oswn.poznan
05.11.04, 19:52
W tych dniach wiele się mówi o wyłączeniu z pod działania większości przepisów
ustawy o ochronie praw lokatorów (...) NAJMU OKAZJONALNEGO i głównie
stosowania przepisów kodeksu cywilnego. Ma to nastąpić od 2005 roku. Co to
jest najem okazjonalny. Czy właściciel mający dwa mieszkania, mieszkając w
jednym mieszkaniu, drugie może wynająć okazjonalnie? Moim zdaniem nie.
Obojętnie jak to nazwie, może to być pułapka dla właścicieli, o czym
przekonamy się osobiście dopiero gdy komornik odmówi eksmisji, a sąd orzeknie,
że lokator z naszego nadania ma dorozumianą umowę najmu - zawartą przez fakty
konkludentne - na czas nieoznaczony, czyli nowa święta krowa nie do ruszenia,
a nie najem okazjonalny
Dlatego rodzi się pytanie: co to jest najem okazjonalny?
Moim zdaniem najem okazjonalny nie jest częstą formą najmu, stanowi on
sporadyczny wyjątek.
Jakie to są przypadki "najmu okazjonalnego"?
Przykładowo:
1) Pan Prezydent Kwaśniewski na czas pełnienia funkcji Prezydenta RP,
mieszkając w Pałacu Prezydenckim, jeżeli swoje własne prywatne, własnościowe
mieszkanie wynajmie to jest to najem okazjonalny. Jeżeli druga kadencja
dobiegnie końca, a Państwo Kwaśniewscy wyprowadzą się s oficjalnej siedziby
Prezydentów RP, to lokator takiego własnościowego mieszkania będzie musiał się
wyprowadzić, z powodu powrotu do niego jego mieszkańców, mających w nim swoje
centrum życiowe..
2) Pan Ixiński został polskim ambasadorem, konsulem lub innym pracownikiem
dyplomatycznym i został delegowany na polską placówkę dyplomatyczną. Wyjechał
z rodziną, a mieszkanie na czas pobytu zagranicą wynajął. I to też jest najem
okazjonalny.
3) Pan Igrekowski - emeryt mieszkając w Warszawie w własnym mieszkaniu w
wspólnocie mieszkaniowej ma w Warszawie tylko to jedno mieszkanie. Na
mazurach, na wsi ma "daczę". I ten emeryt stwierdził, że chce "dorobić sobie"
np. na prezent ślubny dla swojego wnuka. Dlatego sam wyprowadził się na
"daczę" na Mazury, a swoje mieszkanie wynajął studentom na okres dwóch lat z
zamiarem powrotu do tego mieszkania po tych dwóch latach. I to też jest najem
okazjonalny.
4) Pan Zetowski chce sobie dorobić. Mieszka w własnym domku jednorodzinnym w
Poznaniu. Na okres trwania Międzynarodowych Targów Poznańskich (czyli na okres
jednego tygodnia) co roku zamieszkuje w piwnicznym pokoju pralni i w garażu
własnego tegoż domku jednorodzinnego, a ten dom jednorodzinny (jego parter i
piętro) wynajmuje firmie ABECE sp.z o.o, której dziesięciu pracowników -
przedstawicieli, jako wystawców targowych zamieszka na czas trwania tychże
targów, po czym ci pracownicy na koniec okresu wystawy targowej likwidują
swoją ekspozycję i wracają do swojej miejscowości, w której pracują i
mieszkają i właściciel tego domu jednorodzinnego po tygodniu targów wraca i
zamieszkuje w całym swoim domku jednorodzinnym.
Inaczej mówiąc właściciel mieszkania opuszcza czasowo swoje centrum życiowe i
wynajmuje odpłatnie je na czas określony z ściśle określonym terminem powrotu
do tego mieszkania.
Na podstawie kodeksu cywilnego można mieć tylko jedno centrum życiowe, nie
można mieć kilka. Jeżeli w sądzie dowodzimy, że w jednym mieszkaniu jemy
śniadanie, w drugim obiad, w trzecim kolację, to sąd orzeknie, że tylko jedno
z tych mieszkań stanowi nasze centrum życiowe. Niestety.
Taki najem okazjonalny według mojej wiedzy zwykle nie był konfliktogenny i
słuszne jest znów potwierdzwenie w prawie uprawnień stron takiego "najmu
okazjonalnego".
Jednak wynajmowanie w kamienicy innych mieszkań niż stanowiących własne
centrum życiowe wynajmującego nie może być najmem okazjonalnym.
A może znacie jakieś orzecznictwo w sprawie "najmu okazjonalnego"?
Piszę o tym, gdyż jest to mała kropla w kierunku normalności, aby bardzo
ostrożnie podchodzić do "najmu okazjonalnego", gdyż jest on czasami bardzo
niebezpieczny dla interesów właścicieli. Inaczej mówiąc "niby najem
okazjonalny" może byuć naszą własną decyzją administracyjną o przydziale, gdyż
może rodzić takie same skutki prawne jak ówczesny kwaterunek.
Pozdrawiam