Jan Maria Jackowski z LPR i jego mieszkania

15.09.04, 10:55
Sprawy mieszkaniowe Jana Marii Jackowskiego z Ligi Polskich Rodzin opisane w
GW :

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2284611.html

Urzędowi Podatkowemu w Warszawie, ul. Lindleya uprzejmie sugeruję kontolę,
czy aby wynajmujący Jan Maria Jackowski z katolickiej Ligi Poslkich Rodzin
opłacał podatki od dochodów z najmu i czy się aby nie pomylił na swoją
korzyść w rachunkach ?? Oszustwo jest też grzechem ...

Pozdrawiam
    • dora5 Re: Jan Mieszkania Jackowski z LPR - pelny tekst 15.09.04, 11:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=15526947&v=2&s=0


      Siedem mieszkań Jackowskiego z LPR


      bi.gazeta.pl/im/2284/z2284920G.jpg

      fus, iwo 15-09-2004, ostatnia aktualizacja 15-09-2004 11:41

      Lider stołecznej LPR i przewodniczący rady Warszawy ma gdzie mieszkać. Dostał
      mieszkanie komunalne, wszak jest głową wielodzietnej rodziny. Zdobył strych
      jako twórca potrzebujący pracowni. Kupił też pięć mieszkań pod wynajem.

      Stan posiadania Jana Marii Jackowskiego (LPR) jest imponujący: w różnych
      miejscach Warszawy zgromadził siedem mieszkań. Ich łączna powierzchnia sięga
      450 m kw. Wraz z rodziną wynajmuje dwupoziomowy lokal o powierzchni blisko 200
      m kw. Ma też 30-metrową spółdzielczą kawalerkę oraz pięć mieszkań na wynajem w
      świeżo postawionym domu (w sumie 213 m kw).

      Metoda I: na rodzinę

      Mieszkania komunalne są w Warszawie praktycznie nieosiągalne. Aby się o nie
      starać, trzeba mieszkać w ciasnocie, stać latami w komunalnej kolejce. Nawet po
      spełnieniu tych warunków gmina daje skromne lokale.

      Skąd zatem u Jackowskiego aż 200 m kw komunalnej powierzchni? Od 1976 r. obecny
      lider warszawskiego LPR mieszkał w dwupokojowym (65 m kw) mieszkaniu komunalnym
      przy ul. Królowej Aldony (Saska Kępa). W 1999 r. dowiedział się , że gmina
      buduje nową czynszówkę przy ul. Meissnera (Gocław). Był to blok o podwyższonym
      standardzie, z dużymi mieszkaniami i wysokim, jak na warunki komunalne,
      czynszem.

      Pomysł władz Warszawy był następujący: zamożniejsi lokatorzy mieszkań
      komunalnych przeprowadzą się do większych lokali w zamian oddając stare,
      mniejsze mieszkania dla rodzin w trudnej sytuacji.

      Jackowski załatwił więc sobie w 1999 r. 127-metrowe mieszkanie na Gocławiu.
      Oddał mniejsze w domu przy Królowej Aldony. Wiedział zresztą, że o dom od lat
      starają się prawowici właściciele i gmina powinna go zwrócić.

      Wersja Jackowskiego: - Jako ojcu sześciu córek, stosując normatyw 10 m kw na
      osobę, duże mieszkanie komunalne mi się należało - tłumaczy. W oświadczeniu,
      które publikuje na swojej stronie internetowej, podaje też inne uzasadnienie
      prawa do dużego mieszkania. To chora teściowa, którą opiekuje się "okresowo".

      Metoda II: na artystę

      Jackowski nie zadowolił się 127 metrami. Wybrał lokal położony pod wspólnymi
      dla bloku suszarniami. I szybko wystąpił o ich adaptację. Tym razem jawił się
      się jako płodny twórca: fotograf, publicysta, pisarz. Poddaszy potrzebuje na
      pracownię.

      Ostatnią wystawę fotograficzną Jackowski miał wiele lat temu. Od lat jest
      przede wszystkim zawodowym politykiem.

      Jednak urzędnicy i tym razem byli mu przychylni. Gmina z reguły organizuje
      przetargi lub konkursy na wynajem strychów. Tym razem nic takiego nie było:
      Jackowski załatwił sprawę bezpośrednio. Połączył dwie suszarnie z mieszkaniem,
      stając się posiadaczem blisko 200-metrowego lokum. Górna cześć mieszkania
      została formalnie zakwalifikowana jako "pracownia plastyczna". Jackowski płaci
      za nią mały czynsz - 1,49 zł za m kw.

      Metoda III: na kapitalistę

      Dwupoziomowe mieszkanie komunalne nie zaspokoiło jednak apetytów mieszkaniowych
      Jackowskiego. Szef Rady Warszawy postanowił zainwestować w mieszkania w
      eleganckim bloku przy ul. Dzieci Warszawy, na pograniczu Ursusa i Włoch.

      Początkowa planował zainwestować w dwie kawalerki. Ostatecznie zdecydował się
      aż na pięć mieszkań: cztery kawalerki i jedno mieszkanie dwupoziomowe.
      Przyznaje, że kosztowało go to 570 tys. zł.

      Zdaniem współinwestorów wartość mieszkań stołecznego lidera LPR jest wyższa.
      Jackowski płacił bowiem za media i grunt tak, jakby budował dwa, a nie pięć
      mieszkań. Tym samym płacił mniej za wspólne dla wszystkich urządzenia.

      I wyrównać różnicy nie chce. Współinwestorzy chcą go pozwać do sądu. Jak
      zakończy się ten spór, nie wiadomo.

      Budynek, w którym Jackowski ma mieszkania, został zasiedlony przeszło dwa lata
      temu. - Wynajmujemy mieszkanie od pana Jackowskiego. Płacimy 800 zł za 25-
      metrową kawalerkę - dowiedzieliśmy się od młodych ludzi w bloku przy ul. Dzieci
      Warszawy.

      Pytamy o inne mieszkania. - Pan Jackowski ma trzy lokale na górze, dwa na dole,
      i wszystkie wynajmuje - dowiadujemy się.

      Jedna z osób wynajmujących mieszkanie zgadza się na ujawnienie umowy. Od 1
      czerwca zeszłego roku płaci 850 zł miesięcznie za 40-metrowe mieszkanie. Umowa
      szczegółowo precyzuje warunki, zawiera nawet protokół opisujący wyposażenie
      mieszkania w kinkiet, uchwyt do papieru, wieszak na ręczniki itp.

      Nie ujawnił dochodów z wynajmu

      Czy najemca mieszkania komunalnego może mieć inne lokale? W momencie zawierania
      umowy najmu - nie. Potem jednak najemcę mieszkania o podwyższonym czynszu już
      nie obowiązują ograniczenia. Pomijając kwestie moralne, Jackowski nie złamał
      więc prawa budując mieszkania i jednocześnie korzystając z gminnego lokum.

      Wygląda jednak na to, że nie wywiązał się z obowiązku ujawnienia dochodów z
      wynajmu w ogólnie dostępnym oświadczeniu majątkowym, które muszą składać radni.
      Tymczasem Jackowski nic o wynajmie nie wspomina. Przyznaje się w oświadczeniu
      jedynie do udziału w inwestycji - budowie czterech kawalerek i mieszkania
      dwupokojowego.

      Nie chciał wyjaśnić, dlaczego nie ujawnia dochodów z wynajmu. W odpowiedzi na
      nasze pytania przysłał faks, w którym oskarża nas o "atak na siebie i swoją
      rodzinę". Grozi "złożeniem kolejnych pozwów przeciwko naszej redakcji w
      przypadku dalszego naruszania dóbr osobistych".

      Jan Mieszkania Jackowski

      Stołeczny lider LPR cieszy poparciem i zaufaniem lidera Ligi Romana Giertycha.
      Liga jest w koalicji z PiS rządzącym Warszawą. Od marca Jackowski jest szefem
      Rady Warszawy.

      W latach 1997 -2001 był posłem AWS i szefem sejmowej komisji kultury. Jednak w
      ostatnich wyborach do parlamentu przepadł. Nie pomógł nawet jego list do
      proboszczów podwarszawskich parafii z prośbą o wsparcie. Dwa lata temu dostał
      się do warszawskiego samorządu z list LPR. Zdobył mandat radnego, ale totalną
      klęską zakończył się jego start w wyborach na prezydenta Warszawy (2,2 proc.
      głosów).

      Warszawska koalicja PiS z LPR trzeszczy m.in. z powodu ambicji Jackowskiego i
      Giertycha, którzy rywalizują z prezydentem Warszawy Lechem Kaczyńskim. Jednak
      ten jest szczególnie wyczulony na moralną czystość stołecznych polityków. Mogą
      być dla niego trudne do przełknięcia kontrowersyjne transakcje mieszkaniowe
      lidera stołecznej LPR, przez które w szeregach opozycji zyskał sobie złośliwe
      miano - Jan Mieszkania Jackowski.



Pełna wersja