inny_lokator
16.01.05, 08:45
W Wyborczej - jest napisane, że jeżeli w ogóle właściciel zdecyduje się na
podwyżkę wg obecnej ustawy - czyli do 3,3 proc. kosztów odtworzeniowych, to
może dać albo 1 miesięczny albo 3 miesięczny okres wypowiedzenia.
Jest to uzależnione od poziomu dotychczasowego czynszu - jeżeli dotychczasowy
czynsz był sporo poniżej 3 proc. wartości odtworzeniowej - a tak przecież bywa
- to jeżeli skok do 3,3 proc. wartości odtworzeniowej będzie oznaczał
podwyżkę ponad 10 % - to okres wypowiedzenia jest 3 miesiące.
A jeżeli dotychczasowy czynsz był równy 3 proc. wartości odtworzeniowej - a
tak przecież też bywa (w moim przypadku) - to okres wypowiedzenia jest tylko
1 miesiąc - bo podwyżka jest tylko 10 %.
Na jakiej podstawie dziennikarz Wyborczej tak twierdzi?
Przecież w ustawie jest napisane jak byk:
"Art. 8a.
1. Właściciel może podwyższyć czynsz albo inne opłaty za używanie lokalu,
wypowiadając jego dotychczasową wysokość, najpóźniej na koniec miesiąca
kalendarzowego, z zachowaniem terminów wypowiedzenia.
2. Termin wypowiedzenia wysokości czynszu albo innych opłat za używanie lokalu
WYNOSI 3 MIESIĄCE, chyba że strony w umowie ustalą termin dłuższy." (Podaję za
jednolitym tekstem ze strony Tubackiego).
Gdzie jest w ustawie napisane, że przy podwyżce nieprzekraczającej 10%
dotychczasowego czynszu okres wypowiedzenia wynosi 1 miesiąc?
Pytam w sumie czysto teoretycznie - bo "mój właściciel" czeka na rozwój
wydarzeń - w TK i na arenie europejskiej.
Pozdrawiam niedzielnie
Inny..