Kolejny idiotyzm: ochrona 75-latków

19.01.05, 21:49
chciałam zwócić uwagę na kolejny idiotyzm w uchwlonej niedawno nowelizacji
ustawy o ochronie lokatorów: 3-latka jest nieskuteczna wobec lokatorów,
którzy skończyli 75 lat i nie mają osób, które mają wobec nich obowiązek
alimentacyjny. Pewnie będzie to dotyczyło niewielu osób w skali kraju, ale
sama zasada jest zupełnie idiotyczna: nakłada bowiem wobowiązek alimentacyjny
w zakresie zapewnienia mieszkania takiej osobie na właściciela
nieruchomości!! Bardzo to litościwe i humanitarne, ale czemu u licha to
właściciel kamienicy czy domu, któremu 50 lat temu komuna władowała lokatora,
teraz ma mu jeszcze zapewniać dożywocie? Przecież taki obowiązek powinna brać
na siebie gmina!!! A co, jeśli właściciel ma inne plany wobec tego mieszkania
i nie chce go dłużej wynajmować? Czekać na śmierć lokatora???!!! Idę pić ...
    • krotki wybacz 19.01.05, 23:26
      na takich jak ja np.!! że nie wuypowiedzieli !!! jeszcze jeden dowód na to jak
      móiła moja babcia!1 kto ma miekkie serce musi miec twarda d.....

      Pozdrawiam
      • krotki sorki 19.01.05, 23:40
        moge jako admin to wymazac, ale nie chcę, cóz robie błędy i kiepsko pisze
        Pozdrawiam
        • henryk.tubacki Re: sorki, ustawodawca popełnił błąd. 20.01.05, 01:28
          Ten przepis o 75-latkach to lokatorska radosna twórczość, Pani radnej Alicji
          też. Jeżeli już, to przepis powinien brzmieć: "jeżeli ..., to stosunek najmu
          przedłuża się i wygasa z chwilą śmierci", wtedy byłaby jasność prawa.
          A co obowiązuje? ustawodawca pomylił pojęcia: albo oświadczenie woli
          skuteczne, albo stosunek wygasa. A tu: wypowiedzenie skuteczne, terminy biegną
          i ściana i 75 letni lokator. I co się dzieje, gdy wypowiedzenie ma spowodować
          ustanie stosunku najmu? Nic, czekamy na śmierć 75-cio latka. I w końcu lokator
          umiera. I co wtedy? Najem wygasa? I to jest pytanie, bo jednocześnie w najem
          wstępują spadkobiercy zmarłego, wspólnie zamieszkujący z nim w chwili śmierci,
          przepis ten nie wyłącza spadkobrania. I co jest pierwsze spadkobranie, czy
          najem wygasa? A jak konflikt przepisów prawa, to może ma zastosowanie art. 3 i
          przepis korzystniejszy dla lokatorów i dający większą ochronę ???
          A może termin wypowiedzenia zaczyna biec od nowa? No bo jak nie wiadomo o co
          chodzi to ochrona lokatorów wygrywa jako korzystniejsza dla ochrony lokatora?
          Najpierw mówiliśmy: wykładnia gramatyczna (zwana językową), po niej dopiero
          historyczna czy funkcjonalna. Teraz współcześnie mówimy, że każdy rodzaj
          wykładni jest równożędny, szczególnie gdy prowadzi do skutków oczekiwanych,
          akceptowanych. A do czego prowadzi "ta" ustawa mająca przede wszystkim chronić
          lokatora? I teraz widzimy ustawę w świetle zmarłego 80-latka i ich
          spadkobierców. To jest dobry przykład - dlatego teraz czynsze, a nie np.
          eksmisje. Pozdrawiam
          • oskar58 Re: sorki, ustawodawca popełnił błąd. 20.01.05, 22:22
            Heniu, znowu pleciesz bzdury. 75 latek to żaden argument w dyskusji co
            ważniejsze czynsze czy eksmisje. A ustawodawca nie popełnia błędów. Za
            wszystkimi błędami kryja się ludzie. Często bardzo konkretni. Czy wiesz o kim
            mówię? Pozdrawiam serdecznie. Oskar
            • krotki A ustawodawca nie popełnia błędów 20.01.05, 22:35
              oskar oczywiste jest, że znowu nie rozumiesz o czym mowa cóz kwestia .........

              ale lepiej nie pisz bredni bez argumentaci bo usunę

              Pozdrawiam
          • henryk.tubacki Re: sorki, ustawodawca popełnił błąd. 20.01.05, 23:14
            W ustawie w art. 11 ust. 12 jest zapis:
            "...wypowiedzenie staje się skuteczne dopiero w chwili śmierci lokatora;
            przepisów art. 691 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego nie stosuje się."

            Po pierwsze:
            No dobrze, powyższych przepisów K.c. nie stosuje się. Ale czy wygasły w dacie
            śmierci lokatora stosunek najmu nie wchodzi do masy spadkowej po zmarłym jako
            prawo majątkowe?

