Dodaj do ulubionych

woda - droga woda, wodomierze lokali

19.08.04, 08:20
Woda, ścieki, lokatorzy, wodomierze lokali, indywidualne rozliczanie.

Chciałbym rozpocząć ten wątek z kilku powodów:
1) wiem, że jest potrzebna wiedza o zasadach rozliczania lokatorów wody i
ścieków,
2) część mieszkań ma liczniki na wodę, nie zawsze one spełniają swoje cele,
3) czasami właściciele sprzeciwiają się instalacji wodomierzy lokali i ich
rozliczaniu (chyba są tego inne powody, ale wkrótce też wygasną),
4) nawet przy wodomierzach lokali lokatorzy kradną wodę,
5) jak przeciwdziałać tym kradzieżom,
6) taka jest kolej rzeczy, by lokatorzy samodzielnie płacili za wodę i
ścieki, tak jak za prąd i gaz,
7) trochę mam o tym temacie pojęcia po opomiarowaniu całej mojej kamienicy,
8) uczestniczyłem w pracach Rady do spraw monitorowania zasad i warunków
zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków, powołanej
przez Prezesa UMiRM. Przedmiotem prac Rady było projektowanie zmian
przepisów obowiązującej ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu o wodę i zbiorowym
odprowadzaniu ścieków.

Rada Ministrów na posiedzeniu 27 lipca 2004 roku przyjęła projekt ustawy o
zmianie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu
ścieków i skierowała go do Sejmu.

Sądzę, że będzie trochę postów w tym wątku. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • oswn.poznan Re: woda - droga woda, w Głosie Wlkp. 19.08.04, 08:25
      KAMIENICE / Odcięli wodę za długi Sucho na Rybakach

      Fot. - Romuald Królak
      Wanda Zakrzewska codziennie nosi wodę na czwarte piętro.

      Osiem osób, w tym pięciomiesięczne dziecko, w mieszkaniu przy ulicy Rybaki
      24/25 od 4 sierpnia nie ma wody. Podobnie, tyle że od roku, jest w lokalu na
      czwartym piętrze, gdzie żyje Wanda Zakrzewska.

      Wodę przynosi się do mieszkania ze znajdującego się w piwnicy pomieszczenia
      gospodarczego. Średnio dziesięć razy dziennie. Do tego kupuje się jeszcze
      baniaki z napojami.

      Życie bez wody jest straszne. Syn ma teraz zacząć zawodówkę i jak go puszczę?
      brudnego? A jak posprzątać mieszkanie bez bieżącej wody? ? pyta zrozpaczona
      Anna Smelkowska.

      Woda została odłączona przez administrującą kamienicą firmę ,,Posesja''.
      Zdaniem lokatorów u podłoża decyzji administracji leży spór pomiędzy częścią
      mieszkańców kamienicy a właścicielem, który rozpoczął się w grudniu 2000 roku.
      Wtedy, jak uważają lokatorzy, bezprawnie został podniesiony czynsz.

      Obecnie w tej sprawie toczy się kilka postępowań przed sądem. Pierwsze w 2002
      roku wnieśli lokatorzy o ustalenie obowiązującej stawki czynszowej. Sprawa
      jest czasowo zawieszona. Toczą się natomiast sprawy o eksmisję i spłatę
      zadłużenia przeciwko osobom zamieszkującym cztery z dziesięciu mieszkań
      kamienicy. Przyczyną odcięcia dopływu wody, według Marii
      Stankiewicz-Strzykały, z ,,Posesji'' było długoterminowe, czasem
      kilkumiesięczne niepłacenie czynszu przez lokatorów.

      Dla mnie jest to kuriozalna sytuacja, kiedy właściciel mieszkań ma fundować
      świadczenie innym ? powiedziała M. Stankiewicz-Strzykała. ? Zrobiono to, aby
      nie odcięto wody w całej kamienicy.

      Zadłużenie lokatorów faktycznie jest duże i w jednym przypadku, według
      pracowników administratora, przekracza nawet 50.000 złotych. Jednak mieszkańcy
      uważają, że jest ono nieprawidłowo naliczane, a ponadto nie zostały
      uwzględnione wszystkie wpłaty, których dokonali.

      Zdaniem Macieja Majewskiego, reprezentującego interesy lokatorek, mimo takiego
      długu odcięcie wody jest nielegalne. Administrator nie ma prawa odciąć wody.
      To jest naruszenie posiadania. W sytuacji, kiedy toczy się sprawa sądowa, to
      może być uznane za szykanę - twierdzi M. Majewski.

      Chyba najlepiej w sytuacji lokatorów jest zawiadomić policję, a następnie
      próbować dochodzić swoich praw przed sądem, bo jest to uniemożliwienie
      normalnego korzystania z mieszkania radzi Tomasz Cudnoch z Biura Porad
      Obywatelskich.

      Jednak z naszych ustaleń wynika, że administrator ma prawo utrudnić dostęp do
      wody i umożliwić korzystanie z niej w pomieszczeniu gospodarczym, na koszt
      właściciela.

      Jeżeli ktoś weźmie pięć litrów wody ze sklepu to jest kradzież. A tu można
      nie płacić i za tysiąc litrów i właściciel ponosi odpowiedzialność ? odpiera
      zarzuty Maria Stankiewicz-Strzykała.
      Rozwiązaniem mogłoby być znalezienie lokalu socjalnego jednak, w przypadku
      pani Smelkowskiej, już od ponad dwóch lat nie został on wskazany.

      Jeśli mi dadzą mieszkanie socjalne, to ja od razu pójdę. Ja już mam dosyć ?
      mówi Anna Smelkowska.
      Maria Stankiewicz-Strzykała zgadza się z lokatorami, że lokal socjalny byłby
      najlepszym wyjściem zarówno dla niej, jak i dla lokatorki.

      Franciszek Czech Głos Wielkopolski 19 sierpnia 2004r.

      • oswn.poznan Re: wodomierze co 5 lat nowe, w Głosie Wlkp. 20.08.04, 09:26
        MIESZKANIA / Administracja przeprasza Lokator płaci

        Fot. - Adam Pańczuk
        Przy odczytywaniu liczników za wodę mieszkańcy budynków komunalnych nie
        zostali poinformowani o tym, że muszą dokonać tak zwanej legalizacji urządzeń.

        Aleksandra Bródka musi zapłacić Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki
        Mieszkaniowej ponad 900 złotych. To rachunek za wodę, jaki administracja
        przysłała lokatorce z ulicy Bukowskiej. To był szok ? wspomina A. Bródka. ? Do
        tej pory zużywaliśmy z mamą 65 metrów sześciennych, teraz administracja
        przysłała nam rachunek za 231 metrów sześciennych.

        Okazuje się, że w podobnej sytuacji, jak pani Aleksandra, jest wiele osób. A
        wszystko przez wodomierze, a raczej brak tak zwanej legalizacji tych urządzeń.
        Pod koniec 2003 roku w mieszkaniach administrowanych przez MPGM pojawiły się
        osoby, które odczytywały liczniki. Niestety, nikt nas wówczas nie
        poinformował, że nasze wodomierze należy ponownie zalegalizować. Co pięć lat
        bowiem najemcy muszą uaktualnić stan swych liczników ? wspomina A. Bródka.

        Administracja w 2003 roku wywiesiła co prawda informację o tym obowiązku,
        jednak ją zerwano. A po roku nikt nie pamiętał o ulotce. zdaniem mieszkańców
        wystarczyło z wyprzedzeniem poinformować o obowiązku uaktualnienia urządzeń i
        dziś nikt nie miałby tak wysokich rachunków.

        Aleksandra Bródka, która napisała skargę na administrację nie jest w stanie
        zapłacić 900 złotych niedopłaty. Jak twierdzi nie zużyła tej wody, a płacić za
        innych nie ma zamiaru. Osoby, które nie dokonały legalizacji wodomierzy, są
        bowiem rozliczane jakby w ogóle nie miały liczników na wodę.

        MPGM przyznaje, że popełniło dwa błędy. Po pierwsze nie ustalono wcześniej,
        które wodomierze należy uaktualnić i nie zawiadomiło o tym osób odczytujących
        liczniki. Wówczas każdy lokator zostałby poinformowany. Ulotka na tablicy
        ogłoszeń w klatach schodowych również nie była dobrym pomysłem, gdyż szybko
        została zerwana. A wystarczyło tylko przesłać wraz z rachunkiem za czynsz
        informację o tym, że należy zalegalizować wodomierze.

        Wiele osób dzwoni do nas z pytaniem, dlaczego rachunki za wodę tak drastycznie
        wzrosły. Niestety, naliczonych rachunków nie można cofnąć, bo nie ma takiej
        podstawy prawnej. Lokatorzy muszą zapłacić. ? twierdzi Maria Wellenger,
        rzecznik prasowy MPGM. kim Głos Wielkopolski 20.08.2004r.


        Lepiej pięcioletni wodomierz lokalu wyrzucić i kupić nowy niż legalizować
        stary, kasa prawie taka sama, a pytań lokatora mniej. Pozdrawiam
    • maiku Re: woda - droga woda, wodomierze lokali 19.08.04, 18:17
      Dołożę ciekawą obserwację dotyczącą wodomierzy i rozliczeń. W mojej kamienicy
      wodomierze zakładane były stopniowo, trwało to ponad rok. Tam, gdzie lokatorzy
      założyli licznik - rozliczałam zużycie wody wg wskazań wodomierza, u innych -
      dzieląc pozostałą ilość wody, wykazaną przez główny wodomierz, na "twarz". I tu
      ciekawostka - im więcej wodomierzy instalowano, tym niższe było zużycie wody na
      głównym wodomierzu. Nagle wszyscy zaczęli naprawiać spłuczki, dokręcać krany i
      likwidować inne przecieki. Zakładanie wodomierzy wszystkim się opłacało. Póki
      ich nie było, zużycie wynosiło 7 m3 na osobę miesięcznie, a wg liczników było
      to od 1 m3 (lokal bez łazienki) do 4 m3 (czyścioszki, kąpią się nawet kilka
      razy dziennie) na osobę miesięcznie. I tak kamienica zamiast prawie 400 zużywa
      100 m3. Tylko Toruńskie Wodociągi narzekają, że mają niewykorzystane moce
      przerobowe. Ale to inna bajka.
      • krotki Re: woda - droga woda, wodomierze lokali 20.08.04, 08:41
        mam podobne doświadczenia - zreszta juz gdzies to pisalem - malutka kamienica 17 osob zużwała 180 m wody na miesiac - ba ta woda zaczęła kiedyś gałtownie rosnąc chyba dosła do 250 tego było za duzo powołalismy komitet i poszlismy po tych kilku mieszkaniach -wchodzimy do babci starowniki - która byla bardzo oszczędna i nikt jej nie podejrzewał - idziemy do ubikacji a tam muszla czarna woda poprpostu leci jak z otwartego kranu - pytamy od kiedy babcia mói że to kilka lat jak jej sie spłuczka zepsuła, my na to czemu nie naprawi, a ona "a to ja mam naprawiac? co mnie to obchodzi". Wyjasniliśmy, że to nalezy do jej obowiąków! przyjęła to do wiadomości i....... nastepnego dnia jako pierwsza w kamieniczce zalożyła sobie licznik! argumentujac to "jak musiałam zaplacic za naprawe spłuczki, i teraz mam dobram to nie bede płacic za cudza wode"!!!! po niej poszli inni i dzisiaj zużycie nie przekaracz 50-60 na miesiac - cud??. Dlatego czas najwyższy przepchnąc rozliczenie na odociągi - chetnie dołoże jak to liczyłem wychodzi parę groszy na 1 m 2 mam jeszce rezerę w 3% zatem utopie je w najbliższej podwyżce. I bede mial spokój!!!

        Pozdrawiam
        • jonnek Re: woda - droga woda, wodomierze lokali 20.08.04, 12:53
          Ja mam dokładnie odwrotne doświadczenie: miałem jednego oszczędnego, który
          założył sobie wodomierz i - na moje - oszukiwał go, bo wychodziły mu odczyty
          rzedu 1m3 miesięcznie na czteroosobową rodzinę. Na dodatek ja miałem problem z
          comiesięcznym odczytem i rozliczeniem całości. Więc wodomierz zdjąłem i teraz
          mam prościej.
          Wodomierze założę dopiero, kiedy wodociągi same zaczną rozliczać lokatorów,
          inaczej jest bez sensu. Fakt, że lokatorzy więcej zużywają, ale sami za to
          płacą (u mnie ok 20 zł za osobę).

          Z wodociągami już dysktowałem, oni chcą mieć liczniki na klatce schodowej, co
          technicznie jest bardzo trudne (pion wodociągowy idzie w głębi mieszkan), a na
          dodatek na nieopalanej klatce schodowej grozi przy ostrej zimie zamarznięciem i
          rozsadzeniem rur.

          Rozmawiałem też ze Zrzeszeniem Pryw. Właścicieli Nier. w Toruniu, które
          załatwiło sobie indywidualne odczyty i rozliczenia. Okazało się, że załatwili
          to sądownie, ale pod działaniem starej ustawy, aktualna jest krokiem w tył - i
          w przypadku, kiedy obecnie przejmują administrację nad nowym budynkiem,
          rozliczaja wszystko jak kiedyś.

          Mam nadzieje, ze wreszcie ta zapowiadana ustawa zrobi z tym porządek.
          • maiku Re: woda - droga woda, wodomierze lokali 20.08.04, 23:43
            Jesteś z Torunia? Pozdrawiam. Może mam deczko łatwiej, bo moje drugir pół
            konstruuje wodomierze (teraz elektroniczne), więc wie jak powinien być
            zainstalowany wodomierz, aby nie dochodziło do kradzieży. Metr 3 na rodzinę to
            jest zdecydowane przegięcie, ale może warto obejrzeć instalację wodociągową w
            tym mieszkaniu? Do przeglądów jesteś upoważniony prawnie, więc może warto
            wybrać się z kimś kumatym w tym temacie do posiadanych lokali? Ożesz, ale
            zdanie mi wyszło, ale rozumiesz o co chodzi? Gnębieni wszystkich krajów łączcie
            się! - jak potrzebujesz, namówię moje kochane pół na współpracę dla dobra
            własności jako takiej.
            • gniazdko Re: woda - droga woda, wodomierze lokali 21.08.04, 00:44
              > Re: maiku napisała:
              > konstruuje wodomierze (teraz elektroniczne),więc wie jak powinien być
              > zainstalowany wodomierz, aby nie dochodziło do kradzieży.

              maiku napisz coś więcej o tym (wodomierze "długa rura" na pole magnetyczne
              /bez śmigiełka/, jak zainstalowany, kradzież). Pozdrawiam
              • maiku Re: woda - droga woda, wodomierze lokali 24.08.04, 20:09
                No, to mam wieści z przesłuchania. Wodomierze jako takie zawsze mają wiatraczek
                (przynajmniej mój nie spotkał się z domowymi wodomierzami o innej konstrukcji).
                Dopiero sposób naliczania metrów sześc. może być na zasadzie mechanicznej,
                magnetycznej, elektronicznej. Rura bez śmigiełka, to ciepłomierze (właśnie tym
                się teraz zajmuje), co prawda, też woda, ale inne potrzeby pomiaru (CO). Na
                temat złodziejstwa też przeprowadziłam wywiad. Każdy miernik da się oszukać.
                Pomijam chamską metodę na obejście. Wodomierze same z siebie są o różnej
                czułości i najlepiej instalować takie same w jednej posesji. Dalej, sposób
                instalacji też wpływa na czułość miernika. Najmniej "wrażliwe" są te, w których
                wirnik leży; w używanych wodomierzach, to gdy tarcza jest równoległa do ściany.
                Tarcza równoległa do podłogi, to najczulsza pozycja wodomierza.
                Jakieś pytania? Mogę wypytywać dalej.
                Pozdrowienia.
            • jonnek Re: maiku 22.08.04, 08:19
              Dzięki za propozycję, ale jak napisałem powyżej, poradziłem sobie prościej -
              usunąłem wodomierz. Teraz wszyscy płaca po równo, co jest zresztą zgodne z
              polskim poczuciem sprawiedliwości społecznej.
    • oswn.poznan Re: woda - droga woda, wodomierze lokali 22.09.04, 04:14
      http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2297016.html

      Za wodę i ścieki jak za prąd

      mawi 21-09-2004 , ostatnia aktualizacja 21-09-2004 18:09

      Sejmowa komisja infrastruktury postanowiła we wtorek zająć się rządowym
      projektem nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym
      odprowadzaniu ścieków

      Projekt - zakładający m.in. upowszechnienie indywidualnych rozliczeń za wodę
      i ścieki bez pośrednictwa administracji - trafi do podkomisji. Ustawa już
      teraz daje lokatorom taką możliwość. Problem w tym, że przedsiębiorstwa
      wodociągowe nie palą się do zawierania umowy z nimi. Np. mogą odmówić jej
      zawarcia, gdy tzw. piony wodne nie są przeniesione z mieszkań na klatkę
      schodową. Rząd zaproponował więc zniesienie tego wymogu. Projekt umożliwia
      przejście na indywidualny tryb rozliczeń po zainstalowaniu wodomierzy we
      wszystkich tzw. punktach czerpalnych wody.


      Pozdrawiam
      • dora5 wodociagi - ciekawy art. w Rzepie 27.10.04, 20:05
        Prawo cywilne Korzystanie z cudzej sieci bez umowy
        Wodociągi zapłacą

        Jeśli odbiorca albo inna osoba wybudowała część sieci wodociągowej czy
        kanalizacyjnej, a przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne używało jej, ten, kto ją
        wybudował, może żądać od przedsiębiorstwa wynagrodzenia za bezumowne
        korzystanie z tej sieci.


        Takie wnioski płyną z wyroku Sądu Najwyższego z 21 października 2004 r.,
        wydanego w sprawie wytoczonej przez Bogusława K.

        Bogusław K. jest właścicielem nieruchomości zabudowanej budynkiem
        wielomieszkaniowym. Jako właściciel wybudował na tej nieruchomości całą sieć
        wodno-kanalizacyjną wraz z przyłączem. Przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne nie
        chce odkupić wybudowanego przez niego odcinka sieci. Korzysta jednak z niego,
        dostarczając wodę i odbierając ścieki. Bogusław K. zażądał w związku z tym 20
        tys. zł tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z tej sieci. Sąd I
        instancji uwzględnił to żądanie. Nie wskazał jednak prawnej podstawy swego
        werdyktu.

        Przedsiębiorstwo w apelacji twierdziło, że urządzenia wybudowane przez
        Bogusława K. to nie sieć, ale przyłącze do sieci wodno- -kanalizacyjnej.
        Stosownie zaś do art. 15 ust. 2 ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym
        zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz. U. nr 72, poz. 747
        ze zm.) budowę przyłącza do sieci oraz studni wodomierzowej, pomieszczenia
        przewidzianego do lokalizacji wodomierza głównego i urządzenia pomiarowego
        zapewnia na własny koszty osoba ubiegająca się o przyłączenie do sieci. A skoro
        tak, to nie może być mowy o wynagrodzeniu za korzystanie z przyłącza przez
        przedsiębiorstwo ani o wynagrodzeniu za bezumowne korzystanie z niego.

        Sąd II instancji przyjął te argumenty i żądanie Bogusława K. w całości oddalił.

        W kasacji Bogusław K. zarzucił sądowi naruszenie art. 2 pkt 5 i 6, art. 5 i
        art. 15 ustawy z 2001 r.

