Odszkodowań czas zacząć!!! www.oswn.poznan.pl

10.01.05, 12:20
Zapraszam właścicieli na www.oswn.poznan.pl oraz
www.czynsze.republika.pl .
I stała się jasność.
Prosiliśmy Parlament aby zachował umiar w procesie legislacyjnym,
zignorowali nasze uwagi.
Teraz jest kosztowna dla budżetu afera międzynarodowa w sprawie dalszego
reglamentowania czynszów po 2004 roku.
"Właściciele w całej Polsce łączny się: w kolejce po kasę."
Pozdrawiam
Henryk Tubacki
Przewodniczący Zarządu Oddziału w Poznaniu OSWN
tubacki@oswn.poznan.pl
    • marianoitaliano10 Re: Odszkodowań czas zacząć!!! www.oswn.poznan.p 10.01.05, 14:15
      Panie Henryku bardzo proszę szerzej o tej "jasnosci" czy coś sie zmienilo na
      dobre? bo mi adrenalika podskoczyła



      pozdrawiam
    • henryk.tubacki Re: Odszkodowań czas zacząć!!! Rzeczpospolita 11.01.05, 07:31
      PRAWO MIESZKANIOWE Właściciele przeciwni ograniczeniom podwyższania czynszów

      Będzie walka o odszkodowania

      Są kolejne reakcje na wprowadzenie ograniczeń w podwyżkach czynszu.
      Właściciele prywatnych kamienic wspólnie mają walczyć przeciwko skarbowi
      państwa o odszkodowania za straty poniesione z tego tytułu.

      Ogólnopolskie Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości przygotowuje pozew
      zbiorowy w tej sprawie. Jednocześnie zwróciło się do kilku instytucji o
      skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego.

      Od 1 stycznia 2005 r. podwyżka czynszu nie może być większa w skali roku niż
      10 proc. Dotyczy to czynszów przekraczających 3 proc. wartości odtworzeniowej,
      czyli wynoszących średnio od 6 do 7 zł za mkw. mieszkania. Ograniczenia
      wprowadziły dwie nowelizacje do ustawy o ochronie praw lokatorów: z 17 i 22
      grudnia 2004 r. To, że są dwie, to nie przypadek. Nowelizacja z 22 grudnia
      poprawia błędy popełnione przy okazji uchwalania pierwszej.

      Od ich wejścia życie minęło zaledwie 10 dni. Tymczasem już tydzień temu
      informowaliśmy, że premier Marek Belka zapowiedział złożenie wniosku do
      Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów tych
      nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów ograniczających podwyżki czynszów
      m.in. w prywatnych kamienicach. Jednocześnie do TK trafił już pierwszy wniosek
      w tej sprawie. Złożyła go Polska Unia Właścicieli Nieruchomości.

      Teraz chce dołączyć do nich Ogólnopolskie Stowarzyszenie Właścicieli
      Nieruchomości. Wystąpiło ono do prokuratora generalnego, rzecznika praw
      obywatelskich oraz premiera o złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego.
      OSWN stawia zarzuty podobne do wysuwanych przez PUWN.

      Polskie władze - czytamy w uzasadnieniu - łamią prawa nabyte właścicieli. 1
      stycznia 2005 r. miał upłynąć 10-letni okres ograniczania podwyżek czynszu.
      Tak mówiły dwie koleje ustawy: o najmie lokali i dodatkach mieszkaniowych oraz
      o ochronie praw lokatorów. Tymczasem od nowego roku wprowadzono nowe
      ograniczenia. Doszło więc - według OSWN - do naruszenia praw nabytych
      właścicieli nieruchomości.

      Parlament nie zadał też sobie trudu - zdaniem OSWN - by zbadać, ilu lokatorów
      kwaterunkowych jest faktycznie w złej sytuacji materialnej, tylko przyjął
      przepisy, które jednakowo chronią biednych i bogatych. Lekceważy też
      orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. TK stwierdzał wielokrotnie
      niekonstytucyjność przepisów ograniczających podwyżki czynszów. Mimo to Sejm
      uchwalił kolejne.

      OSWN przesłało też informację do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w
      Strasburgu. Zwraca w niej uwagę, że w Polsce nie istnieje skuteczna
      instytucjonalna ochrona prawa własności. Organizacja ta czyni także
      przygotowania, by doprowadzić do wniesienia do sądu cywilnego zbiorowego pozwu
      właścicieli przeciwko skarbowi państwa. Chodzi o zrekompensowanie strat
      poniesionych w wyniku ograniczenia podwyżek czynszu. OSWN obliczyło, że
      odszkodowania wyniosą 14 mld zł.

      OSWN złożyło także zawiadomienie do prokuratora generalnego o popełnieniu
      przestępstwa przez byłego marszałka Sejmu Józefa Oleksego. Nie wywiązał się on
      - ich zdaniem - z obowiązków marszałka, bo dopuścił do uchwalenia 22 grudnia
      zeszłego roku nowelizacji ustawy sprzecznej z konstytucją. Podczas uchwalania
      tej ustawy doszło też do uchybień.

      Renata Krupa-Dąbrowska

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050111/prawo/prawo_a_14.html
    • henryk.tubacki Re: Odszkodowań czas zacząć!!! Gazeta Prawna 11.01.05, 07:36
      Aktualności Nieruchomości. Sporu o czynsze ciĄg dalszy

      Właściciele chcą 14 miliardów!

      Właściciele prywatnych budynków domagają się 14,3 mld zł odszkodowania od
      Skarbu Państwa z powodu ograniczenia podwyżek czynszów, które wprowadziła
      obowiązująca od 1 stycznia br. nowelizacja przepisów o ochronie praw
      lokatorów.

      Żądanie odszkodowań, przygotowane przez Ogólnopolskie Stowarzyszenia
      Właścicieli Nieruchomości (OSWN), ma trafić dzisiaj do ministrów: finansów i
      skarbu.

      Właściciele szacują, że mieszkań objętych ograniczeniami podwyżek jest 400
      tysięcy, a satysfakcjonujący poziom czynszu uda się w nich osiągnąć po 10
      latach. Swoje szkody w tym czasie szacują na ok. 719 zł/mkw., co po
      podliczeniu daje 14,3 mld zł. Fala indywidualnych pozwów nie ruszy jednak
      najprawdopodobniej, dopóki nowelizacji wprowadzającej podwyżki nie oceni
      Trybunał Konstytucyjny.

      Właściciele uważają też, że nieprawidłowe było uchwalenie nowelizacji z dnia
      22 grudnia ub.r. (patrz ramka). Składają więc zawiadomienie o popełnieniu
      przestępstwa przez byłego już marszałka Sejmu Józefa Oleksego. Ich zdaniem, J.
      Oleksy naruszył regulamin Sejmu, bo np. nie zażądał on od wnioskodawców
      przedstawienia skutków finansowych i gospodarczych proponowanej nowelizacji.
      Brakowało też opinii samorządów oraz popełniono wiele innych uchybień
      formalnych.

      Tomasz Urbaś z OSWN podkreśla też, że właściciele chcą nagłośnić sprawę na
      forum europejskim. Pismo z opisem limitowania czynszów w Polsce trafi do
      sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który ma wydać
      wyrok w sprawie właścicielki kamienicy w Gdyni, Marii Hutten-Czapskiej,
      przeciwko Polsce.

      Podobne pisma mogą też trafić m.in. do unijnych komisarzy, premierów państw
      członkowskich UE, a także innych krajów, których obywatele posiadają w Polsce
      nieruchomości (m.in. do USA i Izraela). Na razie OSWN ich jednak nie wysyła,
      gdyż premier Marek Belka zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że rząd wystąpi do
      Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie, czy limity podwyżek są
      zgodne z konstytucją.

      Jak ograniczono podwyżki czynszów

      Ustawa o ochronie praw lokatorów przewidywała, że od 1 stycznia br. czynsze
      miały być uwolnione. Jednak 17 grudnia ub.r. Sejm znowelizował przepisy ? w
      tej wersji podwyżki nie mogły przekroczyć rocznie 10 proc., jeśli
      dotychczasowy czynsz wynosił więcej niż 3 proc. wartości odtworzeniowej
      lokalu. Wysokie (nieograniczone żadnym limitem) podwyżki groziły jednak
      osobom, które płaciły czynsze równe bądź niższe niż 3 proc. wartości
      odtworzeniowej (czyli m.in. lokatorom w byłych mieszkaniach kwaterunkowych).
      Dlatego Sejm zdecydował się na szybki maraton legislacyjny. 21 grudnia ub.r.
      wpłynął do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw
      lokatorów. Przewidywał on limit 10 proc. podwyżki także wtedy, gdy czynsz po
      podwyżce miałby przekroczyć 3 proc. wartości odtworzeniowej. 22 grudnia
      natomiast Sejm go rozpatrzył i przegłosował, tego samego dnia wieczorem
      przyjął go bez poprawek Senat. Dzień później nowelizację podpisał prezydent.

      Michał Kosiarsk

      www.gazetaprawna.pl/dzialy/29.html?numer=1372&dok=1372.29.3.2.21.1.0.1.htm
      • jml13060 Re: Odszkodowań czas zacząć!!! Gazeta Prawna 11.01.05, 08:59
        Wydaje mi się, że środowiska właścicielskie konsekwentnie prowadzą błędną
        politykę i stąd biorą się dotychczasowe porażki na forach politycznym i
        gospodarczym.

        Źle wyznaczono cele - o czynsze, media, doręczenia pism i inne duperele. Z
        nieznanych mi powodów uznano, że żądanie uwolnienia procedury eksmisji to zbyt
        wiele.

        Tak jak na wojnie władza dokonała sprawnego manewru obejścia linii starego
        frontu walki i na naszych tyłach realizuje zyski z CAŁKOWICIE WOLNEGO NAJMU
        LOKALI MIESZKALNYCH. Najpierw wymyślono TBS'y, a teraz najem okazjonalny, a
        nowe umowy najmu mogą być zawierane na czynsz wolny, a nawet dowolny.

        A tymczasem stare środowiska właścicielskie kiszą się i naparzają z lokatorami
        o jakieś głupie 10%.

        Kluczem do sprawy jest swoboda dokonywania eksmisji. Dzięki eksmisji i tylko
        dzięki niej możemy zlikwidować "stary portfel" i dołączyć do grupy
        wynajmujących na zasadach wolnorynkowych. W tej mierze pokładam wielkie
        nadzieje na korzystne rozstrzygnięcie sporu przed ECHR pani Marii Hutten-
        Czapskiej.

        Pozdrawiam i życzę sukcesów w Nowym Roku.
        • tomasz.urbas Re: Odszkodowań czas zacząć!!! Gazeta Prawna 11.01.05, 09:14
          1. Czy TK rozważał w latach 2000-2004 "wolne eksmisje"?
          2. Czy "wolne eksmisje" są tematem sprzedajnym medialnie?
          3. Po której stronie będzie sympatia społeczna: biednej matki z dzieciątkiem
          lub staruszki czy zwolennika "wolnej eksmisji"
          4. Czy przypadkiem aby dokonać "wolnej eksmisji" nie trzeba najpierw rozwiązać
          stosunku najmu?
          5. Jak rozwiązać stosunek najmu, jak lokator jest "porządny" i na regularnie
          płaci niski czynsz?
          6. Czy reguły eksmisji są różne, czy jednakowe dla wszystkich (przydziały,
          najem okazjonalny itp)?
          7. Czy właściciele pozbywają się niechcianych lokatorów bez "wolnych czynszów"?
          8. Czy naparzamy się o jakieś głupie 10 %, czy o czynsze rynkowe?
          9. Czy Maria Hutten-Czapska żąda w ETPCz "wolnych eksmisji"?
          Znam odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania...
          • jml13060 Re: Odszkodowań czas zacząć!!! Gazeta Prawna 11.01.05, 12:36
            Ja natomiast znam praktykę. Ja i moi spadkodawcy (dobrze sprzed wojny
            hipoteczni właściciele) od wielu dziesiątek lat bezskutecznie walczymy o
            odzyskanie prawa do dysponowania domkiem jednorodzinnym. Bezskutecznie. Ja po
            prostu chcę zamieszkać w swoim własnym domu. I MI NIE POZWALAJĄ.

            A praktyka jest taka, że obecnie jedynym (!) sposobem wypowiedzenia umowy najmu
            dla "starego portfela" jest "3-latka". Jeśli lokator jest porządny i płaci
            narzucony ustawą czynsz, to nie ma innej możliwości usunięcia go z lokalu.
            Potem kilkanaście miesięcy procesowania się i mitręgi przed sądami różnych
            szczebli (właśnie jestem na tym etapie). Potem przepychanki z komornikami i
            gminami o dostarczenie lokalu. Potem procesy odszkodowawcze o zaległe czynsze,
            poniesione koszty sądowe i rekompensatę za zniszczenia w opróżnionym lokalu.
            Według mnie ta sytuacja odbiega od NORMALNOŚCI. Kto twierdzi inaczej ???

            Do zaakceptowania byłyby "wolne eksmisje", przez co rozumiem tryb 3-
            miesięcznych wypowiedzeń bez udziału sądów, komorników i urzędów. Jeśli ktoś z
            najemców chciałby się sądzić, to proszę bardzo, ale po opuszczeniu lokalu.

            O ile pamniętam, pani Maria Hutten-Czapska pozwała Polskę właśnie o brak
            możliwości skutecznej eksmisji lokatorów zamieszkujących jej dom, w którym ona
            akurat chciałaby założyć siedzibę swojej fundacji. I też jej nie pozwalają.
            Czynsz przez Nią narzucony był jedynie narzędziem, próbą zmuszenia lokatorów do
            opuszczenia domu.

            Pozdrawiam
            • aniapol Kolejny krok: wolnosc rozwiazywania umow najmu 11.01.05, 14:02
              właśnie o to chodzi, żeby obie strony najmu mogły taką umowę w sposób
              cywilizowany rozwiązać. Moim zdaniem jedynym ograniczeniem powinien być okres
              wypowiedzenia najmu, uzależniony od czasu wynajmowania (i regularnego płacenia
              czynszu) - i nie 3 lata, tylko powiedzmy maksymalnie rok, dla lokatorów
              mieszkających i płacących regularnie np. dłużej niż 10 lat. Dla osób
              mieszkających krócej - odpowiednio krótsze okresy. I automatycznie eksmisja,
              bez ciągania się po sądach. A tymczasem nasi ustawodawcy za wszelką cenę
              starają się związać lokatora kwaterunkowego z właścicielem więzami ściślejszymi
              nawet, niż rodzinne. Bo jeśli płaci rzetelnie (ten śmieszny, nierynkowy czynsz -
              właśnie świeżo zakonserwowany), to jedynym sposobem zakończenia wynajmowania
              swojego mieszkania najemcy jest 3-latka, a i wokół tego już majstrowali. A i
              trzylatka nie jest skuteczna, bo potem zaczynają się korowody w sądach,
              gminach, itp. A jeśli najmemca szczęśliwie przekroczył 75 wiosnę życia, to na
              właściciela spada obowiązek alimentacyjny - trzeba dać takiej osobie
              dożywocie !!! To już jakieś zupełne kuriozum - wiem, że dotyczy niewielu osób,
              ale to jakaś piramidalna bzdura!! Nałożenie ustawą obowiązku alimentacyjnego
              wobec obcej osoby, umieszczonej w naszej nieruchomości bez naszej zgody??!!
              Obok uwolnienia czynszów, to jest druga kluczowa kwestia na drodze do
              normalności, kto wie, czy nie ważniejsza. Możliwość swobodnego dysponowania
              własnością i rozwiązania najmu wtedy, kiedy właściciel tak sobie życzy
              (oczywiście z zachowaniem odpowiedniego okresu wypowiedzenia). Przecież nawet
              te 3-latki, choć praktyczne i bardzo pomocne - są dla właściciela upokarzające.
              Bo zakłada, że jeśli np. właściciel chce mieszkanie czy dom sprzedać (w cenie
              rynkowej, czyli bez lokatorów), albo wynająć komuś innemu, to nie ma prawa
              wypowiedzieć najmu dotychczasowym lokatorom. A przecież to nie powinno nikogo
              obchodzić, co chce zrobić z nieruchomością po tym, jak przestał ją wypożyczać
              lokatorowi kwaterunkowemu!! W świadomości społecznej musi zaistnieć fakt,
              że "pozbycie się" lokatora z mieszkania nie jest jakimś wstydliwym czy
              niegodnym procederem, i że właściciel musi mieć prawo wyboru czy,i komu
              wynajmuje swoje mieszkanie. Zatem lepiej w sposób prosty, jasny i czytelny
              ucywilizować te sprawy (za pomocą kodeksu cywilnego, a nie jakichś bublowatych
              ustaw o ochronie jednej strony umowy kosztem drugiej), sprawa szybko i
              elegancko ureguluje się sama. A zapewnieniem dachu nad głową tym, którzy sami
              sobie nie radzą, niech się zajmą gminy, na co solidarnie zrzucają się wszyscy.
              Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w nowym roku. aniapol
            • krotki no tak to zupełnie inny problem 11.01.05, 18:01
              widac masz taki sam problem jak ajax czy czapska poprostu - co jest
              nizrozumiałe dla komunistów - chcecie zamieszkac soim. Nietety nasze idiotyzne
              w tym zględzie prawo wrzuciło was do jednego garka z nami kamienicznikami gdzie
              nie isteniej ten problem. Ale wyobraz sobie, że osobiście przeszedłem tą drogę
              MIESZKAM W w dużym domu w którym kiedyś było 6 mieszkań - komś to juz
              opisywałem nie pamiętam gdzie ale w skrócie zaczłem walkę po zmianie ustawy 10
              IV 1974!!! a mieszkam z pwnych wzgldow dopiro od 7 lat sam !!! Trwało !!!
              Rozumiem Ciebie!!!pozól traz odpowiem na niektóre kwestie w skrócie bo ktos
              mnie od kompa odgania ;)

              jml13060 napisał:

              w swoim własnym domu. I MI NIE POZWALAJĄ.
              >
              > A praktyka jest taka, że obecnie jedynym (!) sposobem wypowiedzenia umowy
              najmu> dla "starego portfela" jest "3-latka". Jeśli lokator jest porządny i
              płaci> narzucony ustawą czynsz, to nie ma innej możliwości usunięcia go z
              lokalu.


              Doskonale wiem o tym ba ..... nawet troche reklamowalem ta istytucje ciesze sie
              że daje jakiekolwiek efekty!!!!


              > Potem kilkanaście miesięcy procesowania się i mitręgi przed sądami różnych
              > szczebli (właśnie jestem na tym etapie). Potem przepychanki z komornikami i
              > gminami o dostarczenie lokalu. Potem procesy odszkodowawcze o zaległe
              czynsze, > poniesione koszty sądowe i rekompensatę za zniszczenia w opróżnionym
              lokalu.
              > Według mnie ta sytuacja odbiega od NORMALNOŚCI. Kto twierdzi inaczej ???


              no coz normalen tepo nie jst ale jest cokolwiek do 1974 nie miałes szans na
              mieszkanie w swoim od 1987 nie miales decyzji w swoim od 2001 masz szanse
              zamieszkać - powoli idziemy ale idziemy - fakt jestto nienormalne ale wyjśc z
              tego jest cholernie ciężko



              > Do zaakceptowania byłyby "wolne eksmisje", przez co rozumiem tryb 3-
              > miesięcznych wypowiedzeń bez udziału sądów, komorników i urzędów. Jeśli ktoś
              z > najemców chciałby się sądzić, to proszę bardzo, ale po opuszczeniu lokalu.
              >

              model Niemiecki?? ba!!!!!

