mieszkania komunalne do wykupu przez lokatorow

05.10.04, 20:06
Gmina tlumaczy sie, ze nie moze dostarczyc lokalu socjalnego, bo nie ma
pieniedzy na budowe takich. Czemu zatem gminy wyprzedaja lokale komunalne
najemcom obecnie je zajmujacym za niewielki procent ich rynkowej wartosci?
Prawde mowiac noz mi sie w kieszeni otwiera jak slysze, ze ktos
wykupil "swoje" mieszkanie komunalne, bo to sa smieszne kwoty, a przeciez
gmina powinna takie mieszkania sprzedawac za cene rynkowa,a uzyskane za to
pieniadze przeznaczyc na budowanie lokali socjalnych. Przeciez mieszkania
komunalne byly (i sa nadal) przydzielane osobom spelniajacym pewne kryteria,
czyli nie majace srodkow na samodzielne zapewnienie sobie dachu nad glowa. W
praktyce czesto byly to znajomosci, lapowki, itp. Czesto w mieszkaniach tych
zamieszkuja dzieci i wnuki pierwotnych komunalnych lokatorow, ktorych
sytuacji materialnej nikt juz nie bada, nikt nie sprawdza, czy nalezy im sie
wsparcie z pieniedzy podatnikow w postaci taniego mieszkania komunalnego. A
dodatkowo jeszcze moga je wykupic od gminy za symboliczne pieniadze! W ten
sposob na koszt wszystkich podatnikow niektore osoby, dostaja prezent w
postaci nieruchomosci o wartosci wielokrotnie wiekszej, niz dokonana przez
nie wplata. A gmina niefrasobliwie pozbywa sie majatku, oddajac go za bezcen
prywatnym osobom, a przeciez powinna starac sie - jesli juz sprzedaje takie
mieszkania - uzyskac za nie mozliwie jak najwyzsza cene, zeby miec jak
najwiekszy budzet na realizacje swoich celow (m.in. lokale socjalne!) Czy
przepisy, ktore pozwalaja gminom na tak oczywista niegospodarnosc i
faworyzowanie jednych obywateli kosztem innych sa zgodne z konstytucja?
    • oskar58 Re: mieszkania komunalne do wykupu przez lokatoro 06.10.04, 07:19
      Aniu! Zaskakujesz mnie. To o czym piszesz wiadome jest wszystkim. I nam
      wynajmującym i urzędnikom gminnym. O wzystkim decyduje kalkulacja kosztów,
      czyli interesy. Gmina wyzbywa sie domów na których utrzymanie musiałaby wydawać
      spore pieniądze w zamian za niski czynsz. Po sprzedaży otrzymuje podatek od
      nieruchomości, którego wcześniej nie pobierała, bo podatek ten jest dochodem
      gminy, a więc musiałaby go płacić sama sobie. Nowi właściciele ponoszą całe
      koszty utrzymania budynku, często na taki remont muszą zaciągać kredyt, co
      łączy sie z ryzykiem niewypłacalności. Pretensje o wszystko też lokatorzy-
      właściciele mogą mieć już tylko do siebie. No same korzyści, na miejscu gminy
      zrobiłbym dokładnie to samo. A poza tym Konstytucja RP zabrania dyskryminacji,
      a nie zabrania "faworyzowania". Komuna się skończyła. Teraz już wolno. Teraz
      mamy demokrację. Pozdrawiam. Oskar
      • aniapol Re: mieszkania komunalne do wykupu przez lokatoro 06.10.04, 13:10
        no tak, mimo iż jestem odrażającym kamienicznikiem, okazuje się, że jestem
        naiwna, jak dziecko. Z mojej kalkulacji wynika, że większą korzyść daje
        sprzedanie mieszkania za cenę rynkową (wyższą), niż za symboliczną złotówkę, w
        jednym i drugim wypadku gmina pozbywa się ciężaru utrzymywania kamienicy, a z
        uzyskanych pieniędzy może sfinansować lokale socjalne dla potrzebujących. Nadal
        tego nie rozumiem. Czemu różnica w cenie z prywatyzacji mienia gminnego trafia
        do kieszeni prywatnych osób, a nie do budżetu gminy? Takie mini-uwłaszczenie
        nomenklatury? Przepraszam, ale strasznie mnie to wkurza, bo gmina mi mówi, że
        nie da lokalu dla lokatora, bo nie ma, a lekką rączką trwoni wspólny majątek, z
        którego mogłaby taki lokal zapewnić. A komuna niestety się nie skończyła, i
        dlatego takie cuda są możliwe. Pozdrawiam.
        • dora5 tak dla równowagi 12.12.04, 12:38
          Nieruchomości Nowe przepisy ograniczą zwrot wywłaszczonych gruntów

          Użytkownicy wieczyści wyłączeni

          Po zmianie przepisów zwrotu wywłaszczonych nieruchomości nie mogą już żądać ich
          byli użytkownicy wieczyści. Ograniczono możliwość zwrotu części wywłaszczonych
          gruntów oraz tych, które przed 1 stycznia 1998 r. wykorzystano na inne cele
          publiczne niż wskazane w decyzjach wywłaszczeniowych.

          Rzecznik praw obywatelskich uważa, że te przepisy naruszają konstytucję. Ustawę
          zmieniono w 2003 r., a weszła w życie 22 września 2004 r. Przedtem przyjmowano,
          że obowiązek zwrotu wywłaszczonej nieruchomości obejmuje również wywłaszczone
          prawo użytkowania wieczystego. Obecnie znowelizowane przepisy nie przewidują
          takiej możliwości. A przecież na niektórych terenach była to kiedyś, a w
          Warszawie pozostaje nadal, podstawowa forma własności i nie wiadomo, dlaczego
          nastąpiła aż tak radykalna zmiana.

          Do zwrotu części wywłaszczonej nieruchomości nie wystarczy już jej zbędność na
          cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Dodano dodatkowe warunki, uzależniające
          to m.in. od sposobu przyszłego zagospodarowania zgodnie z miejscowym planem.
          Jeszcze gorzej, gdy planu brakuje.

          W rezultacie prawo byłego właściciela do zwrotu części nieruchomości stało się
          pozorne, w praktyce trudne bądź wręcz niemożliwe do zrealizowania - pisze do
          ministra infrastruktury zastępca rzecznika Stanisław Trociuk. Może się też
          zdarzyć, że cel publiczny, określony w decyzji o wywłaszczeniu, zostanie
          zrealizowany na niewielkiej części wywłaszczonej nieruchomości, natomiast,
          zgodnie z nowymi przepisami, pozostała nie będzie już mogła być zwrócona. W ten
          sposób, niejako tylnymi drzwiami, ogranicza się zasadę zwrotu nieruchomości,
          które nie zostały wykorzystane na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Może
          to też prowadzić do nadużywania instytucji wywłaszczenia.

          Nie będą również zwracane nieruchomości, które przed 1 stycznia 1998 r.
          wykorzystano na inny cel publiczny, niż wskazany w decyzji wywłaszczeniowej.
          Mimo że z konstytucji wynika, iż wywłaszczana nieruchomość może być użyta tylko
          na cel wskazany w decyzji o wywłaszczeniu, a w przeciwnym razie powinna być
          zwrócona, w art. 229a znowelizowanej ustawy uczyniono wyłom od tej zasady.
          Rzecznik przypomina, że również przed 1 stycznia 1998 r. obowiązywał nakaz
          przeznaczania wywłaszczanych nieruchomości wyłącznie na cel wskazany w decyzji o
          wywłaszczeniu.

          D.FR.


          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041211/prawo/prawo_a_19.html
    • jml13060 Re: mieszkania komunalne do wykupu przez lokatoro 13.12.04, 16:58
      Dora ma rację. No bo takie działania gminy są bez sensu. Jezeli gmina buduje
      (powinna budować) lokale komunalne, a jednocześnie już posiadane lokale
      komunalne wyprzedaje za 10% ceny, to brak tu logiki. Gmina z definicji ma
      zadanie własne prowadzenia polityki mieszkaniowej na swym terenie. Wyzbywając
      się lokali, wyzbywa się narzędzia tej polityki.

      Kto mi powie o co chodzi w "interwencji ubocznej gminy po stronie powoda" w
      sprawie o eksmisję lokatorów ? Czy to dla powoda dobrze, obojętnie, czy źle ?
      Jakie znaczenie ma zapis, że po stronie powoda, a nie pozwanego ?

      Pozdrawiam
      • dora5 Re: mieszkania komunalne do wykupu przez lokatoro 15.12.04, 09:17
        "interwencji ubocznej gminy po stronie powoda" ?


        Ja juz tego wszystkiego nawet nie komentuje, ot, prasówka.
        Ale nie zgadzam sie że działanie gminy jest bez sensu.
        Sens jest.
        Czytelny.
        Prosty.
        Wyraźnie okreslony - zysk.

        np:
        >od miasta kupiła ją prywatna firma zajmująca się kupnem i wynajmem
        nieruchomości. W budynku już nie ma lokatorów<



        A co do definicji polecam dzisiejsza Rzepe, pasuje jak tu ulał

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041215/prawo/prawo_a_11.html
        Partie polityczne Zakaz działalności gospodarczej

        Lokale partyjne nie do wynajęcia

        Zakaz wynajmowania przez partie polityczne własnych lokali jest zgodny z
        konstytucją. Tak orzekł 14 grudnia Trybunał Konstytucyjny po rozpatrzeniu
        wniosku grupy posłów na Sejm RP.

        Posłowie z Polskiego Stronnictwa Ludowego zakwestionowali zawarte w ustawie o
        partiach politycznych przepisy zakazujące partiom działalności gospodarczej oraz
        określające katalog dozwolonych dochodów z partyjnego majątku. Za
        niekonstytucyjne uznali dopuszczenie przez prawo użyczania posiadanych przez
        partie nieruchomości i lokali jedynie na biura poselskie, senatorskie oraz biura
        radnych gminy, powiatu lub województwa.

        - W praktyce oznacza to zakaz pozyskiwania przez partie polityczne dochodów z
        odpłatnego udostępniania innym własnych nieruchomości okresowo
        niewykorzystywanych na cele statutowe - mówił na rozprawie reprezentujący posłów
        PSL radca prawny Błażej Wierzbowski. A to oznacza naruszenie konstytucyjnej
        zasady wolności działania partii politycznych bez ważnego, uzasadnionego
        interesem publicznym i racjonalnego powodu. - Wprowadzone przez ustawodawcę
        ograniczenia naruszają istotę prawa własności - argumentował prof. Wierzbowski.

        Zakazu prowadzenia wszelkiej działalności gospodarczej przez partie polityczne
        bronił w imieniu marszałka Sejmu pos. Marcin Wnuk. Wniosek kolegów z PSL uznał
        on za ważny dlatego, że pozwala Trybunałowi ostatecznie i jednoznacznie
        rozstrzygnąć problem, który jest powodem wielu poselskich kontrowersji. Również
        prokurator generalny, którego reprezentował prok. Zbigniew Szcząska, uważa, że
        zakaz prowadzenia działalności gospodarczej przez partie służy zapewnieniu
        przejrzystości ich finansowania i jest społecznie akceptowany. Trybunał ocenił,
        że istotą wniosku posłów PSL jest oczekiwanie, iż TK przyzna partiom uprawnienie
        do wynajmowania ich nieruchomości okresowo niewykorzystywanych na cele
        statutowe. - Spełnienie tego żądania wykracza jednak poza kompetencje TK -
        stwierdził w uzasadnieniu wyroku sędzia TK Jerzy Stępień.
        ---------------------------------------------------------------------
        Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się też z poglądem posłów, że partie mogą
        korzystać z wolności działalności gospodarczej. Ich cel jest inny: wpływanie
        metodami demokratycznymi na kształt polityki państwa i dążenie do sprawowania
        władzy.
        -------------------------------------------------------------------------------

        Trybunał uznał, że oceniane przepisy nie naruszają prawa własności (które
        zresztą nie ma charakteru absolutnego), bo partia korzysta ze swoich
        nieruchomości, może je sprzedać lub użyć ich jako zabezpieczenia kredytu.

        Wyrok jest ostateczny (sygn. K 25/03).

        Jolanta Kroner

Pełna wersja