po co te rozterki rzadu w sprawie wolnego czynszu

20.09.04, 17:57
nie rozumiem idei (ducha) "ustawy o ochronie lokatorow z 2001".
Jezeli (tak jak pisalem w sasiednim watku) wlasciciel moze wypowiedziec
(wypowiedzenia 3-letnie) WSZYSTKIM lokatorom i
niezaleznie od tego ile ma zstepnych etc. i od tego, ze sporo mieszkan w
kamienicy ma juz wolnych
moze uzyskac te wszytskie mieszkania juz teraz, bo owe 3lata uplynely,

to PO CO nasz biedny rzad sie meczy nad tym, czy uwolnic czynsze od 1
stycznia 2005, czy nie =tzn. czy zrobic je wolne tylko troche.

ja sie pytam dla kogo ta troska, jak juz wszyscy beda wyeksmitowani?

czy moze chodzi o lokatorow mieszkan gminnych?
    • miluszka Re: po co te rozterki rzadu w sprawie wolnego czy 21.09.04, 10:17
      MOja droga mireno
      Czy uważasz, że wszyscy kamienicznicy to pijawki? ja traktuję 3 letnie
      wypowiedzenia powaznie, mam dwie córki, które udało mi się wreszcie wprowadzic
      do mieszkań po wyprowadzeniu sie z nich lokatorów, i nie mam już innej rodziny,
      na którą bym mogła pisać wypowiedzenia ( aczkolwiek przy braku precyzji
      sformułowań dotyczących terminów zamieszkania właścicieli po wynajmie
      mogłabym to zrobić). Ja chciałabym jedynie moć ustalić odpowiedni czynsz,
      wystarczający na remonty kamienicy i oczywiście dający takze zysk. Ma np dwie
      rodziny - młodzi ludzie, pracujący, po studiach, ładne samochody , co siedzą u
      mnie za czynsz regulowany. Moim babciom emerytkom, których mam większość to i
      tak odpuszczę wyższy czynsz, i nie będę podwyższać nawet, gdybym mogła, ale
      tamci mnie wkurzają. Ma tez z dwie samotne panie, które siedzą w mieskzaniu 170
      m kw, bo się przyzwyczaiły i nie chcą zamienic się na mniejsze. No to cóż,
      zobaczymy, co postanowią po uwolnieniu czynszów.
      • mirena1 Re: po co te rozterki rzadu w sprawie wolnego czy 21.09.04, 10:26
        OK miluszko, milo slyszec, ze sa i tacy.
        Tyle tylko, ze to nie powinno zalezec od tego, czy wlasciciel to mily gosc, czy
        swinia.
        Moje pytanie byloby takie, czy ta ustawa rzéczywiscie dopuszcza mozliwosc
        wyrzucania wszystkich lokatorow z kamienicy?
        mam wrazenie, ze pod przykrywka ochrony (takiej) lokatorow, de facto napisala
        sie ustawa dajaca wlascicielom mozliwosc wyczyszceznia kamienic. Mysle, ze ktos
        to wtedy zalatwil.
        ja juz 3 lata temu pisalam i wolalam, ze co to za ochrona lokatorow, jak
        wlasciciel niczego nie musi udowodnic (ze naprawde zamieszka, moze sie przeciez
        nawet wprowadzic na dzien i wyprowadzic i juz sie bedzie nazywalo, ze spelnil
        wymogi tej ustawy), ale wtedy to byl glos wolajacego na puszczy.
        nie nazywajmy tego ochrona lokatorow (w tym sensie; w sensie 3lat to jest
        rzeczywiscie jakas ochrona).
        Udaje sie, ze chodzi o sytuacje kuriozalne,(kiedy wlasciciel nie ma gdzie
        zamieszakc) a de facto jest zupelnie inaczej.
        pozdrawiam.
        • miluszka Re: po co te rozterki rzadu w sprawie wolnego czy 21.09.04, 13:34
          Czynsz i tak powinien zależeć od rynku. I im bedzie więcej wolnych mieszkań,
          tym bedzie niższy. A przepisy dotyczące trzyletnich wypowiedzeń są
          nieprecyzyjne to fakt.
          • miluszka Re: po co te rozterki rzadu w sprawie wolnego czy 21.09.04, 13:39
            To chyba akurat nie to forum, ale mam wrażenie,że to wypowiedzenie, które ty
            dostałaś nie jest zgodne z ideatrzyletnich wypowiedzeń. jednak chyba dopiero
            orzeczenia sądowe w konkretnych sprawach coś wyjaśnia
Pełna wersja