        SN uwzględnił kasację i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. - W ocenie
        SN - powiedział sędzia Zbigniew Strus - sąd II instancji rozstrzygnął o żądaniu
        Bogusława K. przedwcześnie. Powinien najpierw ustalić, opierając się na
        definicjach zamieszczonych w art. 2 pkt 5 i 6 ustawy, dokąd sięga sieć, a co
        jest przyłączem. Jeśli jednak istotnie urządzenia wybudowane przez Bogusława K.
        nie były tylko przyłączem, a przedsiębiorstwo nie odkupiło ich od niego,
        właścicielowi należy się wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nich.

        SN przypomniał, że wedle art. 31 wspomnianej ustawy osoby, które wybudowały z
        własnych środków urządzenia wodociągowe i urządzenia kanalizacyjne mogą je
        przekazać odpłatnie gminie albo przedsiębiorstwu wodno-kanalizacyjnemu, na
        warunkach uzgodnionych w umowie (V CK 03/04).

        Art. 2 pkt 5, 6 i 7 ustawy z 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i
        zbiorowym odprowadzaniu ścieków

        Przyłącze kanalizacyjne - odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację
        kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za
        pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w razie jej braku - od granicy
        nieruchomości.

        Przyłącze wodociągowe - odcinek przewodu łączącego sieć wodociągową z
        wewnętrzną instalacją wodociągową w nieruchomości odbiorcy usług wraz z zaworem
        za wodomierzem głównym.

        Sieć - przewody wodociągowe lub kanalizacyjne wraz z uzbrojeniem i
        urządzeniami, którymi dostarczana jest woda lub którymi odprowadzane są ścieki,
        będące w posiadaniu przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego.



        Izabela Lewandowska

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041027/prawo/prawo_a_7.html
        • oskar58 Re: wodociagi - ciekawy art. w Rzepie 29.10.04, 08:37
          To nic szczególnego. Cała sprawa jest wynikiem nieporozumienia. Moim zdaniem
          sprawa wygląda tak: właściciel wybudował podłączenie budynku do sieci miejskiej
          biegnącej w ulicy i instalację w budynku. Wodociągi zainstalowały wodomierz w
          piwnicy, a właściciel w mieszkaniach. Wodociągi mają obowiązek wykupić i
          eksploatować na własny koszt odcinek od rurociągu w ulicy do pierwszego zaworu
          za głownym wodomierzem. Reszta należy do właściciela nieruchomości. Tyle wynika
          z przepisów. Przypuszczam, że właściciel chce by wodociągi kupiły, a co za tym
          idzie eksploatowały na własny koszt całą instalacje budynku, przynajmniej do
          liczników w mieszkaniach. To się nie uda. Odbiorcą wody jest właściciel i woda
          dostarczana jest do jego instalacji w budynku i dalej sprzedawana przez
          właściciela lokatorom. Bez znaczenia jest, z punktu widzenia wododciągów, czy
          za wodomierzem i zaworem głownym jest jakaś instalacja czy jej nie ma. Wodę
          można roznosić w wiadrach. A tak na marginesie, to właściciel nie ma obowiązku
          dostarczać lokatorom wodę. Jeżeli mimo to dostarcza, a oni nie płacą to jego
          zmartwienie. Pozdrawiam. Oskar
          • kiki17 Re: wodociagi - ciekawy art. w Rzepie 29.10.04, 11:52
            Oskarze,
            wprost nie ma zapisu o tym, że właściciel musi dostarczać wodę lokatorom (a
            może się mylę), jednak wywodząć myśl na podstawie rozporządzenia Ministra
            Infrastruktury z 2002 roku o warunkach jakie powinny spełniac domy to jednak
            powinien (oczywiście w budynkach wyb. po 2002 roku) - a formalnie powinna być
            infrastruktura. Dodatkowo patrząc jeszcze na orzecznictwo różnego rodzaju to
            sądy i prokuratura widzi brak wody jako uciążliwość dla konsumentów...
            • oskar58 Re: wodociagi - ciekawy art. w Rzepie 31.10.04, 09:46
              Obowiązek utrzymywania w należytym stanie instalacji nie oznacza obowiązku
              dostarczania wody lokatorom. Przypuszczam, że pominięcie tego obowiązku w
              wykazie obowiązków wynajmującego było spowodowane tym, że rozliczanie
              należności było niemożliwe, a przypomnę, że jeszcze lat temu kilkanaście woda
              dla lokatora była darmowa. Za wodę płacił właściciel nieruchomości, lokator
              nie. Skoro wynajmujący jest stroną umowy z dostawcą wody, to woda nie jest
              świadczeniem, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 8 ustawy o ochronie lokatorów.
              Byłoby tak gdyby lokatorzy mieli umowę z dostawcą, a wynajmujący dzielił
              należności, zbierał opłaty i przekazywał dostawcy. Wynajmujący byłby tylko
              pośrednikiem, a nie stroną umowy. Teraz jest stroną dwóch umów. Z jednej strony
              z dostawcą wody, a z drugiej z najemcą - odbiorcą wody. Jak przedsiębiorca może
              ustalać cenę wody i wypowiedzieć jej dostawę. Wodociągi mogą, to czemu nie
              wynajmujący. Nie znam żadnych orzeczeń sądowych, które byłyby oparte na
              powyższej argumentacji. Nie znam żadnych, które byłyby godne rozpowszechnienia,
              chyba że jako przykłady negatywne. A na marginesie, czy wypowiadając umowę
              najmu, wypowiada się automatycznie umowę o dostawę wody, odprowadzenie ścieków
              i wywóz nieczystości stałych, czy trzeba to specjalnie zaznaczyć, albo
              wypowiedzieć odrębnym pismem? Pozdrawiam. Oskar
              • krotki i tak i nie 01.11.04, 23:25
                Odnośnie knstrukcji by utrzymyanie instalacji nie oznaczało obowiązku dostarczania wody - podpisuje sie obiema rekoma - jest to aktualnie koronny argument w pracach komisji Sejmoej dot. przerzucenia na Wodociągi rozliczania lokatorów.
                Tak na marginesie, nie żebym sie czepiał, a dla porządku z wode płacił właściciel nie kilknaście a kilkadziesiąt lat temu dokłdnie do ustawy z 1974, bowiem od niej my płaciliśmy tzw. kanalizacje (usuwanie nieczystości stałych i płynnych) a lokator za wodę! Za wode płacilismy na mocy ustawy z 1959 roku.
                Natomiast stwierdzenie " Teraz jest stroną dwóch umów. Z jednej strony> z dostawcą wody, a z drugiej z najemcą - odbiorcą wody. Jak przedsiębiorca może> ustalać cenę wody i wypowiedzieć jej dostawę." jest ciekawe ale trzeba by nieco je "podidologizoac bo inaczej bida, krótko mowią jest to opłata niezależna! zatem nie mamy tu ni do gadania. Ale...... można sobie taka konstrukcję wyobrzić np. poprzez włożenie "sitka" czy "filtra" wówczas wode uzdatniamy i ..... pogdajmy!!! A juz bez dyskusji przy ciepłej wodzie. Al;e te problemy to mały pikus pry kwestii ... ujmpowania wody w podatkach - lepiej nie rozpowszechniac tych kestii bo a noz ktos przeczyta i mamy ostro plecy!! Zatem zamilczę. Ale sprawa mam nadzieję zniknie gdy wreszcie lokatorzy zaczna płacić z siebie!!! - nawet jak pozostanie rozliczanie końcówek! ( odnoosnie innych opłat to ... ktos nam szyje buty, niby to na korzyśc, w komisji zajrzyjcie do projektu zmian!!!)
                Pozdrawiam
                • oskar58 Re: i tak i nie 02.11.04, 09:12
                  Jak ten czas leci, to rzeczywiście już kilkadziesiąt lat a nie kilkanaście. Nie
                  bardzo rozumiem Twoje obiekcje co do podatków. Wpłaty lokatorów sa moim
                  przychodem (kwota netto + VAT), a zapłata wodociągom kosztem (jak wyżej),
                  różnica zaś dochodem (albo stratą), od którego płacę podatek dochodowy (albo
                  nie). Dlaczego twierdzisz, że jest to opłata niezależna? Chowanie głowy w
                  piasek nie jest rozwiązaniem problemu. Czy coś przeoczyłem? Oskar
                  • krotki Re: i tak i nie 02.11.04, 13:59
                    skar58 napisał:

                    > Jak ten czas leci, to rzeczywiście już kilkadziesiąt lat a nie kilkanaście. Nie bardzo rozumiem Twoje obiekcje co do podatków. Wpłaty lokatorów sa moim
                    > przychodem (kwota netto + VAT), a zapłata wodociągom kosztem (jak wyżej),
                    > różnica zaś dochodem (albo stratą), od którego płacę podatek dochodowy (albo
                    > nie).

                    Nie chodzi o ten aspekt! To o co mi chodzi zreszta nie dotyczy wzystkich!! Ale czasem autentyznie lepiej nie wiedzieć!!! ja oficjanie tez nie wiem i nie przyznam sie że cos wiem - jak wyjdziemy z tego kręgu woda- lokator - my . Wyjąśnię ( właściwie powinienem po ... 5 laty!!!

                    >Dlaczego twierdzisz, że jest to opłata niezależna?

                    Bo jest!!

                    >Chowanie głowy w > piasek nie jest rozwiązaniem problemu.

