Dodaj do ulubionych

dziennikarska robota przeciw wlasnosci

28.09.04, 10:44
niestety nie ma dobrego linka, wiec musialam skopiowac calosc.
Nowiny rzeszowksie 29IX2004

"""Wyrzucają mnie do piwnicy
Przez lata pomagał innym, teraz sam ma kłopoty

- Eksmisja jest upokarzająca dla mojej rodziny - twierdzi Ryszard Puchyr,
prezes Stowarzyszenia Charytatywno-Opiekuńczego “Emmanuel” w Przemyślu. Za
nim, na ścianie wiszą dyplomy uznania od polskich i zagranicznych instytucji.
Fot : ARCHIWUM
» Powiększ zdjęcie



PRZEMYŚL. Do końca września Ryszard Puchyr ma się wynieść z rodziną ze
swojego mieszkania. Od miasta dostał lokal socjalny - w piwnicy. Tam ma się
przenieść prezes charytatywnego stowarzyszenia "Emmanuel”, które od 2001 r.
pomogło kilkuset osobom.

Przez kilka lat Puchyr nie płacił czynszu za mieszkanie w bloku Spółdzielni
Metalowiec. W marcu 2003 r. Sąd Rejonowy w Przemyślu nakazał eksmisję jego
rodziny.
- Nie kwestionuję wyroku sądu. Nie płaciłem czynszu, bo nie miałem z czego. 7
lat temu, po ciężkim wypadku i chorobowym, zwolniono mnie z pracy. Nie
znalazłem nowego zatrudnienia - mówi pan Ryszard. Twierdzi, że opuści
mieszkanie. Jednak lokal socjalny, który proponuje mu miasto, jest nie do
przyjęcia.
- Wysyłają mnie do piwnicy, do małej klitki, w której jest pełno rur. Tuż
obok okna skarpa ziemi. Mnie mogą wyrzucić całkiem na ulicę. Jednak taka
sytuacja jest upokarzająca dla mojej żony i 11-letniej córki - opowiada.
W 2001 r. założył Stowarzyszenie Charytatywno-Opiekuńcze "Emanuel”. Docierał
do powodzian w Polsce i Czechach, ofiar tragedii lotniczej we Lwowie,
biednych dzieci z Bieszczad. Sprowadzał łóżka ortopedyczne z Niemiec, które
za darmo rozdawał mieszkańcom Podkarpacia. Niedawno przywiózł pełnego tira
pieluch dla dzieci. Pokazuje list gratulacyjny z kancelarii prezydenta
Kwaśniewskiego i wiele dyplomów uznania.
- Nigdy, nikogo o nic nie prosiłem, lecz teraz mam nóż na gardle. Pomóżcie
mojej rodzinie - prosi pan Ryszard w pismach do różnych instytucji. Z
osobistą prośbą był u prezydenta Przemyśla Roberta Chomy. Poproszono go, aby
czekał.


dh
27. Września 2004 21:46 """




No i popatrzmy, co robia dziennikarze. Wprawdzie to spoldzielnia, a nie
prywatmna kamienica, ale
facet nie placil czynszu przez KILKA LAT! Nie kwestionuje wyroku sadu! Ale
nalezy mu sie komfortowe mieszkanie. To jakis absurd! Ten dziennikarz to
komuch! I tak sie ustawia publicznosc przeciw wlasnosci, bo mieszkanie sie
nalezy, nieprawdaz?
Obserwuj wątek
    • jml13060 Re: dziennikarska robota przeciw wlasnosci 28.09.04, 14:44
      Zauważcie, że eksmisje ("chyłem i tyłkiem") robią głównie spółdzielnie i gminy.
      Przypadki prywatnych są sporadyczne, ale za to bardzo mocno nagłaśniane przez
      media. To jakiś znak czasów.

      Dziwny to człowiek. Przestał płacić czynsz i czego się on spodziewał ? Niby
      zaradny dla innych, a kompletnie niezaradny w swoich sprawach. Znane z
      publikacji polityczne persony aferalne, np. Jan Maria J., ... okazały się
      niezaradne w działalności publicznej, ale za to dla (do) siebie grabią ogródek
      jak należy.

      No właśnie, czy coś-komuś wiadomo o wynikach kontroli skarbowej na majątku Jana
      Marii J. i o dalszym biegu jego brudnych spraw ? GW z wielkim hukiem zaczęła,
      po czym nastąpiła wiele znacząca cisza. Tak się działo wielokrotnie we
      wcześniejszych aferach, że media nie kończyły zaczętej pracy. Zaczynam
      podejrzewać, że za drobne "wsparcie" udzielone na boku, dziennikarze dają im
      spokój. Podobny mechanizm stwierdzono w przypadkach blokowania inwestycji
      miejskich przez stowarzyszenia pseudo-ekologiczne. Kilka milionów i
      nieekologiczna inwestycja staje się jak-najbardziej ekologiczna i można ją
      realizować.
    • dora5 wleję tekst, bo potem każą sobie słono płcić 13.10.04, 11:44
      Podwyżka czynszu w prywatnych kamienicach?
      Piotr Miączyński 05-10-2004 , ostatnia aktualizacja 06-10-2004 10:42

      Rząd chce uwolnić czynsze w prywatnych kamienicach od stycznia 2005 r. Przyjął
      wczoraj w tym celu specjalną autopoprawkę do projektu ustawy o ochronie praw
      lokatorów.

      Rząd proponuje, aby w przyszłym roku skończyła się (trwająca dziesięć lat)
      reglamentacja czynszów w prywatnych kamienicach. Dziś ustawa ogranicza ich
      wysokość do 3 proc. wartości odtworzeniowej lokalu.

