krotki
24.11.04, 13:00
Sporo osób nazywa nowelizację poronioną, fałszywą w każdym razie złą. A ja
mam odmienne zdanie - mnie ona się podoba, oby przeszła ( a jak nie o tym
lepiej np. gdyby Senat cos schrzanił, co do czynszu).
Moim zdaniem nacisk w tej nowelizacji jest wcale nie na czynsz a na dużą
ilość obocznych spraw i bardzo dobrze. Czynsz nie jest już problemem nr 1, z
wielu względów, o których często piszę!!
W nowelizacji podoba mi się nawet wskazywanie przy 3 latkach na konkretna
osobę (przewidywałem to już w 2001 roku - wprawdzie nie tu na forum, ale kto
wie! to i wie, w jakich publikacjach-). Ba podoba mi się nawet wywóz
śmieci!!!. ( ale tylko na kilka la potem trzeba będzie znowu
indywidualizować). To, że mi się ta nowelizacja podoba to wcale nie oznacza,
że jestem dziwakiem raczej realistą! Kamienica ma pracować, raz lepiej, raz
gorzej a jak pracuje na 75% to jest nieźle. Obecne przepisy dawały i dają
taką możliwość od 2001 a szczególnie 2002 tylko trzeba je wykorzystywać w
dużych miastach trzeba było dawać 3 latki a w małych dawać je tam gdzie mamy
chrapkę na konkretne mieszkanie, w pozostałych przypadkach 3% skrzętnie
wykorzystane też nieźle trzebiło lokatorów. Zatem - oczywiście nie trąbiąc o
tym - nie biadolmy tylko wykorzystując arsenał tego, co mamy walczmy o swoje.
Właśnie, swoje- skończył się czas wspólnej wielkiej walki z jednym wielkim
wrogiem, teraz każdy z nas ma przeciwników konkretnych w swojej "wadze" ba
nawet w "wadze" o kilka kategorii lżejszej(lokatorzy zdają sobie powoli
sprawę, że to ich "ostatnie dni Pompei" ) . Dlatego teraz radziłbym wszystkim
usiąść i pomyśleć o optymalizacji takiej na 10-20 lat - jakie mieszkanie
chcemy wynajmować, jakie dla siebie? Co przerobić na użytkowe, jak
wykorzystać teren czy piwnice - bardzo dalekosiężnie?! I powoli wyruszyć w
drogę. To załatwić dziś, to np. za 3 lata :) , tych wwalić - bo potrzebne ich
mieszkanie będzie np. dziecku za 10 lat , innych - bo się ich nie lubi,
jeszcze innych by scalić w coś większego itp. A nade wszystko myśleć do
przodu!!
Do tego potrzebujemy wiedzy, doświadczenia, ale też spokojnych nerwów, no i
zdrowia, zatem nie szargajmy go o byle g....... . Nie mówię, że robię dobrze,
ale ja założyłem siebie jakieś 12 lat temu, że pewne rzeczy będę puszczał
płazem, bo szkoda zdrowia, reaguje wówczas jak już muszę ( np. nie płaci
czynszu przez 1 rok to pisma a jak 2 lata - dopiero sąd- eksmisja). I tak bez
wielkiego mojego udziału mam zredukowanych kwaterunkowych do 40 % a wskaźnik
wpłat 88%. Kokosy to nie są, ale wyciągam dla siebie tylko amortyzację!!! -
Resztę inwestuje w budy ( zysku nie mogę mieć, bo płaciłbym 40%) A, że kiedyś
postawiłem na duże powierzchnie to sama amortyzacja - zważcie nie
opodatkowana!!! Jak będzie zdrowie to potrzebna będzie wiedza - a jest to
ogromny obszar, niemożliwy do całkowitego opanowania, zatem ideałem byłoby
przekazać zarząd, ale .... po pierwsze kosztuje u nas ok 0.7 zł za 1 m 2 , a
to np. u mnie całkiem niezła pensja!! i po drugie czy będą uczciwi!!!. Zatem
lepiej samemu, ale to ciągłe zmiany przepisów szczególnie podatkowych,
dlatego ideałem byłoby samemu zarządzać a księgowość i PITY VAT by robił ktoś
inny - ale tu, po co pokazywać wszystko czasem w małej miejscowości. Dlatego
dla mnie ideałem byłoby zdalne prowadzenie księgowości na stronie, www - było
cos takiego, ale zniknęło.
Dlatego Henryku proponuję Ci stronę otwartą - jakieś wiadomości i stronę
płataną z konkretami, a i może z księgowością, znowu odpłatnie!!! No i
ideałem byłby wirtualny radca prawny, który piasałby pisma - pozwy itp.
Byłoby to wybiegnięcie do przodu, ale idzie czas nowych wyzwań więc, czemu
nie???
Pozdrawiam