            A teraz drugi przypadek:
            Było sobie małżeństwo lokatorów, powiedzmy: Adam i Ewa Nowakowie. Mieli syna
            Jana i wszyscy razem mieszkali w wynajętym mieszkaniu.
            Wpierw umiera ojciec Adam Nowak, spadkobiercą praw najmu staje się syn Jan,
            gdyż wspólnie zamieszkiwał z swoim ojcem w chwili jego śmierci. I tak oto mamy
            dwoje najemców jednego mieszkania: matka Ewa i syn Jan. Matka-najemca ma dobrą
            emeryturę, syn ma dobrą pensję, każde z nich jest finansowo niezależne. Lata
            lecą i ci lokatorzy (matka i syn) otrzymują "3-letnie wypowiedzenie" i nie ma
            między nimi obowiązków alimentacyjnych. Zważmy na wiek matki Ewy: jest w wieku
            odpowiednim i ma np.: 76 lat. No i co się dzieje. W myśl znowelizowanej ustawy
            wypowiedzenie staje się skuteczne dopiero w chwili śmierci lokatora, czyli np.
            matki. I tak oboje sobie bezpiecznie jakiś czas mieszkają. Przykładowo matka
            żyje jeszcze przez ponad 10 lat i dożywa 90-ciu lat i umiera. No i co? Zgodnie
            z nowelizacją stosunek najmu wygasł? Nie, najemcą jest nadal żyjący syn Jan. A
            spytacie co wtedy z skutecznie doręczonym kiedyś 3-letnim wypowiedzeniem?
            Odpowiadam: nie wiem. Ale pasztet mamy od radnej Miasta Krakowa Alicji
            Sarzyńskiej.
            Pozdrawiam
            • tomasz.urbas Re: sorki, ustawodawca popełnił błąd. 21.01.05, 09:24
              Każde ważne wypowiedzenie ma skutek taki, że po upływie terminu wypowiedzenia
              stosunek najmu ulega rozwiązaniu. Niezależnie zatem, czy w międzyczasie
              pojawili się nowi współnajemcy, czy też najem wchodzi do masy spadkowej jako
              prawo majątkowe, to ulega on rozwiązaniu z upływem terminu wypowiedzenia.
              Przypominam, że masa spadkowa to nie tylko prawa, ale również zobowiązania. To
              że najem jako prawo majątkowe wchodzi w skład masy spadkowej oznacza w naszym
              przypadku, że spadkobiercy mają obowiązek:
              1) wydać lokal właścicielowi,
              2) doprowadzić go do stanu niepogorszonego ponad normalne zużycie (vide katalog
              obowiązków najemcy z nowelizacji!),
              3) płacić odszkodowanie za zwłokę w wypełnieniu obowiązku.
              Spadkobiercy nie dziedziczą już prawa do używania lokalu, bo wygasło na skutek
              wypowiedzenia, a przede wszystkim obowiązki. No i dobrze... Prawa, które im
              pozostały po rozwiązaniu najmu są szczątkowe np. żądanie zwrotu nadpłaconego
              czynszu, żądanie zwrotu nakładów na ulepszenie przedmiotu najmu o ile
              wynajmujący zdecydował o zachowaniu nakładów (w przypadku braku umowy z
              wynajmującym) lub umowa z wynajmującym tak stanowiła.
              Pozdrawiam
              Tomasz Urbaś

              PS Ustawodawca myli się. W naszych warunkach furorę i ferment w środowisku
              zrobiłaby praca naukowa o nieracjonalności ustawodawcy. Np. do jakich to
              przypadków stosuje się kontrolę sądową podwyżek przewidzianą ustawą z 17
              grudnia 2004 r.? Do żadnych!
      • kiki17 Re: wybacz 21.01.05, 09:34
        Cześć Krotki.
        Obawiam się, że trochę za dużo tu o sprawach prawnych a jednak za mało o tych
        75 latkach - o tych co to jednak nie mają rodziny ani innego wsparcia. Mam Ojca
        w tym wieku, nawet nie jest chory ale nie wyobrażam sobie żeby 75 letni
        człowiek poradził sobie sam z wyprowadzką, wynajmem mieszkania, etc. A przecież
        jeszcze w grę wchodzą emocje. Oczywiście nie twierdzę tutaj, że 75 latkom
        cokolwiek należy się gratis i na pewno nasze kochane Państwo powinno dopisac
        jakąś specjalną ścieżkę dziąłania w ustawie o pomocy społecznej dla 75 latków -
        dopłaty do czynszu, specjalną opiekę woluntariuszy, etc. Nawet jeśli dziś to
        jest to jest to niewystarczające. Pozdrawiam
        • kasiazyw 75 latkowie 21.01.05, 10:09
          Mam 5 mieszkań zajętych + jedno ma zostać opuszczone, zajmowanych przez ludzi
          powyżej 75 lat. Są one w stanie tragicznym, czynszów specjalnie nie mogę im
          podnieść nie uchodząc za największego potwora w mieście(mają minimalne
          emerytury). Aż mi ciarki przechodzą po plecach na myśl co dalej.
          Pozdrawiam Kasia
        • jml13060 Re: wybacz 21.01.05, 15:19
          Wybacz, ale 75 lat to też wskaźnik wzięty z sufitu. No bo przecież w wieku 74 i
          młodszym człowiek też może być niezaradny. Znam nawet kilku kompletnie
          niezaradnych nastolatków. A co z chorymi na 'aldshajmera', cukrzycę, sklerozę,
          niewidomymi, inwalidami, ... Lista jest bardzo długa. Sąd powinien kierować się
          indywidualną oceną w każdym przypadku, a opieka nad nimi powinna pochodzić od
          gminy i instytucji do opieki społecznej powołanych, a nie od wynajmującego.
          Stąd krytyka ograniczeń czynszowo-eksmisyjnych wobec wszystkich lokatorów,
          niezależnie od stanu majątkowego. Znowu, no bo ... jeżeli 75-latek jest bardzo
          zamożnym człowiekiem, to czemu go nie eksmitować na swoje (czytaj - jego) ?
Pełna wersja