              > O ile pamniętam, pani Maria Hutten-Czapska pozwała Polskę właśnie o brak
              > możliwości skutecznej eksmisji lokatorów zamieszkujących jej dom, w którym
              ona > akurat chciałaby założyć siedzibę swojej fundacji. I też jej nie
              pozwalają. > Czynsz przez Nią narzucony był jedynie narzędziem, próbą zmuszenia
              lokatorów do> > opuszczenia domu.

              oczywiście 100% racji

              Pozdrawiam
              • jml13060 Re: no tak to zupełnie inny problem 13.01.05, 14:10
                ajax := jml13060

                Napisałem to co napisałem, bo irytuje mnie postawa negocjatorów strony
                właścicielskiej. Skoro z góry zakładają oni, że nic w sprawie uwolnienia
                eksmisji (co rozumiem przez uwolnienie napisałem wcześniej) zrobic nie można i
                publicznie to przyznają, to strona rzadowa i sejmowa może się tylko cieszyć. W
                negocjacjach nie można okazywać słabości i z góry zawężać zakresu swoich
                oczekiwań.

                Zapisy o eksmisji w nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów są krokiem
                wstecz względem uregulowań ustawy z 1994 roku. I niech mi nikt nie wciska
                ciemnoty, że jest inaczej.

                Nie zgadzam się z twierdzeniem, że obecnie nic w dziedzinie eksmisji zrobić nie
                można. MOŻNA, tylko trzeba chcieć i zmusić do chcenia urzędników. W gminach
                stoją wolne lokale, są pieniądze publiczne i są możliwiści budowy tanich
                baraków dla eksmitowanych, wreszcie PAŃSTWO POLSKIE może wystąpić do
                międzynarodowych instytucji finansowych o KREDYT na realizację projektów
                mieszkaniowych na rzecz eksmitowanych. Oni tego nie zrobią bez przymusu (no bo
                kredyt kosztuje, a oni lubią pieniądze wydawać na inne, przyjemniejsze cele).
                Dlatego dziwi mnie kapitulancka, spolegliwa postawa doradców w komisjach
                sejmowych i rządowych reprezentujących stronę właścicielską. Mam nadzieję, że
                jej powodem nie jest przyjemność ocierania się o przedstawicieli władzy,
                bywania w gabinetach ministerialnych, diety doradców i perspektywa kolejnych
                zaproszeń w roli ekspertów ?

                Pozdrawiam
                ajax
                • tomasz.urbas Re: no tak to zupełnie inny problem 14.01.05, 09:24
                  Zaintersowani moga zapoznac sie ze stenogramami Komisji, gdzie debatowano na
                  temat nowelizacji K.p.c. PUWN i Szypowski byli za propozycjami zmian, OSWN
                  przeciwko.
                  Jestem, jestesmy zdecydowanymi zwolennikami eksmisji na bruk i to z minimum
                  formalnosci. Jednak z góry wykluczam rozpoczynanie walki o eksmisje na bruk w
                  sytuacji niezakonczonej walki o czynsze. Uważam, wręcz, że tach nachalne
                  propozycje jakie prezentuje ajax, vel jml13060 są próbą odwrócenia naszej uwagi
                  od zasadniczego obecnie celu-uwolnenia czynszów.
                  Nie mam nic przeciwko temu, aby ktoś kto posiada wiedzę, spryt, inteligencję,
                  czas i pieniadze rozpoczął walkę o eksmisje na bruk. Moze nawet ocierać się o
                  władzę, byle nie zwymiotował. My nasze zasoby koncentrujemy na innym froncie.
                  Nie będziemy walczyć na dwóch frontach.
                  Eksmisje się dokonują. Właściciele dysponują efektywnymi środkami nacisku na
                  Gminy(teraz i prawdopodobnie od lutego 2005 r.) Znane mi przypadki porażek, to
                  wynik nieudacznictwa, albo przeceniania swoich sił i umiejętności procesowych.
                  Pozdrawiam
                  Tomasz Urbaś


                  • jml13060 Re: no tak to zupełnie inny problem 14.01.05, 12:11
                    Moj post mial na celu nie tyle odwrocenie uwagi kogokolwiek od czegokolwiek, a
                    zaledwie refleksje nad tym, czy aby "zasadniczy obecnie cel - uwolnienie
                    czynszów" jest właściwym wyborem startegicznego celu ? Refleksje - bez
                    niepotrzebnego zacietrzewienia i uporczywego trwania przy swoich i tylko swoich
                    pogladach.

                    Rozumiem, ze wlasnie takiej dyskusji ma sluzyc to forum, a nie chwaleniu i
                    poklepywaniu po ramionach panow Urbasia, Tubackiego, Szypowskiego i innych.

                    "Krotki" wielokrotnie wskazywal, ze poza dwoma - trzema wielkimi aglomeracjami
                    problem wolnego czynszu juz nie wystepuje. Wydaje mi sie, ze ma racje i nalezy
                    wyciagnac z tego wnioski.

                    Sklaniam sie ku pogladowi, ze walka o wolny czynsz nie ma sensu bez ulatwienia
                    eksmisji. Praktyka jest tego dowodem. No bo co z tego, ze przyszle prawo
                    pozwoli na narzucenie najemcom czynszu nawet 50 zl/m^2, skoro najemcy odmowia
                    zaplaty i wyprowadzenia sie ? Sa niewyplacalni i nie do ruszenia. Moge im
                    zwiekszyc na papierze czynsz nawet do 100zl/m^2, a oni i tak nie zareaguja.

                    Nie zgadzam sie z pogladem, ze "eksmisje sie dokonuja". U mnie jakos nie chca
                    mimo, ze bardzo sie staram. Z tego co czytam na tym i innych forach
                    internetowych, moj przypadek nie jest odosobniony i bynajmniej nie wynika z
                    mojego (naszego) "nieudacznictwa".

                    Zastanowienie wzbudzaja sprzeczne stanowiska PUWN i OSWN w sprawie propozycji
                    zmian. To jest po prostu niepowazne. To dopiero jest NIEUDACZNICTWO !!! Wydaje
                    sie, ze znacznie wiecej dobrego dla sprawy zrobil pozew pani Marii Hutten-
                    Czapskiej do ECHR niz lobbing wszystkich razem wzietych organizacji
                    wlascicielskich.

                    Pozdrawiam
                    ajax
            • oskar58 Re: Odszkodowań czas zacząć!!! Gazeta Prawna 11.01.05, 18:44
              Zdefiniuj "normalność". Obawiam się że niestety to właśnie jest normalność. O
              nienormalnym traktowaniu może powiedziec właściciel z Gdyni Chylonii, który
              czeka już 10 lat na lokal socjalny dla lokatora od gminy, a w tym czasie gmina
              sprzedaje lokale w budynkach gminnych, buduje budynki w TBS Czynszówka, którego
              jest właścicielem. Oskar
        • krotki zgadzajac sie nie zgadzam sie :) 11.01.05, 12:52
          Tak właśnie bym to ujął. Twój ogląd sytuacji jest na dziś i z nim się zgadzam.
          Ale by do niego dojść musieliśmy przejść wyboistą drogę poprzez problemy z
          decyzjami, opłatami, czynszem, wypowiedzeniami ipt. Wszystko to, na danym
          etapie, było "najważniejsze".
          Do 1987 roku były decyzje (nie wspominam o wcześniejszych ustawach). Był to
          wielki bój prowadzony poprzez tzw., „wyłączenia spod kwaterunku” a zakończony
          ustawowym zniesieniem (poza zamianami- te 1994) decyzji w budynkach prywatnych,
          ale tylko nowych, stare decyzje pozostały. Wówczas problem był właśnie taki.
          Człowiek jest taki, że jak załatwi to, co go najbardziej uwiera to zaraz
          okazuje się, że jest kolejna rzecz, która go uwiera!!! Dlatego zaczęła nas
          boleć woda i śmieci, bo je urynkowiono a czynsze nie. To był dopiero problem.
          Co mnie wówczas martwiła eksmisja, na która czekałem 7 lat, skoro ja musiałem
          płacić więcej, za kanalizę i śmieci, niż lokatorzy dawali mi czynszu? Zatem
          wówczas problem opłat i czynszu był najważniejszy. I to załatwiono w 1994
          roku.Co najśmieszniejsze Blida przy okazji naprawdę prawie urynkowiła
          mieszkalnictwo wreszcie były i eksmisje na bruk?! Od 1995 opłaty zdjęto z nas i
          zaczął jak to normalne chcieliśmy więcej, czyli coraz mocniej uwierać nas
          zaczął czynsz!!! I nie czarujmy się to wówczas była sprawa najważniejsza obok
          wypowiedzeń, no, bo jeśli czynsz byłby symboliczny to 1/ ludzie płaciliby, bo
          grosze i byłby brak podstaw do wypowiedzenia 2/ my byśmy dopłacali 3/lokatorzy
          by się tylko z nas śmiali, bo g... byśmy im mogli.
          Walka o chociażby 3% czynsz była wówczas najważniejsza, jej substytutem stało
          się wprawdzie 3 letnie wypowiedzenie. W 2001 roku, ale wrzód pęczniał i kiedyś
          musiał pęknąć stało się to 2 X 2002.Nie, kto inny jak ja wówczas odtrąbiłem
          zwycięstwo
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10096&w=4009436&a=4009436
          Faktycznie od tego momentu, moim zdaniem, problem czynszu stał się marginalny a
          w jego miejsce wówczas weszła eksmisja. No, bo skoro czynsz jest dość wyskoki
          cześć nie płaci i wówczas jest problem. Obok jest problem wypowiedzeń 3
          letnich. Najgorszy był okres od VII 2001 do X 2002. Byliśmy w zawieszeniu
          jedyna nadzieją wówczas były 3 latki. Na szczęście był x 2002 r. I przyznajmy,
          że od tego momentu w dużym procencie problem czynszu rozwiązał nam przy okazji
          wiele spraw np. wypowiedzeń 3 letnich, zamieszkiwania w "nie swoim" ( np.,
          dzieci z czynszu mogą wynająć gdzie indziej mieszkanie- czynsz za czynsz!! tego
          nie było!!). W aktualnej nowelizacji natomiast pojawia się nowy instrument i
          gracz w tej grze - gmina może teraz wynająć od nas lokal dla eksmitowanego,
          czyli zacznie płacić, a o co nam chodzi nie jak o pieniądze??? Oczywiście są
          różne przypadki, ale generalnie chodzi o pieniądze!.
          To był najważniejszy problem ostatniej nowelizacji - wcale nie czynsze jak się
          wielu wydawało te były w góry przesadzone!!! Były one de facto zasłoną dymną
          innych zmian, bo przykuwały uwagę! Po cichu obok szedł model litewski (wynajem
          przez gminy - jako zastępczy odszkodowań!!!), likwidacja idiotycznej ugody,
          obowiązki. A że i lokatorzy musieli coś dostać to jest doprecyzowanie
          wypowiedzenia 3 letniego i parę innych drobiazgów. Czyli na dziś jesteśmy znowu
          w innej rzeczywistości. tak jak to się działo wielokrotnie. Pewne sprawy za
          nami, pewne przed nami!!!
          Dlatego uważam, że obecnie trzeba popatrzyć nieco dalej i dostrzec nowe
          horyzonty a na nich nowe problemy jeden z nich, to oczywiście eksmisja a
          właściwie nie tyle eksmisja, co przejęcie przez gminy kosztów utrzymania
          niepłacących lokatorów.!!!!! Dlatego problem eksmisji na jakiś czas zwiesiłbym
          i poprzyglądał się jak będzie działał system w nowych realiach - 5 luty
          niedaleko, a gminy dopiero 11 dni mogą wynajmować, na efekty tych zmian trzeba
          poczekać, może i 2-3 lata, ale nie bądźmy niecierpliwi tyle wytrzymaliśmy i to
          wytrzymamy.

          Nieco później widzę inny problem podatki (amortyzacja).

          Czynsz jest właściwie załatwiony tak jak kiedyś decyzje, opłaty, czy
          wypowiedzenia. Rozumiem Krakusów i Warszawiaków, no i trochę tych z
          supercentrów innych miast, ale i oni muszą przyznać, idziemy do przodu jest
          coraz lepiej i co najważniejsze są horyzonty a nie beznadzieja z lat komunizmu
          ba do 1994 roku. Poza tym problem czynszu dotyczy kilku procent kamienic a np.
          eksmisja 100% Zresztą
          OSWN przewiduje wyjście z czynszów reglamentowanych po 10% w 10 lat. Jasnym
          jest, zatem ze gniótł będzie czynsz w coraz mniejszym stopniu i coraz mniej
          ludzi, będzie, bo równia pochyła a na jej końcu "rynek".

          Teraz, zatem myślmy raczej jak się na nim w nim znaleźć.
    • tomasz.urbas Re: Odszkodowań czas zacząć!!! www.oswn.poznan.p 11.01.05, 19:41
      Postawmy otwarcie problem i załóżmy, że celem właściciela jest pozbycie się
      lokatora, a wręcz opcja zerowa: wyprowadzka wszystkich lokatorów kwaterunkowych.
      Dlaczego realizacja celu nie jest możliwa bezkonfliktowo, dlaczego lokator
      poproszony przez właścciela o wyprowadzkę nie wyprowadza się? Moim zdaniem
      decydują o tym dwa elementy:
      1) niskie czynsze, które umożliwiają lokatorowi tanie zamieszkanie (kosztem
      właścicieli, a nie państwa),
      2) związek emocjonalny z dotychczasowym mieszkaniem.
      W konsekwencji wobec braku porozumienia zachodzi konieczność zastosowania wobec
      lokatorów presji.
      Prsesja może mieć charakter ekonomiczny, prawny, psychiczny oraz bezprawny.
      1. Uważam, że najpotężnejsza z wymienionych jest presja ekonomiczna. Wyrównanie
      czynszów oznacza rozbicie bariery pomiędzy lokatorem kwaterunkowym, a rynkiem.
      Nie ma wtedy większego znaczenia, gdzie lokator mieszka, gdyż czynsze są te
      same. Problemem dla niego w obydwu wariantach jest za co mieszkać, kto mnie
      wspomorze, rodzina, gminy, państwo? Brak efektywnego działania w kierunku
      pokrycia rzeczywistych kosztów mieszkania oznacza zaś jedno: utratę tytułu
      prawnego. Milowy krok do eksmisji.
      Problem dotyczy również małych miejscowości. Czynsz rynkowy kształtuje się w
      nich na poziomie ok. 10 zł/m2 za standardowe mieszkanie. Limitowany to ok. 5-6
      zł. Dysproporcja jest tu najmniejsza, ale i tak jest blisko dwukrotna.
      Konieczność pokrycia przez lokatora kosztów usługi mieszkaniowej stała się
      jednocześnie oczywista dla mediów i ...Trybunału Konstytucyjnego. Przypominam,
      żę tę oczywistość notujemy dopiero od 4 lat. I nie jest ona podzielana przez
      wszystkich. Dla przykładu: spodziewam się kolejnej reprymendy TK dla Sejmu. Ale
      również, gdyby nie podejmować innych działań spodziewam się kolejnej
      specustawy, może uchwalonej w pół roku, a może w 24h. Oto metoda: kij i
      marchewka. Macie wyrok, cieszcie się, ale i tak nic z niego nie będziecie
      mieli. Poprzestawanie na TK to dobrowolny paraliż. Stąd konieczność rozpoczęcia
      działań (przede wszytskim odszkodowania), które mają na celu ochronić i
      zdyskontować efekty spodziewanego sukcesu przed TK.
      2. Presja prawna sprowadza się do zastosowania określonych ustawą o ochronie
      praw lokatora podstaw rozwiązania stosunku najmu. Presja prawna w
      przypadku "porządnego lokatora" jest mocno ograniczona. Od 2001 r. możemy
      stosować wypowiedzenia 3 letnie. Ale te mogą być nieskuteczne w przypadku
      masowego stosowania w kamienicach bez rozdrobnienia właścicielskiego. Presja
      prawna w przypadku "porządnego lokatora" może również wystąpić w przypadku
      popełniania przez lokatora głupstw na skutek stosowania innych form presji. Dla
      przykładu składanie bez podstaw materialno-prawnych czynszu do depozytu
      sądowego na złość właścicielowi. Z naciskiem prawnym mamy też do czynienia już
      po rozwiązaniu najmu - proces o eksmisję i egzekucja wyroku. Czy można tu
      poszerzyć pole wolności? Moim zdaniem obiektywnie nie. Nie ma na ten temat
      praktycznie żadnego orzecznictwa TK, odmiennie niż w sprawie czynszów. W jednym
      ze swych orzeczeń TK wręcz opowiedziął się za rozszerzeniem prawa do lokali
      socjalnych dla pewnej grupki eksmitantów. A co w Europie... tragedia. W sprawie
      przeciwko Austrii oraz w sprawie przeciwko Włochom Trybunał orzekł na korzyść
      państwa wprowadzającego np. wieloletnie moratorium eksmisyjne.
      3. Presja psychiczna. Zniechęcenie lokatora do zamieszkiwania w dotychczasowym
      lokalu. Daje dobre rezultaty w przypadku "porządnych lokatorów", którzy wstydzą
      sie za to gdzie mieszkają. Stres na widok właściciela, czy jego pism.Realizacja
      przez właściciela surowego programu oszczędnościowego przy okazji
      dostosowujacego standard najmu do poziomu przychodów z najmu. Czy ciągłe,
      brudne, pylaste, hałaśliwe prace remontowe. Zwłaszcza to ostatnie działanie,
      jakże konieczne dla naszych domów ostatnio staje się sygnałem do masowych
      wyprowadzek.
      4. Bezprawne działania wykorzystują naturalne trudności dowodowe, słabą
      skuteczność wymiaru sprawiedliwości, czy brak penalizacji niektórych czynów
      (np. groźba karalna musi być od niedawna skierowana konkretnie przeciwko
      osobie, a nie mieniu). Wyobraźmy sobie jak ocenić z zewnątrz co jest
      przypadkiem, a co przestępstwem: prąd nie trzymające parametrów - zakłócenia w
      sieci zewnętrznej, a może niszczący AGD impuls z jakiegoś generatora; bardzo
      niskie ciśnienie wody - zarośnięta rura, a może zaworek lub dławik; fekalia na
      parterze: zapchanie instalacji przez nieostrożnych użytkowników, a może
      zasuwa...
      Stosowanie presji psychicznej i bezprawnej to nie chleb powszedni. Wymaga
      bezwględności, sprytu, odporności na stres, przebiegłości. To nie są narządzia
      dla typowego właściciela.
      Pozostaje przymus ekonomiczny i prawny.
      Skoro w ciągu czterech lat osiągnęliśmy tak wiele, koniunktura prawna się nie
      zmienia, a Strasbourg to nie jest bynajmniej oaza wolności i bezwzględnej
      ochrony prawa własności, to skupienie się na instrumentach ekonomicznych
      przyniesie najwięcej korzyści największej liczbie właścicieli. Na tym skupiamy
      swoje ograniczone zasoby. Tylko dlatego jesteśmy efektywni.
      Walczymy o narzędzia dla właścicieli nieruchomości. Kto, jak, kiedy z nich
      skorzysta jest indywidualną sprawą właściciela. Zapewniam, że można. Moja
      rodzina sama zajmuje dom oczyszczony z 8 rodzin, które nie otrzymały od nas
      nic, ani zł odstępnego, ani 1 m2 lokalu zamiennego. A skończyliśmy dzieło w
      2002 r., nawet nie zdążyliśmy skosztować owoców wypowiedzenia trzyletniego...,
      nie zdążyliśmy podwyższyć czynszu w końcu 2002 r. do 3%. I nie zamierzamy dalej
      czegokowliek wynajmować. W Polsce nie będzie koniunktury na najem mieszkań
      przez conajmiej jedno pokolenie. Psychika żyjących jest zbyt mocno wypaczona
      socjalistycznymi bredniami.
      • krotki Re: Odszkodowań czas zacząć!!! www.oswn.poznan.p 11.01.05, 23:04
        mam dziś problem - zdrowotny, jutro sie odezwę ale generalnie - racjonalizm to
        jest to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Pozdrawiam
      • krotki Re: Odszkodowań czas zacząć!!! www.oswn.poznan.p 12.01.05, 10:06
        tomasz.urbas napisał:

        ) Postawmy otwarcie problem i załóżmy, że celem właściciela jest pozbycie się
        ) lokatora, a wręcz opcja zerowa: wyprowadzka wszystkich lokatorów
        kwaterunkowyc.



        wcale nie .... mnie interesuja tylko :) --
Pełna wersja