co po 1 stycznia 2005?

24.11.04, 13:00
Sporo osób nazywa nowelizację poronioną, fałszywą w każdym razie złą. A ja
mam odmienne zdanie - mnie ona się podoba, oby przeszła ( a jak nie o tym
lepiej np. gdyby Senat cos schrzanił, co do czynszu).
Moim zdaniem nacisk w tej nowelizacji jest wcale nie na czynsz a na dużą
ilość obocznych spraw i bardzo dobrze. Czynsz nie jest już problemem nr 1, z
wielu względów, o których często piszę!!
W nowelizacji podoba mi się nawet wskazywanie przy 3 latkach na konkretna
osobę (przewidywałem to już w 2001 roku - wprawdzie nie tu na forum, ale kto
wie! to i wie, w jakich publikacjach-). Ba podoba mi się nawet wywóz
śmieci!!!. ( ale tylko na kilka la potem trzeba będzie znowu
indywidualizować). To, że mi się ta nowelizacja podoba to wcale nie oznacza,
że jestem dziwakiem raczej realistą! Kamienica ma pracować, raz lepiej, raz
gorzej a jak pracuje na 75% to jest nieźle. Obecne przepisy dawały i dają
taką możliwość od 2001 a szczególnie 2002 tylko trzeba je wykorzystywać w
dużych miastach trzeba było dawać 3 latki a w małych dawać je tam gdzie mamy
chrapkę na konkretne mieszkanie, w pozostałych przypadkach 3% skrzętnie
wykorzystane też nieźle trzebiło lokatorów. Zatem - oczywiście nie trąbiąc o
tym - nie biadolmy tylko wykorzystując arsenał tego, co mamy walczmy o swoje.
Właśnie, swoje- skończył się czas wspólnej wielkiej walki z jednym wielkim
wrogiem, teraz każdy z nas ma przeciwników konkretnych w swojej "wadze" ba
nawet w "wadze" o kilka kategorii lżejszej(lokatorzy zdają sobie powoli
sprawę, że to ich "ostatnie dni Pompei" ) . Dlatego teraz radziłbym wszystkim
usiąść i pomyśleć o optymalizacji takiej na 10-20 lat - jakie mieszkanie
chcemy wynajmować, jakie dla siebie? Co przerobić na użytkowe, jak
wykorzystać teren czy piwnice - bardzo dalekosiężnie?! I powoli wyruszyć w
drogę. To załatwić dziś, to np. za 3 lata :) , tych wwalić - bo potrzebne ich
mieszkanie będzie np. dziecku za 10 lat , innych - bo się ich nie lubi,
jeszcze innych by scalić w coś większego itp. A nade wszystko myśleć do
przodu!!
Do tego potrzebujemy wiedzy, doświadczenia, ale też spokojnych nerwów, no i
zdrowia, zatem nie szargajmy go o byle g....... . Nie mówię, że robię dobrze,
ale ja założyłem siebie jakieś 12 lat temu, że pewne rzeczy będę puszczał
płazem, bo szkoda zdrowia, reaguje wówczas jak już muszę ( np. nie płaci
czynszu przez 1 rok to pisma a jak 2 lata - dopiero sąd- eksmisja). I tak bez
wielkiego mojego udziału mam zredukowanych kwaterunkowych do 40 % a wskaźnik
wpłat 88%. Kokosy to nie są, ale wyciągam dla siebie tylko amortyzację!!! -
Resztę inwestuje w budy ( zysku nie mogę mieć, bo płaciłbym 40%) A, że kiedyś
postawiłem na duże powierzchnie to sama amortyzacja - zważcie nie
opodatkowana!!! Jak będzie zdrowie to potrzebna będzie wiedza - a jest to
ogromny obszar, niemożliwy do całkowitego opanowania, zatem ideałem byłoby
przekazać zarząd, ale .... po pierwsze kosztuje u nas ok 0.7 zł za 1 m 2 , a
to np. u mnie całkiem niezła pensja!! i po drugie czy będą uczciwi!!!. Zatem
lepiej samemu, ale to ciągłe zmiany przepisów szczególnie podatkowych,
dlatego ideałem byłoby samemu zarządzać a księgowość i PITY VAT by robił ktoś
inny - ale tu, po co pokazywać wszystko czasem w małej miejscowości. Dlatego
dla mnie ideałem byłoby zdalne prowadzenie księgowości na stronie, www - było
cos takiego, ale zniknęło.
Dlatego Henryku proponuję Ci stronę otwartą - jakieś wiadomości i stronę
płataną z konkretami, a i może z księgowością, znowu odpłatnie!!! No i
ideałem byłby wirtualny radca prawny, który piasałby pisma - pozwy itp.
Byłoby to wybiegnięcie do przodu, ale idzie czas nowych wyzwań więc, czemu
nie???
Pozdrawiam
    • oswn.poznan Re: co po 1 stycznia 2005? 24.11.04, 14:43
      krotki, pomysły twoje i inne a ciekawe "akceptuję" i w 2005 zastosuję, problem
      tylko (a to muszę rozstrzygnąć), jaką technologią internetową to zrealizować.
      Każdy miesiąc przynosi nowe efekty działań informatyków i programistów, dlatego
      trochę cały czas się ociągam. To co minimum "musi"odpalić w styczniu 2005, bo to
      jest wyzwanie 2005 roku, resztę będę sukcesywnie wprowadzał, tak szybko jak to
      możliwe. Mam już zebranych wiele pomysłów i przykładów z netu jak to zrobić, ale
      to musi być ewolucja, choć szybka i zdecydowana. Serwis otwarty, forum otwarte i
      zamknęte, i wiele innych pomysłów to nie problem, też z płatnym prawnikiem, ale
      po 2004r. Jeszcze trzeba informatycznie rozwiązać internetową księgowość
      nieruchomości (to chyba na koniec), to też nie taki wielki problem, ale: dużo
      czasu i analiza wizji zajęło wykonanie pomysłu na moją "stronę linków", teraz
      www.czynsze.republika.pl. Teraz tylko drobne zmiany, bo czły szkielet już
      działa. I tak będzie z nową domeną na rozbiegu.
      Ciekawostka. Wczoraj rozmawiałem też z generałem X, dowódcą YZ, i też wiem jak
      oni pracują, ale muszę milczeć.
      I my będziemy skuteczni na poziomie odpowiadającym wartości naszych własności.
      Później rozmawiałem też z Panem XYZ, ówczesnym ... najwyższych władz ... w
      Polsce. To była pouczająca rozmowa o naszej Polsce. Też muszę milczeć.
      Ale wnioski są: trzeba być fachowcem, autorytetem, to jest się jako osoba i
      środowisko szanowanym, bez względu na ilość armat, gdyż liczy się jakość i
      profesjonalizm, a to cel naszego środowiska.
      Pozdrawiam Henryk Tubacki
    • oskar58 Re: co po 1 stycznia 2005? 24.11.04, 18:44
      To ja twierdzę, i nie zmieniłem zdania, że projekt nowelizacji jest projektem
      poronionym. Proponowane zmiany albo niczego nowego nie wnoszą, albo dają grosze
      bo zmieniają tylko sposób liczenia nie zmieniając zasad. Nie rozumiem twojego
      zadowolenia z powodu konieczności wskazania przy wypowiedzeniu trzyletnim
      konkretnej osoby. To jest. Ta "zmiana" niczego nie zmienia. To tylko warunek
      ważności wypowiedzenia. Wskazuję swoje pięć córek z imienia i nazwiska,
      dopisuję do listy ich dzieci i ich dzieci i warunek jest spełniony. Skoro mogę
      wskazać jedną osobę to mogę wskazać i pięć. Wypowiedzenie jest ważne. I z czego
      tu się cieszyć. Niestety koniecznych wypowiedzeń dokonałem już trzy lata temu.
      Teraz muszę zamieszkać w trzech mieszkaniach równocześnie. Będę jak trójca
      święta, jeden a w trzech postaciach. Ale i na to jest sposób. Jeżeli lokator
      nie opuścił mieszkania przed upływem okresu wypowiedzenia, z jego upływem
      nawiązuje sie nowy najem (chyba, że lokator zechce płacić odszkodowanie, ale
      który zechce), wtedy podwyższam wypowiedzeniem czynsz do poziomu rynkowego i
      sprawa załatwiona. Wszyscy zadowoleni. On ma mieszkanie, ja czynsz wolny.
      Pozdrawiam. Oskar
    • tomasz.urbas Re: co po 1 stycznia 2005? 24.11.04, 19:24
      Uważam, że ze śmieciami nie ma problemu. Nadal mogą być naliczane niezależnie
      od czynszu. Do tej pory śmieci określano jako nieczystości stałe. Projekt
      przewiduje inną nazwę "odpady" - zgodną z ustawą z dnia 27 kwietnia 2001 r. o
      odpadach.
      Oczywiśce nie wyklucza to naliczanie opłat za pewne odpady w czynszu, jako
      elementu kalkulacyjnego np. doraźny wywóz odpadów wielkogabarytowych w
      kontenerze w ramach obowiązku utrzymywania porządku na nieruchomości.
      • oskar58 Re: co po 1 stycznia 2005? 24.11.04, 19:58
        Tomasz! No fajnie. To odpady są wyjaśnione. Z tym to akurat nie miałem
        problemu. Ale czym się różnią "ścieki" od "nieczystości ciekłych" jeżeli jedne
        i drugie spływają do jednej rury. No i jeszcze ta deszczówka? Czy
        jest "ściekiem" czy tylko "nieczystością ciekłą"? Co na to nasz człowiek w
        parlamencie? Dociekliwy Oskar
      • krotki Re: co po 1 stycznia 2005? 25.11.04, 09:11
        "8) opłatach niezależnych od właściciela - należy przez to rozumieć opłaty za
        dostawy do lokalu energii, gazu, wody oraz odbiór ścieków, odpadów i
        nieczystości ciekłych,",

        Po co w ogóle zmieniali ? chyba po to by namieszać?, pozatym użyto
        spójnika "i" - koniunkcyjnego chociaz wypowiedź jest enumeratywna!! teraz
        spójnik "I" sugeruje ze oba razem!! po co? widać nie czytają
        tzw. "poznańskiego elementarza"

        ale zastanówmy sie co to odpad najlepiej zajrzeć do słownika
        1. ODPADY (przem. 1)
        materiał pozostały po produkcji wyrobów.
        2. ODPADY NIEUŻYTKOWE (przem. 2)
        materiały pozostałe po produkcji wyrobów, które w najlepszym wypadku mogą być
        poddane recyklingowi.

        Teraz pytanie czy odpady sa pojęciem szerszy czy węższym od "nieczystosci
        stałych" jeżeli szerszym to sprawa zrozumiała chodzi nie tylko o śmieci ale o
        coś co pozostaje np. meble, cement po remoncie, itp. taka interpreacja mi
        odpowiada.
        Ale co zrobić jak ktos przeczyta inaczej "odbiór ścieków, odpadów i
        nieczystości ciekłych,", i powie że wsztstsko to dotyczy kanalizacji? a mozna
        tak gdy przeczyta ktos słowo ciekłych jako końcowe odnoszące sie do ścieków! i
        odpadów i nieczystości? Np. argumantując to że jako pierwsze ścieki później
        odpady i na końcu znowu ciecze!!! Zatem narracja jest rozerwana, jasne byłoby
        gdyby stało tak - "ściekow, niezystości ciekłych ORAZ!! odpadów". A tak
        powstaje wątpliwośc? Po co? A może po prostu znowu niedouczeni
        Pozdrawiam
        • oskar58 Czarna rozpacz! 25.11.04, 10:37
          Co po 1 stycznia 2005 r. Czarna rozpacz.
          Zaskoczyłeś mnie swoim wywodem i tym, że sięgnąłeś do słownika i tym, że
          zmieniłeś klawiaturę. Wreszcie to daje się czytać. Chociaż moim zdaniem problem
          pozostaje nadal nierozwiązany. Wynika to z tego, że pkt 8 to definicja "ignotum
          per ignotum", czyli nieznane przez nieznane. Zamiast wyjaśniać co należy
          rozumieć pod pojęciem "niezależne", ustawodawca daje wyliczankę. Brakuje
          tu "różnicy gatunkowej". Stąd moje wcześniejsze wątpliwości na temat wody,
          którą najpierw kupuję od wodociągów, a potem sprzedaję lokatorom z własnej
          sieci wodociągowej (tak samo rzecz się ma ze ściekami), a zatem nie jest to
          świadczenie niezależne od właściciela. Świadczenie niezależne byłoby wtedy
          gdyby wodociągi miały umowę z lokatorami, a włąściciel byłby tylko ich
          pełnomocnikiem, zbierał należności i przekazywał je sprzedawcy - wodociągom.
          Sprawę odpadów, wydaje mi się wyjaśnił Tomasz, podzielam jego zdanie, to tylko
          zamiana określeń równorzędnych. Problem jest w rozliczaniu. Jeżeli zlecę
          opróżnianie podwórka, strychu i piwnic z różnego rodzaju śmieci tam
          nagromadzonych przez lokatorów, to czy opłacam to z czynszu czy doliczam do
          kosztów wywozu odpadów (nieczystości stałych). Ja robię to ostatnie. Moim
          zdaniem wynika to wprost z omawianego przepisu. Pozostaje sprawa nowelizacji.
          Czy "odpady" mają być tylko ciekłe, a kosztem wywozu odpadów stałych obciążamy
          czynsz. Moim zdaniem nie. I czym się różnią "ścieki" od "nieczystości
          ciekłych". A co z deszczówką i wodą z topniejącego śniegu?
          Niedouczeni? Nie powiem kto jest niedouczony, bo będzie Cię nudził i prosił, i
          mi wytniesz. Pozdrawiam. Oskar
        • oswn.poznan Re: co ze śmieciami po 1 stycznia 2005? 25.11.04, 11:14
          Krotki ma rację, jest checa z tym "i".
          A było to tak:
          Zakładając wejście do UE, przy nowelizacji ustaw zaczęto "czyścić" poszczególne
          ustawy w kierunku ich dostosowania do prawa unijnego. I tak również było w tym
          wypadku z tymi nieszczęsnymi śmieciami.
          Na początek poszła ustawa ..., powiedzmy x (nie podam nazwy, bo to teraz bez
          znaczenia) i tam nieudolnie jakiś urzędnik nieudolnie przeforsował ten głupi
          zapis o którym mówimy, a departament prawny tego nie wyłowił. Możliwe też, że
          polscy tłumacze zbyt dosłownie przetłumaczyli dyrektywę i zadziałał teraz
          mechanizm kuli śniegowej, i już.
          Paniętam jak mi tłumaczono tą zmianę ustawy o ochronie, że dostosowuje
          słownictwo do ustawy x i do prawa unijnego. Pamiętam jak nam mówiono, też o tym
          na posiedzeniu Rady do spraw monitorowania zbiorowego zaopatrzenia w wodę i
          zbiorowego odprowadzania ścieków, też trzeba zmienić bo prawo unijne. Nikt "i"
          nie zauważył i tak to poszło. Ale nikt nie zauważył, że rozbijając ciecze na
          dwie części płynne, jakiś nie polonista kalecząc język polski spójnikiem "i"
          zmienił istotę dotychczasowego znaczenia "nieczystości stałych i płynnych".
          Ot i wszystko, czyli jest temat w stylu wyroku TK w sprawie nieuchwalonego
          prawa, a opublikowanego prawa, jak to było z przecinkiem. Oczywiście, że to nie
          jest dokładnie to samo, ale mam na myśli problem niby błachy, zamiast przecinka
          teraz kwestia "i", gdyż jeżeli teraz tego nie zmienią w Senacie, może to być
          jeszcze przedmiotem ciekawego orzecznictwa.
          Z tego powodu, gdy krotki na forum zauważył zagadnienie "i", wklepałem zaraz tą
          kwestię na moją "stronę linków". Też uważam, tak jak krotki, że ten "i" jest
          bzdurą legislacyjną tej nowelizacji i zakładam, że ustawodawcy o taką zmianę nie
          chodziło. No cóż, zobaczymy co zrobi Senat, Oni też czytają moją stronę linków,
          też media to z pewnością zauważą.
          Teraz też powiem coś przewrotnie (w stylu pewnych pism Pani Sarzyńskiej od
          lokatorów).
          Już raz lokatorzy odgrażali się powołaniem sejmowej komisji śledczej za sposób
          procedowania nowelizacji, nawet pisali w tym względzie wnioski do Sejmu i
          Prokuratury Krajowej(mam kopie tychdziwactw), pisałem też o tym na www. Być może
          tłumacz lub uczestnik nowelizacji ustawy x jest lokatorem w stylu "lub
          czasopisma" i dlatego ta cała zabawa. Załużmy jednak, że to chyba
          nadinterpretacja dotychczasowych polskich emocji politycznych, że niby nadal za
          każdym drzewem stoi terorysta.
          Reasumując uważam, że "i" trzeba w Senacie zmienić.
          Pozrawiam
          Henryk Tubacki
          tubacki@oswn.poznan.pl
          • oskar58 Re: co ze śmieciami po 1 stycznia 2005? kanał!!! 25.11.04, 19:06
            Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Ale ulżyło mi. Mogę już spać spokojnie.
            Tubackiego czytają w Senacie i na pewno usuną "i" w nowelizacji ustawy. Ale co
            będzie jeżeli nie czytają. Że czytają twierdzi tylko Tubacki, może jednak nie
            czytają, a może czytają ale nie rozumieją co czytają, albo uważają, że wszystko
            jest dobrze i nie poprawią. A co z pozostałym zakalcem w ustawie? Chyba jednak
            nie zasnę. Krotki wytnij to bo sam tego nie mogę czytać spokojnie. A prezydent,
            czy prezydent też czyta i rozumie Tubackiego, czy tylko czyta ale nie rozumie?
            Chyba naleję sobie kielicha. Pozdrawiam. Oskar
            p.s. krotki, czy to było na temat?
            • krotki raczej nie 25.11.04, 21:03
              widac jesteś nie przed, a w trakcie lub po kileichu
              ale u nas w narodzie jest duża tolerancja dla picia zatem niech zostanie - na
              dowód

              Pozdrawiam
              • oskar58 Re: raczej nie 26.11.04, 07:27
                Krótki! Cieszę się, że jesteś tak tolerancyjny. A co do reszty, to zgadzasz się
                ze mną? Trąbalski spieprzył sprawę? Oskar
                • oskar58 Re: raczej nie 26.11.04, 11:09
                  Trąbalski spieprzył sprawę. Biuro legislacyjne Senatu nie zauważyło albo ma
                  inne zdanie w sprawie "i". patrz: www.senat.gov.pl/k5/pos/pos.htm
                  Pozdrawiam. Oskar
    • oswn.poznan Re: senat - wczoraj i 1 stycznia 2005. 26.11.04, 17:23
      Wczoraj na senackiej Komisji Społecznej i Zdrowia Pani Alicja Sarzyńska z
      Krakowa od tamtejszego stowarzyszenia lokatorów zaproponowała Senatorom, by
      opodatkować pustostany w prywatnych kamienicach, gdyż niewynajmowane niszczeją.
      Ach jak się rozczuliłem, że ktoś o mas pamięta.
      Nastąpiła konsternacja na sali i duszony śmiech obecnych.
      Co jeszcze te lwy wawelskie i krakusy trombalskie kombinują?
      Oskarze co tam u was się dzieje miedzy sarkofagami królewskimi, jeszcze trochę
      to dawni władcy z grobu wstaną z przerażenia i uciekną z Krakowa, co ich poddani
      wyczyniają.
      Pozdrawiam
      • oskar58 Re: senat - wczoraj i 1 stycznia 2005. 27.11.04, 08:05
        Niestety Polacy tacy są. Nie czytają, a jak czytają to nie rozumieją co
        czytają, a jak zrozumieją to zapominają - stąd mój Trąbalski. Krakusi nie
        odbiegają od normy. Pani Alicja Sarzyńska też. Studiowałem z Nią na jednym
        roku. To typ aktywistki nie intelektualistki. Trzeba było Jej przypomnieć, że
        pustostany są już opodatkowane, podatkiem od nieruchomości. Szukałem Jej
        wczoraj (piątek) w związku z Jej wypowiedzią zamieszczoną w ostatniej Polityce
        (nr 48 z 27 listopada, s.43) mówi tam, że "zapowiedź takiej podwyżki byłaby
        nieważna. Do końca roku obowiązuje ustawowe ograniczenie wysokości czynszy".
        Chciałem Jej pogratulować znajomości przepisów i wręczyć odpisy wypowiedzeń
        jakie wysłałem lokatorom. Ma rację mówiąc, że zawiadomienie czy zapowiedź
        podwyżki byłaby nieważna. Konieczne jest wypowiedzenie i ustalenie wysokości
        czynszu na okres od 1 stycznia 2004 r. Jesteś innego zdania, witam w gronie
        Trąbalskich. Pozdrawiam serdecznie. Smok Oskar
        • krotki Re: senat - wczoraj i 1 stycznia 2005. 27.11.04, 08:53
          W innych miastach właściciele kamienic nie spieszą się z podwyżkami. Alicja
          Sarzyńska, prezes Polskiego Zrzeszenia Lokatorów z siedzibą w Krakowie, nie
          słyszała o przypadku zawiadomienia o podniesieniu czynszu nazywanego potocznie
          regulowanym do wysokości rynkowej. – Zapowiedź takiej podwyżki byłaby nieważna.
          Do końca roku obowiązuje ustawowe ograniczenie wysokości stawek – przypomina
          Sarzyńska. Jest także dodatkowy powód, żeby się nie spieszyć: w Sejmie
          dobiegają właśnie końca prace nad nowelizacją ustawy o ochronie lokatorów,
          przewidującą m.in. uwolnienie czynszów (chociaż z ograniczeniami). Straszenie
          dużym wzrostem stawek zmniejszyłoby szanse tej propozycji. Właściciele domów
          nie chcą sobie strzelić gola.


          1/ ale rok!!!!!!!!!
          2/ Straszenie dużym wzrostem stawek zmniejszyłoby szanse tej propozycji.
          Właściciele domów nie chcą sobie strzelić gola. = ===dośc jasne
          3/ a może chodzi niektórym o gola??? - mnie jednak nie
          4/ pechowo sie zbiega 1 XII Senat i 30 XI ostatni termin - późńiej wszystko
          jedno czy 1 czy 31!! - dla uielbiająchych sztuki walki dla sztuki oststnia
          chwila
          5/ z literkami o śmieciach - sami nie wiedzą o co im chodziło częśc podała, że
          jednak my płacimy a inni nie słyszeli echhhhhhh dziecinada
          Pozdrawiam
        • oswn.poznan Re: oskar i Sarzyńska 27.11.04, 09:06
          oskar58 napisał:

          > ... Pani Alicja Sarzyńska też. Studiowałem z Nią na jednym
          > roku. ... Szukałem Jej
          > wczoraj (piątek) w związku z Jej wypowiedzią zamieszczoną w ostatniej Polityce
          > (nr 48 z 27 listopada, s.43) ...
          No tak wszystko już jest jasne, oskar lata za Sarzyńską i dlatego jest taki
          prolokatorski. Jak Jej mówisz: Kochcana Alu, czy Aluniu?

          > ... Chciałem Jej pogratulować znajomości przepisów ...

          Kto się lubi ten się czubi - brawo, oskarze napisz jeszcze coś o Was, jakie to
          romantycznee.

          > ... witam w gronie Trąbalskich.
          Nie dziękuję, nie skorzystam, jeżeli tobie oskarze dobrze z Alą i wśród
          trąbalskich to twoja sprawa, ale nie proponuj tego innym właścicielom.
          Wreszcie teraz wiemy dlaczego tak bardzo chciałeś przegrać TK 12.05.2004r.
          Czy Ala tobie za ten TK podziękowała?
          A co teraz oskarze zamierzać przegrać i uzyskać wyrok prolokatorski, przyznaj
          się, nie działaj z zaskoczenia, konkrety oskarze.
          A może Ala też już jest właścicielką?
          Pozdrawiam właścicieli, nie trąbalskich.
          • oskar58 Re: oskar i Sarzyńska 28.11.04, 09:09
            Trąbalski! choćbyś nie wiem co złego mówił o Alicji, to bije Cię Ona na głowę.
            Skończyła prawo i podyplomowe studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest
            rzecznikiem od spraw autorskich i wynalazczych (nie znam dokładnej nazwy tej
            profesji) i biegłym sądowym, jest więc prawnikiem w pełnym tego słowa
            znaczeniu. Jest też bardzo dobrym organizatorem i lokatorem. W treści ustawy
            widać pracę wielu tęgich głów działających na rzecz lokatorów. Lekceważenie Jej
            jest głupotą. Zamiast wytykać Jej rzekome błędy pochwal się swoimi
            osiągnięciami. Czy usunięcie słów "w pobliskiej miejscowości" w art 11 ust. 3
            pkt. 2 to Twoja zasługa? A może wydłużenie okresu wypowiedzenia czynszu do
            trzech miesięcy, a za zgodą lokatora i dłużej (dodany art. 8a), to Twoje
            dzieło? A dopisanie słów w art. 18 ust. 4 "do płacenia którego jest obowiązany
            były lokator" to też Twoje? A ograniczenie najmu okazjonalnego i obowiązek
            wskazania osoby w art. 11 ust. 7. Nie? Może więc ograniczenie podwyżek czynszu
            do 10% to Twoje. Też nie? A więc to dopisali stronnicy lokatorów i gmin.
            Pochwal się Swoimi osiągnięciami? Wskaż te zapisy ustawy, które za Twoją sprawą
            zmieniono na korzystniejsze dla wynajmującego. A co do podatku od pustostanów,
            to znam głupsze i obowiązujące podatki. Np podatek od posiadania psów. Podatek
            od nieruchomości, rolny, leśny. A podatek od deszczówki, znasz taki? Nie?
            Pozdrawiam. Nudny Oskar
            • oswn.poznan Re: oskar58 i Sarzyńska 28.11.04, 11:15
              oskar58 napisał:

              > ... witam w gronie Trąbalskich. ...
              > ... Trąbalski! choćbyś nie wiem co złego mówił o Alicji, ...

              oskarze58, i znowu piszesz sam do siebie. Krotki tobie już pisał, jak mówisz sam
              do siebie to twoja sprawa, ale nie pisz sam do siebie, inni to czytają i się
              śmieją (nie do ale z ...).
              oskarze powiedz wreszcie że jesteś członkiem krakowskiego stowarzyszenia
              lokatorów. Smiało, nie wstydź się, Tak bywa, jak w Krakowie nie ma struktur
              właścicielskich to właściciele aktywizują się u lokatorów.
              Tak też było w Poznaniu w latach 1996 do 1999, w latach, do 1996 - gdy mój
              ojciec zakończył swoją aktywność dla właścicieli, a ja jeszcze nie zacząłem.
              oskarze58 nie włączaj mnie do twojej ekipy trąbalskich, bo ja nie jestem z ekipy
              Sarzyńskiej. Jeżeli masz wątpliwości, to przeczytaj moją
              www.czynsze.republika.pl . Ja chyba daję właścicielom najszerszą wiedzę, ty
              dajesz bunt i przegrane wyroki w TK i w sądzie w Gdyni. I wreszcie nie smęć, ale
              idź skutecznie do przodu, gdyż stać cię na wiele, ale widzę, że wolisz razem z
              Sarzyńską.
              Dotąd myślałem, że prolokatorskie elementy nowelizacji wprowadził p. Borowski,
              Rząd i Unia Pracy, teraz już chyba wiem, że autorem prolokatorskich poprawek
              jest duet: oskar58 i Sarzyńska. oskarze58 podaj jeszcze kolejne konkrety twojej
              aktywności dla dobra lokatorów, to je opiszę i podam na mojej www, za chwilę w
              swoim czasie - nie za 5 minut.
              Moje autorskie poprawki też wchodzą, są oczekiwane przez właścicieli, lokatorów
              i Rząd, ale o tym po Senacie, bo mi je jeszcze z Sarzyńską w Senacie wytniesz.
              Ja Sarzyńską doceniam za jej aktywność, może znów opublikuję w necie jej wniosek
              o powołanie sejmowej komisji śledczej przeciw mnie, gdyż nadal nie otrzymałem
              (jak też trzej pozostali właściciele pracujący nad nowelizacją) wezwania z
              prokuratury na przesłuchanie o robienie rzekomego lobbingu antylokatorskiego.
              oskarze58, ostatnio jedna dziennikarka prosiła mnie o twój nr telefonu, bo
              ubawiła się czytając o pro-właścicielsko-lokatorskim właścicielu, (temat typu:
              człowiek ugrywł psa) czy mogę jej podać? Jeżeli chcesz wiedzieć więcej napisz
              tubacki@oswn.poznan.pl i podaj aktualny swój nr tel., żebym dziennikarce podał
              właściwy. Jeżeli do wtorku wieczór nie otrzymam maila, to rozumiem, że nie
              jesteś zainteresowany.
              Teraz więcej nie mogę, bo mam inne terminy.
              Pozdrawiam nie trąbalskich.
              • oskar58 Re: oskar58 i Sarzyńska 28.11.04, 15:15
                (012) 655-59-27 Jan Maciej Ostrowski, 30-638 Kraków, ul. WLoska 1/24.
                Pozdrawiam. Oskar Smok Wawelski
              • oskar58 Re: oskar58 i Sarzyńska 28.11.04, 15:18
                i jeszcze adres internetowy: jmostrowski@interia.pl
Pełna wersja