pod rozwage z TK

24.12.04, 12:02
Autorytety PRAWNE w obronie paŃstwa prawa
Gdy w państwie wyroki nie są wykonywane


1 Nie zawsze wyrok Trybunału Konstytucyjnego wieńczy dzieło. Z reguły
wyroki te wymagają dalszych działań legislacyjnych. Niezbędna jest więc nowa
regulacja, która zastępuje tę sprzeczną z konstytucją. Najczęściej Sejm, ale
również każdy inny prawodawca, np. Rada Ministrów czy resortowy minister
zobowiązany jest w konsekwencji do podjęcia dalszych działań prawodawczych.
Niestety tak się nie dzieje. Można wskazać, zarówno w dalszej, jak i całkiem
niedawnej przeszłości co najmniej kilka sytuacji, które świadczą, że
niezbędne przedsięwzięcia prawodawcze nie są podejmowane.




prof. Marek Safjan, prezes Trybunału Konstytucyjnego

2 Starszy przypadek, ostatnio bardzo głośny za sprawą niepokojącego raportu
NIK, dotyczy naszego orzeczenia w sprawie Funduszu Wczasów Pracowniczych.
Jest to orzeczenie z 1998 r., w którym wyraźnie zostało powiedziane, jaki
jest status mienia dawniej należącego do FWP. Rozstrzygnięcie TK miało
zapobiegać dalszym niekontrolowanym transferom majątkowym związanym z tym
mieniem. Pomimo klarownej argumentacji wskazującej na wady dotychczasowych
rozwiązań, nie zostały jednak podjęte praktycznie żadne kroki legislacyjne.
Konsekwencje tego zaniechania prawodawczego są w najwyższym stopniu
niepokojące, co potwierdza wspomniany wyżej raport Najwyższej Izby Kontroli.
Inny, równie bulwersujący przypadek, dotyczy niewykonania wyroku TK w sprawie
jednego z przepisów (art. 260 par. 1) Ordynacji podatkowej. Wyrok TK, w tym
przypadku wprawdzie wykonalny bezpośrednio, powinien mieć jednak swoją
kontynuację w działaniach ustawodawczych, choćby po to, aby usunąć stan
niepewności pomiędzy brzmieniem literalnym przepisu a jego obecną treścią
normatywną. Tymczasem nie jest nawet zauważana zmiana treści przepisu,
notabene istotnego dla obywatela, zważywszy że został on uznany za częściowo
niezgodny z konstytucją z powodu nadmiernego ograniczenia odpowiedzialności
odszkodowawczej w stosunku do podatnika.

3 Inny przypadek to brak skutecznych działań organów państwa wskazywanych w
znanym wyroku dotyczącym mienia zabużańskiego. Trybunał wyraźnie stwierdził,
że państwo powinno stworzyć efektywny instrument (a więc nie tylko nowe
regulacje), który zapewni realną możliwość wykonania przez zabużan tzw. prawa
zaliczenia (w związku z nabywaniem nieruchomości od państwa). Formalne
jedynie określenie, że coś się komuś należy, ale nie związane z realną
możliwością wykonania uprawnienia, jest naruszeniem słusznych oczekiwań
obywateli i pozostaje w kolizji z zasadą państwa prawnego (art. 2
konstytucji). Brak odpowiednich działań państwa był jedną z podstawowych
przyczyn niekorzystnego dla Polski rozstrzygnięcia w sprawie zabużańskiej
przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu w 2004 r.
Powszechnie znane są też konsekwencje regulacji ustawy 203, których wadliwość
stwierdził TK w swym orzeczeniu sprzed dwóch lat. Ustawodawca nie wprowadził
jednak, pomimo wyraźnych sygnałów zawartych w uzasadnieniu wyroku,
mechanizmów, które, jak wskazywał Trybunał, pozwalałyby przynajmniej
częściowo przenieść ciężar zobowiązań ZOZ-ów z tytułu podwyższonych
wynagrodzeń pracowników służby zdrowia na system finansów publicznych.
Tymczasem zadłużenia placówek zdrowotnych z tym związane są coraz większe.
Podobnych przypadków można oczywiście wskazać więcej.

4 Powstaje tu pytanie, którego pojawienie się jest już samo w sobie
niepokojące dla państwa prawnego: czy w ogóle taki stan rzeczy, stan, w
którym wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie są wykonywane, może być
tolerowany? A po drugie, jak mamy reagować na taki stan rzeczy, jakie są
konsekwencje prawne niewykonywania wyroków Trybunału? Na pierwsze pytanie
odpowiedź jest stosunkowo prosta. Oczywiście, w żadnym wypadku w
demokratycznym państwie prawa, w którym uznaje się ostateczny i powszechny
charakter wyroków TK, nie może być tolerowana sytuacja, w której te wyroki
nie są wykonywane. Praktyka taka narusza bowiem samą istotę funkcji, jaką
pełni Trybunał. Drugie pytanie jest niestety trudniejsze. Zarówno
konstytucja, jak i ustawa o TK nie przewidują sytuacji, w której wyrok mógłby
być niewykonany. Brak też w konsekwencji regulacji odnoszącej się do
egzekucji wyroków TK, która operowałaby jakąś sankcją (jaką?) w celu
zmuszenia ustawodawcy do konkretnego działania. Nie ma też przepisu, który
umożliwiałby automatyczne wprowadzenie nowej normy prawnej w miejsce tej,
która została uznana za sprzeczną z konstytucją. Dlatego w tej sytuacji
niezbędne są, moim zdaniem, rozwiązania praktyczne.

5 Trybunał, biorąc pod uwagę praktykę nieinterweniowania na czas przez
ustawodawcę, stara się już, przynajmniej w niektórych swoich uzasadnieniach
(przykładem sprawa Sk 38/03) wyraźnie określić, jakie konsekwencje dla
systemu prawnego będą wynikały z zaniechania prawodawcy i jak powinni
zachować się w takim wypadku adresaci normy prawnej uznanej za niezgodną z
konstytucją, aby zapewnić stosowanie prawa w zgodzie z treścią
rozstrzygnięcia. Kilka miesięcy temu wydany został wyrok przewidujący
niezgodność z konstytucją przepisu, który dotyczył możliwości uchylenia
mandatu karnego, bez udziału pokrzywdzonego w postępowaniu. TK wyznaczył
ustawodawcy odpowiedni czas na zmianę ustawy, ale równocześnie podkreślił w
uzasadnieniu, że jeżeli to nie nastąpi, to organy stosujące prawo powinny
wyprowadzić stosowne wnioski z przyjętego rozstrzygnięcia i zastosować w
praktyce takie reguły postępowania, które będą odpowiadały jego istocie.
Oznaczało to w tym konkretnym wypadku, że będą zobowiązane do wzywania
pokrzywdzonego, chociaż taki obowiązek nie wynika wyraźnie ze starego
zakwestionowanego przez TK przepisu. Przykład ten ilustruje dobrze samą
istotę zagadnienia. Na wypadek zaniechania prawodawcy Trybunał powinien dawać
wyraźny sygnał praktyce, co można w takiej sytuacji uczynić, jak się
zachować, jaką decyzję podjąć, by uniknąć stosowania niekonstytucyjnych
przepisów i utrzymywania niekonstytucyjnej sytuacji. To jest, jak sądzę,
jakieś wyjście z tej patowej i bardzo niekorzystnej dla państwa prawa
sytuacji. Należy mieć jednak świadomość, że to jest rozwiązanie, które nie
może być zastosowane w każdym wypadku. Pozostaje poza jego sferą wiele
sytuacji, w których bez interwencji ustawodawczej nie da się przywrócić stanu
zgodnego z konstytucją.

6 Warto też zwrócić uwagę na rysującą się od pewnego czasu w orzecznictwie
TK tendencję do zapewnienia wcześniejszego wykonania wyroku (zanim dojdzie do
zmiany legislacyjnej) w odniesieniu do uczestników postępowania, którzy
wystąpili ze skargą konstytucyjną i wygrali spór. Ostatnio takie właśnie
rozstrzygnięcie zapadło w sprawie dot. przepisu 4011 k.p.c., gdzie Trybunał
odroczył termin wykonania wyroku, ale jednocześnie wskazał, że niezależnie od
tego skarżący mogą w tym czasie „wykonać” wyrok i wystąpić nawet o wznowienie
postępowania. To jest kolejny krok zmierzający do różnicowania kontroli
konkretnej i abstrakcyjnej prawa. Trybunał uznał, że skarżący inicjujący z
pozytywnym skutkiem postępowanie przed TK powinni otrzymywać swoistą „premię”
z tej wygranej. Wygrywający przed Trybunałem nie powinni więc czekać na
zakończenie postępowania ustawodawczego.

W moim przekonaniu, gdy będą rozważane zmiany w konstytucji, należy pomyśleć
również i o tym, by przepisy dotyczące wykonania i skutków wyroków TK były
bardziej precyzyjne i szczegółowe, co pozwalałoby na uniknięcie wielu
występujących dzisiaj wątpliwości.

prof. Marek Safjan
    • krotki ustawa podpisana 27.12.04, 23:08
      ustawa z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów,
      mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, podpisana przez
      Prezydenta RP 23 grudnia 2004 roku;

      z 17 też

      czyli wiemy w co gramy i wiemy z kim ( sami!!)

      Ciekawe na kogo chcecie mnie namówić bym poszedł tym razem glosowac - dla
      ułatwienia dodam, że bodaj od 8 lat nie chadzam!!!!!
      I nie mam zamiaru iść!!

      Pozdrawiam,
      • henryk.tubacki Re: ustawa podpisana w dniu 23.12.2004r. 28.12.04, 00:31
        A to się pospieszyli i strzelili sobie samobójczego gola.
        Pan Prezydent bez wachania szybciutko podpisał obie nowelizacje.
        I to był ich kolejny błąd niby prolokatorski.
        Teraz jestem kilkaset kilometrów od Poznania, ale rano będę znów u siebie i
        zaczynamy dokumentować świętoszków rozdających odszkodowania z budżetu.
        Dzisiaj zapewne będzie kilka nowelizacji stron www.oswn.poznan.pl oraz
        www.czynsze.republika.pl . Zapraszam do uważnego zapoznawania się z
        moimi stronami i o koordynację działań. Będzie ciekawie.
        Pozdrawiam Henryk Tubacki
        tubacki@oswn.poznan.pl
        PS. Jeżeli chcecie jednak głosować to wybór jest coraz węższy:
        centrolewica to SLD, Centroprawica to PO te partie chociaż słuchają - co do
        nich się mówi, reszta to ślepe i głuche oszołomy do wycięcia w pień, sami
        proszą się o unicestwienie polityczne. Będziemy im pomagać w samo-eutanazji.
        Moja ocena oparta jest analizą wystąpień Posłów i Senatorów w sprawie
        nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów. Stenogramy ogólnie dostępne.
Pełna wersja