                    Na pewno. Ale.... pracujemy nad tym!!! Nie da sie wygrac jednoześnie wszystkich bitew , trzeba powoli najpierw jedną, druga - gaśić pole sporu, pozornie przegrywac - teoria "pentli obywatelskiej" L. Nowaka- a wyrywac cos do przodu tak sie dzieje od 1987 roku co najśmiejszniejsze plusach mają główinie zasługi .. komunści natomiast prawica ns regularnie dołuje!!!! Sprawy czynszu mamy za soba, cokolwiek sie stanie! teraz czas wody, eksmisji, podatków, Wygrajmy teraz wodę - eksmisje przegraliśmy
                    • oskar58 Re: i tak i nie 02.11.04, 17:52
                      Stokrotki! Co to znaczy "bo jest". Argumenty, proszę o argumenty. I z tymi
                      podatkami też. Co to znaczy "nie dotyczy wszystkich"? Inaczej powtórzę to co
                      wcześniej, że zamiatanie problemów pod dywan nie jest sposobem na ich
                      rozwiązywanie. I jeszcze jedno, ta prawica, o której piszesz, to poronione
                      dzieci Solidarności (tej przez duże P). Wyobrażasz sobie co by było gdyby nie
                      przegrała ostatnich wyborów. Jeżeli obawiasz się pisać na otwartym forum,
                      napisz na prywatny adres. Umieram z ciekawości. Oskar
                      • krotki Re: i tak i nie 02.11.04, 20:41
                        oskar58 napisał:

                        > Stokrotki! Co to znaczy "bo jest". Argumenty, proszę o argumenty.

                        żartujesz nieprawdaż????

                        ale
                        z dnia 21 czerwca 2001 r
                        Art 2.
                        1. Ilekroć w ustawie jest mowa o:

                        opłatach niezależnych od właściciela - należy przez to rozumieć opłaty za dostawy do lokalu energii, gazu, wody oraz odbiór nieczystości stałych i płynnych,


                        >I z tymi podatkami też. Co to znaczy "nie dotyczy wszystkich"?

                        to co pisze, dotyczy tylko pewnej grupy podatników znajdującej sie w określonej sytuacji podatkowej, ale akurat mnie!! Wolę zatem nie wiedzieć!!! I niech tak pozostanie

                        Pozdrawiam
                        • oskar58 Re: i tak i nie 03.11.04, 07:46
                          Ale przynudzasz! Definicję znam, ale przecież chodzi o skutki prawne. Ta
                          definicja niczego nowego do problemu rozliczania należności za wodę i ścieki
                          nie wnosi. Odpowiedzi należy szukać w przepisach podatkowych. Skoro wynajmujący
                          kupił wodę i sprzedaje ją najemcy to może doliczać swoją marżę i ustalić jej
                          cenę. I jak by nie nazwać tę opłatę, to w myśl przepisów podatkowych jest to
                          cena i nic więcej. Jestem przekonany, że odpowiedź Urzędu Skarbowego będzie
                          taka sama. Co do tych Twoich podatków, to jestem pewien, że problem jest
                          wyimaginowany i wynika z nieznajomości albo nadinterpretacji przepisów, a
                          legalne rozwiązanie prostrze niż się wydaje. Po tym jak doradzałeś popełnienie
                          oszustwa jakiemuś właścicielowi nabrałem przekonania, że mam rację co do Twoich
                          kwalifikacji. Pozdrawiam. Oskar
                          p.s. Dziękuję za skan Dziennika Ustaw dotyczący klauzuli prawomocności. Bardzo
                          się przydał. Nadal z wielką niecierpliwością czekam na wyjaśnienia w sprawie
                          przedawnienia nadpłaty i zaległości. Bardzo proszę i z góry dziękuję.
                          • krotki Re: i tak i nie 03.11.04, 08:46
                            brawo czegos juz sie nauczyłes !!! wprawdzie uczymołes to po niezrozumiale długim czasie ale zawsze to coś!!!
                            "Bardzo proszę i z góry dziękuję."

                            To bardzo dużo, ale oczywiście Twe chamstwo nadal daje znać

                            "Co do tych Twoich podatków, to jestem pewien, że problem jest
                            > wyimaginowany i wynika z nieznajomości albo nadinterpretacji przepisów, a
                            > legalne rozwiązanie prostrze niż się wydaje. Po tym jak doradzałeś popełnienie > oszustwa jakiemuś właścicielowi nabrałem przekonania, że mam rację co do Twoich> kwalifikacji.


                            Odpowiem Ci tylko Tyle, lepiej bys wielu rzeczy nie wiedział ( podatki m przedawnienie), bo i tak Ci to w niczym nie pomoże.
                            Obrażanie mnie śmieszy mie tym badziej że ja wiem kim Ty jestes a Ty nie wiesz kim ja jestem , Ty dośc juz sie skompromitowałes a ja raczej odwrotnie, do Tego gramy w dwoch zupełnie różnych ligach, zatem przestac bluzgać wyzwiaskami bo tylko osmieszasz sie!!! przynajmniej w oczach kilku osób tu na tym forum, które wiedzą o nieco o mnie.

                            Jeżeli jeszcze raz zaczniesz obrażac mnie i wyzywac - a wypowiedx nie bedzie merytoryczna - wytne ja

                            Pozdrawiam

                            PS obawiam sie że jesienno- zimowe przesilenie daje o sobie znać - nieprawdaż?
                            • oskar58 Re: i tak i nie 03.11.04, 10:56
                              Stokrotki! Tak trzymać. Bardzo mi się podoba Twoje "Ty nie wiesz
                              > kim ja jestem" i "wytnę ją". Już to przerabialiśmy w minionej słusznie epoce,
                              która dla nielicznych nadal nie jest wcale minioną. Jesteś po prostu anonimem.
                              Proszę trzymaj się tematu. Miało być o cenie wody i opłacie za odprowadzenie
                              ścieków. Ustawa o cenach milczy na temat wody innej niż butelkowana, a o cenach
                              mówi, że "ceny towarów i usług uzgadniają strony zawierające umowę" (art.2 ust.
                              1). Zatem cenę wody i opłatę za odprowadzenie ścieków należy ustalać w drodze
                              umowy, a zmieniać w trybie wypowiedzenia. Czy trzeba tu jeszcze coś wyjaśniać?
                              Pozdrawiam. Oskar
                • krotki no i uszyli nam buty 23.11.04, 12:30
                  krotki napisał:

                  ! ( odnoosnie innych opłat to ... ktos nam
                  > szyje buty, niby to na korzyśc, w komisji zajrzyjcie do projektu zmian!!!)
                  > Pozdrawiam



                  zobaczcie najpierw proponowali nawet wyjąc!! z czynszu podatek od nieruchomości
                  a w efekcie ....... śmieci wrzucili nam w czynsz!!!!

                  orka.sejm.gov.pl/opinie.nsf/nazwa/2382_u/$file/2382_u.pdf

                  ale ...... to bardzo dobrze jest kolejny punkt w kosztach uzasadniających
                  podwyzke mozna zamówic 2 kontenery no bo lokatorzy tak sobie życzą! a później
                  po procesie jeden mały kubełek!!!!
                  swoja droga o co tu poszło ??? znowu idziemy pod prad - całay świat
                  indywidualizuje usuwanie smieci a my w przeciwna~!!!
                  Pozdrawiam



    • henryk.tubacki Re: woda, wodomierze już na posiedzeniu Sejmu 09.02.05, 14:30
      Planowane w dniach 15-18 lutego 2005 roku na 97 posiedzenie Sejmu

      www.sejm.gov.pl/prace/2005r/pos97p.htm

      prawdopodobnie rozpatrzy projekt nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w
      wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, druk sejmowy 3191 oraz 3677.

      orka.sejm.gov.pl/Druki4ka.nsf/wgdruku/3677/$file/3677.pdf

      Jak ocenicie druk sejmowy 3677 ?
      Pozdrawiam
      • krotki nie żebym sie znowu czepial 09.02.05, 14:59
        ale co to jest "przy punkcie czerpalnym"?
        Nie wiem co to punkt czerpalny nie ma definiji !! a
        a po drugi ni podoba mi się słowo "przy" ci to znaczy że obok kazdego kranu ma
        byc licznik?????? gdyby było "na" może nie po polsku ale jestne że wszystkie
        punkty maja btc opomiarowane a tak znowu nic nie wiadomo? ale może sie myle ??

        Pozdraiwam
        • henryk.tubacki Sejmu uchwalił nowelizację ustawy o wodzie ... 03.03.05, 17:30
          W dniu dzisiejszym pomiędzy godz. 17:07 i 17:10 Sejm w III czytaniu uchwalił
          ustawę o nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym
          odprowadzaniu ścieków (druki sejmowe nr 3191, 3677 i ).
          Z pośród czterech zgłoszonych komisji sejmowej sejm rozpatrywał dwie z których
          poprawkę o przyłączu kanalizacyjnym wnioskodawca wycofał.
          Poprawka o definicji ścieków przeszła. Głosowało: 423, za: 408, przeciw: 15,
          wstrzymało się 0 Posłów.
          W głosowaniu nad całą ustawą głosowało: 422, za: 345, przeciw: 4, wstrzymało
          się: 73 Posłów.
          Pozdrawiam
          • krotki no to wodę mamy 03.03.05, 18:31
            tylko ciżgle ni9e wiem czy "przy" punktach czerpalnych nie oznacza że na kazdym
            kranie ma byc licznik Wodociągi będa robiły wszystko by mam utrudnic
            przekazywanie kazdą litere do tego wykorzystaja dlatego mam obawy - ale co
            bedzie to bedzie sprawa poszła !!! teraz niech si e ten sejm rozwiąze !! ew,
            poprawki senatu zdąża jeszcze - a c do reszty lepiej by poszli na zielona
            trawę!!

            Pozdrawiam
            • henryk.tubacki Re: no to wodę mamy w Rzepie 04.03.05, 04:18
              PRAWO CO DNIA PRAWO MIESZKANIOWE Wodomierze w całym budynku

              Woda z każdego kranu kosztuje

              Właściciele oraz zarządcy budynków muszą założyć wodomierze na wszystkich
              punktach poboru wody w budynku - uchwalił wczoraj Sejm. Teraz instaluje się je
              wyłącznie w lokalach. Tymczasem krany znajdują się także poza mieszkaniami.

              Właściciele (lub zarządcy) mają określać - według wczorajszej nowelizacji
              ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków -
              także warunki pobierania wody z tych punktów oraz zasady odpłatności.
              Jednocześnie mają obowiązek informować o tych zasadach mieszkańców budynku.

              Nowelizacja precyzuje także, że umowa z użytkownikiem lokalu to umowa o
              zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Brak tego przepisu powodował, iż
              przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne traktowały ją jak umowę inkasa i
              pobierały 22-proc. VAT.

              W nowelizacji rezygnuje się z obowiązku uzgadniania z przedsiębiorstwami
              wodociągowymi sposobu instalowania wodomierzy w lokalach. W tej chwili jest to
              konieczne. Zdarza się, że przedsiębiorstwa wodociągowe uzależniają zawarcie
              umowy na dostawę wodę od wyprowadzenia pionów instalacji wodociągowej poza
              mieszkanie. Tymczasem spełnienie tego żądania jest bardzo trudne i kosztowne.

              Radom gmin przysługuje prawo odmowy zatwierdzenia taryf za wodę i ścieki, ale
              tylko gdy taryfa narusza prawo. Jeżeli przygotowano ją prawidłowo, a rada jej
              nie zatwierdziła, wojewoda będzie mógł stwierdzić nieważności takiej uchwały,
              a taryfa wejdzie w życie.

              Obecnie przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne przedstawiają radzie gminy
              projekt taryfy ze stawkami i opłatami za wodę i ścieki, a radni go nie
              zatwierdzają, bo ich zdaniem stawki za wodę są za wysokie. Nie zawsze mają
              rację.

              Rady gmin uchwalają regulaminy dostarczania wody i odprowadzania ścieków,
              narzucając często w nich opłaty za przyłączenie się do sieci (można to robić
              tylko w taryfie) oraz kary dla odbiorców usług (można to wprowadzać tylko w
              ustawie), a także dyktują odbiorcom uciążliwe warunki wykonywania przyłączy do
              sieci wodociągowej. Nowelizacja tego zabrania.

              Renata Krupa-Dąbrowska
              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050304/prawo/prawo_a_13.html

              Będzie tak, gdy zostanie ta nowelizacja opublikowana w Dzienniku Ustaw.
              Pozdrawiam
              • krotki oby słowa stal sie ciałem 04.03.05, 08:19
                jeśłi tak sie stanie to mozna znowu bedzie sie napic! ;) nie jest to jakies
                wielkie zwycięstwo ale porównywalne z opłatami z 1994 roku ./ Wyprowadzimy z
                rubryki koszty kwoty od niepłacących lokatorów - niestey niekórzy mają ich
                wielu. Ja osobiście mam niewielu, ale zawsze ( u mnie dwie - do pięc osób) a
                koszty roszną. Zreszta Wodociągi będą jeszcze walczyć np. przywalą ludziom
                koszt wodomierza i jego odczytu. Ale droga otwarta!

                Pozdrowienia
                • bluszcz10 Re: oby słowa stal sie ciałem 04.03.05, 10:06

                  jak to fizycznie miałoby sie odbywac?
                  lokator zgłasza sie do wodociagów, podpisuje umowę - oni przeprowadzają
                  instalację? gdy już ma wodomierz to zgłasza sie po umowę? po zmianie lokatora
                  następny najemca szedłby z odczytem przepisac na siebie licznik?
                  kto ponosiłby koszty instalacji wodomierzy?
                  czyją byłyby własnością?
                  • henryk.tubacki Re: oby słowa stały się ciałem, i co dalej? 04.03.05, 12:36
                    bluszcz10 napisała:

                    > jak to fizycznie miałoby się odbywać?
                    zobacz: www.kamienice.info.pl/forum/viewforum.php?f=63

                    > lokator zgłasza się do wodociągów, podpisuje umowę - oni przeprowadzają
                    instalację?
                    Nie. Twój dom jest Twoją własnością i instalacja wodociągowa budynku też jest
                    Twoja i przystosowanie instalacji do indywidualnego rozliczania za wodę to
                    jest decyzja właściciela, a nie lokatora czy wodociągów. Będziesz bezczynny to
                    wodociągi, ani lokator nic nie są w stanie zrobić, aby lokator indywidualnie
                    opłacał wodociągom za wodę i ścieki.

                    > gdy już ma wodomierz to zgłasza się po umowę?
                    zobacz: www.kamienice.info.pl/forum/viewtopic.php?t=125
                    Wielu właścicieli ma mieszkania już wyposażone w wodomierze i nadal jest
                    darmowym inkasentem. Niby jest prawo umożliwiające indywidualne rozliczanie
                    lokatorów, ale rzeczywiście jest ono martwe. Zobaczymy i ocenimy tekst
                    jednolity ustawy po jej ogłoszeniu w Dz.U. i dopiero wtedy będziemy mieli
                    pewność o prawach i obowiązkach stron.

                    Na resztę pytań odpowiem, gdy wytarguję z wodociągami wzorcową umowę o
                    indywidualne rozliczanie lokatorów, zgodnie z:
                    www.kamienice.info.pl/forum/viewtopic.php?t=125

                    Pozdrawiam
    • henryk.tubacki Parlament uchwalił ustawę o wodzie i ściekach 22.04.05, 10:21
      W dniu dzisiejszym pomiędzy godz. 9:44 i 9:51 Sejm głosując nad poprawkami
      Senatu zakończył proces legislacyjny Parlamentu w zakresie ustawy o
      nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym
      odprowadzaniu ścieków (druki sejmowe nr 3892, 3847).
      Poprawka nr 1 przyjęta 412, ...
      Poprawka nr 2 odrzucona 412, 344, 29, 39
      Poprawka nr 3 przyjęta 411, 27, 383, 1
      Poprawka nr 4 przyjęta 413, 8, 405, 0
      Poprawka nr 5 przyjęta 412, 7, 405, 0
      Poprawka nr 6, 7, 9 przyjęta 414, 13, 401, 0
      Poprawka nr 8 przyjęta 409, 10, 398, 1
      Poprawka nr 10 odrzucona 413, 396, 17, 0

      Teraz jeszcze stanowisko Prezydenta RP i Dz. U.
      Po publikacji w Dz.U. podamy więcej informacji.
      Do czasu publikacji w Dz.U., proszę o powściągliwość wypowiedzi, gdyż
      uchwalona ustawa nadal znajduje się w procesie legislacyjnym.
      Pozdrawiam

      P.S. Dzisiaj mam kolejną rozprawę w Sądzie o wodę przeciw poznańskim
      wodociągom.
      • henryk.tubacki Parlament uchwalił ustawę o wodzie i ściekach-Rzep 23.04.05, 08:33
        PRAWO CO DNIA Rzeczpospolita
        NIERUCHOMOŚCI Lokator będzie wiedział, za co płaci

        Wodomierz na każdym kranie

        Zasady rozliczania wody zużytej na potrzeby budynku ustalą zarządcy i
        właściciele, a nie przedsiębiorstwa wodociągowe. Zarządcy założą też liczniki
        na ujęciach wody poza lokalami.

        Oprócz wody zużytej w domu mieszkańcy opłacają każdy litr z ujęć poza lokalami

        (c) PIOTR KOWALCZYK

        Przedsiębiorstwa wodociągowe nie będą - tak jak dotychczas - rozliczać osobno
        każdego lokatora za wodę zużytą na potrzeby budynku, w pralni lub do
        podlewania trawników. Będzie to obowiązek właścicieli lub zarządców domów.

        Tak stanowi uchwalona w piątek nowelizacja ustawy o zaopatrzeniu w wodę i
        zbiorowym odprowadzaniu ścieków.

        Więcej wodomierzy

        Na zarządców spada też nowe zadanie - muszą założyć urządzenia pomiarowe na
        wszystkie krany w budynku, umieszczone poza mieszkaniami i lokalami
        użytkowymi, określić warunki korzystania z nich oraz zasady odpłatności za
        pobraną wodę. O wszystkim muszą też poinformować mieszkańców.

        Obecnie wodomierze są instalowane tylko w lokalach mieszkalnych i użytkowych,
        tymczasem z wody korzysta się także poza nimi. Często nikt nie kontroluje jej
        zużycia. Lokatorzy nie zawsze wiedzą, dlaczego muszą akurat tyle zapłacić za
        wodę. Dochodzi więc do konfliktów.

        Nie trzeba będzie uzgadniać z przedsiębiorstwami wodociągowymi sposobu
        instalowania wodomierzy w lokalach. - Teraz jest to obowiązkowe, inaczej nie
        podpisze ono z zarządcą budynku (lub lokatorem) umowy na dostawę wody. Często
        przedsiębiorstwa uzależniają zawarcie umowy od wyprowadzenia pionów instalacji
        wodociągowej poza mieszkanie. A to oznacza kosztowny remont budynku - mówi
        Elżbieta Szyszko, wicedyrektor Departamentu Mieszkalnictwa Ministerstwa
        Infrastruktury.

        Nowe przepisy ustalają także, że umowa zawarta z użytkownikiem lokalu jest
        umową o zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Bez tego przepisu
        przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne traktowały ją jak umowę inkasa i
        pobierały 22-proc. VAT.

        Korzystne dla inwestorów

        Najwięcej kontrowersji wzbudził przepis, który zawiera definicję przyłącza
        kanalizacyjnego. Według niej inwestor, który chce się podłączyć do sieci
        kanalizacyjnej, wyłoży pieniądze tylko na odcinek instalacji przebiegający
        przez jego działkę. Za pozostały odcinek zapłaci przedsiębiorstwo wodociągowe.

        - Ta definicja nie zawiera nic rewolucyjnego - uważa Elżbieta Szyszko. -
        Zmiany mają charakter jedynie uściślający.

        Niektóre przedsiębiorstwa - wyjaśnia - wykorzystywały to, że stara definicja
        była mało precyzyjna, i zmuszały inwestorów do wykładania wielomilionowych sum
        na budowę całego odcinka przyłącza.

        - Na budowę przyłączy wyłożymy rocznie 1,5 mld zł. Drugie tyle będą kosztowały
        roszczenia inwestorów, którzy zapłacili za nie z własnej kieszeni - twierdzi
        Stanisław Drzewiecki, prezes Izby Gospodarczej Wodociągów Polskich. Tych
        pieniędzy musimy poszukać w kieszeniach naszych klientów, bo to jedyne źródło
        naszych dochodów. Spowoduje to - ocenia - wzrost cen o co najmniej 25 proc.

        Zmiany w taryfach

        Nowelizacja pozwala ponadto radom gmin odmówić zatwierdzenia taryf za wodę i
        ścieki, ale tylko gdy taryfa narusza prawo. Jeżeli przygotowano ją prawidłowo,
        a rada jej nie zatwierdziła, wojewoda będzie mógł stwierdzić nieważności
        takiej uchwały, a taryfa wejdzie w życie.

        Obecnie przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne przedstawiają radzie gminy
        projekt taryfy ze stawkami i opłatami za wodę i ścieki, a radni go nie
        zatwierdzają, bo ich zdaniem stawki za wodę są za wysokie. Nie zawsze jednak
        mają rację. Rady gmin uchwalają ponadto regulaminy dostarczania wody i
        odprowadzania ścieków. Narzucają w nich często opłaty za przyłączenie się do
        sieci (od tego są taryfy) oraz kary dla odbiorców usług (można je wprowadzać
        tylko ustawą). Dyktują też odbiorcom uciążliwe warunki wykonywania przyłączy
        do sieci wodociągowej.

        Dla indywidualnych odbiorców są to wymagania nie do spełnienia, a często
        naruszają prawo.

        Nowelizacja czeka już tylko na podpis prezydenta i opublikowanie w Dzienniku
        Ustaw.

        RENATA KRUPA-DĄBROWSKA

        Ten przepis będzie martwy

        Ryszard Jajszczyk, dyrektor Biura Związku Rewizyjnego Spółdzielni
        Mieszkaniowych RP

        Niestety Sejm nie uwzględnił postulatów zarządców budynków. Chcieli, by
        przedsiębiorstwa wodociągowe przejęły indywidualne rozliczenia za wodę z
        użytkownikami lokali. W nowelizacji pojawiło się wprawdzie rozwiązanie, że
        mogą żądać tego od wodociągów, ale wprowadzono zaraz wiele warunków, bez
        których spełnienia nie ma co o tym marzyć. Nikt nie jest w stanie ich
        zrealizować. Przepis będzie więc martwy.
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050423/prawo/prawo_a_9.html

        Czyli czekamy na Prezydenta i publikację w Dz.U.
        Pozdrawiam
        • henryk.tubacki Prezydent RP podpisał ustawę o wodzie i ściekach 09.05.05, 19:22
          W dniu 06 maja 2005 roku Prezydent RP podpisał ustawę o nowelizacji ustawy o
          zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.
          Teraz czekamy na publikację w Dz. U.
          Więcej szczegółów (tekst ujednolicony, ważne informacje dla właścicieli) na
          www.kamienice.info.pl , ale dopiero po publikacji w Dz. U.
          Pozdrawiam Henryk Tubacki
          • henryk.tubacki Na jesień zaczniemy walkę z wodą i ściekami 24.05.05, 23:32

            Gazeta.pl > Dom i nieruchomości > Nieruchomości > Wiadomości
            Wtorek, 24 maja 2005

            Ile za wodę i ścieki

            Marek Wielgo 24-05-2005, ostatnia aktualizacja 24-05-2005 18:21

            Czy za wodę i ścieki lepiej rozliczać się indywidualnie, czy zbiorowo? Od wyboru
            właściciela lub zarządcy budynku zależy wysokość twoich rachunków. Dopilnuj, by
            decyzja nie była pochopna

            Do tej pory właściwie nie było się nad czym zastanawiać. Płaciliśmy tyle, ile
            wyliczył nam właściciel lub zarządca, który rozliczał się następnie ze spółką
            wodociągowo-kanalizacyjną. Tej nie interesuje, że wielu lokatorów nie płaci
            rachunków. W efekcie windykacją długów zajmuje się administracja, która jeśli
            nie odzyska pieniędzy, obciąża kosztami pozostałych mieszkańców.

            Bez pośrednictwa administracji

            W połowie sierpnia, a nie - jak pisaliśmy w marcu - na przełomie czerwca i
            lipca, wejdzie w życie nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i
            zbiorowym odprowadzaniu ścieków, która znosi główną barierę w przechodzeniu na
            indywidualne rozliczenia, analogiczne jak za energię elektryczną i gaz.

            Tą barierą jest przepis, który nakazuje, by wodomierze we wszystkich lokalach
            były zainstalowane "zgodnie z obowiązującymi warunkami technicznymi w sposób
            uzgodniony z przedsiębiorstwem". Te stawiały więc właścicielom i zarządcom
            budynków warunek - chcecie scedować na nas obowiązek rozliczania lokatorów,
            przenieście piony wodne z ich mieszkań na klatkę schodową (w nowych budynkach
            jest to norma). Dzięki temu inkasenci przedsiębiorstw mogą odczytać wskazania
            wodomierzy bez wchodzenia do mieszkań, a także odciąć dopływ wody dłużnikowi.

            Problem w tym, że dla wielu właścicieli i zarządców ten wymóg jest nie do
            spełnienia z powodów finansowych. Przeniesienie pionów jest bowiem
            przedsięwzięciem bardzo kosztownym.

            Od połowy sierpnia nie będzie to już konieczne. Jedna z poprawek do ustawy
            zakłada, że firma wodociągowo-kanalizacyjna nie będzie mogła odmówić
            właścicielowi lub zarządcy, który tego zażąda, przejścia na rozliczenia z
            lokatorami bez jego pośrednictwa, jeśli wodomierze będą zainstalowane "zgodnie z
            obowiązującymi warunkami technicznymi przy wszystkich punktach czerpalnych".

            Resort infrastruktury zapewnia, że prawo budowlane nie narzuca obowiązku
            montowania wodomierzy na zewnątrz lokalu w budynkach już istniejących.

            Ale uwaga! W ustawie jest kilka dodatkowych warunków, które muszą być spełnione.
            I tak:

            • jest możliwy odczyt wskazań wodomierzy w terminie uzgodnionym przez
            przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne z właścicielem (zarządcą);

            • właściciel (zarządca) rozlicza i oczywiście reguluje różnicę wskazań między
            wodomierzem głównym a sumą wskazań wodomierzy zainstalowanych przy punktach
            czerpalnych wody;

            • właściciel (zarządca) określa warunki utrzymania wszystkich wodomierzy w
            budynku oraz warunki pobierania wody z kranów znajdujących się poza lokalami;

            • został uzgodniony z właścicielem (zarządcą) sposób przerwania dostarczania
            wody do lokalu bez zakłócania dostaw wody do pozostałych lokali (wystarczy
            założenie plomb na zamkniętych zaworach).

            Na dwoje babka wróżyła

            Czy system indywidualnych rozliczeń lokatorów z przedsiębiorstwem
            wodociągowo-kanalizacyjnym jest dla nich lepszy? Oba systemy rozliczeń -
            indywidualny i zbiorowy - mają i zalety, i wady.

            Wyższe ceny. Np. duże spółdzielnie (będące czymś w rodzaju odbiorców hurtowych)
            mogą wynegocjować lepszą cenę dla swoich mieszkańcom. Pojedynczy klienci będą
            zaś zdani na stawki dyktowane przez przedsiębiorstwa.

            Z drugiej strony może się okazać, że lepiej jest się rozliczać indywidualnie,
            gdy duża część lokatorów nie płaci rachunków. Wtedy płacą bowiem za nich de
            facto pozostali, czyli ci niezadłużeni.

            Ta zasada dotyczy zresztą nie tylko spółdzielni mieszkaniowych. Także w
            czynszówkach ich właściciele i zarządcy przerzucają zaległości na lokatorów,
            którzy płacą im rachunki terminowo (chyba nie ma właściciela, który chciałby
            dopłacać do lokatorów).

            Dodatkowe opłaty. Ponadto spółki wodociągowo-kanalizacyjne będą żądały co
            najmniej kilkuzłotowej opłaty za rozliczenie wody i ścieków (m.in. za pracę
            inkasentów). Ponadto dojdzie dodatkowy przelew do opłacenia w banku lub na
            poczcie. Dla niezamożnych ludzi (zwłaszcza w podeszłym wieku), którzy bardzo
            oszczędzają na wodzie, może to oznaczać znaczną podwyżkę opłat.

            Z drugiej strony administracje też nie rozliczają swoich mieszkańców za darmo. W
            opłaty eksploatacyjne wkalkulowana jest praca urzędników oraz koszty
            administracyjne. Tylko czy spółdzielnie obniżą lokatorom opłaty, gdy nie będą
            musiały ich rozliczać?

            Opłata za wodę wspólną. To koszty wody wykazanej przez główny wodomierz, które
            nie znajdą pokrycia w rozliczeniach z poszczególnymi lokatorami. Z drugiej
            strony za wodę z ogólnodostępnych kranów i tak płacą lokatorzy (taka opłata jest
            ukryta np. w opłatach eksploatacyjnych). Korzyści z opomiarowania punktów
            czerpalnych poza mieszkaniami mogą być większe, bo będzie wiadomo, kto czerpał
            wodę, ile jej zużył i do czego, np. do umycia samochodu czy przy wymianie
            kaloryferów. Także dozorcy prawdopodobnie z większym umiarem będą lali wodę na
            trawniki oraz w trakcie sprzątania budynku.

