Dodaj do ulubionych

Co to jest "najem okazjonalny"?

05.11.04, 19:52
W tych dniach wiele się mówi o wyłączeniu z pod działania większości przepisów
ustawy o ochronie praw lokatorów (...) NAJMU OKAZJONALNEGO i głównie
stosowania przepisów kodeksu cywilnego. Ma to nastąpić od 2005 roku. Co to
jest najem okazjonalny. Czy właściciel mający dwa mieszkania, mieszkając w
jednym mieszkaniu, drugie może wynająć okazjonalnie? Moim zdaniem nie.
Obojętnie jak to nazwie, może to być pułapka dla właścicieli, o czym
przekonamy się osobiście dopiero gdy komornik odmówi eksmisji, a sąd orzeknie,
że lokator z naszego nadania ma dorozumianą umowę najmu - zawartą przez fakty
konkludentne - na czas nieoznaczony, czyli nowa święta krowa nie do ruszenia,
a nie najem okazjonalny

Dlatego rodzi się pytanie: co to jest najem okazjonalny?

Moim zdaniem najem okazjonalny nie jest częstą formą najmu, stanowi on
sporadyczny wyjątek.
Jakie to są przypadki "najmu okazjonalnego"?
Przykładowo:
1) Pan Prezydent Kwaśniewski na czas pełnienia funkcji Prezydenta RP,
mieszkając w Pałacu Prezydenckim, jeżeli swoje własne prywatne, własnościowe
mieszkanie wynajmie to jest to najem okazjonalny. Jeżeli druga kadencja
dobiegnie końca, a Państwo Kwaśniewscy wyprowadzą się s oficjalnej siedziby
Prezydentów RP, to lokator takiego własnościowego mieszkania będzie musiał się
wyprowadzić, z powodu powrotu do niego jego mieszkańców, mających w nim swoje
centrum życiowe..
2) Pan Ixiński został polskim ambasadorem, konsulem lub innym pracownikiem
dyplomatycznym i został delegowany na polską placówkę dyplomatyczną. Wyjechał
z rodziną, a mieszkanie na czas pobytu zagranicą wynajął. I to też jest najem
okazjonalny.
3) Pan Igrekowski - emeryt mieszkając w Warszawie w własnym mieszkaniu w
wspólnocie mieszkaniowej ma w Warszawie tylko to jedno mieszkanie. Na
mazurach, na wsi ma "daczę". I ten emeryt stwierdził, że chce "dorobić sobie"
np. na prezent ślubny dla swojego wnuka. Dlatego sam wyprowadził się na
"daczę" na Mazury, a swoje mieszkanie wynajął studentom na okres dwóch lat z
zamiarem powrotu do tego mieszkania po tych dwóch latach. I to też jest najem
okazjonalny.
4) Pan Zetowski chce sobie dorobić. Mieszka w własnym domku jednorodzinnym w
Poznaniu. Na okres trwania Międzynarodowych Targów Poznańskich (czyli na okres
jednego tygodnia) co roku zamieszkuje w piwnicznym pokoju pralni i w garażu
własnego tegoż domku jednorodzinnego, a ten dom jednorodzinny (jego parter i
piętro) wynajmuje firmie ABECE sp.z o.o, której dziesięciu pracowników -
przedstawicieli, jako wystawców targowych zamieszka na czas trwania tychże
targów, po czym ci pracownicy na koniec okresu wystawy targowej likwidują
swoją ekspozycję i wracają do swojej miejscowości, w której pracują i
mieszkają i właściciel tego domu jednorodzinnego po tygodniu targów wraca i
zamieszkuje w całym swoim domku jednorodzinnym.