      Zgodnie z poprawką właściciel będzie mógł wypowiedzieć swoim lokatorom
      dotychczasowe stawki w dwóch trybach:

      • uproszczonym - jeśli podwyżka nie będzie wyższa niż 10 proc. rocznie w
      porównaniu z dotychczasowymi opłatami;

      • normalnym - podwyżka wyższa niż 10 proc.

      W tym drugim przypadku właściciela obowiązywać będzie co najmniej
      trzymiesięczny termin wypowiedzenia dotychczasowych stawek.

      Lokator będzie mógł kwestionować przed sądem zasadność i wysokość podwyżek,
      przy czym ciężar udowodnienia ich konieczności będzie spoczywał na właścicielu.
      Do czasu orzeczenia sądu najemca ma płacić czynsz w dotychczasowej wysokości.

      Zdaniem rządu takie rozwiązanie "pozwoli właścicielom na racjonalną gospodarkę
      zasobami mieszkaniowymi, w tym ich remontowanie i modernizowanie". Większość
      prywatnych kamienic wymaga bowiem poważnych remontów.

      Rząd chce też, by w mieszkaniach komunalnych władze gmin, powiatów oraz
      województw mogły obniżać czynsze najemcom o niskich dochodach. Czy chodzi np. o
      jakąś formę dopłat? Jeszcze nie wiadomo.

      Specjaliści rynku nieruchomości obawiają się, że uwolnienie czynszów spowoduje
      lawinowe podwyżki. Dziś w prywatnych czynszówkach stawki sięgają 6-7 zł za m
      kw., a w Warszawie przekraczają 10 zł za metr.

      Teraz poprawką zajmie się Sejm.

      :-)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=16424843&a=16445237

      Czy zostaną zniesione ograniczenia w czynszach? czyli ulubieniec Marek Wielgo
      05-05-2004 , ostatnia aktualizacja 05-05-2004 13:49

      Nawet kilkanaście miliardów złotych mogą kosztować budżet państwa odszkodowania
      dla właścicieli prywatnych czynszówek, jeśli także po 2004 r. zostaną utrzymane
      ograniczenia w czynszach! - ostrzega MSZ. Czy ograniczenia znikną?

      Z naszych informacji wynika, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych poważnie liczy
      się z przegraną przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, do
      którego przeciwko Polsce wystąpiła Maria Hutten-Czapska. Ta właścicielka
      kamienicy w Gdyni poskarżyła się na obowiązujące u nas od 1994 r. ograniczenia
      dotyczące czynszu, które - jak twierdzi - naruszają jej prawo do korzystania z
      własności. To zaś jest sprzeczne z Protokołem nr l do Konwencji o Ochronie Praw
      Człowieka i Podstawowych Wolności. Hutten-Czapska domaga się blisko 133,7 tys.
      euro odszkodowania za straty materialne i moralne.

      MSZ obawia się, że ewentualne korzystne dla tej właścicielki rozstrzygnięcie,
      które może zapaść już w czerwcu, poruszy lawinę podobnych roszczeń. Resort
      ocenia, że mogłoby ich być nawet 30 tys., a wartość ewentualnych odszkodowań
      sięgałaby wówczas 13-14 mld zł! Według MSZ, rząd może to zagrożenie
      zminimalizować, jeśli wystąpi z inicjatywą całkowitego urynkowienia czynszów w
      prywatnych kamienicach już od 2005 r.

      Rząd za, a nawet przeciw

      Z komunikatu po ostatnim posiedzeniu gabinetu Leszka Millera wynika, że
      ministrowie opowiedzieli się za stosowną autopoprawką do własnego projektu
      nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, nad którym pracuje Sejm. Jednak w
      komunikacie nie ma jednoznacznego stwierdzenia, że jest to równoznaczne ze
      skierowaniem tej autopoprawki do Sejmu. Wygląda więc na to, że decyzję w tej
      sprawie będzie musiał podjąć rząd Marka Belki.

      Projekt noweli zakłada na razie odroczenie jeszcze o cztery lata urynkowienia
      czynszów. Do końca 2004 r. właściciele - tak jak teraz - mieliby samodzielnie
      decydować o wysokości czynszu w granicach ustawowego pułapu 3 proc. wartości
      odtworzeniowej (czyli kosztów budowy). W następnych latach ten pułap miałby być
      stopniowo podnoszony - do 4 proc. wartości odtworzeniowej lokalu w 2008 r.

      Tymczasem - jak czytamy w opinii prawnej - "z orzecznictwa Europejskiego
      Trybunału Praw Człowieka wynika, że nie można nadmiernie przedłużać
      ograniczenia prawa własności bez braku istotnych, nowych motywów. Czynsze
      regulowane miały w Polsce obowiązywać tylko do końca 2004 r., a ich
      wprowadzenie było uzasadnione koniecznością ochrony przez 10 lat praw najemców,
      powstałych przed transformacją ustrojową". Prawnicy MSZ obawiają się, że
      przedłużenie ograniczenia może przesądzić o niekorzystnym dla Polski wyroku, bo
      m.in. naruszyłoby zasadę zaufania do prawa. "Istotą każdego ograniczenia jest
      bowiem precyzyjność określenia końca jego obowiązywania. Na tym opiera się cały
      system ochrony praw człowieka" - czytamy w opinii prawnej.

      W interesie państwa, czy lokatorów?

      Ale jest też i druga strona medalu. Ministerstwo Infrastruktury zwraca uwagę,
      że większość gmin nie może dziś sobie pozwolić na wypłatę dodatków
      mieszkaniowych, które by w większym stopniu rekompensowały skutki urynkowienia
      czynszów. Po drugie, większość lokatorów w prywatnych kamienicach przeżyła szok
      podwyżkowy na przełomie 2002 i 2003 r., gdy czynsze skoczyły, w zależności od
      miasta, z 2-3 do 4,5-7 zł za m kw. miesięcznie, a w Warszawie do niemal 10 zł
      za metr. Taki był skutek werdyktu Trybunału Konstytucyjnego, który umożliwił
      właścicielom podniesienie czynszu do dopuszczalnych ustawowo 3 proc. tzw.
      wartości odtworzeniowej lokalu. Rząd zdecydował się na odroczenie urynkowienia
      czynszów m.in. ze względu na wysokie bezrobocie.

