odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterunkowyc

10.02.05, 12:57
Szanowni Państwo

Od miesiąca stycznia br. ruszył pilotowany przez Ritter von Schlesinger
Fundacja projekt, którego celem jest dochodzenie praw właścicieli
nieruchomości, pokrzywdzonych i poszkodowanych wskutek obowiązywania
sprzecznych z Konstytucją oraz Konwencją Praw Człowieka przepisów prawnych
Formalnie właściwy i zgodny z obowiązującym porządkiem prawnym, choć mocno
niesprawiedliwy reżim wymierzony w właścicieli nieruchomości, możliwy jest do
zniesienia tylko wskutek pozakrajowego działania przed Europejskim Trybunałem
Praw Człowieka w Strasburgu:
1. Fundacja występuje w obronie podstawowych praw człowieka, nie
prowadzi działalności gospodarczej, zaś prowadzona Akcja stanowi naturalną
formę reakcji społecznej. Istotnym elementem w stworzeniu ogólnego i
zorganizowanego ruchu społecznego jest Portal na stronie internetowej
Fundacji. Dla osiągnięcia przedstawionego celu zamierzamy doprowadzić jak
największą, ale zasadną i sprawnie sporządzoną ilość skarg do rozpatrzenia
przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
2. Osoby pokrzywdzone i poszkodowane zainteresowane w dochodzeniu
roszczeń przed Trybunałem w Strasburgu zapraszamy na stronę Internetową
Fundacji:

(0)61 – 653 10 16 (0)601 – 88 60 68
e-mail:kancelaria@steuerberatung.com.pl
    • kasiazyw Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 10.02.05, 14:00
      A gdzie jest adres strony bo tam jest tylko e-mail. A chętnie bym o tej
      inicjatywie poczytała
      • krotki Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 10.02.05, 14:16
        własnie prosimy o więcej informacji
        Pozdrawiam
        • krotki to chyba ten adres 10.02.05, 14:21
          www.steuerberatung.com.pl/
          • henryk.tubacki Re: to też ten adres na forum kamienice.info.pl 10.02.05, 17:05
            www.kamienice.info.pl/forum/viewtopic.php?t=110
            Moja opinia jest negatywna o tej instytucji "von ...".
            To jest biuro podatkowe od miesięcznych i rocznych PIT-ów i CIT-ów,
            przeczytali w styczniu co nieco i chcą zrobić kasę, a nie wiedzą jak i nie
            znają prawnej materii, za którą chcą się brać.
            Ofert takich "nie-fachowców będzie zapewne więcej".
            Można powiedzieć (przez porównanie), że moim zdaniem nawet oskar jest dużo
            więcej fachowcem w temacie niż powyższa fundacja "von ...".
            Inaczej mówiąc fachowców od tych spraw właściciele mają dostatek.
            Fundacja chyba głównie szuka klientów za 2 tys. zł rocznie na swoje pole
            golfowe i to jest podstawowy cel "von ...", teraz stwierdzili, że nasze
            środowisko trzeba nauczyć gry w golfa.
            Pozdrawiam
            • mezenas Re: to też ten adres na forum kamienice.info.pl 11.02.05, 17:36
              Szanowny Panie Henryku, ostro Pan krytykuje akcję dr Edwarda von Schlesinger,
              nie pozostawia suchej nitki, co pozwala przypuszczać, że ma Pan w tym prywatny
              interes, indywidualny a może zbiorowy.
              Pewnie, że wygodniej jest oczekiwać co dalej będzie ze sprawą Pani Hutten
              Czapskiej, czekanie to nasz narodowy sport.
              Przy założeniu pesymistycznym, owszem możemy wyczekiwać na orzeczenie i nic się
              nie stanie, ale co nastąpi gdy po rozstrzygnięciu kwestii wstępnej, dot.
              dochodzenia prokuratorskiego Trybunał wyda orzeczenie otwierające drogę do
              dochodzenia roszczeń ? Powstanie chaos i dezorientacja, ludzie zaczną inicjować
              postępowania krajowe, występować o przyśpieszenie spraw będących już w toku,
              kolejki do wydziałów ksiąg wieczystych i to na dodatek szybko, bo kto pierwszy
              ten lepszy. W takim ferworze można popełnić dużo błędów, znajdą się też tacy co
              będą usiłowali wykorzystać sytuację by się wzbogacić.
              Celem akcji jest zawczasu przygotowanie się do postępowania, zorganizowanie
              rzeszy poszkodowanych, zebranie dokumentacji, dokonanie czynności
              wprowadzających, zredagowanie skargi i wysłanie jej w możliwie krótkim czasie.
              Jakie jest prawdopodobieństwo że do tego czasu sprawa Pani Hutten Czapskiej się
              rozstrzygnie, niewiadomo, ale próbować trzeba i warto. W uzasadnieniu
              redagowanych przez nas skarg istnieje logiczne uzasadnienie naszego
              postępowania i liczymy, że trafi ono do przekonania składu orzekającego. Z
              poważaniem. Mezenas
              • krotki Re: to też ten adres na forum kamienice.info.pl 11.02.05, 18:03
                mezenas napisał:

                > Szanowny Panie Henryku, ostro Pan krytykuje akcję dr Edwarda von Schlesinger,
                > nie pozostawia suchej nitki, co pozwala przypuszczać, że ma Pan w tym
                prywatny > interes, indywidualny a może zbiorowy.


                np?


                > Pewnie, że wygodniej jest oczekiwać co dalej będzie ze sprawą Pani Hutten
                > Czapskiej, czekanie to nasz narodowy sport.
                > Przy założeniu pesymistycznym, owszem możemy wyczekiwać na orzeczenie i nic
                się> nie stanie, ale co nastąpi gdy po rozstrzygnięciu kwestii wstępnej, dot.
                > dochodzenia prokuratorskiego Trybunał wyda orzeczenie otwierające drogę do
                > dochodzenia roszczeń ?

                a co soie stanie jak nie wyda???


                Powstanie chaos i dezorientacja, ludzie zaczną inicjować> postępowania
                krajowe, występować o przyśpieszenie spraw będących już w toku,
                > kolejki do wydziałów ksiąg wieczystych i to na dodatek szybko, bo kto
                pierwszy > ten lepszy. W takim ferworze można popełnić dużo błędów, znajdą się
                też tacy co> będą usiłowali wykorzystać sytuację by się wzbogacić.
                > Celem akcji jest zawczasu przygotowanie się do postępowania, zorganizowanie
                > rzeszy poszkodowanych, zebranie dokumentacji, dokonanie czynności
                > wprowadzających, zredagowanie skargi i wysłanie jej w możliwie krótkim czasie.


                A kto ma za to płacic???


                > Jakie jest prawdopodobieństwo że do tego czasu sprawa Pani Hutten Czapskiej
                się> rozstrzygnie, niewiadomo, ale próbować trzeba i warto. W uzasadnieniu
                > redagowanych przez nas skarg istnieje logiczne uzasadnienie naszego
                > postępowania i liczymy, że trafi ono do przekonania składu orzekającego. Z
                > poważaniem. Mezenas



                pewnie, że walczyć warto - wówczas gdy są widoki wygrania ale czasem i trzeba
                głoa w mur - ale osobiści nie polecam tej metody

                Ale konkretnie - koszty!11

                Pozdrawiam
                • mezenas Re: to też ten adres na forum kamienice.info.pl 11.02.05, 23:20
                  Konkretnie, to koszty pokrywane będą z kwoty zasądzonego i uzyskanego
                  odszkodowania, tj: 5% dla Fundacji i 5% dla kancelarii adwokackiej, poza tym
                  jeżeli zajdzie konieczność reprezentacji adwokackiej przed Trybunałem, wyniknie
                  potrzeba pokrycia kosztów adwokackich i delegacji. To wszystko !
                  Koszty rozpoznania sprawy i zredagowania skargi oraz monitoringu są znikome,
                  zgodnie z cennikiem kancelarii.Zapraszamy na stronę.
                  Mezenas.
                  • gniazdko Mezenas, nie wydziwiaj, na mnie nie dorobisz się 12.02.05, 00:02
                    Mezenas, bzdury pleciesz, przecież Ty sam w to nie wierzysz, co sam mówisz.
                    A może Mezenas byś zajął się odszkodowaniami dla właścicieli kamienic za cały
                    okres komuny, najlepiej od 1945 roku, to może by było warto z Tobą rozmawiać,
                    to by był jakiś grosz z tego i dla mnie i dla Ciebie.
                    • mezenas Re: Mezenas, nie wydziwiaj, na mnie nie dorobisz 15.02.05, 12:46
                      Owszem zajął bym się, niestety Polska jest stroną Konwencji Praw Człowieka od 2
                      poł 1994, i dopiero sprawy po 1994 podlegają pod jurysdykcję Trybunału Praw
                      Człowieka. Podzielam pogląd że odszkodowanie winno być za całość, jednak realne
                      podstawy i szanse odszkodowania jawią się dopiero od 1994.
                      Aby dochodzić odszkodowania za okres sprzed 1994 potrzebna jest odpowiednia
                      konwencja albo ustawa, na dzień dzisiejszy nie znam takiej, ale nie wykluczone
                      że jakby dobrze poszukać, zwłaszcza w umowach ratyfikowanych międzynarodowych,
                      niewykluczone, że coś takiego by się znalazło. Jeżeli nie warto szukać wsparcia
                      u stanowiących prawo, ale jak to się będzie miało do zasady zakazu retroakcji ?
              • oskar58 Re: to też ten adres na forum kamienice.info.pl 14.02.05, 09:08
                Nadrabiam zaległości i dlatego dopiero teraz włączyłem się do tej dyskusji.
                Popieram każde systematyczne, zorganizowane i fachowe działania. Pozwoli to na
                szybsze dochodzenie praw właścicieli (i lokatorów, oni też są poszkodowani),
                niestety dopiero w Strasbourgu. Pozwoli to również na odciążenie Trybunału od
                spraw beznadziejnych. Rodacy traktują Strasbourg jako trzecią instancję sądową
                i ślą skargi nie mające najmniejszej szansy na rozpoznanie. Pisaniem Tubackiego
                proszę się nie przejmować. Heniu Tubacki każdego konkurenta traktuje jednakowo.
                Ogłosił się w Poznaniu lokalnym autorytetem i broni swojej pozycji za wszelką
                cenę. Heniu reprezentował kilku poznańskich właścicieli nieruchomości w pracach
                nad nowelizacją ustawy, a co z tego wyszło, wiadomo. Teraz musimy to piwo
                wypić. Pozdrawiam. Oskar
                • mezenas Re: to też ten adres na forum kamienice.info.pl 15.02.05, 12:59
                  Dziękuję, miło, że są osoby, które emocje pozostawiają na boku, a pod rozwagę
                  biorą przedstawione argumenty. Niestety państwo Rzeczpospolita Polska nie jest
                  państwem praworządnym, albowiem Konstytucja, akt naczelny gwarantujący
                  podstawowe wolności nie jest respektowana przez władze krajowe, co więcej
                  fundamentalne postanowienia traktatowe Konwencji o Ochronie Praw człowieka i
                  Podstawowych Woplnościnie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Trybunał
                  w Strasburgu wkrótce może stać się nie tylko trzecią, ale i jedyną instancją
                  orzekającą, bowiem polski wymiar sprawiedliwości nie spełnia warunków
                  gwarantujących dochodzenie roszczeń. Przewlekłość postępowania, wysokie koszty,
                  niedostępność pomocy fachowej wskutek absurdalnie wysokich kosztów
                  pełnomocników a w świetle ostatniej nowelizacji KPC udzielanie informacji i i
                  nstrukcji ma zależeć od dobrej woli urzędnika. Niska kultura prawna sędziów,
                  chaos panujący w przepisach prawnych, wzajemna ich sprzeczność etc.
                  Wymóg wyczerpania instancji krajowej wkrótce może, pod naporem opinii uzyskać
                  nową interpretację.
        • mezenas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 11.02.05, 17:10
          Dziękujemy za zainteresowanie, adres strony
          www.steuerberatung.com.pl. Zapraszamy.
          Nie jesteśmy niemiecką kancelarią, nie zamierzamy, dorobić sie na nieszczęściu
          właścicieli, występujemy o odszkodowanie dla nich, a nie dla siebie.
          Nie zamierzamy trwać bezczynnie i oczekiwać na cud, naszą dewizą jest działać.
          Poslki wymiar sprawiedliwości nie spełnia minimum gwarancji dochodzenia
          roszczeń, wskutek uchwalania przepisów niezgodnych z Konstytucją i Konwencją
          Praw Człowieka nie ma innej drogi jak Strasburg. Mimo wielokrotnych orzeczeń
          Trybunału Konstytucyjnego, potwierdzających stan niezgodności z Konstytucją i
          Konwencją ustawodawca nie uczynił nic w celu przywrócenia zgodności.
          Mezenas
      • mezenas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 11.02.05, 17:08
        Dziękujemy za zainteresowanie, adres strony
        www.steuerberatung.com.pl. Zapraszamy.
        Nie jesteśmy niemiecką kancelarią, nie zamierzamy, dorobić sie na nieszczęściu
        właścicieli, występujemy o odszkodowanie dla nich, a nie dla siebie.
        Nie zamierzamy trwać bezczynnie i oczekiwać na cud, naszą dewizą jest działać.
        Poslki wymiar sprawiedliwości nie spełnia minimum gwarancji dochodzenia
        roszczeń, wskutek uchwalania przepisów niezgodnych z Konstytucją i Konwencją
        Praw Człowieka nie ma innej drogi jak Strasburg. Mimo wielokrotnych orzeczeń
        Trybunału Konstytucyjnego, potwierdzających stan niezgodności z Konstytucją i
        Konwencją ustawodawca nie uczynił nic w celu przywrócenia zgodności.
        Mezenas


    • jml13060 Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 14.02.05, 15:40
      Po pierwsze wydaje mi się, że reklama wyrobów i firm na tym forum jest
      zabroniona regulaminem. Zostawiam to ocenie admina "krotkiego".

      Po drugie, czytając wypowiedż "mezenasa" nabieram podejrzeń o czystość jego
      intencji. Jedno jest dla mnie pewne - chce zarobić szybko, dużo i obojętnie
      jak. Nie znalazłem informacji o rekordzie kancelarii. Wydaje mi się, że za
      przeczytaną reklamą kryje się ZERO doświadczenia w dziedzinie roszczeń
      eksmisyjno-czynszowych.

      Po trzecie, moja nieufność może wynika z doświadczeń w kontaktach z prawnikami,
      a szczególnie z adwokatami. Kiedy adwokat w swojej kancelarii przyjmuje sprawę
      do prowadzenia to jest super kompetentny, chętny, pracowity, obowiązkowy i
      popierający roszczenia klientów w 100%. Potem przed sądami staje się cienki jak
      kartka papieru. Za to poza salą sądową adwokaci przeciwnych stron to klepiący
      się po plecach kumple, trzymający się razem w swoich hermetycznych
      korporacjach. Przecież kruk nie zrobi krukowi krzywdy. Razem, wspólnymi siłami
      i intelektem, zrobią "w bambuko" swoich ciemnych klientów. Nic prostszego, jak
      na boku dogadać się (być może nawet z udziałem sędziego), która strona zapłaci
      (mniej) i przegra, a która zapłaci (więcej) i wygra. Nie odnosicie podobnego
      wrażenia ?
      • krotki wywołany do tablicy! 14.02.05, 20:57
        fakt - tu nie powinnno byc reklam i ogłoszen - sam gdzies o tym pisałem ale....
        pozostawiłem juz kilka ogłoszen i rekalm - np. inf. mieszkanie , ba także
        ionformacja o straonie OSWN tez jest taka reklama zatem - uznalem ze jeśli to
        ma komus sie przydac to zostawiam - ale oczywiście w przypadku watpliwości nie
        bedę miala watpliwości ;)

        Co do trzeciego - w większości sie nie zgadzam - oczywoście śa czarne owce ale
        z tego co wiem głównie żerujace na tym że rzetelnie nie informuja klienta a
        naciągają go na zbędny 1/(przegrany) proces 2/ z góry wygrany i bez adwokatów.
        Ale to patologia . Niestety. Dlatego pisze w wiekszoci -(

        A co do tej konkretnej kancelari to na pytani o koszty odpowiedzieli chyba nie
        do konca szczerze bo ... podali że cennik jest na stronie www a ja go nie
        znalazłem - może tak go schowali//


        Pozdrawiam
        • mezenas Re: wywołany do tablicy! 15.02.05, 13:35
          Jak już napisałem, działanie kosztuje, bezpłatna, ele tylko teoretycznie jest
          bezczynność. Chcesz mieć duzo, musisz odpowiednio wysoko ryzykować, gdyby
          szanse wygrania procesu w Trubunale były bardzo wysokie a sekrety procedury
          oczywiste, nie byłoby wogóle tematu na forum. Nie dojrzałe jest w moim
          przekonaniu wystawianie oceny zawodnikowi na starcie, zanim wystrzelił rewolwer
          arbitra, warto popatrzeć na przebieg i rezultaty akcji. Myślenie ma sprzyjać
          działaniu, a ocena weryfikacji działania i usprawniania, Pan Krótki już na
          początku sugeruje, że na podstawie dobrze ugruntowanej wiedzy, bo za takiego
          należy uważać osoby wypowiadające się publicznie, dochodzenie odszkodowania nie
          ma szans powodzenia, że stracą na tym właściciele. Nonsens, każde działanie ma
          fazę wstępną przygotowawczą, polegającą na rozpoznaniu sprawy, w której więcej
          jest wątpliwości niż pewników. Tę fazę zainicjowaliśmy w styczniu i trwa do
          dziś. Za sukces uznać należy, że zgłosiło się do nas bardzo, bardzo duzo osób,
          które po zapoznaniu się z warunkami ochoczo przyłączyły się do akcji.
          Oczywiście prościej narzekać i czekać, niż działać i ponosić ryzyko, ale gdy
          osiągniemy nasz cel, ręczę że korzystać z tego będą także osoby sceptycznie do
          nas nastawione. Na zakończenie dodam, że urzędnicy trwonią miliardy publicznych
          środków na wątpliwe inwestycje, tymczasem budynki niszczeją, właściciele
          budynków borykają się z trudnościami i naciskaja na lokatorów, wszyscy zaś
          płacą podatki, jednak społeczeństwo ma nie wiele korzyści ma z tego, za to
          urzędnicy państwowi...... A gdyby zmienić kierunek strumienia pieniędzy z
          dotychczasowego: obywatele do Skarbu na Skarb do obywateli ? Ale obywateli
          walczących o swe prawa a nie tylko biernie krytykujących aktywność.
          Mezenas.
          • krotki rzetelnośc wypowiedzi!!!! 15.02.05, 22:15
            mezenas napisał:

            > Jak już napisałem, działanie kosztuje, bezpłatna, ele tylko teoretycznie jest
            > bezczynność.

            bez przesady pewna wiedza jst dostpna za darmop chociazby na tym forum!!



            Chcesz mieć duzo, musisz odpowiednio wysoko ryzykować, gdyby > szanse wygrania
            procesu w Trubunale były bardzo wysokie a sekrety procedury > oczywiste, nie
            byłoby wogóle tematu na forum.

            i to powazny bład!!!! powoływanie sie na wiedze tajemna a nie poszehnie
            dostępne wskazuje na .....................

            Nie dojrzałe jest w moim > przekonaniu wystawianie oceny zawodnikowi na
            starcie, zanim wystrzelił rewolwer>> arbitra, warto popatrzeć na przebieg i
            rezultaty akcji.

            słusznie bo jam mam inne przekonanie najpierw pokaż co potrafisz a później
            siegaj do mojej kieszeni - co Ty na to??????


            Myślenie ma sprzyjać > działaniu, a ocena weryfikacji działania i usprawniania,
            Pan Krótki już na > początku sugeruje, że na podstawie dobrze ugruntowanej
            wiedzy, bo za takiego > należy uważać osoby wypowiadające się publicznie,
            dochodzenie odszkodowania nie\> ma szans powodzenia, że stracą na tym
            właściciele.

            moge prosic o udowodnienie tego zdania gdzu tak napisałem???????!!!!!


            Nonsens, każde działanie ma > fazę wstępną przygotowawczą, polegającą na
            rozpoznaniu sprawy, w której więcej > jest wątpliwości niż pewników. Tę fazę
            zainicjowaliśmy w styczniu i trwa do> dziś.

            To mnie przekunuje o nierzetelności zajeliście w styczniu????? dzieciaku ja w
            tym siedze 30 lat!!!!!!!

            Za sukces uznać należy, że zgłosiło się do nas bardzo, bardzo duzo osób,
            > które po zapoznaniu się z warunkami ochoczo przyłączyły się do akcji.


            ich sprawa!!!

            > Oczywiście prościej narzekać i czekać, niż działać i ponosić ryzyko, ale gdy
            > osiągniemy nasz cel, ręczę że korzystać z tego będą także osoby sceptycznie
            do > nas nastawione. Na zakończenie dodam, że urzędnicy trwonią miliardy
            publicznych> środków na wątpliwe inwestycje, tymczasem budynki niszczeją,
            właściciele budynków borykają się z trudnościami i naciskaja na lokatorów,
            wszyscy zaś płacą podatki, jednak społeczeństwo ma nie wiele korzyści ma z
            tego, za to > urzędnicy państwowi...... A gdyby zmienić kierunek strumienia
            pieniędzy z dotychczasowego: obywatele do Skarbu na Skarb do obywateli ? Ale
            obywateli > walczących o swe prawa a nie tylko biernie krytykujących aktywność.

            frazesy - to można zawsze napisac!!!


            Pozdrawiam
      • mezenas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 15.02.05, 13:12
        Być może masz rację, nie jestem adwokatem. Co do podejrzeń o zrobienie tzw
        szybkiej kasy, to jest Pan w katastroficznym błędzie. Sprawy przed Trybunałem
        toczą się latami, np sprawa Pani Hutten Czapskiej trwa juz 10 lat.
        Niewykluczone, że na podstawie tej i innych spraw zostanie stworzony precedens
        sądowy, który posłuży do szybkiego zasądzania odszkodowań w sprawach podobnych.
        Moje intencje są czyste, może nieco idealistyczne, ale zdają sobie sprawę,ze
        takie skrzywienie nie może trwać dalej, właściciele budynków, w tym wielu moich
        przyjaciół i znajomych tkwią po uszy w długach, wynikłe za opłacanie kosztów
        remontu, modernizacji, spłaty przymusowych hipotek założonych za przymusowe
        pseudoremonty w czasach komunistycznego bezprawia. Mój nauczyciel z liceum
        odziedziczył po wuju kamienicę, w beznadziejnym stanie, zadłużoną ponad stan,
        ponadto zapłacił za postępowanie spadkowe i podatek. Nie otrzymał żadnych ulg
        ani zwolnień podatkowych, za to owszem poznał procedurę odwoławczą i dowiedział
        się co to jest NSA. Innymi słowy, bycie właścicielem kamienic/y to trudna rola.
        Sugerowanie szybkiego zarobku jest tu nie na miejscu. Mezenas
        • tomasz.urbas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 15.02.05, 20:07
          Jak można tkwić po uszy w długach po spłacie przymusowych hipotek na
          zabezpieczenie kosztów przymusowych remontów?
          Dla ułatwienia dwa pytania dla znawców tematu i praktyków:
          1)czy wierzytelności te podlegały waloryzacji?
          2)ile wynosiła i wynosi stopa oprocentowania tych wierzytelności?
          3)jakie były wskażniki inflacji w latach 1988-2004?
          Jak właściciele odpowiedzą sobie na te pytania znajdą odpowiedź na nurtujące
          ich zagadnienie o wiarygodność przedstawianej oferty.
          Pozdrawiam
          Tomasz Urbaś
          • oskar58 Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 16.02.05, 09:38
            Tomasz! Znam odpowiedź na wszystkie postawione pytania i mimo to (a może
            właśnie dlatego) zgdzam się z opinią mezenasa. OSWN nie ma własnych osiągnięć,
            którymi mogłoby sie chwalić. Wszystkie sukcesy (i klęski) są zasługą
            właścicieli nieruchomości. Oni ryzykują w sądach i trybunałach swój czas i
            pieniądze, a nawet reputację. OSWN otrzymuje wszystko gotowe. Pozdrawiam. Oskar
            • tomasz.urbas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 16.02.05, 19:20
              Mam diametralnie odmienną ocenę, że nie mamy własnych osiągnięć oraz iż
              wszystko otrzymujemy gotowe. Taki pogląd uważam za bezczelny. Nie
              pozostawiający najmniejszego pola do dalszej merytorycznej dyskusji.
              Pozdrawiam wszystkich znających odpowiedzi na powyższe pytania i umiejących
              wysnuć wniosek co do kompetencji osób które mają z tym problemy, a mimo to
              oferują "pomoc" właścicielom.
              • krotki Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 17.02.05, 10:39
                tomasz.urbas napisał:

                > Mam diametralnie odmienną ocenę, że nie mamy własnych osiągnięć oraz iż
                > wszystko otrzymujemy gotowe. Taki pogląd uważam za bezczelny.

                jego jedyna bronia jest bezczelnośc bo merytorcznie jest cieńszy od barszczu!!!

                Nie > pozostawiający najmniejszego pola do dalszej merytorycznej dyskusji.
                > Pozdrawiam wszystkich znających odpowiedzi na powyższe pytania i umiejących
                > wysnuć wniosek co do kompetencji osób które mają z tym problemy, a mimo to
                > oferują "pomoc" właścicielom.

                Dlatego czasem ostrzegam przed jego grafomańskim pisaniem


                Pozdrawiam

          • mezenas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 16.02.05, 13:20
            Pytania właściwe, ale nie ja jestem adresatem, nie jestem kamienicznikiem i nie
            mnie dotyczy problem waloryzacji oraz kwestionowania czy ktoś tkwi po uszy w
            długach. Informacja w tej sprawie, owszem należy do zakresu mojej pracy, która
            jest źródłem mojego przychodu, nie udzielam ich zatem bezpłatnie. Obawiam się
            jednak że dyskusja zmierza w niewłaściwym kierunku, powtarzam, nie zamierzam
            rywalizować z innymi podmiotami, nie jest moim celem pogłębiać i tak
            istniejącego już podziału, odwrotnie, szukam porozumienia i konstruktywnego
            rozwiązywania problemów. Jeżeli coś kwestionujesz, podaj swoją propozycję na
            rozwiązanie węzła, inaczej będziemy się tylko spierać i podnosić coraz bardziej
            odbiegające od sedna argumenty. Co z tego że ktoś ma pełniejszą wiedzę, skoro
            nie czyni z niej użytku, być może moje doświadczenie nie jest tak rozległe jak
            przedstawicieli stowarzyszeń, być może mu dorównuje, czy przewyższa, nie jest
            to wszakże tematem forum. Tematem forum jest dochodzenie odszkodowania a nie
            kwestionowanie czy się ono należy i a jeżeli tak to w jakiej wysokości.
            My szukamy środowiska pokrzywdzonych i poszkodowanych, osób gotowych przystąpić
            do grona zdecydowanych na przedstawienie skargi Trybunałowi. Wątki poboczne,
            podane tylko jako przykład nie mogą zdominować naszej dyskusji, sytuacja
            materialna większości włascicieli kamienic z kwaterunkami jest podobna, te
            lokale nie zarabiają na swoje utrzymanie. Jeżeli kwestionujesz nasze działanie
            i pobudki, przedstaw swoje metody, ale nie nie proponujcie pozostawania w
            bierności, odwagi panowie ! Mezenas
            • jml13060 ECHR 16.02.05, 15:42
              Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieja i Podstawowych Wolności (ECHR)
              jest bezpłatna i powszechnie dostępna. Dotychczasowa praktyka orzecznicza jest
              taka, że koszty poniesione przez skarżącego są mu zwracane. Statystyka orzeczeń
              jest jednostronna na niekorzyść Polski. Polska zdecydowaną większość spraw
              przegrywa lub bez procesu akceptuje żądania skarżącego (ze wstydu i obawy o
              przegraną). Informacja i teksty Konwencji i protokołu 1 są powszechnie dostępne
              w języku polskim. Wystąpienia stron oraz dokumenty przez nie dostarczane są
              przez urzędników przy ECHR tłumaczone na język francuski i angielski. W
              przeciwieństwie do polskich gniotów prawniczych i bełkotu, Konwencja jest jasna
              i zrozumiała dla każdego. Oczywiście można skorzystać z pomocy prawnika. Jednak
              bez trudu można znależć na stronie internetowej ECHR informację o tym, którzy
              prawnicy (kancelarie) uczestniczyli w rozprawach i z jakim skutkiem. To
              profesjonaliści.
              • mezenas Re: ECHR 16.02.05, 18:07
                Wreszcie coś mądrego, a nie tylko krytyka i krytyka. Oby więcej takich głosów
                jak ECHR. Jeżeli chodzi o koszty, to oczywiście dotyczą one wstępnego
                rozpoznania, skompletowania dokumentów uzasadniających roszczenie, zredagowanie
                skargi oraz oszacowanie kwoty odszkodowania. Poza tym, jeżeli zajdzie taka
                konieczność racji swoich trzeba dochodzić za pośrednictwem prawnika, nawet gdy
                Trybunał zasądzi odszkodowanie i inne z tym związane, ktoś będzie musiał tego
                dochodzić od rządu, gdy ten nie uszanuje orzeczenia. Kto to zrobi ? Oto
                odpowiedź na temat kosztów. ECHR sugeruje samodzielne wystosowanie skargi, czy
                próbował Pan kiedykolwiek samodzielnie prowadzić sprawę prawną ? A co ze
                skonsumowaniem roszczenia i przegraniu procesu wskutek nie tyle braków, bo te
                można uzupełniać, ale braku rozeznania o przysługujących środkach i
                obowiązujących procedurach. To przypomina poradę przejdź przez bagno, bo z
                drugiej strony masz brzeg. Czy to właściwe podejście ?
                Mezenas
                • jml13060 Re: ECHR 17.02.05, 08:50
                  Tak, prowadziłem i obecnie prowadzę swoje sprawy w sądach. Ze zmiennym
                  skutkiem - zmiennym z powodów generalnej słabości prawa w Polsce. Trzykrotnie
                  korzystałem z pomocy adwokatów i uznałem, że byli beznadziejni. Szybko z ich
                  usług zrezygnowałem. Teraz proszę o porady tylko w trudniejszych,
                  niezrozumiałych dla mnie kwestiach. Nic więcej. Mając dwa fakultety, w tym
                  jeden doprowadzony do poziomu profesora, krytycznie oceniam edukację i styl
                  pracy absolwentów prawa - i adwokatów, i sędziów. W mojej dziedzinie (nauk
                  ścisłych) obowiązują zupełnie inne zasady. Jakoś nie obawiam się stanąć przed
                  obliczem sędziów ECHR i osobiście przedstawić im swoją skargę. Po polsku lub
                  angielsku. Nie ma sprawy. Nie ma żadnego bagna po drodze do wyroku ECHR.
                  Czytałem wiele protokołów i wyroków. Są publicznie dostępne, jasne i oczywiste.
                  Tam MSZ jest równy w prawach pokrzywdzonemu obywatelowi. Urzędnicy, którzy w
                  Polsce przypominają bizantyjskich władców z wyższością i pogardą traktujących
                  poddanych, w Strasbourgu tracą swą potęgę. Czekam wyroku w sprawie skargi pani
                  Marii Hutten-Czapskiej vs Polska ze spokojem. To tylko kwestia czasu.
                • krotki to mnie przekonuje o waszej nierzetelności 17.02.05, 10:37
                  mezenas napisał:

                  > Wreszcie coś mądrego, a nie tylko krytyka i krytyka. Oby więcej takich głosów
                  > jak ECHR.


                  Szanowny cwaniaku nawet nie wiesz co to ECHR !!!! a przeciez napisał ci

                  jml13060 16.02.2005 15:42 + odpowiedz

                  Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieja i Podstawowych Wolności (ECHR)

                  Jeśli nawet nie znasz skrótu nazwy Trybunału w co jest wręcz niewiarygodne
                  wobec adresu www Trybunału
                  www.echr.coe.int/
                  To w ewidentny sposób świadczy o Twoim dyletanctwie A wybacz dyletantowi nie
                  powierzyłbym żadnej sprawy

                  Pozdrawiam

                  PS A co do kwestii proceduralnych czy widziałes formularz?? jest on do
                  wypełnienia właściciwie dla każdego ostatnio robił to mój wujek lat 83!! nawet
                  nie pofatygował sie bym ktos mu sprawdził i przyjeli!!!!
                  • mezenas Re: to mnie przekonuje o waszej nierzetelności 21.02.05, 19:58
                    Owszem wiem, European Council of Human Rights, ale to że ktoś pisze pod tym
                    szyldem nie oznacza że musi być tym za kogo się podaje. Poza tym nie rozumiem
                    tej nagonki, nie chcesz korzystać z naszych usług, nie rób tego. Nie zamierzam
                    wdawać się w spory pod tytułem, kto więcej wie. Ten post nie jest przeznaczony
                    na toczenie sporów tylko wymianę informacji, dla obopólnej korzyści. Mezenas.
                    • krotki naprawde nie odrózniasz tematu od nicku????? P. 21.02.05, 23:13
                      • mezenas Re: naprawde nie odrózniasz tematu od nicku????? 23.02.05, 17:16
                        Odróżniam.....ale czy to jest tematem postu ?!
                        Składam wszystkim gratulacje z okazji orzeczenia w sprawie Pani Hutten-
                        Czapskiej, pojawiło się długo wyczekiwane zielone światło, a więc Panowie do
                        dzieła. Sam zwrot kosztów dla skarżącej wyniósł 13 000 EURO, jak to się ma do
                        ewentualnych kosztów które należałoby ponieść dochodząc odszkodowania,
                        pozostawiam bez komentarza. Mezenas.
                        • krotki to za co teraz chcesz brac pieniądze 23.02.05, 17:31
                          to za co teraz chcesz brac pieniądze - skoro wszystko jasne????
                          i to 10 % od wygranej sumy plus koszty???
                          Pozdrawiam
                          • tomasz.urbas Nie wszystko jasne 23.02.05, 20:04
                            Po pierwsze orzeczenie nie jest ostateczna. Znając mentalność urzędników
                            sprawa może trafić do Wielkiej Izby (art. 43 Konwencji).
                            Po drugie sprawa się nie zakończyła... ETPCz nie rozstrzygnał kluczowej dla
                            inicjatywy roszczeń odszkodowawczych sprawy... wysokości odszkodowania.
                            Po trzecie nie wiadomo, czy naruszenie Konwencji (właściwie Protokołu) ma
                            miejsce od 1994 r., czy od 2005 r. Przypominam, że orzecznictwo Starbourga
                            daje możliwośc stosowania przez kraj czasowych ograniczeń prawa własności. A
                            to niestety może pasowac do sytuacji z lat 1994-2004. Dopiero złamanie umowy
                            społecznej mogłoby w tej wersji skutkowac naruszeniem Konwencji.
                            Po czwarte moment naruszenia Konwencji bezpośrednio przekłada się na
                            wyosokość odszkodowań.
                            Po piate własnie kwestia odszkodowania porozniła skład orzekajacy (zdanie
                            odrebne S.Pavlovischi).
                            W tej sytuacji ruszanie z odszkodowaniami jest delikatnie ujmujac
                            nierozsadne. Pieniadze jeszcze nie leza na ziemi, zeby je zebrac trzeba sie
                            jeszcze sporo napracowac, i to z glową na karku...
                            Pozdrawiam
                            • krotki brawo!!!! 23.02.05, 23:11
                              Nie dość, że ruszanie ławą jest przedwczesne i nieracjonalne to jeszcze trzeba
                              zauważyć, że sprawa odszkodowania w ogóle nie jest rozstrzygnięta!! Owszem
                              próbował to załatwic Pavlovischi ale był jedyny. Teraz bedzie przetarg ile
                              dac i za jaki okres !! . To bedą zwykłw negocjacje - dlatego trzeba umiec
                              dobrac oczekiania do możliwości!. Co nie oznacza żadań na wyrost - zawsze łatwo
                              sie z tego rezygnuje!!. Co do okresu to dośc jasno jest napisane że od 1994
                              natomiast co do 43 to osobiście wątpię by przyjęli jakie to mają być
                              te "powazne zagadnienia dotyczące interpretacji lub stosoania Konwencji" owszem
                              miało by to rację bytu przy niejdnogłośnym stwierdzeniu naruszenia 1 art. nie
                              było zatem powaznego zagadnienia interpretacyjnego . Ale oczywiscie próbowac
                              muszą i powinni bo........ da to koleje 3 miesiace i dalszych kilka na
                              rozpatrzenie!! A tym razem o to nam chodzi!!! ten Sejm znamy ( nawiasem mowiąc
                              nie liczyłbym na następny) natomiast nowy rzad może miec znaczenie dla nas . Ja
                              sądzę że bedzie to załatwione po bólach ustawą własnie po to by rozmaite
                              kancelarie nie ciągnęły z tego korzyści nieraż przekraczajacych wartośc
                              korzyści!!! W rządzie tez pracuja rozsądni ludzie!!!. I tu pojawi sie problem
                              wysokości - przez analogie do zabużan mozna liczyc na 15 % ale czy w gotowiźnie
                              to bym b. watpił - możliwości jest wiele. Jedynie bowiem ustawa powstrzyma
                              dalsze wyroki ECHR nie zapominajmy, że to byl pilotaż “pilot case” właśnie po
                              to by nie było dalszych spraw.
                              Sam wiesz że jeszcze 2 lata temu wręcz traktoałem tę kwestie i walke jako jedna
                              z form nacisku o zerowej szansie powodzenia ale jak przecztałem Hutten 35014/97
                              to zrozumiałem że los zesłał nam idealna sprawę - czysta jak kryształ "dom
                              jednorodzinny" i "fige z makiem" tu jak w soczewce nastapilo skupienie naszych
                              problemów urastających wręcz do groteski oto jedna osoba ma utrzymywac drugą!!
                              tak po prostu - tak naprawe to my kamienicznicy "podłączyliśmy" się . Udało sie
                              szanse na odszkodoania widze marniutki i odległe ale teraźniejsze korzyści
                              spore - wiesz sam jakie!!. Generalnie po dostaniu "w pysk" w grudniu 2004 tym
                              razem nas podbudowali i przed wyrokiem TK dało nam sporo. Dlatego wyrok ten był
                              nam b. potrzebny i to własnie teraz.
                              Co do wypadku z 22 XII to az zacierałem ręce bo było wiadome, że im gorzej tym
                              lepiej - zreszta wiesz jaki mam pogląd na sprawę czynszow, to IMO kwestia czasu
                              i naprawdę małej grupy ludzi. Teraz sa przed nami inne wyzwania a odszkodowania
                              moga nam w tym bardzo pomóc!!!! NP. amortyzacja czy eksmisje!! To świetna karta
                              przetargowa!!!. i tam na to nalezy patrzyć!! Jako na element układanki - a ci
                              którzy juz dziś wydaja odszkodowania - przypominam im !!! juz kilka razy
                              trąbiono o sukcesie i co ????
                              Na koniec - czas zasypac okopy - ale wiem, że to gadka nie tu i nie do tego
                              kogo trzeba!! Mam nadzieję, że naturalne przyczyny -( zalatwią sprawę.

                              Pozdrawiam

                              PS tamtn zgodnie z prośba wyciąłem!!
    • krotki reklama w rzepie? 27.04.05, 08:30
      REAKCJE

      Papierowy koniec czynszów regulowanych


      Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 19 kwietnia 2005 r. zakończył dekadę czynszów
      regulowanych, jednak tylko formalnie

      Rzeczą bezsporną jest, że właściciele mogą teraz ustalać czynsze w granicach
      porozumienia stron umowy, jednak nie mają jak reagować na jej niedotrzymanie. W
      świetle obowiązującego prawa nie można np. przeprowadzić eksmisji lokatora bez
      zapewnienia lokalu zastępczego, a to jest bardzo trudne i mija się z celem
      ekonomicznym.

      Wiele osób nie płaci czynszów w ogóle, dla zasady, i im się eksmisja
      rzeczywiście należy, choć nie ma jej jak wykonać. Całkiem inaczej należy
      patrzeć na lokatorów bez środków do życia, im należy się bezwzględnie ochrona,
      ale to jest obowiązek państwa. Można się odwoływać do wrażliwości właściciela,
      ale na pewno nie może być wymuszana ustawą ani dochodzona w sądach.

      Wtorkowy wyrok TK nie rozwiązał wielu istotnych spraw i stare przeszkody
      pozostały. Z wypowiedzi T. Urbasia zaprezentowanej w artykule "Czynsze wolne,
      ale pod kontrolą" ("Rz" z 21 kwietnia) wynika, iż Ogólnopolskie Stowarzyszenie
      Właścicieli Nieruchomości zamierza wystąpić w imieniu 10 tys. właścicieli ze
      zbiorowym roszczeniem opiewającym na ok. 2,6 mld zł.

      Suma tych roszczeń jest trzykrotnie niższa od przewidywanej dla właścicieli
      występujących do Strasburga, ustalonej na podstawie tegorocznych skarg, których
      można na dodatek dochodzić za darmo. Należy również wziąć pod uwagę skłonność
      polskich sądów do zaniżania odszkodowań i patologiczną przewlekłość
      postępowania.

      Niewątpliwie ciekawym, acz dyskusyjnym rozwiązaniem jest powołanie spółki dla
      grupowego dochodzenia roszczeń, choć można to zrobić taniej, prościej i
      szybciej.

      Proponowane rozwiązanie jest wręcz korzystne dla państwa, co więcej, w ferworze
      przygotowywania się do walki może ujść uwagi upływ sześciomiesięcznego terminu
      na wniesienie skargi do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

      Od 13 stycznia 2005 r. trwa pod nazwą "Ochrona prawa własności - właśnie
      teraz!" akcja dochodzenia ochrony prawa własności przed ETS.

      Kierownik projektu Marcin Agaciński wyjaśnia, iż "celem akcji jest
      doprowadzenie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w
      określonym czasie jak największej ilości zasadnych i sprawnie sporządzonych
      skarg".

      Spraw jest dużo, więc znacząco zmalały koszty przygotowania. Kancelarii płaci
      się tylko za poświęcony czas i to dopiero po wniesieniu skargi. Honorarium
      otrzymuje fundacja wspierająca przedsięwzięcie, i tylko gdy klient dostanie
      odszkodowanie.

      Jaki jest cel akcji: 1. Uzyskanie odszkodowania opartego na realiach rynku za
      przejęcie znacznych kosztów transformacji ustrojowej przez prywatnych
      właścicieli nieruchomości aż do chwili zaprzestania rażącego naruszania prawa
      własności;

      2. Wywalczenie odszkodowania za politycznie motywowane administracyjne
      utrudnianie życia właścicielom nieruchomości;

      3. Zakończenie lub ograniczenie obciążania właścicieli kamienic
      kosztami "darmowego dożywocia" po 75. roku życia. Umożliwienie eksmisji do
      lokali socjalnych lub na bruk w uzasadnionych przypadkach;

      4. Stworzenie skutecznego, wzorowanego na działającym w RFN, systemu dopłat
      wyrównawczych do czynszów rynkowych dla faktycznie potrzebujących, ale bez
      obciążania go kosztami administracyjnymi.

      Rz
      dr Edward von Schlesinger, Kancelaria Doradztwa Podatkowego dr Edward von
      Schlesinger (KDP) sp. z o.o.



      doszło do wojny pomiędzy naszym mezenasem a Urbasiem - obaji chca dobrze, obaji
      sie reklamuja w rezepie - zamiast mówic jednym głosem bedziemy sie teraz
      przyglądac kłótniom - "gdzie kucharek sześć nie ma co jejść!!!" I do tego trwa
      słowna licytacja ja 2.6 mld a ja trzy razy tyle!!!! - jakbym był znowu
      dzieckiem słyszała przechwalki w piaskownicy.

      Proponuje
      1/ przedstawcie swoje konkretnie propozycje - od strony finansowej ale własnie
      jasne i czytelne by mozna je ocenic nie enigmatyczne - 10 razy mnie czy koszty
      kancelai
      2/ informacje czy wg was jedna firma wyklucza druga ?!!
      3/ napiszcie ja sie zachowacie gdy
      a/ Czapska wycofa sie - a idzie to ząłatwić i zreygnuje z odszkodowania lub
      weźmie symboliczne 1 euro?
      b/ Czapska potrwa jeszcze 3-5 lat - a może!!!
      c/ Czapska wygra !!
      1/ czy wywieramy presją na rzad i jakas ustawa!!
      2/ walczymy indywidualnie


      Wiedząc powyższe moga cos wybrac a tak jest to głosowanie na zaufanie dla
      poszczególnych osób!!
      Ach nie jestem tak prózny by oczekiac że tu przedstawione zostaną konkrety
      zróbcie to w rzepie która widac syaa sie słupem ogłoszeniowym



      Pozdrawiam
      • tomasz.urbas Taniej, szybciej, bezskutecznie... 27.04.05, 09:44
        • tomasz.urbas Re: Taniej, szybciej, bezskutecznie... 27.04.05, 09:53
          Licytacji nie będzie!
          Przypominam, że "pistolety" od von jak dotąd nie rozwiązały problemu
          wyczerpania drogi krajowej. W konsekwencji rozwiązanie jest skazane na klapę.
          Zgodnie z przewidywaniami rozpoczyna się kampania dezinformacyjna, która ma na
          celu spacyfikowanie właścicieli nieruchomości.
          Strategii nie zmienimy, nie będziemy publicznie dsykutować, poza znanymi choćby
          z tego Forum zagadanieniami. Twardo i konsekwentnie realizujemy nasz plan. W
          maju rozpoczynamy etap publicznego boju.
          Pozdrawiam
          Pozdrawiam
      • krotki strach mnie ogarnia 27.04.05, 10:57
        jeśłi faktycznie

        "Ochrona prawa własności – właśnie teraz !

        jako reakcja na przeciw Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej skierowanej
        uchwałę Sejmu z dnia 22. 12. 2004 r."


        jeśli to jest maksymalny wysiłek jezykowo-myślowy kancelari
        "Doradztwa Podatkowego dr Edward von Schlesinger" to strach mnie bierze co oni
        mogą w ogóle napisać . Nawet jeśłi maja rację z tym 22 grudnia - w co bardzo
        watpie bowiem tam chodzi o droge sądowa!! - to i tak nie beda potrafili tego
        wyartykułowac!!

        Sprawdźcie sobie w google reklamuja sie nawet w Allegro i wszedzie te same
        jezykowe kalambury

        Pozdrawiam



        • jml13060 Zdziwienie mnie ogarnia 27.04.05, 12:06
          Na tym (i na poprzednich forach) od lat dyskutując o naszych problemach,
          obserwuję pewną ewolucję myśli, formy i kierunków naszej walki o prawa
          właścicielskie. Najwyraźniej weszliśmy w fazę "łowców skór". Rozmaici cwaniacy
          próbują z indywidualnej wiktorii pani Marii Hutten-Czapskiej (chwała Jej za
          przetarcie szlaku do Europy) zrobić swoje maleńkie biznesy. Gdzie oni byli
          kiedy polskie 'prawo' najmu było skrajnie zawiłe i restrykcyjne dla prywatnych
          właścicieli nieruchomości ? Teraz, po wyroku TK, to żadna odwaga i filozofia
          skutecznie narzucić czynsz według własnego "widzi-mi-się". Nie potrzeba do tego
          gromady prawników (często niedouczonych, a przemądrzałych), wystarczy zaglądnąc
          na stronę OSWN (chwała panu Henrykowi Tubackiemu), przeczytać ustawy i ...
          wszystko jasne. Naprawdę uważam, że już po wyroku ECHR mieliśmy w czynszach "z
          górki" i teraz należy "wziąć na warsztat" procedury eksmisyjne i potrzebę
          angażowania w nie zapracowanych sądów. Ten problem dotyczy (będzie kiedyś
          dotyczył) wszystkich wynajmujących, bez względu na to, czy celem jest
          odzyskanie władania posesją, czy maksymalizacja zysku z najmu.

          Pozdrawiam
          • krotki Re: Zdziwienie mnie ogarnia 27.04.05, 14:22
            Tak "sukces ma wielu ojców a klęska jest sierotą" - prawda jest taka podjeto po
            1989 roku wiele prób wprowadzenia normalności na rynku mieszkaniowym -
            kompletnie skompromitowała sie opcja prawicowa szczególnie na początku lat 90-
            ych a juz kompletnie 22 XII 2004 . Dopiero SLD - Blida musiała wypłakac!!! tak
            płaczem wymusiła wprowadzenie ustawy z 1994 - tak szczerze mówiąc dla nas
            najlepszej jak kiedykolwiek istniała po 1989 r. Szczególnie dotyczy to
            eksmisji, później tylko "psuto" ustawę i przepisy. Natomiast czynsze przed 2005
            to ewidentna zasługa OSWN , oni doprowadzili do 2000 r a to stało sie kula
            snieżna, która potoczyła sie do rozmiarów 19 kwietnia 2005 . Jednak gdyby nie
            Czapska to głowy bym nie dał, ze sie tak skończy jak skończyło!! Dlatego
            właściciele - czy mali czy duzi b. duzo zawdzięczja Czapskiej. Rzucałem juz
            kilka razy pytanie czy jakies organizacje włąścicielskie OSWN czy UNIA chociaz
            odezwały sie do NIEJ ?? (i to w dobrze pojętm własnym interesie!!!!!! )

            Co do eksmisji - to prawdę mówiąc sprytnie przerzucono na nas i gminy cały
            ciężar.A, że my mamy problem bliżej to de facto na nas. Idę teraz do sądu po
            eksmisje - ciekawy jestem jak mi to pójdzie - bede walczył z owa nie
            najcięższych obyczajow lokatorka. Z punktu ekonomicznego sprawa nie
            warta "funta kłaków" zajmuje ona w tej chwili mieszkanie stanowiące ok 1%
            moich zasobów ( do tego wspólne- zatem wartośc czynszu to sa groszowe) kwestia
            jednak jest to, że psuje ona innych lokatorów i daje zły przykład. Jestem
            prawie pewien, że gmina mi jej nie zabierze a zacznie płacic za nia, bo za to
            mieszkanie to max 150 zł!! I to bedzie najgorsze rozwiązanie bo inni też tak
            bedą chcieli. I to tak naprawde jest problemem.

            Gdzies pisali, że eksperyment by w jednym miejscu zgromadzic wszystkie
            szumowiny jest zły. A ja mam inne zdanie, niech we własnym sosie sie nawet
            pozabijaja byle normalni ludzie mogli normalnie życ . Ciekawe ci głosiciele i
            naprawiacze świata jak by zareagowali gdyby mieszzkali majac na tym samym
            pietrze taka patologie (a proponuja by w rozrzucic ich po całym miescie!!!)

            Ludzie w miare normalni mając nad głowa miecz w postaci wyrzucenia do slumsów
            gwałatownie poszukiwaliby rozwiażania a tam czekajana lokale od gminy a te sa z
            zasady w centrach miast czyli w najlepszym położeniu - i to jest patologia!

            Pozdrawiam
            • oswn.poznan Tak - OSWN. 27.04.05, 16:55
              krotki napisał:

              > OSWN chociaz odezwały sie do NIEJ ??
              Tak.
        • mezenas Re: strach mnie ogarnia 10.05.05, 14:10
          Zgoda, i mnie ogarnia zwątpienie jak to czytam, bo wcześniej nie czytałem tej
          publikacji. Autorem jej jest Edward von S. a nie ja, jest on cudzoziemcem i nie
          najlepiej artykułuje myśli w języku polskim, zapewne chodziło o reakcję przeciw
          uchwale Sejmu z 22 grudnia 20004 r., stanowiącej zamach na Konstytucję i
          praworządność. Tak przypuszczam. Poza tym w w artykule Rzepy pojawił się błąd,
          w mojej wersji artykułu był ETPC a nie ETS, ja rozróżniam te dwa trybunały,
          widocznie inni nie. mezenas
    • tomasz.urbas GW: Czynsze w prywatnych kamienicach już są wolne 27.04.05, 18:53
      Czynsze w prywatnych kamienicach już są wolne

      Marek Wielgo 27-04-2005, ostatnia aktualizacja 27-04-2005 17:55

      Czynsze w prywatnych kamienicach są wolne, ale najpewniej nie wszystkich
      właścicieli to zadowoli. Czy dadzą się złapać "na lep" prawnikom oferującym im
      pomoc w uzyskaniu od państwa odszkodowań za straty spowodowane "bezprawiem
      legislacyjnym od 1994 r."?

      Pierwszy taki zbiorowy pozew może jeszcze w tym roku trafić do warszawskiego
      sądu okręgowego. - To będzie największy w dziejach polskiego sądownictwa proces
      odszkodowawczy przeciwko skarbowi państwa - zapowiada Tomasz Urbaś,
      wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości
      (OSWN). Zarejestrował w Gdyni spółkę Iusta Causa (łac. Słuszna Sprawa), której
      celem jest reprezentowanie właścicieli czynszówek w procesie. - Zbiorowe
      wystąpienie o odszkodowanie będzie średnio ponaddziesięciokrotne tańsze niż w
      przypadku skierowania sprawy indywidualnie do sądu - wyjaśnia Urbaś, który nie
      kryje, że jego przedsięwzięcie ma charakter czysto komercyjny. Przyznaje, że
      jest z wykształcenia ekonomistą, ale dodaje, że współpracuje z "prawnikami z
      pierwszej ligi".

      Najpierw w Polsce, potem w Strasburgu

      W całym kraju jest przynajmniej 50 tys. właścicieli czynszówek. Urbaś liczy, że
      zgłosi się do niego co piąty. Koszty każdego z nich, w tym wpis sądowy oraz
      obsługa prawna, nie przekroczą 1,5 tys. zł. Iusta Causa zainkasowałaby więc na
      starcie 15 mln zł. To nie wszystko. W przypadku przyznania odszkodowania spółka
      pobrałaby jeszcze 15-proc. premię. Wtedy w grę wchodziłyby już setki milionów!
      Walka toczyć się bowiem będzie o olbrzymie pieniądze:- Przeciętnie tysiąc
      złotych za metr kwadratowy - zdradza Urbaś. Ocenia, że może to być nawet 2,6
      mld zł!

      Mirosław Szypowski, prezydent Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości, z
      rezerwą odnosi się do inicjatywy lidera OSWN. - Zbyt mało o niej wiem -
      wyjaśnia. Jednak prywatnie przyznaje, że nie ufa tego rodzaju spółkom.

      Zresztą nie tylko Urbaś wyczuł interes. We wczorajszej "Rzeczpospolitej" ukazał
      się tekst dr. Edwarda von Schlesingera, w którym sugeruje on właścicielom
      występowanie z roszczeniem bezpośrednio do Europejskiego Trybunału Praw
      Człowieka w Strasburgu. W domyśle - za pośrednictwem Kancelarii Doradztwa
      Podatkowego tego prawnika. Czy to ma sens? Nie, bo - jak wyjaśnił nam mecenas
      Bartłomiej Sochański, który reprezentuje przed Trybunałem w Strasburgu gdyńską
      właścicielkę Marię Hutten-Czapską - najpewniej odrzuci on takie wnioski,
      ponieważ wymaga od skarżących, by najpierw przeszli drogę sądową w swoim kraju.

      Propozycja nie do odrzucenia

      Jak dotąd tylko Hutten-Czapskiej udało się tam wygrać. W lutowym wyroku
      Trybunał nie zasądził odszkodowania, ale dał polskiemu rządowi pół roku na
      porozumienie się z właścicielką w tej sprawie.

      Dla właścicieli najważniejsze jest jednak to, że w Strasburgu uznano, iż
      polskie przepisy naruszają prawa własności. Urbaś chce wykorzystać ten wyrok
      jako podstawę prawną roszczeń odszkodowawczych. - To poważny argument przed
      sądem polskim - przyznaje mec. Sochański. - Ale rozstrzygnięcie jest sprawą
      otwartą - zastrzega.

      Formalnie pozwanym ma być minister skarbu. Wiceprzewodniczący OSWN zapewnia, że
      najpierw spółka zaproponuje ugodę, np. odszkodowania w formie dotacji na
      remonty kamienic, albo remontowej ulgi podatkowej czy dopłaty do odsetek od
      kredytów remontowych.

      Jeśli rząd zignoruje żądania właścicieli, spółka będzie próbowała uzyskać wyrok
      wstępny, który potwierdzałby słuszność roszczeń. Kolejnym krokiem byłoby
      dochodzenie konkretnych kwot odszkodowań. W praktyce chodziłoby o wypłatę
      różnicy między czynszem reglamentowanym przez państwo a rynkowym, który mógłby
      uzyskać właściciel za swoje mieszkanie.

      Walczą w interesie lokatorów?

      Batalia sądowa może potrwać kilka lat. Urbaś liczy jednak na poparcie...
      lokatorów.

      - Właścicielowi jest obojętne, czy pieniądze na remont kapitalny będą pochodzić
      od nich, czy od państwa. Dla lokatorów lepsze jest to drugie rozwiązanie -
      wyjaśnia. Jego zdaniem czynsze byłyby wówczas nawet 30-50 proc. niższe.

      Urbaś przyznaje, że część właścicieli - mimo sfinansowania remontu za pieniądze
      z kasy państwa - może próbować windować czynsze. Ale zauważa, że w praktyce ich
      apetyty ograniczą przepisy umożliwiające lokatorom kwestionowanie w sądzie
      nadmiernych podwyżek. Właścicielom odpadłby argument, że potrzebują pieniędzy
      na remont.

      - Na nasz aplauz niech nie liczą. Nie wierzę w dobrą wolę właścicieli -
      komentuje prezes Polskiego Zrzeszenia Lokatorów Alicja Sarzyńska.



      Wolność nie znaczy dowolność

      W Dzienniku Ustaw nr 69 ukazał się "czynszowy" wyrok Trybunału Konstytucyjnego
      sprzed tygodnia, w którym zakwestionował on ustawowe ograniczanie podwyżek
      czynszów. Od wtorku właściciele mogą samodzielnie decydować o ich wysokości.
      Ustawa o ochronie praw lokatorów daje im możliwości obrony, np. mogą
      zakwestionować podwyżkę w sądzie (jeśli przekroczy ona 10 proc.). Na
      właścicielu spoczywa wówczas obowiązek udowodnienia jej zasadności. Do czasu
      rozstrzygnięcia sporu lokatorzy płacą dotychczasową stawkę.
      dom.gazeta.pl/dom/1,50848,2678178.html
      • krotki "gnębiony" Wielgo dał głos 27.04.05, 22:01
        dał i to ostry tak że Urbas powinien sie powiesić!!! O co chodzi facetowi - jak
        zwykle o słuszna sprawę = lokatorów!!
        A nie zwracajć uwagi na pieski szczekajace tu i ówdzie- problem odszkodowań
        naprawe nie nalezy przedstawaić w świetle że jeden czy drugo cwaniczek chce cos
        dla siebie ząłatwic w tym tykście czarny charakter to Urbaś. To walka o
        ewentualne słuszne odszkodowanie - fakt inqaczej widze to niz Urbas ba jestem
        idealistą - obudzonym w latach 70 tych - i proponowałem inna drogę ( sądze że
        nawet bardziej profesjonalną ale cóz nie wsszystkim po drodze! ) . Ale co by
        nie mowić ktos ma prawo do pierwszeństawa bo pierwszy tam był ! OSWN ! Inni
        cwaniaczkowie jak kondotierzy gotowi są przłaczyc sie do zwycięskiej strony!!!
        Ja patrze na to tak - jest dobrze !!! dzięki komu - wiem - może być lepiej ok
        ale nie zapominajmy dzieki komu jest tak jak jest!!

        Co do ruchów to naprawe sa pierwsze i drugie dziś jest tylk jeden !!!
        Czapska!!! czy to tak trudno pojąc?

        ludzie dajcie niedźwiedziowi biegac później go upolujecie(my)!!!

        Pozdrawiam
        • tomasz.urbas Re: "gnębiony" Wielgo dał głos 28.04.05, 08:03
          Krotki,
          daj spokój lokatorom. Oni są już tak skołowani, że nawet nie chcą aby nasze
          domy były remontowane za pieniądze z budżetu państwa. To właściciel podejmie
          decyzję o ich losach ustalając właściwy czynsz!
          A co do pieniążków. Ile jest warte doradztwo wycienione np. na 10,00 zł? To co
          realizujemy jest kosztowne w wymiarze globalnym, ale przystępne dla każdego
          właściciela. Za 10,00 zł nikt nie kiwnie palcem w bucie, aby nam pomóc, czy
          podjąć współpracę. Jesteśmy profesjonalistami, wiemy jakie koszty, gdzie i
          kiedy trzeba sfinansować. Zarobimy dużo. Wszyscy. Właściciele, ja, moi
          współpracownicy. Z romantyzmem zasadniczo rozstałem się z końcem lat
          dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.
          Dzisiaj czynsze,
          Jutro remonty z kasy publicznej,
          a co potem...?
          Najem tylko z kodeksem cywilnym (i bez pomieszczeń tymczasowych z k.p.c.
          oczywiście).
          I tylko w tym ostatnim dostrzegam jeszcze swój romantyzm.
          Pozdrawiam
          • krotki Re: "gnębiony" Wielgo dał głos 28.04.05, 08:36
            1/ ok bierzesz np 1500 zł bo tak oceniasz koszty i ......... rząd sie poddaje -
            tak ot bo np. inna akcja (wyobraź sobie że takie cos już sie toczy!! a nie nie
            w żadych mediach - w zaciszu!) go do tego zmusza albo wręcz chcą!. Co sie
            dzieje z pieniędzmi- zadanie wykonane właściciele powinni byc zadowoleni ale
            tak sobie myśla moze bez tych 1500 też by sie tak stało!!
            2/mityczne 10 zł to początek ok może byc 50 zł ale juz nie 1000 zł na starcie!!
            bo......... koszty początkowe na conajmniej pól roku sa znikome głowny koszt to
            byłby - znaczki, ksero, nadruk adresu! na koperty, komputer do rejestracji i
            program do drukowania adreswó na kopertach - pofatygowałem sie do sąsiedniego
            sklepu komputerowego - TYLKO to tych czynności zaproponowano mi używany zestaw
            za......... 350 zł!!!! z 3 misieczną gwarancją!! na 10.000 osób wypada jakos ok
            3-4 gr ;) no i praca akurat płaće za wprowadzanie dancyh do bazy osobowej -50
            gr kserowanie 1 str - własnie patrze na ogłoszenie z okna - 8 gr! potrzeba na
            poczatek wysłac do każdego 2 koperty i 3 kartki ok obustronne NO niech to
            kosztuje w sumie 1 zl ;) i to co najdoższe znaczki 1.35- 7.65 zł jeszcze
            zostaje na kolejny etap - może na wyjazdy na negocjacje? . A jak nie to znowu 1
            zł kolenja korespondenacja tym razem zapytanie czy walczymy dalej i wóaczas
            prosimy o nawet niech bedzie 1500 zł na wpis !!! i adwokatów.


            Ja obawiam sie że koszt opreracji przestraszy wieliu właścicieli - skoro nie
            maja na wywóz śmieci to skąd wezma na opłatę 1500 zł !! ?? I przez to skala
            nacisku bedzie mała - tak szczerze 10.000 to pestka ale jak przysłałoby
            wezwania do kancelarii 100.000 to juz co innego. Widac skalę! A tak czubek
            góry lodowej i moga pomyśłec ok ! jak naet poprzegrywamy z nimi za 5-10 lat to
            nic sie nie stanie .

            Tak jestem "obudzonym" romantykiem czyli pragmatykiem!!

            Pozdrawiam
            • tomasz.urbas Re: "gnębiony" Wielgo dał głos 28.04.05, 13:36
              Na początek oczywiście nie będzie 1.500,00. Koszty są bowiem rozłożone w
              czasie, za kolejne etapy i postępy sprawy. Po poniesieniu 1.500,00 zł sprawa -
              pozew - będzie już w Sądzie! Harmongram płacenia wynagrodzenia jest współmierny
              do ponoszenia kolejnych kosztów. A bez ich poniesienia np. na naszych
              współpracowników, którzy dotrą do właścicieli, nie ma mowy o masowej sprawie.
              A co do innych rozwiązań. Wież mi nie będziemy zaskoczeni nawet tym jak rząd
              podda się bo np. musi...
              Pozdrawiam

              • krotki rozumiem 28.04.05, 14:21
                1/ jeśłi nawet rozłozone w czasie ale docelowo 1500 to sama cyfra straszy a
                wersja "na razie" np. 10 zł i następujące zachowanie "a jak bedziecie chcieli i
                bedzie trzeba, to więcej ale bedziemy pytać!!" daje szanse na wieksza rzesze.
                2/ docieranie do włąścicieli i proponowanie im hmmmmmmmmmmmmm pachnie mi to
                komiwojażerka a ja np. takich nie wpuszczam co innego ogłoszenia w prasie
                telewizji itp. czy poprzez zrzeszenia.
                3/ czy po wpłaceniu np na pierwszy etap mozna nbedzi sie wycofac? tak to jest
                to odwrócenie wersji 10 zł jeśłi nie!!! to ........... moga byc kłopoty

                Pozdrawiam
                • tomasz.urbas Re: rozumiem 28.04.05, 16:41
                  1) "na razie" będzie 300,00 zł...
                  2) krotki wybacz, ale planu marketingowego napewno nie ujawnimy. Nigdy.
                  Będziemy go poprostu realizować. Jest to przy tym największa pozycja budżetu...
                  Za dziękuje nikt nie będzie efektywnie pracował. Plan marketingowy, oprócz
                  koncepcji prawnej to największa wartość przedsięwzięcia.
                  3) wycofać się zawsze będzie można, ale... nie należy się spodziewać, że będzie
                  to bezkosztowe w sytuacji, gdy na skutek podjętych przez nas działań właściciel
                  uzyska pieniążki...

                  Generalnie życie mnie nauczyło jednego, z czekania na rozwój wypadków żaden
                  skarb nigdy nie powstał. Nie jestem naiwny, że Skarb Państwa nagle po 10 latach
                  oszukiwania właścicieli znajdzie 10 mld, no nawet 5, no może 3 mld zł.
                  Czekając, czekając, czekajac to można się doczekać... przedawnienia...
                  Pozdrawiam

                  • krotki Re: rozumiem 28.04.05, 19:17
                    tomasz.urbas napisał:

                    > 1) "na razie" będzie 300,00 zł...

                    no to juz konkret


                    > 2) krotki wybacz, ale planu marketingowego napewno nie ujawnimy. Nigdy.

                    to raczej niemożliwe- nie da sie tego wajemnicy przeprowadzić - i ludzie
                    pozatym lubia patrzyć innym na rece - taki już świat

                    > Będziemy go poprostu realizować. Jest to przy tym największa pozycja
                    budżetu...

                    juz ujawniasz :)


                    > Za dziękuje nikt nie będzie efektywnie pracował. Plan marketingowy, oprócz
                    > koncepcji prawnej to największa wartość przedsięwzięcia.


                    z tego co sie zorientowałem ( a to nie takie trudne ) podstawowe koszty
                    początkowe są na czynności, które ja w mojej koncepcji w ogóle ( na poczatku)
                    omijam a pojawiają sie one w ostatecznosci. A i to niekoniecznie. Lecz
                    wszystkie drogi prowdzące do celu sa i tak dobre!! :) Ja widzę to troche jak
                    konklawe ( policzenie szeregów), trochę jak bitwy średniowiczne kondotierów -
                    pokaz siły! ale nie walka bo..... mozna polec ( jest to dziwne ale wówczas
                    prawie nikt nie ginął w bitwach!) i ........ wysyłanie przed główna bitwa
                    harcowników ( oni pokazują z kim bedzie trzeba sie zmierzyć!). Do bitwy
                    pchałbym sie w ostateczności konkentując sie "trybutem".

                    > 3) wycofać się zawsze będzie można, ale... nie należy się spodziewać, że
                    będzie> to bezkosztowe w sytuacji, gdy na skutek podjętych przez nas działań
                    właściciel> uzyska pieniążki...


                    nie , to nie tak. Po prostu widząc ryzyko wycofuję sie - czyli daje kase na
                    straszenie pokazywanie siły ale np. juz boje sie zaryzykowac wpłaty wpisu!!!
                    Ba ale jest to problem -najprawdopodobniej, że i jak wszyscy na tym zyskaja a
                    nie tylko ci co wpłacą bo w sądzie mozna wygrac tylko pieniadze a na to nie
                    pójdą conajwyżej na ugodę procentową a to juz dla innych bedzie przetartym
                    szlakiem. Pozostaje wprawdzie sprawa przedawnienia ale nie chce tu straszyc
                    wieć ujme to tak jest to broń obosieczna!!! Tak naprawdę 100% pewność braku
                    przedawnienia mam raptem na ..... 6 miesiecy!!!A czas leci!! 3 lata bardzo
                    wątpliwe - a całe prawie 8 lat merytorycznie jest do wykazania ale
                    proceduralnie juz nie. Dlatego bitwy bym unikał i "kontentował sie lada
                    trybucikiem" co drugiej stropny nie zaboli a też ryzyko bedzie duże przy walnej
                    bitwie!!!
                    >
                    > Generalnie życie mnie nauczyło jednego, z czekania na rozwój wypadków żaden
                    > skarb nigdy nie powstał. Nie jestem naiwny, że Skarb Państwa nagle po 10
                    latach > oszukiwania właścicieli znajdzie 10 mld, no nawet 5, no może 3 mld zł.



                    no własnie

                    > Czekając, czekając, czekajac to można się doczekać... przedawnienia...

                    no właśnie!


                    Pozdrawiam
                    • tomasz.urbas Re: rozumiem 28.04.05, 20:50
                      Zgadzam sie z tym ze opierajac się na polskim TK zostalo 6 miesiecy. I w tym
                      czasie pozew musi trafic do sadu, zeby przerwac bieg przedawnienia. Wtedy
                      rzeczywiscie mamy 100 % pewnosci i to bazujac tylko na wyroku TK. Walka o
                      wiecej będzie oparta o wyrok ETPCz.

                      Co do trybucikow, wiewiorki mowia np. o uatrakcyjnieniu trupa pola - jego
                      slawnego kredyciku o stalej stopie, aby stal sie dostepny na remonty naszych
                      budynkow. No coz pozwola laskawie sie zadluzyć, po czym poproszą o zwrot
                      kredyciku, no i jeszcze odsetek o stalej stopie ma sie rozumieć.
                      Zadoscuczynienie to zadne, a i trupem zalatuje. Sorki krotki, ale trzeba im
                      zacisnac pasa, zeby to co jeszcze nierozkradzione posluzyło na naprawienie
                      szkód w naszym majątku! Z punktu widzenia naszej pozycji rynkowej, to w istocie
                      sprawa życia lub śmierci. Nie reprezentuje tu postawy panstwowotwórczej, ale
                      interes skrzywdzonych włascicieli nieruchomosci...
                      Jestesmy przygotowani nawet na porazki w polskich sądach (co do części
                      roszczenia), ale i tak dopniemy swego. Zyskamy za to odsetki, syte, ustawowe...
                      Dzieki nim nasi klienci dostaną 100 % odszkodowania i to już po pokryciu
                      kosztów przedsięwzięcia...
                      Koszty ewentualnej częściowej (i przejsciowej!)porażki obciążą tylko moją
                      firmę, tak jak wpis, koszty adwokackie. Właściciel ryzykuje do 1500 zł i to
                      tylko finansowo - nie będzie ponosił żadnej odpowiedzialności prawnej w
                      stosunku do pozwanego.

                      PS Więcej konkretów w maju - wtedy publicznie ruszamy.
                      Na razie wybieramy agentów (przedstawicieli IUSTA CAUSA Spółka z o.o. na
                      terenie całego kraju którzy będą m.in. zawierać umowy z właścicielami) - kto
                      chce przysłużyć się sprawie i
                      zarobić, bynajmniej nie grosiki (solidna gotówka wypłacana na bieżąco w ciagu 6
                      miesięcy plus jeszcze bardziej solidna premia za sukces), proszę o kontakt
                      tomasz.urbas@wp.pl W budżecie wynagrodzenia agentów w pierwszych 6 miesiącach
                      działania stanowią ponad 30 % ogółu przychodów, szacowanych przez Gazetę
                      Wyborczą na 15 mln zł... Potwierdzam ten szacunek red. Wielgo...
                      Pozdrawiam

                      • krotki życze powodzenia 28.04.05, 22:21
                        trzeba tego poodzenia oj trzeba, moim zdaniem na jakies efekty przyjdzie
                        poczekac!! Oby nie tak długo jak na uwolnienie czynszu!. I raczej nie 100% Ale
                        rozumiem to element strategi.
                        Kredytem to niech oni sobie.........................
                        Co do marketingu to jestem ciekaw co Unia zrobi czy sie przyłaczy czy bedzie
                        cos próbowala swego- zobaczymy

                        Pozdrawiam
                        • tomasz.urbas Serdeczne dzięki! 29.04.05, 09:02
      • jml13060 Iusta Causa 29.04.05, 14:43
        Wybaczcie moją nieufność do inicjatywy Iusta Causa. Oto dlaczego.

        Z wypowiedzi na forum wynika, że jest to powielenie dotychczasowych (moim
        zdaniem złych) standardów pomocy prawnej przy dochodzeniu należności w drodze
        procesu cywilnego. Standardem jest to, że adwokat przedstawia się klientowi
        jako osoba niezwykle kompetentna, wpływowa, etc., obiecuje złote góry, inkasuje
        swoją należność ... po czym ... traci wszelkie zainteresowanie. Tak samo jest z
        komornikami, którym "wisi" to, czy odzyskają dług, czy napiszą tylko pismo o
        braku majątku dłużnika i niemożności ściągnięcia należności. Ich interesuje
        prowizja, która inkazują zaraz na początku.

        Znacznie lepszy jest model amerykański. Tam prawnika i klienta łączy umowa.
        Często adwokat proponuje swoje usługi za procent od ODZYSKANEJ kwoty. To
        oznacza, że zależy mu na :
        ZWYCIĘSTWIE,
        NAJWIĘKSZEJ KWOCIE ODSZKODOWANIA,
        NAJSZYBSZYM ZAKOŃCZENIU PROCEDURY,
        NAJMNIEJSZYM KOSZCIE WŁASNYM W PROCESIE,
        SKUTECZNEJ i SZYBKIEJ EGZEKUCJI NALEŻNOŚCI.

        Klient zgodnie z taką umową płaci honorarium adwokackie dopiero po otrzymaniu
        pieniędzy "do ręki". Tym samym ryzyko dotyka również zespołu adwokackiego.
        Wyznacznikiem tego ryzyka jest ów procent. Jeśli sprawa jest oczywista, łatwa i
        przyjemna, a kwota duża, no to procent jest niewielki. Jeśli ryzyko jest duże -
        to duża. Zespół adwokacki chętnie skredytuje klienta biorąc na siebie koszty
        prowadzenia sprawy o dużym prawdopodobieństwie wygranej ; klienta, który w
        danej chwili może nie mieć "grosza przy duszy", ... ale może mieć, jeśli się
        zespół adwokacki postara.

        Takimi nowoczesnymi standardami posługują się niektóre zagraniczne kancelarie
        prawnicze. Tym (i skutecznością) wygrywają klientów z adwokatami o starych
        przyzwyczajeniach.

        Próbowałem namówić adwokata do takiej nowoczesnej relacji adwokat-klient.
        Zaproponowałem mu bardzo duży procent od odzyskanej kwoty. Nic z tego. Zażądał
        stawki według tabeli, dostał pełnomocnictwo i wtedy skończyło się jego
        zainteresowanie moimi problemami sądowymi. Jeśli tak miałaby wyglądać
        działalność Iusta Causa, to ja dziękuję.
        • krotki quota litis 29.04.05, 16:28
          co do Iusta Causa nie mam złych przeczuć, że skasuja i oleją sprawę. natomiast
          w kwesti "quota litis" sprawa jest dośc skomplikowana bo...
          i radcy i adwokaci maja wewnątrzy zakaz zawierania takich umów
          Art. 45. (Zakaz ustalania wynagrodzenia zależnego od osiągniętego rezultatu,
          tzw. „quota litis”). – Niedozwolone jest czynienie ustaleń, na mocy których
          rozliczenie z tytułu świadczonych przez adwokata usług zawodowych byłoby
          uzależnione od określonego procenta wartości objętego sporem majątku lub
          dochodzonej procesem kwoty.

          I. Dopuszczalne jest zawarowanie na piśmie dodatkowego wynagrodzenia, ponad
          określone umową, na wypadek pomyślnego zakończenia procesu, o ile nie
          przekracza ono rozsądnych granic i jest uzasadnione osiągniętym rezultatem.

          www.adwokatura.org.pl/aktualnosci_kodeksetycznyadww_111201.htm
          a radcy
          pisza mniej zdecydowanie

          3. Radca prawny nie powinien zawierać z klientem, przed rozstrzygnięciem
          sprawy, umowy na mocy której klient zobowiązuje się zapłacić honorarium za jej
          prowadzenie jedynie proporcjonalnie do osiągniętego wyniku (pactum de quota
          litis) .
          Dopuszczalna jest natomiast taka umowa, w której przewiduje się dodatkowe
          honorarium za pomyślny wynik sprawy.
          prawo.hoga.pl/aplikant/aplikant_etyka_zawodowa_radcy_prawnego.asplub
          oirp.home.pl/u_10.htm
          System "success fee" nawet w USA jest z zasady mieszany jeśli nie jest to
          najczęściej w procesach o, spadek, ( ale tu chodzi często o odszuknie ew.
          spadkobierców bo w USA dziedziczy zawsze kos a nie "Państwo" jak u nas! zatem
          można odziedziczyc z całkiem niespodziewanej strony), ubezpiecenia, i spraway
          konsumenckie - inne z zasady tez ale w fazie przed procesowej - a takie
          stanowią ok 90-95 % spraw w USA!!!! - To zupełnie inny system nie dajacy sie
          porównać.
          jednakże w tej sprawie ( odszkodowań) jest mnustwo kruczków np. wygrywają w SN
          i.... inni idą łatwą ścieżka a oni mało co kasuja a przetarli szlaki lub przed
          SN lub TK czy EChR wprowadzaja ustawe, wszyscy kasuja a oni?????. Ba wreszcie
          przegrywają a zabawa kosztuje kilka lat pracy kilkudziesiecu??? ludzi ? Cięzko
          cos radzić. Czekac jak załatwia nie bardzo, bo czas, przedawnienia, no i moga
          zawrzeć ugody bardzo......... dziwne. Właczac sie? hmmmmm jak ktos jest
          właścicielem domku jednorodzinnego nie wiem ale jak np. właścicilem 1/21
          kamienicy o pow. 315 ( konkret!) czyli 15 m 2 ? i ma dac nawet 300 zł ? chyba
          raczej nie. Moi sąsiedzi ( rózny przekrój od porównywalnej wielkosci kamienic
          ok 1000 m do wspówłaścicieli w 1/3 180 m 2 ) sa sceptyczni ci mali w ogóle nie
          rozważają walki a jeden ten spory dawno wykurzył prawie wszystkich lokatorów i
          firme tam prowadzi zatem nie bardzo wie o co ma sie szarpac. problem w tym ile
          jest typowych ? kamieniczników tzn z chociaz 1 kamienica np 500 m 2 zamieszkała
          tylko przez lokatorów z decyzjami po 1994 roku. Moim zdaniem wręcz niewielu
          bo.... decyzji nie ma od 1987 roku zatem właściciel odzyskiwali lokale i albo
          wynajmoali na wolnym albo sami zamieszkiwali. U mnie sprawdziłem w 1994 miałem
          takich lokali 17% czyli na decyzje az 83 % . Ale juz na 1 I 2005
          • tomasz.urbas Wash and go. Dwa w jednym 29.04.05, 17:42
            Właściciele płacą IUSTA CAUSA kwotę dziesięciokrotnie niższą (średnio) od wpisu
            sądowego, która pokrywa wszystkie czynności przedprocesowe i wniesienie pozwu.
            Opłata do 1.500 zł jest wnoszona sukcesywnie w miarę postępów sprawy. Cały wpis
            sądowy pokrywa IUSTA CAUSA. Oprócz motywacji ideologicznej IUSTA CAUSA ma
            również motywację ekonomiczną. Uzyska 15 % wygranego odszkodowania, co w
            całości sfinansują uzyskane odsetki za zwłokę. Właściciel uzyska parktycznie
            nieuszczknięte odszkodowanie.
            Krotki ma rację co do tzw. etyki zawodowej korporacji prawniczych. Dlatego
            m.in. powstała IUSTA CAUSA, która nie tylko nie ma zakazu wynagrodzenia
            prowizyjnego, ale wręcz promuje ten system. Oczywiście rozwiązanie różni się od
            rozwiązań amerykańskich. My zarobimy 15 %, w Stanach wynagrodzenie oscyluje na
            poziomie 50 %.
            Pozdrawiam
            • tomasz.urbas Re: Wash and go. Dwa w jednym 29.04.05, 17:51
              Aha
              Znajdźcie mi prawnika, który za wyprocesowanie 800.000 zł (średnia kamienica)
              zażyczy sobie na wstępie 1.500 zł (do wniesienia pozwu) i sam sfinansuje wpis w
              wysokości 41.600 zł, a później sfinansuje na własne ryzyko np. koszt apelacji,
              kasacji itd.
              Pozdrawiam
        • oswn.poznan Re: Iusta Causa jest potrzebne właścicielom 29.04.05, 18:36
          Szanowni Właściciele!

          Dajmy spokojnie narodzić się poczętej Lusta Causa, a jak słyszymy "powrót do
          domu po porodzie" ma być w maju, już w maju, czyli prawie za chwilę.

          Ja i całe kierownictwo OSWN znamy szczegóły programu uzyskiwania odszkodowań
          Lusta Causa, ale jak mówi takie powiedzenie "nie będę opowiadać kogo wygrali
          na prezydenta, gdy nie został nawet ustalony termin wyborów (oryginalny tekst
          dotyczył papieża, ale cytowanie oryginału uznałem za nie na miejscu obecnie).

          Tomasz Urbaś wielokrotnie bronił interesów właścicieli, jest osobą, która ma
          prawo i moralne prawo też, do prowadzenia akcji odszkodowań właścicieli
          kamienic za ograniczanie nam czynszów ustawowo regulowanych i
          reglamentowanych.

          I powiedzmy otwarcie: to Tomasz Urbaś w dniu 2 października 2002 roku
          wygłaszając prawnie bardzo rozbudowane stanowisko w imieniu właścicieli (mówił
          w TK do sędziów TK ok. pół godziny i to wyłącznie argumentacją prawną i Jego
          argumentacja przeważyła o szczegółach wyroku TK), w sprawie sygn. K48/01,
          czyli w sprawie która uwolniła nasze czynsze praktycznie od grudnia 2002 roku
          do wysokości 3% wartości odtworzeniowej.
          Ten sukces w październiku 2002 zawdzięczamy właśnie Tomaszowi Urbasiowi,
          osobiście byłem na sali TK w 2002 roku, pamiętam doskonale wypowiedzi Tomasza
          Urbasia, które odebrały jakąkolwiek argumentację może tym sędziom, którzy
          jeszcze chcieli dalszego chronienia niskich czynszów. A groziło, że wyrok TK
          będzie też z 18 miesięcznym okresem vacatio legis, jak wyrok TK z 12 stycznia
          2000 roku. I to jest znaczna zasługa Tomasza Urbasia, że w 2003 i 2004 roku
          mogliśmy pobierać wyższy czynsz niż gminny w mieszkaniach komunalnych.
          A sędziowie nie byli jeszcze przekonani jak podnosić czynsze dotąd gminne do
          3% w.o., to Tomasz Urbaś swoją argumentacją prawną doprowadził, że wyrok
          02.10.2002r. był maksymalnie korzystny dla właścicieli.
          Teraz Tomasz Urbaś idzie dalej, zamierza dać właścicielom maksymalnie to co
          jest możliwe (i nie mówimy tu o odszkodowaniach za 2005 rok, bo to może zrobić
          prawie każdy gimnazjalista, tylko brak uczniowi na wpis sądowy).

          Jml13060 napisał że ma nieufność, i słusznie należy być czujnym, to podstawowy
          instynkt pilnowania swoich interesów jako właściciela.
          Pytam się co zrobił dla właścicieli von i inni radcy prawni, którzy często
          dzwonią do mnie proponując mi różne rzeczy nie na temat? Odpowiadam NIC.
          Słusznie wskazuje jml13060, że przez ostatnie lata ci różni wykształceni
          do-radcowie reprezentowali właścicieli za honorarium co najmniej z tabeli i
          czekali na uprawomocnienie się wyroku, bo obojętnie czy jego klient wygrał czy
          przegrał, 1000zł skasowane było ich. W Poznaniu słynny jest prawnik o nazwisku
          jednego z miast chyba europejskich, który reprezentując właściciela,
          rzeczywiście reprezentował adwersarza, czyli lokatora i tylko moja interwencja
          i pomoc Tomasza Urbasia uchroniła właściciela od przegranej. A żaden adwokat w
          Poznaniu nie chciał przejąć sprawy po swoim nieprofesjonalnym koledze.

          I zadajmy sobie pytanie dlaczego od lat do Tomasza Urbasia właściciele z
          różnych miejscowości w Polsce, przyjeżdżają z problemami, do jakiejś Gdyni z
          waliskami pełnymi akt procesowych? Odpowiedź jest prosta, gdyż Tomasz Urbaś i
          jego firma od lat uczciwie służy właścicielom i wygrywa na rzecz właścicieli
          wszystko to co jest możliwe do osiągnięcia w danym stanie prawnym. Oczywiście,
          Tomasz Urbaś nie rozdaje swojej wiedzy za darmo na skrzyżowaniu jakichś ulic
          pod chmórką, ale w swoim biurze. Ja wielokrotnie "zabierałem się" z
          właścicielem jadącym do Tomasza Urbasia do Gdyni w trudnych sprawach i
          osobiście od 2000 roku znam profesjonalizm Tomasza Urbasia. Spotykałem tam
          właścicieli, z południa Polski też.
          Pytajmy dalej: ile kosztuje godzina spotkania z profesjonalnym prawnikiem, nie
          adwokatem zaraz po studiach i aplikacji?
          Odpowiadam, godzina przeznaczona dla klienta kosztuje może i 50zł, ale przez
          dobrych, wybitnych prawników kosztuje 400, 500 zł i tysiąc złotych też.
          Pytam dalej, ile kosztuje pełnomocnictwo udzielone adwokatowi za prowadzenie
          jakiejkolwiek sprawy cywilnej?
          Odpowiadam: ponad tysiąc złotych. Kosztuje i 400, ale ja te 400 wolę wydać na
          potrzebujących, i będą lepiej wydane niż jeżeli mam wpłacić i uzyskać efekty o
          których pisze powyżej jml13060, czyli przegrać sprawę. I tu nie ma naszego
          oporu, grzecznie płacimy adwokatowi.

          Tomasz Urbaś nie jest bankiem amerykańskim, który będzie wszystko kredytował,
          a potem brał 50% honorarium, jak to czynią amerykanie za prowadzenie np.
          postępowania spadkowego przez adwokatów amerykańskich.
          Takiego USA to ja nie chcę w Polsce.
          Jml13060 wystarczy policzyć, matematyka jest bezwzględna i amerykańskie 50%
          jest zawsze wielokrotnie droższe od propozycji Tomasza Urbasia.

          Tomasz Urbaś długo opracowywał program odzyskiwania praw właścicieli kamienic
          w Polsce. Tomasz Urbaś albo działa profesjonalnie, albo zajmuje się dziećmi i
          swoją rodziną. Tomasz Urbaś nie zajmuje się "bałamuceniem" właścicieli.

          Pamiętajmy, że podwyżki czynszów do 3% zaczęła OSWN w Gdyni, w słynnym wyroku
          NSA i to właściciele skupieni wokół OSWN doprowadzili do orzeczenia TK w dniu
          12 stycznia 2000 roku i reszta to konsekwencje tych działań właścicieli OSWN i
          Tomasza Urbasia też. Ja jestem z OSWN od 1999 roku i ufam Tomaszowi Urbasiowi.

          Jml13060, my nie zakładamy obowiązkowego i przymusowego członkostwa w
          programie odszkodowań, nie jesteśmy lokalnym, ani przymusowym zrzeszeniem
          właścicieli wg starego prawa lokalowego.
          Tomasz Urbaś wyrażnie mówi, że nie zamierzamy nikogo przymuszać by wziął
          pieniądze od Państwa za swoją krzywdę, można być nadal biednym i poszkodowanym
          właścicielem, ale to własny wybór każdego z właścicieli, ale wielu właścicieli
          oczekuje na dalszą pomoc Tomasza Urbasia.

          My mówimy właściciele pomagają właścicielom, dlatego nie zdaliśmy się na jakąś
          nieprofesjonalną kancelarię adwokacką.
          Jeżeli Lusta Causa maiała by przedfinansować działania odszkodowawcze
          właścicieli z całej Polski, to mając zdolność kredytową, zapewne Lusta Causa
          zainwestowałaby inaczej pieniądze, choćby tak jak to czynią różni deweloperzy,
          czy przedsiębiorcy w Polsce.

          Doceńmy to, że Tomaszowi Urbasiowi chce się, że chce nam pomagać, nie
          chciałbym doczekać sytuacji, aby przestało mu się chcieć. A pomysł twórcy i
          każda praca ma swoją wartość.
          W Niemczech jest takie powiedzenie, (mówili mi kiedyś byli NRD-owcy): "zu tod
          ereichen", czyli tak zagadać temat, aby każdy temat obrzydzić (my w Polsce
          mamy swojego "psa ogrodnika"). Jeżeli dyskutanci tego forum nie chcą podpisać
          umowy z Lusta Causa Tomasza Urbasia, to ich rzecz, wolna wola. Ale są
          właściciele, którzy oczekują "majowego chrztu" Lusta Causy, gdyż dotąd ufali
          Tomaszowi Urbasiowi i mają zaufanie do działań prowłaścicielskich Tomasza
          Urbasia.

          Poznańscy właściciele skupieni wokół Henryka Tubackiego oczekują majowego
          rozpoczęcia działalności programu odszkodowań prowadzonego przez Tomasza
          Urbasia.

          Na stronach serwisu właścicieli www.kamienice.info.pl będziemy
          informować polskich właścicieli o programie odszkodowań Tomasza Urbasia i
          będziemy popierać działania Tomasza Urbasia.

          Krytyka konstruktywna jest potrzebna, gdyż ona buduje i za taką krytykę
          dziękuję, jednak musimy ważyć co i kto służy właścicielom kamienic, a co
          szkodzi. Tomasz Urbaś, też właściciel dobrze służy właścicielom, jest tym
          jednym z nielicznych, którzy realizują działania zmierzające do przywrócenia w
          Polsce należnych nam praw własności.
          Uwolnienie czynszów do 3% i teraz w 2005 roku kolejne uwolnienie czynszów,
          program odszkodowań są etapami w naszych działaniach Tomasza Urbasia, Henryka
          Tubackiego i OSWN, aby wreszcie w Polsce władza szanowała własność i
          właścicieli. O szczegółach kolejnych
          • oswn.poznan Iusta Causa jest potrzebne właścicielom - cd 29.04.05, 18:52
            cd.:
            Uwolnienie czynszów do 3% i teraz w 2005 roku kolejne uwolnienie czynszów,
            program odszkodowań są etapami w naszych działaniach Tomasza Urbasia, Henryka
            Tubackiego i OSWN, aby wreszcie w Polsce władza szanowała własność i
            właścicieli. O szczegółach kolejnych naszych innych działań prowłaścicielskich
            poinformujemy, gdy będzie na to odpowiedni czas, również na
            www.kamienice.info.pl .
            Pozdrawiam
            Henryk Tubacki
            Przewodniczący Zarządu Oddziału w Poznaniu OSWN
        • jml13060 Re: Iusta Causa 05.05.05, 08:44
          Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni moim sceptycyzmem. Doceniam
          zasługi liderów organizacji właścicielskich. Nie kwestionuję ich uczciwości i
          kompetencji. Jestem tylko maleńkim robaczkiem komputerowym żywiącym się bitami
          informacji.

          Swoją drogą, zaskoczony jestem tym, że wolni ludzie w wolnym kraju (podobno)
          godzą się na (osobliwe) regulacje prawne stosunków mecenas-klient. Na szczęście
          piszę tę opinię z pozycji kibica. Ciekaw jestem Waszej opinii, czy rozwiązania
          prawne amerykańskie są lepsze od polskich ? Jankesi muszą być potwornie głupi,
          skoro dają sobie narzucać dyktat swoich prawników w sprawach gospodarczych.
          Może wynika to z wyboru - lepiej odzyskać 50% wierzytelności dzisiaj (i ją
          natychmiast zagospodarować) niż niepewne 95% za 30 lat ? Również w Polsce
          handlując długami stosuje się zasadę, że trudną wierzytelność można kupić za 10-
          50% nominału.

          Będę wdzięczny prawnikom Iusta Causa za informacje post factum świadczące o
          rankingu skuteczności działania - o wygranych (ew. przegranych) procesach
          sądowych, o skutecznie odzyskanych pieniądzach dla klienta i czasie realizacji
          zlecenia klienta. Poznacie Iusta Causa po owocach. Oby smacznych.
          • tomasz.urbas Re: Iusta Causa 06.05.05, 07:41
            Już wkrótce nie tylko informacje post factum...
            Uprawę zdrowych, dorodnych i ekologicznych owoców już wkrótce rozpoczynamy...
            Pozdrawiam
            Tomasz Urbaś Iusta Causa
            tomasz.urbas@wp.pl
    • mezenas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 10.05.05, 14:50
      Witam, z uwagą przeczytałem pochwalne peany na cześć Iusta Causa (czy może
      Lusta Causa), tylko, że plan marketingowy, rzekomo opracowany przez
      organizatorów przedsięwzięcia, polegający na werbunku lokalnych "zaufanych
      przedstawicieli" już od początku roku reallizuje Ritter von Schlesinger.
      Pełnomocnictwa podpisane, skargi sporządzone, w związku z ostatnim orzeczeniem
      TK nanoszone są poprawki i załączane nowe załączniki.
      To do nas zgłosili się właściciele oczekujący wygrania sprawy przed Trybunałem
      w Strasburgu, bowiem faktyczne wynagrodzenie pobieramy po wygranej sprawie, nie
      przed, a możemy sobie na to pozwolić, bo dochodzenie sprawiedliwości w
      Strasburgu jest bezplatne. Co do konieczności wyczerpania drogi krajowej -
      "omnia res est relativa" - wystarczy sięgnąć po orzeczenie w sprawie
      Zwierzyński verso Polska, i sprawdzić czy przypadkiem wyrok ECHR nie zapadł,
      mimo toczącego się postępowania przed sądem okręgowym. Reasumująć, od
      ostatniego orzeczenia TK, w terminie 6 miesięcy zdążymy wysłać znaczącą liczbę
      skarg, odszkodowanie jest niemal pewne, orzeczenie w sprawie Pani Hutten
      Czapskiej otwiera perspektywy na wystąpienie do Strasburga, natomiast druga
      wspomniana sprawa usuwa przeszkody. Jakie ?, art 35 Konwencji i 47 Regulaminu
      ECHR. My takze mamy swoją strategię i nie wszystko ujawnialiśmy. Pozdrawiam.
      mezenas z RvS Fundacja
      • tomasz.urbas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 11.05.05, 08:40
        1. "Nie wszystko ujawnialiśmy", bo ... się uczyliśmy, a jak się nie uczyliśmy
        to może dotychczas celowo wprowadzaliśmy naszych potencjalnych klientów w
        błąd...
        2. Przebieg nauki można sprawdzić na tym forum,
        3. Mimo nauk, do wiedzy ktoś jednak nie doszedl, niestety są takie przypadki...
        4. Odszkodowania dla właścicieli to nie doradztwo podatkowe.
        5. "Faktyczne wynagrodzenie pobieramy po wygranej sprawie", a co z
        wynagrodzeniem "niefaktycznym".
        6. Jesteśmy tak doskonale przygotowani merytorycznie, że zaskoczył nas wyrok TK
        i teraz musimy co nieco modyfikować, a nawet robić... załączniki! O Boże ależ
        przybyło pracy przez ten TK. Ale właściwie po co? Skoro kierujemy sprawę do
        Strasbourga (z pominięciem drogi krajowej!), a TK nie oceniał w wyroku z 19.04
        zgodności przepisów które obowiązywały niecałe 4 miesiące, a nie 10 lat (!) z
        Europejską Konwencją.
        6. Mamy takie zaufanie do naszych poglądów, że na forum logujemy się anonimowo.
        7. Nasi pełnomocnicy są jeszcze bardzie anonimowi i chyba jacyś tacy
        wirtualni... Przecież chyba muszą się zadowolić "faktycznym wynagrodzeniem" po
        wygraniu sprawy. A teraz wszystko jest takie bezpłatne...

        W przeciwieństwie do RvS my ujawnimy szczegóły organizacyjne i prawne
        przedsięwzięcia, w tym precyzyjne zasady wynagradzania PUBLICZNIE, jak tylko
        zapniemy wszystko na ostatni guzik. Nie praktykujemy nauki na barkach naszych
        przyjaciół, zwolenników i wszystkich klientów. Naszych rozwiązań nie wstydzimy
        się! Potrafimy połączyć satysfakcję naszych klientów, współpracowników, sukces
        finansowy, z działaniem dla IDEI - likwidacji skutków publicznej gospodarki
        lokalami i szczególnego trybu najmu.
        Pozdrawiam
        Tomasz Urbaś
        Iusta Causa Sp. z o.o.
        tomasz.urbas@wp.pl
        • mezenas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 11.05.05, 14:22
          Wyrok TK zamyka okres za który dochodzimy odszkodowania, wraz z
          uprawomocnieniem niekonstytucyjne przepisy przestają obowiązywać.
          Nie wprowadzamy klientów ani w błąd ani ie uczymy się na ich barkach sztuki
          prawnej. Jest nawet tak, że sprawy z którymi do nas się zwracają w wielu
          wypadkach nie nadają się do wystąpienia ze skargą z braku podstawowych
          dokumentów, np. decyzji o kwaterunku.
          Wynagrodzenie następuje po uzyskaniu odszkodowania, do tego momentu klient
          pokrywa tylko koszty kancelaryjne. Koszt przesyłki 150 zł , opłata kancelaryjna
          2500 zł (przy wystąpieniu grupowym), przy wystapieniu indywidualnym 5 zł + VAT
          od lokalu (zamiast 2500 zł)Co do pomijania drogi krajowej, nie my to
          wymyśleliśmy, to konieczność, inaczej nie zmieścimy się w terminie 6 miesięcy
          na wystąpienie ze skargą przed ECHR. Polski wymiar sprawiedliwości to atrapa
          sprawiedliwości, postępowania trwają latami a skutek jest nie warty wnoszenia
          sporu. "Połowa przepisów prawnych jest niekonstytucyjna" albo narusza prawa
          człowieka, nie są to moje słowa tylko przytoczone z artykułu Rzeczypospolitej a
          ja sie z tym zgadzam. Pozdrawiam i życzę jak najmniej guzików do zapinania.
          mezenas.
          • tomasz.urbas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 11.05.05, 15:37
            No proszę...
            Potwierdza się wszystko z dyskusji...
            Pozdrawiam
            • mezenas Re: odszkodowania dla właścicieli lokali kwaterun 06.06.05, 17:01
              Tak się zastanawiam, gdyby można było połączyć siły, nam brakuje wyczerpania
              drogi krajowej, to fakt, a Wam czasu na dotarcie do właścicieli, z którymi my
              już mamy kontakt. Gdybyście nie uzyskali nic w kraju, można by ruszyć do
              Strasburga. Sęk w tym, że Wy mozecie to też zrobić bez nas i co wtedy ?
              Poza tym ile potrwa proces przed sądem krajowym ?
              Po wyroku w sprawie Zwierzyńskiego zaistniały szanse na to, że Trybunał posunie
              się dalej i zneutralizuje całą niekonstytucyjną i antykonwencyjną "ochronkę",
              no i przyzna odszkodowanie. Co do tego pierwszego mam wątpliwośći, co do
              odszkodowania nie, ale to jeszcze pewnie potrwa. Teraz po zaskarżeniu sprawy
              Hutten-Czapska przez Rp, czego należało się spodziewać,nastąpi zapewne
              kompromitacja (nie pierwsza, nie ostatnia) rządu Rp na arenie Europy i dalej,
              niewykluczone, że pokonany nie będzie później stawiał już oporu i lawina skarg
              nie napotka oporu, oby...
Pełna wersja