            Kary dla niepłacących. Przejście na indywidualny system rozliczeń może być
            niekorzystne dla lokatorów, którzy nie płacą terminowo swoich rachunków za wodę
            i ścieki. Do tej pory często uchodziło im to bezkarnie. Firmy
            wodociągowo-kanalizacyjne nie będą mogły sobie pozwolić na pobłażliwość.

            Oczywiście, za niepłacenie będzie groziło odcięcie wody (taki lokator ma mieć
            zapewnioną możliwość korzystania z zastępczego punktu poboru wody). Nie jest to
            jednak tak proste jak w przypadku prądu i gazu, bo zawory wodne są w
            mieszkaniach. Ustawa zobowiązuje więc lokatorów do ich udostępniania "w celu
            zainstalowania wodomierzy oraz dokonania ich odczytów, legalizacji, konserwacji
            i wymiany".

            Jednak jeśli ktoś nie będzie chciał wpuścić do mieszkania inkasenta, grozić mu
            będzie za to grzywna w wysokości 5 tys. zł. Tak samo ma być karane zerwanie lub
            uszkodzenie plomby na wodomierzach.

            Mimo tych kar przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne obawiają się, że w
            praktyce wyegzekwowanie opłaty będzie im bardzo trudno. Grożą one tym, że
            wysokie koszty windykacji długów mogą być przyczyną podwyżek ceny wody i ścieków.

            Zdecyduje właściciel lub zarządca

            Specjaliści, z którymi rozmawialiśmy, przewidują, że niektóre spółdzielnie i
            wspólnoty, a przede wszystkim wielu właścicieli czynszówek będzie chciało
            skorzystać z ustawowej możliwości. Jak wspomnieliśmy na początku, obowiązek
            rozliczania lokatorów jest bowiem dla nich uciążliwy zwłaszcza wtedy, gdy duży
            ich odsetek nie płaci za wodę i ścieki. W Związku Rewizyjnym Spółdzielni
            Mieszkaniowych RP oceniają, że w samych spółdzielniach zaległości z tego tytułu
            sięgają 160 mln zł. W ten sposób spółdzielnie kredytują przedsiębiorstwa
            wodociągowo-kanalizacyjne.

            Ogólnopolskie Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości i Polska Unia Właścicieli
            Nieruchomości ocenia, że wielu właścicieli chętnie sfinansuje zakup i
            zainstalowanie wodomierzy, byle tylko nie musieć płacić rachunków za lokatorów.
            Jednak na razie nikt nie deklaruje głośno, czy i od kiedy chce wprowadzić nowy
            system rozliczeń. "Proszę jeszcze o cierpliwość i sugeruję precyzję dalszych
            działań technicznych i prawnych. Brak precyzji może być dla właścicieli
            szkodliwy. Więcej szczegółów wkrótce" - czytamy na stronie internetowej Henryka
            Tubackiego z poznańskiego oddziału Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli
            Nieruchomości.

            Niestety, nie każdy z nas będzie miał wpływ na tego typu decyzję. W najlepszej
            sytuacji są właściciele mieszkań będący członkami wspólnot mieszkaniowych oraz
            członkowie spółdzielni, bo oni - przynajmniej teoretycznie - decydują o tym, co
            się w nich dzieje. Np. w przypadku spółdzielni mieszkaniowych o przejściu na
            indywidual
            • henryk.tubacki Re: Na jesień zaczniemy walkę z wodą i ściekami 24.05.05, 23:42
              c.d.
              Niestety, nie każdy z nas będzie miał wpływ na tego typu decyzję. W najlepszej
              sytuacji są właściciele mieszkań będący członkami wspólnot mieszkaniowych oraz
              członkowie spółdzielni, bo oni - przynajmniej teoretycznie - decydują o tym, co
              się w nich dzieje. Np. w przypadku spółdzielni mieszkaniowych o przejściu na
              indywidualny tryb rozliczeń decydować będą jej władze, czyli rada nadzorcza lub
              walne zgromadzenie członków (zebranie przedstawicieli).

              Natomiast najemcy, zwłaszcza w prywatnych czynszówkach, nie będą mieli nic do
              powiedzenia w tej sprawie. Zgodnie z ustawą na właścicielu lub zarządcy
              spoczywać ma jedynie obowiązek powiadomienia lokatorów o nowych zasadach
              rozliczeń za wodę i ścieki oraz wyjaśnieniu im, na czym te zmiany polegają.
              Szczególnie, że wiąże się to z koniecznością dopłat w sytuacji, gdy wodomierz
              główny wykaże większe zużycie wody niż wszystkie pozostałe mierniki razem wzięte
              (chodzi o wodę zużywaną m.in. do utrzymywania czystości w budynku czy na
              podlewanie trawników).

              Mniej za przyłącza

              Nowelizacja zmieni w ustawie definicję przyłącza kanalizacyjnego, która mówi,
              jaki odcinek instalacji ma sfinansować właściciel domu chcący go podłączyć do
              sieci miejskiej. Ponieważ taka inwestycja jest kosztowna, więc rząd uznał, że -
              mówiąc w dużym uproszczeniu - właściciele domów winni płacić tylko za instalację
              przebiegającą przez ich działkę. Jednak to rozwiązanie uderza w spółki
              wodociągowo-kanalizacyjne, które dziś często obciążają inwestorów kosztami
              instalacji łączącej domy z magistralą kanalizacyjną.

              Izba Gospodarcza "Wodociągi Polskie", która skupia ponad 400 spółek
              wodno-kanalizacyjnych ostrzegła, że zmiana definicji grozi drastyczną podwyżką
              cen ścieków (nawet o 30 proc.). Dlaczego? Chodzi o to, że spółki nie będą już
              mogły obciążać inwestorów kosztami budowy dłuższej (nawet kilkukilometrowej!)
              instalacji łączącej ich domy z magistralą kanalizacyjną. Dla tych spółek oznacza
              to wzrost kosztów inwestycji (izba szacuje, że nawet o 1,5 mld zł). Będą więc
              próbowały odbić go sobie w cenach za ścieki.

              Spółki wodociągowo-kanalizacyjne obawiają się także, że będą musiały zwrócić
              pieniądze inwestorom, którzy zapłacili za kanalizację poza obrębem ich
              nieruchomości. Według Wodociągów Polskich w grę wchodzi 1,6 mld zł.

              Ministerstwo Infrastruktury zapewnia, że zmiana definicji nie spowoduje
              gwałtownego pogorszenia kondycji finansowej przedsiębiorstw. Nowy przepis w
              ustawie zakłada, że "należności za wybudowane przez odbiorców usług urządzenia
              mogą być regulowane w ratach lub uwzględnione w rozliczeniach za wodę i ścieki".

              O tym, czy spółki będą próbowały podnieść ceny, przekonamy się w najbliższych
              miesiącach. Nowela wejdzie bowiem w życie po trzech miesiącach od opublikowania
              w Dzienniku Ustaw nr 85 z 16 maja 2005 r., czyli w połowie sierpnia.

              Dla "Gazety"

              Paweł Zieliński

              prezes Zachodniopomorskiego Forum Wodociągowego

              Obawiam się, że bilans zysków i strat, będący efektem nowelizacji ustawy, dla
              mieszkańców nie będzie korzystny. W grę wchodzi nie tylko kilkuzłotowa opłata za
              rozliczenie wody i ścieków po przejściu na indywidualny system rozliczeń.

              Już według dotychczasowej ustawy, odbiorca wody jest obciążony kosztami
              windykacji należności - a właściwie braku możliwości windykacji. Ilość
              beznadziejnych działań windykacyjnych w sposób niezmiernie skuteczny przyblokuje
              działania sądów w całym kraju, a brak efektów ekonomicznych spowoduje kolejną
              "kilkuzłotową" opłatę - czytaj podwyżkę.

              Założenia, że osoba (której praktycznie ani sąd, ani komornik nie jest w stanie
              "ugryźć") nie zerwie plomby, jest, najdelikatniej mówiąc, skrajnym optymizmem.
              Ale załóżmy, że tak będzie. Wtedy wszyscy nie zrywający plomb będą korzystali z
              bezpłatnych, tzn. opłacanych przez innych mieszkańców, zastępczych punktów
              czerpalnych. Koszty utrzymania całodobowych punktów czerpalnych, to kilka
              kolejnych złotych wzrostu rachunku.

              Ceny wzrosną też wskutek zmiany definicji "przyłącza kanalizacyjnego". Ta
              decyzja to nic innego jak odwrócenie stosowanego dotąd głównie w dyskusjach
              dotyczących problematyki podatkowej pojęcie "Janosikowego zabierania bogatym, a
              dawania biednym". Nowela zakłada, że im kto bogatszy, np. im większą ma
              posiadłość i dalej oddaloną od granicy willę lub pałacyk, tym będzie mógł
              wykorzystać nowelizację, aby ci biedniejsi, np. mieszkańcy blokowisk, ufundowali
              mu dłuższy odcinek przyłącza.

              To nie wszystko. Może nie wszyscy wiedzą, ale minister finansów zaproponował
              podwyżkę stawki VAT za wodę i ścieki z dotychczasowych 7 na 18 proc. To kolejne
              kilka złotych.

              Na koniec zagadka techniczno-finansowa: jak nowelizacja ustawy przeciwdziała
              nowej sytuacji prawnej, tj. gdy indywidualny odbiorca rozliczany indywidualnie
              płaci rachunki, a zakład wodociągów będzie musiał odciąć od wody cały budynek,
              bo z zobowiązań nie wywiązuje się zarządca? Kto wówczas wypłaci odszkodowania
              indywidualnemu odbiorcy, np. właścicielowi sklepu, który wnosi opłaty terminowo
              za przerwę w jego działalności?

              Wątpliwości jest znacznie więcej. Niestety, to właśnie odbiorcy, czyli
              mieszkańcy gminy zapłacą w następnym roku rozrachunkowym (przy sporządzaniu
              nowego taryfikatora) za wszystkie efekty nowelizacji ustawy w proponowanym
              kształcie. Oczywiście rada gminy może zablokować podwyżkę, decydując się na
              dopłaty. Skąd weźmie na nie pieniądze? Oczywiście z kieszeni podatników, czyli
              także mieszkańców gminy.

              not. mawi
              dom.gazeta.pl/dom/1,50848,2728166.html
              Polecam również mój artykuł:
              www.wm.info.pl/index.php?148+304+5014+2
              a szczególnie dane techniczne o instalacji przy wodomierzu mieszkaniowym i
              wodomierzu głównym.
              Pozdrawiam Henryk Tubacki
            • j_gdanski Re: Na jesień zaczniemy walkę z wodą i ściekami 26.05.05, 10:10
              Proponuję prześledzić następujący btok rozumowania dotyczący dostawy wody do
              nieruchomości, w której jest wspólnota mieszkaniowa:
              1. Zaopatrzenie w wodę jest zadaniem własnym gminy
              2. Umowy w panstwie prawa powinny być ekwiwalentne
              3. Żaden przepis nie każe zawierać zarządcy lub wspólnocie umowy, w której
              byliby oni odbiorcami - można przecież zawrzeć umowę pośrednictwa
              4. Jeśli wspólnota byłaby stroną umowy jako odbiorca zobowiązany do płacenia za
              wodę, to - na jakiej podstawie wspólnota miałaby płacić za tych swoich
              członków, którzy nie płacą? Art. 13.1 UWL wskazuje wyraźnie, kto ma płacić za
              media (właściciel lokalu)
              5. Gdyby płacić miał zarządca, to - którymi pieniędzmi? Ma on przecież jedynie
              te pieniądze, które od wspólnoty otrzyma, a tam nie ma środków na płacenie
              cudzych długów. Umowa obligująca zarządcę do płącenia za nierzetelnych członków
              wspólnoty byłaby, jako umowa o świadczenie niemożliwe, nieważna z mocy prawa.
              Ogromnym błedem jest płacenie za nierzetelnych odbiorców wody środkami zaliczki
              eksploatacyjnej (tak się zdarza!) - są to przecież pieniądze które mają
              pokrywać koszty utrzymania nieruchomości wspólnej i na inny cel wydane być nie
              mogą
              6. Jeśli producent wody nie może dogadać się z odbiorcami to powinien wkroczyć
              wójt (burmistrz, prezydent miasta)
              7. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby podstawowe założenia umowy były takie:
              - wspólnota (lub zarządca) zbierze pieniądze od właścicieli lokali z awodę i
              przekaże je producentowi wraz z listą dłużników
              - na życzenie producenta wody i za jego pieniądze na podstawie pełnomocnictwa
              wspólnota (zarządca) przeprowadzi procedurę windykacyjną
              Powyższe rozważania są oczywiście znacznie uproszczone i niepełne, ale
              kluczowym jest punkt 1 i jego konsekwencje. Co P.T.Internauci na to?
              • henryk.tubacki wspólnota mieszkaniowa z wodą i ściekami 26.05.05, 11:12
                j_gdanski, mam pytanie:
                czy Twoje pytania dotyczą obecnego stanu prawnego, czy po wejściu w życie w
                sierpniu 2005 roku nowelizacji ustawy obiorowym zaopatrzeniu w wodę i
                zbiorowym odprowadzaniu ścieków?

                Przy okazji, orzecznictwo jednoznacznie wskazało, że umowa o wodzie i ściekach
                podpisywana z wodociągami to umowa cywilna. Umowa taka jednak nie może być
                spisana dowolnie, ponieważ musi uwzględniać ograniczenia ustawowe innych
                ustaw, ograniczających stosowanie Kodeksu cywilnego. Taką ustawą tutaj jest
                ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Na
                to nakłada się ustawa o własności lokali, ale moim zdaniem uwl nie eliminuje
                zapisów ustawy o zb. zaop.w wodę (...), tylko ją uzupełnia w zakresie prawa
                własności. Tyle wstępu, proponuję dalszą dyskusję o właścicielach we
                wspólnocie mieszkaniowej, jeżeli j_gdański wskaże, czy chodzi o obecną czy
                przyszłą wodę i ścieki. Pozdrawiam
                • j_gdanski Re: wspólnota mieszkaniowa z wodą i ściekami 27.05.05, 07:20
                  Mam na myśli aktualny stan prawny. Proponuję zauważyć jeszcze jeden szczegół -
                  ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu... normuje relacje pomiędzy producentem a
                  odbiorcą zbiorowym, ale podkreślam - to, że właściciel lub zarządca umowę
                  zawrzeć musi nie oznacza, że nie może to być umowa POŚREDNICTWA! Zmierzam do
                  tego, że aktualnie stosowane zasady, w myśl których zarzadca staje się stroną
                  umowy odpowiedzialnym za nie swoje długi, naruszają zasadę równości podmiotów
                  (ekwiwalentnośc umowy). Na zarządcę przerzucana jest odpowiedzialnośc za
                  bezrobocie, etc. Sprawiedłiwe to nie jest. Twierdzę, ze taki a nie inny kształt
                  ustawy o zaopatrzeniu... to efekt lobby wodociągowo-kanalizacyjnego.
                  • henryk.tubacki Re: wspólnota mieszkaniowa z wodą i ściekami 27.05.05, 07:40
                    Kiedyś rozmawiałem z właścicielem lokalu z małej wspólnoty mieszkaniowej,
                    gdzie właściciele tak przebudowali przyłącze, że powstało tyle wodomierzy
                    głównych ile jest właścicieli lokali tej wspólnoty.
                    Dlaczego zarządca wspólnoty mieszkaniowej nie chce wprowadzić procedury
                    wywłaszczenia tych właścicieli lokali, którzy zalegają z swoimi zobowiązaniami
                    finansowymi wobec wspólnoty mieszkaniowej, przecież prawo w tym zakresie jest
                    precyzyjne?
    • dora5 Re: woda - droga woda, wodomierze i tanie magnesy 19.07.05, 08:49
      wiadomosci.onet.pl/1132345,11,item.html
      Za pomocą magnesu można oszukać licznik
      "Gazeta Wyborcza": Jak się dziś kradnie wodę, czy prąd? Na magnes. I na potęgę!
      Polskie giełdy, targowiska oraz internetowe aukcje mają nowy przebój: magnesy
      neodymowe.
      Licznik na wodę czy prąd przestaje bić, kiedy przyczepić do niego takie cudo. I
      choć jest to po prostu narzędzie kradzieży, ludzie wyrywają sobie magnesy z rąk.

      Magnes neodymowy to krążek o średnicy 12 cm. Moc przyciągania ma tak dużą, że
      jest w stanie zakłócić pracę urządzeń pomiarowych: zegarków, liczników,
      wodomierzy. I dzięki temu robi furorę w Polsce. Cena: 14 zł w hurcie. Albo 30
      zł u pana Tadeusza na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia.
      "Nigdy nie handlowałem tak dobrym towarem, twierdzi. - Dziennie potrafię ich
      sprzedać ponad sto" - mówi.

      Obok jego stolika tablica z czerwonym napisem: "Uwaga: zabrania się stosowania
      magnesów neodymowych w pobliżu liczników, może to zakłócić ich pracę".

      "Dzięki temu nikt nie może mi zarzucić, że robię coś nielegalnego" - wyjaśnia
      pan Tadeusz.

      Informację o magnesach wyszukał w sieci Sławek, student politechniki,
      siostrzeniec pana Tadeusza. Namówił wujka na handel. Sam sprzedaje magnesy,
      chodząc po domach.

      "To złoty interes i legalny, bo handlować magnesami można" - zapewnia.

      W blokach magnes kupują w co trzecim mieszkaniu.

      "To dobra rzecz. Mój kolega zrobił w liczniku dziurkę i wkłada w nią igłę,
      która blokuje mechanizm, ale ja nie chciałem tego robić. Taką dziurkę łatwo
      wykryć, a teraz to mi nikt nic nie udowodni" - cieszy się mężczyzna szczycący
      się na drzwiach tytułem magistra.

      Ale może się zdarzyć i tak, że nieumiejętnie użyty magnes uszkodzi licznik.
      Wskazuje on wtedy zużycie energii kilkakrotnie większe. Tarcza pomiarowa nie
      zatrzymuje się bowiem nawet po wyłączeniu prądu.

      Co począć z magnesami? Tradycyjne liczniki indukcyjne należałoby wymienić na
      cyfrowe, odporne na działanie magnesów. Dystrybutorzy się jednak do tego nie
      kwapią. Szacuje się, że liczników u odbiorców komunalnych jest około 30 mln.
    • henryk.tubacki 17.08.2005r. woda-nowelizacja ustawy i co dalej? 13.08.05, 12:32
      zapraszam do zapoznania się z "nowościami" mojego serwisu
      www.kamienice.info.pl/nowosci w sprawie najnowszych zmian w ustawie o
      zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, szczególnie w
      zakresie możliwości indywidualnego rozliczania się lokatorów za wodę i ścieki
      bez "pośrednictwa" wynajmującego.
      Wreszcie można, ale sprawa nadal nie jest prosta, trzeba z wodociągami spisać
      dobrą umowę, a z tym może być różnie.
      Dlatego trochę poczekajmy z szybkim spisaniem nowej umowy z wodociągami.
      Prasa wkrótce rozpisze się o tej nowelizacji, polecam również wtorkową
      Rzeczpospolitą z 16.08.2005 i jej "Poradnik Rzeczpospolitej".
      Mając szerszą wiedzę unikniemy błędów przy podpisywaniu umowy z wodociągami, a
      te zmuszane przez prawo łatwo nie będą chciały rezygnować z dotychczasowej,
      swojej monopolistycznej pozycji.
      Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka