mirena1
20.09.04, 12:56
przeczytalem sporo wypowiedzi na tym forum dotyczacych 3-letnich wypowiedzen,
ale pewno nie wszytskie.
Dominuja panswto wlasciciele.
Rozumiem rozgoryczenie wielu, ktorzy chcea odzyskac swoja wlasnosc i niedlugo
moze im zycia nie starczyc, ale... jest i inna strona memdalu.
Autor ustawy o ochronie lokatorow z 2001 chyba chcial umozliwic wlascicielom
odzyskanie lwasnosci, przynajmniej w kuriozalnych sytuacjach, gdzie
rzeczywiscie wlasciciel nie moze zamieszkac u siebie, a lokator "gra sobie na
nosie", placi smieszne pieniadz i smieje sie z wlasciciela.
Zycie (w moim przypadku) jest nieco inne, jednakowoz.
Moja rodzina mieszka z przydzialu w kamienicy od 1942 roku. Zawsze byl
kwaterunek. Administracja byla panstwowa, za komuny, teraz jest to prywatna
firma.
W latach 80tych podejmowalem proby skontaktowania sie z wlascicielem w innymn
miescie w celu wykupienia od niego przynajmniej mojego mieszkania. na cala
kamienice oczywiscie nigdy nie bylo mnie stac. Niestety, mimo kilkakrotnych
prob, nie udawalo mi sie to. Urzad Meldunkowy nie potrafil, administracja
twierdzila, ze wlasciciela nie ma...
No wlasnie. Wreszcie w 1997 roku odnalazlem wlasciciela i zaczalem z nim
rozmowy, ale bylo juz za pozno. Kamienice "moja" kupil od niego wazny
pracownik mojej administarcji...
ten Pan - dawny wklasciciel - byl rzeczywiscie porzadnym i pokrzywdzonym
przez komune wlascieielem, ktory nigdy nic nie mial z tej kamienicy.
Ten nowy natomiast wlasciciel, to zwykly kombinator. Coz prawa biznesu, prawa
buszu...
Wiedzialem, ze bedzie zle, no i stalo sie 3-letnie wypowiedzenie.
Juz mija, jest eksmisja.
Ale wypowiedzenia dostali WSZYSCY lokatorzy w kamienicy! Ustawa jest
oczywiscie idiotycznie pomyslana, skoro wlasciciel ani nie musi pokazac, kto
zamieszka, a ni nie musi udowodnic, ze zamieszka. on tylko powie, ze chce dla
siebie i mieszkanie ma. Ja sie pytam, gdzie tu jest ochrona lokatorow?
Nie wymagajcie ode mnie, zebym w tej lekcji prawa byl po stronie takiego
wlasciciela. Moja nienawisc jest tak wielka, ze zgromadze wszelkie srodki i
bede sie staral wygrac. Mysle, ze przegram w koncu