Inaczej mówiąc właściciel mieszkania opuszcza czasowo swoje centrum życiowe i
wynajmuje odpłatnie je na czas określony z ściśle określonym terminem powrotu
do tego mieszkania.
Na podstawie kodeksu cywilnego można mieć tylko jedno centrum życiowe, nie
można mieć kilka. Jeżeli w sądzie dowodzimy, że w jednym mieszkaniu jemy
śniadanie, w drugim obiad, w trzecim kolację, to sąd orzeknie, że tylko jedno
z tych mieszkań stanowi nasze centrum życiowe. Niestety.
Taki najem okazjonalny według mojej wiedzy zwykle nie był konfliktogenny i
słuszne jest znów potwierdzwenie w prawie uprawnień stron takiego "najmu
okazjonalnego".
Jednak wynajmowanie w kamienicy innych mieszkań niż stanowiących własne
centrum życiowe wynajmującego nie może być najmem okazjonalnym.

A może znacie jakieś orzecznictwo w sprawie "najmu okazjonalnego"?

Piszę o tym, gdyż jest to mała kropla w kierunku normalności, aby bardzo
ostrożnie podchodzić do "najmu okazjonalnego", gdyż jest on czasami bardzo
niebezpieczny dla interesów właścicieli. Inaczej mówiąc "niby najem
okazjonalny" może byuć naszą własną decyzją administracyjną o przydziale, gdyż
może rodzić takie same skutki prawne jak ówczesny kwaterunek.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • krotki Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 05.11.04, 22:15
      mam dokładnie podobne wrażenie - po prostu nie wierze jakieś odmienne sysyemy - zasze rodza wapliwości - dla mnie najem to najem, czyns to czynsz. Na szczęscie kamieniczników to nie dotyczy, my musimy respektowąc przepisy oglne i specjalne dotyzące najmu. I dobrze. natpomiast popieram wyjatki o ile są realne bo tworza yrwe w systemie. Co do zmian nadal jestem opymista cokolwiek zrobia tylko nam polepszą.
      Pozdrawiam
    • gniazdko Re: Po co mi "najem okazjonalny"? 06.11.04, 09:25
      O tym się mówi Powrót najmu okazjonalnego (Gazeta Prawna 5-7.11.2004r. str.2)

      Projektowana nowelizacja przepisów o ochronie praw lokatorów, którą zaproponował
      rząd, zakłada przywrócenie tzw. najmu okazjonalnego. Byłby on możliwy, gdyby
      właściciel przejściowo nie korzystał w całości lub w części z mieszkania w celu
      zaspokajania swoich potrzeb mieszkaniowych. Taką umowę najmu łatwiej byłoby
      rozwiązać i samemu zamieszkać we własnym mieszkaniu. Czy to jest sposób na
      likwidację szarej strefy najmu?

      Helena Perlicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli
      Nieruchomości

      Najem okazjonalny to szansa na zgodne z prawem wynajmowanie mieszkań dla osób,
      które np. ze względów losowych (spadek po zmarłej osobie bliskiej) mają wolne
      lokum, nie chcą go sprzedawać, ale np. na dwa, trzy lata mogą je wynająć. W tej
      chwili zdecydowana większość takich osób wynajmuje mieszkania na czarno, np.
      studentom. Boją się bowiem wynajmować legalnie. Dzięki temu chcą uniknąć
      kłopotów z sądzeniem się z osobami, które nie chcą się wyprowadzić. Wprowadzenie
      instytucji najmu okazjonalnego pozwoliłoby zalegalizować takie działania. Myślę,
      że rozróżnienie – w przypadku sporu – czy właściciel wynajął mieszkanie
      okazjonalnie czy komercyjnie, nie byłoby trudne. Wystarczy zastosować kryterium
      zdrowego rozsądku – inaczej bowiem trzeba traktować osobę, która wynajmuje
      mieszkanie po zmarłej babci, a inaczej taką, która zbudowała sobie 10 mieszkań z
      przeznaczeniem na wynajem.