      Czy jeśli rząd Marka Belki - ze względu na stan finansów publicznych -
      zaproponuje urynkowienie czynszów od 2005 r., a Sejm je zaakceptuje, lokatorzy
      będą zdani na łaskę właścicieli? W resorcie infrastruktury zapewniają, że nie.
      Zgodnie z projektem nowelizacji, właściciele musieliby uzasadnić każdą
      podwyżkę, która przekraczałaby próg 3 proc. wartości odtworzeniowej i - na
      żądanie lokatorów - przedstawić na piśmie kalkulację. Gdyby podwyżka wydała się
      im naciągana, mogliby zaskarżyć ją do sądu. Na właścicielu, a nie na lokatorze,
      spoczywałby wówczas obowiązek udowodnienia konieczności takiej podwyżki. Do
      czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd lokatorzy płaciliby niższe stawki.
      • dora5 Re: wleję tekst, bo potem każą sobie słono płcić 13.10.04, 11:51
        Jak bronić się przed podwyżką czynszu czyli Piotr Miączyński
        12-10-2004 , ostatnia aktualizacja 12-10-2004 17:57

        Jeśli wejdzie w życie rządowy pomysł uwolnienia czynszów, 1 stycznia 2005 roku
        do mieszkań lokatorów zapukają właściciele, wręczając kwit z podwyżką. Jak
        możesz się przed tym bronić? Co robić, gdy nie stać cię na największe opłaty?

        Kogo dotkną podwyżki? Lokatorów mieszkających w:

        • prywatnych kamienicach - pod warunkiem że umowę najmu mieszkania zawarli
        przed 10 lipca 2001 roku (data wejścia w życie ustawy o ochronie praw
        lokatorów), a w mieszkaniu obowiązywał tzw. czynsz regulowany. Tutaj podwyżki
        będą największe. Prywatni właściciele od kilkunastu lat skarżą się, że ich domy
        są w ruinie i potrzebują generalnego remontu (zgodnie z badaniami GUS ponad 23
        proc. polskich domów powstało przed rokiem 1945).

        • czynszówkach komunalnych - z jednym zastrzeżeniem, radni w obawie przed
        oburzeniem najemców (swoich wyborców) będą najprawdopodobniej bardzo
        wstrzemięźliwi w podejmowaniu decyzji o podwyżkach;

        • mieszkaniach zakładowych - zakłady raczej nie będą podnosić czynszów. Powody
        są dwa - niskie opłaty traktują jako dodatkowe wynagrodzenie dla pracowników,
        po drugie większość mieszkań zakładowych została już przekazana gminom (lub
        sprzedana lokatorom - przy wykupie mogli korzystać z wysokich bonifikat, nawet
        90 proc. wartości).

        UWAGA! Przepisów ustawy nie będzie się stosować do lokali będących w zasobie
        Wojskowej Agencji Mieszkaniowej oraz TBS-ów.

        Co robić

        Zgodnie z propozycją rządową właściciel będzie mógł wypowiedzieć swoim
        lokatorom dotychczasowe stawki w dwóch trybach:

        • uproszczonym - jeśli podwyżka nie będzie wyższa niż 10 proc. rocznie w
        porównaniu z dotychczasowymi opłatami;

        Obowiązywać tu będzie miesięczny termin wypowiedzenia czynszu.

        Lokator w tym przypadku praktycznie nie może zrobić nic, aby się bronić. Jest
        to rządowa marchewka dla właścicieli - podnoście czynsze stopniowo, a nie
        będziecie mieć z taką operacją żadnych problemów;

        • normalnym - podwyżka wyższa niż 10 proc.

        W tym przypadku właściciela obowiązywać będzie co najmniej trzymiesięczny
        termin wypowiedzenia dotychczasowych stawek (chyba że strony w umowie ustalą
        dłuższy termin).

        Wypowiedzenie właściciel musi dać na piśmie - inaczej jest nieważne.

        Co możesz zrobić, jeśli je dostaniesz? Przede wszystkim pisemnie zażądaj od
        właściciela wyjaśnienia, dlaczego podnosi czynsz, oraz kalkulacji podwyżki.
        Możesz też skierować sprawę do sądu "o ustalenie, że podwyżka jest niezasadna
        albo jest zasadna, lecz w innej wysokości".

        W takim przypadku ciężar udowodnienia jej konieczności spoczywa na właścicielu.
        Do czasu orzeczenia sądu będziesz płacić czynsz w dotychczasowej wysokości.

        Jeśli nie stać cię na czynsz

        Rząd chce też, by w mieszkaniach komunalnych władze gmin, powiatów oraz
        województw mogły obniżać czynsze najemcom o niskich dochodach. Jak twierdzi
        Rada Ministrów: "stworzy to możliwość przywrócenia przynajmniej części
        komunalnych zasobów ich rzeczywiście socjalnego charakteru" oraz "proponowane
        rozwiązanie umożliwiające obniżanie czynszów najemcom o niskich dochodach
        pozwoli jednocześnie na stosowanie czynszów ekonomicznie uzasadnionych dla
        pozostałych najemców, w tym o wysokich dochodach".

        Obniżać czynsz na okres 12 miesięcy będą mogli w przypadku gminy - wójt
        (burmistrz, prezydent miasta), powiatu - starosta, a województwa - wojewoda.

        Ile możesz zyskać i kto może się o obniżkę starać? O tym zadecyduje w
        specjalnej uchwale rada gminy, powiatu lub sejmik województwa.

        Aby dostać zniżkę, będziesz musiał złożyć u nich podanie, pisząc w nim np., że
        wnioskujesz o obniżenie czynszu z powodu twojej trudnej sytuacji materialnej.
        Samorząd, zanim podejmie decyzję, przeprowadzi tzw. wywiad środowiskowy.

        Zgodnie z propozycją rządu władze gmin (powiatów, województw) mogą od ciebie
        zażądać: zaświadczenia z urzędu skarbowego o wysokości twoich dochodów oraz
        dochodów osoby prowadzącej z tobą gospodarstwo domowe (np. małżonka, matki).
        Będziesz też musiał składać do 30 kwietnia każdego roku deklarację o "średnim
        miesięcznym dochodzie przypadającym na gospodarstwo domowe w roku poprzednim".

        Jeśli nie dostarczysz zaświadczenia albo skłamiesz w deklaracji, czeka cię
        kara: zwrot kwoty obniżki w podwójnej wysokości (innymi słowy 200 proc. tego,
        co dostałeś).

        Dodatek na mieszkanie

        Jeśli nie starcza ci na czynsz, przysługuje ci dodatek mieszkaniowy. Dodatek to
        po prostu dopłata do kosztów utrzymania twojego M wypłacana przez gminę.

        Ile możesz dostać? Gminy mogą sfinansować od 50 do 90 proc. comiesięcznego
        czynszu, ale z reguły dokładają się najwyżej w 70 proc. Zazwyczaj wypłacają ok.
        200 zł miesięcznie.

        Uwaga! Jeżeli mieszkasz w prywatnej kamienicy, przy obliczaniu dodatku
        urzędnicy wezmą pod uwagę wysokość czynszu komunalnego w gminie. Innymi słowy -
        ty za swoje 35-metrowe M możesz płacić 500 zł miesięcznie, ale gmina uwzględni
        ci tej kwoty tylko połowę - np. 250 zł, bo taki jest czynsz w jej zasobach
        komunalnych za mieszkanie podobnej wielkości.

        Ile możesz zarabiać, aby dostać dodatek

        Średni miesięczny dochód na członka gospodarstwa domowego nie może przekroczyć
        618 zł 84 gr, czyli 110 proc. najniższej emerytury ogłoszonej przez prezesa ZUS
        (ok. 562,58 zł).

        Dla osób samotnych dochód premiowany dodatkiem jest trochę wyższy, bo wynosi
        160 proc. najniższej emerytury, czyli ok. 900 zł 13 gr.

        To ważne! Od 1 stycznia 2005 r. będziesz mógł zarabiać więcej. Osoby samotne:
        175 proc. najniższej emerytury, liczniejsze rodziny - 125 proc. najniższej
        emerytury.

        Uwaga! Nawet jeśli przekroczysz dopuszczalne dochody, możesz dostać dodatek!
        Warunek - kwota nadwyżki nie może przekroczyć wysokości dodatku, ponieważ
        obniża się go o tę nadwyżkę.

        Mieszkanie nie za duże

        Dodatek dostaniesz, jeśli twoje M nie jest zbyt duże. Jego powierzchnia (w
        ustawie określana jako tzw. powierzchnia normatywna) nie może przekraczać:

        • osobie samotnej przysługuje 35 m kw. (nie więcej jednak niż 45,5 m kw.);

        • rodzinie dwuosobowej - 40 m kw. (maksymalnie 52 m kw.);

        • trzyosobowej - 45 m kw. (najwyżej 58,5 m kw.);

        • czteroosobowej - 55 m kw. (ale nie więcej niż 71,5 m kw.);

        • pięcioosobowej - 65 m kw. (jednak tylko do 84,5 m kw.);

        • sześcioosobowej - 70 m kw. (najwyżej 91 m kw.).

        Na każdą następną osobę dolicza się 5 m kw. powierzchni. Niepełnosprawnym
        przysługuje dodatkowe 15 m kw.

        Gdzie po dodatek

        W gminie składasz wniosek o przyznanie dodatku wraz z deklaracją o wysokości
        dochodów z trzech ostatnich miesięcy.

        Dodatek przyznaje w trybie decyzji administracyjnej prezydent (burmistrz lub
        wójt).

        Na rozpatrzenie wniosku gmina ma miesiąc. W tym czasie może wysłać do twojego
        domu urzędnika, który sprawdzi stan majątkowy (to tzw. wywiad środowiskowy).

        Urzędnik będzie żądał od ciebie "złożenia oświadczenia o stanie majątkowym
        zawierającego w szczególności dane dotyczące posiadanych:

        • ruchomości i nieruchomości,

        • zasobów pieniężnych.

        Inaczej mówiąc, musisz mu opowiedzieć, czy masz np. jakieś inne mieszkanie,
        działkę budowlaną, samochody, drogą biżuterię itp. Jeśli takiego oświadczenia
        nie złożysz, nie dostaniesz dodatku.

        Jeśli urzędnik zorientuje się, że: "występuje rażąca dysproporcja między
        niskimi dochodami wykazanymi w złożonej deklaracji a faktycznym stanem
        majątkowym wnioskodawcy", to z dodatku nici. O przyznaniu dodatku zostaniesz
        poinformowany pisemnie. Od decyzji możesz się odwołać do Samorządowego Kolegium
        Odwoławczego.

        Gmina przyznaje pomoc raz na sześć miesięcy. Po pół roku całą procedurę musisz
        więc powtórzyć. Jeżeli w tym czasie zmienią się dane zawarte w deklaracji albo
        wniosku (np. zaczniesz zarabiać więcej albo stracisz pracę), nie ma to wpływu
        na wys
        • dora5 Re: dalsza część 13.10.04, 11:55
          Inaczej mówiąc, musisz mu opowiedzieć, czy masz np. jakieś inne mieszkanie,
          działkę budowlaną, samochody, drogą biżuterię itp. Jeśli takiego oświadczenia
          nie złożysz, nie dostaniesz dodatku.

          Jeśli urzędnik zorientuje się, że: "występuje rażąca dysproporcja między
          niskimi dochodami wykazanymi w złożonej deklaracji a faktycznym stanem
          majątkowym wnioskodawcy", to z dodatku nici. O przyznaniu dodatku zostaniesz
          poinformowany pisemnie. Od decyzji możesz się odwołać do Samorządowego Kolegium
          Odwoławczego.

          Gmina przyznaje pomoc raz na sześć miesięcy. Po pół roku całą procedurę musisz
          więc powtórzyć. Jeżeli w tym czasie zmienią się dane zawarte w deklaracji albo
          wniosku (np. zaczniesz zarabiać więcej albo stracisz pracę), nie ma to wpływu
          na wysokość dodatku. Gmina nie wypłaca pieniędzy do ręki. Kasa trafi prosto na
          konto administracji bloku, w którym mieszkasz.

          Pamiętaj! Jeśli będziesz zalegał z opłatami za mieszkanie przez dwa miesiące,
          zarządca budynku musi powiadomić o tym gminę. Wypłata dodatku zostanie
          zawieszona do czasu, aż uregulujesz dług.

          Nie dali dodatku?

          Nie załamuj się. Jeśli mieszkasz samotnie w dużym mieszkaniu, możesz wynająć
          komuś np. pokój lub dwa.

          UWAGA! Na tzw. podnajem zgodę musi wyrazić właściciel! Możesz też prosić go o
          zamianę mieszkania na mniejsze.

          A jeśli i tak nie będziesz płacić za mieszkanie

          Procedura prawdopodobnie będzie wyglądać tak.

          Właściciel wręczy ci pismo, w którym:

          • zażąda zapłaty czynszu (da na to zgodnie z prawem miesiąc czasu);

          • ostrzeże, że jeśli nie zapłacisz, wypowie ci mieszkanie.

          Nadal nie płacisz? Jeśli zalegasz z czynszem za trzy pełne okresy płatności
          (np. trzy miesiące), właściciel może spełnić swoją groźbę i wręczyć ci
          wypowiedzenie.

          W takim przypadku możesz wyprowadzić się od razu, np. do rodziny, albo zostać.
          Właściciel skieruje wtedy sprawę do sądu z wnioskiem o eksmisję.

          UWAGA! Eksmisji nie można wykonywać w okresie od 1 listopada do 31 marca!

          W wyroku, jak to się fachowo nazywa, "nakazującym opróżnienie lokalu" sąd w
          niektórych przypadkach musi przyznać eksmitowanym mieszkanie socjalne (minimum
          5 m kw. na osobę, zapewnia je gmina). Przysługuje ono kobietom w ciąży,
          rodzinom z niepełnoletnim dzieckiem, osobom obłożnie chorym, niepełnosprawnym i
          ich opiekunom, emerytom i rencistom, bezrobotnym (chyba że te osoby mogą
          zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany).

          Sąd, przyznając mieszkanie socjalne, nakaże jednocześnie "wstrzymanie wykonania
          opróżnienia lokalu do czasu złożenia przez gminę oferty zawarcia umowy najmu
          lokalu socjalnego". Innymi słowy lokator będzie mógł zostać w dotychczas
          zajmowanym lokalu (za taki sam czynsz) do czasu, aż gmina przekaże mu inne
          mieszkanie.

          Trwać to może nawet kilka lat. Gminy bowiem lokali socjalnych mają jak na
          lekarstwo (zazwyczaj też są one w kiepskim stanie, często zdewastowane).

          UWAGA! Od lutego nie będzie wolno w ogóle wyrzucać na bruk. 22 lipca prezydent
          podpisał nowelizację kodeksu postępowania cywilnego. Od 5 lutego przyszłego
          roku (data wejścia ustawy w życie) nie będzie można eksmitować lokatora do
          momentu, aż gmina bądź właściciel mieszkania wskaże mu pomieszczenie tymczasowe
          lub gdy sam dłużnik takie znajdzie.

          Lokal tymczasowy musi:

          • nadawać się do zamieszkania;

          • zapewniać co najmniej 5 m kw. na jedną osobę;

          • znajdować się w tej samej miejscowości lub pobliskiej.

          Od tych ostatnich wymagań można jednak odstąpić za zgodą osoby
          przekwaterowywanej.

          Co to jest "wartość odtworzeniowa"

          Czynsz jest uzależniony od tego, ile w twoim mieście (powiecie) kosztuje
          wybudowanie m kw. mieszkania. Ten wskaźnik nazwany "wartością odtworzeniową"
          ustala wojewoda: np. w Warszawie to 4503 zł za m kw. Ile wynosi w twoim
          mieście? Zadzwoń do urzędu wojewódzkiego (lub powiatowego) i zapytaj. Teraz
          policz z tej sumy 3 proc. (np. 4215 x 0,03 =135,09) Podziel wynik przez 12
          miesięcy (135,09 zł przez 12 daje 11,25 zł) I już masz maksymalną miesięczną
          stawkę czynszu za metr kwadratowy (w Warszawie).

          Zasady najmu regulują:

          • Ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie
          kodeksu cywilnego (DzU 01.71.733);

          • Kodeks cywilny (DzU 64.16.93 art. 680-692).

          Dodatki mieszkaniowe

          • Ustawa z 21 czerwca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych (DzU 01.71.734).

          • Rozporządzenie Rady Ministrów z 28 grudnia 2001 r. w sprawie dodatków
          mieszkaniowych (DzU 01.156. 1817).

          • Rozporządzenie ministra infrastruktury z 27 grudnia 2001 r. w sprawie
          sposobu przeprowadzania wywiadu środowiskowego, wzoru kwestionariusza wywiadu
          oraz oświadczenia o stanie majątkowym wnioskodawcy i innych członków
          gospodarstwa domowego, a także wzoru legitymacji pracownika upoważnionego do
          przeprowadzenia wywiadu (DzU Nr 156, poz. 1828).

          Jak liczyć dochód przy dodatkach mieszkaniowych

          Zgodnie z ustawą "za dochód uważa się wszelkie przychody po odliczeniu kosztów
          ich uzyskania oraz po odliczeniu składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe
          oraz na ubezpieczenie chorobowe".

          Przykład: Dochód Kowalskich to 2350 zł brutto miesięcznie. Składki na
          ubezpieczenie (emerytalne, rentowe, chorobowe) pochłaniają 18,71 proc. zarobków
          Adama, czyli 439,68 zł (2350 zł razy 0,1871). Po odliczeniu składek jego dochód
          to 1910,32 zł (2350 zł minus 439,68 zł). Standardowe koszty uzyskania przychodu
          (tzw. ryczałtowe, określane co roku w rozporządzeniu ministra finansów) to
          102,25 zł. Trzeba je odliczyć od dochodu Adama (1910,32 zł minus 102,25 zł).
          Jego dochód wynosi więc 1808,07 zł. Teraz tę kwotę dzielimy na cztery osoby
          (rodzina 2+2). Na jednego Kowalskiego przypada więc 452,01 zł dochodu.

          Uwaga! Te skomplikowane obliczenia zrobi za ciebie kadrowa z twojego zakładu
          pracy. Ona też wypełni zaświadczenie (dostaniesz je w gminie) o zarobkach,
          które zaniesiesz do gminy (przeważnie do wydziału lokalowego lub pomocy
          społecznej).

          Pamiętaj! Do dochodu nie wlicza się dodatków dla sierot, zasiłków
          pielęgnacyjnych i okresowych z pomocy społecznej, jednorazowych świadczeń
          pieniężnych oraz świadczeń w naturze z pomocy społecznej (np. ubrań, opału
          itp.). Wlicza się za to dodatki pielęgnacyjne (to nie to samo co zasiłki).

          Oprócz dodatku - ryczałt

          Dla tych, którzy żyją w warunkach substandardowych - bez centralnego
          ogrzewania, ciepłej wody, gazu z sieci - oprócz dodatków są jeszcze ryczałty na
          zakup opału. Wypłaca się je razem. Jak liczyć ryczałt?

          • za brak c.o.: cena 5 kWh energii razy powierzchnia mieszkania (nie większa
          jednak od przysługującego ci normatywu);

          • za brak ciepłej wody: cena 20 kWh razy liczba osób w gospodarstwie;

          • za brak gazu: cena 10 kWh plus 2 kWh na każdą dodatkową osobę.

          Choć rachunek jest skomplikowany, to z wyliczeń wychodzą niewielkie pieniądze.
          Jeśli nie masz gazu, możesz liczyć co najwyżej na kilka złotych miesięcznie
          rekompensaty. Co innego, gdy nie masz żadnego z domowych udogodnień. Wtedy
          ryczałt może przekroczyć wysokość czynszu. Jak to możliwe?

          Wyobraźmy sobie, że opłaty za niewielkie mieszkanie ogrzewane kuchnią węglową
          wynoszą 40 zł miesięcznie. Jego właścicielka dostaje z gminy 70 zł dotacji, z
          czego 50 zł to ryczałt, a 20 zł - dodatek mieszkaniowy. Uwaga! Jeżeli wysokość
          wyliczonego dodatku nie przekracza 2 proc. najniższej emerytury, gmina się nie
          dołoży.


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=16635019&a=16647007
          dzięki Ajax :-)
          • jonnek Re: dalsza część 17.10.04, 09:09
            No tak, ale te opisane w artykule ograniczenia podwyżek czynszu, mozliwość
            oddania do sądu itp. to jak na razie jest, o ile dobrze rozumiem, w sferze
            fikcji literackiej. Bo to jest projekt rządowy, a zzłożono do komisji jeszcze
            dwa projekty poselskie, które... No właśnie, jak wyglada dalsze procedowanie?
            Czy ktoś wie? I oczywiście nikt nie wie, jak sejm to jeszcze przerobi i czy
            zdąży.
            Bo zostało raptem, nie licząc świąt, dwa miesiące.
            • krotki Re: dalsza część 17.10.04, 18:39
              życz im jak najgłupszej decyzji!!! to dla nas korzystne
              a jak im sie nawet uda projek rządowy przepchnąc to tez powalczyc mozna, do kupy biorąc poczekajmy!!! może byc juz tylko lepiej!!
              Pozdrawiam
      • dora5 Re; robota dziennikarska 18.10.04, 21:40
        Nie wiem czemu, ale trzeba sie logowac na to forum.
        A chcialem zalaczyc artykul Wprost

        www.wprost.pl/ar/?O=68794
        >A wiesz czemu? Bo oni sie obudzili po latach! Tacy wielcy z nich
        reformatorzy! Bylem u nich w redakcji dwukrotnie, rozmawialem godzine z
        samym Naczelnym. Pokazalem mu materialy, to bylo zaraz po wejsciu ustawy o
        ochronce, czyli 2001. Nic nie pisali! Wiec nie wierzac wlasnym oczom
        poszedlem przy okazji wizyty w stolycy drugi raz. Znowu gadanina na prozno,
        nic nie napisali. A zdawaloby sie, ze oni pierwsi powinnio pisac ostro o
        wlascicielach kamienic. Ten dziennikarski swiat to jeden wielki grajdol.<
    • dora5 -------------Wskazujący gospodarz 19.10.04, 09:35
      Uwalnianie czynszu


      W proponowanej ustawie zakłada się, że gospodarz będzie musiał wskazać osobę,
      która przejmie mieszkanie


      Lokatorzy mieszkań w kamienicach lub domach prywatnych z niepokojem śledzą
      dyskusję dotyczącą zapowiadanego wzrostu stawek czynszu. Decyzje w tej sprawie
      powinny zapaść do końca roku.

      Kogo mogłyby dotyczyć zmiany? Chodzi o grupę najemców, którzy otrzymali
      przydział nakazem administracyjnym. O wyjaśnienie szczegółów poprosiliśmy
      kierowniczkę referatu gospodarowania zasobami mieszkaniowymi w tarnowskim
      magistracie - Ewę Staud. - Obowiązująca ustawa o ochronie praw lokatorskich
      zakładała, że do 31 grudnia br. czynsz w zasobach prywatnych będzie
      reglamentowany, czyli nie może przekroczyć 3 proc. wartości odtworzeniowej
      lokalu w stosunku rocznym - mówi Ewa Staud. - Maksymalna stawka czynszu za metr
      kw. wynosiła 5,35 zł. W zasobach gminy obowiązuje zarządzenie prezydenta, w
      którym wymienia się maksymalną stawkę w kwocie 3,06 zł.

      Opłaty są zróżnicowane, można je zmniejszać lub zwiększać. Tej zasady trzymają
      się administratorzy mieszkań komunalnych, właściciele domów stosują jednakową,
      na ogół maksymalną stawkę. 5,35 zł jednakowo płacą zarówno lokatorzy dużych
      komfortowych mieszkań, jak i użytkownicy lokali o niższym standardzie.

      Projekt nowej ustawy zakłada uwolnienie czynszu w kamienicach prywatnych


      z dniem 1 stycznia 2005 r.

      Podwyżka nie może przekroczyć 10 proc. w stosunku rocznym.

      Istotna zmiana dotyczy wypowiedzenia. Dotychczas lokatorzy mogli spodziewać się
      otrzymania 3- letniego wypowiedzenia najmu. Przepisy dopuszczały taką sytuację,
      ale tylko w przypadku, gdy właściciel chciał odzyskać lokal dla swoich potrzeb
      lub dla osoby z bliskiej rodziny. Przepis był nadużywany. Stosowano go zawsze
      wtedy, gdy właściciel chciał pozbyć się niewygodnego lokatora. W proponowanej
      ustawie gospodarz będzie musiał wskazać konkretną osobę, która przejmie
      mieszkanie.

      Zmiany dotyczą sporej liczby mieszkańców. W Tarnowie około 1000 lokali w domach
      prywatnych zamieszkują osoby, które otrzymały przydział na podstawie decyzji
      administracyjnej. Wiele z nich znajduje się w bardzo trudnej sytuacji
      finansowej. Posłowie proponują, by osobom o niskich dochodach pomagała gmina,
      dopłacając do czynszu. Jest też propozycja - mówi Ewa Staud, by gmina
      wynajmowała lokale od prywatnych właścicieli i przyznawała je osobom ze swojej
      listy. Korzystając z takiego rozwiązania, gmina nie musiałaby inwestować w
      budownictwo mieszkaniowe. Nie wydaje się, by był to pomysł trafiony. Nie ma
      żadnej pewności, że właściciele zechcą podpisywać umowę z gminą. - Narzucony
      lokator może nie wywiązywać się z obowiązków, może być uciążliwy, tymczasem
      podstawą do rozwiązania umowy jest, w myśl prawa, wyrok sądowy - wyjaśnia Ewa
      Staud.

      Dyskusja trwa. Wiadomo, że po uwolnieniu czynszu część najemców nie będzie w
      stanie ponieść zwiększonych kosztów. Nowa sytuacja martwi osoby starsze,
      zajmujące duże mieszkania. Praktycznie nie mają one możliwości wykonania
      żadnego ruchu. Właściciel nie zezwala na zamianę mieszkania większego na
      mniejsze, bo chce mieć przywilej decydowania o tym, kto wprowadzi się do
      lokalu. Zamiana, a więc opuszczenie mieszkania, wiąże się z anulowaniem
      przydziału nadanego drogą administracyjną.


      Jakie jest wyjście?

      Tarnowska Rada Miasta zezwala osobom gorzej sytuowanym na rozpoczęcie starań o
      przydział mieszkania z zasobów komunalnych. Warunkiem rozpatrzenia wniosku jest
      przydział i dochód. W przypadku gospodarstwa wielorodzinnego dochód na jedną
      osobę nie może przekroczyć 100 proc. najniższej emerytury brutto, czyli 562,58
      zł, natomiast w przypadku gospodarstwa jednoosobowego - dochód nie może być
      większy niż 843,87 zł. Osoby spełniające te kryteria w ciągu dwóch lat
      otrzymują lokum. Lokatorzy o wyższych dochodach kierowani są do Towarzystwa
      Budownictwa Społecznego. Tu mają szanse zdobyć mieszkanie w nowo budowanym
      bloku.

      Wprowadzenie nowych stawek czynszu z pewnością dojdzie do skutku. Mieszkający w
      nich lokatorzy nie powinni drżeć na samą myśl o eksmisji. Trzeba już dziś
      skontaktować się z urzędnikami magistratów, przedstawić swoją sytuację,
      wspólnie z nimi szukać najlepszego wyjścia.

      KRZYSZTOFA BIK-JURKOW

      • dora5 Re: -------------Wskazujący gospodarz 19.10.04, 09:39
        Cena metra

        W ciągu ostatnich 12 miesięcy ceny nieruchomości w strefie euro wzrosły o 7,2
        proc., a rosną nieprzerwanie już od 4 lat. Na świecie najszybciej drożeją
        mieszkania w Hongkongu - w czasie ostatniego roku o 28,7 proc.

        W Polsce cena jednego metra kwadratowego nowego mieszkania zwiększyła się w
        pierwszym kwartale br. niemal o 25 proc. Przyczyniły się do tego: boom zakupowy
        przed wejściem Polski do Unii Europejskiej; brak planów zagospodarowania
        przestrzennego w miastach; wzrost podatku VAT na materiały budowlane z 7 do 22
        proc. oraz podatku od gruntów z 0 do 22 proc.


        dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.19/Dom/11/11.html
    • dora5 dziennikarska robota przeciw wlasnosci, fragmenty 30.11.04, 11:45
      Sejmowa ustawa otwiera właścicielom domów furtkę do maksymalnego windowania
      stawek czynszowych.


      Nie wynajmujmy mieszkań w prywatnych, zdewastowanych budynkach, bo tam
      właściciel zawsze znajdzie argument (kapitalny remont), by windować czynsze.


      Jeżeli właściciel kłamie, można takie wypowiedzenie zaskarżyć


      Ustawa nie podaje jednoznacznie, co stanie się po przegraniu sprawy przez
      lokatora


      itd, podoba mi sie termin 2015 roku, kolejne dziesięc lat, a ponad 250-letni
      dom rodzinny wymaga generalnego remontu. Będzie miec wtedy ze trzysta lat?
      doczeka? czy tylko parcela z wykutą w wapieniu piwnicą pozostanie


      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/424211.html
      • krotki latanie przed orkiestrą 30.11.04, 12:04
        po co teraz dziennikarzyny pisza i szczuja - chyba tylko po to by znajomy
        wynajął mieszkanie stojące od kilku, miesiecy puste.
        Jutro Senat, są trzy projekty poprawek, może pojawic sie jeszcze coś z sali,
        juz jutro bedzie cos wiadomo - bo ni ebedzie juz popraek tylko możliwośc na
        tak lub nie, teraz nic nie wiadomo!
        Pozdrawiam
      • oskar58 Re: dziennikarska robota przeciw wlasnosci, fragm 08.12.04, 17:04
        Dora! Masz piwnicę wykutą w wapieniu? Zazdroszczę. Czy mieszkasz w Chełmie?
        Tylko tam takie widziałem. Dziękuję za listy. Wszystkie. Dopiero dzisiaj je
        przeczytałem. Do tej skrzynki zaglądam rzadko. Internet nie jest dla mnie
        protezą towarzyską.
        Przeczytajcie wszyscy historię właściciela z Wrocławia opisaną w dzisiejszej
        Polityce (s. 34). Przy jego przygodach wszystkie inne bledną. Moje trzy lata
        oczekiwania na lokal socjalny w Gdyni i roczek w Krakowie to drobiazg. Jest
        jeszcze ciekawy artykuł pod tytułem "Puder dla ruder" (s. 48). Pozdrawiam. Oskar
        • dora5 Re: dziennikarska robota 09.12.04, 09:28
          Tak, rozmawiając o Tobie i niektórych Twoich wypowiedziach, pozwoliłam sobie
          przesłać maile.
          Chełm? nie :-) to Stary Podgórz. I dom też stary. Popatrz, gdzie go znalazłam:


          www.allegro.pl/show_item.php?item=36639043

          Chcę kupic. Nawet sie zarejestrowałam. Uda się?
          Nie widziałam tej pocztówki. Jak się jej przygladnąc, widac postac na balkonie,
          jedna z moich cioć? :-)
    • jml13060 biedni lokatorzy - dobrzy urzędnicy - źli właścici 07.12.04, 11:46
      7 grudnia 2004 r * Gazeta Wyborcza * Stołeczna * Miasto * strona 6

      Małgorzata Zublik :

      >> Eksmitowani emeryci, rodziny bez pieniędzy na czynsz, a nawet zdesperowana
      właścicielka kamienicy - to tylko część osób, które zadzwoniły wczoraj po pomoc
      na specjalną, działającą od tygodnia infolinię w ratuszu.
      ...
      Załamana właścicielka kamienicy z Woli.
      Nie wprowadziłanajwyższego czynszu, na jaki pozwalają jej przepisy. Chciała, by
      płacono jej 8 zł za metr kw. Wszyscy lokatorzy odmówili. I zdecydowali, że będą
      płacić 5 zł za metr. Gdy w trzech kolejnych rozliczeniach trzymali się swojej
      stawki, właścicielka wymówiła wszystkim umowy najmu i wystąpiła o eksmisję.
      Lokatorzy postanowili ją ukarać. Płacą teraz 2,50 zł za metr kw. Kobieta
      deklaruje, że jest porządną właścicielką - dba o kamienicę i robi remonty. Tej
      pani dyżurny urzędnik mógł tylko wysłuchać - porady przeznaczone są dla
      lokatorów.
      Każdy lokator z tzw. kwaterunku, który mieszka w domu prywatnego właściciela i
      ma kłopoty, może dzwonić po radę w poniedziałki, między 11 a 17 pod numer 827
      08 48. <<<<<

      Jestem oburzony tym, że za nasze podatki (płacone między innymi od dochodów z
      najmu) zatrudnia się w ratuszu (zajmowanym przez prezydenta Kaczyńskiego z
      partii Prawa i Sprawiedliwości) urzędnika państwowego, który przez państwowy
      telefon udziela lokatorom (i tylko lokatorom) rad, jak dokopać kamienicznikom.
      Proponuję ratuszowi utworzenie brygad uzbrojonych w pałki i inne środki
      bezpośredniego przymusu (coś w rodzaju ZOMO), które na telefon będą jeździły po
      kamienicach i kuły mordy "wrednym kamienicznikom" za to, że chca respektowania
      resztek sprawiedliwości.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka