościliśmy w naszej redakcji.

      Zapis rozmowy z prezydentem Ryszardem Grobelnym, jego zastępcą Mirosławem
      Kruszyńskim oraz Waldemarem Flugelem, dyrektorem Zarządu Komunalnych Zasobów
      Lokalowych, Henrykiem Tubackim z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli
      Nieruchomości i Markiem Radwańskim, powiatowym rzecznikiem konsumentów ukaże
      się w poniedziałek.

      kim, pit Głos Wielkopolski 14.08.2004r.

      Debata trwała ponad godzinę, był atak na prywatnych właścicieli, było
      chwalenie niektórych właścicieli też, standard. Mimo wszystko było bardzo
      kurtuazyjnie. Zaproponowałem władzy nawet współpracę, również poprzez
      współpracę w tworzeniu zasad wizerunku najemcy na www.lokatorzy.info.pl ,
      zobaczymy czy władza samorządowa i kierownictwo komunalnych chce współpracy,
      czy wyłącznie nas atakować, pokazując jak Oni są cacy. Sytuacja w Poznaniu
      może być pilotarzem intencji samorządów wobec nas, gdyż Prezydent Poznania
      Ryszard Grobelny jest obecnie szefem Związku Miast Polskich. Ciekawe jakie
      fragmenty wypowiedzi zostaną opublikowane na łamach Głosu Wielkopolskiego. W
      poniedziałek wydrukują. Na razie opublikowane zdjęcie z debaty jest OK.
      Pozdrawiam

      • krotki Re: Najemcy solidni, gdzie są? są tylko lokatorzy 14.08.04, 12:01
        Zapis rozmowy z prezydentem Ryszardem Grobelnym, jego zastępcą Mirosławem
        > Kruszyńskim oraz Waldemarem Flugelem, dyrektorem Zarządu Komunalnych Zasobów
        > Lokalowych, Henrykiem Tubackim z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli
        > Nieruchomości i Markiem Radwańskim, powiatowym rzecznikiem konsumentów ukaże
        > się w poniedziałek.
        >
        > kim, pit Głos Wielkopolski 14.08.2004r.
        >
        > Debata trwała ponad godzinę, był atak na prywatnych właścicieli

        Może jestem mało rozgarniety ale; 1/Ty siebie nie atakowałes, 2/dyro komunalny
        powinien znac problemy więc chyba tez nie. 3/ przeydenciunio i vice chyba tez
        nie 4/ zatem - pozostał rzecnik konsumentów. I o co tej biduli chodzi? O
        czynsze, 3 latki czy generalnie bo ni elubi kamieniczników?
        Zanim napisza w GW podaj cos nawet na priv bom ciekaw
        Pozdrawiam
        • oswn.poznan Re: Najemcy solidni, gdzie są? są tylko lokatorzy 14.08.04, 18:38
          Z oceną całości wolałbym poczekać do poniedziałku, jak ukaże się wydrukawana
          część naszej rozmowy, która część zostanie wydrukowana, nie wiem. Może
          wyciągną dobre fragmenty rozmowy, może będą chcieli nam dokopać, zobaczymy już
          w poniedziałek. Oczywiście rozmawiać należy i jasne jest, że ktoś tu coś chce
          ugrać, ja prasie mówię "tak, ale" - i oni to lubią, a i tak robię swoje.
          Oczywiście nie mówiłem na pomoc lokatorom, czy też, że czas pomyśleć o
          lokatorach poznańskich właścicieli. Każdy z właścicieli cały czas nyśli o
          swoich najemcach, bo bez nich większość naszych domów stałaby pusta. Ja też
          nie wymyśliłem, że mieszkańcy są pozostawieni sami sobie i że gdzieś odpłatnie
          winni dochodzić swoich praw. Jak widać okres wakacyjny dziwnie wpływa na media
          i samorządowców. Ale skoro temat został postawiony, warto mu się przyjrzeć,
          szczególnie w ujęciu jak zagospodarować www.lokatorzy.info.pl i podstrony tej
          strony. Ja uważam: nie zajmujmy się bojownikami - lokatorami, ale najemcami,
          osobami z którymi wynajmujący jest stroną najmu, do tego wrócimy pewnie za
          miesiąc, dwa. Ja na wstępie mojej wypowiedzi na tej debacie powiedziałem, że
          podstawowym problemem najmu jest niski dochód narodowy na 1 polaka; za niskie
          pensje, emerytury, renty, czynsze, nakłady na kamienice, czy to
          miejskie,komunalne czy prywatne, bo inaczej, jeżeli lokatorowi nie podoba się
          jakiś właściciel, czy miasto-właściciel, to lokator powinien dać nogę od złego
          właściciela i się wyprowadzić do innego właściciela, a w Poznaniu jest dość
          wolnych mieszkań, ok 5 tysięcy stoi pustych nie zamieszkałych (prywatnych i
          nowych deweloperów). A tu redakcja powiedziała, że nie o to im chodzi.
          Prezydent powiedział, że lokatorzy oczekują żeby z podatków podatników, wąska
          grupa dinozaurów najmu miała bezpłatną pomoc, doradztwo prawne, pisanie pism,
          pism procesowych, występowanie przed sądem jako pełnomocnik lokatora, czy też
          o pomoc psychologiczną, argumentując, że miasto nieodpłatnie pomaga
          przedsiębiorcom i bezrobotnym - to może pomóc też i zagubionym lokatorom.
          Ale sobotnie zdjęcie jest OK, zobacz dziś, albo jeszcze
          w niedzielę na www.glos.com , głos poznaniaka i ten artykuł.
          Oczywiście ja siebie nie atakowałem, rzecznik jest na wysokim poziomie i też
          nie atakował, chyba niewiele pozostało, co? Poza tym zobacz na priv.
          Pozdrawiam
          • oswn.poznan Re: Najemcy solidni, gdzie są? są tylko lokatorzy 14.08.04, 23:33
            Poza tym zobacz na priv. Pozdrawiam
          • oswn.poznan Re: Chyba chcą nam dokopać 16.08.04, 08:20
            DEBATA / Pomoc prawna dla lokatorów
            Utwórzmy to dla siebie w obronie mieszkańców

            Jeżeli nawet istnieją instytucje, które pomagają mieszkańcom to nie działają
            one w Poznaniu zbyt prężnie. Można to zmienić. Lokatorzy nie muszą stać na
            straconej pozycji. To od nich zależy czy potrafią się zorganizować.
            Organizacja pożytku publicznego, która świadczyłaby porady prawne lokatorom
            może liczyć na finansowe wsparcie z budżetu miasta. Osoby, które na to stać,
            mogłyby uiszczać niewielką opłatę za takie usługi. Inną formą finansowania
            mogłoyby być podatkowe odpisy od darowizn na rzecz takiej instytucji. Redakcja
            "Głosu" zamierza wspierać tych, którzy chcieliby taką działalność prowadzić.
            Zainteresowanych prosimy o kontakt - tel.

            Pomoc prawna dla mieszkańców jest niejednokrotnie niezbędna w kontaktach z
            właścicielem budynku lub jego zarządcą. W Poznaniu na bezpłatne porady
            praktycznie liczyć nie można. Pewną pomoc otrzymują mieszkańcy domów
            komunalnych, którzy uzyskują informacje prawne w Zarządzie Komunalnych Zasobów
            Lokalowych. Nie mogą oni jednak liczyć na reprezentację swych interesóww
            sporach z miastem (właścicielem nieruchomości). Mieszkańcy ci, to zaledwie
            około 10 procent poznaniaków. Pozostali są często zdani sami na siebie.


            Do kogo ma się udać lokator, który potrzebuje pomocy prawnej? Czy istnieje
            możliwość utworzenia instytucji, która świadczyłaby takie usługi bezpłatnie?
            Kto powinien ją utworzyć? A kto finansować? to główne pytania, na które udało
            nam się uzyskać odpowiedzi podczas piątkowej debaty w naszej redakcji.
            Uczestniczyli w niej: Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, Mirosław
            Kruszyński, zastępca prezydenta, Waldemar Flugel, dyrektor Zarządu Komunalnych
            Zasobów Lokalowych, Marek Radwański, Powiatowy Rzecznik Konsumenta oraz Henryk
            Tubacki, z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości, oddział w
            Poznaniu.

            Czy lokatorzy powinni otrzymywać darmową pomoc prawną?

            Ryszard Grobelny: Jeśli rozpatrywać to w kategoriach społecznych, to
            oczywiście tak. Gorzej już z odpowiedzią, kto miałby tych bezpłatnych porad
            udzielać i dlaczego. My przyjmujemy skargi mieszkańców głównie w zakresie
            obowiązków miasta, ale w wielu sprawach mieszkaniowych miasto pomóc nie może.
            Dotyczy to spraw spółdzielni mieszkaniowych, lokatorów budynków prywatnych. Te
            sprawy podlegają sądom. My możemy poinformować, jaki jest możliwy tryb
            postępowania, do kogo można się zwrócić, ale nie możemy rozwiązać sprawy w
            imieniu tych mieszkańców.

            Mirosław Kruszyński: Miasto będąc właścicielem zasobów komunalnych jest takim
            samym właścicielem nieruchomości, jak każdy inny. Obowiązują nas, co prawda
            inne regulacje prawne. Staramy się wyjaśniać wszystkie sprawy, ale gdy ktoś
            jest niezadowolony z rozstrzygnięć, to także może skorzystać z drogi sądowej.

            Marek Radwański: Mieszkańca można traktować jako konsumenta. Na pewno w
            stosunku do gminy i na pewno w stosunku do właściciela na przykład kilku
            kamienic. Gorzej jest, gdy w grę wchodzi mały dom, który ma 5-6
            współwłaścicieli i wówczas rzeczywiście nie wiadomo do kogo się zwrócić. Na
            pewno konsumentem nie jest spółdzielca. Spółdzielnia jest instytucją,
            przynajmniej z założenia, bardzo demokratyczną, w której mieszkaniec nie jest
            obcy. Istnieje rada nadzorcza, walne zgromadzenie.

            R. G. Z moich doświadczeń wynika, że mieszkańcy oczekiwaliby różnego rodzaju
            pomocy. Potrzebna jest porada, informacja o tym, jakie mają możliwości
            postępowania. Co w ogóle mogą zrobić? Niejednokrotnie niezbędna byłaby pomoc w
            napisaniu pisma, na przykład do właściciela obiektu z wnioskiem czy prośbą o
            wyjaśnienie. Wiele osób tego nie potrafi zrobić samodzielnie. To jest
            niezbędne, szczególnie, gdy dochodzi do sporów. Wówczas mieszkańcy nie
            posiadają koniecznej dokumentacji. Pomoc czysto prawna też jest oczywiście
            potrzebna, szczególnie gdy dochodzi już do sporu, który może być jeszcze
            załatwiony na drodze polubownej. W skrajnym zaś przypadku w grę wchodzić
            powinna możliwość uzyskania zastępstwa procesowego. Część osób stać na
            zapłacenie za tę pomoc, ale wielu ma ograniczone możliwości finansowe.

            Henryk Tubacki: Obecnie istnieje samorządność. Istnieją organizacje
            stowarzyszeniowe i lokatorskie, i właścicielskie. Ja reprezentuje akurat to
            drugie, ale ono również udziela pomocy przychodzącym do mnie lokatorom, gdy
            istnieje wola współpracy z właścicielem. Kamienica jest po to, żeby nie stała
            pusta. Właściciel jest zainteresowany, by mieć dobrych lokatorów, a lokator,
            by mieć dobrego właściciela. Kiedy są problemy finansowe, to z tą współpracą
            zaczynają się problemy. To jest podstawowa przyczyna powstających sporów.

            R. G.: Istnieje jednak grupa właścicieli, którzy świadomie nadużywają swojej
            pozycji w stosunku do lokatorów.

            H. T. Miasto robi to samo, panie prezydencie.

            Waldemar Flugel: Sama struktura mieszkań pokazuje, że miasto ma tylko 10
            procent całego zasobu mieszkaniowego w Poznaniu. Jest zatem naturalne, że
            zdecydowanie więcej problemów dotyczy mieszkańców, którzy nie mieszkają w
            miejskich kamienicach.

            M. K.: Do nas przychodzą nie tylko lokatorzy mieszkań komunalnych. Widzę, jak
            wiele jest niedoinformowania, jak wiele osób nie wie, jakie ma prawa. Ci
            ludzie są bardzo często zagubieni.

            W. F.: Obserwuję pewną prawidłowość, że Stowarzyszenie Właścicieli
            Nieruchomości dba o lokatorów, ale wyłącznie mieszkań komunalnych. Do mnie
            natomiast przychodzą zdesperowani ludzie mieszkający w domach prywatnych,
            którym odłącza się ciepłą wodę, centralne ogrzewanie, prąd. Oni często nawet
            nie znają właściciela, a co najwyżej zarządcę nieruchomości.

            H. T.: Jeśli są takie przypadki, to proszę o informację. Jesteśmy gotowi do
            współpracy, by wskazywać naszym członkom, jak należy stosować prawo, by do
            podobnych sytuacji nie dochodziło.

            Z punktu widzenia poznaniaka sprawa wygląda tak: nieważne, gdzie mieszkam ?
            czy w domu komunalnym, prywatnym czy spółdzielczym ? płacę takie same podatki
            i oczekuje takiej samej opieki prawnej.

            R. G.: Nie ma podziału mieszkańców. My nie udzielamy porad prawnych. Jesteśmy
            właścicielem pewnego zasobu mieszkań. Jako właściciel staramy się rozwiązywać
            z lokatorami problemy, jeśli takie się pojawiają. Porad prawnych nie udzielamy
            także podmiotom gospodarczym, osobom, które mają kłopoty finansowe.

            M. R: Porady gospodarcze akurat są udzielane, choćby poprzez Poznański Ośrodek
            Wspierania Przedsiębiorczości.

            R. G.: Jedyną możliwością świadczenia pomocy prawnej w pełnym zakresie jest
            stworzenie organizacji pozarządowych, które mogłyby być dofinansowane przez
            miasto. Taka możliwość istnieje. Organizacje te mogą potem występować w
            sporach, także przeciwko miastu. Mimo to, ich funkcjonowanie byłoby korzystne
            dla władz miasta. My także mamy poważny problem, gdzie odesłać mieszkańca.

            M. R.: Owszem sporadycznie, ale pojawiły się u nas osoby, które miały kłopoty
            mieszkaniowe. W jednym przypadku pomagałem nawet napisać pismo do sądu.

            R. G.: W wielu przypadkach, by w ogóle myśleć o udzieleniu pomocy, należy
            przejrzeć całą dokumentację, zapoznać się bardzo dokładnie z daną sprawą.
            Jednak najczęściej spotykamy się z sytuacją, że dany lokator przychodzi do nas
            na dyżur i prosi o ujęcie na liście przydziałów mieszkań, gdyż właściciel
            wyrzuca go z mieszkania. A wówczas słyszy od nas, że dopóki mieszka w swym
            lokalu, to ma zapewniony dach nad głową. Oczywiście, że mieszkaniec nie jest
            zadowolony z takiej odpowiedzi. Oczywiście, że zdarzają się i tacy mieszkańcy,
            którzy powinni zostać wyrzuceni z danego budynku, dla dobra pozostałych osób.

            A czy nie jest przypadkiem tak, że tak naprawdę problemem są pieniądze, a
            raczej ich brak. Bowiem by dane stowarzyszenie dobrze doradzało mieszkańcom
            musi mieć zatrudnionych fachowców. A na to brakuje pieniędzy.

            H. T.: Przecież sposób finansow
            • oswn.poznan Re: Chyba chcą nam dokopać cz. 2 16.08.04, 08:28
              DEBATA / Pomoc prawna dla lokatorów
              Utwórzmy to dla siebie w obronie mieszkańców

              (ciąg dalszy - nie skopiowało)

              A czy nie jest przypadkiem tak, że tak naprawdę problemem są pieniądze, a
              raczej ich brak. Bowiem by dane stowarzyszenie dobrze doradzało mieszkańcom
              musi mieć zatrudnionych fachowców. A na to brakuje pieniędzy.

              H. T.: Przecież sposób finansowania porad Stowarzyszenia Ochrony Lokatorów,
              które prowadził nieżyjący już Bogdan Wódkiewicz, był bardzo prosty. Ten, kogo
              nie było stać nie płacił, natomiast osoba mogąca wesprzeć stowarzyszenie jakąś
              kwotą, nawet 15 złotych, płaciła za poradę.

              W. F.: Miasto udziela porad prawnych. W wielu odpowiedziach na pisma, które do
              nas trafiają, wskazujemy również możliwości prawne, z których korzystać może
              zainteresowany. Jednak nie możemy za lokatorów badać wnikliwie całej sprawy,
              reprezentować ich w sądach, czy chodzić do archiwum i szukać dokumentów.

              R. G.: Brakuje struktur organizacyjnych. Drugim problemem są finanse. Miasto
              nie może być jedynym finansującym to przedsięwzięcie. Część środków powinno
              pochodzić od zainteresowanych. Obecne przepisy, które mówią o finansowaniu
              organizacji pożytku publicznego dają nam możliwość wspierania tego typu
              przedsięwzięć. Jeśli takie instytucje ochrony lokatorów powstałyby w mieście,
              myślę, że w budżecie znajdą się pieniądze na ich dofinansowanie.

              Notowali
              Katarzyna Wozińska
              Piotr Talaga


              I znów chcą nam dokopać, tylko jest pytanie jak mocno?
              Jeżeli 10 % mieszka w zasobie komunalnym, a reszta potrzebuje darmowych porad,
              to czyżby pozostałe 90 procent poznaniaków, to lokatorzy prywatnych kamienic?
              A gdzie mieszkają właściciele kamienic, zapewne dojeżdżają po 40 km do
              Poznania. A czy właściciele domków jednorodzinnych i mieszkańcy spółdzielni
              mieszkaniowych i wspólnot mieszkaniowych są lokatorzmi ciemiężonymi przez
              kamieniczników? Ciekawe ilu lokatorów na kwaterunku ma w garażu swojej
              prywatnej willi Pan Prezydent niejednego miasta w Polsce? Nie ma -
              dokwaterować, chyba ze stu, w pierwszej kolejności z prawem do lokalu
              socjalnego. Pozdrawiam
Pełna wersja