      Iwona Różewicz, wiceprezes Polskiej Unii Lokatorów

      Jestem zwolennikiem najmu okazjonalnego, gdyż bardzo duża grupa osób chce
      wynajmować wolne mieszkanie na krótki czas. Jednak wprowadzenie najmu
      okazjonalnego nie może się odbywać kosztem zbytniego ograniczenia uprawnień
      lokatora. Ochrona lokatora korzystającego z najmu okazjonalnego powinna być na
      tym samym poziomie, co przy najmie w trybie zwykłym, dotyczy to również przyczyn
      wypowiedzenia umowy. Właściciel ma bowiem instrumenty prawne, które w końcu
      pozwalają mu skłonić lokatora do wyprowadzki. Nie mam natomiast złudzeń, że
      wprowadzenie najmu okazjonalnego zlikwiduje (albo poważnie ograniczy)
      wynajmowanie mieszkań na czarno. Likwidacja tego zjawiska jest niemożliwa,
      dopóki nie będzie wielu tanich mieszkań na wynajem dla ludzi o niskich dochodach.
      Notował Michał Kosiarski
      www.gazetaprawna.pl/dzialy/47.html?numer=1326&dok=1326.47.114.2.2.2.0.1.htm
      I gdzie tutaj jest najem, a gdzie tutaj jest najem okazjonalny, a gdzie tu jest
      szara strefa i najem na czarno? Ja tutaj czegoś nie rozumiem.
      Pozdrawiam.
    • oskar58 Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 06.11.04, 18:53
      Henryku drogi, te przykłady to i najem okazjonalny (przykład 1 i 2)i najem na
      czas określony (przykład 3 i 4). Moim zdaniem drugie mieszkanie można wynająć
      legalnie "okazjonalnie". Podaj definicję najmu okazjonalnego, tak by nie było
      wątpliwości co jest najmem okazjonalnym a co najmem na czas określony.
      Definicja jest prosta bo jest już w nazwie. Ja od dłuższego czasu stosuję, i to
      całkiem legalnie, najem okazjonalny i jak dotąd nie mam kłopotów ani z
      najemcami ani z fiskusem (któremu zresztą jest to całkiem obojętne - nigdy o to
      nie pytał). Pozdrawiam serdecznie. Oskar
      • oswn.poznan Re: To jest "najem okazjonalny" 07.11.04, 09:13
        Najem okazjonalny:
        - każdy najem okazjonalny musi być zawarty na czas oznaczony,
        - ale nie każdy najem na czas oznaczony może być najmem okazjonalnym.
        - najem na czas nieoznaczony nie może być najmem okazjonalnym.
        - Najem okazjonalny może zaistnieć tylko wtedy (tak uważają sędziowie), gdy
        używany lokal, stanowiący centrum życiowe, czasowo przestaje być używane jako
        centrum życiowe dotyczczsowych jego użytkowników, w związku z jakimś konkretnym
        zdarzeniem osób dotąd zamieszkujących w tym lokalu, gdy te osoby opuszczją
        czasowo dany lokal z konkretnym zamiarem powrotu do tego lokalu
        .

        Nie ma to w żadnej mierze nic wspólnego z meldunkiem, przy braku zamieszkiwania,
        gdyż taki meldunek byłby poświadczaniem nieprawdy.

        Oskarze, konkrety, czy masz wyrok prawomocny z uzasadnieniem o najmie okazjonalnym?
        Wszystkie moje 1-4 przypadki są najmem okazjonalnym zawartym na czas oznaczony,
        gdyż używający lokal czasowo go opuścił z zamiarem konkretnego powrotu do niego.
        Nie można wynająć okazjonalnie innego mieszkania w którym się nie mieszkało,
        gdyż taki najem będzie zwykłym najmem na czas oznaczony podlegający w pełni
        ustawie o ochronie lokatorów, nawet jeżeli słownictwo takiej umowy najmu będzie
        mówiło, że jest to najem okazjonalny, zapis taki będzie prawnie nieskuteczny.
        I to bez znaczenia czy wynajmujący ma tylko dwa mieszkania, czy ma 100 kamienic,
        każda po 50 mieszkań. Oskarze, czy zapomniałeś coś z zajęć z prawa cywilnego?

        I tyle. Pozdrawiam
        • oskar58 To nie jest "najem okazjonalny" 07.11.04, 17:40
          No i sprawa sie wydała. Nie uważałem na zajęciach z prawa cywilnego. Ale na
          swoje usprawiedliwienie powiem nieskromnie, że brak pilności na studiach
          nadrabiałem inteligencją, i tak mi już pozostało. Ale do rzeczy. Gdzie w
          Kodeksie cywilnym (albo gdziekolwiek indziej) jest definicja najmu
          okazjonalnego? Jeżeli najem okazjonalny musi być (jak twierdzisz) zawarty na
          czas określony, to wprowadzanie tylko w tytule umowy pojęcia "okazjonalna" jest
          zbędne, bowiem wystarczy określenie czasu trwania najmu, a taką umowę można
          zawrzeć bez względu na to jaki i który lokal wynajmujemy. Moim zdaniem
          wszystkie Twoje twierdzenia (4) są nieprawdziwe. Moim zdaniem najem okazjonalny
          to nie jest w żadnym przypadku najem na czas określony. Jeżeli powołujesz sie
          na zdanie sędziów, to zapewne jest ono oparte na przepisach. Zapytaj sędziów na
          jakich. Zapytaj o definicję. Proszę.
          Co do meldunku to sprawa oczywista. Szkoda sobie strzępić klawiaturę. Wyroku
          nie mam. Nigdy nie miałem żadnych problemów, które wymagałyby drogi sądowej.
          Moje umowy są bez zarzutu. Lokatorzy też.
          Podtrzymuję poprzednie twierdzenie. Twoje dwa pierwsze przykłady nie są umowami
          na czas oznaczony bo wynajmujący nie określił tego czasu. Zatem jest to najem
          właśnie okazjonalny. Dwa następne to umowy na czas określony.
          Nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że umowa taka będzie nieważna. Próbowałem i
          umowa była ważna. Lokator przestrzegał jej warunków i ja też oczywiście.
          Zapewniam Cię umowa najmu okazjonalnego jest ważna mimo braku szczegółowej
          regulacji w przepisach o najmie w Kodeksie cywilnym. I tyle. Pozdrawiam
          serdecznie. Oskar
          p.s. Konkrety Henryku, konkrety.
          • krotki Re: To nie jest "najem okazjonalny" 07.11.04, 22:27
            Gdzie w
            > Kodeksie cywilnym (albo gdziekolwiek indziej) jest definicja najmu
            > okazjonalnego
            wykorzystujerz moim zdaniem jak przestępca !! ( to co mi zarzucasz) niewiedze innych osób - jak możesz wynajmowac okazjonalnoie kilka lokali - masz zdolności mulitlokacyjne??? najem kazjonalny na razie nie istnieje - jak bedzie pogadamy moim zdaniem to oszustow i to wobec właścicieli!! (dlatego mnie tam nie ma!!)

            Moim zdaniem najem okazjonalny
            >
            > to nie jest w żadnym przypadku najem na czas określony.

            żartownis przejściowo a nie wie do kiedy i czy w ogóle?? i to w żadnym przypadku - ???? waż słowa????

            Zapewniam Cię umowa najmu okazjonalnego jest ważna mimo braku szczegółowej
            > regulacji w przepisach o najmie w Kodeksie cywilnym. I tyle.


            Toje zapewnie w świetne Twuch osiągniec nie sa wiele warte - konkrety , konkreety jeżeli nie ma i jest ważna -toz to "Contradictio in se " wesołek z Ciebie -
            nie lepiejnieco poczytac niz towrzyc nie istniejace konstrukcje???

            Pozdrawiam
            Ciagle sie domagasz udawadniania Ci że niz nie wiesz - a doczytałes juz ze sie sumuje niedopłaty bo jakos o tym milczysz - pocztaj a doczytasz sie reszty
            • oskar58 Re: To nie jest "najem okazjonalny" 08.11.04, 07:46
              Prosiłem o definicję najmu okazjonalnego. Otrzymałem przykłady (moim zdaniem w
              połowie chybione)i wyzwiska. Nikogo nie zmuszam do zawarcia umowy najmu. Sami
              przychodzą i proponują swoje warunki. Ustawa "lokalowa" z 1994 r. przewidywała
              najem okazjonalny. Zatem to nic nowego. Skoro do najmu okazjonalnego nie miały
              zastosowania przepisy ustawy (lokalowej) to odbywał się on na podstawie
              przepisów Kodeksu cywilnego. Ustawa z 2001 r. ograniczyła najem okazjonalny
              (ale go nie zlikwidowała - zatem istnieje legalnie), a projekt nowelizacji
              (patrz druki sejmowe) to powtarza. Skoro "mówi się o najmie okazjonalnym"
              (słowa Henryka), to trzeba sprecyzować czy ma być to całkowite zniesienie
              ograniczeń, czy ograniczenie do tych kilku obowiązujących jeszcze przypadków.
              No i przydałaby się definicja jeżeli ma to być całkowite zniesienie ograniczeń.
              Stokrotki, masz rację, wesołek ze mnie. Bawię sie doskonale, ale to nie ja
              wywołałem tę burzę w szklance wody.
              To "sumowanie niedopłat" to jakaś aluzja? Już zapomniałem. Rozmawialiśmy o
              przedawnieniu, ale nadpłaty, i nie doczekałem sie żadnego rzeczowego
              wyjaśnienia. Ja już zrezygnowałem, ale może inni (szczególnie lokatorzy) są
              ciekawi dlaczego roszczenie o zwrot nadpłaty przedawnia się, jak twierdzisz, po
              trzech latach, a nie po dziesięciu. Pozdrawiam serdecznie. Oskar
              p.s. Kochane stokrotki. Konkrety, konkrety. Ciąg dalszy nastąpi. Wasz O.
              • krotki Re: To nie jest "najem okazjonalny" 08.11.04, 08:56
                zajrzyj tu a sie dowiesz co to ma zbaczyć okazjonalny
                sami przychodzą i pod noż sie kładą!!! a Ty bidulo milczysz ale co masz zrobić - kpisz czy o droge pytasz???? jaki sad w to uwierzy???
                przedawnienie nadpłat fakt trzeba umieć sprowadzic do 3 lat - ja umiałemm, sąd mi uwierzył, i tak sie uprawomocniło, a uczyc Ciebie nie mam zamiaru szczególnie po głupotqch wypisyanych na semat sumowania- niedopł i wyśmiewania podawanych przeze mnie autorów kmomentarzy jako znajdujących sie na makulaturze. Wiedz tylko że częśc instytucji i orzecznictwa wywodzi sie z.... sadów w galicji XIX w ! - akurat sumowanie nadpłat w wyroku z..... 1926 . Ale to nie dla Ciebie. Nie ta liga.
                Pozdrawiam
    • jml13060 Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 08.11.04, 14:51
      Czytam ja tę Waszą dyskusję i ... nadal nie wiem, czym jest najem okazjonalny ?
      Może wynika to stąd, że na codzień działam w dziedzinie nauk ścisłych, gdzie
      używane pojęcia mają swoje ścisłe definicje, definicje nie podlegające
      koniunkturze politycznej. Byłoby najlepiej, gdyby ustawodawca wprowadzając nowy
      przepis od razu załączał do niego słowniczek z definicjami użytych pojęć. Po
      to, żeby nikt nie popełniał błędów interpretacyjnych. No bo jak zwykły
      człowiek, dajmy na to elektronik, który ma akurat wolne mieszkanie, może
      prawidłowo napisać tekst umowy o najem okazjonalny tegoż tak, żeby potem sąd
      nie powiedział mu, ale już na rozprawie, że jego umowa jest w częci nieważna i
      jako taka jest bezterminowa ? Skoro czołowi prawnicy znający się na prawie
      lokalowym, a dyskutujący na tym forum nie wiedzą, czym jest najem oklazjonalny,
      to co ma robić osoba bez wykształcenia ?
      • krotki nie jest tak źle 08.11.04, 16:24
        definicja jest planowana taka -"w razie oddania do uzywania lokalu z którego własciciel przejściowo nie korzysta w całości lub części w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowtch"
        wnioski sa :
        1/ dotyczy to tylko lokali w których do tej pory zaspakajał własne!! potrzeby mieszkaniowe!!! własciciel!!!! - zatem kamieniznik ktory by to robił to po prostu naciągacz!!! wykorzystujacy sytację najemcy!! - mozna myślec że taka umowa jest niewazna z mocy prawa
        2/ przejściowo! nie korzysta - czyli na pewno nie w sytuacji gdy ma inne mieszkanie
        - brak tu mnustwa rzecz np.
        1/ kwesti czasowych
        2/ określenia - kwesti rodzinnych? zmiana mieszkania i oczekiwania na 18 lat dziecka
        3/co z ochrona wynikajaca z k.p,c.
        i dużo innych
        reasumując w kamienicy nie radze gdzi indziej - jak najbardziej jak ktos lubi ryzyko
        Pozdrawiam
      • oskar58 Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 09.11.04, 10:46
        Czytam i ja i też nadal nie wiem, czym będzie najem okazjonalny. Stokrotka
        podaje definicję przyszłą, z projektu nowelizacji ustawy i też widzi jej liczne
        mankamenty. W okresie obowiązywania ustawy o najmie lokali mieszkalnych z 1994
        r., przy wszystkich jej wadach, sprawa była jasna. W umowie najmu zamiast
        terminu końcowego oznaczonego datą, albo czasu trwania najmu określonego w
        dniach, tygodniach miesiącach albo latach był wskazany warunek rozwiązujący,
        np. okres zatrudnienia (tzw. mieszkania służbowe), okres odbywania studiów,
        dożywocie itp. Warunek mógł być podyktowany zarówno sytuacją po stronie
        wynajmującego jak i najemcy. A więc okoliczności takie jak wyjazd na placówkę
        dyplomatyczną, wybór na prezydenta i związana z tym możliwość wynajęcia
        mieszkania do czasu zakończenia misji albo kadencji dawały możliwość najmu
        okazjonalnego, bowiem nie można było określić końca najmu inaczej jak
        warunkiem. Ani czasu trwania misji dyplomatycznej, ani czasu trwania
        prezydentury, ani czasu trwania studiów nie można określić terminem. W ustawie
        o ochronie praw lokatorów z 2001 r. najem okazjonalny został zakazany z
        wyjątkiem dla ściśle określonych sytuacji: pracy najemcy, powrotu właściciela
        do mieszkania i studiów najemcy. Zatem tak jak poprzednio warunek może
        występować po obu stronach. Prezentem dla lokatora było przedłużenie najmu o co
        najmniej trzy miesiące po spełnieniu się warunku. Zatem prezydent, jeżeli
        wynajął swoje mieszkanie będzie musiał przez co najmniej trzy miesiące
        zamieszkać w hotelu, a student musi zapłacić czynsz za trzy miesiące po tym jak
        otrzymał dyplom albo został skreślony z listy studentów. Jeżeli w nowej
        ustawie będzie obowiązywać najem okazjonalny sprowadzony do przypadku o którym
        mówią stokrotki, to będzie to bzdura jakich wiele i mam nadzieję, że ten pomysł
        nie wejdzie w życie. Z zasady nie komentuję projektów ustaw, więc ograniczę się
        tylko do tego stwierdzenia. Dziękuję za komplement, aczkolwiek całkowicie
        niezasłużony. Nie jestem ani czołowym, ani prawnikiem (nie wykonuję żadnego z
        zawodów prawniczych), tylko skromnym absolwentem wydziału prawa, ale za to na
        czołowym Uniwersytecie Jagiellońskim. Do zajęcia się sprawami mieszkaniowym
        zmusiło mnie życie (spadek). Pozdrawiam. Oskar
        • jml13060 Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 09.11.04, 12:37
          Mój mail był wołaniem o NORMALNOŚĆ prawa. Oczekuję zrozumiałości i
          jednoznaczności przepisów; oczywistych dla profesora prawa, sędziego,
          adwokata, ..., lekarza, inżyniera, nauczyciela, księdza, ... i osoby bez
          wykształcenia (większość społeczeństwa). Nie wolno tworzyć bytów w
          rodzaju "najmu okazjonalnego", za którymi kryje się mgła tajemniczości, w
          której to mgle można ukryć dowolne matactwa. Prawo jest fundamentem zdrowego
          państwa. Jeżeli jest to fundament zmurszały, to ... boję się bać ...
          • oskar58 Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 10.11.04, 08:08
            Niestety, boję sie, że Twoje wołanie o normalność jest wołaniem, którego nikt
            nie słucha i nie usłucha. Prawo, ten fundament państwa, tworzone jest przez
            posłów, a ci w większości walczą o drugą kadencję i własne interesy. W
            konsekwencji w przepisach takich jak ustawa o najmie jest wiele populistycznych
            rozwiazań. Wiadomo, że lokatorów jest więcej niż kamieniczników, a to się
            przelicza na głosy. Nadto bardzo łatwo jest wmówić ludziom, że winnymi ich
            sytuacji materialnej są inni, a nie oni sami. To przysparza głosów. Stąd taka
            popularność Leppera, Rydzyka, Kaczyńskich, Rokity, Gertycha i kilku innych
            polityków z pierwszych stron gazet. Obawiam się też, że wielu z nich płaci
            nadal czynsz "regulowany". Ale do rzeczy. Miało być o najmie okazjonalnym.
            Definicja jest w Kodeksie cywilnym w art. 89, to jest warunek - zdarzenie
            przyszłe i niepewne. Termin, dla odróżnienia, to zdarzenie przyszłe i pewne. I
            wszystko jasne. Od ustawy z 2001 r. następuje zawężanie najmu okazjonalnego do
            granic możliwości. Tak więc jestem zwolennikiem pozostawienia w najgorszej
            przypadku rozwiązania dotychczasowego albo całkowitej likwidacji w art. 5
            ustępów 4, 5 i 6. Przeczytaj powołane przepisy i napisz co o tym sądzisz.
            Pozdrawiam. Oskar
              • oskar58 Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 10.11.04, 20:08
                Heniu, a tak konkretnie to gdzie ta bzdura i dezinformacja? Wiesz lepiej, to
                napisz. Proszę, bardzo proszę, napisz, choć trochę, choć parę słów na temat
                najmu okazjonalnego. Użycz nam swej cennej wiedzy. Pozdrawiam Cię jak zawsze
                serdecznie. Oskar.
                • oswn.poznan Re: Co to są bzdury Oskara? 10.11.04, 22:13
                  oskar58 napisał:

                  > Niestety, boję sie, że Twoje wołanie o normalność jest wołaniem, którego nikt
                  > nie słucha i nie usłucha.

                  Czy ty sam rozumiesz co napisałeś?
                  "nie słucha i nie usłucha"
                  Oskarze, sprzedaj komputer i może wyjedź na wakacje, albo też sprzedaj kamienicę.

                  A ja z Tobą nie będę dyskutował, ale będę ukazywał twoje błędy, o ile będziesz
                  jeszcze pisał kolejne bzdury w necie.
                  Henryk Tubacki
                  tubacki@oswn.poznan.pl
    • jml13060 Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 16.11.04, 11:59
      Zdążą, czy nie zdążą ? Najwyraźniej ustawę szykują pod kątem mowych osób
      wchodzących na rynek wynajmu (np. dla wsparcia interesów radnego Jana M.
      Jackowskiego z Warszawy, który był wykupił od gminy (swojej gminy) siedem
      mieszkań komunalnych i czerpie zyski wynajmując je na wolnym rynku i za wolny
      czynsz, oraz dla jego kumpli spod wszystkich orientacji politycznych, którzy
      chcą się bawić w wynajem lokali, ale na wolnym rynku), a starzy właściciele
      mają dalej działać w starym systemie reglamentacji czynszów i eksmisji. Godne
      to i sprawiedliwe !!! Panowie z sejmu zapomnieli o konstytucyjnym przepisie
      równości podmiotów wobec prawa, a może jestem ... naiwny wierząc w konstytucję
      i sprawiedliwość ? Może pan prezydent wszystkich polaków, omc. magister
      Aleksander Kwaśniewski, tak mocno i w Dniu Niepodległości broniący świętej
      prywatnej własności (czytaj własności posła Pączka z ŁODZI eja i kolegów z LSD)
      zawetuje tę nowelizację ?
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041116/prawo/prawo_a_11.html
      • oskar58 Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 16.11.04, 19:19
        Czasem mam wrażenie, że Polacy powinno sie pisać z małej litery. Co do
        proponowanej nowelizacji, to z komentarzem wstrzymam się do jej uchwalenia. To
        co znalazłem w drukach sejmowych to istny koszmar. Powrót komuny. Demokracja ma
        to do siebie, że pozbawia obywateli możliwości wpływania na ich losy. Anglicy
        mają takie powiedzenie: "Kiedy obraduje parlament, poddani jej królewskiej
        mości nie są pewni ani życia ani majątku". W Polsce jest podobnie od kiedy w
        parlamencie zasiadają różni trąbalscy bez elementarnej wiedzy i wykształcenia.
        Aby dostać prawo jazdy musisz skończyć kurs i zdać egzamin, by zostać posłem
        musisz tylko gromko krzyczeć i wymachiwać sztandarem, kurs skończysz po
        wyborze, a egzamin przy okazji następnych wyborów. Co by złego nie powiedzieć o
        prezydencie Kwaśniewskim, to jednak w nim ostatnia nadzieja. Może zwróci się do
        Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności nowelizacji z Konstytucją. Na
        Senat nie liczę, ale chciałbym być mile zaskoczony. Czekam z niecierpliwością.
        Pozdrawiam. Oskar
        p.s. Wydaje mi się, że jednak jesteś (bez urazy) naiwny. Prawo i historię piszą
        zwycięzcy, a zwyciężają nie ci lepsi, tylko ci liczniejsi i silniejsi, a to nie
        chodzi w parze z rozumem. Wszystkie wybory od lat wygrywają niezadowoleni i to
        są ich jedyne kwalifikacje. O.
        • dora5 Co to jest "najem okazjonalny i ...komercyjny"? 20.11.04, 14:37
          Najem okazjonalny

          Do najmu okazjonalnego i komercyjnego będą miały zastosowanie przede wszystkim
          przepisy kodeksu cywilnego.

          Najem okazjonalny dotyczy właścicieli pojedynczych mieszkań (tylko osób
          fizycznych), którzy czasowo w całości lub w części nie korzystają ze swoich
          lokali. Najem komercyjny - właścicieli, którzy budowali lub kupili mieszkania z
          myślą o zysku, czyli deweloperów, właścicieli prywatnych kamienic (tylko w
          wypadku umowy najmu zawartej po dacie wejścia w życie nowelizacji), w tym także
          osób, które skorzystały z ulgi podatkowej na wynajem.

          Umowy najmu będą mogli zawierać na zasadach, jakie sami ustalą z najemcą. Nie
          będzie się do nich stosowało przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów
          chroniących przed eksmisją na bruk ani o ograniczeniach w podwyżkach czynszów.
          Właściciele muszą tylko przestrzegać przepisów tej ustawy dotyczących
          wypowiedzenia. Oznacza to, że umowę mają prawo wypowiedzieć tylko na piśmie,
          określając jako przyczynę wypowiedzenia, jedną z trzech sytuacji: najemca nie
          płaci za mieszkanie przez co najmniej trzy miesiące, wynajął (podnajął lub
          użyczył) mieszkanie bez zgody właściciela, dewastuje je lub swoim zachowaniem
          utrudnia życie innym lokatorom. Minimalny okres wypowiedzenia to miesiąc.

          Ustawa trafi teraz do Senatu.

          Renata Krupa-Dąbrowska

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041120/prawo/prawo_a_1.html
    • plastek1 Re: Co to jest "najem okazjonalny"? 01.12.04, 16:21
      pomocy!
      Mam do wynajęcia mieszkanie własnościowe w bloku. Spisuję umowę, nie melduję
      oczywiście lokatora. Czy to możliwe, że może sie on nie wyprowadzić z chwilą
      rozwiązania umowy? Jaka umowę spisać, a może nie spisywać w ogóle.
      Marcin majart@neostrada.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka