kasiazyw
27.01.05, 10:04
Mam następujący problem. Lokatorom została wypowiedziana umowa najmu za
zniszczenia (twierdzą, że to nie oni tylko ich poprzednicy prawni - weszli w
stosunek najmu w 95 r), oprócz tego nie płacą od prawie 2 lat. Mam własnie
sprawę w sądzie o zapłatę i eksmisję za dewestację. Pani sędzia nie
dopatrzyła się celowych zniszczeń i kazała opłacić biegłego. Biegły
przyszedł, pooglądał i powiedział, że "będzie się musiał długo zastanawiać co
ma napisać". POdejrzewam, że napisze, że mieszkanie nie jest zdewastowane i
sprawę o eksmisję przegram. I co dalej? Mam im pisać wezwania, proponować
ugodę tak jak było w ustawie o ochronie.... (czy coś się zmieniło w noweli).
Czy mogę im po prostu wytoczyć nowy proces bez wezwań (przy podwyżce po
której przestali płacić jest wpisane "odszkodowanie za bezumowne użytkowanie
lokalu" a nie czynsz (wypowiedziana umowa) ale w wysokości czynszu. Co mam
zrobić ewentualnie gdzie szukać rozwiązania.
Pozdrawiam i dziękuję Kasia